Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.143.986 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7298 tekstów. Zajęłyby one 28799 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2757 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Anatol France - Bogowie pragną krwi
Mariusz Agnosiewicz - Zapomniane dzieje Polski

Złota myśl Racjonalisty:
"Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział."
 Prawo » Prawa Człowieka

Prawa człowieka wobec wyzwań globalizacji [2]
Autor tekstu:

Krytyka prowadzona z tej płaszczyzny dotyka przede wszystkim praw socjalnych stanowiących pokaźną część Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ z 10.12.1948 r., a będących (jak wspomniano) fundamentem powojennego, zachodnioeuropejsko-północnoatlantyckiego porządku prawno-socjalnego. Są to przede wszystkim artykuły od 21 do 27 ww. Deklaracji [ 9 ]. Jednak najbardziej wymownym elementem jest tu ostatni (30) artykuł tego dokumentu: „… Żadnego z postanowień niniejszej Deklaracji nie można rozumieć jako udzielającego jakiemukolwiek Państwu, grupie lub osobie jakiegokolwiek prawa do podejmowania działalności lub wydawania aktów zmierzających do obalenia któregokolwiek z praw i wolności zawartych w niniejszej Deklaracji[ 10 ]. Oznacza on bowiem, że autorzy i sygnatariusze Deklaracji stworzyli jedną, niepodzielną i wzajemnie komplementarną całość w przedmiocie podstawowych Praw Człowieka. Można więc mówić o tym zbiorze zasad, iż jego wymiar jest ze wszech miar uniwersalnym z racji swego zakresu jak i biorąc pod uwagę jego humanistyczną wymowę.

Warto też mówiąc o uniwersalizmie Praw Człowieka zwrócić uwagę na tekst sporządzony przez Ośrodek Informacji ONZ w Warszawie. Uniwersalizm tych Praw zasadza się wg owego opracowania na trzech podstawowych filarach:

— podmiotowości (przysługującej każdej osobie ludzkiej z racji bycia człowiekiem)
— terytorialności (nie zależnej od kręgu cywilizacyjno-kulturowego)
— czasowości (trwającej mimo ewolucji społeczeństw i narodów) [ 11 ].

Obserwowane tendencje do dezintegracji, krytyki, a w rezultacie tendencja do sukcesywnego odchodzenia od powszechności Praw Człowieka wzmacniane są często przez media, zorganizowane korporacyjnie o globalnym wymiarze, dostarczających jedynie słusznej niepodważalnej wizji funkcjonowania świata oraz takiego opisu rzeczywistości. Na fali powszechnego krytycyzmu i prób podważania wszelkich autorytetów bądź swoiście pojmowanego anty-uniwersalizmu (oczywiście poza merkantylnie uzasadnianymi relacjami interpersonalnymi [ 12 ]) dochodziło często do deprecjacji i obniżania ich znaczenia. Jak mówi S.Huntington „……Globalne środki masowego przekazu to jeden z najważniejszych współczesnych przejawów potęgi Zachodu. Jego hegemonia w tej dziedzinie skłania jednak populistycznych polityków w krajach niezachodnich do potępienia zachodniego imperializmu kulturowego oraz do apelowania o zachowanie rodzimej kultury i jej integralności. Zdominowanie globalnej komunikacji przez Zachód rodzi w społeczeństwach niezachodnich niezadowolenie i wrogość wobec hegemonii[ 13 ].

Powolny demontaż tych humanistycznych i uniwersalnych zasad jest również na rękę wszystkim siłom konserwatywnym, tradycjonalistycznym, aparatowi przymusu w szeregu krajów i egoistycznie nastawionym tzw. „nowym elitom”.

Wybitnie źle Prawom Człowieka przysłużyło się ich wybiórcze, utylitarne stosowanie, traktujące je nie jako uniwersalną i omnipotentną ideę, poważnego i jednoznacznie brzmiącego autoramentu lecz narzędzie przeciwko czemuś, komuś albo dla doraźnych politycznych korzyści.

Stąd może brać się dziś wrażenie, iż erozja „państwa socjalnego” w demokracjach zachodnich i argumentacja uzasadniająca tę sytuację, jest prostą paralelą upadku komunizmu, będącego w swoim czasie realną alternatywą i swoistą konkurencją dla liberalnej demokracji. Współcześnie widać, że były to złudzenia. Tą hipotezę rozciągnąć można również na Prawa Człowieka (jako integralną część cywilizacji euroatlantyckiej), które swego czasu stanowiły mocny akcent walki Zachodu z „imperium zła”.

Coś co jest traktowane wąsko i utylitarnie nie może być jednocześnie pojmowane uniwersalnie i ponad czasowo. Ten aspekt na pewno przysłużył się erozji znaczenia Praw Człowieka na świecie.

Podsumowując należy stwierdzić, iż zaobserwowane odrzucanie Praw Człowieka następuje w dwóch płaszczyznach, w dwóch przedziałach. Pierwszy poziom zachodzi w formie negacji części tych Praw w kręgu neoliberalnego Zachodu. Dotyczy to lwiej części praw socjalnych i kulturowych, które są „nie po drodze” tendencjom ku dalszej liberalizacji gospodarki, permanentnej deregulacji rynku i trwałego obniżania kosztów pracy (tak eufeministycznie nazywa się proces wykluczania ludzi z dotychczasowego systemu i obarczania pozostałych – jeszcze zatrudnionych -nowymi obowiązkami bez dodatkowych gratyfikacji). Reprezentanci tego sposobu recepcji współczesnego świata uważają właśnie tę sferę Praw Człowieka za obciążenie dzisiejszych czasów jako relikt minionej epoki. Oczywiście negują w ten sposób uniwersalność owych Praw i ich humanistyczny wymiar.

Drugi wymiar negacji Praw Człowieka obserwujemy w kulturach nie-zachodnich. Są one postrzegane jako wyraz imperializmu kulturowo-cywilizacyjnego krajów Zachodu. Jak wspomniano na ten fakt wpłynęło m.in. ich utylitarne i krótkowzroczne stosowanie w przeszłości (wykorzystywanie dla doraźnych celów politycznych). Ich recepcja – mimo uniwersalizmu i humanizmu – wypada na niekorzyść, gdyż utożsamiana jest z glajchszaltyzacją i deprecjacją tego co lokalne, miejscowe, „Inne” niż powszechnie przyjęte mody, trendy czy idee. Pewien wpływ na taki stan rzeczy mają zapewne również procesy powrotu „do korzeni”, nawrót ku tradycjonalizmowi, konserwatyzmowi czy wręcz popularność fundamentalizmu religijnego, odradzaniu się dawno przebrzmiałych (jak się jeszcze niedawno wydawało) prądów jak ksenofobia, rasizm czy nacjonalizm – czy niewiara w sprawczą siłę postępu (postmodernizm). Te procesy widoczne są także w ramach cywilizacji Zachodu.

Prawa Człowieka w swym wymiarze zawsze stanowiły element walki progresywnie nastawionej części społeczeństw o lepszą rzeczywistość, o bardziej ludzki wymiar egzystencji jednostki, o sprawiedliwszy i równiejszy świat. Z czasem przyjęte zostały jako standard i wyznacznik demokratycznego porządku wolnego świata. Demokratycznie zbudowana zbiorowość pozostaje stabilna tylko wtedy, gdy jego obywatele czują i wiedzą, że liczą się prawa i interesy każdego, a nie tylko elit. Trzeba dążyć do tego, aby „samobójczy dotąd wyścig rynków światowych skierować na społeczne i demokratyczne tory i przekształcić globalizację niesprawiedliwości w rozwój na rzecz globalnej równowagi[ 14 ].

Wydaje się, że promocja cywilizacji zachodniej w skali całego globu, może w sposób bezkonfliktowy i ewolucyjny następować jedynie poprzez właśnie stawianie nacisku na uniwersalność i niepodzielność Praw Człowieka. Nie mogą one być jednak związane z polityką, ekonomią, jakimikolwiek zyskami czy przewagą kulturowo-cywilizacyjną. Rzecz w zwiększaniu solidarności i przywróceniu właściwej roli związkom zawodowym (teraz w skali globalnej). Jak zauważa E.Luttwak jeśli nie nastąpi jakaś zmiana w postrzeganiu współczesnej polityki i ekonomii przyszłość należeć będzie do populizmu, który „……Występuje pod różnymi postaciami w różnych krajach, a jego esencją jest zawsze to samo: rewolta niewykształconych mas przeciwko rządom elity, opiniom elity, wartościom elity jednomyślności elity w sprawach rządzenia państwem i gospodarką[ 15 ].

Dlatego tym większe powinno być obecnie znaczenie Praw Człowieka traktowanych całościowo, nie utylitarnie, biorąc pod uwagę zarówno niesione zagrożenia jak i samą istotę globalizacji. Światowy kryzys gospodarczy potwierdza tylko w swym dotychczasowym wymiarze gros prezentowanych w materiale zastrzeżeń i tez.


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Państwo w oczach filozofa
Śmiertelnie przerażeni zmianami klimatu

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (4)..   


 Przypisy:
[ 9 ] Tekst Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka [w]: Problemy etyki. Wybór tekstów , dz.cyt., ss. 221-230
[ 10 ] Tamże, s. 230
[ 12 ] Patrz – J.Rifkin, Wiek dostępu , Wrocław 2003
[ 13 ] S.Huntington, Zderzenie cywilizacji , Wrocław 1998, s. 72
[ 14 ] H.P.Martin H.Schumann, Pułapka globalizacji , Wrocław 1999, s. 278
[ 15 ] E.Luttwak, Turbokapitalizm , Wrocław 2000, s. 274

« Prawa Człowieka   (Publikacja: 18-06-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław S. Czarnecki
Doktor religioznawstwa. Publikował m.in. w "Przeglądzie Religioznawczym", "Res Humanie", "Dziś", ma na koncie ponad 130 publikacji. Wykształcenie - przyroda/geografia, filozofia/religioznawstwo, studium podyplomowe z etyki i religioznawstwa. Wieloletni członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Mieszka we Wrocławiu.

 Liczba tekstów na portalu: 129  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Return Pana Boga
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6612 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365