 |
Czym, lub kim jest trafione jajo? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-06-2010 20:05 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Czym, lub kim jest trafione jajo?
10 na 10 | . Prof. Grabowska zepsuła mi wątek o teologii swoimi obsesjami o aborcji. Postanowiłem jej dać satysfakcję i założyć wątek, w którym będzie mogła się swoją wiedzą wykazać.
Wielce Szanowni Państwo, co czyni nas człowiekiem i od kiedy nim się stajemy? Kształty, ciało, czy mózg pracujący? Osobno jajo i plemnik jeszcze człowiekiem nie jest. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko.
"Dla chrześcijaństwa człowiek jest bytem. Bytem przejętym, w odróżnieniu od Boga, który jest bytem absolutnym. Został stworzony z natury, zdolny jest dzięki łasce poznać i umiłować Boga. Jest bytem jednostkowym (substantia), w którym można wyróżnić "istotę" (essentia) i "istnienie" (existentia). Ale choć jest bytem złożonym, to żywe ciało człowieka wraz z duszą stanowi psychofizyczną jedność. Nieśmiertelna dusza stwarzana dla każdego ludzkiego bytu w chwili poczęcia stanowi za życia samą istotę ciała. Jest jego przyczyną i organizacją, a więc to dusza stanowi o mózgu, a nie mózg o duszy. Po śmierci oddziela się od materii przechodząc w istnienie wieczne. (...) Magisterium Kościoła katolickiego mówi, że każdą poszczególną duszę Bóg stwarza z niczego, jednocząc ją z komórkami rodzicielskimi łączącymi się w akcie prokreacji. Chrystianizm zapłodnione jajo utożsamia z człowiekiem. W całym życiu doczesnym dusza wraz z ciałem stanowi jedność stanowiąc wyraz duchowej osobowości człowieka. Prowadząc go do wypełnienia losu życia w drodze do zmartwychwstania. Duszy nie można wyprowadzać z materii, gdyż jest ona substancją - tzn. bytem który "opiera się na samym sobie" - materię organizującym. Bóg jest substancją w stopniu najwyższym, substancja duszy ludzkiej jest zależna od Boga. Dusza raz stworzona uzyskuje nieśmiertelność. Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką. Nie jest nią jajo i nie jest plemnik. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Jedna komórka o średnicy jednej setnej milimetra zawierająca chromosomy ojca i matki. 46 chromosomów stanowiących 23 pary z zawartym w nich szyfrem, według którego, kroczek po kroczku, zostaniemy zbudowani. Dopiero po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce. W toku umiejscowienia następuje ich specjalizacja. Ale choć struktura charakterystyczna dla człowieka, jaką jest kora mózgowa, od początku zostaje utworzona z sześciu warstw komórek nerwowych, to początkowo neurony nie są wyposażone w aksony i dendryty z synapsami, czyli brakuje między nimi połączeń. Proces tworzenia komunikacyjnej sieci rozpoczyna się około 24 tygodnia od poczęcia i trwa jeszcze długo po urodzeniu. Tak jak zbiór mikrochipów bez połączeń nigdy nie będzie komputerem, tak do czasu rozwinięcia dostatecznej ilości synaptycznych połączeń między neuronami (co następuje około siódmego miesiąca ciąży) nie możemy z punktu nauk biologicznych mówić o ludzkim dziecku. Wiele przyczyn może spowodować, że prenatalny proces może zostać w sposób naturalny przerwany. Wiele też przyczyn może ten przebieg zakłócić. Biologiczny rozwój od pojedynczej komórki do dojrzałego osobnika jest jednym z cudownych procesów jakie permanentnie przebiegają w naturze, ale rozwój mózgu doprowadził nas do granicy, za którą sama biologia nie jest w stanie wyjaśnić w pełni złożonej ludzkiej natury. Nasze instynkty, a nawet wygląd jest pewną genetyczną predyspozycją, na którą wpływają warunki środowiskowe, ingerując w ludzki los już we wczesnych etapach życia płodowego. Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji, w którym środowisko wyzwala inklinowane genetycznie osobnicze cechy psychosomatyczne. Obserwując rozwój dziecka można najłatwiej prześledzić ewolucję procesów umysłowych." Ciąg dalszy niżej.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..#211 3 na 3 | thinkreddd (100 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > Chciałabyś by policja najpierw przeprowadziła śledztwo? A potem co? wyrok sądu?> Sama przyznałaś, że tamten incydent z podejrzeniem ciąży spowodował u ciebie zmianę nastawienia. Pozwól więc innym kobietom by same sądziły swoją sytuację.> Nie pisałam nic o policji ani o wyroku sądu. Chodzi o to, żeby każdy przypadek traktować indywidualnie. Przeprowadzenie zabiegu aborcij wg. mnie nie powinno polegać na tym, że jest chętna kobieta i już, hop siup, usuwamy! Bo ma takie widzi- misię. Przede wszystkim, jak już wcześniej napisałam, powinna porozmawiać z psychologiem, który stwierdzi, że dana kobieta w obecnym momencie swojego życia podejmuje w pełni świadomą i uzasadnioną decyzję. Nie podejmuje jej ze względu np. na depresję. I najlepiej też, aby nie było to jedno spotkanie z psychologiem, to za mało aby ocenić jej kondycję psychiczną. Tak, tamten incydent wbrew pozorom spowodował we mnie zmianę nastawienia z pro-aborcyjnego na pro- life. Gdybym jakiś czas temu pisała tu z wami na forum, z pewnością spodobałyby się wam moje poglądy. Jednak ja uważam, że zmiany, które we mnie nastąpiły, są pozytywne. Ale też uważam, że nikogo nie można tu oceniać i niech decyzję podemie kobieta. Tak naprawdę nikt nie może być na jej miejscu, więc tu wszystko zależy od niej..
- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie. |
#212 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> podczas gdy sama Natura (albo jej Stwórca) zupełnie bezpardonowo poczyna sobie z zygotami,Nie tylko z zygotami. Trzęsienia ziemi, tsunami, wybuchy wulkanów i inne klęski żywiołowe. W przeszłości pomory, głody i zarazy. Teraz ebole i adidasy. No ludzie mrą jak muchy. Ale Adolf Eichmann próbował się też zabawić w Stwórcę i również poczynić sobie bezpardonowo z Żydami i go powiesili. Pytanie za 100 punktów. Dlaczego? > A czemu jednocześnie nie macie nic , lub niewiele zgoła, przeciw mętnym usprawiedliwieniom zabijania na wojnie?Ależ przecież mam! Czy myślisz, że jestem entuzjastką wojny i niejakiej Dalali Al-Mughrabi? Otóż nie! Chodzi mi jedynie o to, że zabijanie na wojnie próbuje się nieudolnie bo nieudolnie jakoś usprawiedliwiać. I nikt w dodatku nie twierdzi, że na wojnie nie zabija się ludzi tylko zbiory komórek, albo pełzające pasożyty. Mówi się, no trudno, w wyniku bombardowania zginęło 50 cywilów. Bardzo żałujemy, ale to wojna, a na wojnie jak to na wojnie, gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. A jeśli o aborcję idzie, na tzw. życzenie, to się wykrętnie twierdzi, że to jakieś zygoty się usuwa lub inne galarety, bo słowo "człowiek" w tym wypadku jakoś przez gardło przejść nie chce.
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni. |
#213 9 na 9 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > >No to ja ci teraz wytłumaczę z polskiego na nasze:> >- gruszkę można nazwać gruszą (to takie drzewo) biorąc pod uwagę jej możność rozwoju przypadłości właściwych gruszy> >- grusza jest bytem z już rozwiniętymi przypadłościami (w tym gruszkami)> haha Coś chyba ci szwankuje tworzenie tych metafor, droga bojowniczko, nie możesz porównywać człowieka do kawałka drewna i przypadłości jednego i drugiego, ścięcia gruszy nie rozpatruje się w kategoriach wartości moralnej tego czynu, zabicie człowieka (niech będzie, że dorosłego, ażebyś mogła sobie porównać do tej gruszy w zielonym sadzie) TAK (pomijając tu nawet kwestię aborcji, niech Wam będzie). Jednak takie przyrównanie myślącej istoty posiadającej samoświadomość do gruszy jakoś do mnie nie przemawia. Jeżeli do Ciebie tak, no cóż, współczuję i życzę kolejnych innowacyjnych sukcesów intelektualnych. (dzidzia)Za to tobie szwankuje LOGIKA. Ponadto jesteś przewrażliwiona. Moja metafora miała li tylko zobrazować ci błędy jakościowe twego rozumowania. Właśnie sięgając do analogii, gdzie emocje nie odgrywają już roli widać najdoskonalej czyjąś głupotę ups ... logikę. Nazywasz mnie bojowniczką? Wczoraj przy pięknej pogodzie spędziłaś cały dzionek przed komputerem produkując się na tym tylko wątku. Nie żebym ci żałowała, ale zdaje się, że przez ten pryzmat nazywanie kogoś bojowniczką wygląda groteskowo. > >>Nie. Już napisałam czym według mnie jest bycie człowiekiem i odpowiedź na powyższe pytanie padła wiele razy z mojej strony. Tak więc kwestię przemyślenia łącznie z pieprzeniem pozostawiam tobie, rozochoconej w boju forumowiczce. (dzidzia)> >Moje rozochocenie mnie pozostaw dzieweczko, a może dziweczko ...(ja)> Brawo! Gratuluję kultury wypowiedzi! Wolność słowa jednak nie wszystkim służy jako oznaka kultury osobistej. Patrzcie ludzie, normalnie wszyscy mili, kulturalni, a tu wchodzisz na takie forum i jacy odważni się robią!(i owa dzidzia)A czytasz ty dziecinko sama siebie? Jak usiłujesz rozdawać razy to musisz być gotowa na ich także przyjęcie. > A "tłumaczyć" to ty możesz swoim dzieciom. O ile którekolwiek dożyje chwili narodzin. (dzidzia w poście kolejnym)Jeżeli wchodzisz na forum dyskusyjne i suniesz pierdoły to wyobraź sobie, że będą ci to interlokutorzy uświadamiać, więc nie tup gąsko nóżką i nie mów co kto może, a czego nie. Jesteś studentką? Zaczęłaś tuż po maturce, czy znacznie później? Jeśli to pierwsze to jako, że relatywnie szybko zostałam matką, mam niewiele młodszego od ciebie syna. Dożył wyobraź sobie. Czy aby nie pouczałaś kogoś, aby nie odnosił się do twego życia osobistego? Dobrych rad należy nie tylko udzielać, ale i się samemu do nich stosować. Choć w sumie to mnie twoje uwagi odnośnie mej osoby i mego prywatnego życia nie ruszają zupełnie. Ot dla mnie znaczą tyle samo co pokrzykiwania żula pod budką z piwem. P.S. > Jednak takie przyrównanie myślącej istoty posiadającej samoświadomość do gruszy jakoś do mnie nie przemawia.(dzidzia)Rozumiem, że pragnęłaś zasygnalizować, iż zygota jest istotą myślącą i posiadającą samoświadomość ... Gratuluję odwagi w tworzeniu innowacyjnych treści.Potrafisz jakoś to twierdzenie obronić?
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#214 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > > Za bycie OSOBĄ na poziomie biologicznym przyjmuję mózg oraz idącą za tym samoświadomość,a zygota ma mózg ze ho, ho |
| thinkreddd (100 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > >>No to ja ci teraz wytłumaczę z polskiego na nasze:> >>- gruszkę można nazwać gruszą (to takie drzewo) biorąc pod uwagę jej możność rozwoju przypadłości właściwych gruszy> >>- grusza jest bytem z już rozwiniętymi przypadłościami (w tym gruszkami)> >haha Coś chyba ci szwankuje tworzenie tych metafor, droga bojowniczko, nie możesz porównywać człowieka do kawałka drewna i przypadłości jednego i drugiego, ścięcia gruszy nie rozpatruje się w kategoriach wartości moralnej tego czynu, zabicie człowieka (niech będzie, że dorosłego, ażebyś mogła sobie porównać do tej gruszy w zielonym sadzie) TAK (pomijając tu nawet kwestię aborcji, niech Wam będzie). Jednak takie przyrównanie myślącej istoty posiadającej samoświadomość do gruszy jakoś do mnie nie przemawia. Jeżeli do Ciebie tak, no cóż, współczuję i życzę kolejnych innowacyjnych sukcesów intelektualnych. (dzidzia)> Za to tobie szwankuje LOGIKA. Ponadto jesteś przewrażliwiona.Czy uważasz, że porównywanie istnienia człowieka do drzewa jest logiczne? To ty jesteś przewrażliwiona, na co dowodem są inwektywy jakimi opisujesz moją osobę. > Moja metafora miała li tylko zobrazować ci błędy jakościowe twego rozumowania.A ja uważam że ukazuje błędy twojego rozumowania. > Właśnie sięgając do analogii, gdzie emocje nie odgrywają już roli widać najdoskonalej czyjąś głupotę ups ... logikę.Kto tu ukazuje swoje emocje? To TY zaczęłaś uskuteczniać kierowanie swojej negatywnej energii nie na rzeczową dyskusję, ale prosto w ową "głupią dzidzię". Czy uważasz, że kiedy nazywasz mnie "dziweczką", nawet jeśli masz rację co do tematu naszej dyskusji, to przyklęknę i zacznę bić ci pokłony?? Jaki sens zatem wtedy ma taka dyskusja? > Nazywasz mnie bojowniczką?> Wczoraj przy pięknej pogodzie spędziłaś cały dzionek przed komputerem produkując się na tym tylko wątku. Nie żebym ci żałowała, ale zdaje się, że przez ten pryzmat nazywanie kogoś bojowniczką wygląda groteskowo.Powód, dla jakiego spędziłam "cały dzionek" przed komputerem, nie jest ci znany. Ja natomiast obserwuję jakie oręża wybierasz do walki z moją, nawet jeśli, głupotą i na tej podstawie właśnie nazywam cię bojowniczką. > >>>Nie. Już napisałam czym według mnie jest bycie człowiekiem i odpowiedź na powyższe pytanie padła wiele razy z mojej strony. Tak więc kwestię przemyślenia łącznie z pieprzeniem pozostawiam tobie, rozochoconej w boju forumowiczce. (dzidzia)> >>Moje rozochocenie mnie pozostaw dzieweczko, a może dziweczko ...(ja)> >Brawo! Gratuluję kultury wypowiedzi! Wolność słowa jednak nie wszystkim służy jako oznaka kultury osobistej. Patrzcie ludzie, normalnie wszyscy mili, kulturalni, a tu wchodzisz na takie forum i jacy odważni się robią!(i owa dzidzia)> A czytasz ty dziecinko sama siebie?> Jak usiłujesz rozdawać razy to musisz być gotowa na ich także przyjęcie.A TY CZYTASZ sama siebie? Ja nigdy pierwsza nie zaczynam, ale jeżeli ktoś wyjmuje strzelbę i zaczyna we mnie, za przeproszeniem, ładować, to nie będę stać w miejscu i czekać aż mnie trafi ! > >A "tłumaczyć" to ty możesz swoim dzieciom. O ile którekolwiek dożyje chwili narodzin. (dzidzia w poście kolejnym)> Jeżeli wchodzisz na forum dyskusyjne i suniesz pierdoły to wyobraź sobie, że będą ci to interlokutorzy uświadamiać, więc nie tup gąsko nóżką i nie mów co kto może, a czego nie.To właśnie ty "tupiesz nóżką" wykazując brak zdolności do konstruktywnej dyskusji i bezpodstawnie obrażając mnie!> Jesteś studentką? Zaczęłaś tuż po maturce, czy znacznie później?> Jeśli to pierwsze to jako, że relatywnie szybko zostałam matką, mam niewiele młodszego od ciebie syna. Dożył wyobraź sobie.> Czy aby nie pouczałaś kogoś, aby nie odnosił się do twego życia osobistego?> Dobrych rad należy nie tylko udzielać, ale i się samemu do nich stosować.Stusuję się. Wszystko jednak ma swoje granice. jw
- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie. |
| thinkreddd (100 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > >> Za bycie OSOBĄ na poziomie biologicznym przyjmuję mózg oraz idącą za tym samoświadomość,> a zygota ma mózg ze ho, hoMa w możności posiadanie mózgu. Ma w możności stanie się zdrowym człowiekiem, którego w moim mniemaniu nie można rozumieć jedynie przez pryzmat biologii. Każda nauka w inny sposób tłumaczy człowieka, biologia, fizyka, chemia, socjologia, psychologia a w końcu również filozofia. A biologia właściwie nie postrzega człowieka nawet jako osoby, więc tu należy się skłonić ku innym antropologiom tłumaczącym zasadność takiego postrzegania. między innymi (!) filozoficznej.
- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie. |
#217 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> korzyść, jakakolwiek ona by nie była, jest jakimś dobrem postrzeganym przez niego subiektywnie. "Chce ją mieć dla siebie" z jakiegoś powodu, widzi w niej tę korzyść dla siebie z bycia z nią, taką przykłady podane we wcześniejszym poście.No właśnie. Celem jest własna korzyść. Drugi człowiek jest tylko środkiem do osiągnięcia tego celu. > Dlaczego ten przykłąd jest Twoim zdaniem nietrafiony? Piszesz dokładnie to, co myślę, używasz tylko innych słów. Kiedy ktoś nie kradnie, bo CHCE być uczciwy to właśnie to chcenie bycia uczciwym staje się celem, a raczej opinia innych ludzi na nasz temat. Kiedy natomiast jet uczciwy bo uważa, że kradzież jest czynem moralnie złym wobec osoby, którą chce okraść, wtedy właśnie za cel stawia drugiego człowieka.Nie, nie mówimy o tym samym. Ty piszesz, że bycie uczciwym jest celem, a ja się staram dociec, jaka jest tego przyczyna. > Dokładnie, I znowu cel.> >Kradzież samochodu, to zło wyrządzone drugiemu człowiekowi.> Czyli tu stawiamy za cel człowieka, bo patrzymy na czyn biorąc pod uwagę korzyść/ niekorzyść osoby, której ten czyn wyrządzamy.Nie, za cel stawiamy zabezpieczenie swoich własnych korzyści (tu: w celu zapobieżenia kradzieży naszego samochodu). Dobro drugiego człowieka jest tylko środkiem do osiągnięcia tego celu. > Niestety dla wielu ludzi właśnie to napiętnowanie lub prawo jest jedynym argumentem przemawiającym za niewyrządzaniem zła. A kiedy nie robimy czegoś nie ze względu na pewne korzyści, ale nasze sumienie, wtedy można powiedzieć, że jest to czyn moralnie słuszny bo za cel obieramy człowieka.Ze względu na sumienie, owszem. Ale obawiam się, że "potrzeby" tego sumienia również wynikają z naszej chęci osiągnięcia korzyści, bądź uniknięcia przykrości. Coś wpływa na kształt sumienia i to można zmieniać. > Ostateczną normą moralności zawsze jest nasze sumienie, bo to na poziomie decyzji i uzasadnienia danego czynu przez osobę wiemy, czy robimy dobrze, czy źle.Nie jest, bo ono nie bierze się znikąd. > Nie uważam, aby było to ryzykowne posunięcie w dzisiejszych czasach. Tak już jest, że ludzie mają odmienne opinie na różne tematy i trzeba sobie z tego zdawać sprawę i po prostu pozostawić tę kwestię ich sumieniom. Naturalnym zjawiskiem jest szukanie zasadności pewnych czynów przez naszą świadomość, jeżeli nie jesteśmy pewni lub też chcemy myśleć, że są moralnie słuszne. Co nie zmienia niczego u źródła- nie zmienia prawdziwej słuszności moralnej danego czynu.Cały czas Ci tłumaczę, że nie ma jedynej prawdziwej słuszności. Istnieje tylko subiektywne odczucie słuszności. I wynika ono z naszego sumienia. Ale to można kształtować.
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija... |
#218 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | Uwaga! Ignorancja i thinkreddd napijcie się może melisy bo obie wylądujecie na "oślej ławce". |
#219 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> Ma w możności posiadanie mózgu.Większość komórek ma to w możności, jeżeli zapewnić im odpowiednie warunki ( to się już robi) Czy mamy wszystkim komórkom te warunki zapewniać? |
#220 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | . "W rozumieniu metafizycznym - byt to po prostu cokolwiek istniejącego, lub nieistniejącego ale wyróżnialnego, a więc jakakolwiek treść (aspekt istotowy bytu), która istnieje (aspekt egzystencjalny bytu). Takie rozumienie bytu - zaproponowane przez św. Tomasza z Akwinu - stanowi gwarancję realizmu poznawczego wszelkiej filozofii.
W rozumieniu epistemicznym (poznawczym) natomiast - byt to pojęcie, niedefiniowalne, pierwotne, transcendentalne (czyli odnoszące się do wszelkiej realnej czy potencjalnej rzeczywistości), oznaczające cokolwiek istniejącego. Wyróżnia się pojęcie bytu analogiczne, będące naszą intelektualną zdolnością poznawczą, która aktualizuje sie i wyraża się w formułowaniu sądów egzystencjalnych (X istnieje). Cokolwiek bowiem postrzegamy na sposób intelektualny, postrzegamy to jako istniejące (w ten czy inny sposób). Istniały też próby utworzenia pojęcia bytu jednoznacznego, na bazie abstrakcji od cech jednostkowych. Tak utworzone pojęcie byłoby jednak pozbawione treści i dlatego - zdaniem np. Hegla - utożsamiałoby się z nicością"> Byt od początku do końca jest jeden. /.../ Nie, jest to jedna osoba, jeden byt,Czyli w Pani filozofii społeczeństwo (świat) jest WIELOBYTEM?> Za bycie OSOBĄ na poziomie biologicznym. OSOBA na poziomie biologicznym?Ja pierwszy raz słyszę o "osobie" na poziomie biologicznym. Na filozoficznym, czy prawnym, to coś tam słyszałem, ale biologicznym, to jeszcze nie. Czego to człowiek nie może się tu nauczyć. @@@ . |
#221 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > .. czym JEST ten zarodek? Może albo być człowiekiem, albo być niczym.Zarodek ludzki to zarodek ludzki - podobnie jajeczko ludzkie czy plemnik ludzki nie są ludźmi (choć nie są niczym). > - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie.Tzn., że (w pewnym sensie) istnieć znaczy mieć nazwę? Coś tu może jest na rzeczy.. Skoro człowiek ma zwykle imię i nazwisko, to chyba nadanie takich atrybutów płodowi zapewniłoby mu status bycia w pełni człowiekiem. |
#222 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > A biologia właściwie nie postrzega człowieka nawet jako osoby, więc tu należy się skłonić ku innym antropologiom tłumaczącym zasadność takiego postrzegania. między innymi (!) filozoficznej.Skoro tak, to zacznijmy od rozprawienia się z idiotycznym postulatem "potencjalności". Żaden abortowany zarodek czy płód nie miał potencjału stania się zarodkiem. Wręcz przeciwnie - był potencją stania się abortowanym zarodkiem o czym świadczyła intencja jego matki. |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | . > Tzn., że (w pewnym sensie) istnieć znaczy mieć nazwę? Coś tu może jest na rzeczy.. Skoro człowiek ma zwykle imię i nazwisko, to chyba nadanie takich atrybutów płodowi zapewniłoby mu status bycia w pełni człowiekiem.Myślę, że co najwyżej "osobą ludzką", człowiek musi mieć mózg, a osoba nie koniecznie. . |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | . > Budzicie (Ty i Andrzej Bogusławski) mój coraz większy podziw dla Waszej cierpliwości.Mam trochę cierpliwości, gdyż łudzę się, że moje wypowiedzi czyta trochę więcej osób i niektórym one się przydają do własnych przemyśleń. Tak jak i ja korzystam z tego co mądre i dowcipne, a kpię z tego co żałosne. Satysfacjonujących i interesujących lektur życzę. @@@ . |
#225 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | . > > > Na tym forum też można bez trudu spotkać młodych ludzi bardzo racjonalnie myślących.> Na przykład thinkreddd, ale ona myśli nie po Pańskiej myśli, więc źle myśli.Wielce Szanowna Pani Profesor Grabowska, jak sądzę na podstawie tego co sam tu czytam, nasze posty przegląda trochę mądrych ludzi i osądza zawarte w nich treści, a nikt nas bardziej nie skompromituje, niż uczynimy to sami. "Koń jaki jest każdy widzi". Nie muszę wymieniać jego nazwy i dlatego nie wymieniłem żadnej. Umiem przyznać się do błędu i nawet mocno skorygować własne poglądy /aby to potwierdzić wystarczy zajrzeć do moich postów/ tylko o argumenty /najlepiej naukowe/ poproszę. Nie widzę najmniejszych powodów, aby zmieniać je na podstawie prawdziwego lub wydumanego autorytetu. Pani Profesor. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|