Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym, lub kim jest trafione jajo?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
04-06-2010 20:05Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Czym, lub kim jest trafione jajo?
Ocena 10 na 10
.
Prof. Grabowska zepsuła mi wątek o teologii swoimi obsesjami o aborcji. Postanowiłem jej dać satysfakcję i założyć wątek, w którym będzie mogła się swoją wiedzą wykazać.

Wielce Szanowni Państwo, co czyni nas człowiekiem i od kiedy nim się stajemy? Kształty, ciało, czy mózg pracujący?
Osobno jajo i plemnik jeszcze człowiekiem nie jest. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko.


"Dla chrześcijaństwa człowiek jest bytem. Bytem przejętym, w odróżnieniu od Boga, który jest bytem absolutnym. Został stworzony z natury, zdolny jest dzięki łasce poznać i umiłować Boga. Jest bytem jednostkowym (substantia), w którym można wyróżnić "istotę" (essentia) i "istnienie" (existentia). Ale choć jest bytem złożonym, to żywe ciało człowieka wraz z duszą stanowi psychofizyczną jedność. Nieśmiertelna dusza stwarzana dla każdego ludzkiego bytu w chwili poczęcia stanowi za życia samą istotę ciała. Jest jego przyczyną i organizacją, a więc to dusza stanowi o mózgu, a nie mózg o duszy. Po śmierci oddziela się od materii przechodząc w istnienie wieczne. (...)
Magisterium Kościoła katolickiego mówi, że każdą poszczególną duszę Bóg stwarza z niczego, jednocząc ją z komórkami rodzicielskimi łączącymi się w akcie prokreacji. Chrystianizm zapłodnione jajo utożsamia z człowiekiem. W całym życiu doczesnym dusza wraz z ciałem stanowi jedność stanowiąc wyraz duchowej osobowości człowieka. Prowadząc go do wypełnienia losu życia w drodze do zmartwychwstania. Duszy nie można wyprowadzać z materii, gdyż jest ona substancją - tzn. bytem który "opiera się na samym sobie" - materię organizującym. Bóg jest substancją w stopniu najwyższym, substancja duszy ludzkiej jest zależna od Boga. Dusza raz stworzona uzyskuje nieśmiertelność.
Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką. Nie jest nią jajo i nie jest plemnik. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Jedna komórka o średnicy jednej setnej milimetra zawierająca chromosomy ojca i matki. 46 chromosomów stanowiących 23 pary z zawartym w nich szyfrem, według którego, kroczek po kroczku, zostaniemy zbudowani. Dopiero po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce. W toku umiejscowienia następuje ich specjalizacja. Ale choć struktura charakterystyczna dla człowieka, jaką jest kora mózgowa, od początku zostaje utworzona z sześciu warstw komórek nerwowych, to początkowo neurony nie są wyposażone w aksony i dendryty z synapsami, czyli brakuje między nimi połączeń. Proces tworzenia komunikacyjnej sieci rozpoczyna się około 24 tygodnia od poczęcia i trwa jeszcze długo po urodzeniu. Tak jak zbiór mikrochipów bez połączeń nigdy nie będzie komputerem, tak do czasu rozwinięcia dostatecznej ilości synaptycznych połączeń między neuronami (co następuje około siódmego miesiąca ciąży) nie możemy z punktu nauk biologicznych mówić o ludzkim dziecku. Wiele przyczyn może spowodować, że prenatalny proces może zostać w sposób naturalny przerwany. Wiele też przyczyn może ten przebieg zakłócić. Biologiczny rozwój od pojedynczej komórki do dojrzałego osobnika jest jednym z cudownych procesów jakie permanentnie przebiegają w naturze, ale rozwój mózgu doprowadził nas do granicy, za którą sama biologia nie jest w stanie wyjaśnić w pełni złożonej ludzkiej natury. Nasze instynkty, a nawet wygląd jest pewną genetyczną predyspozycją, na którą wpływają warunki środowiskowe, ingerując w ludzki los już we wczesnych etapach życia płodowego.
Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji, w którym środowisko wyzwala inklinowane genetycznie osobnicze cechy psychosomatyczne. Obserwując rozwój dziecka można najłatwiej prześledzić ewolucję procesów umysłowych."
Ciąg dalszy niżej.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..
#121
06-06-2010 15:05
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd

>Oczywiście, że nie. Po pierwsze jeżeli weźmiemy pod uwagę (absurdalnie, ale jednak) sam czyn, a raczej działanie, to nie jesteśmy w stanie stwierdzić słuszności, czy też niesłuszności tego działania. To się dzieje poza czyjąkolwiek wolą. A już na pewno poza wolą zygoty, gdyż owa takiej jeszcze nie posiada.

   Jak więc wytłumaczysz to, że napisałaś jakoby TO coś chciało? Jak można czegoś chcieć, nie posiadając woli?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#122
06-06-2010 15:17
 Ocena-1 na 1
thinkreddd (100 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
>>Dziękuję za normalny post, bez najazdów na mnie i pozdrawiam
>Szanowna Pani, drogie dziecko proszę wybrać się na inny portal, a otrzyma Pani tam pochwałę i słowa otuchy.
>Ja szanuję Pani wybór i wierzę, że zdaje sobie Pani sprawę z całej odpowiedzialności, którą Pani na siebie przyjęła.
>Życzę szczęśliwego rozwiązania i udanego potomka!
>Ale tu chcemy porozmawiać o trochę innych sprawach, jak Pani indywidualny wybór i związane z tym wyborem emocje.
>U Pani już za późno na spekulacje, czy nie należało "iść pod zimny prysznic lub szklanka wody", teraz to, trzeba brać się do mamusinej roboty.
>PS. Zastanawiam się, jak taka zimna dziewczyna /specjalistka od szklanki, czy prysznica/ dała się zbałamucić.
>Wiem, to "chrześcijański kierunkowskaz", który wskazuje, ale nie chodzi.
>@@@

Drogi Panie, nie jestem w ciąży, niech czyta Pan ze zrozumieniem ,zanim Pan zacznie komentować.

Co do bałamucenia, to lubię seks, korzystam ze swojego życia i nie stosuję zasady "szklanki wody zamiast". Mam jednak świadomość, że nawet stosując środki hormonalne istnieje ryzyko zajścia w ciążę. Nie zna mnie Pan więc nie życzę sobie komentarzy atakujących moją osobę. Zamiast próbować odnaleźć poprzez moje poglądy dotyczące aborcji jakieś cechy mojego charakteru, radzę również zająć się korzystaniem z życia, może wtedy przestanie Pan aż tak bardzo emocjonować się tym, co ludzie ośmielają się pisać w wątku przez Pana założonym.


- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie.

thinkreddd (100 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi placownik
>>Oczywiście, że nie. Po pierwsze jeżeli weźmiemy pod uwagę (absurdalnie, ale jednak) sam czyn, a raczej działanie, to nie jesteśmy w stanie stwierdzić słuszności, czy też niesłuszności tego działania. To się dzieje poza czyjąkolwiek wolą. A już na pewno poza wolą zygoty, gdyż owa takiej jeszcze nie posiada.
>   Jak więc wytłumaczysz to, że napisałaś jakoby TO coś chciało? Jak można czegoś chcieć, nie posiadając woli?
>   Pozdrawiam

Oczywiście nie chodziło mi o dosłowne "chcenie". Miałam na myśli potencję biologiczną komórek zygoty do stania się człowiekiem.

- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie.

#124
06-06-2010 15:32
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
.
>Nikt nie zmieni Pana zdania, to oczywiste.
Zupełnie odwrotnie cały czas zmieniam swoje zdanie. Mogę wprost powiedzieć, że łaknę zmiany zdania jak kania dżdżu. Stale czytam, korzystam z naszego i pod wpływem lektur cały czas modyfikuję swoje poglądy. Tylko o argumenty naukowe poproszę.

>Możemy jedynie kulturalnie dyskutować i podzielić się swoimi opiniami.
Oj nie zawsze, nie zawsze!
Jestem bardzo uprzejmym człowiekiem, ale też mam wadę jestem przeczulony na niereformowalną głupotę /tylko proszę tego nie mylić z niewiedzą, która jest stanem normalnym większości z nas/.\
Czasami szczytem mojej grzeczności jest wielokrotne wyjaśnianie oczywistości i próba poważnego /choć złośliwego/ odpowiedzenia na stek bzdur.

>Nie chodzi tu o rodzaje bytów. Wszystkie byty posiadają pewne właściwości, a są to właśnie powszechne właściwości bytów czyli transcendentalia.
Ja wiem od Pani, że studia dopiero Pani rozpoczęła, ale filozofia już wyszła daleko poza średniowieczne rozważania.
No może dla KUL-owskiej metafizyki są jeszcze aktualnymi problemami.

>Z nich można wywieść to, że człowiek, jeśli istnieje, to istmnieje jako człowiek od samego początku.
Nie ma nic stałego. Wszystko się zmienia.
Jeżeli twierdzi Pani inaczej proszę o jeden jedyny weryfikowalny przykład.
Nie weryfikowalny już Pani podaję: "Bóg".

Lalka nie jest człowiekiem pomimo ogromnego podobieństwa, a ja jestem w stanie wyobrazić sobie potwora /w niczym zewnętrznie nie przypominającym człowieka/ z ludzkim mózgiem i będzie to dla mnie człowiek.
Wiemy, że moja wyobraźnia, tu wcale daleko ponad rzeczywistość wykraczać nie musi.

>Nie utożsamiam się z Kościołem Katolickim, pomimo tego, że moje poglądy dotyczące aborcji się z nim zgadzają, ale doszłam do nich bazując na pewnej wiedzy, nie na przykazaniach, które ogłosił płonący badyl.
Znam w Kościele Katolickim wielu bardzo mądrych ludzi, niektórzy z nich to nawet nie boją się nawet publikować swoich naukowych poglądów związanych z życiem płodu.

>Nie wierzę w boga, ale wierzę w życie i szanuję siebie, z czego wywodzi się szacunek do życia ogólnie.
Nie dzielę ludzi według światopoglądu i tytułów, tylko według walorów intelektualnych.

>Na Pana "zaczepki" znudziło mi się odpowiadać.
To nie ja wszedłem na Pani wątek i nie zacząłem się wymądrzać, a więc z ulgą dziękuje za udział.

@@@
.

#125
06-06-2010 15:34
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Ale właśnie ciąg następujących po sobie w czasie momentów nazywamy procesem.

Nazywamy. Należy jeszcze pokazać, że za tą nazwą kryje się jakiś byt.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#126
06-06-2010 15:38
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd

>A to już osobny temat. Myślę, że powinniśmy w tej kwestii skupić się na Kancie i nie traktować drugiego człowieka jako środka do celu, ale jako sam cel.

Powinniśmy po to, żeby się lepiej z tym poczuć?

>Natomiast rzeczywistość nie jest taka różowa i psychika człowieka generalnie dąży do jakichś korzyści. Po prostu za cel stawiamy niewłaściwe dobro.

A jakie dobro jest właściwe i dlaczego. Czy to co ja uważam za dobro, to dobro właściwe?. Ja tego nie wiem, a Ty?

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...

#127
06-06-2010 15:39
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
Dziesięć złotych na dzień ma często kobieta na wyżywienie siebie i swojego dziecka. A dodaj do tego jeszcze dojazd do lekarza itd.
Dlatego rodzą, topią, wyrzucają,głodzą.....ale tym już mało kto się interesuje.
Tabletka usuwająca ciążę w pierwszym okresie ciąży kosztuje około 80 zł ale trzeba umieć korzystać z internetu np: www.womenonweb.org/index.php?lang=pl ale jak nie wie się wiele o własnej seksualności to i skorzystać nie jest łatwo.
Środków antykoncepcyjnych też nie tak łatwo dostać szczególnie na wsi i w małych miasteczkach. Trzeba po nie jechać do większego miasta.
Kobiety takie jak ty wykształcone i mające przyzwoite dochody nie mają problemu z usunięciem ciąży. Mogą to zrobić bezpłatnie w Anglii ( 30 000 rocznie) w Niemczech, w Czechach w Szwecji wprawdzie już to kosztuje ale mniej niż aborcja w kraju. Mogą zamówić sobie tabletki przez internet. Takich aborcji Polki wykonują 150-180 tysięcy rocznie.
( te obliczenia wynikają wprost ze zużycia środków antykoncepcyjnych w naszym kraju i ilości kobiet w wieku rozrodczym)
Te kobiety usuwają ciążę a nie zabijają człowieka.
Często ratują siebie przed wpadnięciem w biedę, przed utratą szans na przyzwoite życie.
Dla nich ich życie jest ważniejsze niż potencjalne życie "trafionego jaja".
Zgadzam się z tobą, że powinny stosować środki antykoncepcyjne ale dlaczego tego nie robią?
O brak edukacji w tym zakresie zadbało nasze państwo pozostawiając informację o tej sferze życia katechetom. Środki antykoncepcyjne są też droższe w Polsce niż w innych krajach.
A kobiety jakoś sobie radzą. Polka potrafi.

#128
06-06-2010 15:39
 Ocena 3 na 3
rudyment (3233 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska
>>Można się pobawić, ale coś mi się widzi, że kryterium (czy kryteriów) innych niż arbitralne w definiowaniu człowieka znaleźć się nie uda.
>A czy to jest arbitralne, że po zapłodnieniu ludzkiego jaja przez ludzki plemnik zaczyna rozwijać się człowiek, a nie szympans na przykład? Czy to nie jest fakt biologiczny, naukowo stwierdzony, a nie arbitralnie wykoncypowany?

Zacytuję tutaj pewną prof.:
"Bardzo piękny wykład, ale nadal nie odpowiada na pytanie KIEDY zaczyna się człowiek, a o to toczy się cały zażarty bój. To że człowiek jest istotą obdarzoną niezwykłym organem takim jak mózg nie ulega wątpliwości. Tylko że ten mózg jest w ciągłym rozwoju do 20 roku życia. Więc znowu od KIEDY mamy do czynienia z człowiekiem. Proszę podać granicę czasową."

No właśnie - więc czy zarodek jest czy nie jest człowiekiem? Odpowiedź "tak" i odpowiedź "nie" będzie jednako arbitralna.
Nota bene, jeśli przy biologii jesteśmy, to rozwój ludzkiego mózgu wcale nie kończy się w 20 roku życia - on się kończy tylko wraz z życiem.
Zaś zapłodnienie ludzkiego jaja nie jest procesem momentalnym - trwa co najmniej 12 godzin, ale często ponad dobę. Który etap tego procesu wyznaczymy jako początek? I czy możemy to zrobić inaczej niż arbitralnie?

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów

thinkreddd (100 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi Autografka
>>A to już osobny temat. Myślę, że powinniśmy w tej kwestii skupić się na Kancie i nie traktować drugiego człowieka jako środka do celu, ale jako sam cel.
>Powinniśmy po to, żeby się lepiej z tym poczuć?
Na przykład Mi to pomaga kiedy mam jakiś dylemat natury moralnej
>>Natomiast rzeczywistość nie jest taka różowa i psychika człowieka generalnie dąży do jakichś korzyści. Po prostu za cel stawiamy niewłaściwe dobro.
>A jakie dobro jest właściwe i dlaczego. Czy to co ja uważam za dobro, to dobro właściwe?. Ja tego nie wiem, a Ty?

Każde nasz działanie dąży do jakiegoś celu. Każdy cel jest subiektywnie dla działającego jakimś dobrem. W moim mniemaniu dobro właściwe, to takie, do którego nie dochodzi się poprzez wykorzystywanie po drodze drugiego człowieka.


- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie.

#130
06-06-2010 16:29
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
>Drogi Panie, nie jestem w ciąży, niech czyta Pan ze zrozumieniem ,zanim Pan zacznie komentować.
>Co do bałamucenia, to lubię seks, korzystam ze swojego życia i nie stosuję zasady "szklanki wody zamiast". Mam jednak świadomość, że nawet stosując środki hormonalne istnieje ryzyko zajścia w ciążę. Nie zna mnie Pan więc nie życzę sobie komentarzy atakujących moją osobę. Zamiast próbować odnaleźć poprzez moje poglądy dotyczące aborcji jakieś cechy mojego charakteru, radzę również zająć się korzystaniem z życia, może wtedy przestanie Pan aż tak bardzo emocjonować się tym, co ludzie ośmielają się pisać w wątku przez Pana założonym.
****************************************************************************
Czytam:
>Tak, miałam takie obawy. I znalazłam wiele sposobów na "usunięcie tego". Absolutnie nie chciałabym mieć dziecka, w ogóle nie jest mi to na rękę w obecnej sytuacji i byłaby to dla mnie katastrofa. Ale w związku z tym, że problem niechcianej ciąży był mi tak bliski, wiele nad tym myślałam. I starałam się jakoś poukładać sobie w głowie czym w końcu jest ten zarodek. Odpowiedź w końcu znalazłam. Zarodek jest człowiekiem, jakim ja byłam kiedyś, a ten zarodek będzie takim człowiekiem jak ja teraz, będzie poznawał świat, jeździł na rowerze, zakochiwał się, kochał się z kimś i będzie miał szanse być szczęśliwym człowiekiem. Kobieta ma prawo decydować, owszem, ale wielu ludzi popełnia błąd dotyczący momentu, w którym ta sprawa jest rozgrywana: momentem decyzji jest moment, w którym decydujemy się na seks. Bez zabezpieczenia- to jest proszenie się o ciążę, z zabezpieczeniem- szanse na dziecko bardzo maleją, ale jednak ciągle jakieś tam są i trzeba być tego świadomym.
*****************************************************************************
Tak ewidentnie pomyliłem się. Każdy by to przeczytał z lepszym zrozumiem "damskiej logiki" i zauważył, że dotyczyło to koleżanki. Przepraszam!

Bardzo mnie to cieszy i to, że nie znam Panią, jak i to że ma Pani udane życie seksualne, ale tak zupełnie szczerze, powiedzmy grzecznie, niewiele mnie to obchodzi.
To Pani opisuje swoje osobiste przeżycia /choćby powyższe cytaty/ i tym samym upoważnia Pani innych do ich komentowania.
Natomiast co drugiego, to rzeczywiście ja założyłem ten wątek i normalne, a nawet zgodne z regulaminem, że chcę aby wypowiedzi na nim były merytoryczne i na pewnym poziomie intelektualnym.
Pomimo że, trudno Pani dotrzymać i jednego i drugiego, to ani razu nie wyciąłem Pani wypowiedzi i ani razu nie dostała Pani ode mnie minusa.
Zresztą inni też nie, gdyż moje doświadczenie mi podpowiada, że nikt nie może nas bardziej skompromitować, niż uczynimy to sami.
Odsyła mnie Pani do korzystania z życia. Może trochę za późno, ale z moich wypowiedzi, nie tylko na tym wątku, łatwo odczytać, czy umiałem połączyć cyzelowanie intelektu z radością życia. Czy cokolwiek, choć na niektóre tematy, wiem czy tylko się mądrzę?

Myślę, że każdy może sobie poczytać nasze wypowiedzi i porównać. Ja zostawiam to osądowi naszych czytelników.


Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.

@@@
.

#131
06-06-2010 16:00
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Chodzi o informację co do budowy organizmu, a nie o informację o przyszłych losach jednostki.

   I ta informacja jest człowiekiem? Plan budynku, nawet wraz z projektem wykonawczym jest budynkiem samym? Przepis na ciastko jest ciastkiem? Dziwaczna to filozofia i bardzo od życia oderwana.

   Ale żyć z tym można.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#132
06-06-2010 16:09
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
>Oczywiście nie chodziło mi o dosłowne "chcenie". Miałam na myśli potencję biologiczną komórek zygoty do stania się człowiekiem.

Lub zaśniadem groniastym. Lub nowotworem.

#133
06-06-2010 16:10
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd

>Oczywiście nie chodziło mi o dosłowne "chcenie". Miałam na myśli potencję biologiczną komórek zygoty do stania się człowiekiem.

   A mnie się wydawało, że chciałaś zagrać na emocjach. Cóż, pewnie się myliłem...

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#134
06-06-2010 16:13
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska

>Ja to usiłuję (bezskutecznie) wyjaśnić już od dłuższego czasu, ale wiem, że się nie da.

   Wyjaśnić, to może i by się dało, ale Ty nie wyjaśniasz, Ty z uporem powtarzasz swoje. Od dłuższego czasu.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

thinkreddd (100 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi (Alicja)Duda
>Dziesięć złotych na dzień ma często kobieta na wyżywienie siebie i swojego dziecka. A dodaj do tego jeszcze dojazd do lekarza itd.
I jeszcze chce im się uprawiać seks? Gdybym była w takiej sytuacji, raczej nie myślałabym o randkach.

>Dlatego rodzą, topią, wyrzucają,głodzą.....ale tym już mało kto się interesuje.

Interesuję się. Wiem też, że wiele kobiet umiera po nieprawidłowo przeprowadzonym zabiegu, wiele też trafia do szpitala z powodu krwawienia wywołanego przez leki wywołujące poronienie. I uważam, że lekarskie podziemie aborcyjne nie pomaga kobietom chcącym pozbyć się, słusznie czy nie, niechcianej ciąży, bo nie ma nad tym żadnej kontroli prawnej. Kobieta nie może np. pozwać lekarza do sądu, bo żle przeprowadził zabieg i nie może już mieć dzieci, bo aborcja jest nielegalna. Gdyby więc była legalna w pewnych przypadkach ( nie tylko gwałtu i chorego dziecka) ułatwiłoby to sprawę niedbałości lekarzy i kobiet ponoszących za to konsekwencję. Wtedy kwestię moralności zostawia się samym kobietom, ale przynajmniej lekarz w wypadku jakichś problemów nie pozostaje bezkarny.

>Tabletka usuwająca ciążę w pierwszym okresie ciąży kosztuje około 80 zł ale trzeba umieć korzystać z internetu np: www.womenonweb.org/index.php?lang=pl ale jak nie wie się wiele o własnej seksualności to i skorzystać nie jest łatwo.

Na tej stronie już byłam, wiem też, że za nieco mniejsze pieniądze można kupić przez Internet athrotec, lek, który teoretycznie jest na ból stawów, a w praktyce wywołuje również poronienie. Można go dostać na allegro za ok 60 zł.
Innym sposobem usunięcia ciąży jest branie większej dawki tabletek anty zawierających pewne rodzaje hormonów, o ile pamiętam to np. Diane się do tego nadaje, kilka tabletek co ileś godzin i także powinno dojść do pozbycia się niechcianego problemu. Dostępność takich środków jednak moim zdaniem nie wyjaśnia zasadności pozbywania się ciąży.

>Środków antykoncepcyjnych też nie tak łatwo dostać szczególnie na wsi i w małych miasteczkach. Trzeba po nie jechać do większego miasta.
Jeżeli kobietę stać na założenie Internetu i pozwolenie sobie na zakup tabletki za 80 zł, to sądzę, że stać ją także na bilet PKS na dojazd do jakiegoś większego miasta i wydatek rzędu 10 zł miesięcznie na tabletki antykoncepcyjne.

Takich aborcji Polki wykonują 150-180 tysięcy rocznie.
>( te obliczenia wynikają wprost ze zużycia środków antykoncepcyjnych w naszym kraju i ilości kobiet w wieku rozrodczym)

Nie wszystkie kobiety w wieku rozrodczym uprawiają regularnie seks.

>Zgadzam się z tobą, że powinny stosować środki antykoncepcyjne ale dlaczego tego nie robią?

Na tym powinni więc się skupić politycy, a nie nad umoralnianiem społeczeństwa. Tego i tak nikt nie zmieni, ludzie mają swoje poglądy i tyle. A każda aborcja jest przecież zabiegiem, ingerującym w sposób mechaniczny w ciało kobiety, nie można tego pomijać. Więc uświadamianie młodzieży n.t. metod antykoncepcyjnych miałoby też charakter w pewnym sensie prozdrowotny.

>O brak edukacji w tym zakresie zadbało nasze państwo pozostawiając informację o tej sferze życia katechetom.
Środki antykoncepcyjne są też droższe w Polsce niż w innych krajach.

10 zł to naprawdę niewiele. A słyszałam, że można kupić jeszcze tańsze tabletki. za 3-4 zł, refundowane przez NFZ.


- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365