Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.082.964 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4027 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"W świecie żyją dwie myśli: jedna, śmiało spoglądając w mrok zagadek życia, stara się je rozwiązać, druga uznaje tajemnice za niewytłumaczalne i w trwodze przed nimi, ubóstwia je. Dla jednej – nie ma nic niepoznawalnego, istnieje tylko jeszcze nie poznane, druga – wierzy, że świat na zawsze jest niepoznawalny."
 Filozofia » Historia filozofii

O traktacie logiczno-filozoficznym [2]
Autor tekstu:

Jak pamiętamy, Wittgenstein utożsamiał filozofię z analizą logiczną — to prawda, jednak konieczne jest także ujrzenie drugiej strony medalu. Działalność filozoficzna była dla Wittgensteina przede wszystkim czymś w rodzaju drogi do zbawienia, oczyszczenia, samodoskonalenia.

Co może łączyć logikę z mistyką? Odpowiedź jest prosta. Spoiwem tej nietypowej kombinacji jest filozofia. Należy wiedzieć, że wczesny Wittgenstein uznawał, iż filozofia składa się z dwóch części składowych, jakimi są: pełniąca funkcje fundamentu logika oraz nadbudowująca ją metafizyka.

Niczym psychoanalityk, sięgnijmy w głąb mroków przeszłości, by dowiedzieć się w jaki sposób narodziło się w umyśle Wittgensteina tak oryginalne stanowisko.

Okazuje się, że pośrednim sprawcą owych zapatrywań był autor głośnej książki pt. Płeć i charakter, Otto Weninger.

Weninger w dużej mierze oddziałał na młodego Wittgensteina, wpoiwszy mu przeświadczenie, że człowiek ma wobec samego siebie moralny obowiązek dążenia do geniuszu, do intelektualnego umiłowania prawdy i jasności.

Logika i etyka nie są : "w gruncie rzeczy jednym i tem samem tylko — obowiązkiem wobec siebie samego" („Płeć" I 273).

W powyższym zdaniu zawarty jest klucz do zrozumienia całej filozoficznej działalności Wittgensteina.

Odkąd pamięć sięga największym filozoficznym problemem jest pytanie o sens istnienia. Mimo rozmaitych interpretacji, mijające wieki nie przynosiły satysfakcjonującego rozwiązania - aż do momentu pojawienia się Ludwiga Wittgensteina i jego przełomowego odkrycia.

Tractatus logico — philosophicus to książka o tym, że — i dlaczego — sens życia jest niewyrażalny.

"Rozwiązanie zagadki życia w czasie i przestrzeni leży poza czasem i przestrzenią". Wytyczenie granicy sensownej wypowiedzi pociągnęło za sobą przewartościowanie dociekań logicznych.

W świecie wszystkie zdania, zarówno logiczne jak i etyczne, są równorzędne, dlatego sens świata i wartości muszą być umiejscowione poza światem. Mamy do dyspozycji tylko zdania sensowne, zatem wszystko co się da przez nie wyrazić jest oczywiste — nie ma pytania na które nie byłoby odpowiedzi. Taki stan rzeczy daje nam do zrozumienia, że gdyby nawet rozwikłano wszystkie zagadnienia naukowe, to nasze problemy życiowe pozostałyby nietknięte:

„6.43 Jeżeli dobra lub zła wola zmienia świat, to tylko jego granice, nie fakty: nie to, co da się wyrazić w języku."

Wittgenstein zarysowuje tu oparty na doświadczeniu mistycznym stoicki ideał moralny.

Świata nie da się odmienić, można się od niego jedynie wyzwolić. Człowiek nie może zmienić swojego losu, ale jest w stanie zmienić swój stosunek do losu.

„6.521 Rozwiązanie problemu życia rozpoznaje się po zniknięciu tego problemu ."

Rozróżnienie: mówienie/ pokazywanie jest sednem Traktatu. Nieuwzględnianie owej różnicy stoi u podstaw najpoważniejszych problemów filozoficznych.

Filozofia Wittgensteina jest zaciętą walką z quasi-metafizyką, czyli nieuprawnioną filozofią, która bezpodstawnie pretenduje do oddania w słowach tego, co mistyczne, czyli przekraczające ludzkie możliwości poznawcze. Zazwyczaj są to daremne starania- próby wyrażenia w języku tego, co niewymowne (nieskażone charakterem językowych konwencji), najczęściej kończą się fiaskiem. Zmaterializowana wartość absolutna (np. Piękno) nie jest już tą samą wartością, jej niepowtarzalne znaczenie zostaje doszczętnie spłycone — wówczas czar, urok oraz to, co mistyczne niknie.

Wittgenstein, jako filozof, chciał stać na straży Królestwa Nieskazitelnych Wartości, broniąc go przed destrukcyjną mocą dążeń niektórych myślicieli. Według Wittgensteina, aby zetknąć się z tym, co niewyrażalne, każdy człowiek, a zwłaszcza filozof zobowiązany jest wyzbyć się pragnienia posiadania wiedzy na temat tego, co mistyczne.

Tylko wówczas odzyska spokój i szczęście, a wtedy to, co absolutne objawi się mu w najjaśniejszym świetle, jednocześnie pozostając w strefie milczenia.

Należy zaznaczyć, iż nie same wartości znajdują się ponad granicami naszego języka. W zamyśle Wittgensteina wśród tego, co niewyrażalne było także miejsce między innymi dla: formy odwzorowania, znaczenia znaków, sensu zdań, formy logicznej zdania i rzeczywistości, reguł wnioskowania logicznego, czy też struktury myśli i świata.

Najpoprawniejsza metoda filozofii, przedstawia się następująco:

„6.53 (...)Nie mówić nic poza tym, co da się powiedzieć, czyli poza zdaniami nauk przyrodniczych — a więc nic poza tym, co z filozofią nie ma nic wspólnego; a gdyby potem ktoś chciał powiedzieć coś metafizycznego, wykazać mu, że pewnym znakom nie nadał w swoich zdaniach żadnego znaczenia. Byłaby to dla niego metoda niezadowalająca — nie miałby poczucia, że uczymy go filozofii — ale jedyna ściśle poprawna".

Diagnoza Wittgensteina wydaje się wstrząsająca — myśliciele mogą deliberować jedynie nad tym, co z filozofią nie ma nic wspólnego.

Czy w takim wypadku filozofowie są nadal potrzebni? Oczywiście że tak, tyle że nie jako twórcy wymyślnych teorii, lecz jako aktywnie działający obrońcy, strzegący zachowania nieskazitelnego charakteru tego, o czym trzeba milczeć.

Przedstawiając jasno to, co wyrażalne, filozofia winna wskazywać na to, co niewyrażalne.

Filozoficzna działalność jest i będzie nieustannie potrzebna, albowiem ludzie wciąż nie tylko wykazują skłonność mówienia czegoś metafizycznego, ale faktycznie coś takiego mówią.

Gdy wreszcie pojmiemy, czego powiedzieć nie można, zaprzestaniemy kolejnych prób wypowiedzenia tego, co TRANSCENDENTNE.

Do takich wniosków powinni dojść filozofowie. Prowadzeni ich pomocnymi wskazówkami, zyskamy szansę na ujrzenie świata z właściwej perspektywy.


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Bóg, który nienawidzi
Mundial w oczach mułły

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (20)..   


« Historia filozofii   (Publikacja: 11-06-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Kinga Jedynak
Tegoroczna maturzystka, finalistka olimpiady filozoficznej.

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Pewność jako elementarna forma życia
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7343 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365