Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
152.793.341 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7295 tekstów. Zajęłyby one 28790 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2131 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Przedziwne, że ludzie gotowi są sprzedać nie temu, kto najwięcej daje, tylko temu kto najwięcej obiecuje."
 Kościół i Katolicyzm » Historia Kościoła » Kościół w Polsce

Unia brzeska i sytuacja prawosławia w okresie powstania Chmielnickiego [2]
Autor tekstu:

O problemach z prawosławiem i Kozaczyzną dyskutowano żywo na sejmach, ale ... niewiele z tego wynikało, choć po śmierci Zygmunta III, za panowania Władysława IV zauważyć można pewne zmiany. W Wielkim Księstwie Litewskim planowano ustanowienie metropolii dla obydwu odłamów — unickiego w Połocku, prawosławnego — w Mohylewie. W 1635 roku już legalnie przywrócono prawosławną metropolię w Kijowie. Jej zwierzchnikiem został Piotr Mohiła.

Jednak ciągle postrzegano wiarę prawosławną jako uciskaną. Nie ma co ukrywać, że nierówne traktowanie religii było jedną z przyczyn ciągłego wrzenia na Ukrainie — jak sądzi Paweł Jasienica. Współczesny Chmielnickiemu autor tzw. „Latopisu naocznego świadka"pisze: "Jeden był początek i jedna przyczyna wojny Chmielnickiego, a mianowicie prześladowania prawosławia przez Lachów i wyzyskiwanie Kozaków".

A unicki duchowny dodaje: „prawosławni chrześcijanie i Kozacy Zaporoscy gotowi są przejść pod władzę Moskwy z powodu ucisku, jaki cierpią prawosławni od Polaków". [ 6 ]

W czasie powstania Chmielnickiego powtarzano wciąż postulat kierowany do strony polskiej, a dotyczący zgody na wolność religijną i na zasiadanie patriarchy prawosławnego w senacie, tak jak zasiadali w nim dostojnicy Kościoła katolickiego.

Może rzeczywiście, gdyby sprawy między Rzeczpospolitą a Kozaczyzną miały wyłącznie tło polityczno-społeczne i ekonomiczne rozwiązano by je mniej krwawo, gdy jednak dołączył się do tego czynnik religijny, sytuacja stała się niezwykle skomplikowana. Splot okoliczności, nierozwiązane problemy sprawiły, że unia brzeska stała się dla stron zainteresowanych pretekstem — dla Kozaków była to okazja dla ukazania siebie jako obrońców wiary, choć król Władysław IV wreszcie przyznał wyznawcom prawosławia te same swobody religijne co unitom. Zwracano także cerkwie. Było jednak za późno. Kozacy mimo to, wzywając do walki, czynili to w imię walki z uciskającym ich i chłopów katolicyzmem. Wszystko to — po obu stronach — sprzyjało niebezpiecznej optyce wewnętrznej wojny religijnej.

Po wybuchu powstania Chmielnickiego w 1648 r. okrucieństwo wobec „innej wiary" było przemożne. Powstańcy masowo plądrowali kościoły katolickie, księży często zabijali. Mszczono się na jezuitach.. Popi nawoływali do wojny chłopstwo kresowe. Sam Chmielnicki twierdził, że patriarcha kijowski tę wojnę błogosławił, „a kończyć Lachów kazał" [ 7 ]. Inna sprawa, że wymiar mordów na Żydach także był niebywały i stanowi do dziś jeden z najczarniejszych kart antyjudaizmu.

W tym splocie okoliczności na postać tragiczną wyrastał Adam Kisiel, znany także z Sienkiewiczowskiej Trylogii, ukazany tu jako adwersarz Wiśniowieckiego (a sympatia pisarza, zgodnie zresztą z kresowym mitem, była po stronie tego ostatniego). To jeden z nielicznych nie spolszczonych wielmoży kresowych. Rusin i prawosławny, wojewoda bracławski, zwolennik pokojowego rozwiązania konfliktu z Kozaczyzną, gdy już rozgorzał na dobre, wcześniej jednak optował za stanowczym rozwiązaniem kwestii kozackiej i opowiadał się za sojuszem z Moskwą. Był zapewne najwybitniejszym przedstawicielem społeczeństwa ruskiego na kresach i rzecznikiem zgody z Rzeczpospolitą. Jemu to powierzono prowadzenie rokowań, a jego niebezpieczną podróż z lata 1648 r., kiedy to omal nie postradał życia opisuje Sienkiewicz. A jednak to właśnie jemu nie dowierzała ani strona polska, ani powstańcy i sam Chmielnicki. Podczas swej drugiej misji mających doprowadzić do ugody w lutym 1649 r. w Pejerasławiu, gdy pozycja Chmielnickiego była już silna, usłyszał oskarżenia: królewięta na kresach nabroili mnoho, a „Ty, Kisielu, kość z kości naszej, odszczepiłeś się, przestajesz z Lachy!" [ 8 ] Mimo tego incydentu, Chmielnicki otrzymał wtedy buławę hetmańską, a Kisiel, obiecał w imieniu Rzeczpospolitej wolność dla religii greckiej, amnestię dla powstańców i zwiększenie rejestru. W efekcie jednak Kisiel niewiele zdziałał, wojny trwały długo, a postulat o wolności religijnej dla prawosławnych powtarzał się stale. W umowie zborowskiej znowu pojawił się punkt mówiący o tym, że metropolita prawosławny będzie mógł sprawować urząd w Kijowie. Storpedowali ten punkt biskupi katoliccy, którzy też absolutnie nie zgadzali się na zniesienie unii. Również w czasie prac nad porozumieniem hadzickim, który był ostatnią szansą na rozumne załatwienia sprawy Ukrainy, kler katolicki wymógł jak najmniejsze ustępstwa wobec Kozaków.

Rzecz jasna rola unii brzeskiej w kontekście kozackich powstań wymaga wielu studiów, ale nie ulega wątpliwości, że zakusy na prawosławie i prześladowania tego wyznania przyczyniło się do posiania niepokojów i poczucia krzywdy na Ukrainie. Aczkolwiek nie ma wśród polskich historyków zgody co do oceny polityki wobec prawosławnego wschodu Rzeczpospolitej, warto przypomnieć ostre zdania Pawła Jasienicy, który nie tylko krytycznie oceniał unię brzeską, ale także sądził, że gdybyż wcześniej uznano Księstwo Ruskie za część składową równą Koronie i Litwie, do czego już sam rozległy obszar był wyraźnym wskazaniem, może inaczej potoczyłyby się losy Ukrainy, Litwy i Białorusi. Janusz Tazbir z kolei, badacz dziejów polskiej tolerancji religijnej (i nietolerancji) pisał, że unia „pociągnęła za sobą dyskryminację tych zwolenników Kościoła prawosławnego, którzy nie chcieli jej się podporządkować". [ 9 ]

Bilans kontrreformacji na ziemiach polskich, w tym konsekwencje unii brzeskiej nie były najlepsze; odtąd utrwalało się hasło Polak — katolik, zaś niekatolik stawał się innym, obcym, a w konsekwencji wrogiem. Z Rzeczpospolitej wygnano braci polskich, walczono z konfesją protestancką, w tym samym klimacie usztywniała się stosunek do prawosławia.

Czasy „złotej wolności" dobiegły końca. Był to proces, który trwał zanim nastało wrzenie na Ukrainie i również po nim. Proces dobitnie obrazują liczby: otóż gdy Zygmunt III do władzy monarszej doszedł — w senacie zasiadało 41 innowierców, gdy zaś umierał było ich...6! W tym jeden prawosławny.


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Andrzej Bobola czyli ekumeniczna schizofrenia
Zgubne podżegania papieskie

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 6 ] Cyt. za: ibidem, s. 264.
[ 7 ] Cyt. za: W.A. Serczyk, op.cit., s. 187.
[ 8 ] Ibidem, s. 184.
[ 9 ] Janusz Tazbir, Reformacja, kontrreformacja, tolerancja, Wrocław, 1996, s. 130.

« Kościół w Polsce   (Publikacja: 16-05-2002 Ostatnia zmiana: 24-05-2005)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 99 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365