Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
170.904.261 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1231 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Doprawdy, nie imponują mi zbytnio ludzie, którzy oświadczają: "Spójrzcie na mnie! Jestem tak wspaniałym tworem, że wszechświat musiał mieć jakiś cel". Nie, wspaniałość tych ludzi wcale mnie nie olśniewa.
 Filozofia » Historia filozofii » Filozofia współczesna » Nietzsche

Nietzscheańska idea Kreislaufu – próba interpretacji [4]
Autor tekstu:

Wnioski

Nauka o wiecznym powrocie nie została nigdzie wyłożona w sposób systematyczny i uporządkowany. Pojawia się ona w różnych kontekstach filozofii Nietzschego. Czasami autor Jutrzenki traktuje ją jako najważniejszy punkt swej filozofii, by innym razem umieścić ją w tle, przy okazji omawiania innych kwestii. Zdarza się, że idea Kreislaufu rozumiana jest jako nowa wizja świata, jako myśl kosmologiczna, tłumacząca powstanie, rozwój i zanik świata. Innym razem Nietzsche widzi w niej doskonałe narzędzie afirmacji życia, by potem umieszczać ją w kontekście etycznych, antropologicznych, teologicznych lub historiozoficznych analiz.

Bez wątpienia myśl powrotu to jeden z najbardziej wieloznacznych i problematycznych punktów nietzscheańskiej filozofii. Wbrew pozorom autor Poza dobrem i złem postępuje dość konsekwentnie w nieustannym rewidowaniu charakteru Kreislaufu. Leżący u podstaw naszej świadomości irracjonalny żywioł, potrzebuje coraz to nowych wyznaczników ku swej afirmacji. Pojęcia, teorie, nauki, religie i wszelkie inne wytwory egzystencji człowieka, mają owy żywioł stymulować, dostarczając mu kryteriów za pomocą których może się on realizować. Nie chodzi zatem o prawdę, bo ta – zdaniem Nietzschego – nie posiada absolutnego obowiązywania, więcej: jest fikcją. Przypuśćmy, iż chcemy prawdy: czemuż nie nieprawdy raczej? I niepewności? Niewiedzy nawet? [ 48 ] – zapytywał autor Niewczesnych rozważań i konstatował – „Żądza prawdy wymaga krytyki – określmy zarazem swoje własne zadanie — trzeba wartość prawdy raz na próbę poddać w wątpliwość” [ 49 ]. Prawda o tyle jest pożądana, o ile „wpływa na wzmożenie życia – pisał filozof — na utrzymanie życia, na utrzymanie gatunku, może nawet na chów gatunku; i zasadniczo skłaniamy się do twierdzenia, iż najfałszywsze sądy są dla nas najniezbędniejsze” [ 50 ]. Czy myśl Kreislaufu – podobnie jak prawda – pełni rolę instrumentalną w filozofii Nietzschego? Czy jest ona „pokarmem” dla utrzymania, wzmagania i realizowania się życia? Przypuszczenie to wydaje się prawdopodobne, Nietzsche był przecież skrajnym indywidualistą, a myśl powrotu była nierozerwalnie związana z jego metodologią filozofowania.

A może rację ma Buczyńska-Garewicz? Może myśl powrotu to tylko ezoteryczne przeżycie filozofa, o którym opowiada on swemu czytelnikowi? Nie wydaje się to jednak do końca słuszne. Świadomość ciężaru myśli powrotu wymaga nowej istoty: nadczłowieka, który nie jest żadnym majakiem stworzonym przez Nietzschego w jego ciężkich chwilach rozpaczy — jak chciał choćby Stanisław Przybyszewski [ 51 ]. Idea nadczłowieka nie pojawia się nagle. Niemiecki myśliciel pracuje nad nią od samego początku swej filozoficznej aktywności [ 52 ]. Sylwetka wybitnej jednostki nie jest mu obca już w Narodzinach tragedii. Nieustannie ma ją na uwadze, ciągle ją tworzy i dookreśla. I mimo tego, że wizja wybitnego człowieka ulega zmianie, to posiada on swój rdzeń, który od samego początku do końca drogi filozoficznej Nietzschego jest nietknięty. Rdzeniem wybitnej jednostki są: jej niezależność wobec państwa, instytucji społecznych, spraw tłumu oraz możliwości twórcze w obrębie kultury. Nadczłowiek – którego niektóre cechy są niewątpliwie mocno osadzone w antycznych kanonach moralności dostojnego filozofa-wojownika – z pewnością nie należał do wyimaginowanych tworów Nietzschego, jego dewizą jest amor fati, światopoglądem zaś, wieczny powrót tego samego.

Ponadto idea Kreislaufu doskonale współgra z pozostałymi principiami filozofii autora Antychrześcijanina. Po pierwsze, staje się ona źródłem, z którego wypływają oryginalne wątki nietzscheańskiej filozofii. Dopiero w jej świetle jaskrawszego światła nabierają takie hasła jak: wola mocy, przewartościowanie najwyższych wartości, nihilizm, „śmierć Boga”. Przed rokiem 1881 koncepcje te są niewyraźne, lub wcale ich nie ma.

Po drugie, idea Kreislaufu jest dla Nietzschego narzędziem poznawczym pozwalającym lepiej zgłębić swoistość kultury starożytnej. „Na zakończenie kilka słów o świecie, do którego szukałem dostępu – pisał Nietzsche nie ukrywając swoich trudności związanych ze zrozumieniem świata starożytnych – do którego bodaj znalazłem nowy dostęp – o świecie antycznym” [ 53 ]. Nowy dostęp, o którym pisał filozof, to wypracowane przez niego pojęcia pozwalające wgłębić się i lepiej pojąć kulturę helleńską. Pojęcia te, to między innymi: dionizyjski, apolliński, wola mocy, stawanie się, konieczność i właśnie wieczny powrót tego samego, nawiązujący pod pewnymi względami do greckich wyobrażeń świata. Poza tym, Nietzsche nieustannie szuka potwierdzenia tez idei Kreislaufu w obiektywnym bycie, przyrównując myśl powrotu np. do biotycznych faz przyrody: „Wszystko idzie, wszystko powraca; wiecznie toczy się koło bytu. Wszystko zamiera, wszystko zakwita; wiecznie rok bytu bieży. Wszystko się łamie, wszystko znów się spaja; jednakie buduje się wieczne domostwo bytu. Wszystko się rozłącza, wszystko wita się ponownie; wiernem pozostaje sobie wieczne bytu kolisko” [ 54 ].

Po trzecie, myśl wiecznego wrotujest bazą, na podstawie której filozof może negować dualistyczną metafizykę, koncepcje postępu, linearny charakter dziejów, kulturę chrześcijańską i wartości obowiązujące w jej obrębie, takie jak: Bóg, dusza, współczucie, zbawienie, Sąd Ostateczny etc. To dzięki idei Kreislaufu autor Narodzin tragedii poddaje krytyce nauki moralne Jezusa Chrystusa przeciwstawiając im ekstatyczną wizję życia, jaką proponuje bóg Dionizos (symbol wiecznego powrotu).

Bibliografia:

  1. Berent W., Pisma rozproszone. Listy, Kraków 1992.
  2. Brzozowski S., Kultura i życie. Zagadnienia sztuki i twórczości w walce o światopogląd, Warszawa 1973.
  3. Buczyńska-Garewicz H., Metafizyczne rozważania o czasie. Idea czasu w filozofii i literaturze, Kraków 2003.
  4. Deleuze G. Nietzsche i filozofia, przeł. B. Banasiak, Warszawa 1993.
  5. Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, Warszawa 2004.
  6. Frenzel I., Nietzsche, przeł. J. Dziubiński, Wrocław 1994.
  7. Heidegger M., Drogi lasu, przeł. J. Gierasimiuk, Warszawa 1997.
  8. Heidegger M., Nietzsche, t. I, Warszawa 1998.
  9. Heidegger M., Nietzsche, t. II, Warszawa 1999.
  10. Hollingdale R.J., Nietzsche, przeł. W. Jeżewski, Warszawa 2001.
  11. Jaspers K., Nietzsche. Wprowadzenie do rozumienia jego filozofii, przeł. D. Stroińska, Warszawa 1997.
  12. Kucner A., Friedrich Nietzsche. Źródła i perspektywy antropologii, Olsztyn 2001.
  13. Kuderowicz Z., Nietzsche, Warszawa 1990.
  14. Moryń M., Wola mocy i myśl. Spotkania z filozofią Fryderyka Nietzschego, Poznań 1997.
  15. Nietzsche F., Ecce homo. Jak się staję – czym się jest, przeł. B. Baran, Kraków 1995.
  16. Nietzsche F., Jutrzenka. Myśli o przesądach moralnych, przeł. S. Wyrzykowski, Warszawa 1992.
  17. Nietzsche F., Listy, przeł. B. Baran, Kraków 1994.
  18. Nietzsche F., Ludzkie Arcyludzkie, przeł. K. Drzewiecki, Warszawa 1991.
  19. Nietzsche F., Poza dobrem i złem. Przygrywka do filozofii przyszłości, przeł. S. Wyrzykowski, Warszawa 1990.
  20. Nietzsche F., Tako rzecze Zaratustra. Książka dla wszystkich i dla nikogo, przeł. W. Berent,Poznań 1995.
  21. Nietzsche F., Wiedza radosna (La Gaya Scienza), przeł. L. Staff, Warszawa 1991.
  22. Nietzsche F., Wola mocy. Próba przemiany wszystkich wartości, przeł. S. Frycz i K. Drzewiecki, Warszawa 1993.
  23. Nietzsche F., Zmierzch bożyszcz. Czyli jak filozofuje się młotem, przeł. S. Wyrzykowski, Warszawa 1905.
  24. Nietzsche F., Z genealogii moralności. Pismo polemiczne, przeł. L. Staff, Warszawa 1990.
  25. Przybyszewski S., Wybór pism, Wrocław 1966.
  26. Żelazny M., Wieczny powrót i wieczne powracanie w filozofii Nietzschego, „Studia Filozoficzne”, Warszawa 1982, nr 11-12.

1 2 3 4 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Dokąd zmierza Opus Dei?
Obrona Nietzschego

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (10)..   


 Przypisy:
[ 48 ] F. Nietzsche, Poza dobrem i złem. Przygrywka do filozofii przyszłości, przeł. S. Wyrzykowski, Warszawa 1990, s.7.
[ 49 ] F. Nietzsche, Z genealogii moralności. Pismo polemiczne, przeł. L. Staff, Warszawa 1990, s. 185–186.
[ 50 ] F. Nietzsche, Poza dobrem i złem..., s. 10.
[ 51 ] Zob. w: Z psychologii jednostki twórczej. Chopin i Nietzsche w: S. Przybyszewski, Wybór pism, Wrocław 1966, s. 4.
[ 52 ] Nietzsche w swoich wczesnych pismach, będąc pod wpływem Ryszarda Wagnera i Artura Schopenhauera, był zwolennikiem teorii „geniusza”, który miałby podjąć zadanie odbudowy upadającej kultury. „Geniusz” w rozumieniu Nietzschego to reprezentant swego narodu, jego wybawca. To człowiek, który bierze na swe barki rolę tworzenia wyższej kultury. Źródło jego wielkości i siły pochodzi z dominacji instynktów nad umysłem, z przewagi schopenhauerowskiej woli życia nad rozumem i jego wytworami. Wraz z ukazaniem się książki Ludzkie arcyludzkie Nietzsche zaczyna tworzyć sylwetkę „wolnego ducha”. Jego atrybuty leżą w szeroko pojętej wolności. „Wolny duch” odrzuca wszelkie odmiany metafizyki, przesądy, zabobony i dogmaty religijne, jakimi kieruje się tłum. Na taki pogląd złożyły się nietzscheańskie inspiracje naukowymi teoriami Karola Roberta Darwina i Herberta Spencera. Dopiero po „geniuszu” i „wolnym duchu” pojawia się nad-moralny pan, duchowy arystokrata, zwieńczenie dotychczasowego człowieka, dookreślenie „geniusza” i „wolnego ducha”, pojawia się nadczłowiek.
[ 53 ] F. Nietzsche, Zmierzch bożyszcz. Czyli jak filozofuje się młotem, przeł. S. Wyrzykowski, Warszawa 1905, s 109.
[ 54 ] F. Nietzsche, Zmierzch bożyszcz. Czyli jak filozofuje się młotem, przeł. S. Wyrzykowski, Warszawa 1905, s 109.

« Nietzsche   (Publikacja: 12-12-2008 Ostatnia zmiana: 13-12-2008)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław Paweł Wiśniewski
Ur. 1981. Absolwent Filozofii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W latach 2003-2006 członek Koła Inicjatyw Filozoficznych w Olsztynie. W latach 2004-2006 członek Stowarzyszenia Ogólnopolskich Filozoficznych Organizacji Studenckich SOFOS. Obecnie na studiach doktoranckich w Toruniu.

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Wielowymiarowość filozofii Stanisława Brzozowskiego
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6250 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365