Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
200.144.689 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 306 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Demokrację różni od innych systemów politycznych nie psychologia rządzących, lecz mniej lub bardziej gęsta sieć kontroli społecznej nad ich poczynaniami.
 Tematy różnorodne » PSR » Ceremonie humanistyczne

Ślub humanistyczny po polsku [3]
Autor tekstu:

Konkluzje

Śluby humanistyczne kierowane są przed wszystkim do określonej zbiorowości społecznej — do niewierzących, deklarujących przywiązanie do pakietu wartości humanistycznych (zakładając, że taki spójny pakiet — trochę na wzór Dekalogu — w ogóle istnieje). Głównym powodem ich wprowadzenia było zapełnienie luki w podaży świeckich rytuałów. Można by na tym zakończyć i w podsumowaniu stwierdzić, że jakkolwiek rzeczywiście istnieje w Polsce zbiorowość osób, która znacznie częściej niż statystyczny Polak zdecyduje się na udział w humanistycznym rytuale przejścia, to jednak, z uwagi na ich niewielką reprezentację, w skali kraju jest to zjawisko o charakterze peryferyjnym, żeby nie powiedzieć marginalnym. Sądzę jednak, że istnieją przesłanki, aby pójść o krok dalej. Być może na pojawienie się w Polsce humanistycznych rytuałów można spojrzeć jako na odzwierciedlenie pewnego znacznie szerszego trendu, mianowicie postępującej sekularyzacji sfery rytuału, w tym i ślubnego, w Polsce. I to nie tylko w odniesieniu do niewierzących.

Świadczyłyby o tym wyniki badania Kontrowersje wokół różnych zjawisk dotyczących życia małżeńskiego i rodzinnego przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Społecznej w marcu 2008 roku na reprezentatywnej próbie losowej 1137 dorosłych Polaków (CBOS, marzec 2008). Wyniki niezwykle ciekawe. Interesujące w kontekście niniejszej pracy jest zwłaszcza zadane respondentom pytanie: „Ostatnio coraz więcej par decydujących się na małżeństwo zawiera wyłącznie ślub cywilny, rezygnując ze ślubu kościelnego lub odkładając go na późniejszy termin. Które stwierdzenie najbliższe jest Pana(i) poglądom?". Respondentom dano do wyboru 5 opcji odpowiedzi: pierwsza — najważniejszy jest ślub kościelny, który niesie ze sobą skutki prawne (tzw. konkordatowy), druga — wprawdzie ślub cywilny jest wystarczający, ale małżonkowie powinni zawrzeć również ślub kościelny, trzecia — rodzaj ślubu jest bez znaczenia, decyzja o nim powinna należeć do osób pobierających się, czwarta — ślub cywilny jest najważniejszy, ślub kościelny nie ma większego znaczenia i piąta — trudno powiedzieć. Rozkład odpowiedzi na poszczególne opcje wyglądał następująco: pierwsza — 33%, druga — 27%, trzecia — 32%, czwarta — 5% i piąta — 3%. Można wnioskować, że respondenci, którzy wybrali opcję czwartą rekrutują się przede wszystkim spośród zbiorowości niewierzących — nawet rozkład procentowy (5%) mniej więcej się zgadza (czynnikiem najsilniej różnicującym rozkład odpowiedzi jest poziom religijności mierzony częstotliwością uczestnictwa w praktykach religijnych). Zastanawia jednak bardzo duża ilość wyborów opcji trzeciej — aż 32%! Przecież zdecydowana większość tych osób to na pewno nominalni katolicy (nie może być inaczej skoro według wszelkich badań katolicy stanowią przynajmniej 90% populacji Polski). W sumie więc aż 37% Polaków deklaruje, że ślub kościelny wcale nie musi pieczętować małżeństwa. [ 11 ] Co więcej wśród zwolenników ślubu kościelnego dominują osoby w wieku 65 lat i starsze, mieszkańcy wsi i renciści, natomiast respondenci, którzy wybrali opcję trzecią to przede wszystkim osoby w wieku od 25 do 34 lat, osoby z wyższym wykształceniem, zwłaszcza pracownicy umysłowi niższego i wyższego szczebla oraz robotnicy niewykwalifikowani. Rozkład wiekowy wskazuje więc, że z czasem (zakładając, że nie zmienią swoich poglądów) odsetek Polaków przedkładających ślub cywilny nad kościelny będzie się powiększał.

Swego czasu Peter Berger (zob. 1997: 155-157) opisując procesy i mechanizmy sekularyzacji, jej zalążków dopatrzył się u samych podstaw różnych zachodnich tradycji religijnych, zwłaszcza w protestantyzmie. W przeciwieństwie do katolicyzmu, protestantyzm, zwłaszcza w wersji kalwińskiej, rezygnuje z ogromnej ilości środków religijnego oddziaływania, takich jak sztuka sakralna, sakramenty, kult świętych. Jak to ujął Berger: „w porównaniu z "pełnią" katolickiego uniwersum, protestantyzm jawi się jako radykalne ścięcie, zredukowanie do „esencji", kosztem ogromnego bogactwa religijnych treści" (tamże: 155). Protestantyzm, poprzez swoje ascetyczne samoograniczenie, sam siebie niejako skazał na szybką sekularyzację. To trochę tak, jakby twórcy kalwinizmu, przecinając kolejne nitki łączące człowieka ze sferą sacrum zanadto się zagalopowali i przecięli ich za dużo. Można tu snuć pewne analogie z sytuacją polskiej religijności. Choć rytuał religijny ma się nienajgorzej, to jednak Polacy stają się coraz bardziej selektywni w podejściu do wielu dogmatów i norm moralnych narzucanych przez Kościół katolicki. Systematycznie zmniejsza się odsetek naszych rodaków bezwarunkowo wierzących w chrześcijańską koncepcję Boga osobowego, w boskość Jezusa Chrystusa oraz w chrześcijańską wizję życia pośmiertnego (zob. Borowik, Doktór 2001: 95-124). Jeszcze większe zmiany mają miejsce w podejściu, zwłaszcza młodzieży, do nauk Kościoła w sferze seksualności.

Być może jest więc tak, że coraz częstsze i bardziej zdecydowane przerywanie poszczególnych nitek ortodoksji doktrynalno-moralnej nieuchronnie prowadzi Polskę w kierunku postępującej desakralizacji? Być może pojawienie się w Polsce ślubów humanistycznych można potraktować jako kolejną taką przerwaną nitkę.

*

Postscriptum redakcyjne

Z późniejszych ceremonii humanistycznych warto wymienić przede wszystkim ślub polsko-amerykański Lauren (24 lata) i Michała (27 lat) zawarty w Krokowej w dniu 6.6.2009. Polsko-amerykańskie małżeństwo mieszka obecnie w Niemczech. Była to pierwsza ceremonia humanistyczna w Polsce dwujęzyczna — polsko-angielska. Ceremonia rozpoczęła się utworem „Change the World" Claptona w wykonaniu mistrza ceremonii Michała Worgacza. Poezję miłosną czytała matka Lauren. Wyróżniającym się elementem ślubu była ceremonia piasku wprowadzona z inicjatywy młodych:

„Symbolem różnic między rodzinami wywodzącymi się z dwóch końców świata oraz ich odwiecznego połączenia niech będzie zmieszanie się ziemi z Gór Skalistych z piaskiem Morza Bałtyckiego. Tak jak złączy się ta ziemia, złączy się Lauren i Michał. Choć pojedyncze ziarenka nietrudne są do zidentyfikowania, razem stanowią nową wartość i rozdzielenie ich oraz przywrócenie do stanu poprzedniego nie jest już możliwe".

Wszyscy goście otrzymali prospekt ślubny opisujący ceremonię humanistyczną. Bardzo interesującym aspektem humanistyczno-indywidualnym w ceremonii był okolicznościowy magazyn ślubny w języku angielskim i niemieckim (wedding magazine ), w całości poświęcony Lauren i Michałowi oraz ich ślubowi. Magazyn, zredagowany z humorem, zawierał teksty dotyczące wyjątkowego miejsca ich ślubu, perypetii, zwłaszcza biurokratycznych, pasji młodych, o nich samych w codzinnym funkcjonowaniu oraz życiu zawodowym, trochę o małżeństwie, zwłaszcza humorystycznie, a całość okraszona dużą liczbą zdjęć.

Na końcu młodzi wypuścili dwa białe gołębie i rozpoczęło się wesele. [MA]

BIBLIOGRAFIA

 


1 2 3 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Czy wolno dyskutować o religii?
Za ślub humanistyczny… do więzienia

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (27)..   


 Przypisy:
[ 11 ] W badaniu tym nie ma co prawda mowy o ślubach humanistycznych, w związku z czym nie sposób stwierdzić jak respondenci odnieśliby się do tej opcji. Instytucja ślubu cywilnego, funkcjonująca w Polsce od wielu dekad, jest czymś powszednim i oswojonym, czego nie można powiedzieć o ślubie humanistycznym. Gwoli intelektualnej przyzwoitości nie można jednak również stwierdzić, że również i one, na wzór cywilnych, się w Polsce w przyszłości nie przyjmą.

« Ceremonie humanistyczne   (Publikacja: 09-06-2009 Ostatnia zmiana: 04-09-2013)

 Wyślij mailem..   
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław Tyrała
Asystent w Katedrze Socjologii Ogólnej i Antropologii Społecznej na Wydziale Humanistycznym AGH w Krakowie, autor książek: "O jeden takson za dużo" (2005), "Dwa bieguny ewolucjonizmu" (2007). Najlepszy absolwent Wydziału Humanistycznego UMK w Toruniu w 2005 roku. Stypendium w ramach programu „Mistrz” Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Członek Polskiego Towarzystwa Socjologicznego oraz European Sociological Association. Prowadzi badania socjologiczne polskich niewierzących.

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Kultury w kulturze czyli krótka historia potyczek humanistów ze ścisłowcami
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6588 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365