Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
158.748.310 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7305 tekstów. Zajęłyby one 28821 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 945 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"W Sejmie patrioci specjalnej troski onanizowali się niewidzialną ręką i kazali o wartościach. Lud widział złodziei na górze i obcował z oszukującym go tłumem cwaniaków na dole. Liberałowie pospiesznie otwierali wrota wszelkiemu bezprawiu. Kierowali się ignorancją, dobrymi chęciami i wiarą w niewidzialną rękę. Lud skorzystał z demokracji i powiedział ‘sprawdzam’. Mógł skreślić, ale..
 Czytelnia i książki » Powiastki fantastyczno-teolog.

Testament demiurga [1]
Autor tekstu:

Motto: "Aby ludzkość przetrwała i wznosiła się ku wyższemu życiu,
w którym jest coraz więcej świadomości, wolności i poszanowania człowieka,
trzeba ją przekonywać, że warto w tym kierunku podążać".
Pierre Teilhard de Chardin

Jeszcze na dobre nie ucichły sensacyjne doniesienia o końcu świata, który jakoby miał być przewidziany w kalendarzu Majów na koniec 2012 roku naszej ery, a już pojawiła się nowa sensacja. W połowie tego roku wszystkie światowe media zgodnie donosiły o epokowym odkryciu, którego dokonano przy okazji prac renowacyjnych na „świętej skale" przy jedynej pozostałości ze Świątyni Salomona; fragmentu muru oporowego z olbrzymich głazów, nazywanego potocznie „ścianą płaczu".

Kiedy robotnicy pod nadzorem archeologów usunęli z muru obluzowany, ogromny kamień, grożący wypadnięciem i przygnieceniem któregoś z licznych pielgrzymów modlących się każdego dnia w tym miejscu, ich oczom ukazała się sporej wielkości wnęka, w której ukryty był jakiś duży przedmiot owinięty zwojami zbutwiałej ze starości tkaniny. Kiedy ją bardzo delikatnie odwinięto, okrzyki zdumienia i podziwu wyrwały się z ust ludzi, będących świadkami tego wydarzenia.

Stała bowiem przed nimi,.. Arka Przymierza, której pokryta szczerym złotem powierzchnia tak mocno odbijała promienie palącego słońca, iż nie sposób było na nią patrzeć przez dłuższy czas, bez mrużenia oczu. Dwa złote cheruby wieńczące jej wieko, dumnie prężyły rozłożone opiekuńczo skrzydła, a bogactwo ornamentów przyprawiało o zawrót głowy. Tym bardziej była to wzruszająca chwila, że uważano ją za zaginioną od 586 r. p.n.e., (po upadku Jerozolimy), czyli całe 26 wieków! Jeśli potwierdzą się przypuszczenia co do jej zawartości, będzie to jedno z największych (jeśli nie największe) odkryć archeologicznych, dokonanych w ostatnich czasach.

W takim mniej więcej tonie utrzymywane były doniesienia medialne, dodając jeszcze interesujący szczegół dotyczący nienaruszonego zapieczętowania zabytkowej skrzyni. Co wróżyło tym większą sensację, gdyż według prastarych tekstów uznawanych za święte, miała ona jakoby zawierać fragmenty potłuczonych kamiennych tablic z wyrytym Dekalogiem, który dostał Mojżesz od Boga Jahwe na górze Synaj i tak nierozważnie z nimi postąpił, roztrzaskując je w kawałki.

Jednakże po dwóch tygodniach powtarzania tych samych wiadomości, tyle, że w różnych wariantach z dodatkiem mnóstwa nieistotnych szczegółów, sprawa Arki Przymierza ucichła. Od czasu do czasu pojawiały się tylko lakoniczne komunikaty, iż zbiera się specjalny zespół uczonych, który będzie upoważniony do jej otwarcia i zbadania jej zawartości. Na razie umieszczona została w bezpiecznym miejscu i strzeżona wszelkimi możliwymi sposobami. To było wszystko, co władze miały do powiedzenia na ten temat.

Oczywiście te zdawkowe informacje nie ucięły spekulacji, które w związku z tym odkryciem pojawiły się głównie na różnych portalach internetowych i w kolorowych pismach. A wręcz odwrotnie; nasiliły się one ze zdwojoną siłą i dywagacjom na temat tajemniczej zawartości Arki nie było końca. Prześcigano się wręcz w wymyślaniu najdziwniejszych teorii spiskowych, które miały być — według ich autorów — konsekwencjami tego znaleziska w życiu społeczeństw, wspólnot religijnych i ogólnie rzecz biorąc historii ludzkości.

Dopiero po trzech miesiącach „wybuchła bomba" i to głównie dzięki „przeciekom", które pojawiły się w Internecie. Natychmiast podchwyciły je inne media i znów sprawa Arki Przymierza stała się głośna na cały świat. Okazało się bowiem, iż szacowna komisja nie miała jakichś szczególnych trudności z odczytaniem zawartego w Arce Przesłania. Trwało to tak długo, gdyż jej członkowie obawiali się reakcji ze strony Kościołów i ich wiernych, na odczytaną treść owego „słowa bożego". Bowiem to, co zawierała Arka w żaden sposób nie pokrywało się z tym, co spodziewano się w niej znaleźć.

Oto Boże Przesłanie do ludzkości znajdujące się w skrzyni na jakimś specjalnym nośniku (o którym na razie nic więcej nie było wiadomo), nazwane od razu w mediach „Testamentem demiurga":

"Do wszystkich istot rozumnych zamieszkujących tę planetę. Jeśli udało się wam odczytać tę informację oznacza to, iż jesteście na właściwym etapie rozwoju umysłowego, aby zapoznać się z moim testamentem i zrozumieć przesłanie w nim zawarte. Umieściłem go specjalnie w takim miejscu swego dzieła, aby mogła go odczytać cywilizacja techniczna, która osiągnie odpowiedni poziom, gwarantujący właściwe jego zrozumienie. Zacznę od przedstawienia się wam:

JESTEM tym, KTÓRY stworzył wasz świat i wasz gatunek. Mimo, iż JESTEM odpowiedzialny za wszystkie wasze wady i ograniczenia, nie czuję się winnym tego stanu rzeczy; dostaliście ode mnie także rozum, dzięki któremu możecie je wszystkie pokonać. Jesteście gatunkiem myślącym — w przeciwieństwie do innych stworzeń, które będą z wami dzielić przestrzeń życiową - dlatego zapewne spytacie: Po co to uczyniłem?

Otóż również po to, aby spłacić dług względem tego, który nas stworzył. Tak, tak! Nie jestem sam w tym wszechświecie, a On — albo Oni - jak przypuszczam z tego samego powodu stworzyli nas; demiurgów albo jak wy to nazywacie — bogów. Jestem pewien, że wy — ludzie — także prędzej czy później stworzycie swoje własne istoty rozumne. Częściowo na swoje podobieństwo,.. lecz tylko częściowo, gdyż na pewno będą od was lepsze i doskonalsze. Na tym to właśnie polega; ewolucja życia świadomego siebie i otaczającego świata, jest nadrzędnym celem, nie tylko moim ale i waszym. Zanim wasz gatunek wyginie naturalną śmiercią, co jest nieuniknione, musicie tę pałeczkę stwórczego aktu przekazać dalej. Pamiętajcie o tym! Inaczej moja praca pójdzie na marne.

Mimo, że jestem waszym bogiem, nie wiecie o mnie nic. Gdy was stworzyłem, wasza świadomość nie różniła się zbytnio od świadomości dziecka, nie mogłem się więc z wami porozumieć. Natomiast kiedy już będziecie gotowi, aby znaleźć i odczytać mój testament, będę od was o tysiące, a może miliony lat świetlnych, zajęty stwarzaniem nowych światów i istot rozumnych. I to jest sytuacja nadzwyczaj paradoksalna, nie uważacie? Cóż jednak na to poradzić? Rozdziela nas zbyt różny stopień naszych świadomości. Powiem wam tylko na pocieszenie, iż byłem tym czym wy jesteście, będziecie tym, czym ja jestem. To tylko kwestia czasu.

Muszę więc w tym testamencie wyjaśnić wam o co w tym wszystkim chodzi. Otóż redaguję go w bardzo znamiennej chwili; po udanej próbie, której poddaję wszystkie stworzone przez siebie istoty rozumne. Próbie wyboru własnej drogi rozwoju. Kiedy wasi prarodzice wybrali ciekawość zamiast posłuszeństwa, wiedziałem, iż dojrzeli już do tego, aby iść własną drogą rozwoju. Wtedy zostawiłem ich własnemu losowi i zabrałem się za następny świat i następne istoty rozumne. Nim to się jednak stało, wygłosiłem do nich taką oto mowę pożegnalną, wiedząc, że i tak z niej nic nie zrozumieją, nie mogąc się jednakże oprzeć swoistemu urokowi tej ważnej chwili:

"Moje drogie dzieci, dałem wam najcenniejszą rzecz we wszechświecie — rozum. Nie chciałem aby ten mój dar się zmarnował, dlatego musieliście przejść tę trudną próbę. Wybraliście wiedzę, rezygnując z posłuszeństwa. Prawdę mówiąc liczyłem na to. Uważam bowiem, że lepiej jest wiedzieć niż wierzyć. Pamiętajcie także o tym! Ale rozum to rozległa kraina; jest tam dobro ale i również zło. Ponieważ jedno nie może istnieć bez drugiego, będziecie stale targani przeciwnymi uczuciami: niepewność będzie graniczyła z wiarą, strach z odwagą, a ciekawość z obojętnością. I tak będzie zawsze, gdyż są to stany normalne u osobników myślących. Nie obawiajcie się błędów, tylko ten się nie myli, kto nic nie robi, a wy będziecie ludźmi czynu!

Moi kochani, dałem wam rozum po to, abyście robili z niego pożytek. Uczyniłem was mądrzejszymi od zwierząt po to, abyście myśleli i pytali, jak i po to, abyście poddawali wielokrotnie w wątpliwość każdą prawdę, nim w nią uwierzycie. Wiara powinna podlegać rozumowi, a nie na odwrót, gdyż wtedy staje się wiarą ślepą, bez żadnej wartości. Kto z was będzie miał odwagę myśleć — będzie zbawiony, a komu braknie odwagi do samodzielnego myślenia, kto będzie wolał zawierzyć cudzej myśli, kto nie zrobi użytku z własnego rozumu - ten nie wejdzie do mojego królestwa i sam się w ten sposób potępi. A teraz idźcie i zaludniajcie ziemię, ale czyńcie to z umiarem, gdyż ma ona swoje granice. Granice możliwości wyżywienia was. Pamiętajcie o tym wszystkim - to ważne!"

Wracając do tematu; ja sam i mnie podobni nazywani jesteśmy Siłą Życia (lub Boską Trójcą: materia, energia i czas), powodującą tworzenie się łańcucha przyczynowo-skutkowego w chaosie (próżnia i przestrzeń), czego efektem jest powstawanie życia z materii organicznej na coraz wyższym poziomie komplikacji, aż do osiągnięcia samoświadomości.

Jaka jest rola istot rozumnych w tym „zbożnym dziele"? Otóż waszym zadaniem jest stworzyć swoje własne istoty rozumne — może sztuczną inteligencję (świadomość)? — i pozwolić im na własną ewolucję. Kiedy więc zbuntują się one przeciwko swoim twórcom i wymówią wam służbę (bo do tego przecież zostały stworzone), będzie to znak, iż dojrzały już do własnej odrębnej ewolucji, do pozostawienia ich swojemu losowi. Powinniście wtedy nie starać się ich zniszczyć, lecz dać im swoje błogosławieństwo na tę drogę życia i pozostawić im nowy testament od siebie, by wiedzieli o swoim przeznaczeniu i znali cel i sens swego istnienia.

Jakie jest zatem to przeznaczenie istot rozumnych? Otóż chodzi w tym wszystkim o nadrzędną prawdę: cały wszechświat podąża w kierunku śmierci cieplnej i nieuchronnemu rozpadowi. Natomiast świadome życie idzie pod prąd entropii. Aby mogło z nią wygrać, musi stale się doskonalić i wznosić się na coraz wyższy poziom świadomości. Każdy taki „testament" stwórcy do swych stworzeń ma pomóc im w tym nieustannym pochodzie wzwyż, ku celowi do jakiego zostali stworzeni. Dlatego wybaczcie mi tę być może zbyt daleko posuniętą ingerencję w wasz los, ale chciałem wam pomóc w wyborze właściwej drogi życia. Na samym początku waszego gatunku jak i teraz.

Znacie już swoje przeznaczenie i cel życia. Dalszy wasz los będzie zależał już tylko do tego, czy mnie posłuchacie, czy nie. Zostawiam ten wybór wam, a mimo to jestem dobrej myśli. Być może nawet spotkamy się kiedyś w przyszłości, kiedy już wyzwolicie się od biologicznej zależności waszych nietrwałych ciał, a wasza świadomość będzie miała bardziej uniwersalny nośnik, niż białko oparte na węglu i osiągnie właściwy poziom zrozumienia rzeczywistości.

Spotkamy się wtedy jako czyste energie, nie ograniczone żadną materialną formą, świadome swego istnienia, wolne byty. I nie ważne ile upłynie czasu do tego spotkania — tysiące czy miliony lat — bo czas już wtedy nie będzie miał dla was znaczenia, tak jak teraz dla mnie. Do zobaczenia zatem,.. albo żegnajcie. Sami zadecydujecie, która z tych możliwości stanie się waszą rzeczywistością. Na tym kończę swój testament, a zarazem przesłanie do was — ludzi.

Wasz stwórca, który nie domaga się od was ani czci ani wiary lecz zrozumienia".

-----///-----

1 2 3 Dalej..
 Zobacz komentarze (4)..   


« Powiastki fantastyczno-teolog.   (Publikacja: 14-08-2013 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Lucjan Ferus
Autor opowiadań fantastyczno-teologicznych. Na stałe mieszka w małej podłódzkiej miejscowości. Zawód: artysta rękodzielnik w zakresie rzeźbiarstwa w drewnie (snycerstwo).

 Liczba tekstów na portalu: 130  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Słabość ateizmu
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9188 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365