Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polemika z racjonalizmem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
23-09-2011 21:19Mariusz Agnosiewicz (moderator)Polemika z racjonalizmem
Ocena 3 na 3
Dostaliśmy polemikę z racjonalizmem. Nie zdecydowałem się na publikację tego tekstu. Jednak napisany jest bez widocznych złych emocji i nie znieważa ateistów, czyli wyróżnia się z morza religijnej apologetyki. Gdyby ktoś chciał zobaczyć i popolemizować, to dostępny jest niżej.

Leopold August Trojański:
Tekst niniejszy proszę potraktować jako politykę z szeroko rozumianym racjonalizmem, którego głównym założeniem jest ateizm. Polemika ta skupić się musi na rozjaśnieniu tego, co wydaje się najmniej zrozumiałe dla szanownych autorów - kwestii religii i kościoła, jej źródeł w wierze i podparcia ateizmu w racjonalizmie.

Całość: [Załącznik]
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
#451
19-10-2011 23:01
 Ocena 2 na 2
tom2010 (352 punktów)Odp: Polemika z racjonalizmem
To bardzo wyraźne przyznanie się strony religijnej do totalnej porażki - przez kilka tysięcy lat nie byli w stanie znaleźć dowodu na istnienie ich bogów. A przecież mają motywację - to byłoby potężnym wsparciem dla ich ideologii. No i mają środki bo są centrale organizacji religijnych są bardzo bogate.

Co więcej, nawet jeżeli nawet jeżeli nie potrafią zdobyć tego dowodu na istnienie ich bóstw, to przecież mogliby współpracować z naukowcami nad pomiarem sygnałów jakie wysyłają te bóstwa ludziom. Niezależnie od potencjalnej niematerialności bóstwa sygnał od niego musi się przecież kiedyś znaleźć w świecie materialnym i w związku z tym być mierzalnym. No ale taka współpraca z naukowcami jest dość niebezpieczna dla wiary - może się przecież okazać, że to wcale nie są sygnały od bóstw, tylko faktycznie choroba mózgu (np. padaczka płatów środkowych - polecam film BBC "God on the brain").

Skoro więc brak konkretów, to strona wierzących proponuje dużo słów bez treści, ułożonych w dziwnie układy ("jak też jest samym istnieniem, w którym istnieje cała reszta ", "każda
cząsteczka nosi w sobie boski pierwiastek Stwórcy", "Człowiek został przez Boga stworzony, umieszczony w raju a następnie opuścił ów raj. I trafił do krainy gdzie żyły pewne ludy.") z ładunkiem uczuciowym ("człowiek jest owocem miłości Boga". "obopólną miłość, miłość wzajemną i akceptację"). Połączone z ciągłym przeskakiwaniem między różnymi tematami (istnienie bóstw, moralność, powstanie swiata, zbrodnie, holocaust, faszyzm, kosmologia, ewolucja, uczucia itp.).

Ale widać coś więcej, a dokładniej lęk przez udowodnieniem nieprawdziwości ich religii. Może stąd to przeniesienie dyskusji na temat abstrakcyjnych bóstw zamiast dobrze zdefiniowanych bóstw danej religii? W końcu czym bardziej abstrakcyjna i mało konkrenta jest deifinicja bóstwa, tym bardziej prawdziwe staje się stwierdzenie, że "Nieistnienia Boga nie udowodniono w żaden sposób". Tymczasem dla konkretnych i dobrzez zdefiniowanych religii nie da się wykluczyć stwierdzenia ich fałszywości; nie tylko na sprzeczności w postulowanych cechach, ale także na podstawie historii ich powstania.

Kolejna powód do obaw dla strony religijnej to możliwość "zwolnienia z pracy" religii, z powodu stania się niepotrzebnym po wyparciu religii przez naukę z wszystkich dziedzin, które poprzednio zajowała ("I tutaj pojawia się pytanie gdzie jest miejsce na Boga").

No i są dwie "manipulacje standardowe". Pierwsza to wadliwa definicja ateizmu. Ateizm to przecież brak wiary w bóstwa lub klasyfikowanie informacji o istnieniu bóstw jako wysoce nieprawdopodobnych, raczej niż wiara w nieistnienie bóstw.

Drua to wybielanie ideologii. Mówimy przecież o Biblii, zawierajacej opisy ludobójstwa, kazirodztwa, sztucznie wywołanej klęski żywiołowej, nienawiści i wojen o charakterze narodowościowo-etnicznym. Nie ma więc uzasadnienia dla stwierdzenia "O ile można więc obwiniać Kościół o różne rzeczy, tak nie można obwiniać o to samej wiary.".

Przy okazji: czy ktoś zauważył że wszelkie "argumenty" o bóstwach jako o stwórcach, czy jednostkach ingerujących w wojny plemienne itp., zmartwychwstałych kiedyś w przeszłości nie są żadnym dowodem na istnienie danego bóstwa teraz? No chyba, że religia ma prawo zabronić bóstwom zaprzestania istnienia.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365