Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.143.172 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7351 tekstów. Zajęłyby one 29006 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3597 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Friedrich Nietzsche - Antychryst
Anatol France - Kościół a Rzeczpospolita

Złota myśl Racjonalisty:
Respektuj interesy i potrzeby innych w takim samym stopniu, w jakim chciałbyś, by inni respektowali twoje własne.
 Filozofia » Etyka

Wartości w świetle dialektycznej metafizyki wyboru [3]
Autor tekstu: Wiera Paradowska, Ryszard Paradowski

Użycie cudzysłowu oraz takich określeń jak „względna" czy „instrumentalna" nie ma tu oznaczać, ze są to jakieś pseudo- czy antywartości; oznacza jedynie, że nie są to wartości uniwersalne, a tylko specyficzne, cząstkowe, często skądinąd jak najbardziej pożyteczne wartości. Użyteczne już to dla społeczności, bo, na przykład, utrwalające jej integralność, stabilność, warunki niezakłóconej reprodukcji, już to dla jednostki, pomagające jej, na przykład, w zaspokajaniu potrzeb.

Ogólny, konstytutywny dla bytu, „metafizyczny" charakter ma więc każdy akt uznania, ale nie każdy wytwarza byt tego samego rzędu. W szczególności podmiotowo-przedmiotowy wybór metafizyczny wytwarza i odtwarza struktury społeczne, hierarchie, formy panowania i uzasadniające je ideologie. Ujmując rzecz z odwrotnej strony, a więc nie od strony genezy wartości, lecz instytucji społecznych i form kultury powiemy, że o statusie ich (metafizycznym bądź tylko ontologicznym) decyduje zawarta w nich struktura. A struktura większości znanych uniwersalnych form regulacji kulturowej (chlubnym wyjątkiem jest tu prawo pojmowane jako gwarancja wolności), czyli zarówno religii czy ideologii totalitarnej, jak i na przykład reklamy jako współczesnej dominanty kulturowej) — jest niezmiennie podmiotowo-przedmiotowa. Tak więc w świetle metafizyki wyboru są to ideologie panowania i systemy dominacji. Swoją pożyteczną funkcję integrowania zbiorowości większość z nich realizuje osłabiając lub łamiąc, podmiotowo-podmiotowe relacje między jednostkami, dlatego z tworzeniem wartości mają tylko tyle wspólnego, że poza społeczeństwem nie mogą w ogóle istnieć owe tworzące wartości podmioty.

Czasy nowożytne obaliły niekwestionowane dawniej przekonanie, że kultura musi się koniecznie opierać na panowaniu. Etos obywatelski zrodził się w proteście przeciwko despotyzmowi, a więc przeciwko zasadzie przemocy w kulturze i polityce, której przeciwstawił żądanie uznania równości wszystkich uczestniczących w procesie politycznym podmiotów, gwarantowanej przez rządy prawa, rozumianego już nie jako wola władcy, ale jako umowa między tymi podmiotami [ 18 ]. Wkrótce ta początkowo tylko polityczna zasada wzajemnego uznawania się ludzi za podmioty zaczęła torować sobie drogę do innych sfer życia społecznego, powodując reorientację postaw ludzkich i masową zmianę zachowań. Filozoficznym wyrazem tej nowej orientacji stało się Kantowskie prawo moralne, w sposób może nieco zawiły, ale za to pozbawiony sentymentalizmu chrześcijańskiej zasady miłości bliźniego [ 19 ], głoszące obowiązek uznawania Innego ale także siebie samego za wartość, za podmiot. Ten na pierwszy rzut oka „utopijny" postulat zdobył sobie szybko powszechne poparcie, otwierając wiele frontów walki o uznanie człowieczeństwa Murzynów, kobiet, dzieci, o prawo każdej jednostki do własnego sądu sumienia, o wolność w granicach prawa. Medium i bazą tego nowego paradygmatu była początkowo wolna prasa, głównie jednak nowa dominanta kulturowa znalazła swoje oparcie instytucjonalne w niezawisłości sądów i wolności stowarzyszeń. W obrębie tej nowej dominanty stosunki między jednostkami regulowane są ich prawami ugruntowanymi w nowym standardzie kulturowym, a nie tylko w ogólnofilozoficznym (humanistycznym) fakcie bycia człowiekiem. Ten nowy standard kulturowy powoduje, że struktura panowania i posłuszeństwa nie może być więcej uważana za pierwotną, elementarną, naturalną strukturę stosunków międzyludzkich, a regulująca stosunki w ramach tej struktury zasada przemocy — za metafizycznie usankcjonowaną. Hierarchia nie zanika, ale z „naturalnej" staje się konwencjonalną, ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami, łącznie z prawem zmiany jej porządku, przysługującym — w ramach szerszej, prawno-konstytucyjnej konwencji — również osobom z niższych jej szczebli. W szczególności biały Europejczyk nie może już w sposób „naturalny" decydować o losie ras „niższych", rządzący — o losie rządzonych, katolicy o losie niekatolików, i w ogóle — jeden człowiek o losie drugiego człowieka. I nawet dorośli nie mogą już w sposób całkowicie dowolny decydować o losie dzieci.

Wszystko to oczywiście nie oznacza, że nie decydują. Po pierwsze dlatego, że dominanta kulturowa [ 20 ] — w tym wypadku religia i reklama — nie jest czymś bezosobowym; za jedną i drugą stoją określone interesy, zarówno indywidualne, jak i grupowe. Po drugie dlatego, że prawo jako dominanta kultury liberalnodemokratycznej jest szczególnego rodzaju wyzwaniem; niczego nie gwarantuje, jak inne dominanty, za cenę podporządkowania: oferuje więcej, bo oferuje wolność i godność, ale każe o nie walczyć — o ile nam na nich zależy.

*

Religia nie jest jedyną instytucją kultury, organizującą życie społeczne i dostarczającą masowej motywacji do życia, i na dodatek nie jest pewne, czy jest spośród tego rodzaju instytucji instytucją najlepszą. Mimo to publiczne wytykanie jej ideologicznego charakteru nie byłoby ani konieczne, ani potrzebne, gdyby nie uporczywe próby wpisania jej do europejskiej konstytucji (jak kiedyś socjalizmu i kierowniczej roli komunistycznej partii; jak Boga jako źródła wartości uniwersalnych — do konstytucji polskiej [ 21 ]) i uczynienia z niej tym samym ideologii obowiązkowej. Być może jednak Polska musi być państwem ideologicznym, skoro niektórzy prominentni socjaldemokraci okazali się kryptoklerykałami, a patentowani demokraci — klerykałami par excellence.

Streszczenie

W artykule podjęto próbę określenia relacyjnego pojęcia wartości w oparciu o metafizykę wyboru i jej podstawowe kategorie, takie jak 1) ja i nie-ja i wzajemny opór między nimi jako to, co dane w doświadczeniu metafizycznym (doświadczeniu pierwotnym, wyjściowym, a zarazem otwierającym możliwość wytworzenia bytu wyższego i bytu jako takiego); 2) wyboru przez ja i nie-ja sposobu traktowania siebie i swojego nie-ja albo jak podmiotów (poprzez wzajemne uznanie równych statusów), albo jak podmiotu i przedmiotu (ja — podmiotu i nie-ja jak jego przedmiotu, względnie ja — przedmiotu dla nie-ja jako podmiotu panowania) i 3) wytworzenia tym samym podmiotowo-podmiotowej struktury bytu-wartości (wzajemnego uznania równych statusów) oraz — jako części bytu-wartości i jako odmiennej zasady-wartości - podmiotowo-przedmiotowej struktury wartości użytkowej (panowania i posłuszeństwa). Wykazano, że chociaż Biblia (zwłaszcza Stary Testament) oferuje do wyboru obie te wartości jako wartości podstawowe, religia (w szczególności chrześcijaństwo) opowiada się po stronie posłuszeństwa jako wartości podstawowej, wzajemne uznanie równych statusów ("miłowanie bliźniego jak siebie samego) traktując jako wtórne wobec bezwzględnego posłuszeństwa Bogu i dezawuując sam wybór, uznawany za grzech, za upadek.


1 2 3 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Zło jako brak
Problem Zła

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (5)..   


 Przypisy:
[ 18 ] Odnosi się to w całej rozciągłości do sfery kultury, ufundowanej na zasadzie wzajemnego uznania równych statusów (na podmiotowo-podmiotowym wyborze metafizycznym).
[ 19 ] Ściślej — sentymentalizm cechuje przykazanie miłowania bliźniego, gdy jest ono podczepione do nakazu posłuszeństwa, a nie ze względu na archaicznie brzmiące słowo „miłowanie"; w swojej oryginalnej postaci (Kpł 19,18) przykazanie to jest kulturową formą metafizycznej relacji podmiotowo-podmiotowej.
[ 20 ] W sprawie dominant kulturowych zob. m.in. W. Paradowska, R. Paradowski, Typology of cultures and economy in culture, Hemispheres. Studies on Cultures and Societies, 2005, nr 18.
[ 21 ] Zob. R. Paradowski, Konstytucja RP z 1997 roku. Wartości podstawowe i zasady konstytucyjne. Studium z konstytucjonalizmu i religioznawstwa politycznego, Przegląd Religioznawczy 2004, nr 4.

« Etyka   (Publikacja: 11-01-2007 Ostatnia zmiana: 25-02-2011)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Ryszard Paradowski
Filozof (metafizyka, filozofia kultury, filozofia polityczna), rosjoznawca, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, Instytutu Ameryk i Europy, gdzie jest zastępcą dyrektora do spraw nauki i wykłada filozofię i filozofię kultury. Ostatnio opublikował książkę „Metafizyka i kultura. Repetycje kartezjańskie”, Wydawnictwo Centrum Studiów Latynoamerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2011 i artykuł Religia jako ideologia, w kwartalniku: Środkowoeuropejskie Studia Polityczne (1/2012, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu).

 Liczba tekstów na portalu: 9  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Definiowanie boga i człowieka w Księdze Rodzaju

Wiera Paradowska
Psycholog, pracownik naukowy Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych im. Fryderyka Skarbka w Warszawie.

 Liczba tekstów na portalu: 5  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Wspólnota czy społeczeństwo obywatelskie? Jednostki jako podmioty wyboru
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5196 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365