Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.031.504 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7331 tekstów. Zajęłyby one 28936 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 463 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Porządnymi ludźmi nazywa się zazwyczaj tych ludzi, którzy postępują tak jak wszyscy inni.
 Filozofia » Filozofia społeczna

Wielowymiarowość filozofii Stanisława Brzozowskiego [1]
Autor tekstu:

"Z mnóstwa szkiców stworzyć całość,
to się nie zawsze udaje nawet najlepszym".
Johann Wolfgang von Goethe [ 1 ]

I

W polskiej myśli filozoficznej [ 2 ] Stanisław Leopold Brzozowski zajmuje miejsce wyjątkowe. Gustaw Herling-Grudziński nazwał go „osobowością meteoryczną", posiadającą najważniejsze cechy wielkiego filozofia: wewnętrzny niepokój, pasję wyznawczą i intelektualną przenikliwość [ 3 ]. Niewątpliwie w określeniu tym zawarta jest zasadnicza część prawdy o Brzozowskim. Był on człowiekiem bezkompromisowym, myślącym i piszącym zgodnie ze swoimi przekonaniami, które nieustannie redefiniował, zmieniał, tworzył na nowo. Nie ukrywam, że właśnie ta cecha — ustalanie pewnego porządku rzeczy, a potem burzenie go — najbardziej w Brzozowskim mnie pociąga. Filozofii autora Legend Młodej Polski nie sposób zaszufladkować, zamknąć w jakichkolwiek ramach i stanowiskach [ 4 ]. Bo czy ktoś, kto miałby uchodzić za indywidualistę par excellence, za zwolennika prometeistycznej, nietzscheańskiej postawy, mógłby rzec: „Społeczne życie nasze jest pierwotną, pierwszą, jedyną, bezpośrednio daną nam rzeczywistością, wszystko inne jest już jej wynikiem" [ 5 ]. W kontekście tworzenia i twórczości Brzozowski pisał: „tworzyć trzeba tam, gdzie nie ma pod stopami oparcia. Z próżni wywieść wszystko" [ 6 ]. Ale z drugiej strony stwierdzał: „Ja nasze jest zawsze wynikiem, produktem: wytwarza się ono poza naszemi plecami [...] Gdy teraz usiłujemy na gruncie tego naszego ja pracować tak, jak gdyby stwarzało ono aktami swojej woli samo siebie z nicości, gdy usiłujemy żyć, opierając się na niem, jak na opanowanej przez nas podstawie, wpadamy w cały szereg sprzeczności i powikłań" [ 7 ].

U schyłku swego życia autor Idei był przekonany, że „Każda wiara w zbawienie człowieka musi być uniwersalna. Katolicyzm jest nieuchronny [...] Człowiek jest niezrozumiałą zagadką bez Kościoła. Życie ludzkie jest szyderstwem i igraszką, jeżeli Kościoła nie ma" [ 8 ]. Jednakże kilka lat wcześniej miał on zupełnie inne zdanie na ten temat: „Wszechmoc Boga wyrosła z ludzkiej niemocy, jego niezbadana opatrzność z ludzkiej ślepoty. Bóg dotąd rządził światem, dopóki pracą rządziła obca jej myśl, obca jej siła [...] Za pomocą Boga ludzkość demoralizowała siebie konsekwentnie. Idea Boga w historii była pasożytem wykradającym wszelką szlachetną siłę twórczego entuzjazmu. Była piorunochronem niewolnictwa i organem upodlenia" [ 9 ].

W analizach kategorii życia, przeprowadzonych przez Brzozowskiego, bez problemu znajdziemy wypowiedzi sprzeczne z jego ogólną ideą filozofii pracy. Pisząc o życiu, uważał je za najgłębszą rzeczywistość, za pierwotny pęd [ 10 ]: „żaden określony bóg, nie materya, nie dusza — pisał — wszystko to są już wytwory i wyniki. Życie zbiorowe je wytworzyło — ono jest ich istotną głęboką prawdą" [ 11 ]. Ale i odwrotnie, budując podstawy filozofii pracy autor Płomieni za punkt wyjścia i najgłębszą rzeczywistość uznawał nie życie, lecz właśnie pracę: „współmierność świata i pracy jest istotnie podstawą ostateczną, poza którą niema dla nas już właściwie gruntu" [ 12 ].

Brzozowski z jednej strony pisał, że nie sposób przystać na stanowisko subiektywizmu, ponieważ każdy człowiek uczestniczy w życiu, inaczej mówiąc, musi czerpać pewne środki do tego życia, subiektywista może się buntować wobec tez obiektywizmu, ale nigdy nie wyzwoli się on zeń całkowicie, ponieważ nigdy nie wyrwie się z obiektywnych praw życia, którym podlega. Ale z drugiej strony polski filozof stwierdzał, że „być obiektywnym znaczyłoby nie żyć — życie jest bowiem nieustannym, wojującym, tworzącym subiektywizmem. Obiektywizm oznacza zawsze sprzeniewierzenie się myśli życiu i ma w samem założeniu swem zarodki, które rozwijają się wraz z jego rozwojem i sprawiają, że każdy postęp czyniony przez to stanowisko jest wzmocnieniem błędu, a każdy przyrost wpływu stanowiska tego na samo życie jest przyrostem nieszczerości wewnętrznej, rozdwojenia i fałszu" [ 13 ]. Mistycyzm z kolei był dla Brzozowskiego „koalicją wszystkich niespójnych sił duszy" przeciw aktom woli. Mistyk znosi historię, neguje realność dziejową człowieka, szukając prawdy w swoim wewnętrznym życiu, lub w relacji z absolutem. Mistycyzm to „wieczne coś innego niż myślisz" [ 14 ] — pisał autor Pamiętnika. Krytyka ta nie oznacza jednak, iżby Brzozowski sytuował się na drugim biegunie stanowiska mistycyzmu, uważając się za wyraziciela głównych tez racjonalizmu, bo jemu też się dostało: „Racjonalista jest to człowiek, który niczemu w sobie nie daje się rozwinąć. Jego czujące ja rozwijając się staje się niebezpiecznem dla jego woli, jego wola, rosnąc, rani jego uczucie" [ 15 ].

Wielowymiarowość oraz bogactwo filozofii Brzozowskiego bardzo mocno widać w jego rozmaitych i błyskotliwych interpretacjach innych stanowisk filozoficznych. Każdego myśliciela — który zainteresował Brzozowskiego, budząc jego filozoficzny namysł — ten potrafił odczytywać i rozumieć w sposób bardzo szczególny, przez pryzmat własnych zainteresowań i projektów filozoficznych. Nigdy nie była to recepcja sensu stricto, ponieważ zawsze w oryginalny sposób redefiniowała i zabarwiała poglądy, do których się odnosiła, była wyjątkowo aktywna i twórcza. „Próżno szukać u Brzozowskiego wszechstronnych i zobiektywizowanych sprawozdań z cudzych koncepcji — pisał Andrzej Walicki — często natomiast znajdujemy u niego bardzo oryginalne, choć nieraz jednostronne ich interpretacje, zaskakującą trafność nieoczekiwanych zestawień i przeciwstawień, często nader kontrowersyjnych, ale zawsze uzasadnionych na gruncie jego własnej myśli" [ 16 ].

Czy filozofia Brzozowskiego jest eklektyczna? Zarzut ten nie wydaje się być słuszny. Autor Płomieni inspirował się wprawdzie wieloma koncepcjami, które były ze sobą sprzeczne i wydawałoby się nie do pogodzenia, ale robił to zawsze na bazie swoich zainteresowań i projektów filozoficznych, nie naruszając przy tym wewnętrznej spójności swej myśli. Filozofia była dla Brzozowskiego przede wszystkim tworzeniem, rozumiał ją jako powoływanie do istnienia nowych systemów wartości na bazie poprzednio już ukonstytuowanych. „Trzeba przypomnieć — pisał Brzozowski — że twórczość to nie jest kaprys, to nie jest bezwzględna nieokreśloność, lecz przeciwnie, wrastanie rzeczy nowych w stworzone już poprzednio" [ 17 ]. Myślenie Brzozowskiego można zatem nazwać sytuacyjnym. Brzozowski najpierw orientował się, jaka jest sytuacja, jakie systemy wartości najsilniej oddziałują w kulturze, jakie są ich błędy i walory, dopiero później przystępował do uzgadniania własnej myśli z już ustalonymi. „Imperatyw realnego myślenia wymaga zdania sobie sprawy z powstałej sytuacji oraz reguł, które nią rządzą — pisała Barbara Markiewicz — Tylko jasne ich poznanie wydaje się szansą na ocalenie tak sytuacji, jak i myślenia. To z sytuacji przecież wyrasta myślenie i powinno z nią być zgodne" [ 18 ].

II

Empiriokrytycyzm, mimo że stanowi gałąź pozytywizmu, dostarczył Brzozowskiemu argumentów przeciw samemu pozytywizmowi. Autor Legend... odrzucił fundamentalne jego założenie o rozstrzygającej roli doświadczenia w procesie poznawczym. Postulat filozofii naukowej Richarda Avenariusa, opierający się na czystym doświadczeniu, zakładający, że „Istnienie czegokolwiek mamy prawo uznać wtedy, kiedy doświadczenie do tego nas zmusza" [ 19 ], odrzucający wszelkie pojęcia metafizyczne, redukujący stany duchowe i psychiczne człowieka do biologicznego funkcjonowania organizmu, napotyka — zdaniem Brzozowskiego — na petitio principii. Autor Płomieni pisał: „Każdy stan duchowy zależy od pewnego układu nerwowego. Wiedza nasza o układzie nerwowym jest także stanem duchowym, a więc również zależy od pewnego stanu układu nerwowego, wiedza o której mowa jest stanem duchowym itp. słowem błędne koło i to nie do uniknięcia" [ 20 ].


1 2 3 4 5 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Śmiertelna spirala
Delegalizacja Obozu Narodowo-Radykalnego

 Zobacz komentarze (10)..   


 Przypisy:
[ 1 ] J. W. Goethe, Aforyzmy, przeł. S. Lichański, Warszawa 1984, s. 79.
[ 2 ] Praca ta nie ma ambicji szczegółowego przedstawienia jednego z zagadnień filozofii Brzozowskiego, lecz ukazanie wieloaspektowości poruszanych tematów przez autora filozofii Idei. Nie będziemy zatem koncentrować się na drobiazgowym omówieniu „indywidualizmu", „filozofii czynu" czy też „filozofii pracy" Brzozowskiego, a skupimy się na ukazaniu panoramy jego oryginalnych, a czasami wręcz zaskakujących, interpretacji innych kierunków i stanowisk.
[ 3 ] G. Herling-Grudziński, Nota o Brzozowskim w: S. Brzozowski, Filozofia Romantyzmu Polskiego, Rzym 1945, s. 5-12.
[ 4 ] Czesław Miłosz w taki oto sposób wyrażał wyjątkowość i niespotykaną wszechstronność Brzozowskiego: "W literaturze polskiej XX wieku nie znajdzie się pisarza o takiej skali i powadze zainteresowań. Górował on umysłowo nad wszystkimi sławami swojego czasu i to przesądza o jego wyjątkowej pozycji dzisiaj. Tacy pisarze jak Żeromski czy Reymont zostali , umieszczeni w swojej epoce, sklasyfikowani i nikomu nie przyszłoby do głowy zajmować się cenzurowaniem ich dzieł. Brzozowski nadal u wydawców, czy u tych co próbują o nim pisać, wywołuje trwogę i drżenie [...] Ciągle jeszcze każdy kto o nim pisze, już przez to że bierze pióro, wypowiada się za albo przeciw" w: Cz. Miłosz, Człowiek wśród skorpionów. Studium o Stanisławie Brzozowskim, Warszawa 1981, s. 48.
[ 5 ] S. Brzozowski, Legenda Młodej Polski. Studya o strukturze duszy kulturalnej, Lwów 1910, s. 117.
[ 6 ] S. Brzozowski, Kultura i życie. Zagadnienia sztuki i twórczości. W walce o światopogląd, Warszawa 1973, s. 386.
[ 7 ] S. Brzozowski, Legenda Młodej Polski..., s. 9.
[ 8 ] S. Brzozowski, Pamiętnik, Wrocław-Warszawa-Kraków 2007, s. 190.
[ 9 ] S. Brzozowski, Opętane zegary. Wybór publicystyki społeczno-politycznej z lat 1905-1907, Warszawa 1986, s. 102-103.
[ 10 ] S. Brzozowski, Legenda Młodej Polski..., s. 247.
[ 11 ] Tamże, s. 185.
[ 12 ] S. Brzozowski, Idee. Wstęp do filozofii dojrzałości dziejowej, Lwów 1910, s. 194-195.
[ 13 ] Tamże, s. 400.
[ 14 ] S. Brzozowski, Legenda Młodej Polski..., s. 486.
[ 15 ] S. Brzozowski, Idee..., s. 433-434.
[ 16 ] A. Walicki, Stanisław Brzozowski — drogi myśli, Warszawa 1977, s. 180-181.
[ 17 ] S. Brzozowski, Legenda Młodej Polski..., s. 139.
[ 18 ] B. Markiewicz, Co to znaczy myśleć realnie czyli o sytuacyjnym myśleniu Stanisława Brzozowskiego w: Kołakowski i inni, pod. red. J. Skoczyńskiego, Kraków, 1995, s.75.
[ 19 ] L. Kołakowski, Filozofia pozytywistyczna. Od Hume’a do Koła Wiedeńskiego, Warszawa 1966, s. 14. „Pozytywizm w szczególności — stwierdzał Leszek Kołakowski — w całej swojej historii zawierał ostrze polemiczne zwrócone przeciwko rozważaniom metafizycznym wszelkiego rodzaju, a więc przeciwko refleksji, która już to nie może w całości oprzeć swoich wyników na empirycznych danych, już to zgoła formułuje swoje sądy w taki sposób, iż dane empiryczne nie mogą im nigdy zaprzeczyć" w: Tamże, s. 18.
[ 20 ] S. Brzozowski, Idee..., s. 47.

« Filozofia społeczna   (Publikacja: 22-10-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław Paweł Wiśniewski
Ur. 1981. Absolwent Filozofii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W latach 2003-2006 członek Koła Inicjatyw Filozoficznych w Olsztynie. W latach 2004-2006 członek Stowarzyszenia Ogólnopolskich Filozoficznych Organizacji Studenckich SOFOS. Obecnie na studiach doktoranckich w Toruniu.

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Nietzscheańska idea Kreislaufu – próba interpretacji
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6888 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365