Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
160.280.007 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1616 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Religia jest doskonałym środkiem antykoncepcyjnym. Niestety, działa tylko na umysły."
 Prawo » Prawo wyznaniowe

Opinia prawna ws. finansowania Świątyni Opatrzności Bożej [2]
Autor tekstu:

Redukcja idei budowy Świątyni Najwyższej Opatrzności, jej katolicyzacja nastąpiła w okresie międzywojennym. Na mocy ustawy z dnia 17.3.1921 r. o wykonaniu ślubu uczynionego przez Sejm Czteroletni, wzniesienia w Warszawie świątyni pod wezwaniem „Opatrzności Bożej", kościół miał mieć charakter ewidentnie katolicki. Nadzór nad wykonaniem ustawy miała sprawować komisja złożona m.in. ówczesnego Prymasa Polski, arcybiskupa warszawskiego oraz biskupa krakowskiego. Episkopat katolicki w trakcie prac konkursowych wyraźnie żądał za pośrednictwem kard. Aleksandra Kakowskiego, aby kościół pod wezwaniem Opatrzności Bożej odpowiadał pojęciu świątyni katolickiej, aby nie miał charakteru budowli świeckiej oraz odróżniał się wyglądem zewnętrznym od świątyń innych wyznań chrześcijańskich. Biskupi chcieli ponadto, by świątynia katolicka także wewnątrz miała wygląd katolicki. Wszystkie szczegóły kościoła miały uwzględniać, wyrażać i odzwierciedlać potrzeby kultu katolickiego, katolicką myśl i ducha. [ 8 ] To miała być budowla integralnie katolicka.

Zgodnie z ustawą z 7.3.1921 r. przy kościele rząd miał ufundować wieczyste stypendium mszalne, na odprawianie codziennej mszy świętej w intencji pomyślności państwa oraz za dusze Polaków, którzy zginęli za wolność ojczyzny. Przy kościele przewidziano grobowce dla zmarłych katolików, uznanych za zasłużonych przez Sejm RP. Czegoś takiego w ogóle nie przewidywała Deklaracja Stanów Zgromadzonych z 1791 r. ani projekt Jakuba Kubickiego. Po zakończeniu budowy kościół wraz z placem, zabudowaniami kościelnymi oraz funduszem stypendialnym miał być przekazany hipotecznie Archidiecezji Warszawskiej. [ 9 ] Reasumując należy stwierdzić, że ustawa z 17.3.1921 r. w sposób ewidentny odzwierciedlała koncepcję państwa wyznaniowego — katolickiego państwa Narodu Polskiego.

Warto także zwrócić uwagę, że Świątynia Najwyższej Opatrzności miała być pierwotnie, u schyłku XVIII w., sfinansowana ze środków społecznych, jako votum wszystkich stanów, a nie votum państwa, w szczególności króla czy Sejmu. W momencie uchwalenia Konstytucji 3 Maja skarb państwowy wykazywał istotne braki. Twórcy Ustawy Rządowej, a zwłaszcza król, wykorzystując entuzjazm społeczny związany z jej uchwaleniem, świadomie odwołali się do dobrowolnej hojności obywateli, a nie przymusowo egzekwowanych środków budżetowych. Dopiero ustawa z 17.3.1921 r. przewidywała całkowicie odmienny system finansowania budowy świątyni, tzn. z budżetu państwa, a jedynie ewentualnie subsydiarnie ze składek publicznych. [ 10 ]

Jeżeli zatem pragnie się w pełni urzeczywistnić idee twórców Konstytucji 3 Maja należy Świątyni Najwyższej Opatrzności nadać charakter ponadwyznaniowy, a koszty jej budowy winni dobrowolnie finansować obywatele. Wówczas może się to okazać miejsce integrujące naród polski — wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, a nie tylko osoby narodowości polskiej, wyznania katolickiego.

Aspekt społeczny

U podstaw decyzji izb parlamentarnych o przeznaczeniu 20 mln zł. na budowę Świątyni Bożej Opatrzności w ramach ochrony dziedzictwa narodowego znajduje się sprzeczny z oceną ustrojodawcy oraz rzeczywistością społeczną współczesnej Polski stereotyp, polegający na utożsamieniu polskości z katolicyzmem. Paradoksalnie taki stereotyp został wyrażony w art. I Ustawy Rządowej z 3.3.1791 r., w którym czytamy: „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta, rzymska, katolicka ze wszystkiemi jej prawami". Dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego ideałem była jedność wyznaniowa społeczeństwa w wierze katolickiej. Ów stereotyp jest także nad wyraz czytelny w ustawie Sejmu Ustawodawczego z 17.3.1921 r. o wykonaniu ślubu, uczynionego przez Sejm Czteroletni, wzniesienia w Warszawie świątyni pod wezwaniem „Opatrzności Bożej". Ten ideał był zarówno wówczas oraz jest współcześnie szkodliwą fikcją. Strona kościelna uparcie jednak prezentuje budowę tego katolickiego kościoła jako urzeczywistnienie narodowych zobowiązań — votum Narodu.

Tymczasem współczesny polski ustrojodawca dał wyraz w preambule Konstytucji z 1997 r. zgoła odmiennej, odpowiadającej rzeczywistości, pluralistycznej wizji Narodu Polskiego, jako wspólnoty równoprawnych obywateli, wyznających różne systemy światopoglądowe. „(...) my, Naród Polski — wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i powinnościach wobec dobra wspólnego — Polski" — tak charakteryzuje społeczeństwo polskie współczesna ustawa zasadnicza. Odpowiada to badaniom statystycznym. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, zebranych na podstawie zgłoszeń samych związków wyznaniowych, u progu nowego stulecia do Kościoła katolickiego należało 89,94% populacji kraju, natomiast poza związkami wyznaniowymi znajdowało się 7,8% ludności, czyli ponad 3 mln obywateli. [ 11 ]

Ani wierni Kościoła Katolickiego, ani tym bardziej społeczeństwo nie utożsamia się z ideą budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Badania opinii publicznej przeprowadzone przez największe polskie portale internetowe: Onet, Wirtualną Polskę czy Interię, dowodzą, że co najmniej 80 % respondentów jest przeciwna finansowaniu przez budżet państwa budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Są to zapewne w większości ludzie relatywnie młodsi, lepiej wykształceni, aktywni zawodowo, mieszkańcy większych miast. Sama idea Opatrzności Bożej wydaje się być dla polskich katolików zbyt abstrakcyjną, trudno poddającą się wizualizacji. Trudności budowy Świątyni Opatrzności Bożej kontrastują z sukcesem budowy bazyliki pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej w Licheniu.

Warto zatem przypomnieć hierarchii katolickiej oraz popierającym jej aspiracje parlamentarzystom Kan. 223 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Ze względu na dobro wspólne, przysługuje władzy kościelnej prawo, by wierni korzystali z umiarem z przysługujących im praw". Zatem biskupi, zwłaszcza Prymas z racji wspomnianego „dobra wspólnego" powinni negatywnie ocenić nadgorliwość katolickich posłów i senatorów, szczególnie, że środki budżetowe przeznaczone na finansowanie Świątyni Opatrzności Bożej pierwotnie miały być wydatkowane na cele oświatowe oraz związane z ochroną środowiska. Co więcej, Kościół dla zachowania właściwego sobie wizerunku oraz bezpieczeństwa w przyszłości powinien odmówić przyjęcia tej właśnie pomocy finansowej. Konstytucja Duszpasterska o Kościele w Świecie Współczesnym Soboru Watykańskiego II głosi: „nie pokłada jednak swoich nadziei w przywilejach ofiarowanych mu przez władzę państwową; co więcej wyrzeknie się praw legalnie nabytych, skoro się okaże, że korzystanie z nich podważa szczerość jego świadectwa, albo że nowe warunki życia domagają się innego układu stosunków". [ 12 ]

Aspekt prawny

Finansowanie z budżetu państwa budowy obiektów sakralnych to zjawisko charakterystyczne dla państw wyznaniowych. Obowiązek tego rodzaju przewidują akty ustrojodawcze niektórych państw islamskich np. Arabii Saudyjskiej.

Przyznanie dotacji na budowę katolickiego kościoła — Świątyni Opatrzności Bożej jest sprzeczne z wyrażoną w art. 25 ust.2 Konstytucji zasadą, że władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych obywateli. Władze publiczne, czyli zwłaszcza Sejm, Senat oraz Prezydent RP, powinny zachować neutralność w stosunku do różnych orientacji religijnych, czy szerzej światopoglądowych, występujących w społeczeństwie polskim i powstrzymać się od udzielania szczególnego wsparcia jakiejkolwiek spośród nich. „Przemieszanie władzy państwowej z religią, według opinii zbieżnej sędziego Blackmuna z Federalnego Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w sprawie Lee v. Weisman z 1992 r., może bowiem stanowić zagrożenie dla demokracji nawet wtedy, gdy nikogo nie zmusza się do uczestnictwa w obrzędach o charakterze religijnym. Gdy władze wyrażają choćby pośrednio aprobatę dla konkretnego wyznania, sugeruje to wykluczenie tych wszystkich, którzy nie podzielają faworyzowanych przekonań". [ 13 ]

Udzielenie wsparcia finansowego na budowę obiektu sakralnego jest nad wyraz czytelną preferencją na rzecz danego wyznania. Państwo pragnie wyznawcom danej konfesji, zwłaszcza jej hierarchii, ułatwić realizację aspiracji wyznaniowych, praktykowanie kultu. W przypadku budowy wspomnianej świątyni naruszenie zasady bezstronności religijno-światopoglądowej władz publicznych jest jaskrawe. Obiekt na polach wilanowskich ma mieć bowiem charakter monumentalny, manifestacyjny. Ma służyć nie tyle zaspokojeniu potrzeb religijnych katolików w zakresie miejsc kultu, stosownie do ich potrzeb, ale ma świadczyć o katolickim charakterze narodu i kraju, prezentować wizję jego dziejów interpretowaną przez pryzmat doktryny religijnej.

Naruszona została zasada wzajemnej niezależności państwa i kościoła wyrażona w art. 25 ust. 3 Konstytucji, w jej wymiarze finansowym. Dalsza realizacja inwestycji została uzależniona od wsparcia finansowego państwa, w szczególności od działań parlamentu — uchwalenia ustawy upoważniającej do wykorzystania rezerwy budżetowej. Naiwnością jest sądzić, że działania izb parlamentarnych są jedynie wyrazem głębokiej wiary czy pobożności parlamentarzystów wyznania katolickiego lub ich przywiązania do tradycji narodowej. Są one zapewne podyktowane także politycznym koniunkturalizmem, pragnieniem wpływu na postawę polityczną hierarchii katolickiej oraz przynajmniej części wiernych, dążeniem do uzyskania ich poparcia lub przychylnej neutralności. Tego rodzaju działania noszą znamiona próby politycznej instrumentalizacji Kościoła katolickiego.

Finansowanie z budżetu państwa realizacji projektu budowy Świątyni Opatrzności Bożej narusza zasadę równouprawnienia wyznań, wyrażona w art. 25 ust. 1 Konstytucji. Jest bowiem nadzwyczajnym uprzywilejowaniem Kościoła katolickiego, polegającym na wsparciu na szczególnych warunkach budowy jednej z jego sztandarowych świątyń. Żadne inne związki wyznaniowe w Polsce nie otrzymują wsparcia finansowego w takim wymiarze i na tak korzystnych warunkach jak Kościół większościowy.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Finansowanie Świątyni Opatrzności Bożej a Konstytucja
Kościół bez Opatrzności

 Zobacz komentarze (3)..   


 Przypisy:
[ 8 ] Referat I. Em. Kardynała Ks. Aleksandra Kakowskiego w sprawie projektowanej budowy świątyni „Opatrzności Bożej", wygłoszony w M.R.P. dnia 21 IV 1931 r., „Architektura i Budownictwo" 1932, nr 3 — 4, s. 68.
[ 9 ] "Architektura i Budownictwo" jw., s. 65.
[ 10 ] W budżecie na rok 1921 r. miano na ten cel zabezpieczyć kwotę 10 milionów marek, zob. „Architektura i Budownictwo" jw., s. 65.
[ 11 ] Wyznania religijne, stowarzyszenia narodowościowe i etniczne w Polsce 1997 — 1999, Warszawa 2000, s. 14.
[ 12 ] Sobór Watykański II. Konstytucje. Dekrety. Deklaracje, Poznań 1967, s. 605.
[ 13 ] S. Frankowski, R. Goldman, E. Łętowska, Sąd Najwyższy USA. Prawa i wolności obywatelskie, Warszawa 1996, s. 165.

« Prawo wyznaniowe   (Publikacja: 15-03-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Paweł Borecki
Doktor habilitowany, pracownik Katedry Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalność naukowa: prawo wyznaniowe. Autor artykułów i książek z zakresu prawa wyznaniowego.

 Liczba tekstów na portalu: 47  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Państwo laickie w świetle dorobku współczesnego konstytucjonalizmu europejskiego
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4653 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365