 |
Chcesz wiedzieć więcej? Zamów dobrą książkę. Propozycje Racjonalisty: | | |
   |  |
 Złota myśl Racjonalisty: Nauka jest wielką republiką z wieczystem liberum veto, wedle którego głos jednego uczonego, gdy słuszny, zmusza do posłuchu wszystkich, naturalnie nie zaraz, ale ostatecznie zawsze. Więc w imię tych praw owej wielkiej republiki naukowej, stojącej ponad narodami, państwami, autorytetami, trzeba być cierpliwym. To nie oświata, to nauka. To nie popularyzacja lecz badanie. Jeśli ktoś mniema, że nie ma.. |  |
 |  |
|
|
|
 |
Czytelnia i książki » Recenzje i krytyki
Modlitwy waginy Autor tekstu: Grzegorz Andrzejczyk Bruno
Kilka dni temu miałem okazję przeczytać jedną z pozycji wydawniczych Czarnej Owcy Modlitwy waginy autorstwa Charlotte Roche. Zastanawiam się na ile przedstawiona w powieści główna bohaterka jest tworem literackiej fikcji a na ile uzewnętrznia poglądy, doświadczenia, marzenia i lęki samej autorki — obie są w zbliżonym wieku, obie mają córki i na tym nie koniec podobieństw jeśli choć trochę zagłębimy się w biografię Charlotte Roche.
Książka rozpoczyna się długim i dokładnym opisem małżeńskiego seksu oralnego a kończy jego zapowiedzią i otwarciem związku na nowego partnera. Czy jest to pozycja skandalizująca, obrazoburcza? Być może taka miała być w założeniach, dla części czytelniczek i czytelników z pewnością taką będzie. Choćby przez dialogi wewnętrzne bohaterki winiącej swoją matkę, feminizm, czy katolicyzm za wcześniejsze, niesatysfakcjonujące życie seksualne swoje jak i swojego męża. Kolejnym „punktem zapalnym" może być opis seksu analnego kilka godzin po zabiegu aborcji, czy bardzo liberalne podejście do prostytucji. Autorka z nieukrywaną atencją odnosi się na kartach swojej książki do prostytutek, drwi z ekologii — przejaskrawia proekologiczne zachowania ludzi.
W wielu momentach książka przypominała mi film Marka Koterskiego „Dzień Świra" — ta książka ma wiele z takiej konwencji przedstawiania rzeczywistości i ludzkich, wewnętrznych przeżyć. Jednak jest w niej mniej wysublimowanego, czarnego humoru charakterystycznego dla filmów tego reżysera.
Czy w czasie tej lektury czytelniczki odnajdą w głównej bohaterce siebie, czy stwierdzą, że w podobny sposób odbierają świat, życie lub choćby jego niektóre sfery? Warto sięgnąć po tę pozycję, by się o tym przekonać.
Czego zabrakło mi w tej książce? O ile „Modlitwy waginy" atakują pewne społeczne tabu dotyczące ludzkiej seksualności o tyle relacja głównej bohaterki z jej mężem wydaje mi się dość płytka i oparta głównie na seksie. Wspomina się co prawda o miłości i przyjaźni — jednak odnoszę wrażenie, że to tylko deklaracje a związek głównych bohaterów przypomina mi raczej w swojej konwencji emocjonalnej zjawisko określane jako „fucking friends". Z tego powodu również warto sięgnąć po tę pozycję — traktując ją jako swoisty punkt odniesienia dla własnych związków.
« Recenzje i krytyki (Publikacja: 11-09-2012 )
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 8332 |
 |