Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
146.401.496 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7276 tekstów. Zajęłyby one 28689 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 3128 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Trzeba wyzwolić się ze strachu bogów i śmierci."
 Prawo » Prawa wolnomyśliciela

Apostazja czyli wystąpienie z Kościoła
Autor tekstu:

W jaki sposób osoba ochrzczona we wczesnym dzieciństwie po dojściu do pełnoletniości może wystąpić z kościoła katolickiego? Pytanie to słyszałem parokrotnie. Kiedyś zostało postawione pani adwokat mającej dyżur w nocnym programie „Radia dla Ciebie" przez jednego z dzwoniących słuchaczy i słuchacz ten nie otrzymał odpowiedzi.

Wyjaśniam więc jakie kroki winna podjąć zainteresowana osoba. Pierwszą rzeczą, której należysię dowiedzieć to informacja o tym na terenie której diecezji położona jest parafia, w której przyjmowało się chrzest. W świadectwie chrztu jest zawsze wymieniona nazwa właściwej parafii. Następne kroki polegają na zdobyciu adresu właściwej miejscowo kurii metropolitalnej i napisanie stosownego listu. Najlepiej taki list jest kierować na ręce kanclerza kurii, bądź ewentualnie biskupa ordynariusza. List taki jak wszelką urzędową korespondencję dobrze jest wysłać jako przesyłkę poleconą z potwierdzeniem odbioru. W wysyłanym liście należy poinformować o tym, że osoba występująca z kościoła posiadadwóch świadków. Muszą to być osoby pełnoletni i pełnoprawni członkowie kościoła katolickiego. Wskazane jest podanie nazwisk i adresów zamieszkania świadków. Świadkowie powinni się liczyć z tym, że podane o nich informacje mogą być sprawdzane w parafiach, w których aktualnie zamieszkują. Osoba występująca może załączyć kserokopię świadectwa chrztu. Można obok własnego, aktualnego adresu podać nazwę i adres parafii, w której się zamieszkuje. Znany jest mi przypadek zbierania informacji o osobie, która pragnęła być skreślona z listy ochrzczonych. Domniemuję, że czyniono to po to bydowiedzieć się czy list taki napisała osoba w pełni samodzielna i zdolna do składania oświadczeń woli (zdrowa i zrównoważona psychicznie).

Po otrzymaniu listu biskupstwo winno nadać bieg sprawie po czym w uzgodnionym terminie stawiamy się w towarzystwie świadków u proboszcza parafii. Sama procedura jest już bardzo krótka, po odczytaniu określonych formuł z kodeksu kanonicznego dotyczących głównie utraty praw kościelnych (np. nie można być świadkiem na ślubie katolickim, rodzicem chrzestnym) następuje wykreślenie osoby zainteresowanej z rejestrów kościelnych.

Prawo kościelne jest mimo modernizacji prawem archaicznym w pewien szczególnysposób czerpiącym ze wzorów rzymskich. W kościele katolickimchrzest jest sakramentem religijnych narodzin „dziecka bożego" we wspólnocie wierzących. Stąd też dla administracji wewnątrzkościelnej ma znaczenie miejsce(parafia) przyjęcia chrztu.


Od redakcji

Przykładowy list:

"Poświadczam przez ten dokument, że nie chcę być uważany za członka Kościoła Rzymskokatolickiego. W imię Praw Człowieka, żądam, by moje prawo do wolności religijnej było poszanowane: prawo do wyboru innej religii lub niewyznawania żadnej. Powodem dla którego opuszczam Kościół, jest fakt, że jestem osobą niewierzącą, więc moja dalsza przynależność doń pozostaje w sprzeczności z jego istotą i powoduje we mnie wyrzuty sumienia związane z fasadowością mojego dalszego pozostawania w Kościele, zwłaszcza, że od dawna nie uczestniczę w jego życiu — nie biorę udziału w nabożeństwach, procesjach, pielgrzymkach jak i innych formach praktyk religijnych Kościoła Katolickiego. Żądam także, by mimo tej decyzji, moje prawa jako obywatela i członka społeczeństwa nie były ograniczane, ani teraz ani w przyszłości. Co do religijnego wychowania moich (przyszłych) dzieci, zapoznam ich ze wszystkimi religiami, aby mogły, gdy będą dorosłe, swobodnie i świadomie wybrać tą, która będzie im odpowiadała, lub nie wybierać żadnej. Ja niżej podpisany, wykonuję mój akt apostazji w obecności dwóch świadków."

Należy pamiętać, że pozbawisz się tym sposobem śpiewów kościelnych i kapłana, który w innym przypadku zmówiłby stosowną modlitwę nad Twoim grobem, bowiem jak stanowi Kodeks kanoniczny: "Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy" (Kan. 1184)

*

Listy od Czytelników:

Przeczytałem artykuł o wystąpieniu z kościoła katolickiego. Sam z niego wystąpiłem, ale procedura była znacznie prostsza: w parafii, w której byłem ochrzczony poprosiłem o wydanie mi świadectwa chrztu, dla potrzeb kościoła (tu można powiedzieć ewangelickiego lub prawosławnego, albo innego, uznającego chrzty katolickie), gdyż chcę przyjąć nową wiarę. Po wypisaniu świadectwa chrztu, ksiądz robi notatkę w księgach parafialnych i koniec. Cała procedura trwa ok. 10 min.
Serdecznie pozdrawiam
Maciej Fotek (ONET)

*

Z naszych wskazówek skorzystał m.in. Andrzej Grząśko z Jastrzębia Zdroju...

Wypisałem się z kościoła według waszego wzoru i podaję jak to się odbyło...

Pismo skierowane do Kanclerza Kurii Biskupiej Diecezji Kaliskiej ks. dra Michała Kielinga:

Jastrzębie Zdrój, 19 IX 2003.

Oświadczenie woli — akt apostazji.
Poświadczam przez ten dokument, że nie chcę być uważany za członka Kościoła Rzymskokatolickiego. W imię Praw Człowieka, żądam, by moje prawo do wolności religijnej było poszanowane: prawo do wyboru innej religii lub niewyznawania żadnej.
Powodem dla którego opuszczam Kościół, jest fakt, że jestem osobą niewierzącą, więc moja dalsza przynależność doń pozostaje w sprzeczności z jego istotą i powoduje we mnie wyrzuty sumienia związane z fasadowością mojego dalszego pozostawania w Kościele, zwłaszcza, że od dawna nie uczestniczę w jego życiu — nie biorę udziału w nabożeństwach, procesjach, pielgrzymkach jak i innych formach praktyk religijnych Kościoła Katolickiego.
Żądam także, by mimo tej decyzji, moje prawa jako obywatela i członka społeczeństwa nie były ograniczane, ani teraz ani w przyszłości. Co do religijnego wychowania moich (przyszłych) dzieci, zapoznam ich ze wszystkimi religiami, aby mogły, gdy będą dorosłe, swobodnie i świadomie wybrać tą, która będzie im odpowiadała, lub nie wybierać żadnej.
Informuję, że zostałem ochrzczony w kościele pw. Nawiedzenia NMP, parafia Krzyżowniki, dekanat trzcinicki, w dniu 5 VII 1964 r. Obecnie należę do parafii św. Katarzyny w Jastrzębiu Zdroju.
Ja niżej podpisany, wykonuję mój akt apostazji w obecności dwóch świadków."

Odpowiedź z Kurii:

Kalisz, 2 X 2003. L.dz.1695/2003:

Szanowny Pan, Andrzej Grząśko...
W odpowiedzi na pismo z dn. 19 września 2003, uprzejmie prosimy udać się osobiście do Waszego Proboszcza celem odbycia rozmowy duszpasterskiej na tematy nurtujące Pana. Jednocześnie informujemy, że zgodnie z kompetencją wszelkie oświadczenia woli należy składać u Proboszcza aktualnego zamieszkania, który zgodne z dyrektywami własnego Biskupa nada sprawie właściwy bieg.
Modlimy się w Pana intencji.
ks. Michał Kieling
Kanclerz Kurii Diecezjalnej w Kaliszu.

Kolejne pismo zostało wysłane do parafii św. Katarzyny w Jastrzębiu Zdroju. Było to powyższe oświadczenie woli — akt apostazji, z załącznikami korespondencji z Kurią oraz odpisem świadectwa chrztu.

Dnia 10 października 2003 r. proboszcz tej parafii, w obecności zainteresowanego, wykreślił go z kartoteki parafialnej, wpisując adnotację: „Wystąpienie z Kościoła" (choć jednocześnie odmówił wydania potwierdzenia pisemnego). Proboszcz powiedział, iż informację o tym prześle do parafii miejsca chrztu.

Dla pewności, Andrzej Grząśko uczynił to samo ze swojej strony, informując, iż został przez proboszcza w Jastrzębiu Zdroju wykreślony z listy wiernych Kościoła rzymskokatolickiego, z załącznikiem kopii świadectwa chrztu. Informacja została przekazana celem dokonania odpowiedniej adnotacji w księgach parafialnych.

*

A oto relacja Mieczysława:

„zrzucenie z siebie kajdanów religijnego niewolnictwa to nie wszystko, chciałem jeszcze opuścić oficjalnie szeregi Kościoła, aby nie fałszować statystyk. Wszak Kościół określa liczbę wiernych na podstawie wzoru matematycznego: liczba chrztów — (liczba zgonów + liczba osób występujących z KK) = liczba wyznawców, W efekcie wszyscy ateiści, którzy nie wystąpili formalnie z Kościoła, są uważani za jego członków. Na szczęście odnalazłem w internecie artykuł pt. "Jak wystąpić z Kościoła Katolickiego?". Jeden jedyny, który udzielał konkretnych wskazówek. (...) Aby wystąpić formalnie z Kościoła Rzymskokatolickiego, należy:
1. Wystąpić do parafii, w której dokonano chrztu, o wydanie świadectwa chrztu.
2. Złożyć w parafii tożsamej z miejscem aktualnego zamieszkania wniosek o akt apostazji z uzasadnieniem (np. wyjaśniając, że wierzy się w coś innego, że dokonano aktu chrztu bez świadomej zgody zainteresowanego, etc.).
3. Do wniosku o akt apostazji należy dołączyć świadectwo chrztu i dane osobowe dwóch świadków — członków Kościoła Katolickiego, którzy nie utracili prawa do bycia świadkiem.
Artykuł „Jak wystąpić z Kościoła Katolickiego?" radził kierować pismo na ręce kanclerza kurii, lecz z mojego doświadczenia wynika, że wydłuża to procedurę (w telefonicznej rozmowie z kurią nakazano skierować je na ręce proboszcza parafii).
Nie jestem już członkiem KK: Z informacji zdobytych w internecie wynikało, że sam akt apostazji miał potrwać około 10 minut. W tym czasie ksiądz miał odczytać formułkę, że pozbawia mnie prawa do ostatniego namaszczenia, ślubu kościelnego, śpiewów kapłana nad grobem, bycia ojcem chrzestnym i wszelkich innych praw związanych z przynależnością do Kościoła, a na których mi nie zależało. Miał, ale proboszcz parafii pod którą podlegam, wystosował tylko wniosek o dokonanie wpisu, że wystąpiłem z Kościoła".


 Zobacz także te strony:
Jak zostać ekskomunikowanym
Wystąpienie
Stanowisko Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych ws. apostazji
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Akt apostazji
Jak zostać ekskomunikowanym

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (49)..   


« Prawa wolnomyśliciela   (Publikacja: 20-06-2002 Ostatnia zmiana: 30-01-2011)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Kolarzowski
Doktor habilitowany, adiunkt w Instytucie Historyczno-Prawnym Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Prawa i Administracji). Współzałożyciel i rzecznik prasowy PPS (1987 - luty 1988), zwolniony z pracy w IPiP PAN (styczeń 1987), współredagował Biuletyn Informacyjny Ruchu Wolność i Pokój (1986–1987), sygnatariusz platformy Wolność i Pokój (1985), przekazywał i organizował przesyłanie m.in. do Poznania, Krakowa, Gdańska, Lublina i Puław wielu wydawnictw podziemnych. Posiada certyfikat „pokrzywdzonego” wystawiony przez IPN w 2003 r. Master of Art of NLP. Pisze rozprawę habilitacyjną "U podstaw europejskiej filozofii praw człowieka. Narodziny jednostki w sferze publicznej i prywatnej w pismach Braci Polskich". Zainteresowania: historia instytucji życia publicznego i prywatnego, myśl etyczna i religijna Europy (zwłaszcza okresu reformacji). Bada nieoficjalne nurty i idee inspirujące kulturę europejską. Hobby: muzyka poważna, fotografia krajobrazowa. Autor książki Filozofowie i mistycy

 Liczba tekstów na portalu: 50  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Huig de Groot - świeckie polis i krawędzie czasu
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 609 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365