Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.043.651 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1916 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Połowy dokonał, kto zaczął.
 Społeczeństwo » Laicyzacja

Rozdroża dzisiejszej laicyzacji [1]
Autor tekstu:

Wiek XXI będzie wiekiem religii albo nie będzie go wcale.
Andre Malraux

Laicyzacja to szeroko rozumiany proces zeświecczania różnych dziedzin życia. Poczynając od epoki renesansu przemiany cywilizacyjne odzwierciedlają się w przeobrażeniach ekonomicznych, społecznych kulturowo-cywilizacyjnym etc. powodując daleko idące konsekwencje w zmianach życia publicznego, w świadomości społecznej, w systemie wartości tak jednostkowym jak i zbiorowym. Obiektywny charakter tego procesu uległ przyśpieszeniu w okresie rewolucji przemysłowej, a zwłaszcza w XX wieku. Niewątpliwym aspektem wzmacniającym te procesy jest rozwój i upowszechnianie idei humanizmu, wyrażających się w dążeniu do emancypacji świata spod wpływu religii, desakralizacja otaczającej człowieka rzeczywistości, jak również indywidualizacja codziennego życia.

Przeobrażenia laicyzacyjne związane z prawno-organizacyjną stroną przejęcia i zeświecczenia przez państwo narodowe instytucji, sfer czy przestrzeni podległych wcześniej kościołom bądź związkom wyznaniowym względnie ideologom religijnym określa się mianem sekularyzacji, pojęciem bardzo bliskim laicyzacji, ale o węższym zakresie.

Mówimy tu o procesach charakterystycznych dla kultury i cywilizacji Zachodu, zwłaszcza dla Europy Zachodniej, gdzie owe procesy, dążenia i rozwój myśli (a za nią i praktyki) ludzkiej spowodowały desakralizację przestrzeni publicznej, „odczarowanie" życia i myśli, a także przesunięcie sfery sacrum w płaszczyznę personalnych doświadczeń jednostki. Nie oznacza to, iż obumieranie religii (co miało miejsce w historii gatunku ludzkiego wielokrotnie) powoduje całkowity zanik indywidualnego i zbiorowego zapotrzebowania na sacrum w ogóle. Np. jak trafnie zauważył prof. A.Nowicki, nestor ruchu laickiego i wolnomyślicielstwa w Polsce, wybitny religioznawca i humanista, bóstwa religii helleńskiej - Afrodyta, Atena, Apollo — wciąż jeszcze działają inspirująco na wyobraźnię współczesnych twórców kultury, mimo że ich wyznawców trudno by dziś znaleźć. Tak więc wszystko to co zostaje "wytworzone w obrębie rozmaitych religii i posiada jakąś, myślową lub emocjonalną wartość" zostaje adoptowane do panteonu dorobku materialnego i duchowego człowieka, także do kultury świeckiej, laickiej, pozostającej dziś jak najdalej od konotacji sakralnych [ 1 ].

Z kolei J.Casanova, religioznawca i socjolog konserwatywno-liberalnej proweniencji, wykładowca New School University of New York twierdzi (w podobnie brzmiącym kontekście), iż postępująca "choć nierównomiernie sekularyzacja Europy jest niezaprzeczalnym faktem społecznym. Stale zwiększa się grupa Europejczyków, którzy zaprzestali regularnego uczestnictwa w tradycyjnych praktykach religijnych, zachowując jednocześnie swoje religijne przekonania" [ 2 ]. Jest to tzw. wiara bez przynależności. W tak rozumianej przez większość mieszkańców Starego Kontynentu — zwłaszcza w krajach „starej Unii" - tożsamości kulturowej, tworzące ją i przeplatające się wzajemnie elementy są zarówno laickiego, świeckiego, jak i religijnego czy teistycznego pochodzenia.

Badania przeprowadzone przez Centrum Politologii przy katolickim uniwersytecie w Leuven (Belgia) wykazały w 2006 roku, że we Flandrii (płn. Belgia) w ciągu ostatnich 30 lat 75 % wierzących — katolików — przestało chodzić do kościoła, tylko 8 % deklarujących się jako wierzący uczęszcza regularnie na coniedzielne msze, ale mimo to 65 % Flamandów deklaruje wiarę religijną. Podobnie zjawiska mają miejsce w Niemczech, choć tu ponad 70 % populacji deklaruje się jako osoby wierzące, a 1/5 to osoby głęboko wierzące. Równocześnie obserwuje się wzrost tendencji ortodoksyjnych i to nie tylko wśród muzułmanów zamieszkujących w Europie Zachodniej — przykłady z Francji, Niemiec czy Holandii gdzie przybywa osób fundamentalistycznie podchodzących do wiary religijnej (katolicy i protestanci) są znamienne [ 3 ].

Flamandzki liberał, socjolog i pisarz D.Verhofstadt na podstawie wspomnianych badań twierdzi, że laicyzacja społeczeństw zachodnich jest tendencją długotrwałą, stałą i cywilizacyjnie nieuchronną. Przytacza, dla potwierdzenia swej tezy, też takie zjawiska jak spadek liczby święceń kapłańskich, ilości chrztów, ślubów czy pogrzebów kościelnych itp. F.Savater, znany hiszpański etyk i filozof mówiąc, iż "szkoła publiczna ma uczniów informować, a nie formować nowych wierzących" oddaje clou oświeceniowego i racjonalistycznego sposobu funkcjonowania sfery publicznej w obywatelskim społeczeństwie zachodnim, wolnym, demokratycznym i pluralistycznym.

Jeśli opisujemy laicyzację jako określony zespół procesów przebiegających w ramach formacji cywilizacyjno-kulturowej zwanej łacińsko-atlantycką (choć należy tu podkreślić, że dotyczy to przede wszystkim Europy Zachodniej, bowiem po drugiej stronie Atlantyku procesy te przebiegały dawniej i zachodzą dziś inaczej oraz mają inny kaliber i odmienny wydźwięk) to należy przede wszystkim podkreślić wielowymiarowość ich zasięgu. Dokonują się one w następujących płaszczyznach życia: politycznej, socjologicznej, filozoficzno-psychologicznej i kulturowej.

W przestrzeni politycznej to nade wszystko świadoma działalność władz zmierzająca do wyeliminowania wpływu religii na życie polityczne i społeczne za pomocą określonych aktów prawnych, sekularyzacja szkolnictwa, pozbawianie przywilejów związków wyznaniowych itd. Dziś ze względu na powszechnie panującą demokrację, wolność sumienia i wyznania oraz standardy poszanowania godności jednostki owe działania są często zawoalowane i brak im ostentacji charakterystycznej dla epok minionych, choć Hiszpania pod rządami J.L.Zapatero wyłamuje się z tego modelu.

W sferze socjologicznej laicyzacja przejawia się w słabnięciu więzi religijnych wśród wyznawców, a przede wszystkim w spadku uczestnictwa w praktykach religijnych, zmianie norm etycznych i obyczajowych (głoszonych dotychczas przez kościoły i związki wyznaniowe, a uznawanych często za podstawę praktyki jurydyczno-administracyjnej poszczególnych państw) itd. Tu sporą rolę odgrywają też tendencje indywidualistyczne, anty-kolektywne i dezintegrująco-decentralistyczne (postępujące we wszystkich możliwie wymiarach życia).

Dziedzina filozoficzno-psychologiczna to przede wszystkim zmiany światopoglądowe oddziaływujące na postawy społeczne. Tu widać wyraźnie, że w wyniku opisywanych procesów następuje w świadomości człowieka przesunięcie od religijnego i mitologicznego sposobu opisywania świata oraz takiego postrzegania norm czy zachowań, ku interpretacji deistycznej, agnostycznej, indyferentnej — wreszcie ateistycznej. Podglebiem tych tendencji — we wszystkich zresztą wspominanych tu sferach — są przede wszystkim takie prądy umysłowe ostatnich epok i dekad jak: subiektywizm, scjentyzm, realizm teoriopoznawczy, sceptycyzm oraz oświeceniowy racjonalizm (zwłaszcza w wydaniu myśli francuskiego Oświecenia), a także (ale w trochę innym wymiarze): egzystencjalizm [ 4 ] i neopozytywizm [ 5 ].

W płaszczyźnie kulturowej laicyzacja to nade wszystko pokazywanie świeckiej strony życia, demitologizacja i zeświecczenie rzeczywistości poprzez zainteresowanie kultury, sztuki, muzyki, literatury doczesną stroną codzienności. To w tej przestrzeni dokonuje się najszerzej pojęta desakralizacja, zarówno w teorii jak i w sferze ludzkich wytworów materialnych. Postępujące „odczarowanie" otaczającego nas świata w świadomości zbiorowej oddziałuje bowiem na sferę indywidualną, a dzieła z dziedziny kultury są jak najbardziej takimi właśnie produktami.

M. Horoszewicz, wybitny znawca owej problematyki, religioznawca i pisarz uważa, że procesy desakralizacji rzeczywistości, laicyzacji i sekularyzacji życia społecznego dotyczą tak naprawdę tylko Europy Zachodniej (bo już kultury i przestrzeni publicznej w obrębie całej formacji kulturowo-cywilizacyjnej zwanej Zachodem — nie). Ta część Europy jego zdaniem jest „wysepką" w morzu namiętności religijnych, fundamentalizmów czy renesansu sacrum w życiu codziennym XXI wieku. Triumfalny powrót tych wartości w skali światowej, kosztem neutralności, prawnego rozdziału bądź naturalnej separacji sacrum i profanum jest absolutnym faktem ostatnich dwóch dekad. Składa się na to wiele przyczyn i aspektów.

Ostatni okres w historii gatunku ludzkiego obfitował w dramatyczne wydarzenia społeczne, spektakularne zmiany konfiguracji polityczno-społecznych w skali całego globu, dynamiczne przyśpieszenie rozwoju techniki i osiągnięcie w wyniku tego przez ludzkość niebotycznego poziomu technicyzacji życia (a co za tym idzie — i możliwości sprawczych). Niektóre modne wydawać by się mogło i apriorycznie brzmiące dotąd tezy zostały podważone, często wręcz zdewaluowane. Pojawiło się też na firmamencie światowego życia publicznego (zwłaszcza w przedmiocie kultów religijnych) kilka osobowości charyzmatycznych, o cechach przywódczych, wybitnie newsowych, które wykorzystały globalizację oraz koncentrację mediów i ich współczesną zdolność do kreowania określonych wizerunków wśród mas, do zaistnienia i skupienia uwagi tychże mediów na sobie oraz na wyznaniach, które reprezentowali. Myślę tu o trzech nader różnych osobach, reprezentujących trzy różne religie i sposoby ich praktykowania, ale mających jedno wspólne obok charyzmatu znamię — umiejętność przyciągnięcia na zasadzie „wash & go" światowych środków masowej komunikacji społecznej. To K.Wojtyła (jako Jan Paweł II), ajatollah R.Chomeini i po części Tenzin Gjatso (jako XIV Dalajlama).

Ci przywódcy zostali niemalże deifikowani za życia i to także w rzeczywistości cywilizacji łacińsko-atlantyckiej, która pyszniła się dotąd (w perspektywie stworzonej przez zachodnie media) osiągnięciami racjonalnego stylu życia oraz wynikającymi stąd zdobyczami techniki, kultury czy myśli ludzkiej. Ich kult często przybierał formy idolatrii [ 6 ], a wybuchy emocji, afektów, ekscytacji czy misteryjno-manifestacyjnego żalu po śmierci Jana Pawła II lub R.Chomeiniego przypominają relacje starożytnych autorów z przebiegu misteriów antycznych (Saturnalia czy Dionizja), bądź współczesne obrazy z Puri (Indie Południowe) gdy odbywa się tam popularne święto hinduistyczne ku czci Pana Wszechświata, Jagannathy. Pokazały siłę mitu, pokładów anty-racjonalizmu i namiętności quasi-religijnych, które stanowić mogą doskonały materiał dla newsowo-zorientowanych i skomercjalizowanych, globalnych mass mediów, będących zdawałoby się immanencją racjonalnej kultury Zachodu lecz dziś kierujących się jedynie siłą zysku, nie misją ani nie oświeceniowymi paradygmatami. To są m.in. jawne oznaki słabości mniemania o nieuchronności i stale postępującej laicyzacji życia społecznego na Ziemi.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Teraz inny laicyzm i ateizm
Perspektywy laicyzacji w Polsce

 Zobacz komentarze (5)..   


 Przypisy:
[ 1 ] A.Nowicki, "Religia a kultura", [w]: "Euhemer/Przegląd Religioznawczy", nr 3-4/141-142/1986, ss. 383-390
[ 2 ] J.Casanova, "Religia, europejskie tożsamości laickie, integracja", [w]: "Znak" nr 12/595/2004, s. 19
[ 3 ] Patrz - R.S.Czarnecki, "Fala fundamentalizmu", [w]: "Dziś" nr 7/202/2007, ss. 66-79
[ 4 ] Dotyczy to przede wszystkim dorobku J.P. Sartre’a (1905-80), M.Mearleau-Ponty’ego (1908-61) czy A.Camusa (1913-60)
[ 5 ] W tym przypadku chodzi zwłaszcza o myśl A.J.Ayera (1910-91) i R.Carnapa (1891-1970)
[ 6 ] Idolatria (grec. — eidolon = widmo, obraz Boga) stąd -eidolatreia czyli bałwochwalstwo; także — oddawanie czci boskiej idolom, wyobrażeniom lub symbolom bóstw.

« Laicyzacja   (Publikacja: 25-06-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław S. Czarnecki
Doktor religioznawstwa. Publikował m.in. w "Przeglądzie Religioznawczym", "Res Humanie", "Dziś", ma na koncie ponad 130 publikacji. Wykształcenie - przyroda/geografia, filozofia/religioznawstwo, studium podyplomowe z etyki i religioznawstwa. Wieloletni członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Mieszka we Wrocławiu.

 Liczba tekstów na portalu: 129  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Return Pana Boga
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5943 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365