Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
201.059.319 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 409 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"
Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom I
Agnieszka Zakrzewicz - Papież i kobieta

Złota myśl Racjonalisty:
"Jeśli chcesz zaczynać rewolucję, to lepiej zacznij ją w swoim własnym domu i sposobie myślenia."
 Kultura » Antropologia kulturowa

Historia zła [2]
Autor tekstu:

Jeśli chodzi o męskich odpowiedników najważniejszymi byli Pan, Loki, Prometeusz, Dionizos i wspomniany wcześniej Arym. Historia Aryma (boga ciemności, otchłani i kłamstwa) stała się pierwowzorem historii upadku Lucyfera (nie Szatana), perski mit o Arymanie, zwanym Wielkim Wężem lub Panem Ciemności, który wystąpił przeciwko swemu rywalowi, bogu Słońca Ahurze-Madzi, Niebiańskiemu Ojcu (bracia bliźniacy) [...] Stracony z nieba Aryman kusił pierwszego mężczyznę i pierwszą kobietę, przybierając postać węża, a proroctwa głoszą, że zostanie ostatecznie pokonany na końcu Świata. [...] Arymanowi przypisywano stworzenie materialnego świata. [ 13 ]

Historia Aryma w dużym stopniu przypomina historię upadku Szatana. Jak wiadomo opisy biblijne czerpią z wielu wierzeń starożytnych, dlatego opowieści i mity zostają zmodyfikowane na potrzeby nowej religii. Widać to również na kolejnym przykładzie, dotyczącym podstępu Prometeusza, który oszukawszy Zeusa, oddaje mu wór kości i tłuszczu zamiast mięsa. Ta historia ma swoje odzwierciedlenie w wierzeniach Żydów. Jahwe jak Zeus otrzymał to, co gorsze, jednak wierzący odpowiadają, iż taka właśnie była jego wola. Jest jeszcze jeden powód utożsamienia tych dwóch postaci, mianowicie według Ewangelii Nikodema, Chrystus, zstępujący do piekła po Ukrzyżowaniu, miał przykuć Lucyfera do skały, co stało się przyczyną późniejszego kojarzenia szatana z Prometeuszem. [ 14 ] Najważniejszym powodem utożsamiania Lucyfera z tytanem jest ich „światło". Prometeusz przyniósł ludziom ogień (oczywiście w znaczeniu symbolicznym), Lucyferowi również przypisuje się „oświecenie" ludzkości. Obaj dali człowiekowi wiedzę, wyprowadzając ich na drogę ku rozwojowi i kultury.

Pierwowzór wizerunku Szatana, jako istoty z rogami, ogonem itp. pochodzi od postaci starożytnego satyra, a raczej ich władcy Pana — boga lasów, jak również nieokiełznanej płodności i rozpusty. Innymi pochodnymi bóstwami był choćby Hefajstos (jego zrzucenie z Olimpu oraz życie w podziemiach wulkanu), Dionizos, czy Priap. Od Neptuna zapożyczono trójząb, które przemieniono w widły. Utożsamiany był również z morskim potworem Lewiatanem, wężem oraz smokiem.

Dewiacje seksualne łączy kult fallusa oraz wiara w jego moc, który był szeroko praktykowany w kulturach starożytnych. Zachwyt nad płodnością, męską potencją, ogólnie z seksualizmem człowieka były łączone ze świętością. Posągi penisa stawiano koło świątyń, odbywały się doroczne święta, w których propagowano orgie. W starożytnym świecie istniała „święta prostytucja", domy publiczne były łatwo dostępne i chętnie odwiedzane. Maj był przede wszystkim miesiącem, gdzie seks i brak ograniczeń dominowały. Piątek był „dniem wielkiej Aruby/Europy/Freyji", co tłumaczy się na dzień Wenus. Wtorek był dniem „męskim" a oznaczał „bohatera" jak i „penisa". Ponieważ Lucyfer = gwiazda poranna określająca Wenus [...] piątek jako dzień Wenus uzyskał dodatkowo wymiar „diaboliczny". „Wenusjański" aspekt piątku nie był żadną nowością dla chrześcijan znających dobrze tekst biblijny — wspomina już o nim starotestamentowa historia stworzenia; szóstego dnia pojawił się człowiek (dniem pierwszym była niedziela), któremu Bóg wydał polecenie spełniania aktu płciowego: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się! (Rdz 1, 28)." [ 15 ] Jeśli faktycznie Bóg zezwala na akt seksualny, a jak potem się okaże, że został on zapoczątkowany również przez kuszenie „węża", historia zaczyna się komplikować. Jednakże, jeśli w Bogu skupia się zarówno dobro jak i zło, grzech pierwszych rodziców staje się świadomym Jego aktem.

Utożsamienie Lucyfera z Szatanem, odbyło się na zasadzie walki z pogańskimi rozpustami seksualnymi. Wszystko, co tyczyło się życia seksualnego starożytnych, rozpusty, zostało wykorzystane przez Kościół, ale nie jest on pierwszym, który chciał uregulować tę sferę życia. Maksyma głosząca, iż tam gdzie rządzą pragnienia erotyczne, nie ma miejsca na zdrowy rozsądek [ 16 ] liczy sobie dwa i pół tysiąca lat. Już starożytni Rzymianie wiedząc o tym antagonizmie przeciwstawili popęd seksualny, wyobrażony pod postacią bogini Wenus, rozumowi, reprezentowanemu przez bóstwo o imieniu Mens. Ta biegunowa różniąca się para, symbolizowała w religii chrześcijańskiej opozycję: „grzeszne ciało" — „niewinna dusza", ukształtowała i nadal kształtuje nasze poglądy na temat seksu, stawiając niejednego pobożnego czy „cywilizowanego" człowieka przed osobistym dylematem." [ 17 ]

Innym paradoksem może być fakt, że podczas gdy mezopotamska boska trójca zawierała pierwiastek kobiecy, składała się bowiem z księżyca-ojca, słońca-brata i planety Wenus-córki, z trójcy chrześcijańskiej element kobiecy został usunięty. Jego miejsce zajął (męski) Duch Święty, określany w językach semickich słowem ruh — „gołąb" — będącym formą żeńską. Gołąb, w chrześcijaństwie symbol Ducha Świętego, uchodził bowiem na Wschodzie za symbol bogini Wenus...Na Wschodzie gołębie były oczywiście świętymi ptakami Isztar, a stamtąd symbolika gołębia jako ptaka miłości (razem z samym zresztą zwierzęciem) rozpowszechniła się w całym ówczesnym świece. Grecka nazwa gołębia, peristera, zawiera imię Isztar. W Grecji gołąb poświęcony był Afrodycie, w Rzymie — rzeczywiście bogini Wenus. [ 18 ] Również Szechina czy Sofia posłużyły jako wzór dla Ducha św., oznaczały mądrość i są reinkarnacją wielkich bogini. To kolejne przykłady modyfikacji starożytnych mitów i wierzeń. Podwaliny pod monoteistyczną filozofię chrześcijańską położyli Platon oraz Arystoteles. Należy podkreślać te różnice, skupiając się właśnie na chrześcijaństwie, bowiem ta religia wpłynęła najbardziej na kształtowanie się wizerunku Diabła, jak i najwięcej z niego skorzystała.

Każdy ważniejszy bóg w religiach różnych kultur ma kobietę-boginię za towarzysza. I tak Jahwe — Aszerę, Adonis — Wenus, Ozyrys — Izydę, Chrystus - Marię Magdalenę (którą również określano tytułem „Lucyfer"). W pewnym okresie nawet Jahwe miał swoją żonę krwiożerczą ugarycką boginię miłości Anat, której atrybuty zlały się z jego atrybutami i z którą tworzył boską parę Anat-Jahu. [ 19 ].

Erotyzm został utożsamiony ze złem, kobieta jako kusicielka stała się przeklęta. Pozwoliło to zniewolić ją na wiele wieków. Kobiety zbuntowane były nazywane córkami Lucyfera, bo są „oświecone", a więc potępiane przez kościół. Swego czasu Gwiazda Poranna była przypisywana również św. Janowi Chrzcicielowi.

Lucyfer w chrześcijaństwie jest personifikacją koncepcji zła kosmicznego, kusi jako demon. Mimo, że nie ma z Szatanem wiele wspólnego, te dwa człony do XVI wieku będą zamiennie używane. Nawet współcześnie, nie każdy jest wstanie oddzielić te postacie. Syn Jutrzenki uosabiał wiedzę, poznanie, rozwój, słowem wszystko, co wiązało się z „oświeceniem". Jak to się stało, że tylko przez aspekt seksualny, został utożsamiany z tym co najgorsze?

Szatan

Imię Szatan pochodzi od hebrajskiego słowa satan, co oznacza „przeszkadzać", „sprzeciwiać się". Również związane jest z rdzeniem s-t-n, „być wrogiem", „prześladować". Arabskie słowo chitan oznacza diabła. Semantycznie Szatan to: „przeciwnik", „sprzeciw" lub „oskarżyciel". Inne interpretacje to „na przekór", „okoniem". Jego pierwsze imię brzmiało Belial, co oznacza „nieprzydatność", „bezprawie" (babiloński Baal), będący również synonimem zła pozostającego w opozycji do tego, co boskie. Innym jego imieniem był Astarot (Astaroth) postacią szpetnego anioła, który dosiadał piekielną bestię o wyglądzie smoka i trzymał żmiję w prawej ręce (związany był również z boginią Astarte/Isztar). Fenicjanie czcili boga much Baala, od którego pochodzi diabeł Beelzebub. Dla muzułmanów diabeł jest „Iblisem" lub „Szajtanem" — te arabskie terminy „pochodzą być może od rdzeni znaczących "być daleko" i „urodzić z gniewem". Pierwotnie był on jednym z niejednoznacznych moralnie, zmieniających formę dżinów, stworzonych przez Boga z ognia: [ 20 ] W islamie występuje postać Shaytana, kamieniowany symbolicznie podczas hadżdżu, corocznej pielgrzymki do Mekki. Innym terminem jest słowo „diabeł". Samo słowo „diabeł" pochodzi od sanskryckiego devi, które znaczy "bóg""Diabeł (diabolo) — „ten, który staje w poprzek", w sensie potocznym „oskarżyciel", „oszczerca", „wróg", jest greckim określeniem Szatana (również siaballein, co oznacza „dzielić"). Prawie zawsze poprzedzone ono jest rodzajnikiem, gdy oznacza księcia demonów. {P:21|A. M. di Nola, Diabeł, Kraków 1997, s. 168}

Inne nazwy własne: Abaddon, Apollyon, Asmodeusz, Azazel, Beemoth, Belzebub, Belial, Leviathan, Antychryst. W określaniu diabła swój wkład ma również natura, jako że często mówiono o szatanie: wąż, antyczny wąż, wąż, który zwija się w splot, smok, czerwony smok, potwór morski, wilk, gwiazda poranna, syn świtu. Jasno i wyraźnie mówi się o siłach i mocach szatańskich. O demonie mówi się, że jest aniołem otchłani, bogiem tego świata, księciem demonów, księciem tego świata, oskarżycielem naszych braci, nieprzyjacielem, kłamcą, ojcem kłamstwa, mordercą, kusicielem, złodziejem, a przede wszystkim złem. {P:22|M. Tosatti, Śledztwo w sprawie szatana, Warszawa 2006, s. 165}

Lucyfera utożsamia się z Szantanem, a jednak z tekstów biblijnych wcale nie wynika, jakoby Lucyfer miał być powszechnie znanym imieniem diabła. W Starym i Nowym Testamencie diabeł nazywany jest z greckiego satan i diabolo. [...] Tak wiec Paweł (2 Kor 11, 14) wspomina o szatanie upozowanym na anioła światłości. U ewangelisty Łukasza (10, 18) czytamy, że Jezus powiedział: „Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica". Jedynie prorok Izajasz (14, 12) mówi wprost: „Jakże to spadłeś z niebios, / Jaśniejący, Synu Jutrzenki?". [...] Wydaje się niemożliwe, aby wspomniane zdania przyczyniły się do rozpowszechnienia nazwy Lucyfer jako imienia diabła, tym bardziej, że znane były terminy diabolus i satan, przejęte potem zresztą przez języki nowożytne. [...] Utożsamienie Lucyfera z diabłem jest zasługą Kościoła. [ 23 ] Scalenie tych postaci dokonało się na przełomie I/ II w. n.e. przez filozofa i teologa Orygenesa, a utwierdził to św. Augustyn. Najważniejsze jest jednak, jak postać Szatana zmieniała się w stosunku do postaci Boga. Biblijny Jahwe zachowuje się jak Szatan, ma podobne preferencje i wygląda jak Szatan. [...] Jahwe nie był przedstawiany jako bóg etyczny i heros dobroci, lecz jako konglomerat namiętności, w którym widziano przyczynę istniejącego w świecie chaosu. Ten stary pogląd zachował się w Biblii Hebrajskiej. [...] Chcąc usprawiedliwić niegodziwe czyny Jahwe w oczach czytelników Biblii, autorzy jej późniejszych ksiąg wydzielili w Jahwe dwa odrębne aspekty: dobry stał się „Panem", a zła, mroczna strona, która stymulowała jego zachowania, stała się Szatanem [ 24 ] Właśnie w III w. p.n.e. Szatan zostaje przedstawiony jako działający samodzielnie bez Boga. Wcześniej realizował on Jego wolę, nawet, jeśli były to czyny nieświadome. Pojawia się teza, jakoby Diabeł był istotą umyślnie stworzoną przez Boga. Na początku świętej Istrii Izraela każde wydarzenie, tak dobre, jak i złe, było zawsze przypisywane Jahwe. Jak bowiem pisał Izajasz: „Tworzący światłość i tworzący ciemność, czyniący pokój i stwarzający złość; Ja Pan, czyniący to wszystko." (45, 7). Stary Testament traktuje zło jako karę za grzeszność człowieczej natury, jako formę gniewu bożego, stanowiącego przejaw mocy boskiej i sprawiedliwości wobec ludzi, którzy złamali na początku przymierze z Jahwe. [...] W takiej interpretacji zło to nie doświadczenie dopuszczane przez Boga, ale wynik działania istoty niezależnej od Jahwe, istoty stanowiącej pełną afirmację zła. [ 25 ] Szatan nie występuje w dualistycznym konflikcie z Bogiem. W księdze Hioba (tutaj Szatan pojawia się po raz pierwszy) określany jest jeszcze terminem opatrzonym rodzajnikiem — ha-satan („wróg", „przeciwnik"), i rzeczywiście, jest on na służbie u Boga, na którego dworze się objawia, aby działać jako wróg — nie Boga, lecz ludzi. [...] Mit szatana zostaje powiązany z grzechem Adama i Ewy, z drugiej zaś strony — z buntem aniołów wspominanym już w Księdze Rodzaju. [ 26 ] Pierwotnie słowo „diabeł" i „szatan" nie odnosiło się do upadłego anioła, czy też innej grzesznej istoty będącej poza nimi. Słowa te były używane jako przymiotniki do opisu osoby niegodziwej. Nawet Boga można było nazwać „szatanem". Słowa te łączono bezpośrednio z pojęciem grzechu, a te dotyczyło tylko ludzkiej natury i pragnień. Dopiero w historii Chrystusa Szatan staje się rzeczywistą i autonomiczną postacią, wrogiem wiary. Już nie uczestniczy w planie Bożym. Nawet Chrystus miał w sobie naturę „diabła" mówi się, że poprzez swoją śmierć wyzwolił się ze swego diabła-ciała, czyli z grzesznej część naszej natury. Nawet, jeśli Bóg pozawala na istnienie diabła, a on staje się ważną istotą w planie bożym, przeciwnikiem który musi być, gdyż groziło by to upadkiem wszelkiej wiary. Według nauki Kościoła szatan jest istotą konkretną, a nie symbolem zła. [ 27 ]


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Chrzest pingwinów
Czym jest nauka i dlaczego ma nas obchodzić?

 Zobacz komentarze (6)..   


 Przypisy:
[ 13 ] L. Picknet, Tajemna historia Lucyfera, Warszawa 2006, s. 33
[ 14 ] P. Oczko, Opracowanie [w:] Lucyfer, J. van den Vondel, Kraków 2007, s. 207
[ 15 ] G. i E. Rotter, Wenus, Maria, Fatima, Gdynia 1997, s. 144
[ 16 ] G. i E. Rotter, Wenus, Maria, Fatima, Gdynia 1997, s. 11
[ 17 ] Tamże, s. 11
[ 18 ] Tamże, s. 20
[ 20 ] P. Oczko, Opracowanie [w:] Lucyfer, J. van den Vondel,Kraków 2007, s. 42
[ 23 ] G. i E. Rotter, Wenus, Maria, Fatima, Gdynia 1997, s. 90
[ 25 ] S. Mrożek, Diabeł w kulturze polskiej, Warszawa-Kraków 1993, s. 16-17
[ 26 ] A. M. di Nola, Diabeł, Kraków 1997, s.154
[ 27 ] M. Tosatti, Śledztwo w sprawie szatana, Warszawa 2006, s. 165-166

« Antropologia kulturowa   (Publikacja: 12-09-2009 )

 Wyślij mailem..   
Wersja do druku    PDF    MS Word

Lucyna Nieuważna
Studentka drugiego roku filologii polskiej, specjalność medialna oraz kulturoznawstwo, członek Studenckiego Koła Naukowego Młody Menadżer.

 Liczba tekstów na portalu: 9  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Utopia to przyszłość
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6783 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365