Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.132.782 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1944 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Dante - Biesiada
Emerich Coreth, Peter Ehlen, Josef Schmidt - Filozofia XIX wieku
Platon - Fajdros

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Powiedzieli im, że w kapitalizmie pierwszy milion trzeba ukraść, więc każdy zabrał się do roboty jak umiał."
 Tematy różnorodne » Inny punkt widzenia

Od antypsychologizmu do psychologii neurolingwistycznej [1]
Autor tekstu:

Między filozofią nauki a projektem badań mózgu

Wśród wielu gatunków żyjących na Ziemi tylko człowiek został obdarzony rozumem oraz wolą możliwą do podporządkowania rozumowi. Człowiekowi spośród wszystkich gatunków żyjących przypadła w udziale rola szczególna — jest samo poznającą się cząstką natury. Ta konstatacja na różnych etapach rozwoju filozofii prowadziła do ogromnych nieporozumień. Spór o kategorie na gruncie filozofii Arystotelesa, czy średniowieczny spór o uniwersalia, czy system G. Berkeleya to przejawy tych nieporozumień. W końcu Immanuel Kant w swoich krytykach, szczególnie w Krytyce czystego rozumu i Krytyce władzy sądzenia sformułował program kontynuowany później przez kilka pokoleń neokantystów nazwany psychologizmem, lub panpsychizmem. Zarysowanie filozoficznych implikacji związanych z psychologizmem i jego krytyką jest tłem na tle, którego zostanie ukazany rozwój dwóch zbliżonych do siebie dziedzin, wyrastających z wiedzy o naturze ludzkiego umysłu. Z jednej strony będzie to metoda neurolingwistycznego programowania w psychologii, z drugiej zaś, naeurologika. Metoda neurolingwistycznego programowania ludzkiej psychiki drąży krok po kroku bezmiar ludzkich doświadczeń, odkrywa prawa kierujące ludzką podświadomością. Naeurologika buduje w połowie naukową, a w połowie hipotetyczną wizję neuroprzestrzeni ludzkiej psychiki. Paralelność, dwutorowość, zmierzanie w tym samym kierunku mimo kompletnie różnych początkowych założeń wskazuje na konieczność zestawienia ich osiągnięć w kontekście post kantowskiej problematyki pan psychologizmu. Eksperymentalne i syntetyczne podejście do zagadnienia podświadomości człowieka znosi, bowiem pojęciowy rozbrat między poznającym podmiotem i obiektywnością przedmiotu poznania. Na miejsce tych starych pojęć filozofia powinna dopracować się nowego języka ujmującego poznanie, jako proces dynamiczny i ciągły. Rozwój obydwóch subdyscyplin ukazuje w sposób dobitny ograniczoność analitycznego rozumu i wyłanianie się na plan pierwszy nowego paradygmatu poznawczego.

1. Psychologizm i jego krytyka. Problem metodologiczny w filozofii nauki.

Przedstawiciele psychologizmu utrzymywali — mówiąc najogólniej — że, przedmiot badań dyscyplin filozoficznych przynależy do sfery zjawisk psychicznych, przeto ich problematyka sprowadza się w swej istocie do zagadnień psychologicznych. Psychologię uznano w tej sytuacji za podstawową dyscyplinę, której pojęcia i prawa powinny wyjaśnić wszystkie zjawiska. W szczególności psychologiczna interpretacja przedmiotu logiki za sprawą m. in. J. S. Milla i W. Wundta dominowała aż do końca XIX w., a w filozofii prawa nawet do drugiej wojny światowej. Zakładano, iż logika bada ludzkie myślenie, a więc procesy psychiczne, tyle tylko, że bada je z punktu widzenia jego poprawności. Tym samym psychologia zaczęła obejmować nauki takie jak logika i pokrewne jej nauki teoretyczno-prawne (np. filozofię prawa).

Proces ten widoczny jest także w dziedzinie teorii wartości. Filozofowie dość powszechnie uznają, że wartości determinują poznanie, że nie istnieją żadne gotowe fakty, ponieważ to, co nazywamy „faktami", nie jest niczym „danym". W pewnym sensie „ fakty" są tworzone przez wartości, ponieważ to wartości nadają kierunek naszym procesom poznawczym, wprowadzają porządek w bezładną masę bezpośrednich doświadczeń i w ten sposób umożliwiają nam konstruowania „faktów". To, co widzimy jako fakt, jest w rzeczywistości produktem wysiłków poznawczych skupionych na osiąganiu pewnych celów i w ten sposób nieoddzielnych od wartości, które określiły te cele [ 1 ].

Psychologizm traktował indywidualistycznie ujęte „całości" (takie jak moralność, społeczeństwo, kultura, język i jego wytwory np. filozofia, nauka, literatura itp.) jako zjawiska psychologiczne [ 2 ]. W obrębie przyjętej metodologii „ostateczne" wyjaśnienie owych „całości" wymagało odwołania się do praw psychologicznych. Założenia te odnoszone były szczególnie do pewnych dziedzin kultury i życia społecznego, nastręczających filozofom istotne trudności interpretacyjne, (takie jak np. język). Sądzono, że właśnie psychologia przyczyni się do wyjaśniania społeczno-kulturowego kontekstu uczestnictwa jednostki w owych „całościach" [ 3 ].

Na przełomie XIX i XX w. psychologizm przybrał rozmiary groźnej maniery naukowej. Autorom, którzy się nim posługiwali (Wundt, L. Petrażycki) zarzucano błąd psychologizmu. Przykładowo porównywano ich enuncjacje z uprawiającymi nauki przyrodnicze w Oświeceniu w czasach Linneusza. Tak jak Linneusz zbierając zewnętrzne opisy anatomii roślin chciał dokonać taksonomii gatunków i zrozumieć ich ewoluowanie w przeszłości, tak też podobnie pierwsi psychologowie wprowadzając w dowolny sposób wszelakiego typu kategorie służące do opisu zachowań człowieka sądzili, że są w stanie w ten sposób zrozumieć istotę tych zachowań. Psychologizm stał się manierą — ślepą uliczką nauki. Problem polega jednak na tym, że także dzisiaj trudno jest ocenić wielkość tego błędu. Myślicielem, który na gruncie neokantowskim dokonał rozrachunku z psychologizmem był niemiecki filozof z końca XIX stulecia Leonard Nelson. To jemu jako pierwszemu przypadło w udziale zadanie psychologizmowi decydujących ciosów i stąd ten przedwcześnie zmarły i mało znany uczony został przypomniany przez specjalistów, których interesuje stosunek filozofii do psychologii.

L. Nelson powtórzył dwa słynne kantowskie pytania [ 4 ]: „jak powstają przedstawienia" (naszego umysłu — J. K. ) oraz „czy przedstawienia (naszego umysłu) posiadają ważność, pozostając w zgodności z obiektami tj. zawierają wiedzę przedmiotową". Stwierdził następnie, że pytania te mają zupełnie różny charakter. Do odpowiedzi na pierwsze z nich może po bardzo żmudnych i kilkuwiekowych badaniach dotyczących fizjologii mózgu człowieka zbliży się medycyna. Natomiast na drugie pytanie, które ma zupełnie różny charakter od pierwszego nigdy żadna nauka nie da wyczerpującej odpowiedzi, a zatem również filozofia powinna odrzucić je jako pytanie bez odpowiedzi. Nelson stwierdza, że mózg, który będąc jednym z najbardziej skomplikowanych biologicznych systemów, w zgodzie ze swą wewnętrzną logiką może wywoływać halucynacje. Otaczający człowieka świat, w którym wszystkie parametry fizyczne mogą ulegać zmianom, percypowany przez system nerwowy człowieka, daje w konsekwencji operację na zbiorach o nieskończonej liczbie zmiennych. Ocena takich operacji nigdy nie będzie dostępna ludzkiemu poznaniu.

Kolejne pytanie I. Kanta dotyczące tego, jak możliwe są sądy syntetyczne a priori ma charakter ogólno filozoficzny, czy używając terminologii kantowskiej metafizyczny. Stoimy przed istotnym wyborem, bowiem z jednej strony możemy na to stare pytanie filozoficzne odpowiedzieć w ten sposób, że skoro dotyczy ono pojęć generowanych przez umysł to jedynie poprzez operacje pojęciowe możemy na nie znaleźć odpowiedź. Jest to jednak tautologia logiczna, której warto uniknąć. Może zatem należy w zgodzie z istniejącą w nas potrzebą „przyjmowania praw koniecznych, powiązać je w zgodzie z zawartością naszej naoczności zmysłowej"; byłaby to konstatacja faktów, od której zapewne moglibyśmy wyjść, konstruując program odnowienia filozofii — fenomenologię. Ale z kolei, czy prawa przyrody mogą wyłonić się z faktu psychologicznego? Wydaje się, że na zawsze stajemy przed wyborem pomiędzy „pustym twierdzeniem analitycznym" a „zamaskowanym wyrazem psychologicznej samoobserwacji" [ 5 ]. Inaczej mówiąc mamy dwie alternatywy: 1) prawo powinno panować jedynie w dziedzinie doświadczenia, lub 2) musimy tworzyć hipotetyczne prawa jeżeli chcemy posiadać naukę [ 6 ]. W przypadku opowiedzenia się za tym drugim twierdzeniem ewentualne doświadczenia potwierdzające lub falsyfikujące te prawa mają znaczenie dopiero na kolejnym etapie uprawiania nauki.

Ów spór, ani na przełomie XIX i XX stulecia ani obecnie nie został w zadawalający sposób rozstrzygnięty. Ubrał się jedynie w nową terminologię szkół w obrębie filozofii nauki. Stanowisko pierwsze nosi nazwę „nowego eksperymentalizmu" [ 7 ], drugie zaś „mocnego programu socjologii wiedzy" [ 8 ].

2. Proces terapeutyczny. Postulaty neurolingwistycznej psychologii.

Milton H. Erickson był lekarzem psychiatrą, potem uzyskał certyfikat psychoanalityka [ 9 ]. Erickson był obserwatorem niezwykłym. Przykładowo wykrył i przeanalizował ruch gałek ocznych w trakcie różnych stanów emocjonalnych i podczas różnych strategii podejmowania decyzji.

W latach sześćdziesiątych do Ericksona zaczęło zjeżdżać wielu psychologów zafascynowanych jego charyzmatyczną osobowością oraz metodami pracy terapeutycznej, dzięki którym uzyskiwał niezwykłe efekty. Erickson nie wydał za życia żadnej książki. Zrobili to za niego jego uczniowie, którzy spisywali jego sesje opatrując je komentarzami [ 10 ]. Wśród autorów opisujących aktywność psychoterapeutyczną Ericksona są takie nazwiska jak: Ernst Rossi, Jay Haley [ 11 ], Stephen Lankton, Jefrey Zeig.


1 2 3 4 5 Dalej..
 Zobacz komentarze (10)..   


 Przypisy:
[ 1 ] A, Walicki Filozofia prawa rosyjskiego liberalizmu. I. S. Pol. PAN. W-wa 1995. s. 265.
[ 2 ] Filozofia a nauka. Zarys encyklopedyczny. Wrocław — Warszawa — Kraków. Polska Akademia Nauk. Wydział Nauk Społecznych. Komitet Nauk Filozoficznych. Zkł. Narodowy imienia Ossolinskich. Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk 1987. (Hasła holizm i indukcja). s. 313. Ponadto na temat psychologizmu jako błędu metodologicznego doskonale pisali P. J. Smoczyńsi, Psychologizm jako program filozoficzny. Poznańskie Studia z filozofii nauki. Filozofia - poznanie — psychologia t. 10, s. 257-273. Warszawa 1986 oraz R. Jadczak w pracy: Kazimierz Twardowski twórca szkoły lwowsko-warszawskiej, Toruń 1991.
[ 3 ] tamże s. 314
[ 4 ] L. Nelson Metoda krytyczna i stosunek filozofii do psychologii. [w:] O sztuce filozofowania. Wybór, przekład i przedmowa T. Kononowicz i P. Waszczenko. Wydawnictwo Baran i Suszczyński. Kraków 1994, zwłaszcza s. 102 — 113. Nelson w swym przyczynku cytuje często takich neokantystów jak A. Rihl, J. F. Fries, czy W. Windelband.
[ 5 ] tamże, s. 105
[ 6 ] tamże, s. 106
[ 7 ] Nowy eksperymentalizm. Teoretycyzm. Reprezentacja. Pr. zb. pod red. D. Sobczyńskiej i P. Zeidlera. Poznań 1994 a także M. Tempczyk Paradoksy filozofii nauki [w:] ZNAK nr 6/1995.
[ 8 ] Mocny program socjologii wiedzy. Wybór : B. Barnes, D. Bloor. Wstęp do wyd. polskiego E. Mokrzycki. Tłum. Z. Jankiewicz , J Niżnik, W. Szydłowska, M. Tempczyk Warszawa 1993.
[ 9 ] M. H. Erickson wypracował swoje koncepcje w okresie walki z chorobą po dwukrotnym rzucie polio uległ częściowemu paraliżowi, jeździł na wózku inwalidzkim, cierpiał na silne ataki bólowe i do tego był daltonistą — widział jedynie kolor w odcieniach lila i fioletu. W pewnym okresie choroby miał trudności z mową. Na ten okres przypadają liczne obserwacje, które zostały spisane w skoroszytach notatek. Poczynione obserwacje dotyczyły pielęgnujących i odwiedzających go osób. Uzyskane w ten sposób doświadczenia zaowocowały w pracy terapeutycznej, do której powrócił po częściowej remisji choroby (pod koniec życia mówił powoli, ale bardzo wyraźnie).
[ 10 ] Ernst Rossi w latach osiemdziesiątych zaczął opracowywać i wydawać zbiory notatek pozostawione przez Ericksona. Sam też opublikował kilka książek, ostatnio po polsku ukazała się jego : Hipnoterapia . Psychologiczne metody uzdrawiania, przekł. T. Gaweł, Poznań, Zysk i sp. 1995.
[ 11 ] Książka Jay Haleja pod tytułem: Niezwykła terapia. Techniki terapeutyczne Miltona H. Ericksona. Strategia terapii krótkoterminowej ukazała się po polsku w przekł. M. Majchrzak i M. Przylipiaka nakładem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego, Gdańsk 1995 r.

« Inny punkt widzenia   (Publikacja: 08-11-2012 Ostatnia zmiana: 16-11-2012)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Kolarzowski
Doktor habilitowany, adiunkt w Instytucie Historyczno-Prawnym Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Prawa i Administracji). Współzałożyciel i rzecznik prasowy PPS (1987 - luty 1988), zwolniony z pracy w IPiP PAN (styczeń 1987), współredagował Biuletyn Informacyjny Ruchu Wolność i Pokój (1986–1987), sygnatariusz platformy Wolność i Pokój (1985), przekazywał i organizował przesyłanie m.in. do Poznania, Krakowa, Gdańska, Lublina i Puław wielu wydawnictw podziemnych. Posiada certyfikat „pokrzywdzonego” wystawiony przez IPN w 2003 r. Master of Art of NLP. Pisze rozprawę habilitacyjną "U podstaw europejskiej filozofii praw człowieka. Narodziny jednostki w sferze publicznej i prywatnej w pismach Braci Polskich". Zainteresowania: historia instytucji życia publicznego i prywatnego, myśl etyczna i religijna Europy (zwłaszcza okresu reformacji). Bada nieoficjalne nurty i idee inspirujące kulturę europejską. Hobby: muzyka poważna, fotografia krajobrazowa. Autor książki Filozofowie i mistycy

 Liczba tekstów na portalu: 50  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Huig de Groot - świeckie polis i krawędzie czasu
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8487 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365