Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym, lub kim jest trafione jajo?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
04-06-2010 20:05Andrzej Bogusławski (52270 punktów)Czym, lub kim jest trafione jajo?
Ocena 10 na 10
.
Prof. Grabowska zepsuła mi wątek o teologii swoimi obsesjami o aborcji. Postanowiłem jej dać satysfakcję i założyć wątek, w którym będzie mogła się swoją wiedzą wykazać.

Wielce Szanowni Państwo, co czyni nas człowiekiem i od kiedy nim się stajemy? Kształty, ciało, czy mózg pracujący?
Osobno jajo i plemnik jeszcze człowiekiem nie jest. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko.


"Dla chrześcijaństwa człowiek jest bytem. Bytem przejętym, w odróżnieniu od Boga, który jest bytem absolutnym. Został stworzony z natury, zdolny jest dzięki łasce poznać i umiłować Boga. Jest bytem jednostkowym (substantia), w którym można wyróżnić "istotę" (essentia) i "istnienie" (existentia). Ale choć jest bytem złożonym, to żywe ciało człowieka wraz z duszą stanowi psychofizyczną jedność. Nieśmiertelna dusza stwarzana dla każdego ludzkiego bytu w chwili poczęcia stanowi za życia samą istotę ciała. Jest jego przyczyną i organizacją, a więc to dusza stanowi o mózgu, a nie mózg o duszy. Po śmierci oddziela się od materii przechodząc w istnienie wieczne. (...)
Magisterium Kościoła katolickiego mówi, że każdą poszczególną duszę Bóg stwarza z niczego, jednocząc ją z komórkami rodzicielskimi łączącymi się w akcie prokreacji. Chrystianizm zapłodnione jajo utożsamia z człowiekiem. W całym życiu doczesnym dusza wraz z ciałem stanowi jedność stanowiąc wyraz duchowej osobowości człowieka. Prowadząc go do wypełnienia losu życia w drodze do zmartwychwstania. Duszy nie można wyprowadzać z materii, gdyż jest ona substancją - tzn. bytem który "opiera się na samym sobie" - materię organizującym. Bóg jest substancją w stopniu najwyższym, substancja duszy ludzkiej jest zależna od Boga. Dusza raz stworzona uzyskuje nieśmiertelność.
Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką. Nie jest nią jajo i nie jest plemnik. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Jedna komórka o średnicy jednej setnej milimetra zawierająca chromosomy ojca i matki. 46 chromosomów stanowiących 23 pary z zawartym w nich szyfrem, według którego, kroczek po kroczku, zostaniemy zbudowani. Dopiero po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce. W toku umiejscowienia następuje ich specjalizacja. Ale choć struktura charakterystyczna dla człowieka, jaką jest kora mózgowa, od początku zostaje utworzona z sześciu warstw komórek nerwowych, to początkowo neurony nie są wyposażone w aksony i dendryty z synapsami, czyli brakuje między nimi połączeń. Proces tworzenia komunikacyjnej sieci rozpoczyna się około 24 tygodnia od poczęcia i trwa jeszcze długo po urodzeniu. Tak jak zbiór mikrochipów bez połączeń nigdy nie będzie komputerem, tak do czasu rozwinięcia dostatecznej ilości synaptycznych połączeń między neuronami (co następuje około siódmego miesiąca ciąży) nie możemy z punktu nauk biologicznych mówić o ludzkim dziecku. Wiele przyczyn może spowodować, że prenatalny proces może zostać w sposób naturalny przerwany. Wiele też przyczyn może ten przebieg zakłócić. Biologiczny rozwój od pojedynczej komórki do dojrzałego osobnika jest jednym z cudownych procesów jakie permanentnie przebiegają w naturze, ale rozwój mózgu doprowadził nas do granicy, za którą sama biologia nie jest w stanie wyjaśnić w pełni złożonej ludzkiej natury. Nasze instynkty, a nawet wygląd jest pewną genetyczną predyspozycją, na którą wpływają warunki środowiskowe, ingerując w ludzki los już we wczesnych etapach życia płodowego.
Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji, w którym środowisko wyzwala inklinowane genetycznie osobnicze cechy psychosomatyczne. Obserwując rozwój dziecka można najłatwiej prześledzić ewolucję procesów umysłowych."
Ciąg dalszy niżej.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..
#226
07-06-2010 13:15
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
I niekoniecznie 1 mózg=1 świadomość. Polecam "Pokj na Ziemi" Lema, jet to bardzo przystępnie wyłożone. Tak że filozofia, która zakłada jedność i niepodzielność osoby (chyba nazwałaś to "p") ma tu g.. do powiedzenia. Ogólnie zalecam trochę poczytać. Druga sprawa- jesteś osoba młodą, jako neofitka skłonną do fanatyzmu. W życiu nie jest tak prosto. Uważaj, w imię takiej postawy " ja mam racje, i wszyscy się tej racji muszą podporządkować, ja najlepiej wiem, co dla innych dobre" wyrządzono bardzo wiele zła.

#227
07-06-2010 13:28
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52270 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska
.
>Zapomniałam dodać, że nie może mieć Pani innego zdania na temat początku człowieka niż Pan Bogusławski na przykład. A już broń Boże, że zygota jest człowiekiem. Bo zaraz się sypną różne nieprzyjemne docinki i uszczypliwości na temat Pani poziomu intelektualnego, przynależności wyznaniowej tudzież kondycji ogólnopsychicznej.

Poglądy to Pani może mieć różne. Jestem starym człowiekiem i wiele już słyszałem, ale tu próbuje Pani jakąś wydumaną bzdurę przedstawić nam wszystkim jako prawdę. I kręci się Pani wokół własnego ogona już bardzo długo. Nie zmieniając ani poglądów /chwała Pani za to/, ani argumentów, a tu już najodporniejszym robi się niedobrze.

Na przykład, że "zygota jest człowiekiem" i jak na razie wszystkie Pani argumenty nie trzymają się kupy.
Najprościej, to proszę przedstawić jakąś /choć tu mówiliśmy o naukowo-biologicznej/ definicję człowieka i porównać ją z definicją zygoty. Jak będą tożsame w ocenie mojej i pozostałych forumowiczy przyznam Pani rację.
A gdy takiego porównania Pani przedstawić nie może, to opowiada Pani zwyczajne brednie.

Tak, twierdzę, że koniecznym jest wybitnie pokrętny wywód, aby próbować wmówić ludziom, że jajko to kura. Ale Kościołowi to się udaje, może uda się i Pani, choć na tym forum, to będzie bardzo trudno.

@@@
.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
>/ tylko o argumenty /najlepiej naukowe/ poproszę.
Jeżeli dla Pana zapłodnienie ludzkiego jaja przez ludzkiego plemnika nie jest faktem biologicznym (stwierdzanym przez naukę embriologią zwaną) i początkiem człowieka jako przedstawiciela gatunku homo sapiens to ja już doprawdy nie wiem o jakie jeszcze Panu argumenty naukowe chodzi. Jak ja śpię to jestem jak zygota, bezrozumna, nieświadoma, dosłownie zygota. I wtedy według Pana kryteriów nie jestem człowiekiem, bo co z tego że mam mózg jak jest on wyłączony. Powie Pan, że mogę się obudzić i wtedy mój mózg się włączy i będę już człowiekiem. Ale u zygoty też mózg się rozwinie i będzie człowiekiem, chyba że coś temu przeszkodzi. Np. aborcja, albo poronienie samoistne. Ale poronienie to tzw. vis major, a aborcji dokonuje świadomie człowiek.

Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni.

#229
07-06-2010 13:50
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska

>Jeżeli dla Pana zapłodnienie ludzkiego jaja przez ludzkiego plemnika nie jest faktem biologicznym (stwierdzanym przez naukę embriologią zwaną) i początkiem człowieka jako przedstawiciela gatunku homo sapiens to ja już doprawdy nie wiem o jakie jeszcze Panu argumenty naukowe chodzi.

   Nadal z uporem strugasz głupa udając, że nie zauważasz tego, że Twoi oponenci w zasadzie nie negują tej Twojej naukowej prawdy. Tak. Zapłodnienie daje początek egzemplarzowi każdego gatunku, który rozmnaża się drogą płciową, w tym także każdemu egzemplarzowi gatunku homo sapiens. Homo sapiens nie jest tu żadnym wyjątkiem i nie to czyni go gatunkiem wyjątkowym. A spór toczy się o to właśnie, czyli o to, na czym owa wyjątkowość polega oraz kiedy się zaczyna.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#230
07-06-2010 13:57
 Ocena 2 na 2
sw1. (37 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
Na początek, to warto określić pojęcie: byt - oraz kwestię posługiwania się, tym pojęciem w odniesieniu do poruszanego aspektu.
Bytem, można określić zarówno kartkę papieru, jak i dziurę, która została zrobiona lub powstała, w kartce papieru - bo dziura jako dziura, w kartce jest czymś istniejącym.
Bytem można określić również cały wszechświat, składający się z wielu elementów, czyli inaczej wielu bytów, które w połączeniu tworzą byt, zwany wszechświatem ( począwszy od planet a skończywszy na dziurze w kartce papieru ), a który podlega ciągłym zmianom.
Bytem można określić: drzewo - z którego, może powstać inny byt, choćby kartka papieru ( aczkolwiek innym bytem jest drzewo, a innym kartka papieru ).
Twoją wypowiedź, można by porównać do sytuacji, kiedy bym przedstawiał innym, jako jedyną prawdę o tym, że świat powstał w ciągu sześciu dni, ale bym zapomniał, czy też bym pominął, choćby jeden z tak drobnych elementów, że jest to pewna forma gatunku literackiego.
W końcu, czyja to wina, że ktoś nie wie, co to jest gatunek literacki, kiedy lub też, w jakim kontekście i celu, oraz dlaczego został zastosowany - a potem nic dziwnego, że ktoś tam wierzy w świat, który powstał w ciągu sześciu dni.
Pomijam już tak drobną rzecz, kiedy inna osoba lub osoby, przyjmują coś jako prawdę, nawet nie zastanawiając się nad tym, co ktoś przekazuje.
Posługiwanie się wyrywkami, pomieszanymi pojęciami, odpowiednio przedstawianymi w różnym ujęciu, stosując trochę przy tym, że tak powiem poplątania z pomieszaniem - stwarza olbrzymie możliwości w laniu wody, czy też w osiągnięciu tego, aby niekoniecznie prawdziwy obraz lub jakiś absurd, dla wielu osób, stał się tym, który trzeba odbierać jako jedyny poprawny, czy też prawdziwy obraz.
Natomiast odnośnie filozofii, to krótko mówiąc: filozofię - można określić jako zbiór różnych sposobów postrzegania otaczającej rzeczywistości, czy też jakąś tam formą lub stylem ludzkiej egzystencji, która również podlega ciągłym zmianom.
Odrębną kwestią, jest już kwestia upodobań danego stylu i ewentualnego narzucania go innym, czy też traktowania wybiórczo w zależności od sytuacji, potrzeb itd. - to tak w wielkim skrócie.

#231
07-06-2010 14:01
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd

>Każdy zajmuje się swoją działką, ty medycyną, ja filozofią.

   W czasach kiedy ja zaczynałem się zastanawiać nad wyborem swojej działki, na filozofię (nieprawda, że była to wyłącznie tzw. filozofia marksistowska) przyjmowano w zasadzie wyłącznie po ukończeniu jakiegoś innego kierunku studiów. Podobnie działo się z dziennikarstwem. Nie bierz tego do siebie, ale myślę, że to była bardzo dobra praktyka, którą niestety zarzucono. Zapewne pod naciskiem niewidzialnej ręki rynku.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#232
07-06-2010 14:11
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52270 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
.
>W rozwoju tego bytu zachodzi jakiś błąd, co powoduje jego mutację,
Mamy byty "mutujące"

>To, że dojdzie do chimeryzmu albo ciąży bliźniaczej również jest wpisane w istotę danego bytu.
Mamy byty chimeryczne i bliźniacze.

>Wymieszanie się czy też przejęcie materii od jednego bytu do drugiego nie zaprzecza jego istnieniu.
Mamy byty wymieszane.

>Bo nie może. Od początku swojego istnienia jest tym, czym jest, nie może być niczym innym.
Ale od początku swego istnienia jest tym, czym jest.
To znaczy czym?

>Jednak, jak już mówiłam, filozofia nie wyklucza obecności pewnych braków treściowych, wychodzących na danym etapie rozwoju danego bytu.
No, nareszcie wiemy o co chodzi

>>>Którym z tych bytów jest zygota? Człowiekiem czy łożyskiem?
>Te, które staną się człowiekiem, metafizycznie są nim od początku, analogicznie z łożyskiem.
To połowa DNA u tatusia, a połowa DNA u mamusi, czyli to były najpierw półbyty.

>Ależ właśnie o tym! Bytu nie można postrzegać jedynie jako paru połączonych komórek, zachodzą pomiędzy nimi procesy będące czymś naturalnym w życiu człowieka, każdy z tych procesów ma wpływ na dalszą egzystencję bytu.
A jak należy postrzegać byt? Czy kobieta w ciąży jest osobnym bytem w stosunku do zygoty.
To jak z tą samoistnością bytu?

>Nie jesteś też w stanie stwierdzić, że z zygoty powstanie zarodek, który potem stanie się zielonookim wysokim brunetem. A jednak od początku zygota posiadała geny, dzięki którym potem te właściwości się ujawniły. >Skoro o wiele częściej ciąża bliźniacza przytrafia się ludziom z takimi przypadkami wcześniej występującymi w rodzinie, oznacza, że jest ona dziedziczona prawda? A może w DNA matki lub ojca jest gen odpowiadający za podział na ciąże bliźniaczą?
Biologicznie wiele rzeczy jest możliwe, ale jak Pani sama powiedziała nie zna się Pani na tym. Proszę nam powiedzieć jak to z tymi bytami będzie. Czy DNA jest bytem? A która, tatusia, mamusi, czy dziecka? A może to byt potencjalny, tak jak jajo jest potencjałem bytu.

>Byt ujmuje się całościowo, ażeby stwierdzić jego istnienie w ujęciu całościowym, nie potrzeba mieć pewności przed momentem rozstrzygającym, czy z zygoty powstanie jeden, czy dwa zarodki. Kiedy już można stwierdzić ich obecność, na etapie na jakim ludzkie poznanie na to pozwala, przyjmuje się, że te dwa odrębne byty były nimi od początku, nie chodzi o samą ich odrębność materialną w którymśtam momencie podziału.
Przyjmuje się? Kto przyjmuje? Na jakiej podstawie? A o co chodzi, o odrębność bytową wyspekulowaną po fakcie?

>>Jak ja bym się cieszyła, gdyby ludzie bez wiedzy i kompetencji nie zabierali się do rozmów na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia... Mogliby sobie chociaż trochę poczytać zanim się wypowiedzą....
>To dlaczego te komórki się dzielą i przemieniają? Dlaczego niektóre stają się np. wątrobą, a inne skórą?
To już cudowna nauka jaką jest biologia, a tu nie ma Pani kompetencji.

>To ty zaczęłaś rozmowę z punktu widzenia biologii. Ja podchodzę do tego filozoficznie, jakkolwiek biologiczne ujęcie człowieka opisuje pewną sferę jego istoty i jest bardzo ważne, tak nie jest jednak wystarczające.> Jeśli postymulujesz je odpowiednimi substancjami, uzyskasz niesamowite możliwości dalszego wielokierunkowego rozwoju. Jak myślisz, po co toczą się boje o możliwości badań nad komórkami embrionalnymi?
Filozoficzne podejście do sfery istoty człowieka. Tylko, gdzie tą stymulację wepchnąć.

> Byt zawsze jest treściowo określony ze względu na swoją jednostkową istotę. Akt istnienia jest jeden i nie składa się z bytu i nie-bytu, ale z istnienia bytu ujętego całościowo. "Bycie bytem" natomiast to posiadanie właściwej sobie istoty, podstawą jedności jest jeden akt istnienia.

I teraz już zostaliśmy przekonani, że filozoficznie to na pewno zygota jest człowiekiem.

>Na pewno nie wystarczy, żeby zostać lekarzem. Do tego konieczne jest skończenie studiów. Każdy zajmuje się swoją działką, ty medycyną, ja filozofią.
I dzięki Bogu?

@@@
.

#233
07-06-2010 14:59
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi placownik
>>Każdy zajmuje się swoją działką, ty medycyną, ja filozofią.
>   W czasach kiedy ja zaczynałem się zastanawiać nad wyborem swojej działki, na filozofię (nieprawda, że była to wyłącznie tzw. filozofia marksistowska) przyjmowano w zasadzie wyłącznie po ukończeniu jakiegoś innego kierunku studiów. Podobnie działo się z dziennikarstwem. Nie bierz tego do siebie, ale myślę, że to była bardzo dobra praktyka, którą niestety zarzucono. Zapewne pod naciskiem niewidzialnej ręki rynku.

Nie wiedziałam, że tak było, ale tak mi właśnie od jakiegoś czasu kiełkuje koncept, że dobrze, by przyszły filozof poznał najpierw trochę świat, na temat którego będzie potem snuł filozoficzne teorie. Miło, że nie mnie jednej się tak wydaje.

#234
07-06-2010 16:13
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi placownik

>A spór toczy się o to właśnie, czyli o to, na czym owa wyjątkowość polega oraz kiedy się zaczyna.
Ani ja nigdy, ani chyba nikt nic o żadnej wyjątkowości nie pisał. To wkładanie w moje, że tak powiem, usta, słów których nie wypowiedziałam.
>kiedy się zaczyna.
>Zapłodnienie daje początek egzemplarzowi każdego gatunku,
Moją tezą jest tylko i podkreślam to jeszcze raz z całą mocą tylko to, że nie widzę dostatecznego powodu, dostatecznej racji, aby ten rozwijający się "egzemplarz" niszczyć. Aby dokonać aborcji to musi być jakiś naprawdę poważny powód. Na przykład zagrożenie życia matki.
Ty mi zaraz napiszesz znowu o zwierzętach. Też jestem przeciwko bezmyślnemu zbijaniu zwierząt. Ale tym, lepiej ode mnie, zajmuje się Singer. Tu jest wątek nie o zwierzętach , tylko konkretnie o tym czym jest trafione jajo. Pan Bogusławski twierdzi, że człowiekiem nie jest, a ja już nie chcę do znudzenia powtarzać, że człowiek jako "egzemplarz" jest od zapłodnienia do śmierci, tylko, niestety, na każdym etapie rozwoju inaczej wygląda i co innego ma rozwinięte, lub nie rozwinięte. Ale jest człowiekiem, bo niczym innym być nie może, co zrozumiała chociażby thinkreddd.


Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
> twierdzę, że koniecznym jest wybitnie pokrętny wywód, aby próbować wmówić ludziom, że jajko to kura
Jajko to na pewno nie kura, gdyż jajko to komórka jajowa kury, zawierająca pewnie z połowę jej chromosomów. Ale nie wiem jak to u kur jest. Natomiast, aby była kura potrzebny jest jeszcze kogut ze swoimi plemnikami. I dopiero zapłodnione przez koguta jajko to - kura, lub kogut. Oczywiście nie w gotowej już postaci, bo tylko Atena wyskoczyła z głowy Zeusa jako od razu dorosła i w pełnej zbroi. Każda natomiast żywa istota na drodze płciowej powstająca tak już ma, że się rozwija od pojedynczej komórki do wielu ukształtowanych w narządy i tkanki.


Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni.

#236
07-06-2010 16:35
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi thinkreddd
>>Och faktycznie mea culpa. Nie zrównujesz pojęcie zarodka, tylko sam zarodek z człowiekiem. Wracamy do mego postu, gdzie tłumaczę ci pojęcie podzbioru i zbioru.
>A "tłumaczyć" to ty możesz swoim dzieciom. O ile którekolwiek dożyje chwili narodzin.

Tłumaczyć warto (przynajmniej przez jakiś czas) każdemu osobnikowi wykazującym braki w wiedzy. Jakkolwiek niedobory wiedzowe niektórych wymagają więcej cierpliwości niż ta niezbędna przy tłumaczeniu przeciętnym dzieciom... Zwłaszcza, gdy ci niektórzy deklarują, że ich wiedza jest w pełni wystarczająca.

#237
07-06-2010 18:35
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52270 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska
.
>> twierdzę, że koniecznym jest wybitnie pokrętny wywód, aby próbować wmówić ludziom, że jajko to kura>

>Jajko to na pewno nie kura, gdyż jajko to komórka jajowa kury, zawierająca pewnie z połowę jej chromosomów. Ale nie wiem jak to u kur jest. Natomiast, aby była kura potrzebny jest jeszcze kogut ze swoimi plemnikami. I dopiero zapłodnione przez koguta jajko to - kura, lub kogut. Oczywiście nie w gotowej już postaci, bo tylko Atena wyskoczyła z głowy Zeusa jako od razu dorosła i w pełnej zbroi. Każda natomiast żywa istota na drodze płciowej powstająca tak już ma, że się rozwija od pojedynczej komórki do wielu ukształtowanych w narządy i tkanki.

Dalej, po co tyle p...ć, no niech będzie opowiadać? Jajko to kura, czy nie kura? A może dopiero jajko jest kurą jak wcześniej ją kogut dopadł. No i jeszcze jedno, które jajka mają predyspozycje patelniane, a które kurze. To Bozia wybiera, hodowca, czy przypadek.

Aby ułatwić Pani odpowiedź załączam tu wypowiedzi na temat Pani "thinkreddd", (która jest bardzo mądra, a ja jej się tylko czepiam)

Przecież i jajko i kura są bytami. Wystarczy zamienić tylko: jajo z jajkiem, a kurę z człowiekiem i wszystko będzie jasne.

********************************************************************************
"Nie, nie, nie "dziewczynko" ! W rozwoju tego bytu zachodzi jakiś błąd, co powoduje jego mutację, w nic innego się nie zmienia, po prostu w trakcie jego rozwoju nastąpił jakiś brak, co spowodowało, że jego prawidłowe rozwinięcie się jest niemożliwe. Ja posiadam podstawową wiedzę biologiczna, w moim mniemaniu jest ona wystarczająca, wybacz, nie studiuję medycyny więc się na niej nie znam. A ty nie znasz się na filozofii i nawet nie próbujesz jej zrozumieć.
Dorośli ludzie również chorują na choroby, kiedy tkanki ulegają nieprawidłowym przemianom i występują pewne błędy. Czy taki chory człowiek przestaje być sobą?"

"To, że dojdzie do chimeryzmu albo ciąży bliźniaczej również jest wpisane w istotę danego bytu. Czynnik biologiczny spowodował, że dochodzi do danego zjawiska, co nie zaprzecza, że taki byt jest człowiekiem. Wymieszanie się czy też przejęcie materii od jednego bytu do drugiego nie zaprzecza jego istnieniu, chodzi o sam fakt bycia i potencjalności rozwinięcia się świadomości oraz woli."
"Bo nie może. Od początku swojego istnienia jest tym, czym jest, nie może być niczym innym. Jednak, jak już mówiłam, filozofia nie wyklucza obecności pewnych braków treściowych, wychodzących na danym etapie rozwoju danego bytu."

"Czy może człowiek przed porodem nie jest czymś w ogóle.. Może jest niczym? Ale wszystko czymś jest, więc coś, co istnieje, nie może być niczym. Musi być więc jednak jakimś bytem. A każdy byt ma treść, jest jeden i odrębny. Nie może więc zajść jakaś przemiana w inny byt. Tak więc, transcendentalnie mógłby Pan z powodzeniem nazywać się zarodkiem przez całe życie."

"Każdy byt jest określony treściowo, jeden i odrębny, a to oznacza między innymi, że jest tym, czym jest przez cały czas swojego istnienia, Skoro więc wg. Pana zarodek ludzki nie jest człowiekiem, to Pan dalej jest zarodkiem."

"Nie chodzi tu o rodzaje bytów. Wszystkie byty posiadają pewne właściwości, a są to właśnie powszechne właściwości bytów czyli transcendentalia. Z nich można wywieść to, że człowiek, jeśli istnieje, to istmnieje jako człowiek od samego początku".

*********************************************************************************

@@@
.

#238
07-06-2010 20:19
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52270 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi liliac
.
>>> Każdy zajmuje się swoją działką, ty medycyną, ja filozofią.
>>   W czasach kiedy ja zaczynałem się zastanawiać nad wyborem swojej działki, na filozofię (nieprawda, że była to wyłącznie tzw. filozofia marksistowska)
>Nie wiedziałam, że tak było, ale tak mi właśnie od jakiegoś czasu kiełkuje koncept, że dobrze, by przyszły filozof poznał najpierw trochę świat, na temat którego będzie potem snuł filozoficzne teorie. Miło, że nie mnie jednej się tak wydaje.
Ostatnio miałem taką potrzebę, aby zajrzeć do pracy 20 letniego dogmatyka marksistowskiego. Wydanych w 55 roku "Szkiców o filozofii katolickiej" Leszka Kołakowskiego można się z nim nie zgadzać, ale trudno nie podziwiać jego szerokiej ówczesnej wiedzy naukowej.

Współczesny filozof, który nie ma pojęcia o osiągnięciach współczesnej fizyki nie może nic sensownego powiedzieć nam o "bycie" (o ile jeszcze dziś można coś sensownego o nim powiedzieć).
A filozof, który nie ma sporego pojęcia o budowie i funkcjach mózgu (a co z tym jest powiązane, nie posiadł w miarę ugruntowanej wiedzy biologicznej) i nie potrafi zrozumieć działania struktur mózgowych ("funkcjonalnej architektury" mózgu) wraz z jego mentalnym oprogramowaniem - odpowiedzialnymi np. za naszą percepcję - nie może nam dziś niczego interesującego powiedzieć o teorii poznania.
A bez teorii poznania, to o jakim poznaniu i o jakiej filozofii my mówimy.

Cieszę się, ze kilkoro absolwentów filozofii temperuje niczym nie uzasadnione popisy adeptów.

@@@
.

#239
07-06-2010 21:35
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi placownik
>(...)Wielce ryzykowna analogia. Zmusza do zastanowienia się w którym momencie telewizor staje się telewizorem(...)

Słusznie, jednak: patrz niżej.

>(...)   Dla mnie człowieczeństwo ma wymiar wyłącznie etyczny. Nie mam problemów z uznaniem ludzkiej zygoty za egzemplarz gatunku homo we wczesnym stadium rozwoju.(...)

Jeśli jednak szukamy w pewnym sensie definicji człowieczeństwa to powinniśmy także zastanowić się DO CZEGO jej użyjemy. Twój rozdział na człowieczeństwo w wymiarze etycznym i biologicznym tworzy DWIE definicje człowieka.

Pytanie, jakie muszę Ci zadać: która z nich powinna być bazą dla prawa stanowionego? Definicja człowieka jest w świetle stosowania prawa bardzo istotna. Jeśli osobnik X jest człowiekiem, wedle definicji, wówczas przysługują mu określone PRAWA a jego działania są związane określonymi ODPOWIEDZIALNOŚCIAMI. Jeśli jednak X człowiekiem NIE JEST, wówczas przysługują mu prawa i odpowiedzialności ZWIERZĘCIA bądź PRZEDMIOTU.

Mieliśmy w historii, dziś uznawane za niechlubne, definicje człowieczeństwa wyłączające zeń Murzynów. Skutki widać do dziś. Stąd moja, przyznam wewnętrznie niechętna, przychylność do "kościelnej" definicji człowieka "od poczęcia".

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka

#240
07-06-2010 21:42
 Ocena 3 na 3
sztejkat (4743 punktów)Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo?
W odpowiedzi prof. Grabowska
>> Po co więc kłócić się czy płód to człowiek czy nie? Wystarczy stwierdzić, że w tym wypadku zabijanie jest etycznie dopuszczalne. Podobnie z eutanazją osób odkorowanych - to, czy uznać ich za ludzi czy za "rośliny" nie jest istotnym jeżeli uznamy, że w tym wypadku zabicie ich jest etycznie dopuszczalne.
>Ale żeby stwierdzić, że jest etycznie dopuszczalne, trzeba by znaleźć ku temu jakiś(...)Dlatego więc zwolennicy aborcji na życzenie tak walczą o to, aby nie uznawać zygoty za człowieka, bo nie chcą być posądzani, że dla błahych powodów skłonni są pozbawiać życia niewinną istotę ludzką.(....)

Zgadzam się z twoją wypowiedzią. Wydaje się, że łatwiej, albo raczej - przyjemniej - jest uznać przedmiotowość a nie podmiotowość płodu niż uznać aborcję "na życzenie" za dopuszczalne etycznie zabójstwo.

Nawiasem mówiąc, żeby nie trafiło się ponownie mieszanie oceny tego co piszę w ramach analizy konkretnego zagadnienia z oceną moich poglądów: uważam, że zabójstwo poprzez aborcję na życzenie nosicielki lub eutanazję na życzenie chorego za etycznie dopuszczalne.

To, co jest dopuszczalne etycznie a co nie jest niestety, czy się to komu podoba, czy nie ustalane na drodze umowy społecznej. Najczęściej bazującej na ocenie skutków dla reszty społeczeństwa. W wypadku zabójstwa aktywnego społecznie osobnika skutki negatywne dotyczą szerszej grupy ludzi niż w wypadku zabójstwa płodu. Stąd moja, i przypuszczalnie nie tylko moja, ocena uznająca aborcję za etycznie dopuszczalną.

No, ale aborcja powinna być tylko pobocznym elementem tego wątku, nieprawdaż? Trzymajmy się więc tematu.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365