Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.715.250 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7299 tekstów. Zajęłyby one 28800 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 27 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Brakujące ogniwo między zwierzęciem i człowiekiem to właśnie my.
« Felietony i eseje  
Demokracja a zawłaszczanie [4]
Autor tekstu:

Odpowiedź przekonanego demokraty, nawet gdy jest bardzo ostrożnym realistą, podkreśla przede wszystkim wyższość działania nad niedziałaniem. W samym działaniu najsilniejszy nacisk kładzie na długoterminową, korygowaną doświadczeniem strategię — jako na warunek walki odpowiedzialnej, owocnej i z jak najmniejszymi stratami.

Wbrew potocznym opiniom, doświadczenie polityczne nie jest w stanie zastąpić strategicznych zasad i teorii z płynącym z nich nawykiem myślenia wariantowego. W szczególności, dobra znajomość mechanizmów władzy i zawłaszczania jest nie mniej ważna od przejrzystych doktryn efektywnej walki ujmowanej w aspekcie ludzkich decyzji, reakcji i postaw. Stworzona w Polsce i zaliczana do prakseologii, oryginalna doktryna skutecznej kooperacji negatywnej i pozytywnej, czyli walki i współdziałania, zasługuje na dalszą nad nią pracę także w obecnych warunkach politycznych. Jednakże w aspekcie walk społecznych będzie w wielkiej mierze ułomna, jeśli problematyka zawłaszczania, posiadania i własności będzie pozostawać poza jej zakresem. Podobnie ma się sprawa z programami tak zwanej ekonomii uczestniczącej: bez problematyki uspołeczniania władzy i jego związków z zawłaszczaniem nie zbliżymy się dostatecznie do rzeczywistości, a hasło uczestnictwa zawiśnie w powietrzu.

Czy punktem wyjścia nowoczesnej refleksji nad demokratyzacją globu będzie marksizm, czy ogólniejsza teoria, nie ma zasadniczego znaczenia. Rzecz w tym, by oparta na prodemokratycznym wyborze wartości strategia przystawała do rzeczywistości, nie pomijając spraw drażliwych. Gdy zawłaszczanie przez mieszkańców globu tych wszystkich dóbr, którymi muszą dysponować, by demokracja mogła się rozwijać, ulega tabuizacji, wszelkie dyskursy o demokratyzacji stają się kalekie i mało użyteczne. Najwyższy czas otworzyć umysły na prawdy systemowo niepoprawne.

Świadomość dialektycznego związku między władzą a zawłaszczaniem nie może nie znajdować odbicia w liście najważniejszych koniecznych zmian. Jest ona tyleż krótka, co imponująca trudnościami. Dekoncentracja wielkiego kapitału, jego uspołecznienie i niedopuszczanie do ponownej koncentracji — to punkt pierwszy i podstawowy. Oznacza on między innymi skuteczne pilnowanie tego, co winno stanowić własność wspólną — w przestrzeni miejskiej, w sferze kultury, w ożywionej i nieożywionej przyrodzie całej Ziemi. Zasoby słodkiej wody zajmują tu szczególne miejsce: przede wszystkim z przyczyn biologicznych, ale też jako symbol życiodajnych dóbr, do których mamy prawo bezwarunkowe. Wspominany wyżej dochód dla każdego człowieka na Ziemi, niezależny od wykonywania jakiejkolwiek pracy - to sprawa nie niższej rangi i symboliczna w podobny sposób; w aspekcie moralnym jest sprawą wysuwającą się na czoło przede wszystkim z tego powodu, że nikt się na świat nie prosi; lecz także w aspekcie demokracji ma wagę ogromną: jak bez dostatku wody pitnej, tak i bez wystarczających środków do życia — przypomnijmy tę oczywistość także w tym miejscu — trudno o czynne zaangażowanie polityczne. Między innymi z tego powodu nie trzeba się dziwić demokratom, gdy wielkie znaczenie przywiązują do żądań i roszczeń.

Bez postawy roszczeniowej szanse na zahamowanie dehumanizacji współżycia na Planecie nie mogą być wielkie. Lecz chodzi także o to, by zarówno roszczenia, jak i wyrastające z nich zawłaszczenia miały charakter fundamentalny. Dotyczy to także zawłaszczeń w sferze kultury — w myśleniu o świecie, w postawach moralnych i politycznych. Także tutaj dobru człowieka służą zawłaszczania nie jakiekolwiek, lecz odniesione do spraw zasadniczych. Tworzą je przede wszystkim: rzeczywista wiedza o społeczeństwie, zamiast utopijnej i fikcyjnej upowszechnianej przez konformistycznych naukowców i dziennikarzy, ekonomia budowana nie wedle zysku ponad wszystko, lecz na miarę potrzeb człowieka i ekosfery; i — oczywiście — humanistyczna etyka odpowiedzialności zamiast etyki autorytarnej, zakorzenianej po społu przez kościoły i ideologów wielkiego kapitału.

Media i szkolnictwo pozostające w rękach świeckich oligarchów lub — w wielu krajach — organizacji teokratycznych, czynią taką rewindykację nierealną. Mogą je odzyskać tylko społeczeństwa politycznie aktywne i budzące respekt władzy. Wysiłek wkładany w budowanie mediów niezależnych zadecyduje i o tym respekcie, i o kształcie nadchodzących zmian. Samo bowiem nadciągające nasilenie ruchów antysystemowych nie musi budzić nadziei: do uspołecznienia władzy przyczynią się tylko te ruchy, które jasną świadomość właściwie wybranego przez siebie celu połączą z działaniem energicznym wedle strategii odpowiednich do miejsca i czasu. Prawdziwie demokratyczne i demokratyzacji świata oddane media można poznać bodaj głównie po tym, w jaki sposób wyczulają odbiorców na sprawy strategiczne. Jak, zwłaszcza, mówią o niebezpieczeństwie popełniana błędów i zaniedbań kardynalnych.

Zamiast podsumowania

Mechanizmy zawłaszczania w jego związkach ze sprawowaniem władzy, stosowane przez mafie, globalny biznes i organizacje teokratyczne, winny mieć status wiedzy koniecznej i elementarnej zarazem. Nie tylko dla lepszej orientacji we współczesnej nam rzeczywistości, lecz także dla ofensywnej samoobrony jednostek i społeczeństw przed manipulacją, wyzyskiem i eksterminacją najsłabszych. Jak w początkach nowożytnej walki o demokrację, jednym z podstawowych wyzwań staje się znowu, prosta instruktywna teoria. Teoria, która unaocznia, że postępy biedy i nędzy, a także wojennej agresji, nie zostaną zahamowane bez ofensywnych roszczeń i zawłaszczeń ukierunkowanych na uspołecznianie władzy. Teoria, która poza tym przypomina raz po raz, że o jakości życia człowieka i jego współżycia z innymi decydują nie same piękne idee moralne oraz przejęci nimi uczciwi polityczni działacze, lecz również odpowiednia proporcja sił w społeczeństwach. I że o tej odpowiedniej proporcji stanowi przede wszystkim postawa polityczna obywateli działających solidarnie wedle rozumnych strategii.

Tekst napisany dla „Forum Klubowego"

W Jedlni Letnisku, 13 maja 2009


1 2 3 4 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Świat jako rzeczywistość wirtualna
Interpretacja portretu Kota Lullusa i Kasi

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (5)..   


« Felietony i eseje   (Publikacja: 08-09-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Drewnowski
Ur.1941, historyk nauki i filozof, były pracownik PAN, Akademii Lessinga i Uniwersytetu Technicznego w Cottbus, kilkakrotny stypendysta Deutsche Forschungsgemeinschaft i Biblioteki Księcia Augusta w Wolfenbüttel. Współzałożyciel Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Pracował przez wiele lat, w Polsce i w Niemczech, nad edycją „Dzieł Wszystkich” Mikołaja Kopernika. Kopernikowi, jako uczonemu czynnemu politycznie, poświęcił pracę doktorską. W pracy habilitacyjnej zajął się moralną i społeczną samoświadomością uczonych polskich XIV i XV wieku. Od 1989 r. mieszka w Niemczech, wiele czasu spędzając w Polsce - w Jedlni Letnisku koło Radomia, gdzie wraz ze Stanisławem Matułą stworzył nieformalne miejsce spotkań ludzi duchowo niezależnych z kraju i zagranicy. Swoją obecną refleksję filozoficzną zalicza do „europejskiej filozofii wyzwolenia”. Nadaje jej formę esejów, wierszy i powiastek filozoficznych.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 24  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Niezapomniane oko Polifema. Opowiadanie dla licealistów
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6774 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365