Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.142.422 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7351 tekstów. Zajęłyby one 29006 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3597 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Czas robi swoje. A ty człowieku?"
 Społeczeństwo » Młodzież, szkoła, studia

Fiński cud edukacyjny i inne mity bezstresowego kształcenia [2]
Autor tekstu:

Fiński model jest szczególnie popularny w kręgach liberalnych, jako „wolnościowy", choć popularność ta opiera się na bardzo fragmentarycznym przedstawieniu jego konstrukcji, tak by pasowała do wyobrażeń. Np. pewnie mało kto wie, że są w nim wyraziste wątki religijne. Na fińskiej maturze - Ylioppilastutkinto — religia występuje obok fizyki, chemii czy biologii, przy czym jest to matura z luteranizmu lub prawosławia. Katolicyzmu się nie przewiduje.

Zachęcone fińskimi mitami społeczeństwo zaczyna bić rekordy bezstresowego kształcenia. W tym roku w Szczecinie ogłoszono powstanie najbardziej postępowej szkoły: nie tylko bez ocen, ale i bez nauczycieli.

Zbliżamy się zatem do homeopatii edukacyjnej: szkoły bez uczenia. Póki co polski system został jedynie wykastrowany, poprzez odrzucenie „komunistycznego wymysłu", że szkoła ma uczyć i wychowywać. Obecna szkoła polska nie chce już wychowywać.

Czy wychowywanie to faktycznie przeżytek komunizmu, który niepotrzebnie stresuje?

Udanym połączeniem szkoły, która uczy i wychowuje jest model japoński.



Nie ma w nich woźnych, gdyż uczniowie każdego dnia zakasują rękawy, chwytają za ścierki i mopy, czyszcząc sale, korytarze, toalety. Naturalnie, dzieci takie nie są zbyt skłonne do oklejania krzeseł gumami czy bazgrolenia po ławkach. Tak to wygląda wśród najmłodszych uczniów:

Rozwijają też zachowania wspólnotowe.

Nie ma w nich sklepików ze śmieciowym żarciem. Każdego dnia natomiast uczniowie jedzą wspólnie ciepły posiłek — w swoich ławkach, przygotowywany przez kucharki i roznoszony przez uczniów.

Wszyscy też noszą jednakowe stroje, które niwelują przykrości uboższych, związane z rewią mody tych zamożniejszych.

Z jednej strony mamy w nim egalitaryzm, z drugiej zaś wyrazistą hierarchiczność. Olbrzymią wagę przywiązuje się do systemu starszeństwa. Nauczyciel jest w szkole najważniejszy, a na lekcjach obowiązuje bezwzględna dyscyplina. Młodsi uczniowie muszą z szacunkiem traktować starszych kolegów i wyręczać ich w obowiązkach szkolnych, takich jak sprzątanie klas.

Japońskie szkoły uczą przy tym bardzo dobrze. Lepiej niż jakikolwiek kraj europejski. W testach PISA Japończycy są w ścisłej czołówce. Na uczeniu jednak nie poprzestają.

Japońskie wakacje trwają jedynie 5 tygodni, lecz nawet i one nie są całkowicie wolne, gdyż nauczyciele zadają na wakacje liczne prace domowe. Uczniowie muszą też w tym czasie uczęszczać na spotkania kółek zainteresowań.

W ogóle azjatyckie systemy edukacyjne spełniają najwięcej kryteriów najwyższej adekwatności, czyli dostosowania do czasu i miejsca. Azja nie tylko bije resztę świata we wszelkich rankingach edukacyjnych (w 2014 pierwsze cztery miejsca w metarankingu Global Index of Cognitive Skills and Educational Attainment zajęły: Korea Południowa, Japonia, Singapur, Hong Kong — Chiny), ale i idzie za tym potężniejąca gospodarka. Systemy te zdystansowały się do większości popularnych koncepcji europejskich systemów edukacyjnych. Szkoły te są nie tylko stresowe, ale i kładą nacisk na wspólnotę. Korea Południowa, która wyprzedziła w rankingach kraje europejskie, ma najliczniejsze klasy, liczące po ok. 35 osób. Nie traktuje się bowiem klasy jako zbioru indywiduuów, lecz jako mikrospołeczność, której liderem jest nauczyciel. Przygotowuje ona nie tylko do rozwiązywania zadań i problemów, ale i do funkcjonowania w społeczeństwie.

Nie chodzi oczywiście o to, by Polska bezmyślnie kopiowała takie czy inne systemy zagraniczne, które uważane są za najlepsze, lecz o to, by stworzyć własny system adekwatny do polskiej sytuacji i wyzwań. Szkoły, która uczy i wychowuje do życia w dzisiejszej Polsce. Możemy śmiało natomiast korzystać z rozwiązań najróżniejszych systemów — a przede wszystkim uczyć się na cudzych błędach. Podniesienie statusu społeczno-ekonomicznego zawodu nauczyciela wydaje się niezbędne, lecz nie powinno to być oderwane od wyników całego systemu. Wynagradzanie nauczycieli powinno być powiązane z kilkoma istotnymi czynnikami makroekonomicznymi i makrospołecznymi, by nauczyciele nie profilowali się na wyniki testów, lecz na realne wyzwania społeczne. Tak, by edukacja stała się nie tyle zadaniem programowym, co problemowym.

Chodzi więc nie o to, by kopiować inne systemy pseudoidealne, lecz o to, by naszemu systemowi nadać konkretne cele, związane z funkcjonowaniem gospodarki, państwa i całego społeczeństwa.

A wyzwania te są dziś naprawdę bardzo dalekie od bezstresowości.


1 2 

 Zobacz także te strony:
Fiński cud edukacyjny

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (13)..   


« Młodzież, szkoła, studia   (Publikacja: 02-09-2015 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 953  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Mleczne korzenie Europy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9903 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365