Racjonalista - Strona głównaDo treści
Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-02-2011 21:23Jacek Tabisz (30006 punktów)Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
Ocena 4 na 4
Ów lęk moim zdaniem istnieje i ma się dobrze również wśród wielu ateistów i (lub) racjonalistów. Dlatego chciałbym wam zadać kilka pytań.
1) Czy uważacie, że samoświadomość może być w pełni opisana naukowo? Jeśli tak, jeśli nie, to dlaczego?
2) Czy boicie się naukowego opisu samoświadomości? DLaczego nie, dlaczego tak?
3) Czy nie uważacie, iż kategoryczna niechęć wobec ew. naukowego opisu świadomości może mieć podłoże religijne (dusza etc)? Dlaczego tak, dlaczego nie?
4) Czy uważacie że:
a) wszystkie zwierzęta mają jakąś samoświadomość
b) niektóre ją mają
c) tylko człowiek ją ma

5) Czy istota pozbawiona jakiejkolwiek samoświadomości może cierpieć?
6) Czy reakcja na bodźce oznacza samoświadomość?
7) Czy chcecie, żeby samoświadomość zyskała pełny naukowy opis?

Wybaczcie, że zrobiłem taki test. Ale wydaje mi się, że na Forum krążą na ten temat zupełnie niezwykłe historie.

Ps.: Jeśli ktoś uważa, że samoświadomość nie może być w pełni opisana naukowo, niech nie pomija innych pytań. 2 niech potraktuje hipotetycznie. W końcu można uważać, że zbadanie samoświadomości nie byłoby niczym strasznym, ale uważać, iż nie jest to możliwe. Podobnie pytanie 7.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 Dalej..
#331
17-02-2011 13:37
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Złotek
>Czym innym jest odruch chwytny, a czym innym upodobnienie się do innego organizmu celem pozornego wykorzystania jego cech obronnych, czy maskujących.

Czy sugerujesz, że patyczak świadomie steruje swoim ubarwieniem?

>>>A czy świadomością nie jest ucieczka przed zagrożeniem, zaspokojenie głodu
>A czy one uciekają przed zagrożeniem?

Baaa, one nawet polują Powiem więcej- istnieją, o ile dobrze pamiętam, grzyby, które polują na bezbronne nicienie

Edit:
Znalazłam- poczytaj sobie o grzybach zastawiajacych pułapki na zwierzaki.

A ucieczka od zagrożenia? Czy widziałeś kiedyś, jak mimoza "ucieka" przed zagrożeniem?

#332
17-02-2011 13:47
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Fizyk
>. Jeżeli ten program odniesie sukces, to nie będzie w nim żadnej cudowności, tak samo jak nie było jej w 1953 roku kiedy zagadka życia została rozwiązana.

To w zasadzie czepianie się szczegółów ale odkrycie DNA nie było żadnym tam rozwiązaniem "zagadki życia" a witalizm sypał się już w XIX wieku, by do XX zupełnie opuścić umysły biologów.

Ale nie przeczę - możliwe, że "świadomość" okaże się hipostazą trochę podobnej natury co "siła życiowa".

#333
17-02-2011 15:54
 Ocena 3 na 3
Kuba Śruba (3184 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
Temat bardzo interesujący; kilkanaście lat temu napisałem opowiadanie (do szuflady) pt "Pan K."
Tytułowy K. to pierwszy na świecie samoświadomy Komputer, narracja 3-cio osobowa, ale pisana z jego perspektywy: pacjent budzi się w szpitalu i czuje pustkę w głowie, zaczyna rozmawiać z personelem itp itd, jest przeznaczony do kontroli sieci energetycznycznych i telekomunikacyjnych, przeciw czemu się buntuje i zostaje na końcu "zresetowany" przez konstruktora - szybka ale bolesna śmierć..

eeech, stare dobre czasy, wtedy to mi się chciało...

Patentu nie złożyłem, jak komuś się podoba i ma talent to niech wykorzysta!

>1) Czy uważacie, że samoświadomość może być w pełni opisana naukowo? Jeśli tak, jeśli nie, to
>dlaczego?
Może: dlatego, że jest to wprawdzie ogromnie skomplikowany, ale jednak układ fizycznie istniejących neuronów

>2) Czy boicie się naukowego opisu samoświadomości? DLaczego nie, dlaczego tak?
Z klasyki: "Czy czekolada smakuje gorzej, gdy znamy już jej skład chemiczny?"
odczuwam pewien niepokój innego rodzaju: możliwe, że jako efekt uboczny pojawią się np zaawansowane podprogowe reklamy czy manipulujący politycy, którzy naprawde będą skuteczni w praniu mózgów
- to chyba wpływ Orwella...

>3) Czy nie uważacie, iż kategoryczna niechęć wobec ew. naukowego opisu świadomości może mieć
>podłoże religijne (dusza etc)? Dlaczego tak, dlaczego nie?
Tak, jestem przekonany. Świadomość, dopóki jest tajemnicą, to wspaniała kryjówka duszy i siedziba "wolnej woli". Wydaje mi się jednak, że rozwiązanie zagadki świadomości nie zmiecie religii z Planety - przecież już od czasu Darwina są racjonalne podstawy odrzucenia religii

>a) wszystkie zwierzęta mają jakąś samoświadomość
wątpię, ale to "jakąś" to zbyt mało precyzyjne..

>5) Czy istota pozbawiona jakiejkolwiek samoświadomości może cierpieć?
wydaje mi się, że ból fizyczny to świadomość krzywdy doznawanej na własnym ciele, gdy nie ma żadnej samoświadomości nie ma i cierpienia (kamień nie cierpi, pies owszem, roślinka... trzeba by zapytać...)

>6) Czy reakcja na bodźce oznacza samoświadomość?
nie, mój komputer reaguje na bodźce stukania w klawiaturę

>7) Czy chcecie, żeby samoświadomość zyskała pełny naukowy opis?
no pewnie, z czystej ciekawości!

Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru. - R. A. Wilson

#334
17-02-2011 15:58
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Rigoletto
Przykro mi, ale uprawiasz akademickie dzielenie włosa na czworo. Masz wspólnego przodka człowieka i szympansa. Wszystko wskazuje na to, iż w linii szympansa zmiany ewolucyjne przebiegają wolniej niż w naszej linii. Albo - w linii szympansa pojawiło się mniej udanych mutacji niż w naszej. Z kolei sinica praktycznie wcale się nie zmieniła od trzech miliardów lat. Gdy policzysz ilość zmian ewolucyjnych od najbliższego wspólnego przodka naszego i sinicy, różnica będzie porażająca. Można zatem powiedzieć, iż sinica podlegała do dziś minimalnej ilości zmian ewolucyjnych w stosunku do wielu innych linii ewolucyjnych spotykających się gdzieś tam przy wspólnym przodku.

I teraz - mamy tu myślące (czujące przynajmniej emocje tła) muchy i atomy. Czyli dom się pali, a ty zastanawiasz się, czy aby został równo pomalowany. Twoja sprawa.

Jeśli uważasz, iż ilości zmian ewolucyjnych w danej linii rodowej nie należy określać mianem "tempa ewolucji", to użyj innego słowa, innego określenia, które uważasz za bardziej dokładne. Jeśli uważasz, iż liczba udanych mutacji w każdej linii jest taka sama, rzeczywistość wskazuje, iż nie masz racji, gdyż mamy sinice, dziobaki i człowieka.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi setarkos
Jeśli chodzi o statek kosmiczny, to tak naprawdę organizmy wielokomórkowe są tylko nędzną nakładką na ogromną ilość organizmów jednokomórkowych zamieszkujących ziemię. Poza tym wszystkie zwierzęta pozyskują energię bezpośrednio lub pośrednio z roślin. Zatem najistotniejsze na stacji orbitalnej byłyby proste, z pewnością pozbawione jakiejkolwiek świadomości rośliny.

Moim zdaniem nie trzeba się meczyć z padliną, jeśli pasztecik z karaluchów nikomu nie przysparza cierpienia.

O ochronę świadomych zwierząt przed nieświadomymi, lub mało świadomymi drapieżnikami chodziło mi jak najdokładniej. NA świadomego szympansa rzuca się nieświadoma kobra. Bronimy kuzyna.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi prof. Grabowska
Ja wręcz przeciwnie pisałem Grabowska

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi sceptymucha
Napewno meduza nie ma algorytmu podejmowania decyzji. Ma tylko algorytm. Naprawdę trzeba mieć kawał mięcha w głowie, żeby podejmować decyzje.

#338
17-02-2011 16:16
 Ocena 2 na 2
Rafaela (2059 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi liliac
>A czy jest objawem świadomości odruch ssania bądź odruchy chwytne u noworodka?
Dla mnie to umiejętności, które są niewyuczone i wynikają z instynktu.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Sylwek
Wielu filozofów wierzy w duszę i dopasowuje myślenie do tej wiary. Denneth pisze o tym obszernie. To co przedstawia ze strony swoich adwersarzy przypomina walkę z teologami. Filozofowie "wiedzą", że "musi być coś jeszcze", że świadomość nie jest li tylko efektem pracy mózgu. Ta ich wiedza, która jest wiarą, stanowi początek ich rozważań, dalej pozostaje już tylko dopasowywanie i naginanie faktów. Mówisz o zmyśle myślenia, a pomyśl o zwykłym widzeniu. Też można powiedzieć, że jedna rzecz to obraz, receptory w oku, a druga widzenie. A jaki w takim razie metafizyczny jest komputer! Przecież cały bazuje na 1010101001110010010101010110111111111110000101010101 a co widzisz na ekranie? "Czysta metafizyka, to nie może być w żaden sposób materialne...."

#340
17-02-2011 16:23
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Rafaela
>>A czy jest objawem świadomości odruch ssania bądź odruchy chwytne u noworodka?
>Dla mnie to umiejętności, które są niewyuczone i wynikają z instynktu.

Właśnie próbowałam to delikatnie zasugerować. A liściec raczej nie planuje świadomie swego podobieństwa do rośliny Mogłam też spytać o świadomy dobór koloru skóry

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi damian1301
Ja bardzo lubię Lema, ale bez przesady, nie wszystkie jego pomysły się sprawdziły, zaś o efektach fenotypowych i bo psychologii ewolucyjnej nie miał dużej wiedzy.

#342
17-02-2011 16:23
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Kuba Śruba

>Tytułowy K. to pierwszy na świecie samoświadomy Komputer, narracja 3-cio osobowa, ale pisana z jego perspektywy: pacjent budzi się w szpitalu i czuje pustkę w głowie, zaczyna rozmawiać z personelem itp itd, jest przeznaczony do kontroli sieci energetycznycznych i telekomunikacyjnych, przeciw czemu się buntuje i zostaje na końcu "zresetowany" przez konstruktora - szybka ale bolesna śmierć..
Coś takiego! A myślałam, że pierwszy był HAL 9000 z "Odysei kosmicznej 2001".
I w książce, i w filmie scena "śmierci" stukniętego komputera była wstrząsająca...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Fizyk
Cytat:
Oczekuję konkretów.




#344
17-02-2011 16:36
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Sylwek
Odkrycie genów nie było rozwiązaniem, lecz potężnym krokiem na drodze do poznania i jednym z największych dowodów na fakt ewolucji (którą sformułowano wcześniej). Tak samo jak teoria Darwina udowodniła, że żaden bóg stwórca teistów nie jest potrzebny, tak samo genetyka pokazuje, jak krok po kroku, z niezwykle prostych organizmów powstają znacznie bardziej wyrafinowane. I tak jak nie ma na początku żadnego stwórcy, tak też nie ma świadomych atomów, czy kwantów. A trzeba by ich wyczekiwać, żeby dopatrywać się jakiejkolwiek świadomości, emocji tła itp.itd. w meduzie, czy w - również - w owadach.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: Lęk przed naukowym zbadaniem samoświadomości
W odpowiedzi Jacek Tabisz
Pozwolisz mi się nie zgodzić.
To chyba tyle, co miałem do powiedzenia.

Pozdrawiam


Aktualnie brak stopki.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365