Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.949.056 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7361 tekstów. Zajęłyby one 29025 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4598 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Chrystus wypędził handlarzy ze świątyni. Potem handlarze zmądrzeli: przywdziali szaty kapłańskie.
« Felietony i eseje  
Kłopoty z instytucją - A.J. Heschel, J. Dupuis i I. Greenberg [3]
Autor tekstu:

Ten uśmiech Mesjasza posłużył Greenbergowi do wypracowania koncepcja Jezusa jako „mesjasza, który poniósł klęskę" (faild messiah) a więc jednego z wielu mesjaszy żydowskich. Jego koncepcja, powiedzmy to od razu, spotkało się z rezerwą zarówno wielu Żydów jak i wielu chrześcijan.

Rabin Irvin Yitz Greenberg dał się poznać jako jedyny ortodoksyjny rabin, który podpisał głośny dokument żydowski z 2000 roku — odpowiedź na deklarację Soboru Watykańskiego II o stosunku do religii niechrześcijańskich Nostra aetateDabru Emet, szeroko komentowanego również w Polsce. Urodzony w 1934 roku przeszedł typową dla wielu rabinów amerykańskich podwójną edukację — najpierw studiował w ortodoksyjnym seminarium rabinackim a następnie obronił doktorat w Harwardzie. To podwójne wykształcenie stało się źródłem owocnego napięcia — jak pogodzić tradycyjny judaizm ortodoksyjny ze współczesnością. Poza tym niezwykle znaczącym doświadczeniem dla Irvinga Greenberga (znowu podobnie jak dla wielu amerykańskich teologów — nie tylko żydowskich zresztą) było odkrycie Holocaustu, głównie poprzez lekturę wstrząsających świadectw w Yad Vashem.

Najważniejszą z dotychczasowych książek Greenberga jest Żydowska droga. Jak przeżywać święta, w której przedstawił nie tylko świat żydowskich świąt, ale również swoją filozofię i teologię judaizmu. Uważa się za ucznia jednego z najwybitniejszych rabinów ortodoksji amerykańskiej — zmarłego przed kilku laty Józefa Sołowiejczyka. Jest członkiem i współtwórcą wielu stowarzyszeń żydowskich, których celem jest promowanie tradycyjnego judaizmu otwartego na wyzwania współczesności. W 1999 roku, wspólnie z Kardynałem Cassidy, wówczas Przewodniczącym watykańskiej Kongregacji do Spraw Dialogu z Judaizmem, otrzymał nagrodę Nostra Aetate w uznaniu za wkład w zbliżenie chrześcijan i Żydów.

Interesująca nas książka nosi znamienny tytuł, który jest jednocześnie jej przesłaniem Ocalić niebo i ziemię. Nowe spotkanie pomiędzy judaizmem i chrześcijaństwem (For the Sake of Heaven and Earth. The New Encounter between Judaism and Christianity, The Jewish Publication Society, Philadelphia 2004). Najbardziej poruszającym fragmentem tej części jest opowieść o spotkaniach z podziwianym mistrzem rebe Sołowiejczykiem, który w swoich pismach zdawał się wykluczać możliwość teologicznego dialogu judaizmu z innymi religiami, a zwłaszcza z chrześcijaństwem. Argumenty ucznia wyraźnie przekonały Sołowiejczyka, który dwukrotnie powtórzył — masz rację Greenberg. Jednakże rebe swej przychylnej opinii na temat możliwości dialogu z innymi religiami, w tym z chrześcijaństwem nigdy nie ogłosił publicznie, co przez bardziej zdyscyplinowanych uczniów jest interpretowane jako formalny zakaz! Szczególnie uderzyły mnie słowa nie wypowiedziane w rozmowie z rebe Sołowiejczykiem: „Osobiście czułem niepowstrzymaną potrzebę powiedzenia mu: Ale gdybyś tylko otwarcie powiedział to, co myślisz wówczas Żydzi mogliby się właściwie przygotować do dialogu. Teraz ortodoksyjni (Żydzi) będą interpretować twoje stanowisko jako zakaz dialogu, a wspólnota żydowska będzie jeszcze mniej zdolna do utrzymania rozmowy na właściwym poziomie. Niemniej jednak nie miałem serca czy odwagi by poddać go jeszcze większej próbie niż to uczyniłem". Jak tłumaczyć takie zachowanie? Jako błąd, słabość, strach? Nie sądzę. Po prostu cierpliwe czekanie na dojrzewanie czasu.

Spodziewany sprzeciw i oburzenie rabinów-kolegów nie powstrzymał Irvinga Greenberga od samotnego kontynuowania drogi dialogu z chrześcijaństwem. Interesujące, iż głównym argumentem za trwaniem na drodze dialogu były podobne trudności przeżywane w przez przyjaciół-chrześcijan. Znaki czasu, a może po prostu zwyczajny los proroka zwykle niezbyt chętnie widzianego przez swoich...

Greenberg powiada, że Holocaust jest nie tylko problemem żydowskim, jest również problemem chrześcijan. Wyznawcy obu religii mogę się z tego doświadczenia wiele nauczyć. I tak jak Żydom może grozić absolutyzacja Holocaustu, tak chrześcijanie mogą tę lekcję zlekceważyć. Wszystko wskazuje na to, że wielu z nich naprawdę tę okrutną lekcję historii wzięło sobie do serca. Więcej, jako religie odwołujące się do tego samego Boga, mamy szczególne i wspólne zadanie do spełnienia — mamy, każda religia na swój sposób, odpowiedzieć na zaproszenie skierowane przez Boga wiernego swemu przymierzu — przymierzu nigdy nie odwołanemu.

Patrząc na początki i na rozwój chrześcijaństwa, nie można zaprzeczyć, iż jest ono religią wyrosłą z wnętrza judaizmu. Analizując życie i dzieło Jezusa, w którym niektórzy Żydzi rozpoznali Mesjasza, nie można nie widzieć, iż jest On głęboko zakorzeniony w tradycji Biblii Hebrajskiej. Można również zrozumieć tych pierwszych uczniów, którzy sami będąc Żydami (nie było przecież jeszcze wtedy chrześcijan) rozpoznali w Nim spełnienie żydowskich marzeń o Mesjaszu, które były i są niezwykle istotnym wymiarem judaizmu. To prawda, że rozpoznany przez nich Mesjasz poniósł klęskę (failed messiah), ale prawdą jest również, iż rozpoznali oni w Nim inny wymiar mesjańskich obietnic, wymiar przekraczający oczekiwania czysto ziemskie — polityczne czy ekonomiczne. To rozpoznanie, zdaniem rabina Greenberga, nie było trafne. Dla niego Jezus mieści się w długiej tradycji mesjaszy, którzy ponieśli klęskę. Ich lista sięga Abrahama, który mimo obietnicy, iż stanie się ojcem wielu narodów, pozostawił tylko dwóch synów (Izaaka i Izmaela), Mojżesza, który nie tylko nie wprowadził byłych niewolników z Egiptu (jak im obiecał) do Ziemi Obiecanej lecz był świadkiem ich niewolniczej natury i śmierci na pustyni, sam zresztą również nie zasmakował słodyczy Ziemi Obiecanej. Podobny los spotkał wielu proroków by Jeremiasza tylko wspomnieć. Krótko mówiąc ziemska klęska to dla Żyda nie nowina ...

Czy to oznacza, iż chrześcijaństwo wraz ze swoją wiarą we wcielenie i zmartwychwstanie Jezusa jest religią fałszywą, podobnie jak fałszywym jest jego mesjasz? Tak twierdzili rabini, ale zdaniem rabina Irvinga Greenberga, mylili się! Chrześcijaństwo bowiem, na swój sposób realizuje zbawczy zamysł Boga niosąc poganom dobrą nowinę o Bogu Izraela — Stwórcy i Zbawicielu. Ogromny rozwój chrześcijaństwa sprawił, że nie tylko Nowy Testament, ale również Biblia Hebrajska jest znana niemal całemu światu. To prawda, że rozpoznanie w Jezusie z Nazaretu przez Jego uczniów oczekiwanego przez Żydów Mesjasza miało dla tych, którzy w Niego nie uwierzyli, fatalne konsekwencje. Jednakże, zdaniem Greenberga, te wszystkie przejawy niechęci, a nawet nienawiści wobec Żydów na przestrzeni wieków były dowodem złego rozpoznania, tak naprawdę były sprzeczne z przesłaniem miłości jakie głosił Jezus — mesjasz, któremu się nie powiodło, ale który głosił rzeczy zgodne z przesłaniem Tory.

Dzisiaj żyjemy w innych, nowych czasach. Holocaust, który odsłonił absurd nie tylko nienawiści do drugiego człowieka, ale i zgubne skutki obojętności na zło jakie go spotyka, powstanie po dwóch tysiącach lat niezależnego państwa Żydów i nowoczesność z jej odwróceniem się od religii (a raczej radykalne wyzwania kierowane pod jej adresem) to trzy najważniejsze czynniki, zdaniem Greenberga, zmuszające do przemyślenia na nowo tradycyjnego spojrzenia na siebie wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa. Musimy razem zastanowić się nad tym czego w tej nowej sytuacji oczekuje od nas nasz wspólny Bóg i jak winniśmy odpowiedzieć na zaproszenia przymierza, rozumianego w każdej z naszych religii na inny, a przecież nie wykluczający się wzajemnie sposób. Jedynym kryterium właściwej odpowiedzi będzie zaangażowanie się w udoskonalenie świata — tikun olam — każda z dwóch religii znajduje właściwe wskazania we własnej Tradycji, nie możemy też zapominać, że naszą wspólną (i zawsze za taką uznawaną!) Tradycję jest Biblia Hebrajska.

Zdaniem Irvinga Greenberga istniejący i zaakceptowany pluralizm religijny jest nie tyle smutną koniecznością, którą należy tolerować, ile raczej objawem bogactwa Boga i wiernego swemu przymierzu zawartemu z Noem i z całą ludzkością. Każda religia, a nawet idee świeckiej współczesności, są różnymi odpowiedziami na zaproszenie Boga-Stwórcy, skierowane do każdego człowieka. I akurat w tym okazuje się spadkobiercą nie tylko Abraham J. Heschla ale i Jacquesa Dupuis. A dla wszystkich trzech to nowe spojrzenie na własną tradycję i na tradycję odmienną od własnej było możliwe dzięki doświadczeniu, które jest jednym z imion nowoczesności.

*

Tekst ukaże się w tomie „Nowoczesnosc jako doświadczenie", pod red. R. Nycza i A. Zedler-Janiszewskiej, Kraków 2006. Publikowane w Racjonaliście za zgodą Wydawcy


1 2 3 

 Zobacz także te strony:
Obirek: Ojciec nieświęty
Ojciec Obirek nie lubi kremówek
Uczta agnostyczno-ekumeniczna
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Kompleks człowieka
Homo luminibus raptus, czyli sens życia raz jeszcze

 Dodaj komentarz do strony..   


« Felietony i eseje   (Publikacja: 06-04-2006 Ostatnia zmiana: 08-04-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Stanisław Obirek
Ur. 1956 r. Jeden z najbardziej znanych jezuitów polskich, znany m.in. ze swego zaangażowania w dialog międzyreligijny i z niewierzącymi. Studiował filologię polską, filozofię i teologię na uczelniach Krakowa, Neapolu i Rzymu. W 1997 roku habilitował się na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1976 roku wstąpił do zakonu jezuitów; w 1983 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Był profesorem w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum w Krakowie. Pełnił tam także funkcje kierownika Katedry Historii i Filozofii Kultury oraz prorektora. Przez cztery lata był rektorem Kolegium Jezuitów w Krakowie. Był także wieloletnim redaktorem naczelnym "Życia Duchowego" oraz twórcą oraz dyrektorem Centrum Kultury i Dialogu. Jest autorem książki "Co nas łączy? Dialog z niewierzącymi" (2002). Interesuje się miejscem religii we współczesnej kulturze, dialogiem międzyreligijnym i możliwościami przezwyciężenia konfliktów cywilizacyjnych i kulturowych. We wrześniu 2005 roku opuścił zakon jezuitów. Obecnie jest wykładowcą Uniwersytetu Łódzkiego.   Więcej informacji o autorze

 Liczba tekstów na portalu: 14  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Karol Wojtyła – Jan Paweł II
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4693 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365