Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.418.735 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 546 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Oczywiście, że jestem sceptyczny co do boskości Chrystusa i pogardliwie nastawiony do koncepcji, że istnieje Bóg, którego obchodzi to, jak się mamy i co robimy".
 Kultura » Lingwistyka

Jak powstał ludzki język? [3]
Autor tekstu:

Przedstawiona tu możliwość tworzenia informacji — komunikatów o otaczającym świecie mogła być realizowana przy pomocy odpowiednich struktur. Przykładowo dźwięk naśladujący jakieś zabite zwierzę, czy upolowanego ptaka oznaczał odpowiednio (w naszym eurpejskim języku) — podmiot. Gest oznaczający zabicie lub upolowanie związany z takim dźwiękiem nazwalibyśmy orzeczeniem lub określeniem. W przypadku hominidów możemy sobie wyobrazić ponadto, że naśladując odgłosy wydawane przez członków najbliższej rodziny lub plemienia, nasz hominid mógł łatwo lokalizować osobę, z którą w danej chwili chce nawiązać kontakt. Towarzyszący takim dźwiękom gest określiłby cel takiego kontaktu.

Tak mógł działać system przekazywania informacji oparty o zdolności hominidów do naśladowania dźwięków z jednej strony i z drugiej ich konkretyzowaniu przy pomocy gestów. Od chwili jego powstania taki sposób przekazywania informacji wśród hominidów mógł być wykorzystywany przez setki tysięcy lub może nawet miliony lat.

Wróćmy w tym miejscu do przedstawionej wcześniej myśli Condilaca, który przypuszczał, że pierwszy z ludzkich języków opierał się na gestach. Jego opinia, że stało się tak, bo prymitywni ludzie wybrali na swój sposób porozumiewania się gesty, nie przypuszczając, że ludzki głos może być artykułowany „...na więcej sposobów niż kilka naturalnych okrzyków" i dalej: „ gesty są sposobem przekazywania informacji...bardziej naturalnym niż język foniczny." Hominidy wykorzystując coraz doskonalszy aparat do wydawania dźwięków być może już przed 3 milionami lat zaprzeczyły w praktyce wspomnianej hipotezie Condilaca, by ludzki język oprzeć wyłącznie na gestach.

Zauważmy, że sposoby przekazywania informacji przy pomocy opisanego przed momentem systemu dźwięki — gesty mogły być skuteczne w sytuacji, gdy przekazujący informację i odbierający nawzajem się widzieli. W ciemności np. nocą, taki system nie mógł w pełni działać. Ponadto ilość gestów odgrywających role orzeczenia i określeń nie mogła być bardzo duża. Jednak wykorzystywanie rąk do ich wykonywania i gestów do bliższego określania generowanych dźwięków otaczającego świata musiało wpływać stymulująco na powiększanie się mózgu hominidów. Dopiero jednak pojawienie się rosnących informacyjnych potrzeb stało się bodźcem do podjęcia prób stworzenia kolejnego systemu. Pojawił się.

Drugi protojęzyk

Umiejętności generowania — naśladowania dźwięków otaczającego świata rozwinęły zdolności hominidów w wydawaniu dowolnych dźwięków. Pojawił się wśród nich kolejny pomysł, by zamiast naśladować w przekazywaniu informacji dźwięki otaczającego świata, zastąpić je pewną ilością dźwięków, które mogły wygenerować same hominidy, a które nie byłyby naśladownictwem. Mogło to wynikać z faktu z jednej strony większych zdolności niektórych hominidów do generowania różnych dźwięków, ale z drugiej strony możliwej mniejszej — innych hominidów. W przypadku użycia do oznaczenia jakiegoś zjawiska otaczającego świata dżwięków wygenerowanych przez jakąś grupę hominidów, problem mniejszych lub większych zdolności w naśladowaniu świata znikał. A nowe artykułowane przez hominidy dźwięki, określające zjawiska otaczającego świata, były w tej formie komunikacji zapewne nadal bliżej określane przy pomocy gestów.

Trzeci protojęzyk

Przedstawiamy kolejną hipotezę, że udany eksperyment, który pozwolił na stworzenie drugiego z proto — języków był dalej rozwijany. Zauważmy, że dotychczasowe proto — języki opierały się na dźwiękach otaczającego świata, w przypadku pierwszego, na umiejętnościach w naśladowaniu, w przypadku drugiego na zastąpienie ich dźwiękami generowanych przez samych hominidów, a różnych od spotykanych w świecie. Jednak wiedza — informacja zdobywana w taki sposób musiała być dosyć uboga, choć pozwalająca na zdobywanie pożywienia. Tymczasem znaczną część informacji o świecie zdobywamy wizualnie. I sednem pomysłu na kolejny proto — język było łączenie generowanych przez hominidów różnych dźwięków z widocznymi dla nich elementami otaczającego świata, tymi, które nie wydają żadnych dźwięków. Podobnie jak w poprzednich proto — językach dźwięki generowane przez hominidów, oznaczające elementy obserwowanego świata były następnie konkretyzowane przez gesty.

Czwarty protojęzyk czyli zalążki ludzkiego języka w obecnych formach

Kolejny z pomysłów polegał na zastąpieniu w przekazywaniu informacji także gestów, jak wiemy wykorzystywanych we wszystkich poprzednich formach proto - języków różnymi, możliwymi do wygenerowania tylko przez samych hominidów dźwiękami. Co ważne dźwięki takie podobnie jak w przypadku proto — języków drugiego i trzeciego nie mogły być naśladownictwem otaczającego świata, lecz wykorzystaniem możliwości tkwiących w aparacie głosowym hominidów. Można tu powiedzieć, że pojawił się już ostatni krok na drodze rozwojowej ludzkiego języka. Na tym etapie przekazywanie informacji zaczęło się odbywać przez łączenie specyficznych dźwięków nie istniejących w przyrodzie, a generowanych przez hominidy zarówno w przypadku reagowaniu na odgłosy otaczającego świata, jego obrazów, jak i działań i cech tego świata. Taka sytuacja stała się podstawą do obecnie nam znanego ludzkiego języka.

Szerokie i konsekwentne wykorzystanie proto — języków i przejście do jego czwartej postaci nastąpiło w wyniku trwającego zapewne długo procesu. Jego końcowy efekt polegał na całkowitym wyeliminowaniu z wypowiedzi naśladowania dźwięków przyrody i obrazów otaczającego świata i zastąpienie ich odgrywających funkcje podmiotu innymi, artykułowanymi dźwiękami — różnymi od dźwięków przyrody — generowanymi przez aparat głosowy hominidów. Zostały usunięte pełniące z naszego punktu widzenia role orzeczenia i określeń gesty i zastąpione przez także różnymi od ogłosów świata dźwiękami generowanymi przez hominidy, a może już nawet homo sapiens sapiens.

Obok przedstawianych tu hipotez dotyczących istnienia trzech protojęzyków można zauważyć inne możliwości wykorzystywania zdolności artykulacyjnych człowieka. W języku !Xu mówionym w Afryce południowej liczba artykułowanych fonemów wynosi 141 [11]. Plemiona posługujące się tym językiem nie osiągnęły znaczącego sukcesu cywilizacyjnego. Rozwój zdolności do tworzenia kolejnych fonemów zaspokajał zapewne ich bieżące potrzeby informacyjne. Pozwalał odróżniać elementy otaczającego świata i zapewne miał wpływ na lokalizację także członków bliskich społeczności. Mogło stanowić to barierę przy łączeniu tak licznych fonemów w większe znaczeniowo całości, czy wykorzystywaniu różnych gestów do konkretyzacji ich znaczeń. Ta artykulacyjna zdolność tworzenia licznych fonemów z punktu widzenia tworzenia podstaw dla współczesnego języka, była swoistą językową uliczką bez dalszej perspektywy.

Powstanie ludzkiego języka postaci uformowanej w czwartym proto — języku oznaczało w praktyce pozbycie się dotychczas używanych sposobów przekazywania informacji, więc pierwszych trzech proto — języków tak skuteczne, że nigdzie nie dotrwały one do naszych czasów. Trudno obecnie określić, kiedy wspomniana rewolucja miała miejsce. Czy możliwe jest określenie choćby tylko przybliżone, kiedy nasi przodkowie opanowali posługiwanie się językiem? Badacze wskazują na różne okresy od 35 000 lat do ponad 200 000 lat, kiedy język miałby powstać z znanych nam formach.

Istnienie proto — języków w trzech opisywanych tu postaciach jest hipotezą, którą trudno byłoby z całą pewnością udowodnić. Jak jednak wyjaśnimy zjawisko językowe, które teraz wskażemy, a którym jest obserwowana w różnych częściach świata i różnych kulturach pamięć językowa. Do tradycji literatury należy opowieść o niewidomym Homerze, który swoją Iliadę i Odyseję napisał w swojej pamięci i pamięci przedstawicieli kolejnych pokoleń, które cały ten obszerny tekst umiały w całości zapamiętać, a który został zapisany dopiero po kilku stuleciach. Niezależnie od tego na ile te fakty miały miejsce, istniało w kolejnych pokoleniach wielu Greków, którzy cały stworzony przez Homera tekst potrafili ze swojej pamięci wygłaszać. W innych częściach świata i innych kulturach opisywane są fakty zapamiętywania tekstów jeszcze dłuższych niż Iliada i Odyseja razem wzięte. Wynika z tego wniosek, jak bardzo rozwinięta jest u ludzi zdolność zapamiętywania języka. Ile trwało zanim zdolność taka została aż w takim stopniu wykształcona? 35 000 lat, 200 000 lat, a może jednak dłużej? Można zasadnie twierdzić, że opanowywanie kolejnych proto — języków miała znaczny wpływ na rozwijanie pamięci naszych przodków. Na opisywanych wcześniej kolejnych etapach proto-języków możliwości posługiwania się nimi opierały się na zapamiętywaniu wielu dźwięków otaczającego świata z czasem połączone z dźwiękami generowanymi przez aparat głosowy hominida. Jak wiemy z wcześniejszych rozważań treściami istotnymi do zapamiętywania były sposoby zdobywania żywności w świecie roślinym, w wodzie i na polowaniach. Przekazywanie trafnych informacji przy pomocy trzech proto — języków dawało hominidom lepsze możliwości przetrwania i rozwoju. A rozwijanie takich zdolności musiało trwać do pojawienia się czwartego z proto — języków, z którego już bezpośrednio rozwinął się w język ( języki) właściwy ( właściwe). A zdobyte wcześniej zdolności pamięciowe mógły zostać wykorzystane przy posługiwaniu się czwartym proto — językiem, który stał się znanym nam pełnym ludzkim językiem.

Sugerujemy, że rozwój ludzkiego mózgu do objętości trzykrotnie większej niż mają najbliższe nam genetycznie małpy, nie nastąpił dopiero w wyniku powstania ludzkiego języka w znanych nam obecnie rozwiniętych formach. Natomiast rozwijał się on najszybciej w okresie od 3 milionów lat do 200 000 lat temu. W tym czasie hominidy zaczęły używać do celów komunikacji, a zapewne i innych pierwszego, drugiego jak i trzeciego z omówionych tu wcześniej proto — języków. Być może istniała sytuacja, gdy wszystkie formy proto — języków używane były jednocześnie w zależności jaki problem z otaczającego świata każdy z nich mógł lepiej określić. Znaczna rola w tych działaniach przypadała gestom, stąd ich bliskie związki z segmentami mózgu zawiadującymi obecnie używanym językiem.

Wykorzystywanie narzędzi, początkowo kamiennych, było kolejnym dowodem na rozwój inteligencji hominidów. Działania manipulacyjne rękami i rozwijanie kolejnych etapów proto — języków podejmowane przez hominidów wywarły presję na ich mózg, który by im sprostać, musiał szybko rozwijać istniejące w nim połączenia, stąd jego waga pod wpływem rosnących bodźców zaczęła szybko rosnąć. Kluczową w tym procesie rolę odegrały jak wspominaliśmy wcześniej różne sposoby zaspokajania potrzeb żywnościowych, ale co równie istotne, sposoby zapamiętywania właśnie w mózgu nie tylko obrazów otaczającego świata, ale także związanych z nimi dźwięków zarówno naturalnych, jak i wygenerowanych przy pomocy narzędzia wydawania głosu, które w wyniki obniżenia krtani otrzymał od ewolucji hominid. Wiele obszarów rozwijającego swoją objętość mózgu podjęło funkcje obsługi zjawisk językowych. Niektóre z nich nawet w pełnieniu tych funkcji się wyspecjalizowały.


1 2 3 4 Dalej..
 Zobacz komentarze (16)..   


« Lingwistyka   (Publikacja: 15-01-2014 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Olgierd Żmudzki
Magister filologii polskiej. Pracował w przeszłości w Bielsku-Białej, m.in. w Beskidzkim Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym, jako redaktor, a w byłym FSM-ie, jako kierownik rozgłośni zakładowej. Od 20-tu lat był pracownikiem Działu Zbiorów Specjalnych Książnicy Beskidzkiej (poprzednia nazwa: Wojewódzka Biblioteka Publiczna). W tym czasie prowadził działalność publicystyczną, w kraju m.in. z miesięcznikiem "Opcja na prawo". Za granicą, w Kanadzie, współpracował z "Gazetą", największym prywatnym dziennikiem polonijnym wychodzącym w Toronto (opublikowano tam ok. 200 jego artykułów). Na łamach tego pisma przedstawiono ponadto w odcinkach jego książkę pt. "Uniseks - tabu XXI wieku" - poruszającą problemy kryzysu współczesnej rodziny i różnych odmian feminizmu. Obok działalności pisarskiej jest także fotografikiem. Obecnie na emeryturze.

 Liczba tekstów na portalu: 18  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Tajniki kognitywistyki językowej
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9544 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365