Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-12-2015 02:18Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?
Ocena 1 na 9
Medialne szaleństwo anty-PiS może doprowadzić do tragedii.

Kaczyński to już nieomal Hitler.
Duda i Szydło to jego lewa i prawa ręka wykonawcza...

Niemalże każda ich wypowiedź, każda sytuacja, jest w jakiś sposób przekłamywana - przez większość mediów głównego nurtu, co wynika z moich obserwacji - i używana do niszczenia demokratycznie wybranej, nowej władzy PL.

Nie głosowałem i pewnie nigdy nie zagłosuję na tę opcję - ale ONI wygrali wybory i mają rządzić PL przez najbliższe ~4 lata!! Obrona demokracji to dopilnowanie uczciwości wyborów, a nie nienawiść i kłamstwa przez całą dobę!!!

Media/banki/korporacje/.. - przez te 4 lata będzie się Wam żyło gorzej, będzie się żyło gorzej wam wszystkim, ale nie nakręcajcie spirali pogardy - bo ciemny lud to kupuje, a na drugim majdanie a'la Ukraina przegramy wszyscy - bardziej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
Daleko mi do PiSu, ale faktycznie ta totalna nagonka przekracza nie tylko granice przyzwoitości i zdrowego rozumu, ale też zdaje się prowadzić do jakiegoś szaleństwa. Rozumiem, że strach ma wielkie oczy, ale czy aż tak? Zlisowacenie* mediów osiąga szczyty chyba nawet za komuny niezdobywane. Do pewnego momentu to nawet się mogło wydawać śmieszne, potem żałosne, teraz to już sam nie wiem jakie...
-----
* Od pana Lisa, aktywisty, który udaje dziennikarza.
17-12-2015 09:24 
 Ocena 17 na 17
piotr35 (1843 punktów)
>Od pana Lisa, aktywisty, który udaje dziennikarza.

Różnica miedzy programami pana Lisa, a programami Telewizji Trwam lub Republika polega na tym, ze Lis zaprasza do swoich programów wszystkie opcje polityczne, wszystkich polityków i nie-polityków od prawa do lewa i każdy z nich ma prawo wyrażenia swojej opinii, choćby i najdebilniejszej. W Trwam i Republice masz tylko wybranych polityków, reprezentujących jedynie słuszną prawdę, u Rydzyka dyskusje ze starannie dobranymi politycznie gośćmi emitowane są z 15 sekundowym opóźnieniem, aby cenzor mógł nawet i tutaj zareagować na nieprawomyślną wypowiedz, itd. itp.

Mając taki wybór, to ja jednak zdecydowanie wole dziennikarstwo Lisa i różnorodność, oraz wolność wypowiedzi zaproszonych gości.
Jeśli jednak ty wolisz oglądać ocenzurowane dziennikarstwo, to jest to twój wolny wybór i twój problem, którego nie chcesz dostrzec.
17-12-2015 09:36 
 Ocena 2 na 2
Maryland (144 punktów)
>>Od pana Lisa, aktywisty, który udaje dziennikarza.
>Różnica miedzy programami pana Lisa, a programami Telewizji Trwam lub Republika polega na tym, ze Lis zaprasza do swoich programów wszystkie opcje polityczne, wszystkich polityków i nie-polityków od prawa do lewa i każdy z nich ma prawo wyrażenia swojej opinii, choćby i najdebilniejszej. W Trwam i Republice masz tylko wybranych polityków, reprezentujących jedynie słuszną [...]
Telewizja Trwam i Republika to niszowe telewizje, które ogląda zaledwie ułamek społeczeństwa, w przeciwieństwie do programów Pana Lisa i TVP. Porównywanie tych dwóch kanałów w ogóle nie powinno mieć miejsca. Równie dobrze można byłoby porównywać kanały na YT.
Polskie media już od dawna reprezentują bardzo niski poziom, również nie jestem zwolennikiem PiS, jednak czuję obrzydzenie czytając nagłówki stron internetowych i oglądając wiadomości. I jest to coś co powinniśmy zauwazac i o tym mówić.
17-12-2015 11:09 
 Ocena 11 na 11
piotr35 (1843 punktów)
>Telewizja Trwam i Republika to niszowe telewizje
których "dziennikarze" w najbliższym czasie całkowicie przejmą telewizję publiczną.

>Polskie media już od dawna reprezentują bardzo niski poziom
A ty potrzebujesz ich przejęcia przez niszowych, aby się przekonać, ze poprzedni poziom był rewelacyjny, w porównaniu z tym nowym?
Naprawdę potrzebujesz stuknięcia młotem po łbie, aby docenić to, co masz: wolność i swobodę wypowiedzi?
17-12-2015 19:50 
 Ocena 1 na 3
Maryland (144 punktów)
>>Telewizja Trwam i Republika to niszowe telewizje
>których "dziennikarze" w najbliższym czasie całkowicie przejmą telewizję publiczną.
Tak, do tego zaczną czipować wszystkich obywateli i tych, którzy nie popierają Pana Kaczyńskiego umieszczać w obozach.
17-12-2015 12:23 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
Nie pisałem o tym, że w Ameryce nie biją Murzynów, tylko się odniosłem do "etyki" dziennikarskiej wspomnianego pana. Jeśli wolisz oglądać skurwione dziennikarstwo robiące ci papkę z mózgu to twój problem. Ja oglądam różne. Niestety w tym kraju nie ma obiektywnych mediów.
17-12-2015 13:01 
 Ocena 8 na 8
piotr35 (1843 punktów)
>Ja oglądam różne
Ja też, dlatego uważam, ze akurat "Lis na żywo" to była jedna z najlepszych audycji w TVP. Wiem jaki Lis ma poglądy, ale u niego możesz usłyszeć wszystko od prawa do lewa.

>skurwione dziennikarstwo
Osobiste poglądy Lisa mi zwisają, dopóki trzyma określony poziom, przede wszystkim kulturalny. Dużo bardziej przeszkadzają mi ludzie, używający na co dzień określeń typu "skurwione". Ubogi zasób słownictwa nie oznacza, ze wolno przeklinać.

>Niestety w tym kraju nie ma obiektywnych mediów.
Skoro nie ma, to czemu przyczepiłeś się akurat do tego jednego Lisa, który akurat - moim zdaniem - jako jeden z niewielu w TV pozwala się wypowiadać wszystkim opcjom.
Wszyscy be, ale ty wiesz i tak swoje. Bo tak.
17-12-2015 20:03 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Osobiste poglądy Lisa mi zwisają, dopóki trzyma określony poziom, przede wszystkim kulturalny. Dużo bardziej przeszkadzają mi ludzie, używający na co dzień określeń typu "skurwione".
Panienka wiktoriańska się odezwała. Poczytaj nagłówki Newsweeka - ciężko wymyślić inne określenie na tego typu "dziennikarstwo".
22-12-2015 13:21 
 Ocena 4 na 4
e-duch (1053 punktów)
hej,
Działanie sił narodowej rewolucyjnej odnowy polega na tym aby do Lisa nie przychodzić a potem mówić , że w programach nie ma pluralizmu .
Jest to dla tego obozu działanie charakterystyczne
A bierze się z obrzydliwego zwyczaju chełpienia się pogardą i arogancją podszytą manipulacją i oszustwem - ten zwyczaj reprezentuje prezes , który WIE ALE NIE POWIE , który przeraźliwie obraża i poniża wszystkich wokoło ale mówi takim językiem , żeby nie można było złapać go za słowo . Cała armia aktywistów zakłamuje po każdym wystąpieniu jego słowa i zalewa potokiem idiotycznych wyjaśnień , spekulacji , bezsensownego słowotoku . Robią wszystko aby nie możliwe było doprecyzowanie tych wypowiedzi ale aby była w nich luka na zmieszczenie w nich wszystkiego co jest aktualnie potrzebne . Takie wypowiedzi charakterystyczne są dla wszelkich dewastatorów , populistów i religijnych guru ...
Bardzo się boje jednego
Otóż aby utrzymać jedność , utrwalić , zjednoczyć , natchnąć świętym oburzeniem nie podlegającym żadnym racjonalnym refleksjom i aby wykluczyć i zniszczyć możliwość dialogu i porozumienia potrzebny jest prezesowi kolejny Smoleńsk . Już pojawiają się takie głosy w obozie narodowej rewolucji - choć na razie mówią o rządzie Olszewskiego i nocnym obalaniu ( przy czym strasznie i potwornie manipulują ) ale znając odwagę ludzi którzy pałają świętym rewlucyjnym zapałem ( dobro narodu stoi ponad prawem ) można się bać , że się nie zawahają ...
pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
18-12-2015 10:29 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Jeśli wolisz oglądać skurwione dziennikarstwo robiące ci papkę z mózgu to twój problem.
A jakie to jest to skurwione dziennikarstwo? Czy tylko to wrogie PiS-owskiej formie demokracji, a już ci, którym pan Prezes i PiS się podoba, to już przykłady merytorycznej rzetelności i obiektywizmu? Tak, w Polsce dziennikarze są często bardziej politycznie zaangażowani niż politycy, ale jakoś mi się subiektywnie wydaje, iż fanatycznego zacietrzewienia po PiS-owskiej stronie jest więcej. Oczywiście Pan jest obiektywnym, a ja subiektywnie - zgodnie z własnymi poglądami oceniam rzeczywistość.
semka.dorzeczy.pl/
wpolityce.pl/autorzy/98-michal-karnowski
wpolityce.pl/autorzy/263-jacek-karnowski
lisicki.dorzeczy.pl/
Takich 50. urodzin Piotr Zaremba - jeden z dziennikarzy "niepokornych" - nie mógł sobie wymarzyć. Ale od czego ma się przyjaciół. Przedsiębiorczy koledzy z prawicy postarali się o pieniądze na imprezę. Starczyło nie tylko na kieliszek wina musującego i wódeczkę, ale na wystawny kilkugodzinny raut w Galerii Freta w centrum Warszawy. Wystarczyło, bo do świętowania dorzuciły się SKOK-i.

>Niestety w tym kraju nie ma obiektywnych mediów.
Mnie nie są takie do niczego potrzebne. Natomiast inteligentni ludzie - nawet ci o zdecydowanych poglądach - powinni starać się zachować obiektywizm. Tak, jak np. subiektywny red. Tomasz Lis to czyni, ale jest takich sporo. Tylko trzeba się rozejrzeć i rzeczywiście, ze zrozumieniem poznawać argumenty różnych opcji. Nie zauważyłem otwarcia na poglądy innych u większości zwolenników PiS-u. Oni jak walec prą do przodu na nic i na nikogo nie zważają.

Pozdrawiam.

@@@
.
18-12-2015 11:15 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
Widzę, że Pan nie kojarzy albo udaje, że nie kojarzy rzeczy podstawowych. Dziennikarze, a na pewno w mediach publicznych, są od tego, aby patrzeć władzy na ręce. Stąd ta "czwarta władza". Natomiast, jeśli się tej władzy podlizują, a po jej przejściu do opozycji atakują zaciekle obecną, to są dziennikarzami skurwionymi, jak się Panu to określenie nie podoba, to może być pseudo-dziennikarzami lub tubami partyjnymi.
Przy czym nie twierdzę, że nie brakuje takich i po stronie PiS. Jednak do cholery, przestańmy ich nazywać dziennikarzami.
18-12-2015 16:03 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Widzę, że Pan nie kojarzy albo udaje, że nie kojarzy rzeczy podstawowych.
No jakbym mógł? Przecież Pan napisał: Jest Pan stary komuch i to się może Panu wydawać normalne i do przyjęcia,
ale niech sobie Pan wyobrazi, że są ludzie którym się to nie podoba.


> Dziennikarze, a na pewno w mediach publicznych, są od tego, aby patrzeć władzy na ręce. Stąd ta "czwarta władza".
Gadka-szmatka, a jak przychodzi co do czego, to won z publicznej, gdy ci się nasza władza nie podoba. Patrz np. przypadek red. Lisa, choć takich sporo było, ale od czasów komuny jeszcze nigdy z takim nasileniem. Warto tu przypomnieć sytuację sprzed dziesięciu lat - za pierwszych rządów PiS - kiedy to bracia Kaczyńscy "odzyskiwanie" państwa rozpoczęli do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, bo chodziło o przejęcie kontroli nad mediami publicznymi. Wówczas ustawą Sejm skrócił kadencję członków Krajowej Rady, co zdarzyło się po raz pierwszy w historii tego organu. Dziennik Ustaw drukowano wtedy w noc sylwestrową, aby przed 1 stycznia ogłosić tekst ustawy. Teraz reprezentując bezwzględną większość PiS do starych pomysłów powraca: wyborcza.p(*)stworzy-alternatywe-krrit.html

> Natomiast, jeśli się tej władzy podlizują, a po jej przejściu do opozycji atakują zaciekle obecną, to są dziennikarzami skurwionymi, jak się Panu to określenie nie podoba, to może być pseudo-dziennikarzami lub tubami partyjnymi.
Konkretnie o kim Pan tu pisze oraz konkretne przykłady podlizywania i atakowania, gdyż jeżeli chodzi o redaktora Lisa,
to ja subiektywnie oceniam, iż pomimo bliskich do ideologii PO poglądów nigdy żadnej władzy się nie podlizywał, tak jak ja uważam, to nie atakuje zaciekle władzy PiS-u. Jest oczywiście dziennikarzem o wyraźnych zdecydowanych poglądach, ale to w niczym nie ujmuje jego profesjonalizmu. Podobny do mojego pogląd ma spora część telewidzów, która jego programy oglądała. Nie, redaktor Lis nie reprezentuje moich poglądów, choć dosyć często - jak i z innym inteligentnymi ludźmi - z nim się zgadzam.

Dotychczas, w jezyku polskim, prostytuowanie było rozumiane jako «wysługiwanie się komuś dla pieniędzy lub innych korzyści» z czego jednoznacznie wynika, iż redaktor, nawet o najbardziej ekstremalnych poglądach, pisujących zgodnie z własnymi poglądami skurwionym być nie może, ale teraz obowiązuje rozumienie wedle wytycznych PiS-u. www.racjonalista.pl/forum.php/s,688560#w688615 Pluralizm publicznych mediów świadczy o prawidłowym pełnieniu społecznej misji, a nie obłudnie udawanie przez zacietrzewionych ideologów jednej opcji, jakiejś tam obiektywnej bezstronności.

>Przy czym nie twierdzę, że nie brakuje takich i po stronie PiS. Jednak do cholery, przestańmy ich nazywać dziennikarzami.
Wiem, że teraz PiS próbuje redefiniować nawet bardzo stare ogólnie przyjęte pojęcia. Znam jako tako historię dziennikarstwa, jego zasady, idee, kodeksy. Trochę w poprzednich wypowiedziach odwoływałem do nich. Znakomita większość i to znakomitych dziennikarzy miała wprost poczucie obowiązku pełnienia społecznej misji, a więc prezentowania i obrony określonych poglądów. Rzadko i tylko wtedy, gdy nie zajmowali się sprawami społecznymi i nie mieli żadnych poglądów politycznych (co prawie się nie zdarza) byli niby "politycznie obiektywnymi". Mnie, wśród wielkich postaci dziennikarstwa, trudno sobie kogoś takiego przypomnieć, ale Pan podobnie do Prezesa PiS-u zawsze wie lepiej.

@@@
.
finerbijk (17282 punktów)
Zgadzam się, że całkowitego obiektywizmu być nie może, ale jest coś takiego jak poczucie przyzwoitości i umiar. Dla Pana lisowe popisy to dziennikarstwo i wyrazistość poglądów, dla mnie to zwykła gadzinówka i trudno. Pojedynczych przykładów na to nie trzeba, kto kiedyś oglądał którykolwiek z jego programów mógł zorientować się po trzech minutach, że jest on stroną a nie prowadzącym.
19-12-2015 20:14 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Zgadzam się, że całkowitego obiektywizmu być nie może, ale jest coś takiego jak poczucie przyzwoitości i umiar.
O dziennikarskiej przyzwoitości, ich kodeksach i ich tradycjach pisałem już tu dawno.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,444207#w444352
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,521761#w522666
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,490456#w490656
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,490456#w490903
Odwołałem się do swoich dawniejszych wypowiedzi poprzez linki. Czy Pan ich nie przeczytał? Tylko mam poważny problem, kto tu ma robić za tego "mistrza elegancji"? Pan, pan Kaczyński, czy wyznaczony przez niego urzędnik np. pan Czabański, czy pan Skowroński? Według mnie nie istnieją ludzie obiektywni, ale mogą istnieć takie instytucje. Obiektywizm publicznych mediów zapewnia pluralizm, gdy wiele różnych może być przedstawionych.

> Dla Pana lisowe popisy
Pan, rozumiem woli misiowe lub kaczkowe?

>Dla Pana lisowe popisy to dziennikarstwo i wyrazistość poglądów,
Tak, choć często z red. Lisem się nie zgadzam i różnimy się poglądami, to uważam, iż prezentuje on bardzo przyzwoite profesjonalnie dziennikarstwo.

> dla mnie to zwykła gadzinówka i trudno.
Rozumiem, red. Lis jest Polakiem "gorszego sortu", ale wtedy jestem dokładnie z red. Lisem po tej samej stronie "komunistów i złodziei".

> Pojedynczych przykładów na to nie trzeba, kto kiedyś oglądał którykolwiek z jego programów mógł zorientować się po trzech minutach, że jest on stroną a nie prowadzącym.
Oglądałem sporo i wiem, że pozwalał na ogromną swobodę wypowiedzi osób, z którymi nawet zupełnie się nie zgadzał. (Trzeba pamiętać, iż telewizyjny program na żywo ma swoje techniczne wymogi.) Proszę o pokazanie mi (choć sądzę, iż nie tylko mi) wzoru, z którego redaktor Lis mógłby skorzystać? Z kim, gdzie i kiedy warto rozmawiać? Ja takiego nie zauważyłem. Może dlatego, iż z mało kim (poza najbliższą rodziną) jest mi zupełnie blisko. Na wszyskich patrzę krytycznie, choć do Lisa jest mi jednak bliżej niż do Pospieszalskiego, Semki, braci Karnowskich, Lisickiego, czy Zaremby, ale nigdy nie postulowałem ich wyrzucenia, czy zamknięcia im ust. Nigdy też nie nazwałem ich programów, czy tytułów, w których pracują "gadzinówkami", ale jak widać z innych szkół jesteśmy.

@@@
.
22-12-2015 11:49 
 Ocena-1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Rozumiem, red. Lis jest Polakiem "gorszego sortu", ale wtedy jestem dokładnie z red. Lisem po tej samej stronie "komunistów i złodziei".
Nie musi Pan składać, aż takiej samokrytyki. Wystarczy, że Pan przyzna, że dla Pana jeśli dziennikarz mediów publicznych jest aparatczykiem i propagandystą to całkiem normalne zjawisko; i rozumiem, że jeśli teraz Lisa w TVP zastąpi aparatczyk pisowski, to uzna Pan, iż nadal wszystko jest w porządku?
22-12-2015 12:05 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Dla Pana lisowe popisy to dziennikarstwo i wyrazistość poglądów,
Tak, choć często z red. Lisem się nie zgadzam i różnimy się poglądami, to uważam, iż prezentuje on bardzo przyzwoite profesjonalnie dziennikarstwo.

> dla mnie to zwykła gadzinówka i trudno.
Rozumiem, red. Lis jest Polakiem "gorszego sortu", ale wtedy jestem dokładnie z red. Lisem po tej samej stronie "komunistów i złodziei".

>Pojedynczych przykładów na to nie trzeba, kto kiedyś oglądał którykolwiek z jego programów mógł zorientować się po trzech minutach, że jest on stroną a nie prowadzącym.
Oglądałem sporo i wiem, że pozwalał na ogromną swobodę wypowiedzi osób, z którymi nawet zupełnie się nie zgadzał. (Trzeba pamiętać, iż telewizyjny program na żywo ma swoje techniczne wymogi.) Proszę o pokazanie mi (choć sądzę, iż nie tylko mi) wzoru, z którego redaktor Lis mógłby skorzystać? Z kim, gdzie i kiedy warto rozmawiać? Ja takiego nie zauważyłem. Może dlatego, iż z mało kim (poza najbliższą rodziną) jest mi zupełnie blisko. Na wszystkich patrzę krytycznie, choć do Lisa jest mi jednak bliżej niż do Pospieszalskiego, Semki, braci Karnowskich, Lisickiego, czy Zaremby, ale nigdy nie postulowałem ich wyrzucenia, czy zamknięcia im ust. Nigdy też nie nazwałem ich programów, czy tytułów, w których pracują "gadzinówkami", ale jak widać z innych szkół jesteśmy.

>Nie musi Pan składać, aż takiej samokrytyki. Wystarczy, że Pan przyzna, że dla Pana jeśli dziennikarz mediów publicznych jest aparatczykiem i propagandystą to całkiem normalne zjawisko; i rozumiem, że jeśli teraz Lisa w TVP zastąpi aparatczyk pisowski, to uzna Pan, iż nadal wszystko jest w porządku?
I co tu jeszcze dodawać? Jak widać z Pańskich wypowiedzi bardzo dużo Pan rozumie, a ocenę jakości naszych argumentów pozostawiam czytelnikom.

Zdrowych i wesołych Świąt.

@@@
.
finerbijk (17282 punktów)
>Zdrowych i wesołych Świąt.

Wzajemnie.
17-12-2015 18:21 
 Ocena-1 na 3
Matix (5786 punktów)
Za to co Lis powiedział o społeczeństwie można by właściwie mu proces wytoczyć. Dla mnie jest nikim. Jeśli miałby odrobinę sumienia, czy zdolności do poczucia wstydu to powinien zapaść się pod ziemię.
17-12-2015 21:20 
 Ocena 6 na 6
piotr35 (1843 punktów)
>Za to co Lis powiedział o społeczeństwie można by właściwie mu proces wytoczyć. Dla mnie jest nikim. Jeśli miałby odrobinę sumienia, czy zdolności do poczucia wstydu to powinien zapaść się pod ziemię.
Trolujesz, czy tez uczciwie podasz przykłady?

Jeśli Lis powinien się zapaść pod ziemie (za co - cytaty), to co powinien zrobić Jarek za "komuniści i złodzieje", "niesprawne głowy", "pasożyty i pierwotniaki", ....

Jarek to i tak cienki Bolek przy niejakiej Pawłowicz, tez z PiS-u.
17-12-2015 13:27 
 Ocena 11 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Daleko mi do PiSu, ale faktycznie ta totalna nagonka przekracza nie tylko granice przyzwoitości i zdrowego rozumu, ale też zdaje się prowadzić do jakiegoś szaleństwa.
Moje doświadczenie mnie uczy, iż najbardziej subiektywnymi w ocenach są ludzie odwołujący się do swojej bezstronnej obiektywności. Zawsze byłem subiektywnym i krytycznym wobec każdej aktualnie panującej władzy.

Nigdy dotychczas nie myślałem, iż w jakimkolwiek temacie mogę mieć wspólne zdanie np. z panem Balcerowiczem, Tuskiem, czy Petru, wraz ze środowiskami, które oni reprezentują, ale PiS osiągnął już jeden sukces, podzielił Polskę na dwa rodzaje sortu, ten lepszy PiS-owski oraz ten gorszy - wszyscy pozostali i poprzez to zjednoczył ludzi dotychczas bardzo dalekich sobie politycznie. Tak, w obronie liberalnej demokracji państwa prawa jest mi z nimi po drodze, gdy PiS przestanie już panować, znowu staną się oni moimi zdecydowanymi przeciwnikami ideowymi.

> Rozumiem, że strach ma wielkie oczy, ale czy aż tak?
Tak, boję się i to boję się coraz bardziej. W mojej subiektywnej ocenie wystarczy coś tam wiedzieć o historii, o prawie i o państwie, aby się poważnie bać: www.racjonalista.pl/forum.php/s,687601#w687645

>Zlisowacenie* mediów osiąga szczyty chyba nawet za komuny niezdobywane.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w689530

Krytykowałem pana Lisa, wtedy gdy miał bardzo dużo do powiedzenia:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,490456#w490903
Dziś będę bronił jego wolności do krytycznych wobec władzy wypowiedzi. Tylko w najgorszych dyktatorach zamyka się przeróżnymi sposobami ludziom usta.

Tak, żyłem i publikowałem w czasach komuny i uważam, że wtedy łatwiej można było obejść instytucjonalną cenzurę niż teraz właścicielską. Najpierw SKOKI finansowały PiS-owską propagandę, a teraz PiS szykuje się do politycznego skoku na wolność słowa w Polsce.

>Do pewnego momentu to nawet się mogło wydawać śmieszne, potem żałosne, teraz to już sam nie wiem jakie...
Mnie bracia Kaczyńscy, a szczególnie Jarosław nigdy nie wydawali się śmieszni, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie jak bardzo groźnym dla mojej ojczyzny będzie okres sprawowania - pod nadzorem pana Prezesa - przez PiS władzy.

>* Od pana Lisa, aktywisty, który udaje dziennikarza.
Dziennikarz jest normalnym człowiekiem i ma prawo do własnych poglądów, ale nigdy nie powinien udawać obiektywnego wyraziciela społecznej opinii. Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.

@@@
.
17-12-2015 19:58 
 0 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>jest normalnym człowiekiem i ma prawo do własnych poglądów, ale nigdy nie powinien udawać obiektywnego wyraziciela społecznej opinii. Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.[/color][/url]
Może sobie mieć poglądy, ale nie w telewizji opłacanej z abonamentu wszystkich. Jest Pan stary komuch i to się może Panu wydawać normalne i do przyjęcia, ale niech sobie Pan wyobrazi, że są ludzie którym się to nie podoba. Dziennikarz telewizji publicznej powinien być przede wszystkim fachowcem, a nie agitatorem.
18-12-2015 11:19 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Dziennikarz jest normalnym człowiekiem i ma prawo do własnych poglądów, ale nigdy nie powinien udawać obiektywnego wyraziciela społecznej opinii. Ujawniony subiektywizm jest najlepszym obiektywizmem.
>Może sobie mieć poglądy, ale nie w telewizji opłacanej z abonamentu wszystkich.
Oczywiście np. redaktorzy Semka, Lisicki, Zaremba, czy bracia Karnowscy i wielu innych zacietrzewionych zwolenników PiS-u, to ludzie bez poglądów. To wprost wzorcowe przykłady obiektywnego, rzetelnego dziennikarstwa.

> Jest Pan stary komuch i to się może Panu wydawać normalne i do przyjęcia,
www.racjon(*).php/z,0/d,3/s,689213#w689435. Wiem, rozumiem Pański wzór przyzwoitości pan Prezes Kaczyński daje Panu świetne przykłady epitetowania wszystkich, którzy chcą myśleć samodzielnie i samodzielnie dokonywać ocen.

> ale niech sobie Pan wyobrazi, że są ludzie którym się to nie podoba.
A po co tu wyobraźnia, gdy to są dziejące się fakty. "Naród" wybrał sobie prezydenta, "naród" wybrał PiS, który teraz "naród" reprezentuje, Tak, "naród", a nie naród, gdyż do tego "narodu" tylko co najwyżej 1/3 narodu należy. Tak, są także ludzie na naszym forum, którzy myślą podobnie do Pana: Ulegasz histerii "łelyt" i zwykłej manipulacji mediów. Tego ściemniania już nie można wprost słuchać. Jak byli Solidarni2010 - to podjudzanie ludzi, jak jest KOD to - społeczeństwo obywatelskie, jak PO łamała konsytucję na spólkę z sędziami TK - doradcami wprowadzajać ustawę w czerwcu gdzie były "łelyty", "profesory", te "moralne potworki", gdzie był UW, UJ, itp..., gdzie marszałki! premiery! co dzisiaj krzyczą o "zamachu stanu"? Hipokryzja wylewa się z nich wiadrami.

Dzięki Bogu naród nie da się nabrać na to tak jak w 2005 roku. I dlatego te "łelyty" wyprowadzą pewnie "lemingów" na ulice, ale w mojej ocenie całe "G" z tego wyjdzie, bo PiS silniejszy i ludzie mądrzejsi.
Dobrze wiem, już od bardzo dawna (od ponad półwiecza), że są ludzie, którym moje myślenie i oceny rzeczywistości się nie podobają. Dlatego właśnie różne rzeczy pisałem i piszę, ot taka dziennikarska przywara.

> Dziennikarz telewizji publicznej powinien być przede wszystkim fachowcem, a nie agitatorem.
Całkowita zgoda, ale ja nie znam takich wśród zajmujących się problematyką społeczno-ekonomiczną, czyli polityką.
Są tylko mniej lub bardziej subiektywni i lepiej lub gorzej do pracy przygotowani, chętniej lub mniej chętnie oglądani.
A ponadto, to kto im ma wydawać świadectwo "fachowości"? Pan Prezes, czy Pan? Wydawanie politycznych świadectw dziennikarzom, to jest dopiero skandal w cywilizacji europejskiej. Pan proponujesz komunistyczne wzorce, które tylko dlatego mają być lepsze, iż są według PiS-owskiego nadania. Dziennikarze w publicznych mediach, podobnie do społeczeństwa, którego są częścią, powinni mieć różnorodne poglądy, gdyż są tam właśnie po to, aby poglądy te artykułować i aby podobnie myślącą część społeczeństwa reprezentować.

@@@
.
finerbijk (17282 punktów)
>> Jest Pan stary komuch i to się może Panu wydawać normalne i do przyjęcia,
>www.racjon(*).php/z,0/d,3/s,689213#w689435. Wiem, rozumiem Pański wzór przyzwoitości pan Prezes Kaczyński daje Panu świetne przykłady epitetowania wszystkich, którzy chcą myśleć samodzielnie i samodzielnie dokonywać ocen.
Panie Bogusławski. Proszę się nie obrażać za "starego komucha", bo to z pewnością było zbytnie spoufalenie, ale na pewno nie żeby Pana obrazić, bo ja Pana osobiście szanuję, chociaż może niektóre Pańskie poglądy mniej.

Co do meritum wypowiedziałem się w innym miejscu. Pozdrawiam
19-12-2015 18:50 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Jest Pan stary komuch i to się może Panu wydawać normalne i do przyjęcia,
Odwołałem się do swojej wypowiedzi: Widocznie za głupi na to jestem lub jako potomek tych, którzy oddali sporo krwi
(i majątku) za moją ojczyznę odziedziczyłem od nich "gen zdrady narodowej". Smutno mi, ale już niejeden kraj musiał przetrwać czas smuty.
I dodałem: Wiem, rozumiem Pański wzór przyzwoitości pan Prezes Kaczyński daje Panu świetne przykłady epitetowania wszystkich, którzy chcą myśleć samodzielnie i samodzielnie dokonywać ocen.
>Panie Bogusławski. Proszę się nie obrażać za "starego komucha", bo to z pewnością było zbytnie spoufalenie, ale na pewno nie żeby Pana obrazić, bo ja Pana osobiście szanuję, chociaż może niektóre Pańskie poglądy mniej.
Ależ ja wcale się nie obrażam, gdyż uważam, iż bycie teraz po stronie komunistów i złodziei to jednak zaszczyt: parezja.pl(*)eje-komunisci-zlodzieje-video/ Ponadto Pan swojej wypowiedzi się nie wypiera ani nie skorzystał z umówionego "głosu narodu", a to wśród obrońców PiS-u raczej rzadkość.

Choć moje poglądy przez ponad półwiecze ewoluowały (i działo się dużo i dużo czytałem i myślałem) to nigdy ani nie musiałem, ani też nie chciałem zmienić ich diametralnie i są one cały czas bardzo podobne. Na naszym forum pisuję ponad osiem lat - zawsze szczerze, zgodnie z własnymi poglądami i znowu ich ani nie zmieniłem, ani zmienić nie chciałem. www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,587356#w588248 Tak, jestem człowiekiem szeroko pojętej lewicy. Szeroko, gdyż trudno mi znaleźć w Polsce grupę, z którą chciałbym się związać, a najbliżej jest mi do przedwojennego PPS, o czym też na naszym forum wspominałem. Nie wstydzę się swoich poglądów, niezależne od epitetów pana Prezesa pod moim adresem.

@@@
.
20-12-2015 03:24 
 Ocena 1 na 1
Belfer00 (720 punktów)
>[...] uważam, iż bycie teraz po stronie komunistów i złodziei to jednak zaszczyt: parezja.pl(*)eje-komunisci-zlodzieje-video/
>Choć moje poglądy przez ponad półwiecze ewoluowały (i działo się dużo i dużo czytałem i myślałem) to nigdy ani nie musiałem, ani też nie chciałem zmienić ich diametralnie i są one cały czas bardzo podobne. Na naszym forum pisuję ponad osiem lat - zawsze szczerze, zgodnie z własnymi poglądami i znowu ich ani nie zmieniłem, ani zmienić nie chciałem. www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,587356#w588248 Tak, jestem człowiekiem szeroko pojętej lewicy. Szeroko, gdyż trudno mi znaleźć w Polsce grupę, z którą chciałbym się związać, a najbliżej jest mi do przedwojennego PPS, o czym też na naszym forum wspominałem. Nie wstydzę się swoich poglądów, niezależne od epitetów pana Prezesa pod moim adresem.
Pozwolę sobie włączyć się w wątek w tym miejscu (choć rozważałem też po prostu odpowiedź na pierwszy wpis wątku).
Lewicowość może być chyba różnie pojmowana. Ja też jestem lewicowcem, w rodzinie miałem PPS-owców, można mnie też chyba nazwać "starym komuchem", a jednak obecną sytuację widzę inaczej.
Widzę ją mniej więcej tak, jak imho trafnie scharakteryzował ją pan Ikonowicz w swoim ciekawym tekście "Pękająca Polska", tu zamieszczonym.
Boli mnie, gdy w propagandowym okrzyku łączy się komunistów i złodziei, ale niestety tak ukształtowała się polska scena polityczna. Polska lewica tzw. "postkomunistyczna" wyzbyła się lewicowych poglądów, dryfując w kierunku centrum, i chyba marząc, by zostać koalicyjną "przystawką" (złodziejskiej) Platformy. Z idei lewicy nie zostało nic.
Ja "takim" komunistą się nie czuję i w jednym szeregu z panem Petru czy Schetyną nie stanę. Dla mnie ani istnienie Trybunału Konstytucyjnego, ani zasada tzw. "trójpodziału władzy" nie jest żadną świętością.
Nie jest też taką świętością cały dorobek tzw. III Rzeczypospolitej. łącznie z Konstytucją. Jakoś ów tak wysławiany ład prawny nie przeszkadzał bezczelnemu wyzyskowi ludzi pracy, ani okradaniu polskiego państwa.
Powiem nawet dobitniej. Jako lewicowcowi jest mi bliska koncepcja wyrażona przez pana Morawieckiego, iż to wola narodu jest ponad prawem (oczywiście o ile "narodu" nie pojmuje się w sposób etniczny, lecz jako "ogół obywateli").
Nie wykluczam np. przyjęcia nowej konstytucji mimo braku większości konstytucyjnej w obecnym Sejmie. Przypomnijmy sobie choćby jak to było z tak obecnie wychwalaną Konstytucją 3 maja. Można też wspomnieć o tym jak V Republika Francuska zastąpiła IV.
Dla mnie, jak i dla pana (a może powinienem powiedzieć "towarzysza", gdyż dla mnie jest on właśnie towarzyszem) Ikonowicza, najważniejsze jest zrealizowanie socjalnych i gospodarczych zapowiedzi nowej władzy.
O ile Platforma i Nowoczesna są w gruncie rzeczy partiami klientów wielkiej (głównie ponadnarodowej) burżuazji, to PiS jest partią drobnej i średniej burżuazji krajowej. Jeśli drobna burżuazja występuje przeciw wielkiej, którą powinna poprzeć lewica w interesie ludzi pracy?
Pozdrawiam.
20-12-2015 12:28 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Pozwolę sobie włączyć się w wątek w tym miejscu (choć rozważałem też po prostu odpowiedź na pierwszy wpis wątku).
Każdy może włączyć się tam w rozmowę, gdzie czuje tego potrzebę.

>Lewicowość może być chyba różnie pojmowana.
Tak, wielokrotnie o tym pisałem, a nawet tu stwierdzenie "szeroko pojmowanej" świadczy o tym.

> Ja też jestem lewicowcem, w rodzinie miałem PPS-owców,
Gratuluję.

> można mnie też chyba nazwać "starym komuchem",
A mnie jak pokazuje PiS przeróżnie i mi to powiewa, gdy ktoś wie lepiej, kim jestem i jakie mam poglądy, niż ja sam.
Na moim podwórku dzieci mówiły: Nazywaj mnie jak chcesz, byleby nie "Czarna Dupa". Mogą mnie nazywać sobie jak chcą. Ani komunistą, ani "komuchem" co prawda nie jestem, ale dla mnie to i tak mniej obraźliwe od antykomunisty, czy PiS-owca.

> a jednak obecną sytuację widzę inaczej.
Każdy ma prawo widzieć inaczej i właśnie za wolnością słowa wypowiadam się zdecydowanie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,689513#w689842

>Widzę ją mniej więcej tak, jak imho trafnie scharakteryzował ją pan Ikonowicz w swoim ciekawym tekście "Pękająca Polska", tu zamieszczonym.
www.google(*)KXF5rhdL8TG45h7wXlP80g&cad=rja
Ja czuję się związany z przedwojennym PPS i tylko z niektórymi osobami po wojnie.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,618567#w619858
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211/z,0
Tak, jak wolno Panu mieć własne zdanie, tak samo wolno mieć Ikonowiczowi, ale chyba mnie też wolno.

>Boli mnie, gdy w propagandowym okrzyku łączy się komunistów i złodziei,
Tak, Pana boli, ale trudno Pan się z tym godzi dla wyższych podanych niżej racji:
> ale niestety tak ukształtowała się polska scena polityczna. Polska lewica tzw. "postkomunistyczna" wyzbyła się lewicowych poglądów, dryfując w kierunku centrum, i chyba marząc, by zostać koalicyjną "przystawką" (złodziejskiej) Platformy. Z idei lewicy nie zostało nic.
>Ja "takim" komunistą się nie czuję i w jednym szeregu z panem Petru czy Schetyną nie stanę. Dla mnie ani istnienie Trybunału Konstytucyjnego, ani zasada tzw. "trójpodziału władzy" nie jest żadną świętością.
>Nie jest też taką świętością cały dorobek tzw. III Rzeczypospolitej. łącznie z Konstytucją. Jakoś ów tak wysławiany ład prawny nie przeszkadzał bezczelnemu wyzyskowi ludzi pracy, ani okradaniu polskiego państwa.
I tu zdecydowanie się różnimy dla mnie liberalna demokracja państwa prawa jest jedną najwyższych wartości i w obronie tej wartości gotowy jestem do zjednoczenia się z prawie każdym.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,687253#w687332
www.racjonalista.pl/forum.php/s,687603#w687955
www.racjonalista.pl/forum.php/s,688560#w688808
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,688899#w689085

>Powiem nawet dobitniej. Jako lewicowcowi jest mi bliska koncepcja wyrażona przez pana Morawieckiego, iż to wola narodu jest ponad prawem (oczywiście o ile "narodu" nie pojmuje się w sposób etniczny, lecz jako "ogół obywateli").
Nic dziwnego: Niedawno PiS odniosło sukces biorąc w naszym kraju wszystko co dało się wziąć demokratycznie, a teraz bierze i demokrację naciągając prawo niemiłosiernie. Czyni tak zgodnie z wezwaniem pana posła Kornela Morawieckiego:
Panie Marszałku, pani premier, Wysoka Izbo! Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Przecież pani pytała o przyzwoitość - nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię - prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!
Lenin: źródłem władzy nie jest prawo, uprzednio rozpatrzone i uchwalone przez parlament, lecz bezpośrednia inicjatywa mas ludowych z dołu i w terenie, bezpośrednie "zagarnięcie" władzy, że użyjemy utartego wyrażenia;
Pan Kornel Morawiecki: "Ważne, żeby nowe środki przekazu nie były wykorzystywane przez wąskie grupy, nie ogłupiały Narodu" Lenin: "Partia ma obowiązek stosować wszelkie środki dla przezwyciężenia mętnych poglądów".

>Nie wykluczam np. przyjęcia nowej konstytucji mimo braku większości konstytucyjnej w obecnym Sejmie. Przypomnijmy sobie choćby jak to było z tak obecnie wychwalaną Konstytucją 3 maja. Można też wspomnieć o tym jak V Republika Francuska zastąpiła IV.
Tak, warto przypominać tu historię, gdyż wiele z dawnych zdarzeń można się nauczyć.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,687601#w687645

>Dla mnie, jak i dla pana (a może powinienem powiedzieć "towarzysza",
Zdecydowanie nie towarzysza, gdyż choć Pan podobnie do mnie za lewicowca się uważa, to nie po drodze mamy.
Lewice są przeróżne, a poglądy to tak jakby w kole były zapisane. Ekstrema się stykają i dlatego niektórzy hitleryzm lewicowym nazywają, a stalinizm prawicowym, choć co z tego dla prawdy wynika tego to ja już nie wiem. PiS dla mnie - pomimo różnych lewicowych hasełek - żadną lewicą nie jest.

> gdyż dla mnie jest on właśnie towarzyszem) Ikonowicza, najważniejsze jest zrealizowanie socjalnych i gospodarczych zapowiedzi nowej władzy.
>O ile Platforma i Nowoczesna są w gruncie rzeczy partiami klientów wielkiej (głównie ponadnarodowej) burżuazji, to PiS jest partią drobnej i średniej burżuazji krajowej. Jeśli drobna burżuazja występuje przeciw wielkiej, którą powinna poprzeć lewica w interesie ludzi pracy?
Każdemu wolno oceniać według własnego zrozumienia rzeczy, a jak będzie wkrótce się przekonamy.

@@@
.
Belfer00 (720 punktów)
>> można mnie też chyba nazwać "starym komuchem",
>A mnie jak pokazuje PiS przeróżnie i mi to powiewa, gdy ktoś wie lepiej, kim jestem i jakie mam poglądy, niż ja sam.
>Mogą mnie nazywać sobie jak chcą.
Ale mnie szło o (choćby tylko przybliżoną) prawdziwość takiego określenia. Np. nazwanie mnie "liberałem" (w sensie poglądów ekonomicznych) byłoby fałszywe. A "stary komuch" i z racji poglądów i wieku do mnie pasuje.

>>Boli mnie, gdy w propagandowym okrzyku łączy się komunistów i złodziei,
>Tak, Pana boli, ale trudno Pan się z tym godzi dla wyższych podanych niżej racji:
Trudno mi się z tym pogodzić, ale niestety jeśli przez "komunistów" rozumieć np. takie osoby jak pani Ogórek, czy walczących o to by być "nową twarzą lewicy" panią Senyszyn i pana Czarzastego, to nic dziwnego, że "cała Polska się z nich śmieje".

>> ale niestety tak ukształtowała się polska scena polityczna. Polska lewica tzw. "postkomunistyczna" wyzbyła się lewicowych poglądów, dryfując w kierunku centrum, i chyba marząc, by zostać koalicyjną "przystawką" (złodziejskiej) Platformy. Z idei lewicy nie zostało nic.
>>Ja "takim" komunistą się nie czuję i w jednym szeregu z panem Petru czy Schetyną nie stanę. Dla mnie ani istnienie Trybunału Konstytucyjnego, ani zasada tzw. "trójpodziału władzy" nie jest żadną świętością.
>>Nie jest też taką świętością cały dorobek tzw. III Rzeczypospolitej. łącznie z Konstytucją. Jakoś ów tak wysławiany ład prawny nie przeszkadzał bezczelnemu wyzyskowi ludzi pracy, ani okradaniu polskiego państwa.
>I tu zdecydowanie się różnimy dla mnie liberalna demokracja państwa prawa jest jedną najwyższych wartości i w obronie tej wartości gotowy jestem do zjednoczenia się z prawie każdym.
Niestety ewolucja polskiej lewicy po roku 1989 nie doprowadziła do powstania partii łączącej wartości narodowe z lewicowością (pewnym przybliżeniem była "Samoobrona RP"), ani partii radykalnej lewicy społecznej (może będzie nią teraz "Razem").

>>Powiem nawet dobitniej. Jako lewicowcowi jest mi bliska koncepcja wyrażona przez pana Morawieckiego, iż to wola narodu jest ponad prawem (oczywiście o ile "narodu" nie pojmuje się w sposób etniczny, lecz jako "ogół obywateli").
>Nic dziwnego: Niedawno PiS odniosło sukces biorąc w naszym kraju wszystko co dało się wziąć demokratycznie, a teraz bierze i demokrację naciągając prawo niemiłosiernie. Czyni tak zgodnie z wezwaniem pana posła Kornela Morawieckiego:
>Panie Marszałku, pani premier, Wysoka Izbo! Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Przecież pani pytała o przyzwoitość - nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię - prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!
> Lenin: źródłem władzy nie jest prawo, uprzednio rozpatrzone i uchwalone przez parlament, lecz bezpośrednia inicjatywa mas ludowych z dołu i w terenie, bezpośrednie "zagarnięcie" władzy, że użyjemy utartego wyrażenia;

Ja (choć to może wyglądać paradoksalnie u lewicowca) zawsze wyżej ceniłem bojowego i ideowego pana Morawieckiego (tzn. już zanim wszedł do Sejmu, a nawet za PRL-u) niż obrzydliwego oportunistę i kanciarza Wałęsę.
A to, co on mówi teraz, potwierdza moją intuicję.

>>Nie wykluczam np. przyjęcia nowej konstytucji mimo braku większości konstytucyjnej w obecnym Sejmie. Przypomnijmy sobie choćby jak to było z tak obecnie wychwalaną Konstytucją 3 maja. Można też wspomnieć o tym jak V Republika Francuska zastąpiła IV.
>Tak, warto przypominać tu historię, gdyż wiele z dawnych zdarzeń można się nauczyć.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,687601#w687645
Pod podanym linkiem jest tylko stwierdzenie "kaczyzm to nie faszyzm". Owszem, prawda, ale ja pragnąłem by odniósł się Pan raczej do przykładów podanych przeze mnie. Konstytucję 3 maja uchwaliliśmy faktycznie przez zamach stanu. A uważany przez wielu za bohatera narodowego Piłsudski? A de Gaulle? A Bonaparte? Dlaczego zamach stanu ma się nam kojarzyć tylko z faszyzmem czy nazizmem? Czy zamach stanu to zawsze zło? Czy warto bronić tzw, "liberalnej demokracji" jeśli jest parawanem dla wyzyskiwaczy i złodziei?
Niestety (dla Polski) o ile II RP czy IV Republika Francuska były państwami suwerennymi i forma władzy była wyłącznie ich wewnętrzną sprawą, to obecnie Polska jest państwem niesuwerennym i odzyskanie suwerenności może okazać się sprawą trudną, o ile w ogóle możliwą.

>>Dla mnie, jak i dla pana (a może powinienem powiedzieć "towarzysza",
>Zdecydowanie nie towarzysza, gdyż choć Pan podobnie do mnie za lewicowca się uważa, to nie po drodze mamy.
Sformułowanie "pana (a może powinienem powiedzieć "towarzysza"...)" odnosiło się do pana Ikonowicza, którego ze względu na jego poglądy i wypowiedzi szczególnie cenię i ośmielam się za towarzysza uważać. "Ośmielam się" gdyż tytuł ten, jako lewicowiec uważam za szczególnie szlachetny, a ja, w przeciwieństwie do Piotra Ikonowicza niczym się szczególnym dla sprawy ludzi pracy nie zasłużyłem i tylko poglądy jego podzielam.
Natomiast co do Pana, to wiem, że "towarzyszami" nie będziemy, choć mam nadzieję (jako że cenię Pana i szanuję), że możemy być kolegami na tym forum czyli szanującymi się współforumowiczami.

>>Dla mnie, [...] najważniejsze jest zrealizowanie socjalnych i gospodarczych zapowiedzi nowej władzy.
>>O ile Platforma i Nowoczesna są w gruncie rzeczy partiami klientów wielkiej (głównie ponadnarodowej) burżuazji, to PiS jest partią drobnej i średniej burżuazji krajowej. Jeśli drobna burżuazja występuje przeciw wielkiej, którą powinna poprzeć lewica w interesie ludzi pracy?
>Każdemu wolno oceniać według własnego zrozumienia rzeczy, a jak będzie wkrótce się przekonamy.
Ano tak.
21-12-2015 15:24 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

> Np. nazwanie mnie "liberałem" (w sensie poglądów ekonomicznych) byłoby fałszywe.
Liberalizm, to dalece nie tylko poglądy ekonomiczne. Staram się zawsze używać tylko pojęć, których znaczenie rozumiem i wypowiadać się w tematach, o których mam jakieś tam pojęcie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780

> A "stary komuch" i z racji poglądów i wieku do mnie pasuje.
Pan może się godzić na epitetowanie, które Panu pasuje. Ja nie upoważniłem nikogo do wyzwisk pod moim adresem.
Choć mało mi przeszkadzają, gdy słyszę je od ludzi, których nie mogę darzyć jakimkolwiek szacunkiem.

>Ja "takim" komunistą się nie czuję i w jednym szeregu z panem Petru czy Schetyną nie stanę. Dla mnie ani istnienie Trybunału Konstytucyjnego, ani zasada tzw. "trójpodziału władzy" nie jest żadną świętością.
A ja jestem za Pańskim prawem do Pańskich poglądów, ale narzucanie innym własnych uważam za bezprawie. Ja nie czuję się żadnym komunistą ani "komuchem", ani złodziejem, czy człowiekiem gorszego sortu z genem zdrady narodowej. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,493033#w493196 Panu wolno te wyzwiska interpretować jak Panu się to podoba, a rozmowa pomiędzy nami jest bardzo dobrym dowodem jak szeroko może być rozumiany termin lewica.

>Nie jest też taką świętością cały dorobek tzw. III Rzeczypospolitej. łącznie z Konstytucją. Jakoś ów tak wysławiany ład prawny nie przeszkadzał bezczelnemu wyzyskowi ludzi pracy, ani okradaniu polskiego państwa.
Jestem człowiekiem niewierzącym i nie wierzę w żadne świętości. Natomiast chcę żyć w cywilizowanym państwie europejskim, gdzie obowiązują zasady demokratycznego państwa prawnego i jak wyżej napisałem: dla mnie liberalna demokracja państwa prawa jest jedną najwyższych wartości i w obronie tej wartości gotowy jestem do zjednoczenia się z prawie każdym.

23 września 2013 r. napisałem: Znowu różnimy się. Ja ubolewam nad tym, że głupia polityka doprowadza do buntów społecznych, ale się z nich nie cieszę. Martwi mnie to, że do Tuska i PO nie dociera fakt, że z ludźmi należy się liczyć i rozmawiać z nimi. Zadufanie i woda sodowa, to źli doradcy. Szkoda mi, że PO na własne żądanie przerżnie najbliższe wybory i odda władzę populistom, ale jestem przekonanym demokratą.

Żałuję, że w Polsce nie ma partii socjalliberalnej, czy socjaldemokratycznej, na którą mógłbym z przekonaniem zagłosować. Nie istnieje też żadna znacząca się partia lewicy
(np. odpowiednik Die Linke) i wybór jest tylko między partiami prawicowymi, gdyż SLD według europejskich kryteriów, to też co najwyżej liberalna partia centrum.

To wszystko to tylko moje subiektywne zdanie. Zakładam, że mogę nie mieć racji, podaję tylko moje argumenty pod rozwagę. (Ewentualnie warto zajrzeć co pisałem sześć lat temu, czy tak bardzo w swoich prognozach się myliłem.)


>I tu zdecydowanie się różnimy.
Nie tylko tu.

>Ja (choć to może wyglądać paradoksalnie u lewicowca) zawsze wyżej ceniłem bojowego i ideowego pana Morawieckiego (tzn. już zanim wszedł do Sejmu, a nawet za PRL-u) niż obrzydliwego oportunistę i kanciarza Wałęsę.
Ma Pan takie prawo, ale dlaczego chce Pan odebrać mi prawo do niezgadzania się z Panem? Obaj przedstawiamy argumenty pod ocenę naszych czytelników.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,687601#w687645
>Pod podanym linkiem jest tylko stwierdzenie "kaczyzm to nie faszyzm".
Tylko tyle Pan zrozumiał? To szkoda.

>Owszem, prawda, ale ja pragnąłem by odniósł się Pan raczej do przykładów podanych przeze mnie. Konstytucję 3 maja uchwaliliśmy faktycznie przez zamach stanu. A uważany przez wielu za bohatera narodowego Piłsudski? A de Gaulle? A Bonaparte? Dlaczego zamach stanu ma się nam kojarzyć tylko z faszyzmem czy nazizmem? Czy zamach stanu to zawsze zło? Czy warto bronić tzw, "liberalnej demokracji" jeśli jest parawanem dla wyzyskiwaczy i złodziei?
Nie odniosłem się? Jestem przeciwny wszelkim dyktatorom, dyktaturom i narzucaniu swojego dobra komukolwiek gwałtem. To co dobre dla Pana dla Kasi dobre być wcale nie musi.

>Natomiast co do Pana, to wiem, że "towarzyszami" nie będziemy, choć mam nadzieję (jako że cenię Pana i szanuję), że możemy być kolegami na tym forum czyli szanującymi się współforumowiczami.
Cieszę się z tej Pańskiej rezygnacji uznawania mnie za swojego towarzysza, a dowodem mojego szacunku dla Pana są moje odpowiedzi. Poniżej pewnego poziomu staram się po prostu nie odpowiadać.

>O ile Platforma i Nowoczesna są w gruncie rzeczy partiami klientów wielkiej (głównie ponadnarodowej) burżuazji,
A może jakieś dowody? Pańskie "w gruncie rzeczy" to o wiele za mało. Jestem raczej zdecydowany przeciwnikiem (choć nie wrogiem) tak PO, jak i Nowoczesnej, ale trudno mi nie zgodzić się z argumentacją opartą na wiedzy, a przystać na argumentację opartą na wierze w świętą rację pana Prezesa.

> to PiS jest partią drobnej i średniej burżuazji krajowej.
PiS, kontynuacja PC jest partią Jarosława Kaczyńskiego popieraną przez tą część społeczeństwa, którym rewolucja "Solidarności" nie przyniosła spodziewanych przez "obalenie komuny" korzyści oraz przeróżnych frustratów. Ja na szczęście swoich poglądów ani nie chcę, ani nie muszę zbyt bardzo zmieniać: www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852
Co najwyżej są to jakieś drobne ewolucyjne zmiany.

>Jeśli drobna burżuazja występuje przeciw wielkiej, którą powinna poprzeć lewica w interesie ludzi pracy?
Każdemu wolno oceniać według własnego zrozumienia rzeczy, a jak będzie wkrótce się przekonamy.
>Ano tak.
I co tu dodawać?
Zdrowych i wesołych Świąt.

@@@
.
23-12-2015 11:42 
 Ocena 3 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>Powiem nawet dobitniej. Jako lewicowcowi jest mi bliska koncepcja wyrażona przez pana Morawieckiego, iż to wola narodu jest ponad prawem (oczywiście o ile "narodu" nie pojmuje się w sposób etniczny, lecz jako "ogół obywateli").
Nic dziwnego: Niedawno PiS odniosło sukces biorąc w naszym kraju wszystko co dało się wziąć demokratycznie, a teraz bierze i demokrację naciągając prawo niemiłosiernie. Czyni tak zgodnie z wezwaniem pana posła Kornela Morawieckiego:
Panie Marszałku, pani premier, Wysoka Izbo! Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Przecież pani pytała o przyzwoitość - nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię - prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!
Lenin: źródłem władzy nie jest prawo, uprzednio rozpatrzone i uchwalone przez parlament, lecz bezpośrednia inicjatywa mas ludowych z dołu i w terenie, bezpośrednie "zagarnięcie" władzy, że użyjemy utartego wyrażenia;
Pan Kornel Morawiecki: "Ważne, żeby nowe środki przekazu nie były wykorzystywane przez wąskie grupy, nie ogłupiały Narodu" Lenin: "Partia ma obowiązek stosować wszelkie środki dla przezwyciężenia mętnych poglądów".
__________

>Ja (choć to może wyglądać paradoksalnie u lewicowca) zawsze wyżej ceniłem bojowego i ideowego pana Morawieckiego (tzn. już zanim wszedł do Sejmu, a nawet za PRL-u) niż obrzydliwego oportunistę i kanciarza Wałęsę.
>A to, co on mówi teraz, potwierdza moją intuicję.
On mówi, a pan Kukiz dośpiewuje: wiadomosci(*)ialania-prawne-fundacja/sdswfk

Jacek Żakowski: wiadomosci(*)0,wiadomosc.html?ticaid=1162b4
___

Nowomowa PiS-u i Kukiza, to jest najwyższej jakości przykład mądrości i języka miłości wybrańców "narodu".
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,689513#w690170
Tak, władzę Polacy oddali w najlepsze ręce, a teraz oni nas urządzą.
_________________

PS.: Jeden z największych mędrców naszego forum pan 'Marcin Trollosiewicz' zechciał łaskawie oddać znowu na mnie głosy negatywne: głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w690257 oraz głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w689905
Tak, wystarczy jego mądrości, którymi na naszym forum już się wykazał poczytać sobie, aby doznać pełnej intelektualnej załamki. (Na przykład ostatnia jego wypowiedź: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,689275#w690332 aby daleko nie szukać.)

Mamy tu kilku takich dyskutantów lepszego sortu. Życzę im wszystkim wiele zdrowia, gdyż rozumu to przecież nadmiar mają.

Tak, Wielce Szanowny Panie Trollosiewicz, racjonalizm jest przeciwko Panu: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
Choć to zrozumieć Panu jest tak trudno, ale chyba dlatego właśnie Pan mnie tak nienawidzi. Nienawiść do ludzi myślących samodzielnie, niezgadzających na szerzenie idiotyzmów, jest teraz w modzie i w tą modę doskonale się Pan wpisuje.

@@@
.
20-12-2015 14:20 
 Ocena 3 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności
i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji
i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej
.

>Nie jest też taką świętością cały dorobek tzw. III Rzeczypospolitej. łącznie z Konstytucją. Jakoś ów tak wysławiany ład prawny nie przeszkadzał bezczelnemu wyzyskowi ludzi pracy, ani okradaniu polskiego państwa.
>Powiem nawet dobitniej. Jako lewicowcowi jest mi bliska koncepcja wyrażona przez pana Morawieckiego, iż to wola narodu jest ponad prawem (oczywiście o ile "narodu" nie pojmuje się w sposób etniczny, lecz jako "ogół obywateli").
>Nie wykluczam np. przyjęcia nowej konstytucji mimo braku większości konstytucyjnej w obecnym Sejmie. Przypomnijmy sobie choćby jak to było z tak obecnie wychwalaną Konstytucją 3 maja. Można też wspomnieć o tym jak V Republika Francuska zastąpiła IV.
Redaktor Tadeusz Porebski w lokalnej "Passie": Fryderyk Wielki był władcą absolutnym, ponadto miał trudny charakter.
Był wybuchowy i rządził twardą ręką nie tolerując sprzeciwu. Traf zrządził, że po sąsiedzku, za ogrodzeniem pałacu, znajdował się młyn. Pewnego dnia król postanowił powiększyć Sanssouci poprzez wykup od młynarza przyległej działki. Jednak doszło do niewyobrażalnego skandalu - młynarz, zamiast położyć się plackiem przed królem i dziękować mu, że ten raczy handlować z chudopachołkiem, odrzucił monarszą ofertę. Dwór oniemiał z wrażenia, a władcy absolutnemu wściekłość odebrała dech w piersiach. Przez kilka miesięcy twardy i krnąbrny młynarz był poddawany ogromnej presji, straszono go poważnymi konsekwencjami z kryminałem włącznie. Doprowadzony do rozpaczy poddany wykrzyczał pewnego dnia znamienne słowa: "Są jeszcze sądy w Berlinie!". Nieprawdopodobne, ale władca absolutny, którego słowa były prawem, pękł! Porzucił plany powiększenia pałacowego parku i zostawił niepokornego młynarza w spokoju, a mógł go zniszczyć kiwnięciem małego palca u swojej królewskiej stopy.

Czy było to ze strony Fryderyka Wielkiego świadectwo wielkiego serca i akt dobroczynności? Nie sądzę. Król kierował się przede wszystkim poszanowaniem obowiązującego prawa. Dowodem na to jest jedna z jego wielu myśli spisanych przez ówczesnych skrybów: "W moich oczach ubogi chłop tyle samo jest wart, co najznakomitszy hrabia i najbogatszy szlachcic, a prawo jest zarówno _ dla bogatych jak i ubogich". To był XVIII wiek, monarchia absolutna, więc tego typu myślenie po
prostu nie mieściło się w głowie. A jednak tak było.


Prawo można zmieniać, gdyż od ludzi pochodzi, ale w cywilizowanych państwach obowiązują zasady tych zmian i dopóki są jakieś obowiązujące zapisy to obowiązują wszystkich, od Prezydenta po bezdomnego alkoholika. Może Prezydenta i Posłów szczególnie, gdyż to przestrzeganie prawa uroczyście ślubują. Moim zdaniem ci, którzy świadomie łamią prawo powinni automatycznie przestawać być ludźmi wybranymi, a na pewno nie uznaję ich za godnych reprezentowania narodu.

Czy PiS-owcy i Kukizowcy łamią prawo? Oni wbrew większości akademickich prawników, polskiej i europejskiej opinii ludzi znających tą problematykę twierdzą iż nie, a przecież tylko oni mają patent na rację. Zaś ja jakoś nigdy nie umiałem uwierzyć ludziom, którzy uważają, iż tylko oni patent na rację mają, a moja ogólna wiedza, w tym prawnicza i politologiczna oraz zwyczajne zdroworozsądkowe myślenie zdecydowanie nie pozwala mi na przyznanie im racji.

@@@
.
21-12-2015 02:45 
 Ocena 1 na 1
Belfer00 (720 punktów)
>Redaktor Tadeusz Porebski w lokalnej "Passie": Fryderyk Wielki był władcą absolutnym, ponadto miał trudny charakter.
>Był wybuchowy i rządził twardą ręką nie tolerując sprzeciwu. Traf zrządził, że po sąsiedzku, za ogrodzeniem pałacu, znajdował się młyn. Pewnego dnia król postanowił powiększyć Sanssouci poprzez wykup od młynarza przyległej działki. Jednak doszło do niewyobrażalnego skandalu - młynarz, zamiast położyć się plackiem przed królem i dziękować mu, że ten raczy handlować z chudopachołkiem, odrzucił monarszą ofertę. Dwór oniemiał z wrażenia, a władcy absolutnemu wściekłość odebrała dech w piersiach. Przez kilka miesięcy twardy i krnąbrny młynarz był poddawany ogromnej presji, straszono go poważnymi konsekwencjami z kryminałem włącznie. Doprowadzony do rozpaczy poddany wykrzyczał pewnego dnia znamienne słowa: "Są jeszcze sądy w Berlinie!". Nieprawdopodobne, ale władca absolutny, którego słowa były prawem, pękł! Porzucił plany powiększenia pałacowego parku i zostawił niepokornego młynarza w spokoju, a mógł go zniszczyć kiwnięciem małego palca u swojej królewskiej stopy.
>Czy było to ze strony Fryderyka Wielkiego świadectwo wielkiego serca i akt dobroczynności? Nie sądzę. Król kierował się przede wszystkim poszanowaniem obowiązującego prawa. Dowodem na to jest jedna z jego wielu myśli spisanych przez ówczesnych skrybów: "W moich oczach ubogi chłop tyle samo jest wart, co najznakomitszy hrabia i najbogatszy szlachcic, a prawo jest zarówno _ dla bogatych jak i ubogich". To był XVIII wiek, monarchia absolutna, więc tego typu myślenie po prostu nie mieściło się w głowie. A jednak tak było.

Anegdota ciekawa, ale: 1) nie wiadomo czy prawdziwa, 2) komentarz red. Porębskiego świadczy o jego słabym (by nie powiedzieć gorzej) rozumieniu pojęcia "absolutyzm".
Panu redaktorowi chyba pomylił się absolutyzm ze starożytną, wschodnią monarchią despotyczną (np. perską). Rządy absolutne oznaczały przede wszystkim odrzucenie feudalnej hierarchii i oparcie władzy nie na potężnych, acz niepewnych, wasalach, a na urzędnikach państwowych (biurokracji) i prawie, a w sensie klasowym często na mieszczaństwie, a nawet chłopstwie.
Tak więc słowa Fryderyka o równości wobec prawa nie tylko "mieszczą się w głowie", ale dobrze pasują do (mądrego) monarchy absolutnego. Absolutyzm stanowił postęp w stosunku do feudalnej samowoli baronów czy bojarów.

>Prawo można zmieniać, gdyż od ludzi pochodzi, ale w cywilizowanych państwach obowiązują zasady tych zmian i dopóki są jakieś obowiązujące zapisy to obowiązują wszystkich, od Prezydenta po bezdomnego alkoholika. Może Prezydenta i Posłów szczególnie, gdyż to przestrzeganie prawa uroczyście ślubują. Moim zdaniem ci, którzy świadomie łamią prawo powinni automatycznie przestawać być ludźmi wybranymi, a na pewno nie uznaję ich za godnych reprezentowania narodu.
Rzecz w tym czy naród wybiera swoich przedstawicieli, by go "godnie reprezentowali", czy by zrealizowali pewne cele. Oczywiście cel nie "uświęca" wszystkich środków, ale niektóre imho tak. Nie jest dla mnie całkiem jasne dlaczego nowa władza "wzięła na muszkę" właśnie najpierw Trybunał, ale podobno były z nim jakieś złe doświadczenia w latach 2005 - 07.

>Czy PiS-owcy i Kukizowcy łamią prawo? Oni wbrew większości akademickich prawników, polskiej i europejskiej opinii ludzi znających tą problematykę twierdzą iż nie, a przecież tylko oni mają patent na rację. Zaś ja jakoś nigdy nie umiałem uwierzyć ludziom, którzy uważają, iż tylko oni patent na rację mają, a moja ogólna wiedza, w tym prawnicza i politologiczna oraz zwyczajne zdroworozsądkowe myślenie zdecydowanie nie pozwala mi na przyznanie im racji.
Ponieważ nie jestem PiSowcem ani Kukizowcem, tylko lewicowcem, nie muszę "iść w zaparte", tylko mogę powiedzieć prosto: tak. według mnie łamią prawo, ale ja to na razie usprawiedliwiam "wyższym interesem".
Ma też imho pewne znaczenie, że obowiązki wobec Narodu, Państwa, Ojczyzny oraz obywateli, są w prezydenckim ślubowaniu wymienione przed przestrzeganiem Konstytucji i praw.
Pozdrawiam.
21-12-2015 17:00 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Anegdota ciekawa, ale: 1) nie wiadomo czy prawdziwa,
A czy to jest tu najważniejsze? Legendę o młynarzu z Sanssouci datuje się na 1787 r. Proces i historia młynarza z Sanssouci zostały w legendzie ze sobą powiązane i miały podkreślać sprawiedliwość i szacunek dla prawa króla w stosunku do jego podwładnych. Każdy kto studiował prawo zna tą anegdotę i to jest tu istotne.

> 2) komentarz red. Porębskiego świadczy o jego słabym (by nie powiedzieć gorzej) rozumieniu pojęcia "absolutyzm".
Jak mogłoby być inaczej. To red. Porębski nie wie co pisze: "Zakładając, że "ludzie poddali się władcom, aby zapewnić sobie porządek prawny", udowadniał następnie, iż owa władza jest dana raz na zawsze, nie podlega żadnej kontroli, a władca nie odpowiada przed nikim ze swoich czynów (przed społeczeństwem, potomnością itp.). Fakt pozbawienia poddanych praw wobec władcy nie wykluczał jednak posiadania rozległych obowiązków tego władcy wobec swych poddanych. Władca miał identyfikować się tylko z państwem i jemu miał służyć. W jego przekonaniu "król jest pierwszym sługą i pierwszym urzędnikiem państwa", a "osobiste rządy króla są jego moralnym obowiązkiem". Sprowadzało się to do wprowadzenia gabinetowych rządów jednostki, opartych na zdyscyplinowanej administracji i biurokracji. Już od pierwszych dni panowania większość uprawnień Fryderyk koncentrował we własnych rękach. Chociaż sprawował władzę w sposób absolutny, to wierzył, że celem polityki jest dobrobyt jego obywateli. Na tym właśnie miała polegać idea absolutyzmu oświeconego, zakładająca, że władca, kierujący się oświeconym rozumem, podejmuje świadome decyzje na rzecz dobra swoich poddanych i rozwoju państwa (Fryderyk ściśle wiązał jedno z drugim). Tą też retoryką uzasadniał swoje działania".
"Absolutyzm oświecony najpełniej rozwinął się w Prusach (Fryderyk II Wielki)"

>Panu redaktorowi chyba pomylił się absolutyzm ze starożytną, wschodnią monarchią despotyczną (np. perską). Rządy absolutne oznaczały przede wszystkim odrzucenie feudalnej hierarchii i oparcie władzy nie na potężnych, acz niepewnych, wasalach, a na urzędnikach państwowych (biurokracji) i prawie, a w sensie klasowym często na mieszczaństwie, a nawet chłopstwie.
>Tak więc słowa Fryderyka o równości wobec prawa nie tylko "mieszczą się w głowie", ale dobrze pasują do (mądrego) monarchy absolutnego. Absolutyzm stanowił postęp w stosunku do feudalnej samowoli baronów czy bojarów.
Tak, zdecydowanie Pan ma rację i red. Porębski w swojej anegdocie zupełnie nie miał ani podstaw, ani prawa napisać: "Fryderyk Wielki był władcą absolutnym, ponadto miał trudny charakter. Był wybuchowy i rządził twardą ręką nie tolerując sprzeciwu." Gdyż to zupełnie prawdą nie jest, a gdy ktoś chce wiedzieć jaka jest prawda to niech zapyta pana Kaczyńskiego lub kogoś ze zwolenników jego.

Prawo można zmieniać, gdyż od ludzi pochodzi, ale w cywilizowanych państwach obowiązują zasady tych zmian i dopóki są jakieś obowiązujące zapisy to obowiązują wszystkich, od Prezydenta po bezdomnego alkoholika. Może Prezydenta i Posłów szczególnie, gdyż to przestrzeganie prawa uroczyście ślubują. Moim zdaniem ci, którzy świadomie łamią prawo powinni automatycznie przestawać być ludźmi wybranymi, a na pewno nie uznaję ich za godnych reprezentowania narodu.
>Rzecz w tym czy naród wybiera swoich przedstawicieli, by go "godnie reprezentowali", czy by zrealizowali pewne cele.
Nie można godnie reprezentować godnych obywateli zaczynając od łamania własnego ślubowania oraz prawa, tak można reprezentować tylko masy, którymi się w istocie gardzi.
"Głupi lud wszystko kupi" - powiedział swojego czasu pan poseł Jacek Kurski z Prawa i Sprawiedliwości.To znaczy wcześniej był w Porozumieniu Centrum, Ruchu Odbudowy Polski,Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym, no i doszukał się bytności dziadka pana premiera Tuska w Wehrmachcie.
Jak śpiewał Młynarski - 'ludzie to lubią, ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio'.

> Oczywiście cel nie "uświęca" wszystkich środków, ale niektóre imho tak.
Które uświęca, a których nie, to wybór należy do pana Prezesa.

>Nie jest dla mnie całkiem jasne dlaczego nowa władza "wzięła na muszkę" właśnie najpierw Trybunał,
A to takie proste. Przeszkadza im w sprawowaniu absolutystycznej władzy przez pana jaśnie oświeconego prezesa Kaczyńskiego. www.racjonalista.pl/forum.php/s,687603#w687955

>ale podobno były z nim jakieś złe doświadczenia w latach 2005 - 07.
Warto tu przypomnieć sytuację sprzed dziesięciu lat - za pierwszych rządów PiS - kiedy to bracia Kaczyńscy "odzyskiwanie" państwa rozpoczęli do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, bo chodziło o przejęcie kontroli nad mediami publicznymi. Wówczas ustawą Sejm skrócił kadencję członków Krajowej Rady, co zdarzyło się po raz pierwszy w historii tego organu. Dziennik Ustaw drukowano wtedy w noc sylwestrową, aby przed 1 stycznia ogłosić tekst ustawy. Teraz reprezentując bezwzględną większość PiS do starych pomysłów powraca: wyborcza.p(*)stworzy-alternatywe-krrit.html

>Ponieważ nie jestem PiSowcem ani Kukizowcem, tylko lewicowcem, nie muszę "iść w zaparte", tylko mogę powiedzieć prosto: tak. według mnie łamią prawo, ale ja to na razie usprawiedliwiam "wyższym interesem".
Moim nieskromnym zdaniem nikt, a już szczególnie Prezydent czy poseł nie ma żadnego usprawiedliwienia dla łamania, czy naginania prawa i nic tego łamania prawa nie usprawiedliwia.

Zdrowych i wesołych Świat.

@@@
.
Belfer00 (720 punktów)
>> 2) komentarz red. Porębskiego świadczy o jego słabym (by nie powiedzieć gorzej) rozumieniu pojęcia "absolutyzm".
>Jak mogłoby być inaczej. To red. Porębski nie wie co pisze: "Zakładając, że "ludzie poddali się władcom, aby zapewnić sobie porządek prawny", udowadniał następnie, iż owa władza jest dana raz na zawsze, nie podlega żadnej kontroli, a władca nie odpowiada przed nikim ze swoich czynów (przed społeczeństwem, potomnością itp.). Fakt pozbawienia poddanych praw wobec władcy nie wykluczał jednak posiadania rozległych obowiązków tego władcy wobec swych poddanych. Władca miał identyfikować się tylko z państwem i jemu miał służyć. W jego przekonaniu "król jest pierwszym sługą i pierwszym urzędnikiem państwa", a "osobiste rządy króla są jego moralnym obowiązkiem". Sprowadzało się to do wprowadzenia gabinetowych rządów jednostki, opartych na zdyscyplinowanej administracji i biurokracji. Już od pierwszych dni panowania większość uprawnień Fryderyk koncentrował we własnych rękach. Chociaż sprawował władzę w sposób absolutny, to wierzył, że celem polityki jest dobrobyt jego obywateli. Na tym właśnie miała polegać idea absolutyzmu oświeconego, zakładająca, że władca, kierujący się oświeconym rozumem, podejmuje świadome decyzje na rzecz dobra swoich poddanych i rozwoju państwa (Fryderyk ściśle wiązał jedno z drugim). Tą też retoryką uzasadniał swoje działania".
> "Absolutyzm oświecony najpełniej rozwinął się w Prusach (Fryderyk II Wielki)"
No właśnie dokładnie tak, i dlatego to zupełnie nie pasuje do sformułowania: "To był XVIII wiek, monarchia absolutna, więc tego typu myślenie po prostu nie mieściło się w głowie. A jednak tak było."
Właśnie ten komentarz (podkreślony) jest niezgodny z rzetelną wiedzą o absolutyzmie.

>>Panu redaktorowi chyba pomylił się absolutyzm ze starożytną, wschodnią monarchią despotyczną (np. perską). Rządy absolutne oznaczały przede wszystkim odrzucenie feudalnej hierarchii i oparcie władzy nie na potężnych, acz niepewnych, wasalach, a na urzędnikach państwowych (biurokracji) i prawie, a w sensie klasowym często na mieszczaństwie, a nawet chłopstwie.
>>Tak więc słowa Fryderyka o równości wobec prawa nie tylko "mieszczą się w głowie", ale dobrze pasują do (mądrego) monarchy absolutnego. Absolutyzm stanowił postęp w stosunku do feudalnej samowoli baronów czy bojarów.
>Tak, zdecydowanie Pan ma rację i red. Porębski w swojej anegdocie zupełnie nie miał ani podstaw, ani prawa napisać: "Fryderyk Wielki był władcą absolutnym, ponadto miał trudny charakter. Był wybuchowy i rządził twardą ręką nie tolerując sprzeciwu." Gdyż to zupełnie prawdą nie jest, a gdy ktoś chce wiedzieć jaka jest prawda to niech zapyta pana Kaczyńskiego lub kogoś ze zwolenników jego.
Ależ jest prawdą, tyle że komentarz sugerował, iż monarchia absolutna polegała na kierowaniu się władcy własnym "widzimisie" czy nastrojami, a nie prawem, podczas gdy było właśnie odwrotnie, o czym jest wyraźnie w przytoczonym przez Pana wyżej cytacie.
A co ma do tego Kaczyński to nie wiem.

>>>Prawo można zmieniać, gdyż od ludzi pochodzi, ale w cywilizowanych państwach obowiązują zasady tych zmian i dopóki są jakieś obowiązujące zapisy to obowiązują wszystkich, od Prezydenta po bezdomnego alkoholika. Może Prezydenta i Posłów szczególnie, gdyż to przestrzeganie prawa uroczyście ślubują. Moim zdaniem ci, którzy świadomie łamią prawo powinni automatycznie przestawać być ludźmi wybranymi, a na pewno nie uznaję ich za godnych reprezentowania narodu.
>>Rzecz w tym czy naród wybiera swoich przedstawicieli, by go "godnie reprezentowali", czy by zrealizowali pewne cele.
>Nie można godnie reprezentować godnych obywateli zaczynając od łamania własnego ślubowania oraz prawa, tak można reprezentować tylko masy, którymi się w istocie gardzi. [url=http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2011/09/21/glupi-lud-wszystko-kupi/]
A zna Pan to wyrażenie "vertretten und zertretten"? Tak wygląda przeważnie "godne reprezentowanie" w burżuazyjnym parlamentaryzmie i tak wyglądało w III RP. Więc nie ma czego żałować.

>> Oczywiście cel nie "uświęca" wszystkich środków, ale niektóre imho tak.
>Które uświęca, a których nie, to wybór należy do pana Prezesa.
Ja kieruję się raczej zdaniem starego Karola.

>>Ponieważ nie jestem PiSowcem ani Kukizowcem, tylko lewicowcem, nie muszę "iść w zaparte", tylko mogę powiedzieć prosto: tak. według mnie łamią prawo, ale ja to na razie usprawiedliwiam "wyższym interesem".
>Moim nieskromnym zdaniem nikt, a już szczególnie Prezydent czy poseł nie ma żadnego usprawiedliwienia dla łamania, czy naginania prawa i nic tego łamania prawa nie usprawiedliwia.
Jak napisałem poniżej:
"Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną.
Ktoś z PiS-u (chyba Joachim Brudziński) wspomniał wręcz o dokonującej się w Polsce rewolucji.

>Zdrowych i wesołych Świat.
Dziękuję i pozdrawiam.
27-01-2016 13:21 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Przez wiele lat, w majestacie prawa grabiono Polskę i zwiększano wyzysk ludzi pracy, arogancko gardzono zdaniem obywateli.
Kiedy to było?
Czy wtedy, gdy wprowadzono "ustrój sprawiedliwości społecznej"?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,617090#w617382
Czy wtedy gdy "wielkoprzemysłowa klasa robotnicza" obaliła "komunę"?
www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852

>Jakoś instytucji unijnych ani obecnych "obrońców demokracji" to nie obchodziło.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5558
osa_stow.r(*)rencja/joannaleska-slezak.html
Obchodziło i obchodzi, choć Unia nie jest ani lewicowa, ani prawicowa, choć prokapitalistyczna.

>"Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną.
Dla mnie wyższym interesem jest aby jak największa grupa Polaków potrafiła kierować się racjonalnym podejściem do własnego interesu i zaangażowała się w jego obronę:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,586137/z,0
Zupełnie nie przekonywują mnie ci Polacy: [Załącznik]

>Oczywiście jako lewicowiec wolałbym, by robiła to lewica, ale gdzie jej szukać? SLD łasił się do złodziejskiej i zdradzieckiej Platformy i do Unii, a Partia Razem jest niestety jeszcze zbyt słaba. Najpierw w samym sobie, a później znaleźć ludzi myślących podobnie.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,689513#w690838
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,689513#w690886

>Oczywiście wolałbym by rządziła partia nie tylko euro-, ale i NATO-sceptyczna (jak deGaulle'a) i antyklerykalna.
A ile osób też tak by wolało? Załóżcie partię i głosujcie razem.

>Obecnie toczy się walka między klientami (rzecznikami) ponadnarodowego kapitalizmu (głównie bankowego) i siłami drobnej i średniej narodowej burżuazji.
>Jest to sytuacja podobna do tej, jaka była w wielu krajach wyzwalających się z zależności neokolonialnej i w takich sytuacjach lewica stawała po stronie sił wyzwoleńczych, nawet jeśli w wielu sprawach się od nich różniła.
Tak, posiada Pan wielkie zrozumienie dziejącej się rzeczywistości społecznej. Co tu dodawać?

>Tak, oczywiscie, zasugerowałem się cytatem przytoczonym przez pana Bogusławskiego.
Proszę się nie sugerować tylko sprawdzać. Właśnie tak czyni to Bogusławski.

>Ale w zasadzie cała moja argumentacja oparta o kolejność była naciągana i bez sensu.
Dobrze iż potrafi Pan być samokrytycznym.

>Przecież faktycznie nie liczy się brzmienie ślubowania (czy innego aktu prawnego), ale wola narodu (ludu).
To zależy jak dla kogo. Dla mnie ważnym jest odpowiedzialność słowo, nawet bez ślubowania, gdy ślubuję (daję słowo) to niedotrzymanie jest równoważne z brakiem honoru, a kto teraz - w dobie zmieniania znaczeń słów - jeszcze wie co to jest honor.

>Jako radykalny lewicowiec uważam literę prawa za drugorzędną wobec ducha.
Jestem lewicowcem, ale jednocześnie przeciwnikiem rewolucji i radykalizmu.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,579693#w579921

>Jak napisałem poniżej:
>"Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną.
Tak, jak dla mnie obrona Polaków przed totalną głupotą: www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,600722#w603757

>Ktoś z PiS-u (chyba Joachim Brudziński)
To mało ważne, wszyscy mówią podobnie, a i tak rządzi Prezes.

> wspomniał wręcz o dokonującej się w Polsce rewolucji.
Raczej nazwał bym to rewoltą ( «bunt przeciwko dotychczas istniejącej władzy». 2. «sprzeciw wobec dotychczas obowiązujących norm» ) ale rewolucjom - które są dobre do burzenia, ale nie do budowy - też jestem przeciwnym.
Tu problem są nie tyle zmiany, co istota wzajemnego zrozumienia. www.racjonalista.pl/forum.php/s,694441

@@@
.
24-01-2016 11:45 
 Ocena 7 na 7
Ignorancja (4718 punktów)
>Ponieważ nie jestem PiSowcem ani Kukizowcem, tylko lewicowcem, nie muszę "iść w zaparte", tylko mogę powiedzieć prosto: tak. według mnie łamią prawo, ale ja to na razie usprawiedliwiam "wyższym interesem".

Drogi Panie "wyższym interesem", sformułowaniem bardzo pojemnym, acz całkowicie pozbawionym precyzji można uzasadniać każdą nieprawość.

>Ma też imho pewne znaczenie, że obowiązki wobec Narodu, Państwa, Ojczyzny oraz obywateli, są w prezydenckim ślubowaniu wymienione przed przestrzeganiem Konstytucji i praw.

Przepraszam, czy istnieją dwa teksty Konstytucji RP?

Cytuję art. 130:

Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi:
"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".
Przysięga może być złożona z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".


Zdaje się coś się Panu pomerdało drastycznie.


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
27-01-2016 06:03 
 Ocena 2 na 2
Belfer00 (720 punktów)
>>Ponieważ nie jestem PiSowcem ani Kukizowcem, tylko lewicowcem, nie muszę "iść w zaparte", tylko mogę powiedzieć prosto: tak. według mnie łamią prawo, ale ja to na razie usprawiedliwiam "wyższym interesem".
>Drogi Panie "wyższym interesem", sformułowaniem bardzo pojemnym, acz całkowicie pozbawionym precyzji można uzasadniać każdą nieprawość.
Przez wiele lat, w majestacie prawa grabiono Polskę i zwiększano wyzysk ludzi pracy, arogancko gardzono zdaniem obywateli.
Jakoś instytucji unijnych ani obecnych "obrońców demokracji" to nie obchodziło.
"Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną.
Oczywiście jako lewicowiec wolałbym, by robiła to lewica, ale gdzie jej szukać?
SLD łasił się do złodziejskiej i zdradzieckiej Platformy i do Unii, a Partia Razem jest niestety jeszcze zbyt słaba.
Oczywiście wolałbym by rządziła partia nie tylko euro-, ale i NATO-sceptyczna (jak deGaulle'a) i antyklerykalna.
Ale odwlekać działania nie sposób.
Obecnie toczy się walka między klientami (rzecznikami) ponadnarodowego kapitalizmu (głównie bankowego) i siłami drobnej i średniej narodowej burżuazji.
Jest to sytuacja podobna do tej, jaka była w wielu krajach wyzwalających się z zależności neokolonialnej i w takich sytuacjach lewica stawała po stronie sił wyzwoleńczych, nawet jeśli w wielu sprawach się od nich różniła.

>>Ma też imho pewne znaczenie, że obowiązki wobec Narodu, Państwa, Ojczyzny oraz obywateli, są w prezydenckim ślubowaniu wymienione przed przestrzeganiem Konstytucji i praw.
>Przepraszam, czy istnieją dwa teksty Konstytucji RP?
>Cytuję art. 130:
>Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi:
> "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".Przysięga może być złożona z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".Zdaje się coś się Panu pomerdało drastycznie.
Tak, oczywiscie, zasugerowałem się cytatem przytoczonym przez pana Bogusławskiego. To było ślubowanie poselskie.
Ale w zasadzie cała moja argumentacja oparta o kolejność była naciągana i bez sensu.
Przecież faktycznie nie liczy się brzmienie ślubowania (czy innego aktu prawnego), ale wola narodu (ludu).
Jako radykalny lewicowiec uważam literę prawa za drugorzędną wobec ducha. Pięknie pisał o tym tutaj kolega Agnosiewicz.
Pozdrawiam.
17-12-2015 22:23 
 Ocena 1 na 5
Brzostowski (7067 punktów)
>Nigdy dotychczas nie myślałem, iż w jakimkolwiek temacie mogę mieć wspólne zdanie np. z panem Balcerowiczem, Tuskiem, czy Petru, wraz ze środowiskami, które oni reprezentują, ale PiS osiągnął już jeden sukces, podzielił Polskę na dwa rodzaje sortu, ten lepszy PiS-owski oraz ten gorszy - wszyscy pozostali i poprzez to zjednoczył ludzi dotychczas bardzo dalekich sobie politycznie.

Panie Bogusławski, manipuluje Pan nie gorzej od mediów głównego nurtu. To nie JK podzielił Polaków, tylko media zniekształcając jego wypowiedzi. Nigdy JK nie powiedział o Polakach, którzy go nie popierają że są gorszego sortu. Powtarza Pan zmanipulowane treści.

Ludzie - przeciwnicy polityczni JK byli już zjednoczeni zanim wybuchła burza medialna w tej sprawie.

Pan Bogusławski, Pan to potrafi manipulować, ale na szczęście coraz więcej ludzi myśli samodzielnie.

Nawet już wśród antyklerykałów, coraz częściej wygrywa trzeźwa ocena rzeczywistości nad ideologiczną niechęcia wobec konserwatywnego PiS. Z czasem i kolejni przejrzą na oczy.

Pozostanie jednak pewna grupa nieprzemakalnych ideologicznych piewców nienawiści do wszystkiego co katolickie. Życzę Panu, aby i Pan nie znalazł się w tej grupie.

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
18-12-2015 18:00 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Moje doświadczenie mnie uczy, iż najbardziej subiektywnymi w ocenach są ludzie odwołujący się do swojej bezstronnej obiektywności. Zawsze byłem subiektywnym i krytycznym wobec każdej aktualnie panującej władzy.

Nigdy dotychczas nie myślałem, iż w jakimkolwiek temacie mogę mieć wspólne zdanie np. z panem Balcerowiczem, Tuskiem, czy Petru, wraz ze środowiskami, które oni reprezentują, ale PiS osiągnął już jeden sukces, podzielił Polskę na dwa rodzaje sortu, ten lepszy PiS-owski oraz ten gorszy - wszyscy pozostali i poprzez to zjednoczył ludzi dotychczas bardzo dalekich sobie politycznie. Tak, w obronie liberalnej demokracji państwa prawa jest mi z nimi po drodze, gdy PiS przestanie już panować, znowu staną się oni moimi zdecydowanymi przeciwnikami ideowymi.

Tak, boję się i to boję się coraz bardziej. W mojej subiektywnej ocenie wystarczy coś tam wiedzieć o historii, o prawie i o państwie, aby się poważnie bać.

Mnie bracia Kaczyńscy, a szczególnie Jarosław nigdy nie wydawali się śmieszni, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie jak bardzo groźnym dla mojej ojczyzny będzie okres sprawowania - pod nadzorem pana Prezesa - przez PiS władzy.


>Panie Bogusławski, manipuluje Pan nie gorzej od mediów głównego nurtu.
Ma Pan prawo do własnych ocen i jest mało dopuszczalnych przez regulamin epitetów, których Pan nie użył pod moim adresem, ale rozumiem, gdy ma się takie wzorce kulturowe jakie reprezentuje publicznie pan Kaczyński, to jest się czego trzymać.

>To nie JK podzielił Polaków, tylko media zniekształcając jego wypowiedzi. Nigdy JK nie powiedział o Polakach, którzy go nie popierają że są gorszego sortu. Powtarza Pan zmanipulowane treści.
Media bez przerwy podają nam wyjaśnienia polityków i propagandzistów PiS-u, co pan Prezes, pan Prezydent, pani premier, czy inne osoby z PiS-em związane miały na myśli. Jakoś tak dziwnie się składa, iż jednak większość (jak na razie) publicystów rozumie, to inaczej niż PiS-owscy egzegeci, to próbują nam wytłumaczyć.

>Ludzie - przeciwnicy polityczni JK byli już zjednoczeni zanim wybuchła burza medialna w tej sprawie.
Zawsze tak uważałem i o tym pisałem: mamy - co najmniej dwie - niekompatybilne ze sobą Polski i co najmniej dwa patriotyzmy. Ja uważam, iż patriotyzm PiS-u oraz partii i grup narodowych na prawo od niego, za wprost szkodliwy dla kraju a Pan protestował: Wg mnie nie ma żadnych dwóch Polsk, ani dwóch patriotyzmów, jest ich wiele. Oczywiście konflikt polityczny w Polsce może dać takie złudzenie, ale to nie prawda. Nie ma takiego podziału, że PiSowcy to wariaci religijni i romantyczny ciemnogród rozpamiętujący przeszłość, a PO lub SLD/TR to inteligentni oświeceni i mądrzy ludzie patrzący w przyszłość. Ten podział tworzy medialnie najbardziej aktywna grupa z każdej ze stron.

>Pan Bogusławski, Pan to potrafi manipulować, ale na szczęście coraz więcej ludzi myśli samodzielnie.
Zawsze odkąd pamiętam i na pewno odkąd jestem na naszym forum do samodzielnego myślenia nawoływałem. Odrzucenie autorytetów wynikających z ich autorytetu, postawy fideistycznej stawiającej autorytet wiary przed autorytetem rozumu i samodzielne myślenie jest samym jądrem racjonalizmu. Nie tylko ja do tego nawoływałem, ale także założyciel tego forum red. Agnosiewicz: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Tylko mam tu małe pytanie: - czy to, iż ktoś jest twierdzi i jest przekonanym, że myśli samodzielnie jest dowodem na jego samodzielne myślenie? Pan myśli, iż myśli samodzielnie i nikt Panu tej wiary nie odbierze. Z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.

>Nawet już wśród antyklerykałów, coraz częściej wygrywa trzeźwa ocena rzeczywistości nad ideologiczną niechęcia wobec konserwatywnego PiS. Z czasem i kolejni przejrzą na oczy.
Szanowny Panie, Pan już od dawna używa tylko sobie znanego rozumienia starych dobrze zdefiniowanych w słownikach języka polskiego pojęć. Bierze Pan tu wzór od pana Prezesa i innych aktywistów PiS-u. Rozumiem, iż to teraz Wy określacie, kto kim jest i jak dane pojęcie należy rozumieć, choć na wszelki wypadek nawet własnych nowych definicji nie podajecie. Jutro może wystąpić potrzeba już nowej definicji. Ja używam rozumienia słów według polskich słowników i encyklopedii.

>Pozostanie jednak pewna grupa nieprzemakalnych ideologicznych piewców nienawiści do wszystkiego co katolickie.
Tak, nawet spora część katolików do tej grupy należy: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,689126#w689476
Pan "Oportunista" nie wiem czy katolik, ale w większości poglądów różniący się ode mnie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,689275#w689362
www.racjonalista.pl/forum.php/s,688465#w688788
To nie tak biegnie podział Polaków według pana Kaczyńskiego (i całego PiS-u), to on sort określa w miarę jego potrzeb, stosownie do sytuacji.

>Życzę Panu, aby i Pan nie znalazł się w tej grupie.
Zawsze byłem "człowiekiem osobnym", przyjaznym wielu ludziom i ich poglądom, ale trudno odnajdującym się w jakiś grupach. Dobrze mi z tym intelektualnie było i na starość nie mam zamiaru tego zmieniać.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,689275#w689323
www.racjonalista.pl/forum.php/s,688560#w688615

@@@
.
19-12-2015 21:52 
 Ocena 5 na 5
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>To nie JK podzielił Polaków
Czyli, że to mówił Lech Kaczyński, a wszyscy dali się nabrać, bo J i L byli tacy podobni?

>Ludzie - przeciwnicy polityczni JK byli już zjednoczeni zanim wybuchła burza medialna w tej sprawie.
Bzdury, gdyby tak było, to PiS nie wygrałby wyborów. To działania marionetek Jadosława Kłamczyńskiego w osobach Dudy i Szydło spowodowało publiczne protesty ludzi o różnych poglądach pod wspólnym hasłem o obronie demokracji.

>Pan Bogusławski, Pan to potrafi manipulować, ale na szczęście coraz więcej ludzi myśli samodzielnie.
Samodzielnie czyli jak Kłamczyński przykazał.

>Nawet już wśród antyklerykałów, coraz częściej wygrywa trzeźwa ocena rzeczywistości nad ideologiczną niechęcia wobec konserwatywnego PiS.
Jakieś dowody?

>Pozostanie jednak pewna grupa nieprzemakalnych ideologicznych piewców nienawiści do wszystkiego co katolickie.
Masz na myśli islamskich terrorystów?

Nie od dziś czytam twoje posty na tym forum, dotąd jawiłeś się w nich jako katolicki oszołom, ale teraz widać, że zwycięstwo PiS-u w wyborach dodało ci skrzydeł jako PiS-owskiemu propagandyście. Przejedziesz się na tym, bo tak jak Hitlerowi nie udało się zrealizować projektu tysiącletniej Rzeszy, tak i dni rządów Klamczyńskiego są policzone.
21-12-2015 22:58 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
Twoja odpowiedź wskazuje na poziom rozumienia przez Ciebie rzeczywistości. Niestety nie wygląda to dobrze.
>>To nie JK podzielił Polaków
>Czyli, że to mówił Lech Kaczyński, a wszyscy dali się nabrać, bo J i L byli tacy podobni?
Aha, czyli teraz wyciągamy historyczne wypoweidzi? Nie odnosimy się już do spraw aktualnych? To jest właśnie manipulacja ludzi podobnych Tobie. Gdy ewidentnie wykaże się, iż to nie JK wypowiedział słowa o demostrantach jako "gestapo" lub "gorszy sort" to się wyciąga coś z historii. Brawo! W ten sposób można się cofnąć do "zażynania watah", albo nawet do Carycy Katarzyny. To absurdalne. Rozmawoaliśmy o ostatnich wypowiedziach.
>>Ludzie - przeciwnicy polityczni JK byli już zjednoczeni zanim wybuchła burza medialna w tej sprawie.
>Bzdury, gdyby tak było, to PiS nie wygrałby wyborów. To działania marionetek Jadosława Kłamczyńskiego w osobach Dudy i Szydło spowodowało publiczne protesty ludzi o różnych poglądach pod wspólnym hasłem o obronie demokracji.
No i znowu. Nic nie rozumiesz z otaczającej rzeczywistości. Wyjaśniam zatem: przeciwnicy polityczni JK byli już zjednoczeni zanim wybuchła burza medialna w tej sprawie (sprawie "sortu" i "gestapo"). Widzicie jak manipuluje? Jak kombinuje?
>>Pan Bogusławski, Pan to potrafi manipulować, ale na szczęście coraz więcej ludzi myśli samodzielnie.
>Samodzielnie czyli jak Kłamczyński przykazał.
Samodzielne myślenie pozwala ocenić że to co się dzieje, jest brutalnym przejeciem władzy, a nie zamachem na demokrację. Wynika to z tego, że każdy kto mysli wie, że PO robiła podobne rzeczy i nikt nie protestował i to pozwala widzieć, że to co się dzieje jest wynikiem propagandy medialnej.
>>Nawet już wśród antyklerykałów, coraz częściej wygrywa trzeźwa ocena rzeczywistości nad ideologiczną niechęcia wobec konserwatywnego PiS.
>Jakieś dowody?
To są moje obserwacje.
>>Pozostanie jednak pewna grupa nieprzemakalnych ideologicznych piewców nienawiści do wszystkiego co katolickie.
>Masz na myśli islamskich terrorystów?
Nie ideologicznych antyklerykałów, chociaż Twoja analogia przemawia do mnie.
>Nie od dziś czytam twoje posty na tym forum, dotąd jawiłeś się w nich jako katolicki oszołom, ale teraz widać, że zwycięstwo PiS-u w wyborach dodało ci skrzydeł jako PiS-owskiemu propagandyście. Przejedziesz się na tym, bo tak jak Hitlerowi nie udało się zrealizować projektu tysiącletniej Rzeszy, tak i dni rządów Klamczyńskiego są policzone.

A na koniec, gdy się orientujesz, że argumenty masz słabe, to próbujesz jakoś porównac Hhitlera z Kaczyńskim. Jaki reprezentujesz poziom i Ci, którzy dają Tobie plusy, można się zorientować po wizycie w Oświęcimiu. To obrzydliwe i haniebne, to jest właśnie poziom zmanipulowanych ludzi, to jest masakra! Niestety tacy ludzie jak Ty, takie porównania są dla mnie potwirdzeniem co do oceny poziomu intelekltualnego i moralnego pewnych ludzi. Pozostaje tylko się za nich modlić. Bo co można zrobić innego?

A co do rządów JK to się gruntownie mylisz. Dla mnie jest oczywiste, że JK obejmuje władzę i potem robi reformy, które zmienią kraj na lepsze: dadzą ochronę socjalną biedniejszym, wprowadzą pakiet ustaw promujących polski kapitał kosztem zagranicznego (podatek bankowy, od hipermarketów), w ciągu kilku lat obniżą VAT, obniżą zadłużenie kraju, podniosą ściągalność podatków. To wszystko spowoduje wzrost poparcia dla PiS i wygraną drugą kadencję za 4 lata.

Do tego potrzebuje pełni władzy, obsadzenia swoimi ludźmi organów państwa, i to się dzieje.

PO i Nowoczesna ma w nosie te reformy, boli ich tylko to co ich dotyka i odsuwa od rządzenia i stanowisk. O to idzie rwetes. Nie rozumiesz tego? Nie dziwie się. Coraz więcej ludzi potrafi rozumieć to co się dzieje dookoła ich.

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
22-12-2015 12:26 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Nie od dziś czytam twoje posty na tym forum, dotąd jawiłeś się w nich jako katolicki oszołom, ale teraz widać, że zwycięstwo PiS-u w wyborach dodało ci skrzydeł jako PiS-owskiemu propagandyście. Przejedziesz się na tym, bo tak jak Hitlerowi nie udało się zrealizować projektu tysiącletniej Rzeszy, tak i dni rządów Klamczyńskiego są policzone.
>A na koniec, gdy się orientujesz, że argumenty masz słabe, to próbujesz jakoś porównac Hhitlera z Kaczyńskim. Jaki reprezentujesz poziom i Ci, którzy dają Tobie plusy, można się zorientować po wizycie w Oświęcimiu.
Czy Hitler zaczynał od Oświęcimia? Czy niczego nas doświadczenie z Hitlerem nie nauczyło? Czy mamy czekać z założonymi rękami oraz klapkami na oczach aby zobaczyć na co pana Prezesa stać? Nie, Kaczyzm to nie faszyzm, nawet daleko mu do tego, nie ta epoka i nie ten kraj, ale inteligencja to także umiejętności przewidzenia konsekwencji na podstawie porównań i zestawień. Inteligencja to wprost obowiązek krytycznego myślenia i wyciągania ze zdarzeń wniosków.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475646
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,9#w475688
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,648182#w648323

To racjonalistyczne forum, tu myśleć samodzielnie wypada.

@@@
.
22-12-2015 14:25 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>Czy Hitler zaczynał od Oświęcimia? Czy niczego nas doświadczenie z Hitlerem nie nauczyło? Czy mamy czekać z założonymi rękami oraz klapkami na oczach aby zobaczyć na co pana Prezesa stać?

Czasem wprost niemożliwym jest wejść w buty ludzi, którzy głosowali na NSDAP na samym początku. Tym trudniej, że z perspektywy lat wyszło do czego jego rządy doprowadziły.
W latach 70-tych, 80-tych żyli jeszcze w Bytomiu, Raciborzu, Opolu ludzie, którzy głosowali na Hitlera i po latach z trudem się do tego przyznawali. I choć w rejencji opolskiej NSDAP aż takiego sukcesu jak na Pomorzu czy w Prusach nie odniosła, to jednak krasnoludki na nią nie głosowały. Czasem jednak udało się kogoś starego namówić na opowieść, czasem warto poczytać dokumenty, gazety z epoki i późniejsze opracowania i starać się zrozumieć, żeby błędu nie powtórzyć.

Warto znać motywacje tych, którzy Hitlera do władzy wynieśli, kto wyniósł do władzy Kaczyńskiego?

Warto zastanowić się nad różnicami i podobieństwami nie z czasów Stalingradu, ale pożaru Reichstagu
1 Podobny elektorat
1.1 Wielki kryzys pchnął miliony w nędzę i bezrobocie. O ile bezrobocie jest stanem rzeczywistym, o tyle nędza może być subiektywną oceną. W Polsce nędzarzem czuje się czasem człowiek, który ma co jeść, nawet na wakacje do Chorwacji jeździ, ale przecie widzi, że jego szef ma sporo więcej i dostrzega w tym niesprawiedliwość. Czasy się zmieniły, karminadel raz w tygodniu to już nie jest luksus. Ta subiektywna nędza oddaje głosy na populistów.
1.2 Wielki kryzys pchnął miliony w nędzę i bezrobocie. Czy w Polsce nie ma obiektywnego ubóstwa? Dla znanej mi rodziny z czwórką dzieci hasło 500 zł na dzeiecko to propozycja podwojenia (!) dochodów
2 Nacjonalizm. Słaby jeszcze w Polsce, ale podnoszący coraz bardziej głowy, a przy tym w Polsce o wyraźnym religilnym zabarwieniu rydzykizmu - hoseryzmu. Szczególnie mocno widoczny wobec uchodźców.
3 Bunt przeciwko obcym. Wtedy przeciwko Traktatowi Wersalskiemu, dziś przeciwko Brzozie
4 Antykomunizm, antykapitalizm i antyliberalizm w jednym (jak widać udaje się to pogodzić)
5 Program socjalny. Oczywiście należy brać pod uwagę różnicę epoki. Dla Niemców wyjazd na wczasy to był postęp, ale dla wielu Polaków dziś postępem byłoby kupno kompletu podręczników bez chwilówki
6 Hasło "moralnego odrodzenia" Jednako brzmi po korupcyjnych kompromitacjach weimarskich elit i nagrania u przyjaciół Sowy

I w tym wszystkim nieważna jest obiektywna prawda!!!!
Ważny jest odbiór przez społeczeństwo
To społeczeństwo będzie za cztery lata głosować nie kierując się prawdą ale emocjami i...
Przez 4 lata przycichnie spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, odwołania prezesa NBP, dziekanów prawniczych uniwersyteckich wydziałów, prezesów i dziennikarzy telewizji, komendantów Policji, dyrektorów urzędu statystyki, likwidacji opozycyjnych mediów, potem opozycyjnych partii.

Przesadzam?
Oby!
Niemniej patrząc na to co się dzieje, jestem w stanie wyobrazić sobie scenariusz: Opozycja wygrywa samorządowe wybory w województwie X. Odłączmy od województwa kilka powiatów, (najbardziej przeciwnych) przyłączmy je do "grzecznego województwa"... wybory trzeba głosić od nowa. W obu województwach wygrane
Zgodne z prawem? OCZYWIŚCIE! Wystarczy nocna ustawa, nocny podpis. Nawet sprzedroczny Trybunał uznałby prawo Sejmu do administracyjnych zmian.

>Nie, Kaczyzm to nie faszyzm, nawet daleko mu do tego, nie ta epoka i nie ten kraj
Oby!
22-12-2015 15:54 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Czy Hitler zaczynał od Oświęcimia? Czy niczego nas doświadczenie z Hitlerem nie nauczyło? Czy mamy czekać z założonymi rękami oraz klapkami na oczach aby zobaczyć na co pana Prezesa stać?
>Czasem wprost niemożliwym jest wejść w buty ludzi, którzy głosowali na NSDAP na samym początku.
Tak, gdyż była wówczas inna sytuacja geopolityczna, ale nie do końca tak i dlatego moim zdaniem warto w refleksji intelektualnej przyjrzeć się pewnym analogiom.
www.dws-xip.pl/Dane/programnsdap.html
m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,14197297.html
prostozmos(*)-pis-prawie-taki-sam-jak-nsdap

>Tym trudniej, że z perspektywy lat wyszło do czego jego rządy doprowadziły.
Na samym początku dojście Hitlera do władzy jeszcze późniejszej hekatomby jeszcze nie zapowiadało, choć warto tu się przyjrzeć kalendarium historii Niemiec z 1933 roku. Warto też przyjrzeć się wezwaniom charyzmatycznego wodza i realizującym jego chore wizje marionetkom. Przecież ta lawina unicestwienia różnymi sposobami wszelkich przeciwników politycznych i narodowych narastała. Jeszcze długo porządni ludzie się łudzili.

>To społeczeństwo będzie za cztery lata głosować nie kierując się prawdą ale emocjami i...
Zobaczymy. Przynajmniej ci którzy dożyją. Teraz na PiS głosowało 19% uprawnionych. Przy w miarę uczciwym liczeniu głosów sądzi Pan, iż kiedykolwiek będzie więcej?

>Przez 4 lata przycichnie spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, odwołania prezesa NBP, dziekanów prawniczych uniwersyteckich wydziałów, prezesów i dziennikarzy telewizji, komendantów Policji, dyrektorów urzędu statystyki, likwidacji opozycyjnych mediów, potem opozycyjnych partii.
Nic nie przycichnie. To nie ta partia i nie ten wódz. Cały czas będzie się coś działo.

>Przesadzam?
Nie wiem. Wiem, iż się boję i o Polskę i o siebie.

>Niemniej patrząc na to co się dzieje, jestem w stanie wyobrazić sobie scenariusz: Opozycja wygrywa samorządowe wybory w województwie X. Odłączmy od województwa kilka powiatów, (najbardziej przeciwnych) przyłączmy je do "grzecznego województwa"... wybory trzeba głosić od nowa. W obu województwach wygrane
>Zgodne z prawem? OCZYWIŚCIE! Wystarczy nocna ustawa, nocny podpis. Nawet sprzedroczny Trybunał uznałby prawo Sejmu do administracyjnych zmian.
Ależ obserwując to co się dzieje, to żadnej szczególnie bujnej wyobraźni nie potrzeba. To bardzo realny scenariusz. Niewielu rzeczy jestem tak pewien, jak tego iż pan prezes Kaczyński, pan prezydent Duda, pan marszałek Kuchciński oraz parę innych postaci przejdą do historii polskiej demokracji na długie wieki. Takie przypadki zdarzają się w cywilizowanych państwach bardzo rzadko, a nam się zdarzyły.

@@@
.
22-12-2015 16:49 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Tak, gdyż była wówczas inna sytuacja geopolityczna, ale nie do końca tak i dlatego moim zdaniem warto w refleksji intelektualnej przyjrzeć się pewnym analogiom.
>www.dws-xip.pl/Dane/programnsdap.html
Zbiór wspólnych postulatów całkiem spory. Najsporszy w kwestiach socjalnych, które są bardzo ważne dla licznego proletariackiego elektoratu.

>>Tym trudniej, że z perspektywy lat wyszło do czego jego rządy doprowadziły.
>Na samym początku dojście Hitlera do władzy jeszcze późniejszej hekatomby jeszcze nie zapowiadało,
Nie, choć propaganda antyżydowska od początku zwiastowała nieszczęście, sporo jednak Żydów mogąc wyjechać myślało, że to tylko propaganda. Niemieccy obywatele nadal mieli w głowach anegdotę o królu i młynarzu. Kiedy śląsko - niemiecko- żydowski poeta Arthur Silbergleit postanowił wyjechać z Rzeszy, było już za późno. On jeden? Im nie mieściło się w głowach, że można w praworządnym, cywilizowanym państwie...

A co mieści się w głowach niektórym Polakom?

>Warto też przyjrzeć się wezwaniom charyzmatycznego wodza i realizującym jego chore wizje marionetkom. Przecież ta lawina unicestwienia różnymi sposobami wszelkich przeciwników politycznych i narodowych narastała. Jeszcze długo porządni ludzie się łudzili.

Tu akurat mógłbym wprost nie wiedzieć czy pisze Pan o 1933 czy 2015

>>To społeczeństwo będzie za cztery lata głosować nie kierując się prawdą ale emocjami i...
>Zobaczymy. Przynajmniej ci którzy dożyją. Teraz na PiS głosowało 19% uprawnionych. Przy w miarę uczciwym liczeniu głosów sądzi Pan, iż kiedykolwiek będzie więcej?

Oczywiście nie wiem. Mam ten komfort,że pytając sąsiadów nawet w gospodzie o polityczne preferencje nie muszę opowiadać się na kogo sam głosowałem, więc jakoś bardziej szczerze ze mną rozmawiają. Przed wyborami wielu optowało za PiSem i głównie ich socjalnym programem. (+ pogonienie złodziei z państwowych górniczych spółek) Niektórzy pamiętali prezesowi zakamuflowanego kalafiora, ale przecież głupcami nie są i wiedzą, że co Kaczyński powiedział to Tusk i Miller myśleli.
Teraz wielu pytanych tylko spluwa, ale są i tacy, którzy nadal PiSu bronią, jedni z rosnącym inni z malejącym entuzjazmem.
Jeśli Kaczyńskiemu uda się zrealizować swój socjalny program, to ci, którym żywot się poprawi na pewno na niego głosować będą.

>>Przez 4 lata przycichnie spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, odwołania prezesa NBP, dziekanów prawniczych uniwersyteckich wydziałów, prezesów i dziennikarzy telewizji, komendantów Policji, dyrektorów urzędu statystyki, likwidacji opozycyjnych mediów, potem opozycyjnych partii.
>Nic nie przycichnie. To nie ta partia i nie ten wódz. Cały czas będzie się coś działo.
Sporo zależy od tego jak długo przed wyborami przycichną awantury. O Kaczyńskim można moc złego napisać, ale głupcem nie jest. On Polaków dobrze zna.

Pozdrawiam
23-12-2015 16:54 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Teraz wielu pytanych tylko spluwa, ale są i tacy, którzy nadal PiSu bronią, jedni z rosnącym inni z malejącym entuzjazmem.
Jestem człowiekiem niewierzącym i nie wierzę w żadne świętości. Natomiast chcę żyć w cywilizowanym państwie europejskim, gdzie obowiązują zasady demokratycznego państwa prawnego i jak już napisałem: dla mnie liberalna demokracja państwa prawa jest jedną najwyższych wartości i w obronie tej wartości gotowy jestem do zjednoczenia
się z prawie każdym.


23 września 2013 r. napisałem: Znowu różnimy się. Ja ubolewam nad tym, że głupia polityka doprowadza do buntów społecznych, ale się z nich nie cieszę. Martwi mnie to, że do Tuska i PO nie dociera fakt, że z ludźmi należy się liczyć i rozmawiać z nimi. Zadufanie i woda sodowa, to źli doradcy. Szkoda mi, że PO na własne żądanie przerżnie najbliższe wybory i odda władzę populistom, ale jestem przekonanym demokratą.

Żałuję, że w Polsce nie ma partii socjalliberalnej, czy socjaldemokratycznej, na którą mógłbym z przekonaniem zagłosować. Nie istnieje też żadna znacząca się partia lewicy
(np. odpowiednik Die Linke) i wybór jest tylko między partiami prawicowymi, gdyż SLD według europejskich kryteriów, to też co najwyżej liberalna partia centrum.

To wszystko to tylko moje subiektywne zdanie. Zakładam, że mogę nie mieć racji, podaję tylko moje argumenty pod rozwagę. (Ewentualnie warto zajrzeć co pisałem sześć lat temu, czy tak bardzo w swoich prognozach się myliłem.)


>Jeśli Kaczyńskiemu uda się zrealizować swój socjalny program, to ci, którym żywot się poprawi na pewno na niego głosować będą.
Nie uda się, gdyż to się nie spina. Natomiast parę swoich wyborczych obietnic rozgrzebie i jakieś tam kawałki zrealizuje. Warto przypomnieć sobie decyzje podjęte przez PiS

Nic nie przycichnie. To nie ta partia i nie ten wódz. Cały czas będzie się coś działo.
>Sporo zależy od tego jak długo przed wyborami przycichną awantury. O Kaczyńskim można moc złego napisać, ale głupcem nie jest. On Polaków dobrze zna.
Wielokrotnie tu już pisałem, iż Jarosław Kaczyński głupcem nie jest, ale gdy Pan to napisał, to zastanowiłem się, a jak intelektualnie mógłbym pana Prezesa opisać? Jako mędrca, męża stanu i stratega? Jakoś, jak go obserwuję, to taki opis mi nie pasuje, a z głupotą to przecież różnie bywa. Głupocie przecież nie przeszkadza ani najwyższe formalne wykształcenie, ani tytuły, ani stanowiska. Ponadto nawet najbardziej inteligentni i wykształceni ludzie mogą mieć różne "zaburzenie struktury osobowości o charakterze trwałym":
quantumfuture.net/pl/psyhopath.html
www.wiecje(*)lagodniejsza-twarz-psychopatii
A i najwyższe stanowiska nie chronią nas przed chorobami:
www.tygodnikprzeglad.pl/chorzy-u-wladzy/
Tak, iż zupełnie nie wiem co mam sądzić o sprawności intelektualnej pana Jarosława Kaczyńskiego. Jego działalność i wypowiedzi budzą mój poważny niepokój. Nie tyle o niego, co o moją ojczyznę.

Słucham i oglądam w ostatnich tygodniach zachowania parlamentarzystów PiS-u oraz Kukiza, takich przykładów prymitywnej, wprost chamskiej arogancji, wobec wszystkich odważających się nawet na najmniejszy opór w realizacjach ich antydemokratycznych wizji, to ja - choć stary jestem - nie pamiętam, a znam podobne tylko z literatury.
Jeżeli mielibyśmy tych ludzi uznać za normalnych, to ja zdecydowanie zapisuję się do tych nienormalnych, ludzi gorszego sortu.

Życzyłbym bym Panu Wesołych Świąt, ale mógłby Pan to przyjąć za naigrywanie się z rzeczywistości. Podobnie "wesołe" Święta pamiętam w 1981 roku. Pan Brzostowski się oburzy, iż czołgów teraz nie widać. Tak, czołgów nie ma, ale arogancja władzy, wraz z odwoływaniem się do woli narodu: "Naród z partią, partia z narodem", takie same. Życzę więc Panu i innym forumowiczom zdrowych Świąt, z jak najmniejszą ilością negatywnych emocji. Nawet po najgorszej pogodzie przychodzi kiedyś ta lepsza i się rozjaśnia.

@@@
.
23-12-2015 19:32 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>Żałuję, że w Polsce nie ma partii socjalliberalnej, czy socjaldemokratycznej, na którą mógłbym z przekonaniem zagłosować.
Ja głosowałem na Humanistyczną partię, nawet kiedy dostawała 0,2% głosów. Przestałem, kiedy zmieniła priorytety

>Wielokrotnie tu już pisałem, iż Jarosław Kaczyński głupcem nie jest, ale gdy Pan to napisał, to zastanowiłem się, a jak intelektualnie mógłbym pana Prezesa opisać? Jako mędrca, męża stanu i stratega? Jakoś, jak go obserwuję, to taki opis mi nie pasuje, a z głupotą to przecież różnie bywa.

Ano właśnie.
Fanatyzm bywa głupi, cynizm nie zawsze. Nie widzę Kaczyńskiego fanatykiem, choć wokół siebie fanatyków sporo zebrał(cyników też)

Pada czasem zarzut faszyzmu...
Wszyscy powinniśmy krzyczeć "mea culpa"
1 Mamy swoje lata, do nas należało wykształcenie młodego pokolenia. Co zrobiliśmy aby pokazać im czym był faszyzm? Skupiliśmy się na Birkenau, Lidicach, żydowskich ghettach.. Powiedzieliśmy im że faszyzm był podłością podłości i choć nią był (!), to należało jednak opowiedzieć całą prawdę, zbliżoną do czerni, ale nie czarną, bo nic nie jest czarne ani białe. Teraz okazuje się, że nie widzą zagrożenia, nie widzą faszystowskich mechanizmów. Przecież faszyzm był atrakcyjny dla milionów! Sam Pan napisał, że nie zaczynał od Oświęcimia. Zaczynał od zmniejszania bezrobocia, od potężnych publicznych inwestycji, od "Siła przez radość" i Volks - wagen. St. Żerko sporo o tym pisał

2 Mamy swoje lata, do nas należało wykształcenie młodego pokolenia. Nie nauczyliśmy ich że demokracja, że prawa człowieka, praworządność, prawo są wartościami samymi w sobie. Dlaczego? Może dlatego, że wielu nauczycieli naszego pokolenia umoczonych było w niedemokratyczne partie, nieuważające praw człowieka za cenne, naginających prawa. Nie byliby wiarygodni.

Może za mało byliśmy świadomi, że faszyzm może się powtórzyć?
Może tak jak weimarscy politycy, zlekceważyliśmy jakieś problemy?
Może nadal popełniamy błędy? Przecież na faszystów głosowali ludzie zmęczeni bitwami bojówek, tak jak stan wojenny poparli często ludzie po prostu zmęczeni. Nie wiemy jak zareagują ludzie zmęczeni dzisiejszym konfliktem. Na razie nie przekłada się on na codzienne funkcjonowanie sklepów, szpitali, szkół, ale co będzie dalej?
Na pewni nie powinniśmy spóźnić się z reakcją. Przywołał Pan tekst berlińskiego pastora - Martina Niemöllera. Bardzo mądry tekst.

Nie bronię faszyzmu, ale nie zabezpieczymy się przed jego powrotem nie odpowiadając na pytanie czym i dla kogo jest atrakcyjnym. Włoski faszyzm współbudowali Żydzi, za faszyzmem optował Maksymilian Kolbe

3 Powinniśmy poznać przyczynę sukcesu populistów. Niedawno usłyszałem pytanie "kto nas tak urządził?"
Kto?
3.1 Ci, którzy obecność na wyborach uznali za mało znaczącą, bo wystarcza ciepła woda w kranie, bo nie ma na kogo głosować, bo pogoda nie sprzyja, bo mój głos nie ma znaczenia....
Trzeba głośno powiedzieć : Nie byłeś w wyborach? - głosowałeś na PiS!

3,2 Ci, którzy wpadali w samozachwyt nad zieloną wyspą i nie zastanawiali się jakim kosztem została zieloną
3.3 Tłuste koty. To dobre określenie.
Spółka górnicza nie przynosi zysków, a mimo to związki upominają się o nagrodę z zysku. oczywiście niesłusznie! Ale....? Prezesi dostali nagrody od nieistniejącego zysku! Nie dziwne, że pracownicy głosują na opozycję obiecującą rozpędzić złodziejski układ.
Lekarz za godzinę pracy kasuje tyle, ile salowa za cały miesiąc. Nikt nie żąda zrównania płac, ale takie dysproporcje to gruba przesada.
3.4
3.5....

>Życzyłbym bym Panu Wesołych Świąt, ale mógłby Pan to przyjąć za naigrywanie się z rzeczywistości. (...) Życzę więc Panu i innym forumowiczom zdrowych Świąt, z jak najmniejszą ilością negatywnych emocji.
Życzenia zawsze potraktuję osobiście i nie przypuszczam, aby ktokolwiek, bez względu na wyznanie lub brak wyznania życzył mi nieszczerze
"nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje"
Dlatego zapraszając Pana na moje Święto, życzę (jak i wszystkim wokół) zdrowych i radosnych Świąt
24-12-2015 12:52 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie widzę Kaczyńskiego fanatykiem, choć wokół siebie fanatyków sporo zebrał(cyników też)
Fanatyzm (od łacińskiego "natchniony', "zagorzały"), zjawisko społeczne i postawa społeczna (religijna, ideologiczna, polityczna) przejawiające się w ślepiej wierze w przyjęte poglądy religijne, społeczne, polityczne. Fanatyzm charakteryzuje się skrajną nietolerancją wobec przedstawicieli innych ideologii, religii, poglądów społecznych czy politycznych.
Jeżeli pan Kaczyński nie jest politycznym fanatykiem to nie wiem kto miałby nim być. Jak wielokrotnie już tu pisałem jestem przeciwnikiem wiary jako postawy poznawczej, która u jednostek bardzo rzadko jest przyczyną dobrego dla społeczeństwa postępowania, zaś gdy zostają połączone wiarą w jakąś ideę masy, choćby i najpiękniejszą, to chyba nigdy.

Jak zresztą powiedział pan Jarosław: "nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne" Nie jest możliwą jakakolwiek dyskusja z ludźmi głęboko wierzącymi we własną rację, a ponadto używający swoistego dla siebie języka i rozumienia pojęć.

>Pada czasem zarzut faszyzmu...
Faszyzmów było wiele, a skoro wiele, to znaczy, iż się różniły: encyklopedia.pwn.pl/haslo/faszyzm;3900060.html
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,689513#w690141

>Wszyscy powinniśmy krzyczeć "mea culpa".
A dlaczego zaraz wszyscy? Jedna trzecia Polaków to co się teraz pozytywnie toleruje, a 1/4 wprost popiera. Mnie żadne totalitaryzmy się nigdy nie podobały i tego nie ukrywałem, wpływając na otoczenie w miarę swoich możliwości. Zupełnie nie byłem w tym jedynym.

>1 Mamy swoje lata, do nas należało wykształcenie młodego pokolenia.
W miarę swoich możliwości na kształtowanie poglądów innych wpływałem i jakoś nie poczuwam się do tego, iż uczyniłem zbyt mało. Nie na wszystkich ludzi ma się wpływ, a każdy człowiek ma prawo do własnego zdania. Tłumaczyłem, czym był faszyzm i tłumaczyłem czym był komunizm (choć to wtedy niemile było przez władze widziane), ale także tłumaczyłem, czym jest socjalizm i kapitalizm. Tłumaczyłem czym i jakie są demokracje oraz na czym polega trójpodział władz. Do niektórych docierałem, a do innych nie.

Mnie z wydziału prawa na UJ w 1968 roku wyrzucono, a pan Andrzej Duda obronił tam stopień doktora. Mamy absolwenta wydziału prawa ma UJ pana mgr Ziobrę, który jest mądrzejszym od całego środowiska prawniczego w Polsce i Europie i jest aż tak mądrym, iż uważa się za uprawnionego do pouczania, czy wprost besztania profesorów. Robiłem co mogłem, ale nikt głową muru nie przebije, a z wiarą nie ma dyskusji.

>Nie nauczyliśmy ich że demokracja, że prawa człowieka, praworządność, prawo są wartościami samymi w sobie. Dlaczego? Może dlatego, że wielu nauczycieli naszego pokolenia umoczonych było w niedemokratyczne partie, nieuważające praw człowieka za cenne, naginających prawa. Nie byliby wiarygodni.
Nie poczuwam się do odpowiedzialności za wszystkich. Wystarczały mi własne zachowania, za które jakoś tam nie musiałem się wstydzić.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,660039#w660435
www.racjonalista.pl/forum.php/s,479754#w480028

>Nie bronię faszyzmu, ale nie zabezpieczymy się przed jego powrotem nie odpowiadając na pytanie czym i dla kogo jest atrakcyjnym.
Dziwiłbym się gdyby Pan go bronił. Odpowiedziało na pytania o genezy faszyzmu wielu mądrych ludzi, a także inni mądrzy ludzie krytykowali to co się dzieje w Polsce, a ja opisywałem krytycznie sytuację w Polsce od wielu lat

> Włoski faszyzm współbudowali Żydzi, za faszyzmem optował Maksymilian Kolbe
Ciekawe jak można wspominać o Żydach, a zapominać o Kościele Rzymskokatolickim. Zawsze można spotkać jednostki o przeróżnych poglądach, ale bardziej znaczące są instytucje dane poglądy wspierające. pl.wikipedia.org/wiki/Korporacjonizm

>Powinniśmy poznać przyczynę sukcesu populistów.
Ależ ja to dostrzegałem już bardzo dawno. Ostrzegałem, gdy było jeszcze sens ostrzegać.

> Niedawno usłyszałem pytanie "kto nas tak urządził?"
Tu moją odpowiedź jest jedna - wszelacy oportuniści, którzy marzą o wodzu, który ich urządzi. Wszyscy którzy krzyczeli i krzyczą "precz z komuną" zamiast urządzać świat po swojemu i zgodnie z własnym interesem. Dumni Polacy, których bez pasterzy nie stać na samodzielne myślenie.

>Lekarz za godzinę pracy kasuje tyle, ile salowa za cały miesiąc.
Ale przecież jeszcze bardziej "salowe" od "lekarzy" nawoływały do kapitalizmu. Pamiętam moje rozmowy z z lat 80 ubiegłego wieku z przedstawicielami "wielkoprzemysłowej klasy robotniczej" zarabiającymi wtedy dwa/trzy razy więcej od pracownika UW. Oni byli pewni, iż obalenie tamtego "realnego" socjalizmu od razu wprowadzi ich w stan szczęśliwości. Będą obijać się jeszcze bardziej niż dotychczas, a zarabiać tak jak na Zachodzie. Jest tak jak przewidywałem, dla mnie lepiej niż było, ale było to oczywiste dla każdego kto chciał i potrafił myśleć.

Życzyłbym bym Panu Wesołych Świąt, ale mógłby Pan to przyjąć za naigrywanie się z rzeczywistości. (...) Życzę więc Panu i innym forumowiczom zdrowych Świąt, z jak najmniejszą ilością negatywnych emocji.
>Życzenia zawsze potraktuję osobiście i nie przypuszczam, aby ktokolwiek, bez względu na wyznanie lub brak wyznania życzył mi nieszczerze
Życzę Panu i większości forumowiczów jak najszczerzej jak najwięcej dobrego (ja po prostu Pana lubię, a nasze "wyznania" nie mają nic do tego), ale musiałbym być ślepym i głuchym aby nie dostrzegać wprost potwornej obłudy życzeń przekazywanych narodowi przez polityków i "zawodowych katolików" za pośrednictwem mediów.

@@@
.
27-12-2015 12:57 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Nie widzę Kaczyńskiego fanatykiem, choć wokół siebie fanatyków sporo zebrał(cyników też)
>Jeżeli pan Kaczyński nie jest politycznym fanatykiem to nie wiem kto miałby nim być.
Spora część ludzi, w których fanatyzm obudził, pielęgnuje i wykorzystuje
Podobnie jak wykorzystuje pęd do kariery (nie on jeden) i kilka innych lepszych lub gorszych cech
Nie widzę go fanatykiem, ale umie fanatyzm jako narzędzie wykorzystywać. Niestety fanatyzm wymaga pożywienia, to jest bardzo niebezpieczne

>> Włoski faszyzm współbudowali Żydzi, za faszyzmem optował Maksymilian Kolbe
>Ciekawe jak można wspominać o Żydach, a zapominać o Kościele Rzymskokatolickim.
Nie zapominam, a wspominam o Żydach bo żydowski naród był najważniejszą ofiarą faszyzmu.
27-12-2015 15:06 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie widzę Kaczyńskiego fanatykiem, choć wokół siebie fanatyków sporo zebrał(cyników też)
Jeżeli pan Kaczyński nie jest politycznym fanatykiem to nie wiem kto miałby nim być.
>Spora część ludzi, w których fanatyzm obudził, pielęgnuje i wykorzystuje. Podobnie jak wykorzystuje pęd do kariery (nie on jeden) i kilka innych lepszych lub gorszych cech
>Nie widzę go fanatykiem,
Nie ze mną należy tu polemizować, tylko z definicją, do której się odwołałem.

> ale umie fanatyzm jako narzędzie wykorzystywać. Niestety fanatyzm wymaga pożywienia, to jest bardzo niebezpieczne.
Wyżej napisał Pan: Wszyscy powinniśmy krzyczeć "mea culpa". Mamy swoje lata, do nas należało wykształcenie młodego pokolenia.
A ja mam pytanie, kto zabronił inteligencji czytania? Na przykład refleksja nad "Paranoją polityczną" udzieli nam sporo wyjaśnień do aktualnej rzeczywistości. Inteligent, który to przemyślał i pozwolił innym na przejęcie inicjatywy jest dla mnie wątpliwym inteligentem. Co zupełnie nie przeszkadza w jego wysokim formalnym wykształceniu.

Wyżej napisał Pan: Teraz wielu pytanych tylko spluwa, ale są i tacy, którzy nadal PiSu bronią, jedni z rosnącym inni z malejącym entuzjazmem. Jeśli Kaczyńskiemu uda się zrealizować swój socjalny program, to ci, którym żywot się poprawi na pewno na niego głosować będą. Sporo zależy od tego jak długo przed wyborami przycichną awantury. O Kaczyńskim można moc złego napisać, ale głupcem nie jest. On Polaków dobrze zna.
Proszę Pana PiS już teraz totalnie przegrał i im więcej będzie podejmował wysiłków całkowitego przejęcia władzy, tym jego przegrana będzie większą. Pan Prezes i co mądrzejsi PiS-owcy już mają tego świadomość. Stąd ta brutalna wojna z wszystkimi myślącymi inaczej, stąd ten język prymitywnej dyskredytacji wszelkiej opozycji. Tyle tylko, iż za tą przegraną zapłaci cały naród, także obecni bezkrytyczni zwolennicy polityki PiS-u. Ci którzy teraz klaszczą zaczną klaskać nowej władzy i odcinać się od PiS-u. Tego mnie uczy doświadczenie życiowe.

Ale wtedy niektórzy znowu napiszą: wszyscy jesteśmy winni, nikt nam nie kazał tak głosować, powinniśmy kształcić społeczeństwo i przeciw głupocie protestować. Tyle tylko, iż gdy niektórzy z nas protestowali, to oni nas uciszali.

@@@
.
27-12-2015 16:00 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Nie widzę go fanatykiem,
>Nie ze mną należy tu polemizować, tylko z definicją, do której się odwołałem.
Zgodnie z definicją nie widzę fanatyka. Nie dostrzegam człowieka ślepej wiary, a taka jest fundametum fanatyzmu. Widzę raczej cynizm, w tym także cynizm w budzeniu i wykorzystywaniu fanatyzmu innych. Dla mnie to tym bardziej niebezpieczne, bo z jednym fanatykiem łatwiej sobie poradzić niż półtysiącem inteligentnie sterowanych fanatyków, współpracującym z kolejnym półtysiącem kanalii i tłumem karierowiczów.

> Wyżej napisał Pan: Wszyscy powinniśmy krzyczeć "mea culpa". Mamy swoje lata, do nas należało wykształcenie młodego pokolenia.
Tak.
Najwyraźniej nasze pokolenie czegoś nie dopilnowało, coś zrobiło źle. Darkside napisał "To było spowodowane romansem demokratycznej opozycji z autorytarnym polskim kościołem." i może też ma trochę racji. Ja sugeruję, że jednym z błędów była mała wiarygodność wynikająca z uwikłania w niedemokratyczny system, "dziadku - demokracja ci się podoba, ale przydział na samochód dostawałeś" drugim propagandowe przedstawianie faszyzmu (4,5 mln ofiar Auschwitz i wyłącznie niemiecka odpowiedzialność), może jeszcze trzecim siedzenie na laurach (nie idę głosować - demokracji nic nie grozi) , wiara w nieśmiertelność demokracji w cywilizowanej Unii.
Gdzieś był błąd, który to pokolenie obciąża, choć oczywiście nie wszystkie jednostki i nie wszystkich w jednakim stopniu.

>Proszę Pana PiS już teraz totalnie przegrał i im więcej będzie podejmował wysiłków całkowitego przejęcia władzy, tym jego przegrana będzie większą.
Oby, ja co prawda nie jestem Polakiem gorszego sortu, ale za to zakamuflowanym szczypiorkiem.(Co prawda nie do końca mam prawo PiS oceniać, ale jednak to robię)

Nie zgodzę się jednak,że ta przegrana jest przesądzona
1 Musi być narzędzie odsunięcia PiS od władzy.
1.1 Wybory? Toż i w niedemokratycznych państwach wybory się odbywały i odbywają
1.2 Władza to nie tylko Parlament i urzędy
2 Muszą wyborcy wybrać kogo innego
2.1 Skorumpowanie odpowiedniej liczby wyborców nie jest niemożliwe. Skoro udało się przez dziesięciolecia finansować przywileje wielkich grup społeczeństwa, to w czym problem robić to nadal? Tusk podniósł wiek emerytalny mundurówce, na kogo zagłosują, gdyby im przywrócić przywilej? Na kogo zagłosują robotnicy po podniesieniu płacy? Koszta? Ilu wie, że te koszta trzeba ponieść, choćby w następnym pokoleniu?*
2.2 Trzeba mieć na kogo głosować. Poprzednie ogwiazdkowane pytanie można zadać też poprzednim rządom.
2.3 Trzeba popracować trochę nad wytworzeniem ideowej, krystalicznie uczciwej elity opozycji. Bez zaległości w alimentach, bez podsłuchów u Sowy, bez szwindli w życiorysie, nawet bez świadków ściągania na egzaminie i z niewielką ilością drogowych mandatów, za to z programem przemawiającym do proletariatu i prekariatu, bez wmawiania im, że jedynie ultraliberalizm zmieni ich żywot w raj.
2.4 Trzeba odsunąć od udziału w głosowaniu "obywateli" nieponoszących żadnej odpowiedzialności za swoje wybory, niebywających w kraju od dziesięcioleci i niepłacących tu podatków. Prędzej ja powinienem mieć prawo głosu niż nowojorczyk, który z nostalgią wspomina Rydza - Śmigłego, lub protestuje przeciwko kartkom na cukier.

>Ale wtedy niektórzy znowu napiszą: wszyscy jesteśmy winni, nikt nam nie kazał tak głosować, powinniśmy kształcić społeczeństwo i przeciw głupocie protestować. Tyle tylko, iż gdy niektórzy z nas protestowali, to oni nas uciszali.

"Nawet niewinni zostaną skazani
wszyscy: żydzi, chrześcijany
wszyscy: Czesi, Ślęzany
Niewinni, a jednak skazani"
tłum J.J.
27-12-2015 17:19 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie widzę go fanatykiem,
"Fanatyzm (od łacińskiego "natchniony', "zagorzały"), zjawisko społeczne i postawa społeczna (religijna, ideologiczna, polityczna) przejawiające się w ślepej wierze w przyjęte poglądy religijne, społeczne, polityczne. Fanatyzm charakteryzuje się skrajną nietolerancją wobec przedstawicieli innych ideologii, religii, poglądów społecznych czy politycznych."
Nie ze mną należy tu polemizować, tylko z definicją, do której się odwołałem.
>Zgodnie z definicją nie widzę fanatyka.
No i cóż ja mogę zrobić na to? Wykazuję pewne sprawy zgodnie z własną wiedzą i poglądami, ale niektórzy wiedzą lepiej i mają do tego pełne prawo, gorzej, iż po fakcie, gdy znajdą się z "ręką w nocniku" wołają: Wszyscy powinniśmy krzyczeć "mea culpa". Mamy swoje lata, do nas należało wykształcenie młodego pokolenia. Nikt głową muru nie przebije. Już wielokrotnie masy wiedziały lepiej, a przywódcy ich w tej racji umacniali.

> Nie dostrzegam człowieka ślepej wiary, a taka jest fundametum fanatyzmu.
Prawie nie ma takiego zestawu zmitologizowanej rzeczywistości, w którą jacyś ludzie nie byliby w stanie uwierzyć.
Tak, że wiary bywają przeróżne. Zastanowił Pan się kiedyś na podstawie biografii pisanej przez zwolenników jaka to może być ta wiara pana Kaczyńskiego, natemat.pl(*)eniem-uginaly-sie-pod-nia-nogi a warto zajrzeć także do przeciwników. (Inteligentny człowiek potrafi sobie subiektywne informacje choć trochę zobiektywizować).

> Widzę raczej cynizm, w tym także cynizm w budzeniu i wykorzystywaniu fanatyzmu innych.
Cyniczne wykorzystywanie innych w niczym własnej wierze nie przeszkadza.

>Dla mnie to tym bardziej niebezpieczne, bo z jednym fanatykiem łatwiej sobie poradzić niż półtysiącem inteligentnie sterowanych fanatyków, współpracującym z kolejnym półtysiącem kanalii i tłumem karierowiczów.
Nie. Jak nas uczy historia wystarczy jeden fanatyk aby powołać pod swoje sztandary tysiące, a nawet miliony fanatycznych wykonawców jego woli, według jego ideologii.

Proszę Pana PiS już teraz totalnie przegrał i im więcej będzie podejmował wysiłków całkowitego przejęcia władzy, tym jego przegrana będzie większą.
>Oby, ja co prawda nie jestem Polakiem gorszego sortu, ale za to zakamuflowanym szczypiorkiem.(Co prawda nie do końca mam prawo PiS oceniać, ale jednak to robię)
>Nie zgodzę się jednak,że ta przegrana jest przesądzona.
Ma Pan pełne do tego prawo i jest Pan tu w większości.

>1 Musi być narzędzie odsunięcia PiS od władzy.
Jest takich wiele, tyle iż dziś nie wiemy, które zostaną zwycięsko wykorzystane.

>1.1 Wybory? Toż i w niedemokratycznych państwach wybory się odbywały i odbywają.
A są także kraje w których nie ma wyborów. PiS ma bezwzględną większość i może przegłosować ustawę, iż naród ich wybrał na wiek cały.

>1.2 Władza to nie tylko Parlament i urzędy
Teraz władza to tylko pan Prezes. Trójpodział władz liberalnej demokracji państwa prawa ma teraz w Polsce tylko historyczne znaczenie.

>2 Muszą wyborcy wybrać kogo innego
Wyborcy jeszcze nic nie muszą, ale i tak najważniejsze jest kto głosy liczy.

>2.1 Skorumpowanie odpowiedniej liczby wyborców nie jest niemożliwe.
Jest możliwe, ale trudne. Szczególnie trudne w krajach Unii. Oczywiście próby zostaną podjęte.

> Skoro udało się przez dziesięciolecia finansować przywileje wielkich grup społeczeństwa, to w czym problem robić to nadal? Tusk podniósł wiek emerytalny mundurówce, na kogo zagłosują, gdyby im przywrócić przywilej? Na kogo zagłosują robotnicy po podniesieniu płacy? Koszta? Ilu wie, że te koszta trzeba ponieść, choćby w następnym pokoleniu?*
>2.2 Trzeba mieć na kogo głosować. Poprzednie ogwiazdkowane pytanie można zadać też poprzednim rządom.
Krytykowałem, nawet na naszym forum rządy poprzedników nawet bardzo ostro. Rzeczywistość potwierdziła słuszność mojej krytyki. Dziś na podstawie analiz rzeczywistości jestem prawie pewien, iż ani obecny pan Prezydent, ani PiS już by wyborów nie wygrał i z niewiele mniejszą pewnością zakładam, iż żadnych przyszłych uczciwie już nie wygra. (Choć w demokracja autokratycznych wybory organizuje się tak aby wygrał ten, kto według władzy wygrać powinien i w Polsce też tak zdarzyć się może).

>2.3 Trzeba popracować trochę nad wytworzeniem ideowej, krystalicznie uczciwej elity opozycji.
Proszę Szanownego Pana, nic dla mnie nie jest większą intelektualną żenadą niż określanie czegokolwiek i kogokolwiek "krystalicznie uczciwym". Uważam, iż najwięcej zła uczynili wszyscy ideologowie, którzy dodawali sobie przymiotnik "prawdziwy". Normalni ludzie tylko się starają zachować zawsze i wszędzie przyzwoitość, gdyż ich zdaniem "warto być przyzwoitym". Zresztą ciekawy jestem przykładów, gdzie w polityce jacyś "kryształowo uczciwi" w wyborach i w życiu wygrali?

>2.4 Trzeba odsunąć od udziału w głosowaniu "obywateli" nieponoszących żadnej odpowiedzialności za swoje wybory, niebywających w kraju od dziesięcioleci i niepłacących tu podatków.
No cóż wybór tego kto ma prawo głosować jest też jakimś rozwiązaniem problemu wygrania wyborów.

Jedno tylko proszę pamiętać, iż już wielu uważało, że władzę na wieki wieków osiągnęli, a tu nawet "Tysiącletnia Rzesza" tak szybko i w takiej niesławie żywot swój skończyła. Szkoda tylko,iż przyniosła tak wiele nieszczęść i tak wielu jeszcze niczego nie nauczyła.

Pozdrawiam.

@@@
.
27-12-2015 18:22 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>No i cóż ja mogę zrobić na to?
Nic. Każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Boję się fanatyzmu, ale i cynicznych graczy dążących do władzy na plecach fanatyków tak samo się boję.

>Proszę Pana PiS już teraz totalnie przegrał i im więcej będzie podejmował wysiłków całkowitego przejęcia władzy, tym jego przegrana będzie większą.
>>Nie zgodzę się jednak,że ta przegrana jest przesądzona.
>Ma Pan pełne do tego prawo i jest Pan tu w większości.
Tego nie wiem. Wolałbym być jednostkowym pesymistą.

>>1.1 Wybory? Toż i w niedemokratycznych państwach wybory się odbywały i odbywają.
>A są także kraje w których nie ma wyborów. PiS ma bezwzględną większość i może przegłosować ustawę, iż naród ich wybrał na wiek cały.
Może. I choć to zakończyłoby europejski żywot Polski, to jednak przy odpowiedniej propagandzie...

>>1.2 Władza to nie tylko Parlament i urzędy
>Teraz władza to tylko pan Prezes. Trójpodział władz liberalnej demokracji państwa prawa ma teraz w Polsce tylko historyczne znaczenie.
Tak więc sądowniczą władzę już PiS zawłaszczył. Co dalej? Bank Narodowy? Telewizja?
Władza w państwowych lub udziałowych państwowych spółkach? Samorządach?

>>2.1 Skorumpowanie odpowiedniej liczby wyborców nie jest niemożliwe.
>Jest możliwe, ale trudne. Szczególnie trudne w krajach Unii. Oczywiście próby zostaną podjęte.
2.1.1 Nie ma dogmatu, że Polska do Unii musi należeć.
2.1.2 Nawet w Unii nietrudne. korupcja nie musi być jedynie finansową. Wiek emerytalny nie należy do kompetencji UE

>Krytykowałem, nawet na naszym forum rządy poprzedników nawet bardzo ostro. Rzeczywistość potwierdziła słuszność mojej krytyki. Dziś na podstawie analiz rzeczywistości jestem prawie pewien, iż ani obecny pan Prezydent, ani PiS już by wyborów nie wygrał i z niewiele mniejszą pewnością zakładam, iż żadnych przyszłych uczciwie już nie wygra.
Życzę Panu i Pańskiemu krajowi, a i sobie również uczciwych następnych wyborów i takich wyników jakie Pan prognozuje.
Zawsze sądziłem się optymistą do granic naiwności, teraz mnie optymizm opuszcza

>>2.3 Trzeba popracować trochę nad wytworzeniem ideowej, krystalicznie uczciwej elity opozycji.
>Proszę Szanownego Pana, nic dla mnie nie jest większą intelektualną żenadą niż określanie czegokolwiek i kogokolwiek "krystalicznie uczciwym". Uważam, iż najwięcej zła uczynili wszyscy ideologowie, którzy dodawali sobie przymiotnik "prawdziwy".
Prawdziwy i uczciwy to jednak dwie rzeczy różne
Zakładam, że aby wygrać wybory (lub wykorzystać inne narzędzia odsunięcia dyktatora od władzy, trzeba pociągnąć za sobą tłum, a tego człowiek skompromitowany nieuczciwością nie zrobi. Człowiek, który ma zaległości w płaceniu alimentów porwie mądrymi argumentoma tysiące, może dziesiątki tysięcy, ale miliony pozostaną w domach, bo ten człowiek ma poważną plamę w życiorysie.

>Normalni ludzie tylko się starają zachować zawsze i wszędzie przyzwoitość, gdyż ich zdaniem "warto być przyzwoitym".
Tak więc miliony nie pójdą za człowiekiem, który musi się tłumaczyć z nieprzyzwoitości. Nawet mandaty trzeba płacić uczciwie

>Jedno tylko proszę pamiętać, iż już wielu uważało, że władzę na wieki wieków osiągnęli, a tu nawet "Tysiącletnia Rzesza" tak szybko i w takiej niesławie żywot swój skończyła.
Dlatego (choć nie powinna to być moja sprawa) protestuję przeciwko łajdactwom p. Kaczyńskiego i życzę mu żeby szybko władzę oddał, ale na samych życzeniach poprzestawać nie wolno! Trzeba kuć kontrpropozycje, szukać elit i fermentować program

Jak na razie to piłka jest w ich ręku. Sądownictwo ubezwłasnowolnione, ale wielu robotników nie zaprotestuje bo nie wie o co chodzi! Za to będzie wiedziało o co chodzi, kiedy odwoływani prezesi państwowych firm przestaną dostawać milionowe odprawy. kiedy przestanie się budować eksperymentalne mosty za ciężkie pieniądze z łapówkami w tle
pl.wikipedia.org/wiki/Most_autostradowy_w_Mszanie

>Pozdrawiam.
Wzajemnie
28-12-2015 16:42 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>1.1 Wybory? Toż i w niedemokratycznych państwach wybory się odbywały i odbywają.
A są także kraje w których nie ma wyborów. PiS ma bezwzględną większość i może przegłosować ustawę, iż naród ich wybrał na wiek cały.
>Może. I choć to zakończyłoby europejski żywot Polski, to jednak przy odpowiedniej propagandzie...
Po nas to choćby i potop. Nie tylko dla Polski. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,689513#w690257

>Tak więc sądowniczą władzę już PiS zawłaszczył. Co dalej? Bank Narodowy? Telewizja?
>Władza w państwowych lub udziałowych państwowych spółkach? Samorządach?
Wszystko co tylko do zawłaszczenia możliwe będzie i pozwoli zamknąć nie tylko krytykę ich poczynań, ale wszelką wolność myśli. Kolejności nie znam.

Krytykowałem, nawet na naszym forum rządy poprzedników nawet bardzo ostro. Rzeczywistość potwierdziła słuszność mojej krytyki. Dziś na podstawie analiz rzeczywistości jestem prawie pewien, iż ani obecny pan Prezydent, ani PiS już by wyborów nie wygrał i z niewiele mniejszą pewnością zakładam, iż żadnych przyszłych uczciwie już nie wygra.
>Życzę Panu i Pańskiemu krajowi, a i sobie również uczciwych następnych wyborów i takich wyników jakie Pan prognozuje.
>Zawsze sądziłem się optymistą do granic naiwności, teraz mnie optymizm opuszcza
______

>2.3 Trzeba popracować trochę nad wytworzeniem ideowej, krystalicznie uczciwej elity opozycji.
Proszę Szanownego Pana, nic dla mnie nie jest większą intelektualną żenadą niż określanie czegokolwiek i kogokolwiek "krystalicznie uczciwym". Uważam, iż najwięcej zła uczynili wszyscy ideologowie, którzy dodawali sobie przymiotnik "prawdziwy".
>Prawdziwy i uczciwy to jednak dwie rzeczy różne
Ale jakoś w propagandzie występują bardzo blisko siebie.

>Zakładam, że aby wygrać wybory (lub wykorzystać inne narzędzia odsunięcia dyktatora od władzy, trzeba pociągnąć za sobą tłum, a tego człowiek skompromitowany nieuczciwością nie zrobi.
"Człowiek skompromitowany", a któż jest takim człowiekiem? Czy ten którego prywata się ujawniła, czy ten, w którego szkalowaniu czarny PR sukces osiągnął?

Normalni ludzie tylko się starają zachować zawsze i wszędzie przyzwoitość, gdyż ich zdaniem "warto być przyzwoitym".
>Tak więc miliony nie pójdą za człowiekiem, który musi się tłumaczyć z nieprzyzwoitości.
Miliony najczęściej idą za pasterzami - czasem wodzami ich okrzykując. Jakoś tam wielu z największych masowych morderców samemu żyło dosyć skromnie. Wystarczało im upajanie się władzą.

Jedno tylko proszę pamiętać, iż już wielu uważało, że władzę na wieki wieków osiągnęli, a tu nawet "Tysiącletnia Rzesza" tak szybko i w takiej niesławie żywot swój skończyła.
>Dlatego (choć nie powinna to być moja sprawa) protestuję przeciwko łajdactwom p. Kaczyńskiego
No właśnie! Pan Kaczyński dosyć skromnie żyje. Bardzo kochał matkę, brata i kota, teraz już mu tylko kot pozostał. Chyba nie musi się tłumaczyć z jakichkolwiek nieprzyzwoitości?

> i życzę mu żeby szybko władzę oddał, ale na samych życzeniach poprzestawać nie wolno! Trzeba kuć kontrpropozycje, szukać elit i fermentować program
Zawsze uważałem, iż lepszym od "palenia komitetów" jest budowa własnych, ale dlaczego działać wbrew społeczeństwu, które wiąże swoje życiowe interesy z ludźmi o odmiennych od naszych poglądach. Jest znanych wiele programów i jest w czym wybierać, trzeba tylko mieć intelektualne potrzeby ich poznawania i dokonywania optymalnych wyborów.

>Jak na razie to piłka jest w ich ręku.
Zdecydowanie jest.

>Sądownictwo ubezwłasnowolnione, ale wielu robotników nie zaprotestuje bo nie wie o co chodzi!
A dlaczego mieliby tu protestować robotnicy? Panie i panowie sędziowie to ludzie wykształceni i dobrze wiedzą o co chodzi. Proszę sobie wyobrazić strajk sędziów.

> Za to będzie wiedziało o co chodzi, kiedy odwoływani prezesi państwowych firm przestaną dostawać milionowe odprawy. kiedy przestanie się budować eksperymentalne mosty za ciężkie pieniądze z łapówkami w tle.
Moim zdaniem dalej nie będą wiedzieli o co chodzi, ale w podburzaniu przeciwko tym którzy mają się lepiej wyspecjalizowały się niektóre media. Jakieś jednak bliskie PiS-owi. Trafiają one do mas, które wierzą w pana Prezesa i jego partię. Moje wywody zupełnie do tego środowiska nie dotrą. Tam każdy kto śmie nie klęczeć przed ich bóstwami jest ich wrogiem.
_______

PS. Przed chwilą usłyszałem w telewizorni erudytę, który powiedział, iż państwo prawa to takie nie wiadomo co. wnpid.amu.(*)p_1_2008_robert_grochowski.pdf Można tak daleko i taki poziom dyskursu teraz nas czeka. Elita intelektualna PiS nie potrafi zrozumieć języka inteligencji, tak jak inteligencja zupełnie nie rozumie języka PiS. Polska jeszcze przed wyborami została podzielona na dwie strony, tą jedynie słuszną i tą stojącą po stronie ZOMO. Stronę która jeżeli zawczasu się nie zamknie to zostanie zamknięta.

@@@
.
28-12-2015 17:49 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>"Człowiek skompromitowany", a któż jest takim człowiekiem? Czy ten którego prywata się ujawniła, czy ten, w którego szkalowaniu czarny PR sukces osiągnął?

Patrzy Pan na to oczyma rozsądku. Nie tylko rozsądek decyduje przy wyborczej urnie.
Wadą demokracji jest jednakie prawo dla każdego głosującego, ale tę wadę demokracji trzeba zaakceptować, a więc w pewnym stopniu dostosować się do niej przed wyborami
Może się to nie podobać, ale nie należy się obrażać na rzeczywistość
Nie wolno wystawiać lidera, który zamiast propagować swój program, musi się tłumaczyć z nieopłaconych mandatów, zaległych alimentów, pobytów w izbach wytrzeźwień...
Nie wystarczy mieć rację, trzeba walczyć o głosy i w wyborach i na ulicy. Ktoś, komu zarzucają zaległości w alimentach mniej głosów pozyska.

>> i życzę mu żeby szybko władzę oddał, ale na samych życzeniach poprzestawać nie wolno! Trzeba kuć kontrpropozycje, szukać elit i fermentować program
>Zawsze uważałem, iż lepszym od "palenia komitetów" jest budowa własnych, ale dlaczego działać wbrew społeczeństwu, które wiąże swoje życiowe interesy z ludźmi o odmiennych od naszych poglądach.

Daleki jestem od tego żeby działać wbrew społeczeństwu! Trzeba jednak szykując program, słuchać tego co mówi. Nie wystarczy czytać teksty intelektualistów, trzeba posłuchać co mówią robotnicy po szynkach, rolnicy w kolejce do spędu, górnicy w cechowni, słoiki na dworcach PKS. Trzeba czasem jak mądry sułtan przebrać się za żebraka i pójść na bazar.

Spółka zatrudnia 500 pracowników. Prezes dostał za ubiegły rok pół miliona premii a robotnicy mają zamrożone płace. Oczywiście prezes głosował na PO, a robotnicy?
Jeśli poprzedniej premierce tacy prezesi w uszka szeptali jaką jesteśmy zieloną wyspą to uwierzyła.

Która partia poradziła przygotować program dla tych pięciuset ludzi?

>Jest znanych wiele programów i jest w czym wybierać,
Ekspertem do polskiej polityki nie jestem, ale ja miałbym kłopot (nie tylko w Polsce!!) wybrać poważną lewicową proletariacką partię.

>> Za to będzie wiedziało o co chodzi, kiedy odwoływani prezesi państwowych firm przestaną dostawać milionowe odprawy.
>Moim zdaniem dalej nie będą wiedzieli o co chodzi,
Będą, to nie idioci. Tym razem to Pan jest pesymistą
Rzecz w tym, że mnie jakoś nikt nie przekonał, że 80% wzrostu funduszu płac w spółce powinno być przydzielone zarządowi
80% !!!!! (nazwa państwowej firmy na życzenie)

>ale w podburzaniu przeciwko tym którzy mają się lepiej wyspecjalizowały się niektóre media.
Nie chodzi o tych, którzy mają lepiej. Robotnicy przeważnie nie są idiotami, w większości poradzą rozróżnić tych którzy mają lepiej, od tych którzy mają lepiej ich kosztem

>Trafiają one do mas, które wierzą w pana Prezesa i jego partię.
To też trzeba trafić do mas.

>Moje wywody zupełnie do tego środowiska nie dotrą. Tam każdy kto śmie nie klęczeć przed ich bóstwami jest ich wrogiem.
Chciałbym widzieć pańską rozmowę z robotnikami w szynku w mojej wsi. Jestem niemal przekonany że po rozmowie postawiliby Panu piwo. Do mas trzeba dostosować język, ale trzeba użyć argumentów. "Te yntelygent" - to Pan tu nie usłyszy, ale bez argumentów, żaden dyplom nie przekona

Hasło "trzeba wynagradzać prezesa, bo dzięki niemu macie pracę" nie przemówi do pracowników którym zamrożono płacę, dołożono pracy i zredukowano zatrudnienie

Hasło "ciesz się że masz robotę" nie przemówi do sklepowej zatrudnianej na umowę zalecenie za 5 zł/godz.

Czy telewizyjny spiker (w publicznej TV) naprawdę musi zarabiać tygodniowo roczną pensję listonosza?

Jeśli nie stworzy się alternatywy dla
proletariuszy
prekariuszy
słoików w wynajętych za majątek mieszkaniach
ekonomicznych emigrantów
ludzi, których nie stać na wykształcenie dzieci
rolników, których wielka międzynarodowa polityka spycha w zadłużenie
To będą szli za "wodzami"

Obudzą się z ręką w nocniku? Zapewne! Tylko że wszyscy inni też w tym nocniku wylądują
29-12-2015 16:07 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Patrzy Pan na to oczyma rozsądku.
Przynajmniej bardzo się o to staram.

>Nie tylko rozsądek decyduje przy wyborczej urnie.
Zdecydowanie nie tylko rozsądek.

>Wadą demokracji jest jednakie prawo dla każdego głosującego, ale tę wadę demokracji trzeba zaakceptować, a więc w pewnym stopniu dostosować się do niej przed wyborami.
Demokracja ma już bardzo długą historię i jej przeróżne modele wypróbowano. Jestem zwolennikiem liberalnej demokracji przestrzegającej zasad państwa prawa. Czyli demokracji obowiązującej w państwach Unii Europejskiej, ale to nie jest jedyna możliwa forma demokracji.

Zawsze uważałem, iż lepszym od "palenia komitetów" jest budowa własnych,
>Daleki jestem od tego żeby działać wbrew społeczeństwu! Trzeba jednak szykując program, słuchać tego co mówi. Nie wystarczy czytać teksty intelektualistów, trzeba posłuchać co mówią robotnicy po szynkach, rolnicy w kolejce do spędu, górnicy w cechowni, słoiki na dworcach PKS.
A co z tego słuchania? Jak Pan myśli na jakiej podstawie wielu intelektualistów krytykowało neoliberalne wypaczenia liberalizmu? Czy ta krytyka wynikała z wiedzy o społeczeństwie, czy z ich pięknoduchostwa? Sam wielokrotnie krytykowałem neoliberalizm w papierowej prasie, ale także na naszym forum. Krytykowałem także neoliberalizm w swoim środowisku, na które mogłem mieć jakiś wpływ, ale cóż z tego, gdy zawsze są mądrzejsi, którzy mają aktualnie władzę i nie mają z kim przegrać. Pycha ludzi przy korytach zagłusza im rozum całkowicie.

"Naród" zaś ma swój rozum i dobrze wie kogo ma słuchać i na kogo głosować, a jak ma wątpliwości to proboszcz je rozwieje. Zaś robotnicy oraz rolnicy to sobie mogą gadać długo i namiętnie. Póki tylko gadają, to nic z tego gadania nie wynika. Jak coś się komuś nie podoba to trzeba podjąć działanie. To co za darmo, to niewiele warte. Tak jak polska liberalna demokracja. Demokracja też musi kosztować, wtedy i dbać o nią warto będzie.

Mamy całkiem przyzwoitą konstytucję, którą zna niewiele osób, ale aby dobrze funkcjonowała społecznie, to powinna być obudowana prawami. Większość dotychczasowej obudowy - nawet wbrew jej duchowi, ale zgodnie z naszym wyborem parlamentarzystów - broniła bardziej uprzywilejowanych i bogatych niż była sprawiedliwa i broniła słabszych. Ale przecież - gdyby chciano - można by w jej ramach położyć większy nacisk na sprawy socjalne.

W cywilizowanych państwach konstytucje przygotowywane przez elity intelektualne są wynikiem społecznego konsensusu, a nie pomysłem paru nawiedzonych pragnących wszystko rozp... szaleńców.
natemat.pl(*)waniu-prawdziwej-twarzy-kukiza
wyborcza.p(*)4582,pis-chce-demokratury.html

>Trzeba czasem jak mądry sułtan przebrać się za żebraka i pójść na bazar.
A może nie Sulejman Wspaniały tylko Iwan Groźny i jego oprycznina. To bliższe wizjom PiS-u.
wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,2991316.html

>Ekspertem do polskiej polityki nie jestem, ale ja miałbym kłopot (nie tylko w Polsce!!) wybrać poważną lewicową proletariacką partię.
W miarę mam o tym pojęcie i moim zdaniem taka nie istnieje, ale też jeszcze nie ma na nią społecznego zapotrzebowania.

Moim zdaniem dalej nie będą wiedzieli o co chodzi,
>Będą, to nie idioci. Tym razem to Pan jest pesymistą
Wprost nienawidzę prostactwa - szczególnie tego wykształconego, ale niech Pan znajdzie mój jeden post lekceważący ludzi prostych. Bardzo krótko, ale sam ciężko fizycznie pracowałem i mam jakieś o tym pojęcie. Ponadto tak zostałem wychowany, że ludziom pracy należy się szacunek.

>Nie chodzi o tych, którzy mają lepiej. Robotnicy przeważnie nie są idiotami, w większości poradzą rozróżnić tych którzy mają lepiej, od tych którzy mają lepiej ich kosztem.
Tak, robotnicy zawsze byli pewni, iż wiedzą lepiej: www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852 Czy Pan sądzi, iż twardy elektorat PiS-u można do czegokolwiek przekonać?

Moje wywody zupełnie do tego środowiska nie dotrą. Tam każdy kto śmie nie klęczeć przed ich bóstwami jest ich wrogiem.
>Chciałbym widzieć pańską rozmowę z robotnikami w szynku w mojej wsi.
Myślałem i pisałem tu o środowisku PiS-u, a nie robotniczym, czy chłopskim.

> Jestem niemal przekonany że po rozmowie postawiliby Panu piwo.
Może Pana zdziwię, iż choć prawie przez całe życie byłem jakimś szefem, to jestem przekonanym, że wszędzie tam wygrałbym też wybór na szefa. Z czego wynika, że umiem znaleźć wspólny język z większością ludzi.

>Do mas trzeba dostosować język, ale trzeba użyć argumentów. "Te yntelygent" - to Pan tu nie usłyszy, ale bez argumentów, żaden dyplom nie przekona.
Jestem emerytem i dla efektywności przekazu moich przemyśleń wolę teraz przekonywać Pana i innych należących do opiniotwórczej inteligencji. Przecież moje argumenty po własnych przemyśleniach można przekazywać dalej. Przynajmniej ja przez większość życia tak robiłem.

>Obudzą się z ręką w nocniku? Zapewne! Tylko że wszyscy inni też w tym nocniku wylądują
To co już się stało dzięki działaniom PiS-u spowoduje ogromne przeoranie społecznej świadomości. Warto przeczytać tu analizę prawicowego mocno pro-PiS-owskiego dziennikarza: wiadomosci(*)4,wiadomosc.html?ticaid=116344

Choć warto też mieć na uwadze, iż ta działalność wprost obraża inteligencję wielu dotychczasowych gorących zwolenników PiS-u. wiadomosci(*)8,wiadomosc.html?ticaid=116338

Możemy być prawie pewni, że obecna układanka dosyć szybko się posypie. Protesty społeczne też nie wygasną. Jaki będzie tego efekt zobaczymy? Sam uważam, iż warto bronić liberalnej demokracji państwa prawa, ale wcale nie uważam, iż obecna jej forma jest idealna i nie należy jej zmieniać.

@@@
.
29-12-2015 19:51 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>Daleki jestem od tego żeby działać wbrew społeczeństwu! Trzeba jednak szykując program, słuchać tego co mówi. Nie wystarczy czytać teksty intelektualistów, trzeba posłuchać co mówią robotnicy po szynkach, rolnicy w kolejce do spędu, górnicy w cechowni, słoiki na dworcach PKS.
>A co z tego słuchania?
Program, dla tych ludzi budowany. Język do nich dostosowany, metody zdobywania ich głosów.

>Jak Pan myśli na jakiej podstawie wielu intelektualistów krytykowało neoliberalne wypaczenia liberalizmu?
Ma Pan rację, z wiedzy o społeczeństwie, ale ta wiedza nie przełożyła się na polityczną, wyborczą ofertę.
Polityczną ofertę składali nie intelektualiści, ale politycy i to nie tylko hasłami ale też postępowaniem
Kuriosum było obiecywanie pani Kopacz ponoszenia płac. Przez 8 lat podnoszono płace głownie prezesom.

>Pycha ludzi przy korytach zagłusza im rozum całkowicie.
I na to demokracja jest najlepszym lekarstwem

>"Naród" zaś ma swój rozum i dobrze wie kogo ma słuchać i na kogo głosować, a jak ma wątpliwości to proboszcz je rozwieje. Zaś robotnicy oraz rolnicy to sobie mogą gadać długo i namiętnie. Póki tylko gadają, to nic z tego gadania nie wynika. Jak coś się komuś nie podoba to trzeba podjąć działanie. To co za darmo, to niewiele warte. Tak jak polska liberalna demokracja. Demokracja też musi kosztować, wtedy i dbać o nią warto będzie.
Tak
Mogą sobie gadać, ale jeśli nikt im wiarogodnej politycznej oferty nie przedstawi, to albo pójdą za hasłami, albo zostaną w domach i wódz może sobie majstrować przy wszystkich trybunałach. I nadal dostrzegam lekceważenie ich rzeczywistej krzywdy.
Pisałem o firmie w której prezesi zgarnęli 80% wzrostu funduszu płac, żaden polityk PO nie pojawił się w tym miasteczku na wiecu.
Pani Kopacz jeździła pendolinami, a PKP likwidowała kolejne linie odcinając młodych ludzi od szkół - tam też nie pojawił się nikt z rzetelną ofertą.

Cały czas jako główną przyczynę wygranej PiSu , a raczej przegranej starej koalicji i klęski "lewicy" uważam to co widzę - zmianę wyborczych preferencji proletariatu/prekariatu. Zmianę albo przy urnie, albo w postaci absencji

>Mamy całkiem przyzwoitą konstytucję,
Nie jestem prawnikiem, ale ta konstytucja mi się podoba. Trzeba było jednak bardziej zaufać społeczeństwu i jedynym sposobem zmiany uczynić referendum (logiczne, skoro referendum ją uchwaliło) Teraz nie trzeba byłoby trzymać dyżurów w Warszawie z obawy przed nocnym szybkim głosowaniem.

>W cywilizowanych państwach konstytucje przygotowywane przez elity intelektualne są wynikiem społecznego konsensusu, a nie pomysłem paru nawiedzonych pragnących wszystko rozp... szaleńców.
... a ich ustanowienie poprzedzone długimi dyskusjami. Tu będzie inaczej. Rano TV poda informację że o wieczorem sejm przegłosował, o północy Senat a p. Duda podpisał przed jutrznią

>>Trzeba czasem jak mądry sułtan przebrać się za żebraka i pójść na bazar.
>A może nie Sulejman Wspaniały tylko Iwan Groźny i jego oprycznina. To bliższe wizjom PiS-u.
Ja nie PiSowi przypominam tę starą arabską legendę
Przede wszystkim lewica powinna przypomnieć sobie skąd się wzięła na tym świecie.
To nie obrona tęczy jest ich priorytetem, ale podwyższenie minimalnej płacy i budowa akademików dla 100 tysięcy studentów w Warszawie. Ale podniesienie płacy uderzy w zaprzyjaźnionych przedsiębiorców, a budowa akademików pozbawi sporą część elektoratu dochodów z wynajmu

>>Ekspertem do polskiej polityki nie jestem, ale ja miałbym kłopot (nie tylko w Polsce!!) wybrać poważną lewicową proletariacką partię.
>W miarę mam o tym pojęcie i moim zdaniem taka nie istnieje, ale też jeszcze nie ma na nią społecznego zapotrzebowania.
Może je warto obudzić?
Może warto przekonać robotników, że p. Petru nie ich interesów będzie bronił
Może warto przekonywać, że trzeba w wyborach głosować za SWOIM interesem.
Cytat:
75% podatek do dużo? Może i dużo! Niech Petru broni przedsiębiorców, ja , robotnik zagłosuję za takim podatkiem a w wyborach zobaczymy kto silniejszy

Cytat:
milionowe odprawy dla prezesów? Ja robotnik głosuję przeciwko

To oczywiście wyimaginowane cytaty !

>>Nie chodzi o tych, którzy mają lepiej. Robotnicy przeważnie nie są idiotami, w większości poradzą rozróżnić tych którzy mają lepiej, od tych którzy mają lepiej ich kosztem.
>Tak, robotnicy zawsze byli pewni, iż wiedzą lepiej: www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852 Czy Pan sądzi, iż twardy elektorat PiS-u można do czegokolwiek przekonać?
To nie twardy elektorat przesądził o wyniku wyborów. To absencja "miękkiego" i jego znużenie PO, SLD, PSL....
Może postulaty, które Pan przywołał są nadal aktualne?

>Możemy być prawie pewni, że obecna układanka dosyć szybko się posypie. Protesty społeczne też nie wygasną. Jaki będzie tego efekt zobaczymy?
Tym razem to ja jestem pesymistą. Nadal nie widzę poważnej politycznej oferty dla naturalnego lewicowego elektoratu

>Sam uważam, iż warto bronić liberalnej demokracji państwa prawa,
Warto!
Pozdrawiam
30-12-2015 17:29 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
A co z tego słuchania?
>Program, dla tych ludzi budowany.
Przecież większości polityków chodzi o własny (choć różny) interes, a nie o program dla ludzi. Elektorat (nie wyborcy) to tylko narzędzie do zdobywania władzy.

>Język do nich dostosowany, metody zdobywania ich głosów.
Od tego są spin doktorzy

>Polityczną ofertę składali nie intelektualiści, ale politycy i to nie tylko hasłami ale też postępowaniem
Dokładnie tak. Były wybory - społeczeństwo w swej mądrości wybrało i teraz będzie miało.

Pycha ludzi przy korytach zagłusza im rozum całkowicie.
>I na to demokracja jest najlepszym lekarstwem
Tak, Pan sądzi? Wybór PiS i Kukizowej zbieraniny był demokratycznym wyborem. I teraz demokracja słusznie karząc zadufanych w swej pysze i dbających tylko o prywatę polityków wybrała lepszych, którzy doprowadzą nas do ogólnej szczęśliwości.

>Mogą sobie gadać, ale jeśli nikt im wiarogodnej politycznej oferty nie przedstawi, to albo pójdą za hasłami, albo zostaną w domach i wódz może sobie majstrować przy wszystkich trybunałach.
No właśnie, nikt ich nie zmusi do samodzielnego myślenia i głosowania zgodnie z ich faktycznym interesem. Musi pojawić się wódz, który będzie za nich myśleć i mówić im na kogo mają głosować. Mam fatalne zdanie o całej polskiej lewicy, ale wiem, iż dla ponad połowy społeczeństwa bardziej zgodnym z ich interesem byłoby głosowanie na taką lewicę jaka do wyborów wystartowała, niż na pozostałe partie. No i co? Wybrali zgodnie z ich rozumieniem rzeczywistości. Na złość mamie odmrożę sobie uszy.

> I nadal dostrzegam lekceważenie ich rzeczywistej krzywdy.
Ja też i co z tego.

>Pisałem o firmie w której prezesi zgarnęli 80% wzrostu funduszu płac, żaden polityk PO nie pojawił się w tym miasteczku na wiecu.
>Pani Kopacz jeździła pendolinami, a PKP likwidowała kolejne linie odcinając młodych ludzi od szkół - tam też nie pojawił się nikt z rzetelną ofertą.
PO i pani Kopacz słusznie za swoją pychę i niezrozumienie sytuacji zapłacili, tylko czy przypadkiem ci karzący nie zapłacą drożej?

>Cały czas jako główną przyczynę wygranej PiS-u , a raczej przegranej starej koalicji i klęski "lewicy" uważam to co widzę - zmianę wyborczych preferencji proletariatu/prekariatu. Zmianę albo przy urnie, albo w postaci absencji
Tu wielkich analiz nie trzeba. Tak istotnie się stało. Dalej "karę" uważam za słuszną, tyle tylko, iż moim zdaniem najwięcej za nią zapłacą sami karzący. No, ale może się mylę i tym pokrzywdzonym przez los teraz będzie lepiej. Oby!

Mamy całkiem przyzwoitą konstytucję,
>Nie jestem prawnikiem, ale ta konstytucja mi się podoba. Trzeba było jednak bardziej zaufać społeczeństwu i jedynym sposobem zmiany uczynić referendum (logiczne, skoro referendum ją uchwaliło)
Proszę jednak o trochę bardziej uważne czytanie tego to co napisałem, wraz z linkami i odnoszenie się do tego:
W cywilizowanych państwach konstytucje przygotowywane przez elity intelektualne są wynikiem społecznego konsensusu, a nie pomysłem paru nawiedzonych pragnących wszystko rozp... szaleńców.
W państwach prawa są ustalone bardzo dawno temu zasady tworzenia prawa, wraz z konstytucją. Nigdy i nigdzie żadnej konstytucji masy nie pisały. Muszą ją przygotować eksperci zgodnie z konsensusem politycznym, gdyż przyjąć konstytucję musi Zgromadzenie Narodowe większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby członków. Dopiero po przyjęciu konstytucję oddaje się pod ocenę obywateli w referendum.

... a ich ustanowienie poprzedzone długimi dyskusjami.
> Tu będzie inaczej. Rano TV poda informację że o wieczorem sejm przegłosował, o północy Senat a p. Duda podpisał przed jutrznią.
Rzeczywiście obserwując to co się teraz dzieje trzeba przyjąć, iż tak zdarzyć się może.

>Trzeba czasem jak mądry sułtan przebrać się za żebraka i pójść na bazar.
A może nie Sulejman Wspaniały tylko Iwan Groźny i jego oprycznina. To bliższe wizjom PiS-u.
>Ja nie PiS-owi przypominam tę starą arabską legendę.
Ja też nie PiS-owcom uświadamiam co zdarzyć się może. Oni święcie i bez żadnych wątpliwości wierzą w swoją rację wydobytą z projekcji pana Prezesa. Warto tu też może wspomnieć ostatnie pięć lat życia i działalności Józefa Piłsudskiego, jednego z wzorów pana Prezesa. Przy tym chyba należy wziąć po uwagę to, iż jego wcześniejsze zasługi dla Rzeczypospolitej były większe niż Lecha i Jarosława razem wziętych. Takich możliwych zestawień w historii znajdziemy sporo. Warto o refleksję nad nimi.

CDN.

@@@
.
30-12-2015 17:29 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Przede wszystkim lewica powinna przypomnieć sobie skąd się wzięła na tym świecie.
No właśnie! A czym jest lewica dzisiaj i skąd wzięła się na tym świecie?
Hasło z Wikipedii pan Zna oczywiście: pl.wikipedia.org/wiki/Lewica gorzej gdy zaczniemy go rozbierać, gdy zapytamy o tradycje światowe, europejskie polskie i o polską lewicę ostatniego ćwierćwiecza?
[Załącznik]
[Załącznik]

>To nie obrona tęczy jest ich priorytetem, ale podwyższenie minimalnej płacy i budowa akademików dla 100 tysięcy studentów w Warszawie.
Wiele jest ważnych lewicowych postulatów, ale najważniejszymi są te społeczno-ekonomiczne. Mój przyjaciel 10 lat temu (w maju 2006 r.) napisał: Szacowne kierownictwa partii (poza bogobojnym PiS-em, kochającym wszystkich - co prawda "kochającym inaczej", ale za to równo) patrzą na prawo, a plują na lewo. I tak: PO chętnie podzieliłoby się stołkami z PiS-em. Demokraci.pl chcieliby się związać z PO. SdPl z Demokratami. SLD z SdPl. Większości z nich brak tożsamości w podobnym stopniu, jak wiodącym te partie politykom brak wiedzy, rozumu i ideowości. Napawa smutkiem, że na tym tle socjaldemokratyczni liderzy wypadają niewiele lepiej. Zbyt często zachowują się irracjonalnie, np. szukając na prawicy legitymizacji dla siebie i swoich poczynań. Nikt nas nie uwiarygodni i nikt nas nie potrzebuje uwiarygodniać. To my sami jako "ludzie lewicy" musimy zachowywać się uczciwie i godnie. Nie będziemy mieli własnej tożsamości i nie zdobędziemy społecznego poparcia bez dumy z wartości głoszonych ideałów, zakorzenionych w lewicowych tradycjach. Bez wiary w możliwość realizacji - opartej na intelektualnym dorobku uczonych z nami związanych - własnej socjaldemokratycznej wizji rozwoju kraju. Wizji Polski w Europie, w której ludzie nie są segregowani według zamożności, wyznania, preferencji czy poglądów, a każdy ma możliwość do samorealizacji zgodnie z posiadanymi talentami oraz włożoną pracą. Przecież europejska i polska lewica - pomimo popełnionych w przeszłości błędów - ma ogromny pozytywny dorobek i jest się do czego odwoływać i czym chwalić, tak moralnie, jak i intelektualnie. Trzeba tylko go znać i dzierżyć wysoko na (czerwonych, a nie niebieskich) sztandarach.

Wyborcy patrząc z dołu na polityczny teatr nie widzą walki o realizację idei, a tylko "zaciętą walkę kołków o stołki". I jak tu się rozeznać? Kto lepszy, uczciwszy, bardziej ideowy i prawdomówny? Za "wyborcze lokomotywy" robią sportowcy, piosenkarze i inni spece od wygibasów. Zwyczajne pomieszanie z poplątaniem. Skołowane społeczeństwo stara się podejmować racjonalne decyzje, głosując na tych, którzy zdają się najuczciwszymi i obiecują bronić ich interesów. W większości rozsądni Polacy pozostali w domach; PiS po precyzyjnym wyselekcjonowaniu swojej bazy celnie trafił w jej potrzeby i wygrał. Po sugestywnej kampanii kupili ludziska zbiór komunałów za zbiór ideałów! Przez własną naiwność biedny elektorat zostanie kolejny raz oszukany, a zanim się pozbiera minie parę lat!

Groźną jest głupota ludu, ale groźniejsza - dla nas wszystkich i całego państwa - od tej pokrytej moherem, jest głupota z uniwersyteckim wykształceniem, znająca języki, przykryta eleganckimi kapeluszami i ubrana w szykowne garnitury. Swojska głupota wyższego rzędu - potężnie zadufana w swej "światowości", równie potężnie zakompleksiona w swoim prowincjonalizmie.
Czy ten tekst stracił cokolwiek na swojej aktualności?

>miałbym kłopot (nie tylko w Polsce!!) wybrać poważną lewicową proletariacką partię.
W miarę mam o tym pojęcie i moim zdaniem taka nie istnieje, ale też jeszcze nie ma na nią społecznego zapotrzebowania.
>Może je warto obudzić?
>Może warto przekonać robotników, że p. Petru nie ich interesów będzie bronił
>Może warto przekonywać, że trzeba w wyborach głosować za SWOIM interesem.
Moim zdaniem niezbyt warto. Dorośli ludzie muszą nabywać rozumu sami. Natomiast gdy zaczną szukać odpowiedzi wtedy warto im pewne rozwiązania podsuwać. Tak teraz uczynił PiS, ale mogła i lewica.

>Cytat:
75% podatek do dużo? Może i dużo! Niech Petru broni przedsiębiorców, ja , robotnik zagłosuję za takim podatkiem a w wyborach zobaczymy kto silniejszy

A kto tym "robotnikom" kazał tak głosować jak głosowali? Własny rozum mieli i wybrali. Co będzie dalej zobaczymy?

>Nie chodzi o tych, którzy mają lepiej. Robotnicy przeważnie nie są idiotami, w większości poradzą rozróżnić tych którzy mają lepiej, od tych którzy mają lepiej ich kosztem.
Tak, robotnicy zawsze byli pewni, iż wiedzą lepiej: www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852 Czy Pan sądzi, iż twardy elektorat PiS-u można do czegokolwiek przekonać?
>To nie twardy elektorat przesądził o wyniku wyborów. To absencja "miękkiego" i jego znużenie PO, SLD, PSL....
O wyniku wyborów przesądziło niecałe 20% uprawnionych lub 1/3 głosujących, ale to zupełnie teraz wystarczy, aby "narodem" to oni sobie teraz buzię wycierali, choć ja jestem Polakiem "gorszego sortu", "komunistą i złodziejem" i nie chcę z tym PiS-owskim "narodem" mieć cokolwiek wspólnego.

>Może postulaty, które Pan przywołał są nadal aktualne?
Możemy być prawie pewni, że obecna układanka dosyć szybko się posypie. Protesty społeczne też nie wygasną. Jaki będzie tego efekt zobaczymy?
>Tym razem to ja jestem pesymistą.
Ja też tu jestem pesymistą, choć rozsypania układanki oraz trwania protestów jestem raczej pewien.

> Nadal nie widzę poważnej politycznej oferty dla naturalnego lewicowego elektoratu.
Ja nie dostrzegam nawet dla siebie, a lewicowość dosyć szeroko pojmuję.

Sam uważam, iż warto bronić liberalnej demokracji państwa prawa,
>Warto!
I tylko dlatego i tylko teraz jestem nawet z Petru!

@@@
.
30-12-2015 18:46 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>PO i pani Kopacz słusznie za swoją pychę i niezrozumienie sytuacji zapłacili, tylko czy przypadkiem ci karzący nie zapłacą drożej?
Prawdopodobnie tak, ale wyborcze mleko się rozlało i trzeba wyciągać wnioski na przyszłość. Także lewica

>>Trzeba czasem jak mądry sułtan przebrać się za żebraka i pójść na bazar.
>A może nie Sulejman Wspaniały tylko Iwan Groźny i jego oprycznina. To bliższe wizjom PiS-u.
>>Ja nie PiS-owi przypominam tę starą arabską legendę.
>Ja też nie PiS-owcom uświadamiam co zdarzyć się może. Oni święcie i bez żadnych wątpliwości wierzą w swoją rację wydobytą z projekcji pana Prezesa.

I, przyznaję, tu jestem zaskoczony, Od czasów rządów komunistycznej partii nie widziałem aż takiej dyscypliny! Największe gówno wszyscy miodem zwą jak im jaśnie pan każe.... Słówka sprzeciwu? Ba nawet strach przed wypowiedzią dopóki jaśnie Pan nie zarządził. Wyłącznie marionetki.
Wybaczenia proszę, nie jestem w stanie zrozumieć. Toż nawet w kościele zdarzy się czasem heretyk, ksiądz, biskup nawet mający swoje zdanie.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli kto chce PiS pokonać, musi na ten bazar pójść.

>Warto tu też może wspomnieć ostatnie pięć lat życia i działalności Józefa Piłsudskiego, jednego z wzorów pana Prezesa.
Wybaczy Pan ale na ten temat nie porozmawiamy Słabo znam tę część historii

>>Przede wszystkim lewica powinna przypomnieć sobie skąd się wzięła na tym świecie.
>No właśnie! A czym jest lewica dzisiaj i skąd wzięła się na tym świecie?
>Hasło z Wikipedii pan Zna oczywiście:
Tak, znam. nie tylko z polskiej. Drabina może mieć kilka definicji, co dopiero lewica.
Paradoksalnie najciekawszy spór na temat definicji lewicy czytałem na www.revuepolitika.cz, a to raczej konserwatywne pismo.

>Wiele jest ważnych lewicowych postulatów, ale najważniejszymi są te społeczno-ekonomiczne.
Wg mnie tak właśnie (nie tylko w Polsce!).

>Mój przyjaciel 10 lat temu (w maju 2006 r.) napisał: ...
>Czy ten tekst stracił cokolwiek na swojej aktualności?

Trochę tak. Pisanie o dorobku lewicy ... Współczesna polska lewica niewiele ma powodów do chwalby. Przypominanie przeszłych zasług, nawet jeśli ich skutki do dziś są żywe, to za mało. Świat idzie do przodu. To lewica w Polsce zakładała przed wojną spółdzielnie spożywców, spółdzielnie mieszkaniowe, (choć bankową spółdzielczość to raczej tworzył w Polsce kościół) Kto dziś poradzi z tego korzystać? Kto cieszy się że ma dzięki spółdzielni możliwość zamieszkania? Ciepła woda w kranie to za mało!
Nie wystarczy cię chwalić "zrobiliśmy" Trzeba powiedzieć "robimy"
Czym dzisiejsza instytucjonalna lewica może się robotnikom pochwalić?

>>Cytat:
75% podatek do dużo? Może i dużo! Niech Petru broni przedsiębiorców, ja , robotnik zagłosuję za takim podatkiem a w wyborach zobaczymy kto silniejszy

>A kto tym "robotnikom" kazał tak głosować jak głosowali? Własny rozum mieli i wybrali. Co będzie dalej zobaczymy?

Ależ właśnie zagłosowali za odebraniem wysokich odpraw. Przecież to był postulat PiSu. Tylko że to właśnie miało być na sztandarach lewicy. Jedynie Zandberg to głosił.

>>To nie twardy elektorat przesądził o wyniku wyborów. To absencja "miękkiego" i jego znużenie PO, SLD, PSL....
>O wyniku wyborów przesądziło niecałe 20% uprawnionych lub 1/3 głosujących, ale to zupełnie teraz wystarczy, aby "narodem" to oni sobie teraz buzię wycierali, choć ja jestem Polakiem "gorszego sortu", "komunistą i złodziejem" i nie chcę z tym PiS-owskim "narodem" mieć cokolwiek wspólnego.

Ja pewnie też byłbym gorszego sortu, komunistą i złodziejem a do tego zakamuflowaną margaryną, ale to nie zwalnia z obowiązku szukania odpowiedzi na pytania:
1 Dlaczego i jak tak niewielka grupa wyborców zawłaszczyła Państwo?
2 Jak zabezpieczyć demokrację? Nie przed zwycięstwem jednej z politycznych opcji (!!!) ale przed zawłaszczeniem

>>>Sam uważam, iż warto bronić liberalnej demokracji państwa prawa,
>>Warto!
>I tylko dlatego i tylko teraz jestem nawet z Petru!
To ja Panu podsunę jeszcze jednego sojusznika
www.tygodn(*)pl/po-oredziu-prezydenta-29483
www.tygodn(*)ily-teatralnej-prewencji-31300
31-12-2015 15:11 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
PO i pani Kopacz słusznie za swoją pychę i niezrozumienie sytuacji zapłacili, tylko czy przypadkiem ci karzący nie zapłacą drożej?
>Prawdopodobnie tak, ale wyborcze mleko się rozlało i trzeba wyciągać wnioski na przyszłość. Także lewica
wiadomosci(*)ne,wid,18076016,wiadomosc.html

>Ja nie PiS-owi przypominam tę starą arabską legendę.
Ja też nie PiS-owcom uświadamiam co zdarzyć się może. Oni święcie i bez żadnych wątpliwości wierzą w swoją rację wydobytą z projekcji pana Prezesa.
>I, przyznaję, tu jestem zaskoczony, Od czasów rządów komunistycznej partii nie widziałem aż takiej dyscypliny! Największe gówno wszyscy miodem zwą jak im jaśnie pan każe.... Słówka sprzeciwu? Ba nawet strach przed wypowiedzią dopóki jaśnie Pan nie zarządził. Wyłącznie marionetki.
>Wybaczenia proszę, nie jestem w stanie zrozumieć. Toż nawet w kościele zdarzy się czasem heretyk, ksiądz, biskup nawet mający swoje zdanie.
>Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli kto chce PiS pokonać, musi na ten bazar pójść.
Moim zdaniem, dla zbudowania wizji wystarczą lektury publikacji mądrych myślicieli i uczonych, ale z tymi wizjami rzeczywiście należy pójść do ludzi, aby je weryfikować i propagować. Polityk musi umieć rozmawiać ze swoimi wyborcami. Rozmowy z koleżkami nie wystarczą.

Warto tu też może wspomnieć ostatnie pięć lat życia i działalności Józefa Piłsudskiego, jednego z wzorów pana Prezesa.
>Wybaczy Pan ale na ten temat nie porozmawiamy Słabo znam tę część historii.
Nie tylko Pan, moim zdaniem większość Polaków albo jej nie zna, albo świadomie lub nieświadomie, nie pamięta.

>Trochę tak. Pisanie o dorobku lewicy ...
Moim zdaniem jest spory i to pomimo słusznie krytycznych ocen wypaczeń tej idei.

>Współczesna polska lewica niewiele ma powodów do chwalby.
Może i niewiele, ale pomimo czarnego PR jakoś tam ani rządy SLD, ani prezydentura Kwaśniewskiego najgorzej nie wypada. Krytyczna ocena ówczesnego SLD przez Izdebskiego: Nasza baza pamięta, że w latach 1994 - 2004 guru gospodarczym lewicy był Marek Borowski, który wówczas nie ukrywał swych sympatii dla J. Sachsa i L. Balcerowicza i na miarę swoich stanowisk oraz wpływów realizował liberalny program gospodarczy.

Po kłótliwej i nieporadnej AWS - obiecując racjonalizację zarządzania, troskę o ludzi pracy oraz bezrobotnych - powracająca do rządów lewica natychmiast zdradza wyborców - wykonuje woltę w prawo i podejmuje szereg bzdurnych decyzji, uderzających w najbiedniejszych. Nie myśląc kosztach społecznych liberalną śrubę przykręca Jerzy Hausner na zmianę z Markiem Belką, a patronuje im (chadzający w swej pysze politycznej skuteczności - opartej na aideowym "pragmatycznym profesjonalizmie") Leszek Miller. Nasz SLD-owski "kanclerz" jest zafascynowany własną drogą od socjalizmu do liberalizmu, drogą T. Blaira i "Trzecią Drogą" - o której Wheen pisze: "Czym była owa Trzecia Droga? Nikt nie wiedział. Plasowała się między Drugim Przyjściem a Czwartym Wymiarem. (...) zrodziła się w głowie profesora Anthony'ego Giddensa, który zrobił zwrot w prawo, ale nie potrafił się do tego przyznać". Miller apodyktycznie z grupą wyznaczonych przez siebie kolegów rządzi krajem. Wszystko wie lepiej i nie słucha coraz bardziej masowych ostrzeżeń.

Ludzie poczuli się oszukani i - gdy nieprzychylne nam media ukazały aferalne kolesiostwo zstępujące ze szczytów władzy aż po same jej doły oraz prymitywną prywatę szerokiego grona bezideowych karierowiczów - odwracają się od SLD.

Świadczy o dostrzeganiu błędów, ale wcale pozytywów lewicowej polityki nie umniejsza. Oczarowanie głupotą "trzeciej drogi" nie tylko polskiej lewicy dotyczy. Znacznie bardziej doświadczeni socjaldemokraci na to się złapali.

> Przypominanie przeszłych zasług, nawet jeśli ich skutki do dziś są żywe, to za mało.
Ale odcinanie się od nich jest polityczną głupotą, co wykazała właśnie historia lewicy w II RP.

>Świat idzie do przodu.
To, albo banał, albo zupełnie nie konieczna prawda. Ludzki świat wielokrotnie się wprost cofał, a rozwój społeczny, to raczej po spirali biegnie niż po prostej.

> To lewica w Polsce zakładała przed wojną spółdzielnie spożywców, spółdzielnie mieszkaniowe,
Tak, przed wojną to były czasy: www.racjonalista.pl/forum.php/s,617090#w617382
Tak doskonałe iż można PRL wykreślić zupełnie, choć ja uważam, iż do prof. Słabka warto zajrzeć.

Jeżeli zaś chodzi o II RP, to wystarczy dorobek PPS: www.bryk.p(*)_socjalistyczna_do_1939_r.html aby mieć powody do dumy.

>(choć bankową spółdzielczość to raczej tworzył w Polsce kościół) Kto dziś poradzi z tego korzystać? Kto cieszy się że ma dzięki spółdzielni możliwość zamieszkania? Ciepła woda w kranie to za mało!
Oczywiście, iż za mało, ale to PO obiecywało. Lewica - na własne życzenie - topniała w oczach. Zasadnym stało się pytanie: Po co mądrym Polakom głupia lewica? A czy tu i teraz mądra lewica do czegokolwiek by się przydała?

>Nie wystarczy cię chwalić "zrobiliśmy" Trzeba powiedzieć "robimy"
Zdecydowanie ma Pan rację. Popieram Pana. Jest Pan młody, to niech Pan weźmie się do roboty, a nie oczekuje aktywności od emeryta. W tym wieku, to już głównie popatrzeć sobie można - co z zainteresowaniem czynię.

>Czym dzisiejsza instytucjonalna lewica może się robotnikom pochwalić?
Chyba zbyt wielu osiągnięć do chwały nie ma, ale aby coś można było faktycznie zrobić w polityce koniecznym jest społeczne poparcie, a mądrym robotnikom głupia lewica nie jest do niczego potrzebną, ich większość swoje interesy widzi w PiS-ie.
Osobiście wolę najgorszą lewicę istniejącą od najlepszej wydumanej. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,538328#w541412

CDN

@@@
.
31-12-2015 13:01 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

Warto tu też może wspomnieć ostatnie pięć lat życia i działalności Józefa Piłsudskiego, jednego z wzorów pana Prezesa.
>Wybaczy Pan ale na ten temat nie porozmawiamy Słabo znam tę część historii.
Prof. Tomasz Nałęcz. "Drogi do dyktatury":
Przez cztery pomajowe lata Marszałek i jego ludzie skupili w swoim ręku całą władzę w państwie, a to oznaczało odpowiedzialność za całość jego funkcjonowania. Rachunek za swoje kłopoty Polacy wystawiali rządzącym, nie opozycji. Jej popularność rosła tym szybciej, im bardziej na łeb i szyję spadały wskaźniki gospodarcze.

Przed Piłsudskim stanęło widmo politycznej porażki. Stała się rzecz najgorsza z możliwych. Polacy cofnęli mu swoje poparcie. Nie przyjął tego do wiadomości. Był niezmiennie przekonany, że odpowiedzialności za Polskę nie może przekazać nikomu innemu. Pozostało mu więc tylko jedno: wykorzystać ogrom zgromadzonej przez cztery lata władzy dla sięgnięcia po jawną już dyktaturę.

W tej nowej wojnie Marszałka, tym razem także ze społeczeństwem, a nie tylko z konkurencją polityczną, pierwszą i zarazem walną bitwą stały się wybory z 1930 r. Przeszły do historii pod nazwą: wybory brzeskie, bo w twierdzy brzeskiej uwięzionych zostało kilkunastu liderów opozycji. Znęcano się tam nad nimi fizycznie i psychicznie, co wywołało liczne protesty w kraju i za granicą. W czasie kampanii wyborczej uwięziono dalszych 5 tys. osób, różnych przekonań politycznych. Gwałtom i nadużyciom nie było końca. Dość powiedzieć, że w co czwartym okręgu wyborczym unieważniono listy głównych sił opozycji.

W tych warunkach głosowanie dało Piłsudskiemu większość mandatów. Wiedział, że nie zdobył ich z wolnej woli narodu, więc po wyborach jeszcze zaostrzył kurs. Odsunął opozycję od jakiegokolwiek wpływu na państwo. Ugodziły w nią kolejne represje i wyroki w mnożących się procesach politycznych. Nie liczyła się też w parlamencie, którego rolę Marszałek znacznie ograniczył, choć kontrolowali go już jego ludzie. Sejm stał się posłuszną maszynką do głosowania. Pod dyktando twardogłowych "pułkowników", którymi Marszałek obsadził rząd, uchwalał kolejne ustawy krępujące swobody obywatelskie, w tym o zgromadzeniach i zebraniach (1932 r.), o stowarzyszeniach (1932 r.), o samorządzie (1933 r.).

Specjalnym ustawodawstwem obezwładniono też środowiska względnie do tej pory niezależne od władzy. Zawieszono nieusuwalność sędziów, zwiększając jednocześnie kompetencje ministra sprawiedliwości. Administracji podporządkowano rady adwokackie. Znacznie ograniczono autonomię akademicką, aby zaraz potem zacząć rugować z uczelni profesorów znanych z przekonań opozycyjnych. Wzrosła lawinowo aktywność cenzury, krępującej swobodę wypowiedzi prasy opozycyjnej.

W 1934 r., po zamordowaniu przez ukraińskich nacjonalistów ministra spraw wewnętrznych Pierackiego, utworzono obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej na Polesiu. Bez wyroku sądu, decyzją wojewody, od której nie było odwołania, mógł do niego trafić każdy obywatel, podejrzany o "naruszanie porządku publicznego".

Krótko mówiąc, ostatnie pięć lat życia Marszałka wypełniły rządy otwarcie już autorytarne. O władzy tego typu on sam w pierwszych latach suwerenności wyrażał się z pogardą, uważając ją za uwłaczającą dla dumnego narodu, przez kilka pokoleń pozbawionego wolności przez zaborców.

Dzisiaj, ceniąc Piłsudskiego za to wszystko, co uczynił dla walki z niewolą i zbudowania własnego, suwerennego państwa, staramy się jak najmniej pamiętać o końcówce jego rządów. Ale poślizg, w jaki zamienił pomajowy przełom, winien być wielkim ostrzeżeniem dla polityków sięgających po podobne metody sprawowania władzy. Zwłaszcza kiedy brakuje im tych zasług, które dla Piłsudskiego stały się przepustką do historii.
/Polityka nr 1/2, 1.01 - 12.o1.2016./

www.polski(*)ykul/467527,Ciemna-karta-II-RP

@@@
.
31-12-2015 15:11 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Ciąg dalszy:

A kto tym "robotnikom" kazał tak głosować jak głosowali? Własny rozum mieli i wybrali. Co będzie dalej zobaczymy?
>Ależ właśnie zagłosowali za odebraniem wysokich odpraw.
Biedne te nasze robotniki, głosowali przeciwko wysokim odprawom, a zapomnieli o tym za czym głosowali trochę dawniej - w sierpniu 1980 r.: www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852 Powie Pan, iż nie zapomnieli? To co pamiętali i pozwolili się przez 35 lat dymać przez przeróżnych cwaniaków? Powie Pan, iż kierownictwo "Solidarności" przez te 35 lat dbało o społeczną sprawiedliwość i sprawy socjalne robotników? Powie Pan, iż panowie Piotr i Andrzej Dudowie pod przewodnictwem pana Prezesa realizują nareszcie to o czym robotnicy w 1980 roku marzyli? Może i Pan tak powie, ale ja niewierzący jestem i mam mały szacunek dla ludzi czekających na to, iż im ktoś da. Trzeba wziąć się do roboty, trzeba protestować, trzeba głosować, trzeba dbać o własne interesy. Oportunistycznym czekaniem, iż ktoś za nas coś załatwi, nie załatwi się niczego, ot tylko cwaniacy będą nas dymać bardziej niż poprzednio.

>Ja pewnie też byłbym gorszego sortu, komunistą i złodziejem a do tego zakamuflowaną margaryną, ale to nie zwalnia z obowiązku szukania odpowiedzi na pytania:
>1 Dlaczego i jak tak niewielka grupa wyborców zawłaszczyła Państwo?
Gdyż to jest jak z cnotą, trzeba jej pilnować. Wystarcza chwila nieuwagi i już jest po herbacie. Dlaczego do tego doszło, przyczyna jest stara jak świat i jest nią zadufanie. Woda sodowa począwszy od samej góry po maleńkich kacyków wypływała im nie tylko nosem, ale wprost fontannami szła nawet uszami. Pan Prezydent nie ma z kim przegrać, a lewica wyciąga z zanadrza tajną broń panią Ogórek. Przecież ta kampania prezydencko-parlamentarna to była czysta żenada przygotowana przez spin doktorów, którzy już dawno ulecieli z rzeczywistości.

>2 Jak zabezpieczyć demokrację? Nie przed zwycięstwem jednej z politycznych opcji (!!!) ale przed zawłaszczeniem
Proste musi na niej zależeć sporej większości społeczeństwa. Dlatego teraz odbędzie się próba i albo Polacy obronią demokrację liberalną, albo będzie u nas demokracja PiS-u. Już wyżej napisałem, iż form demokracji jest wiele. Nie szukając daleko przecież przez wiele lat żyliśmy w demokracji socjalistycznej, a teraz Węgry, Białoruś, Ukraina i Rosja to też demokracje. Wybór należy do Polaków. Jeszcze dalece nie wszystko stracone.

Sam uważam, iż warto bronić liberalnej demokracji państwa prawa,
>Warto!
I tylko dlatego i tylko teraz jestem nawet z Petru!
>To ja Panu podsunę jeszcze jednego sojusznika
>www.tygodn(*)pl/po-oredziu-prezydenta-29483
>www.tygodn(*)ily-teatralnej-prewencji-31300
Już dawno Tygodnik Powszechny zauważyłem, znam wypowiedzi ojca Gużyńskiego, czy ks. Sowy. Jestem z każdym, kto broni w Polsce idei liberalnej demokracji państwa prawa. Znam wszelkie wady takiej demokracji, ale jak na razie niczego lepszego nie wymyślono.

@@@
.
24-01-2016 13:02 
 Ocena 6 na 6
Ignorancja (4718 punktów)
>1 Dlaczego i jak tak niewielka grupa wyborców zawłaszczyła Państwo?

Ordynacja proporcjonalna w wyborach do Sejmu, próg wyborczy 5% i 8%, liczba głosów przeliczana na mandaty według reguły d'Hondta.

Aby była jasność. Nie jest moim zamiarem negowanie słuszności tych mechanizmów wyborczych.
Dałam Ci tylko prostą odpowiedź, jak to się stało, że partia, która uzyskała 37,5% poparcie ma teraz samodzielną większość w sejmie, a PO, która w 2007 miała wynik 41,5%, czyli o 4% więcej takiej większości nie zdobyła i musiała szukać koalicjanta.

>2 Jak zabezpieczyć demokrację? Nie przed zwycięstwem jednej z politycznych opcji (!!!) ale przed zawłaszczeniem

Niestety, jak ten burdel minie trzeba będzie doprecyzować prawo i nie pozostawiać w nim luk na interpretacyjną dowolność. Np. wprowadzić zapis o obowiązku przyjęcia przez prezydenta ślubowania wybranych przez parlament sędziów TK. I nie uniknie się tu zmian w ustawie zasadniczej. Wprowadzić natychmiastowe sankcje za naruszanie Konstytucji.
Wprowadzić zmianę do XII Działu, która na każdą zmianę (a nie tylko w Działach I, II i XII) zapisów Konstytucji RP nakłada wymóg przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum.
I to obligatoryjny wymóg, a nie na wniosek czyjś tam, jak obecnie.

Nie można więcej naiwnie oczekiwać, że partia, która wygrywa wybory będzie szanować tzw. dobry obyczaj, jeśli nie jest ów zapisany czarno na białym.

Naturalnie nigdy nie stworzy się prawa idealnego, ale należy je maksymalnie uściślić.
Zwłaszcza w odniesieniu do najwyższych organów państwa.
Partia, która pierwsza przygotuje pakiet "samoograniczającej się władzy" będzie miała ogromne szanse wygrać następne wybory.


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
27-12-2015 21:47 
 Ocena 8 na 8
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>>No i cóż ja mogę zrobić na to?
>Nic. Każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Boję się fanatyzmu, ale i cynicznych graczy dążących do władzy na plecach fanatyków tak samo się boję.

   Ja myślę, że fanatyzm z cynizmem może występować jednocześnie, bo "ślepy" niekoniecznie oznacza coś z zestawu "bezmyślny", "niekumaty", "ciemny", "zindoktrynowany", "moherowy", ale może to być ktoś absolutnie przekonany o swoich racjach, potrafiący własnej wizji bronić, uzasadniać, może być nawet bardzo inteligentny i posiadający sporą wiedzę, ale jednocześnie pójdzie po trupach (albo chociaż "po trupach") żeby własną wizję zrealizować. Do takiego ślepego fanatyzmu JK znakomicie mi pasuje. A cyniczny jest na pewno. Myślę, że to połączenie może być groźniejsze niż fanatyzm i cynizm występujące osobno, zwłaszcza że prezes miał czas na wyciągniecie wniosków po doświadczeniach z poprzedniego okresu rządzenia, a już zwłaszcza dlatego, że może dodatkowo napędzać go wola zemsty i jeszcze większa nienawiść do ludzi, teraz jeszcze winnych zrujnowania mu życia i wpędzenia w dojmującą samotność, o której mówi w wywiadach. Wola zemsty nie tylko z powodu utraty brata, ale w swoich wspomnieniach mówi też o tym, że matka mogła żyć dłużej, gdyby nie to zdarzenie. Myślę też, że tych dwoje najbliższych ludzi pełniło rolę tonizującą jego zapalczywość, teraz nie widzę takiej osoby, ani powodów. Dodatkowo czytałem, że "naprawa" Polski, to jego zobowiązanie i obietnica względem zmarłych bliskich.

   Jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo z tym związane, a mianowicie sama forma funkcjonowania w polityce JK, czyli poprzez nieustanny konflikt, szczucie i tworzenie wrogów. To jest bardzo przydatne, kiedy pozytywna i kreatywna polityka jest tylko mrzonką, utopią i generalnie nieuprawnionym i nierealizowalnym teoretyzowaniem (co moim zdaniem jest oczywistością jeśli chodzi o całościową wizję JK) bo można popędy i emocje wyborców przenieść na wroga, którym będzie złodziejska UE, upadły moralnie Zachód, wewnętrzni zdrajcy, w ostateczności nawet Żydzi, jak już polityka PiS okaże się w sposób oczywisty do bani. Wtedy ostra izolacja z zewnątrz będzie na wagę złota. Taka jest normalna reakcja kogoś frontalnie zaatakowanego, a JK zdaje się robić wszystko, by coś takiego sobie stworzyć, bo jedynym w rzeczywistości modelem sprawowania władzy, do którego jest zdolny i przyzwyczajony to orwellowski zamordyzm w oblężonej twierdzy. Dlatego musi opanować jak najwięcej obszarów mu zagrażających, co czyni od początku przejęcia władzy przez PiS z pełną premedytacja (aktualnie patrz projekt nowelizacji ustawy o policji i dzisiejsza opinia fundacji Panoptykon). Tak mają autorytarne osobowości wykazujące sporo cech socjopatycznych, a sprawujące władze. Pytanie, czy JK jest do zatrzymania przez kogokolwiek, czy pójdzie na całość do końca. A Zachód mu na pewno nie odpuści.
27-12-2015 23:03 
 Ocena 1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>>Nie widzę Kaczyńskiego fanatykiem, choć wokół siebie fanatyków sporo zebrał
> Fanatyzm (od łacińskiego "natchniony', "zagorzały"), zjawisko społeczne i postawa społeczna (religijna, ideologiczna, polityczna) przejawiające się w ślepiej wierze w przyjęte poglądy religijne, społeczne, polityczne. Fanatyzm charakteryzuje się skrajną nietolerancją wobec przedstawicieli innych ideologii, religii, poglądów społecznych czy politycznych.
>Jeżeli pan Kaczyński nie jest politycznym fanatykiem to nie wiem kto miałby nim być...

Niech zgadnę ... tym fanatykiem jest Andrzej Bogusławski ? ... do definicji pasuje, on nie potrafi rozważyć sprawy obiektywnie jak przystało na racjonalistę ... jest gorzej zacietrzewiony od indora co zobaczył czerwony.

(27grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)
28-12-2015 10:22 
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> tym fanatykiem jest Andrzej Bogusławski ? ... do definicji
> pasuje, on nie potrafi rozważyć sprawy obiektywnie jak
> przystało na racjonalistę ... jest gorzej zacietrzewiony
> od indora co zobaczył czerwony.

Przygadał kocioł garnkowi.
Zacietrzewionych wbrew pozorom nie trzeba daleko szukać, już jeden nam się tu wykazał i konsekwentnie pokazuje wykładnię własnego zacietrzewienia od prawie roku.
Zacietrzewienie 1: czyta nieustannie para-normalno-rewelacyjne książki, a nie zna i nie uznaje ułamka choćby dorobku nauki w sprawach przeszłości Ziemi.
Zacietrzewienie 2: głosi o "wojnie" z przed tysięcy lat z użyciem nowoczesnych maszyn, ale nie zważa na to, że nic, absolutnie nic na nią nie wskazuje, oprócz własnej fantazji.
Zacietrzewienie 3: nie dopuszcza do siebie argumentów, ni świadomości, że wiadoma tabliczka jest znacznie młodsza niż przypuszcza i nie ma na niej żadnej dodatkowej planety.
Zacietrzewienie 4: wychwala Jackowskiego za jego zdolności, jakby ten używał w swoich często błędnych poszukiwaniach coś więcej, niż intuicję i dedukcję. Wychwala Jackowskiego za jego kreowanie się na jasnowidza i roztaczanie wokół siebie narcystycznego nimbu tajemniczości (swoją drogą 'piękny' sposób zarabiania na życie).

To ZbyszekzWarszawy właśnie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
28-12-2015 13:32 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Niech zgadnę ... tym fanatykiem jest Andrzej Bogusławski ? ... do definicji pasuje, on nie potrafi rozważyć sprawy obiektywnie jak przystało na racjonalistę ... jest gorzej zacietrzewiony od indora co zobaczył czerwony.
>Przygadał kocioł garnkowi.
Ależ ja jestem wprost fanatykiem racjonalizmu światopoglądowego jako postawy poznawczej rzeczywistości i w miarę swoich możliwości walczę z głupotą. Nic więc dziwnego, iż u niektórych, tak moje poglądy jak i ja sam, nienawiść budzę.
www.racjon(*).php/s,673009/z,0/d,30#w688315
www.racjon(*).php/s,673009/z,0/d,30#w688332
www.racjon(*).php/s,673009/z,0/d,30#w688517

Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku Panu życzę.

@@@
.
28-12-2015 19:29 
 Ocena-2 na 6
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

...>> tym fanatykiem jest Andrzej Bogusławski ? ... do definicji pasuje, on nie potrafi rozważyć sprawy obiektywnie jak przystało na racjonalistę ...
>Przygadał kocioł garnkowi...
>Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Tyle razy prosiłem ciebie Jacku abyś skończył z tą wódką, a ty wciąż wszystkich namawiasz do picia. Wytrzeźwiej wpierw a wówczas zrozumiesz o czym była mowa w moich wypowiedziach na forum.

Fanatykiem jest ten co nawet nie chce poznać argumentów swojego rozmówcy bo myśli że wszystkie rozumy zjadł i już nic nowego więcej nie dowie się . Różnica między nami jest taka, że było mi dane poznać prawdą z obu stron : od strony szkolnego nauczania oraz od strony wiedzy zakazanej w oficjalnej nauce. Dzięki takiemu spojrzeniu widzę to czego ty nie dostrzegasz.

(28grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)
28-12-2015 19:43 
 Ocena 6 na 6
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)

>Tyle razy prosiłem ciebie Jacku abyś skończył z tą wódką, a ty wciąż wszystkich namawiasz do picia. Wytrzeźwiej wpierw a wówczas zrozumiesz o czym była mowa w moich wypowiedziach na forum.
>Fanatykiem jest ten co nawet nie chce poznać argumentów swojego rozmówcy bo myśli że wszystkie rozumy zjadł i już nic nowego więcej nie dowie się . Różnica między nami jest taka, że było mi dane poznać prawdą z obu stron : od strony szkolnego nauczania oraz od strony wiedzy zakazanej w oficjalnej nauce. Dzięki takiemu spojrzeniu widzę to czego ty nie dostrzegasz.
>(28grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)

A teraz odnieś się do tego co Jacek napisał, nie do twoich projekcji o sobie oraz o tym co napisał.

O twoich argumentach i fantastycznej metodzie naukowej "wydaje mi się" łaskawie zmilczę.
28-12-2015 21:21 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Fanatykiem jest ten co nawet nie chce poznać argumentów
> swojego rozmówcy bo myśli że wszystkie rozumy zjadł i już
> nic nowego więcej nie dowie się

Słownik Języka Polskiego. Fanatyk:
1. Osoba żarliwie wyznająca jakąś ideę lub religię, skrajnie nietolerancyjna w stosunku do zwolenników innych poglądów.
2. O kimś, kto z pasją oddaje się jakiemuś zajęciu lub jest czyimś zagorzałym wielbicielem

> Różnica między nami jest taka, że było mi dane poznać prawdą
> z obu stron : od strony szkolnego nauczania

Od miesięcy mam poważne wątpliwości na temat poziomu Twojej edukacji wyniesionej ze szkoły. Jeśli czegoś rzeczywiście się nauczyłeś - szybko zapomniałeś.
Twoi nauczyciele pewnie się wstydzą, choć trudno oczekiwać takich reakcji po kimś, kto wierzy w 10 tys. letnie tabliczki sumeryjskie, czy bitwę na helikoptery i bombowce tysiące lat temu.

> oraz od strony wiedzy zakazanej w oficjalnej nauce

Potwierdzam, jesteś niezaprzeczalnym mistrzem, co do tego nikt chyba nie ma tu wątpliwości.

> Dzięki takiemu spojrzeniu widzę to czego ty nie dostrzegasz.

Zbyszku, każde dziecko wie że fantazjujący widzą więcej, co nie znaczy, że wynika z tego coś pożytecznego. Raczej odwrotnie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
28-12-2015 12:17 
 Ocena 5 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie widzę Kaczyńskiego fanatykiem, choć wokół siebie fanatyków sporo zebrał
Fanatyzm (od łacińskiego "natchniony', "zagorzały"), zjawisko społeczne i postawa społeczna (religijna, ideologiczna, polityczna) przejawiające się w ślepiej wierze w przyjęte poglądy religijne, społeczne, polityczne. Fanatyzm charakteryzuje się skrajną nietolerancją wobec przedstawicieli innych ideologii, religii, poglądów społecznych czy politycznych.
Jeżeli pan Kaczyński nie jest politycznym fanatykiem to nie wiem kto miałby nim być. Jak wielokrotnie już tu pisałem jestem przeciwnikiem wiary jako postawy poznawczej, która u jednostek bardzo rzadko jest przyczyną dobrego dla społeczeństwa postępowania, zaś gdy zostają połączone wiarą w jakąś ideę masy, choćby i najpiękniejszą, to chyba nigdy.

Jak zresztą powiedział pan Jarosław: "nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne" Nie jest możliwą jakakolwiek dyskusja z ludźmi głęboko wierzącymi we własną rację, a ponadto używający swoistego dla siebie języka i rozumienia pojęć.

>Niech zgadnę ... tym fanatykiem jest Andrzej Bogusławski ? ... do definicji pasuje, on nie potrafi rozważyć sprawy obiektywnie jak przystało na racjonalistę ... jest gorzej zacietrzewiony od indora co zobaczył czerwony.
>(27grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)

Pan mgr inż. 'ZbyszekzWarszawy' zechciał łaskawie oddać na mnie 62 głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w690257

Dużo zdrowia Szanownemu Panu życzę.

@@@
.
28-12-2015 18:57 
 0 na 4
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>Nie jest możliwą jakakolwiek dyskusja z ludźmi głęboko wierzącymi we własną rację, a ponadto używający swoistego dla siebie języka i rozumienia pojęć.[/color]@@@

To całkiem tak jakbym słyszał Andrzeja Bogusławskiego, a ja jedynie chciałem powiedzieć, że racjonalnie myślący człowiek nie powinien wypowiadać się kategorycznie w sprawach jakich do końca nie rozpoznał obiektywnie.

Pan tu przyrównuje Kaczyńskiego do Hitlera i tamte czasy do nam współczesnych siejąc zamieszanie i nienawiść do nowo wybranej władzy. Agresja i fanatyzm aż kapie Panu z języka.

Człowieku opanuj się, a jeśli masz coś do powiedzenia to zapodaj co cię boli pod dyskusję aby poznać opinie pozostałych uczestników. Może okazać się, że nie masz racji.

(28grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)
28-12-2015 19:45 
 Ocena 7 na 7
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>>Nie jest możliwą jakakolwiek dyskusja z ludźmi głęboko wierzącymi we własną rację, a ponadto używający swoistego dla siebie języka i rozumienia pojęć.[/color]@@@
>To całkiem tak jakbym słyszał Andrzeja Bogusławskiego, a ja jedynie chciałem powiedzieć, że racjonalnie myślący człowiek nie powinien wypowiadać się kategorycznie w sprawach jakich do końca nie rozpoznał obiektywnie.
>Pan tu przyrównuje Kaczyńskiego do Hitlera i tamte czasy do nam współczesnych siejąc zamieszanie i nienawiść do nowo wybranej władzy. Agresja i fanatyzm aż kapie Panu z języka.
>Człowieku opanuj się, a jeśli masz coś do powiedzenia to zapodaj co cię boli pod dyskusję aby poznać opinie pozostałych uczestników. Może okazać się, że nie masz racji.
>(28grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)
>

Bo odpowiedział ci Andrzej Bogusławski trudno byś czytając go czytał odpowiedź kogoś innego.

I ty się dziwisz, że zbierasz odemnie minusy. Po prostu tylko na tyle twoje koncepcje zasługują.

Zresztą zamiast atakować tutaj pana Andrzeja miałeś mu w innym temacie odpowiedzieć na zadane ci pytania. Nawet w poście do mnie o tym wspominałeś a tu ani widu ani słychu. Gdzie twoje argumenty gdzie twoje dowody na krzyżówki planet, wojny atomowe i inne fantastyczne teorie. Ich negowanie nie jest fanatyzmem. Fanatyzmem jest propagowanie takich teorii bez dowodów i argumentów co ty czynisz.
29-12-2015 01:33 
 Ocena-1 na 5
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa? - fanatyzm na fR.

>... Gdzie twoje argumenty gdzie twoje dowody na krzyżówki planet, wojny atomowe i inne fantastyczne teorie. Ich negowanie nie jest fanatyzmem. Fanatyzmem jest propagowanie takich teorii bez dowodów i argumentów co ty czynisz.

Powiedz to tym co spisali i udokumentowali ważne w dziejach ludzkości wydarzenia, ja je tylko odszukałem. Fanatyzmem jest udawanie że czegoś takiego nie było, fanatyzmem jest traktowanie tych tematów jako tabu, fanatyzmem jest zabranianie dyskusji na tematy o jakich rozmawia cały świat włącznie z naukowcami poza granicami naszego kraju.

Dzięki takim jak ty, racjonaliści polscy pozostaną w zacofaniu... być może za wyjątkiem Lilly Amina, co prawdopodobnie już odszukała właściciela sumeryjskiej pieczęci i wkrótce ogłosi światu "swoją" sensację w pilnie przygotowywanej publikacji naukowej.

Nasza dalsza rozmowa oraz kontynuowanie wątku o kreacjonistycznej hydrze włącznie z dostarczeniem pożądanych dowodów prawdopodobnie nie uda się z wiadomej tobie przyczyny, moje dowody zawarte są w ilustracjach a tych publikował już teraz nie będę mógł z racji uszczuplenia mojego konta punktów , które to umożliwiały.

Przysłowie mądre powiada: "Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło", tak więc każdy pozostanie z tym na co zasługuje. Ciekaw tylko jestem czy z odebranych mi hurtem 160 punktów przybędzie tobie rozumu.

(29grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)


29-12-2015 07:41 
 Ocena 10 na 10
Lilly Amina (4723 punktów)
>Lilly Amina (...) wkrótce ogłosi światu "swoją" sensację w pilnie przygotowywanej publikacji naukowej.
Zaśbym śmiała odbierać Ci laury
29-12-2015 10:04 
 Ocena 6 na 8
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)

>Powiedz to tym co spisali i udokumentowali ważne w dziejach ludzkości wydarzenia, ja je tylko odszukałem. Fanatyzmem jest udawanie że czegoś takiego nie było, fanatyzmem jest traktowanie tych tematów jako tabu, fanatyzmem jest zabranianie dyskusji na tematy o jakich rozmawia cały świat włącznie z naukowcami poza granicami naszego kraju.

No popatrz tylko ty odczytałeś chociażby w micie o potopie zapis o krzyżówkach planet. No ale nikt inny nie stosował nowatorskiej metody wydaje mi się. Wciąż ciekawi mnie skąd wziąłeś te prymitywne małpoludy żyjące na drzewach 400 tyś lat temu (na ziemiach polskich), skąd myśl o mniejszej ziemi, jednym kontynencie (400 tyś lat temu) mniejszej grawitacji i tak dalej i tak dalej. Tego tam nie ma to ty chciałbyś to tam widzieć. Po prostu łączysz swoje chciejstwo z genialną metodą wydaje mi się.

>Dzięki takim jak ty, racjonaliści polscy pozostaną w zacofaniu... być może za wyjątkiem Lilly Amina, co prawdopodobnie już odszukała właściciela sumeryjskiej pieczęci i wkrótce ogłosi światu "swoją" sensację w pilnie przygotowywanej publikacji naukowej.>

Oj nie sądzę by Pani Lilla chciała ci odbierać chwałę. Raczej pozostawi tobie ogłaszanie teorii o krzyżówkach planet. Więc do dzieła ruszaj pisz. Ja osobiście wolę pozostać w "zacofaniu" niż z takimi jak ty gnać. Gdyż ja dostrzegam w kierunku w którym ty namawiasz do gnania przepaść w którą ty po 40 latach tego gnania wpadłeś. Teraz tylko ją pogłębiasz tworząc coraz to nowe teorie a to o stożkach czasu a to o szklanych cywilizacjach a to o wojnach atomowych. Wszystko opierając na sławetnej metodzie wydaje mi się. Dzięki ale ja w tą przepaś nie wskakuje i z tobą tam nie posiedzę.

>Nasza dalsza rozmowa oraz kontynuowanie wątku o kreacjonistycznej hydrze włącznie z dostarczeniem pożądanych dowodów prawdopodobnie nie uda się z wiadomej tobie przyczyny, moje dowody zawarte są w ilustracjach a tych publikował już teraz nie będę mógł z racji uszczuplenia mojego konta punktów , które to umożliwiały.

Jeżeli przedstawiały równie ciekawe rzeczy jak poprzednie to żadna strata tamte nie były dowodami na twoje koncepcie to i te nowe niczego by nie wniosły. Pozostaje się tylko cieszyć, że już nie będziesz zaśmiecał forum tego typu wrzutkami. Przypominam wśród dowodów Zbyszka były między innymi zdjęcia dymu, kurzu, prawdopodobnie zdjęcia ciem, zdjęcia reliefów z Dzendery (tu dostawał książki ale nie chciał sięgnąć)zdjęcia reliefów z Abydos (także dostał wytłumaczenie nie przyjął) i tak dalej i tak dalej. Do tej pory nie przedstawiłeś dowodów tylko o nich bajałeś miałeś czas kilkakrotnie ci mówiłem dawaj je teraz albo idź sobie. Rozumie, że tak jak się spodziewałem wybrałeś opcję idź sobie i świetnie.

>Przysłowie mądre powiada: "Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło", tak więc każdy pozostanie z tym na co zasługuje. Ciekaw tylko jestem czy z odebranych mi hurtem 160 punktów przybędzie tobie rozumu.

Biorąc pod uwagę, że od prawie roku cierpliwie czekamy na dowody na twoje teorie wykazałem się i tak dużą cierpliwością nie stawiając ci wcześniej minusów na które zasługujesz. Teraz więc nie płacz, że będziesz je ode mnie otrzymywał. Podobno nie jesteś tu dla plusów więc w czym problem. No i ja raczej nie zmądrzej od dawania ci minusów tobie to też (niestety) nie grozi. Jest to jednak pewna forma pokazania co o twoich koncepcjach sądzę z której to formy ja zamierzam bezwzględnie korzystać. Sam namawiałeś do korzystania z tej formy wyrażania zdania.
29-12-2015 12:07 
 Ocena 9 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pseudonauka i fanatyzm na fR.
.
>Sam namawiałeś do korzystania z tej formy wyrażania zdania.
Pan mgr inż. 'ZbyszekzWarszawy' nie tylko do tego namawia.
On na przykład za mną wprost fanatycznie po racjonalistycznym forum gania mszcząc się za niechęć do przyklaskiwania głupim wywodom i racjonalne poglądy, zgodne zresztą z linią tego portalu:

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory

Jako rzecznicy myślenia racjonalnego, opartego na logice i tzw. zdrowym rozsądku, opowiadamy się za racjonalizmem. Uważamy, że z rozumem i rozsądkiem nie można iść na kompromisy, jeśli ustrzec się chcemy błędów irracjonalizmu. Racjonalizm połowiczny to pseudoracjonalizm lub wybiórcza racjonalność. Odrzucamy więc wszelkie formy fideizmu i inne postawy deprecjonujące rozum.

Rys socjologiczny: racjonaliści, czyli ludzie, którzy chcą aby społeczeństwa rządziły się rozumem, to w większości ci, którzy na swoim przykładzie dostrzegają, że jest to narzędzie sprawne - choć niedoskonałe, lecz najskuteczniejsze; zaś piewcy fideizmu i irracjonalizmu, czyli ludzie, którzy eksponują głównie ułomności rozumu, to w większości ci, którzy nie mieli okazji przekonać się o skutecznym działaniu narzędzia racjonalności. Kto nie potrafi rozumować sprawnie, siłą rzeczy nie będzie głosił wymagającego racjonalizmu, gdyż z racjonalności wielu pożytków sam nie wyciągnie. "Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny." - mówił Einstein. Skoro niesporne jest to, że powszechnie głupota i ignorancja zawsze królowały nad inteligencją i wiedzą, tedy oczywiste się staje dlaczego racjonalizm był zawsze poglądem mniejszościowym. Takim też pozostanie, choć może być wyjątkowo aktywny. Zarazem bycie racjonalistą i sceptykiem oznacza przynależność do elitarnego grona. "Ci, którzy mają szczęście należeć do wykształconej i myślącej mniejszości rodzaju ludzkiego, nie uświadamiają sobie nawet, jaką garstkę stanowią - zauważa Bergen Evans. - Nie myślą o tym, jak niewielu ludzi czyta cokolwiek poza nagłówkami, dowcipami i wiadomościami sportowymi. (...) Nie orientują się też, jak niewielu ludzi myśli racjonalnie, jak bardzo do dziś ograniczona jest wiedza, jak rzadko sceptycyzm stanowi natchnienie dla nauki."


A ja, jak już wyżej napisałem: - jestem wprost fanatykiem racjonalizmu światopoglądowego jako postawy poznawczej rzeczywistości i w miarę swoich możliwości walczę z głupotą. Nic więc dziwnego, iż u niektórych, tak moje poglądy jak i ja sam, nienawiść budzę.

@@@
.
29-12-2015 12:51 
 Ocena 6 na 8
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Jednym słowy Kaliemu dać minusa źle Kali dać minusa dobrze.

Tak jak pisałem Zbyszek miał dość czasu na przedstawienie dowodów na swoje tezy nie robił tego więc teraz tylko zbiera to co sam zasiał. Twierdzi, ze potrafi przewidywać przyszłość powinien odgadnąć jaki go spotka odbiór. Widocznie, żaden wielki orb go nie oświecił, że zdjęcia kurzu, dymu i wielokrotnie przerabiane egipskie reliefy nie są racjonalnym dowodem. Źle tylko, że osoby nie mające pojęcia o danym temacie się w nim wypowiadają. No ale to już taka specyfika, że zawsze to ignorancji najgłośniej krzyczą.
29-12-2015 17:35 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Tak jak pisałem Zbyszek miał dość czasu na przedstawienie dowodów na swoje tezy nie robił tego więc teraz tylko zbiera to co sam zasiał.
Sam pan Zbyszek - jak i jeszcze paru forumowiczów o podobnych poglądach - nie jest żadnym problemem. Ot jak to ludzie bywamy przeróżni. Problemem są ci którzy takie wywody na racjonalistycznym forum tolerują, a nawet jakoś tam je popierają i plusy im klikają.

Jestem zdecydowanym demokratą, ale w nauce demokracja zupełnie się nie sprawdza, natomiast - przy przestrzeganiu narzędzi weryfikacji, jakie wymuszają metody naukowe - zdecydowanie sprawdza się elitaryzm. Uczeni nie głosują czy coś tam istniało, bądź istnieje tylko przedstawiają pod krytyczną ocenę własne dowody na istnienie czegoś tam. www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,562660#w565198

>Źle tylko, że osoby nie mające pojęcia o danym temacie się w nim wypowiadają. No ale to już taka specyfika, że zawsze to ignorancji najgłośniej krzyczą.
Pozwala im na to internet. Strony i portale, na których brak intelektualnej cenzury. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,676953#w677282 Na których w imię wolności słowa - lub zgodności z wyznawaną wiarą - dopuszcza się do publikacji każdej bzdury.

@@@
.
29-12-2015 20:48 
 Ocena 5 na 7
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>Uczeni nie głosują czy coś tam istniało, bądź istnieje tylko przedstawiają pod krytyczną ocenę własne dowody na istnienie czegoś tam.

W pełni się zgadzam analiza naukowa polega właśnie na szukaniu tego co istnieje a nie gonieniem za czymś czego nie ma. To jest podstawowy problem z rozmaitymi pseudo badaczami którzy chcieli by badać coś czego nie ma a kiedy orientują się, że tego nie ma rozpaczliwie poszukują dowodów, że to jednak jest. I tak się rodzą spiskowe teorie o hermetyczności środowiska naukowego które odrzuca wszelkich "innowatorów".

>Pozwala im na to internet. Strony i portale, na których brak intelektualnej cenzury.

I właśnie dlatego drażni mnie obecność tego typu osób akuratnie na tym portalu. Jest mnóstwo portali dla nich i tam mogą pisać. W realnym świecie jest podobnie są pisma naukowe do których mało kto sięga gdyż jest to wiedza specjalistyczna, wiadomo iż zawarte tam wiadomości są lepiej lub gorzej ale zwykle oparte na wnikliwych analizach. Są pisma popularnonaukowe po które sięga więcej osób, gdzie te fakty są słabiej sprawdzane i podawane w bardziej przystępnej formie. I są pisma po kroju wróżki po które sięgają ludzie jak Zbyszek. Żaden redaktor poważnego pisma czy to z tych nazwijmy je "hard science" czy z tych popularnonaukowych nie wydrukuje poglądów zbliżonych do Zbyszkowych bo to obniżałoby prestiż i znaczenie jego pisma. Pozostaje im wróżka po którą nie sięgnie nikt szukający rzetelnej wiedzy i koło się zamyka. Tutaj powinno być podobnie na forum mieniącym się być forum racjonalistów nie powinno być postów wskazujących, że autor nie odebrał podstawowej edukacji, a nawet może mieć poważne problemy, ze sobą. Akceptacja takich postaw obniża prestiż forum i wskazuje tego typu ludziom, że tu mogą pisać. Stąd wraz z akceptacją takich osób będzie przybywać czego jestem chyba świadkiem.
30-12-2015 17:47 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>I właśnie dlatego drażni mnie obecność tego typu osób akuratnie na tym portalu. Jest mnóstwo portali dla nich i tam mogą pisać. W realnym świecie jest podobnie są pisma naukowe do których mało kto sięga gdyż jest to wiedza specjalistyczna, wiadomo iż zawarte tam wiadomości są lepiej lub gorzej ale zwykle oparte na wnikliwych analizach. Są pisma popularnonaukowe po które sięga więcej osób, gdzie te fakty są słabiej sprawdzane i podawane w bardziej przystępnej formie. I są pisma po kroju wróżki po które sięgają ludzie jak Zbyszek. Żaden redaktor poważnego pisma czy to z tych nazwijmy je "hard science" czy z tych popularnonaukowych nie wydrukuje poglądów zbliżonych do Zbyszkowych bo to obniżałoby prestiż i znaczenie jego pisma. Pozostaje im wróżka po którą nie sięgnie nikt szukający rzetelnej wiedzy i koło się zamyka. Tutaj powinno być podobnie na forum mieniącym się być forum racjonalistów nie powinno być postów wskazujących, że autor nie odebrał podstawowej edukacji, a nawet może mieć poważne problemy, ze sobą. Akceptacja takich postaw obniża prestiż forum i wskazuje tego typu ludziom, że tu mogą pisać. Stąd wraz z akceptacją takich osób będzie przybywać czego jestem chyba świadkiem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217
www.racjonalista.pl/forum.php/s,608495
Muszę się przyznać, iż w tym wypadku - pomimo własnych doświadczeń redaktorskich - bardzo niewiele rozumiem, ale nikt nie musi rozumieć wszystkiego.

@@@
.
30-12-2015 17:54 
 Ocena 3 na 5
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Z grubsza i prościej. Uważam, że są miejsca w internecie podobnie jak w realnym świecie gdzie Zbyszek może się wypowiadać. Moim zdaniem forum racjonalista do takich miejsc nie powinno należeć.

Być może tam to za bardzo zagmatwałem za co przepraszam.
01-01-2016 11:49 
 Ocena 2 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217
www.racjonalista.pl/forum.php/s,608495
Muszę się przyznać, iż w tym wypadku - pomimo własnych doświadczeń redaktorskich - bardzo niewiele rozumiem,
ale nikt nie musi rozumieć wszystkiego.

>Z grubsza i prościej.
Nie potrzeba wyjaśnień, gdy zawartość linków i zdanie pod nimi w jedno się złoży.

>Uważam, że są miejsca w internecie podobnie jak w realnym świecie gdzie Zbyszek może się wypowiadać. Moim zdaniem forum racjonalista do takich miejsc nie powinno należeć.
Wtedy łatwo dostrzec, iż tu zgadzam się z Panem całkowicie.

>Być może tam to za bardzo zagmatwałem za co przepraszam.
Nic Pan nie zagmatwał. Może zbyt szybko Pan odpisuje, a czasem warto chwilę odczekać. Dać sobie czas na pomyślenie. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Panu życzę.

@@@
.
01-01-2016 18:16 
 Ocena 1 na 3
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)

>Nie potrzeba wyjaśnień, gdy zawartość linków i zdanie pod nimi w jedno się złoży.

Uznałem, że tamto zdanie odnosiło się właśnie do mnie. Ponieważ, rzeczywiście miewam tendencje do pisania w sposób nadmiernie zagmatwany i często jestem proszony o upraszczanie. Dlatego uznałem, że jeżeli istnieje możliwość, iż ktoś nie do końca zrozumiał lepiej to uprości. Cieszę się, że się myliłem, nie obraziłbym się gdyby było inaczej bo jak mówię zdaje sobie sprawę z mojej ułomności.

>Wtedy łatwo dostrzec, iż tu zgadzam się z Panem całkowicie.

Z tym zgadzać się, a rozumieć to dwie różne sprawy. O tym, że pan się ze mną zgodził świadczy plus który otrzymałem. To jednak w moich oczach nie wykluczało, tego, że w tym konkretnym punkcie nie zostałem zrozumiany. Zwłaszcza, że tamten post miał niejako dwie części i równie dobrze plus mogłem dostać właśnie za jedną z nich, podczas kiedy druga mogła budzić jakieś wątpliwości.

>Nic Pan nie zagmatwał. Może zbyt szybko Pan odpisuje, a czasem warto chwilę odczekać. Dać sobie czas na pomyślenie. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Panu życzę.

I tu się zgadzam faktycznie za szybko odpisałem mogłem chwilę pomyśleć kliknąć w linki i uniknąłbym pomyłki.

Także życzę wszystkiego najlepszego.
01-01-2016 18:40 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Wtedy łatwo dostrzec, iż tu zgadzam się z Panem całkowicie.
>Z tym zgadzać się, a rozumieć to dwie różne sprawy.
tu zgadzam się z Panem całkowicie.

>O tym, że pan się ze mną zgodził świadczy plus który otrzymałem.
Mam zwyczaj dokładnego czytania wypowiedzi zanim kliknę plusa, a żeby się z kimś zgodzić, to najpierw go zrozumieć muszę.

>To jednak w moich oczach nie wykluczało, tego, że w tym konkretnym punkcie nie zostałem zrozumiany.
Tak, wszystkim mam się pomyłki zdarzą, a klikniętego plusa (nawet przez pomyłkę) nie cofam.

>Zwłaszcza, że tamten post miał niejako dwie części i równie dobrze plus mogłem dostać właśnie za jedną z nich, podczas kiedy druga mogła budzić jakieś wątpliwości.
Gdy mam wątpliwości zwyczajnie pytam. Każdy może coś tam niezbyt jasno wyartykułować, a dopytanie przecież nikogo nie obraża.

Pozdrawiam.

@@@
.
21-01-2016 18:41 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie potrzeba wyjaśnień, gdy zawartość linków i zdanie pod nimi w jedno się złoży.
>Uznałem, że tamto zdanie odnosiło się właśnie do mnie. Ponieważ, rzeczywiście miewam tendencje do pisania w sposób nadmiernie zagmatwany i często jestem proszony o upraszczanie. Dlatego uznałem, że jeżeli istnieje możliwość, iż ktoś nie do końca zrozumiał lepiej to uprości. Cieszę się, że się myliłem, nie obraziłbym się gdyby było inaczej bo jak mówię zdaje sobie sprawę z mojej ułomności.
>>Wtedy łatwo dostrzec, iż tu zgadzam się z Panem całkowicie.
>Z tym zgadzać się, a rozumieć to dwie różne sprawy. O tym, że pan się ze mną zgodził świadczy plus który otrzymałem. To jednak w moich oczach nie wykluczało, tego, że w tym konkretnym punkcie nie zostałem zrozumiany. Zwłaszcza, że tamten post miał niejako dwie części i równie dobrze plus mogłem dostać właśnie za jedną z nich, podczas kiedy druga mogła budzić jakieś wątpliwości.
>>Nic Pan nie zagmatwał. Może zbyt szybko Pan odpisuje, a czasem warto chwilę odczekać. Dać sobie czas na pomyślenie. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Panu życzę.
>I tu się zgadzam faktycznie za szybko odpisałem mogłem chwilę pomyśleć kliknąć w linki i uniknąłbym pomyłki.
>Także życzę wszystkiego najlepszego.
Szanowny w.r.-rze. Mnie też odesłano do oślej ławki za określenie tego co pisze krystkon, a raczej za mój komentarz do jego absurdalnych wypocin na temat fizyki dla mnie abstrakcyjnej, nie fizycznej. Widocznie można tu pleść co ślina na język przyniesie i jest to chronione wolnością wypowiedzi. Nie wypada takiego człowieka nazywać O.P.K.. Jeśli nie wiesz co to znaczy, to proszę ze mną się skontaktować na maila lp.2o@neweis. No to więc mamy jazgot chroniony. Pytanie pozostaje więc takie. Gdzie tu racjonalizm, którego tak się broni w stronie tytułowej/wprowadzającej do tego portalu? Takie widać czasy nastały co do których widocznie chyba nie dorosłem.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
21-01-2016 19:11 
 Ocena 6 na 8
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)

Niestety wydaje mi się, że jest tutaj swoista ochrona osób prawiących opowieści dziwnej treści. Wystarczy spojrzeć na działalność Zbyszka, Ducha czy Krystykona. Nie będę kłamał, że wkurzyłem się w pewnym momencie i nawet obiecywałem zaprzestania pisania czego dowody w oślej znaleźć można. Było to nieco emocjonalne ale naprawdę uznałem, że nie ma sensu pisać na racjonalistycznym forum które chroni dobre samopoczucie tego typu person. Potem uznałem jednak, że zaprzestanie pisania to oddanie im pola i to na co liczą. Niemniej ta ochrona moderacji jest czymś dla mnie kompletnie nie zrozumiałym no ale taki mamy teraz klimat. Można gadać o atomowych wojnach ale nazwanie tego kretynizmem jest czymś karalnym. To my mamy po raz kolejny udowadniać takim ludziom że ziemia jest kulą i ponownie odkrywać im koło.
21-01-2016 11:34 
 Ocena 4 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Uważam, że są miejsca w internecie podobnie jak w realnym świecie gdzie Zbyszek może się wypowiadać.
Całkowita zgoda. Takich miejsc jest bardzo dużo i forum przez wiele lat do takich miejsc nie należało. Była tu wolność wypowiedzi, przedstawianie czasem szalonych, czy też niedorzecznych poglądów, ale ewidentną głupotę
w wypowiedziach, to jednak moderacja trochę ograniczała.

> Moim zdaniem forum racjonalista do takich miejsc nie powinno należeć.
Moim też, ale teraz nawet racjonalizm światopoglądowy jest inaczej rozumiany niż był dotychczas.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,691129#w693686
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,693170#w694052
_____________

Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Pseudonauka i fanatyzm na fR.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w691061

Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Pseudonauka i fanatyzm na fR.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w690750

____________

PS. Mam tak mało minusów od Pana Zbyszka, gdyż on musi sprawiedliwie rozłożyć swoją nienawiść na regulaminowe możliwości. Jestem przekonany, iż gdyby mógł tak jak nie może, to ilość minusów liczona byłaby w dziesiątkach tysięcy.
To normalne u ludzi, którzy świecie wierzą w swoją racje, a nie posiadają na jej poparcie żadnych merytorycznych argumentów.

Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Pseudonauka i fanatyzm na fR.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w694206
Pan magister inżynier, gdy klika innym minusy, to realizuje i własną nienawiść do sprzeciwiającego się jego wierze świata oraz wydaje mu się, iż w ten sposób swoją mądrość, a choćby tylko zrównanie ze swoimi polemistami, zaznacza. On wcale nie czuje, iż to go tylko jeszcze bardziej kompromituje. www.racjonalista.pl/forum.php/s,694075#w694224

@@@
.
21-01-2016 19:43 
 Ocena 4 na 6
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>Pan magister inżynier, gdy klika innym minusy, to realizuje i własną nienawiść do sprzeciwiającego się jego wierze świata oraz wydaje mu się, iż w ten sposób swoją mądrość, a choćby tylko zrównanie ze swoimi polemistami, zaznacza. On wcale nie czuje, iż to go tylko jeszcze bardziej kompromituje

Nie będę kłamał ode mnie Zbigniew otrzymał dużo więcej minusów i jeszcze więcej otrzyma niż dał mi. Po części jest to wynik tego, że on ma ponad 400 wypowiedzi ja prawie 270, po części właśnie tego, że musi swoją nienawiść rozdzielić po równo więc siłą rzeczy da mi mniej. No a poszczęści też i jego własnej gry którą próbował na początku sprzedać twierdząc o tym, że jest niewinną ofiarą mojej niechęci.

Osobiście uważam, że właśnie tymi minusami można jedynie pokazać, że nie ma zgody na tego typu treści. Dialog czy dyskusja z człowiekiem który stracił 40 lat na swoje teorie mówiące między innymi o krzyżówkach planet jest nie możliwy. Widok jak mało znaczy gdzie wystarczyła jedna osoba by zredukować całe jego saldo punktowe jest dla niego jedyną właściwą karą którą użytkownicy tego forum mogą wymierzyć tego typu personom.
22-01-2016 03:38 
 Ocena 2 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pan magister inżynier, gdy klika innym minusy, to realizuje i własną nienawiść do sprzeciwiającego się jego wierze świata oraz wydaje mu się, iż w ten sposób swoją mądrość, a choćby tylko zrównanie ze swoimi polemistami, zaznacza. On wcale nie czuje, iż to go tylko jeszcze bardziej kompromituje
>Nie będę kłamał ode mnie Zbigniew otrzymał dużo więcej minusów i jeszcze więcej otrzyma niż dał mi. Po części jest to wynik tego, że on ma ponad 400 wypowiedzi ja prawie 270, po części właśnie tego, że musi swoją nienawiść rozdzielić po równo więc siłą rzeczy da mi mniej. No a poszczęści też i jego własnej gry którą próbował na początku sprzedać twierdząc o tym, że jest niewinną ofiarą mojej niechęci.
>Osobiście uważam, że właśnie tymi minusami można jedynie pokazać, że nie ma zgody na tego typu treści. Dialog czy dyskusja z człowiekiem który stracił 40 lat na swoje teorie mówiące między innymi o krzyżówkach planet jest nie możliwy. Widok jak mało znaczy gdzie wystarczyła jedna osoba by zredukować całe jego saldo punktowe jest dla niego jedyną właściwą karą którą użytkownicy tego forum mogą wymierzyć tego typu personom.
>
Otóż zgadzam się, że jedyną formą protestu pozostaje wypowiedzi, nazwijmy to egzemplarzy egzotycznie dziwacznych, minusować lub plusować. Stwierdzam też, że są tu forumowicze, którzy za jasną cholerę nie wciągną mnie do polemiki żadnej. Jest to pewna forma izolowania się od najzwyczajniejszej głupoty popieranej tytułami naukowymi nawet (nie wiadomo czy to jest prawdziwe), która ma prawo drażnić. Tak więc osoby, o których tu mówimy nie są żadnym atrakcyjnym obiektem do wymiany spostrzeżeń i przemyśleń (nie będę personalizował). Każde stwierdzenie mówiące o moim zarozumialstwie w tej sprawie, upewnia mnie, że jednak mam rację. Jestem obecny na tym forum od stycznia 2007 roku i widzę, że rzeczywiście zachodzą dziwne zmiany pod zarządami nowych moderatorów. Pozdrowionka.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
28-12-2015 22:41 
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?
> Może okazać się, że nie masz racji

Oczywiście, a to zdanie stosujmy zawsze i tylko do innych, nigdy do siebie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
28-12-2015 23:17 
 Ocena 5 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Człowieku opanuj się, a jeśli masz coś do powiedzenia to zapodaj co cię boli pod dyskusję aby poznać opinie pozostałych uczestników. Może okazać się, że nie masz racji.
>(28grudzień2015-ZbyszekzWarszawy)
Jestem wprost fanatykiem racjonalizmu światopoglądowego jako postawy poznawczej rzeczywistości i w miarę swoich możliwości walczę z głupotą. Nic więc dziwnego, iż u niektórych, tak moje poglądy jak i ja sam, nienawiść budzę.
_____________

Pan mgr inż. 'ZbyszekzWarszawy' zechciał łaskawie oddać na mnie 63 głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?' www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w690660

Pan mgr inż stara się jak mu regulamin pozwala i oddał na mnie już 78 głos negatywny głosując teraz na wypowiedź 'Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513#w690724

@@@
.
24-12-2015 13:42 
 Ocena 7 na 7
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>2 Mamy swoje lata, do nas należało wykształcenie młodego pokolenia. Nie nauczyliśmy ich że demokracja, że prawa człowieka, praworządność, prawo są wartościami samymi w sobie. Dlaczego?

   To było spowodowane romansem demokratycznej opozycji z autorytarnym polskim kościołem. Spotkałem takie głosy, że wszystko zaczęło się po marcu'68, który był wstrząsem dla ówczesnych lewicowych opozycjonistów, co spowodowało odrzucenie przez nich świeckiej, wtedy często jeszcze marksowskiej w wydaniu lekkim lewicowości i skierowało ich do szukania oparcia w kościele, który zdawał się być wówczas znaczniej bardziej otwarty, emancypacyjny i lewicowo wyczulony po dokonaniach drugiego soboru. To jednak była ślepa uliczka, bo choć i w Polsce spora część intelektualnej elity Kościoła poszła tym nowym trendem, to jednak konserwatywne, radykalne, kontrreformacyjne, nienawistne względem wszelkiej inności skrzydło było znacznie silniejsze, z papieżem Wojtyłą na czele, jak się szybko okazało po objęciu przez niego najwyższej kościelnej funkcji, co skończyło się dla liberalnej lewicy fatalnie, bo ów romans doprowadził do tego, że po przełomie roku '89 edukację światopoglądową, w tym moralną, pozostawiono tej właśnie, beznadziejnej zupełnie instytucji i to jeszcze pochodzącej ze skrajnie prymitywnego, specyficznego kulturowo i intelektualnie anachronicznego, polskiego wydania. To pole odpuszczono zupełnie na rzecz kościoła, jakby to było coś w rodzaju rekompensaty za zaangażowanie w walce o wolność. Co ciekawe, polski papież dość mocno w swych dokumentach i encyklikach, czasami mowach, pochylający się nad człowiekiem i warunkami jego godnej pracy, został kompletnie zignorowany na tej płaszczyźnie przez nowe, wolne władze, a przedstawiciele kościoła w kraju mieli zdecydowanie inne zainteresowania, czyli majątek, fundusze z państwowej kasy, wpływ na posłów i legislację, czy przejęcie ludzkich umysłów poprzez jak najskuteczniej zorganizowaną indoktrynację. Pojedyncze przypadki wyczulone na ludzkie sprawy utonęły w ogólnym, prymitywnym nurcie materialnej chciwości oraz żądzy posiadania pełnej, autorytarnej władzy nad światopoglądowym obliczem polskiego społeczeństwa, co objawiało się wolą bezwzględnego narzucenia mu miłego sobie prawa. Nie staliśmy się społeczeństwem na styl Zachodni, czyli otwartym, obywatelskim, emancypacyjnym, tolerancyjnym, pluralistycznym, demokratyczno-liberalnym, kochającym wolności i swobodę samokształtowania, indywidualizm, zawsze specyficzną i dzięki temu piękną ludzką jednostkę. To zostało całkowicie zaprzepaszczone. Nawet jeżeli część ludzi się ku temu intuicyjnie skłania, coś może nawet blisko połowy albo i więcej, to przez brak odpowiedniej edukacji nie mają oni odpowiedniej, trwałej, dobrze ugruntowanej świadomości tego zagadnienia. Nie rozumieją w sposób oczywisty, jak znakomite walory posiada model zachodniej cywilizacji oparty o demokrację liberalną. Coś tam podglądają, podłapują z Zachodu, ale nie są tego systematycznie, sensownie uczeni.
   Edukację światopoglądową pozostawiono fatalnemu polskiemu katolicyzmowi i jego zazwyczaj głupim, skrajnie nawiedzonym, ortodoksyjnym funkcjonariuszom, to i mamy takie radykalne dziś efekty. Polski Kościół hierarchiczny w znakomitej większości nienawidzi liberalizmu, otwartości, wolności myślenia, pluralizmu światopoglądowego, gardzi emancypacją, zwłaszcza feminizmem, świecką praworządnością, chce rządu dusz pod swoim absolutnym panowaniem przy pełnej i jak najgłębszej systemowej indoktrynacji i uległości państwa. I to dzisiaj właściwie już mamy jako system, a będziemy mieć za chwilę w jeszcze radykalniejszej wersji. Prawdopodobnie. Bo zaczadzona ideologicznie grupa bezwzględnych ludzi nietolerujących żadnych inności i sprzeciwów zmierza po władzę absolutną i autorytarną, a do tego narybek w seminariach jest tak podobno fanatyczny, zradykalizowany, że dzisiejsi, również radykalni przecież i bezkompromisowi duchowni są przy nich niczym misiowie puszyści. To wszystko, to po prostu fatalny, haniebny stan rzeczy, na który sami sobie zapracowaliśmy swoją odwieczną głupotą i powracającym jak bumerang, grzechem zaniechania.

   W najgorszym przypadku doprowadzi to do naszego wyjścia z UE, bo będą nas prowadzić ludzie, którzy nią absolutnie gardzą, z czym po skończeniu radykalnego dopływu europejskich funduszy przestaną się zupełnie kryć. Ale to skończy się oczywiście fatalnie dla nas, bo stara Unia znakomicie sobie bez nas poradzi, a później zupełnie opuści na rzecz Rosji, przymykając oko na jej poczynania względem nas i naszych równie słabych sąsiadów za tanie surowce, ze świadomością tego, że jesteśmy zupełnie niereformowalni, a jako element destrukcyjny niebezpieczni dla innych, więc najlepiej jak będziemy pod jakimś twardym butem. Rosja spokojnie sobie na to czeka, o czym jej dygnitarze i rozmaici doradcy mówią wprost od lat, bo wiedzą jacy jesteśmy, a jako peryferyjny, nielubiany powszechnie kraj, słabiutki, co najwyżej szczekający głośno kundelek, nie mamy żadnych argumentów, by się przeciwstawić silniejszym czy bogatszym od nas. A świat nie kiwnie na to już palcem, nawet Amerykanie. Wystarczy poczytać choćby Dugina, a i inni inspiratorzy kremlowskiej geopolityki myślą tak samo albo bardzo podobnie. Czyli słynnym: "kura nie ptica, Polsza nie zagranica". Oni nigdy nie zaakceptowali obecnego porządku w Europie i nie zamierzają tego robić. Czekają, aż sami się podłożymy, załatwimy. A my jak zwykle to zrobimy. Wystarczy zostawić nas samych i wpadniemy w ich łapy, bo jest u nas spora grupa pożytecznych idiotów, którzy mają mesjańskie ambicje, karmią siebie i innych spiskową teorią dziejów, uważają się za posiadaczy misji od Boga, w tym oczywiście jedynej prawdy i dobra, czyli najsłuszniej wizji rzeczywistości, którą poniosą triumfalnie światu. A papież wszechczasów był przecież nasz, Jezus i wszystkie Matki Boskie prawie już też. Polska, Mesjasz Narodów, z rozlicznymi, megalomańskimi pojebańcami niosącymi sztandary wiecznej chwały.
22-12-2015 13:29 
 Ocena 4 na 4
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>Twoja odpowiedź wskazuje na poziom rozumienia przez Ciebie rzeczywistości. Niestety nie wygląda to dobrze.
>A co do rządów JK to się gruntownie mylisz. Dla mnie jest oczywiste, że JK obejmuje władzę i potem robi reformy, które zmienią kraj na lepsze: dadzą ochronę socjalną biedniejszym, wprowadzą pakiet ustaw promujących polski kapitał kosztem zagranicznego (podatek bankowy, od hipermarketów), w ciągu kilku lat obniżą VAT, obniżą zadłużenie kraju, podniosą ściągalność podatków.
Nie musisz powtarzać obietnic wyborczych PiS-u, są znane. O twoim poziomie rozumienia rzeczywistości świadczy to, że nie widzisz/nie chcesz widzieć co z państwem robią PiS-owcy, a nie jest to to o czym piszesz.
W tym miejscu kończę tę pseudo dyskusję z tobą, boś ślepy i głuchy albo takiego udajesz, co na jedno wychodzi.
22-12-2015 16:14 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>Samodzielne myślenie pozwala ocenić że to co się dzieje, jest brutalnym przejeciem władzy, a nie zamachem na demokrację. Wynika to z tego, że każdy kto mysli wie, że PO robiła podobne rzeczy i nikt nie protestował i to pozwala widzieć, że to co się dzieje jest wynikiem propagandy medialnej.

>A co do rządów JK to się gruntownie mylisz. Dla mnie jest oczywiste, że JK obejmuje władzę i potem robi reformy, które zmienią kraj na lepsze: dadzą ochronę socjalną biedniejszym, wprowadzą pakiet ustaw promujących polski kapitał kosztem zagranicznego (podatek bankowy, od hipermarketów), w ciągu kilku lat obniżą VAT, obniżą zadłużenie kraju, podniosą ściągalność podatków. To wszystko spowoduje wzrost poparcia dla PiS i wygraną drugą kadencję za 4 lata.

> Do tego potrzebuje pełni władzy, obsadzenia swoimi ludźmi organów państwa, i to się dzieje.
I po co tu wyobraźnia, gdy to są właśnie dziejące się fakty. "Naród" wybrał sobie prezydenta, "naród" wybrał PiS, który teraz "naród" reprezentuje, Tak, "naród", a nie naród, gdyż do tego "narodu" tylko co najwyżej 1/3 narodu należy. Tak, są także ludzie na naszym forum, którzy myślą podobnie do Pana: Ulegasz histerii "łelyt" i zwykłej manipulacji mediów. Tego ściemniania już nie można wprost słuchać. Jak byli Solidarni2010 - to podjudzanie ludzi, jak jest KOD to - społeczeństwo obywatelskie, jak PO łamała konsytucję na spólkę z sędziami TK - doradcami wprowadzajać ustawę w czerwcu gdzie były "łelyty", "profesory", te "moralne potworki", gdzie był UW, UJ, itp..., gdzie marszałki! premiery! co dzisiaj krzyczą o "zamachu stanu"? Hipokryzja wylewa się z nich wiadrami.

Dzięki Bogu naród nie da się nabrać na to tak jak w 2005 roku. I dlatego te "łelyty" wyprowadzą pewnie "lemingów" na ulice, ale w mojej ocenie całe "G" z tego wyjdzie, bo PiS silniejszy i ludzie mądrzejsi.
Dobrze wiem, już od bardzo dawna (od ponad półwiecza), że są ludzie, którym moje myślenie i oceny rzeczywistości się nie podobają. Praktykowany racjonalizm, to rzadki przypadek.

@@@
.
17-12-2015 22:48 
 Ocena 3 na 5
Burnham (1149 punktów)
> Zawsze byłem subiektywnym i krytycznym wobec każdej aktualnie panującej władzy. Tak, żyłem i publikowałem w czasach komuny i uważam, że wtedy łatwiej można było obejść instytucjonalną cenzurę niż teraz właścicielską.

Pan nigdy nie byłeś przeciwko władzy ani tym bardziej za PRLu - pan byłeś, tak jak panu podobni, przeciwko temu, że w sklepach nie było czego kupić, a na mieszkania czekało się po 10 lat. Władza komunistyczna wam się podobała lecz nie nędza. Wy nie chcieliście obalić komuny wam się po prostu nie podobał jej rzeczywisty obraz i do dzisiaj jesteście zaczadzeni jej bakcylem. Pomyliło się panu, tak jak tym starcom z układu okrągłostołowego i ich agitatorom, że krytyka nędzy gospodarczej jest tożsama z występowaniem przeciwko władzy. To, że komuś burczało w brzuchu wcale nie oznaczało, że ten ktoś nie lubił Kiszczaka czy Jaruzelskiego. Wałęsa i Michnik pili wódkę z Kiszczakiem bo tych ludzi wcześniej dzielił tylko majątek lecz nie poglądy.

>PiS osiągnął już jeden sukces, podzielił Polskę na dwa rodzaje sortu, ten lepszy PiS-owski oraz ten gorszy.

Połowa narodu, która od kilkunastu lat nie chodzi do wyborów ma głęboko w poważaniu tę wojenkę o TK i histerycznie pokrzykiwania o tym, że demokracja się skończyła. Polska nie jest podzielona tak jak wmawiają panu polityczni agitatorzy. Ja też mam w pompie tę wojenkę i pokrzykiwania staruchów, których wywalono ze stołków państwowych na których siedzieli po kilkanaście lat. Wali mnie to. Ja nigdy stołka nie dostałem bo zostałem nauczony, że albo na rynku sobie sam poradzę albo będę miał problem. Dlatego gardzę waszym PRLowskim pokoleniem. Mali ludzie, których wychowano w duchu wielkiej władzy troszczącej się o byt obywatela. Wasz czas się kończy (bo to nawet nie chodzi o to, że PiS rządzi bo w dzisiejszych czasach prawdziwa władza jest w koncernach naftowych, bankach i korporacjach, a nie w parlamentach). Żygam już tymi PRLowskimi postaciami typu Niesiołowski, który znany jest z tego, że był i jest warchołem czy inna Krzywonos którym jedynym osiągnięciem życiowym jest to, że zatrzymała tramwaj. Kto kupuje ten kit ? Wiesz pan że jak Amerykanie siadają do dyskusji w studiu i omawiają gospodarkę w gronie dziennikarzy i ekspertów to w ogóle o politycznych przepychankach nie wspominają ? A wiesz pan dlaczego ? Ich to po prostu nie interesuje bo u nich taki Niesioł, Pawłowicz, Krzywonos, Wałęsa, Kwaśniewski czy inna Kempa by się nigdy nie przebili. Po prostu, aż takich przygłupów i miernot życiowych u nich na szczytach władzy nie ma. W USA to jest niemożliwe by ktoś tak mierny przebił się tak wysoko.

Wsadź se pan w buty tę swoją agitkę polityczną i straszenie końcem demokracji i cenzurą. Ja mam panie dzisiaj internet, a znając języki obce mam dostęp do KAŻDEJ informacji. Co mnie pan tutaj piszesz, że jakiemuś Lisowi "kneblują usta". Co mnie jakiś Lis obchodzi w świecie, gdzie ja mam wieści z Anglii, USA, Francji, Bliskiego Wschodu czy z Chin ? Co mnie ten pucułowaty chłystek interesuje ? Wiesz pan, że jak Kwaśniewskiego zapytano w 2003 roku o opinię odnośnie sytuacji powojennej w Iraku to ten facet wyszedł na skończonego tumana ? No oczywiście że pan tego nie wiesz bo niby skąd. Wiesz pan co to jest cenzura ? To jest sytuacja w której władza wychowuje swojego obywatela by informacji o sytuacji ogólnej szukał zawsze u władzy. Nie trzeba kneblować ust - wystarczy wychować obywatela na tumana. Wiedzieli o tym już hitlerowcy w III Rzeszy i stosowali tę metodę z powodzeniem.
18-12-2015 16:14 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Zawsze byłem subiektywnym i krytycznym wobec każdej aktualnie panującej władzy. Tak, żyłem i publikowałem w czasach komuny i uważam, że wtedy łatwiej można było obejść instytucjonalną cenzurę niż teraz właścicielską.
>Pan nigdy nie byłeś przeciwko władzy ani tym bardziej za PRLu - pan byłeś, tak jak panu podobni, przeciwko temu, że w sklepach nie było czego kupić, a na mieszkania czekało się po 10 lat. Władza komunistyczna wam się podobała lecz nie nędza. Wy nie chcieliście obalić komuny wam się po prostu nie podobał jej rzeczywisty obraz i do dzisiaj jesteście zaczadzeni jej bakcylem. Pomyliło się panu, tak jak tym starcom z układu okrągłostołowego i ich agitatorom, że krytyka nędzy gospodarczej jest tożsama z występowaniem przeciwko władzy. To, że komuś burczało w brzuchu wcale nie oznaczało, że ten ktoś nie lubił Kiszczaka czy Jaruzelskiego. Wałęsa i Michnik pili wódkę z Kiszczakiem bo tych ludzi wcześniej dzielił tylko majątek lecz nie poglądy.

>Połowa narodu, która od kilkunastu lat nie chodzi do wyborów ma głęboko w poważaniu tę wojenkę o TK i histerycznie pokrzykiwania o tym, że demokracja się skończyła. Polska nie jest podzielona tak jak wmawiają panu polityczni agitatorzy. Ja też mam w pompie tę wojenkę i pokrzykiwania staruchów, których wywalono ze stołków państwowych na których siedzieli po kilkanaście lat. Wali mnie to. Ja nigdy stołka nie dostałem bo zostałem nauczony, że albo na rynku sobie sam poradzę albo będę miał problem. Dlatego gardzę waszym PRLowskim pokoleniem. Mali ludzie, których wychowano w duchu wielkiej władzy troszczącej się o byt obywatela. Wasz czas się kończy (bo to nawet nie chodzi o to, że PiS rządzi bo w dzisiejszych czasach prawdziwa władza jest w koncernach naftowych, bankach i korporacjach, a nie w parlamentach). Żygam już tymi PRLowskimi postaciami typu Niesiołowski, który znany jest z tego, że był i jest warchołem czy inna Krzywonos którym jedynym osiągnięciem życiowym jest to, że zatrzymała tramwaj. Kto kupuje ten kit ? Wiesz pan że jak Amerykanie siadają do dyskusji w studiu i omawiają gospodarkę w gronie dziennikarzy i ekspertów to w ogóle o politycznych przepychankach nie wspominają ? A wiesz pan dlaczego ? Ich to po prostu nie interesuje bo u nich taki Niesioł, Pawłowicz, Krzywonos, Wałęsa, Kwaśniewski czy inna Kempa by się nigdy nie przebili. Po prostu, aż takich przygłupów i miernot życiowych u nich na szczytach władzy nie ma. W USA to jest niemożliwe by ktoś tak mierny przebił się tak wysoko.

>Wsadź se pan w buty tę swoją agitkę polityczną i straszenie końcem demokracji i cenzurą. Ja mam panie dzisiaj internet, a znając języki obce mam dostęp do KAŻDEJ informacji. Co mnie pan tutaj piszesz, że jakiemuś Lisowi "kneblują usta". Co mnie jakiś Lis obchodzi w świecie, gdzie ja mam wieści z Anglii, USA, Francji, Bliskiego Wschodu czy z Chin ? Co mnie ten pucułowaty chłystek interesuje ? Wiesz pan, że jak Kwaśniewskiego zapytano w 2003 roku o opinię odnośnie sytuacji powojennej w Iraku to ten facet wyszedł na skończonego tumana ? No oczywiście że pan tego nie wiesz bo niby skąd. Wiesz pan co to jest cenzura ? To jest sytuacja w której władza wychowuje swojego obywatela by informacji o sytuacji ogólnej szukał zawsze u władzy. Nie trzeba kneblować ust - wystarczy wychować obywatela na tumana. Wiedzieli o tym już hitlerowcy w III Rzeszy i stosowali tę metodę z powodzeniem.
I z czym miałbym tu polemizować? Przecież jak bardzo by ktoś się nie starał, to nie uczyni z nas głupca, każdy musi dokonać tego samodzielnie. Pan przedstawia tu swoje poglądy i je argumentuje, a ja swoje. Uważam, iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami, a w miarę obiektywnej oceny dokonuje większość czytelników.

Miłego dnia.

@@@
.
22-12-2015 18:36 
 Ocena 3 na 5
szarley (54913 punktów)
>W USA to jest niemożliwe by ktoś tak mierny przebił się tak wysoko.
Prof politologii i ekonomii pl.wikipedia.org/wiki/Ronald_Reagan

>Wsadź se pan w buty tę swoją agitkę polityczną i straszenie końcem demokracji i cenzurą. Ja mam panie dzisiaj internet, a znając języki obce mam dostęp do KAŻDEJ informacji.
пока

>Co mnie pan tutaj piszesz, że jakiemuś Lisowi "kneblują usta". Co mnie jakiś Lis obchodzi w świecie, gdzie ja mam wieści z Anglii, USA, Francji, Bliskiego Wschodu czy z Chin ?
Ojeeeej jaki światowiec!
Ale to nie w Anglii, USA, Francji cenę wody w kranie i koszta wywozu śmieci Ci dyktują

>Co mnie ten pucułowaty chłystek interesuje?
Podatki Twoje określa. ile płacisz, na co są wydawane

>Wiesz pan co to jest cenzura? To jest sytuacja w której władza wychowuje swojego obywatela by informacji o sytuacji ogólnej szukał zawsze u władzy. Nie trzeba kneblować ust - wystarczy wychować obywatela na tumana. Wiedzieli o tym już hitlerowcy w III Rzeszy i stosowali tę metodę z powodzeniem.

Polska język trudna język, ale słowo "cenzura" ma zgoła inną definicję.
17-12-2015 10:08
 Ocena 16 na 16
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
Biedny PiS, wstrętne media ośmielają się krytykować fakt, że rozmontowują państwo.
Nie martw się, w programie PiS znajduje się też zapowiedź przejęcia mediów, nie tylko państwowych, więc niedługo będziesz miał wymarzoną przez siebie sytuację, gdy żadnej krytyki działań PiS-u nie będzie.
17-12-2015 11:36
 Ocena 11 na 11
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Zabójstwo jakiegoś prominentnego działacza PIS-u byłoby tej partii bardzo na rękę i można się tego obawiać.
17-12-2015 11:46
 Ocena 18 na 18
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Medialne szaleństwo anty-PiS może doprowadzić do tragedii.
Jest gorzej. Cała działalność PiS wraz z ich prezydentem prowadzi prosto do tragedii. Jedyne czego jeszcze nie znamy, to jej wielkości. Najgorsze z wszystkiego jest ogromne zaślepienie jej funkcjonariuszy oraz jej zwolenników. Zadufani we własnej racji, obrażeni na całą rzeczywistość za to, iż nie popiera, niczego ani nie słyszą, ani zrozumieć nie chcą. Obrażają wszystkich, wraz z ludzką inteligencją. Oni idą po trupach do absurdalnego celu uczynienia z Prezesa nieomylnego wodza.

To nie media są antypisowskie, to przeciw temu co teraz PiS wyprawia są wszyscy, którzy rozumieją wartość liberalnej demokracji i państwa prawa, które nie tylko jest zagrożone, ale wprost deptane. Media są tu tylko przekaźnikiem opinii znacznie większej grupy obywateli niż na PiS głosowała.

@@@
.
dr_an (254 punktów)
>kłamstwa przez całą dobę!!!

Wszystko można powiedzieć o poprzednikach, ale tylko obecną władzę stać na tak niespotykany cynizm, kłamanie w żywe oczy, wysyłanie sprzecznych komunikatów i instalowanie nowej władzy
Sławomir Sierakowski

wiadomosci(*)iS,wid,18050731,wiadomosc.html
17-12-2015 12:53 
 Ocena 12 na 12
dr_an (254 punktów)
>Medialne szaleństwo anty-PiS może doprowadzić do tragedii.
Jeżeli legalnie wybrany parlament daje sygnały że nie może go ograniczać prawo,
-jeżeli lider PIS daje sygnały że naród nie musi być ograniczany konstytucją,
-jeśli legalna władza dała popis błyskawicznego nocnego wprowadzania prawa,
to ludzie z taką (chorą?) jak moja wyobraźnia mogą się bać czy nie obudzą się kiedyś a nocą ukonstytuuje się coś typu
JAKAŚTAM Rada Ocalenia Narodowego.. legalna bo władza ma mandat.

CYTUJĘ: ANDRZEJ BOGUSŁAWSKI
 Demokracje mają przeróżne przymiotniki, dotychczas była może trochę kulejąca, ale jednak demokracja parlamentarna państwa prawa, a teraz rozpoczął się czas demokracji autorytarnej państwa PiS-u. To zupełnie różne demokracje .
Wenancjusz (16441 punktów)
Przykro mi, ale wybór należał do Polaków (oddających głos w wyborach). Należy więc go szanować, choćby był nietrafiony. Trzeba się z tym pogodzić, jeśli mamy myśleć o spokoju. Uszanować, jednocześnie nie oznacza akceptującego przyzwolenia na harce jakie urządza PiS od samego początku. Taką postawą tylko zmierza do politycznego niebytu. Co prawda nie jest to interes społeczny lecz samej PiS. Jak to się mówi ich cyrk i ich małpy. Metody stosowane przez opozycję (PO zwłaszcza), są zwykłym knajackim awanturnictwem. Smutne, bo tracimy w oczach wszystkich. Nie dziwne, że komentuje się ostatnie wydarzenia w Polsce jako zamach stanu i sprawa rządów PiS-u, choć jeszcze nie zdążył pokazać jak będzie rządził, trafi już w styczniu na wokandę PE. Chwały to Polsce nie przynosi na arenie międzynarodowej, a samym politycznym ugrupowaniom żyjących w ciągłym antagonizmie i jak gdyby z antagonizmu, słupki zaufania społecznego będą leciały na łeb i szyję. Uważam, że teraz naprawdę Polacy zastanowią się nad oddaniem głosu. Na razie nie zapowiada się dobrze i będziemy my, Polacy, cierpieć te cztery lata, o ile nie zdarzy się coś po drodze, gdzie PiS pod naciskiem społecznym będzie musiał oddać władzę, łącznie z prezydentem, który nie pokazał, że jest objawieniem. Preludium sposobu pełnienia władzy w wykonaniu PiS-u już znamy. Nie znamy tylko jak wyglądać będzie dzieło zasadnicze. Widzę to jednak marnie. Nie jestem zwolennikiem PiS-u od momentu gdy musiał oddać władzę (lata 2005-2007). Przy rozsądku Polaków, w który ciągle wierzę, PO też już do władzy nie wróci bo mało że obsrywa swój wizerunek/życiorys, to jeszcze obsrywała wszystko dookoła. Najprawdopodobniej powstanie nowe ugrupowanie o starych, znajomych twarzach. Nowoczesna jest najbliżej i pewnie, mimo zapowiedzi Petru, spady po PeOwskie przygarnie do swojej drużyny. Lewica rozbita na atomy i wątpię żeby skonsolidowała się na tyle mocno, by stać się zauważalną siłą polityczną, w czym pomaga stary, sarkastyczny cynik Miller. Czarne to wizje i smutne. Ale mamy podstawy sądzić, że może być lepiej? Jestem ostrożny by wyrazić pełny optymizm. Po prostu już nie ufam prawicowo-liberalnej stronie politycznej i ufać nie będę do końca moich dni. Ale czy można komuś zaufać w obecnej sytuacji? Dlatego choćby, że gospodarczo to Polska staje się słabiutkim państwem, przemysł praktycznie nie jest w polskich rękach jak i bankowość/finanse państwa, co rodzi patologie w postaci bezrobocia, emigracji, starzenie się społeczeństwa, upadek opieki zdrowotnej, opieki socjalnej, nawet słabość sił obronnych państwa. PiS stara się niby pewne sprawy wyprostować, tyle że oparła swoje siły na dyletantach i pospolitych przestępcach oraz ludzi nieustabilizowanych psychicznie, czyli prosto mówić nic z tego nie wyjdzie. W efekcie sprzątanie po PO będzie trudne, ale mądrego na sprzątanie po PO i PiS chyba nigdzie nie znajdziemy. Tak więc 8-mio letnie dołowanie PO, doprawione będzie 4-ro letnim dobijaniem PiS-u. Razem 12 lat udawania rządzenia. Ale co zrobić? "Vox pouli, vox Dei".
Smutny i rozgoryczony pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
22-12-2015 23:46 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>Przykro mi, ale wybór należał do Polaków (oddających głos w wyborach).

W takim samym stopniu jak wybór należy do dziecka, które zostało cukierkiem zwabione do obskurnego busa

Polityka to jest biznes, a kampanie wyborcze to reklamy. A celem reklamy jest wcale nie to, żeby jej odbiorca miał wybór.

>Uważam, że teraz naprawdę Polacy zastanowią się nad oddaniem głosu.

Guzik się zastanowią - nie są w stanie. Gdyby ludzie się zastanawiali nad wyborami, to by jedli marchewkę zamiast czipsów i batoników i nie zapijali zupkami w proszku.
Ludzie głosują na partię nie dlatego, że przemawia do nich jej program, bo tego programu nawet nie znają. Głosują na emocje. Jak się drą" "bronić trybunału", to nie dlatego, ze wiedzą co ten trybunał robi, czy dlatego, że zechcieli byli przeczytać konstytucję. Drą się, bo im się owca załączyła.

>Nowoczesna jest najbliżej i pewnie, mimo zapowiedzi Petru, spady po PeOwskie przygarnie do swojej drużyny.

Było kiedyś takie powiedzenie, że za Giertycha po raz pierwszy w historii uczniowie wiedzieli kto jest ministrem edukacji.
Teraz mamy przesyt informacji, po kilku latach obywatel pamięta tylko mordę, a nie to co ta morda gadała.
dzentelmen (2000 punktów)
>Medialne szaleństwo anty-PiS może doprowadzić do tragedii.

Martwi mnie próba wciągnięcia w sprawy Polski "zatroskanych" sąsiadów...
Gdzie kończy się krytyka, gdzie zaczyna działanie na szkodę państwa Polskiego? To "szaleństwo" jest przede wszystkim niebezpieczne ze względu na wciąganie w wewnętrzne problemy Polski - obcokrajowców, co przecież czynią z tępym uśmiechem na mordach pożyteczni idioci m.in. ci z PO. Konsekwencje takiego postępowania widzieliśmy w historii już kilkukrotnie. Może to przykłady trochę na wyrost, i sytuacja nie jest jeszcze na tyle zła, ale przecież tak było w Serbii w Bośni i Hercegowinie i ostatnio na Ukrainie. Oczywiście, sytuacja jest dalece inna, ale staram się tylko zwrócić uwagę, że chętnych obcokrajowców do "działki" - nigdy nie braknie. Dlatego warto uważać kogo się "prosi" o tzw. pomoc. Zwykle zaczyna się od tzw. nagonki medialnej, i wtłaczaniu w głowy przeciętnym Kowalskim jedynej słusznej racji, potem jest już porządek stanowiony obcą racją stanu. Obojętni mi są jedni (PiS) i drudzy (PO) , jednak rządzi ten kto wygrywa wybory. Dopóki wolność i swoboda obywateli jest nietykana, taki rząd jest rządem, reszta to ideologia i propaganda. Do zmiany władzy służą wybory, nie hucpy uliczne urażonych stratą władzy interesantów różnych grup i szerokich kół... Takim imbecylom nie przychodzi na myśl, że rąbią gałąź na której siedzą (choć pewnie jest też tak, że w dużej mierze to działanie jedynie w obronie własnych interesów, a rykoszetem dostaje państwo),... Idzie tu o racje stanu, a każdy zewnętrzny element, zaangażowany w wewnętrzne sprawy danego państwa, jest potencjalnym dla "niej" zagrożeniem... a na to trzeba uważać, w razie potrzeby krytykować albo stanowczo przeciwdziałać.

Pozdrawiam.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
Jan Rylew (3965 punktów)
>Obrona demokracji to dopilnowanie uczciwości wyborów, a nie nienawiść i kłamstwa przez całą dobę!!!
Partia władzy lubi interpretować demokrację jako władzę swoją, swoich ludzi. Główną cechą takiej demokracji są wybory do których trzeba ludzi przygotować i doprowadzić. Służą temu media, czwarta władza orzekająca co jest słuszne, a co godne potępienia, tworząca wirtualną rzeczywistość. Sprawa niezwykle ważna dla rządzących.
Ostatnio sytuacja wymknęła się spod kontroli. Lud wybrał inaczej i całą tą demokrację diabli wzięli .
Konstytucja także nie przewidziała sytuacji gdy lud się pomyli i wybierze do władzy niesłusznych posłów. Nie można wyników wyborów oddać do Trybunału Konstytucyjnego żeby sprawdził ich zgodność z Konstytucyją RP .

Winne temu całemu zamieszaniu media głównego nurtu pod wodzą zjednoczonych sił upadającej demokracji, wsparte ugrupowaniami starych i nowych sił zachowania status quo, rzuciły się do kontrataku nie bacząc na skutki. Te będą prawdopodobnie opłakane. Już śp Andrzej Lepper proroczo mówił, że Wersalu tu już nie będzie. Gnojenie Prezydenta RP jak i obnażenie istoty problemu TK odbije się smrodem całej klasy politycznej, rozpryski rozniosą się na innych. Nie ma precyzyjnego gnojenia tak jak nie ma precyzyjnego bombardowania, giną także niewinni.

Sprzeczne, pełne nienawiści, buty i często kłamstwa wystąpienia ututułowanych osobników z obydwu stron, spowodują drastyczny spadek zaufania społecznego, choć wydaje się, że dno zostało już osiągnięte. Podział społeczeństwa na różne "sorty" i kategorie nasili się jeszcze bardziej co zaowocuje powszechną nieufnością i walką o byt w różnych formach zwłaszcza jeśli klas niższych nie uda się trzymać krótko "za pysk".

Nie wiem czy PIS potrafi coś dobrego zrobić, coś co wynika z ich zapowiedzi. Myślę, że w warunkach obecnych potrzeba do tego cudu. Nie brałem udziału w wyborach, staram się być bezstronny, ale radzę uszanować wybory i nową władzę.



17-12-2015 15:15 
 Ocena 9 na 9
piotr35 (1843 punktów)
>Nie brałem udziału w wyborach, staram się być bezstronny, ale radzę uszanować wybory i nową władzę.
Sytuacja jest naturalnie ździebko inna, ale nie należy zapomnieć historycznego faktu, ze w 1933 roku Niemcy właśnie to zrobili: uszanowali wybory, uszanowali nową władzę, nie zaprotestowali i nie wyszli na ulice.

W Polsce nie trzeba od razu zmieniać demokratycznie wybranych władz, ale najwyraźniej - jak widać - trzeba je zmusić do przestrzegania obowiązującego prawa. Wolność nie polega na bezwolnym akceptowaniu bezprawia.
17-12-2015 15:19 
 Ocena 8 na 8
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Wolność nie polega na bezwolnym akceptowaniu bezprawia.
A demokratycznie wybranej władzy nie wolno robić, co jej się tylko podoba. Musi przestrzegać prawa.
oregani (375 punktów)
(zablokowany)
Może się to nie podobać, ale przekłamania i kłamstwa są po każdej stronie, były zawsze i będą.
Opcja pisowska stosowała je przez wiele lat, w połączeniu z ujawnionymi wpadkami i nieprawidłowościami uzyskała efekt w postaci wygranej w wyborach. To element gry, i tym skuteczniejszy, im więcej ktoś ma za uszami. Ukradłeś parę razy, więc kłamstwo, iż znowu to zrobiłeś ma dużą siłę rażenia. Oczywiście nachalną propagandą można oczernić najuczciwsze osoby, ale zdecydowanie najlepszy efekt uzyskuje się kiedy oczerniany sporo nabroił do tej pory.

Rządzących nie spotyka nic innego, czego sami by wcześniej nie robili i co przecież robią nadal, także przeinaczają i kłamią. Wet za wet, kto na tym najbardziej zyska a kto straci okaże się.
jamci (4752 punktów)
(zablokowany)
Też byłem w takiej niezręcznej sytuacji
Założyłem temat na forum bedąc pod wpływem.

Rano nic nie rozumiałem ze swojego wpisu. Bywa...
Brzostowski (7067 punktów)
Jak obrzydliwe są manipulacje można się zorientować oglądając tylko przez chwilę TV Republika lub Trwam. Media głównego nurtu zajmują się zmanipulowanymi wypowiedziami JK w sprawie "sortowania Polaków" (nigdy JK nie powiedział o tym, że gorszym sortem są demonstranci, czy uczestnicy marszu KOD, nigdy, powiedział tak o zdrajcach i donosicielach; podobnie nigdy nie mówił o tych Polakach - demstrantach "gestapo", to haniebna manipulacja.

Tymczasem wystarczy zobaczyć "demokratów" pod domem JK, którzy krzyczą:

"spieprzaj dziadu",
"pisiory potwory, pisiory potwory...",
"kaczkę na taczkę",
"Macierewicz do psychiatry",
...

pojawiają się napisy na transparentach: "NSDAPiS", "Rajmund przeprasza za bliźniaka", kraty dla takiego demokraty, kaczorek dyktatorek,

www.youtube.com/watch?v=fPL1S_hXXJY

A Petru się boi, że demokracja się skończyła...

Stara dobra szkoła manipulacji: najpierw podłapać wypowiedzi przeciwnika, zmaniplować tak, że będzie w tym część prawdy, zmienić sens wypowiedzi, podzielić Polaków na tej podsatwie i zarzucić to autorowi pierwtonej wypowiedzi.

Dobra szkoła... radziecka...

Ludzie się nabierają, ale już coraz mniej, dlatego popracie dla PiSu nie spada.

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
17-12-2015 23:10 
 Ocena 5 na 5
Sierota (349 punktów)

>Tymczasem wystarczy zobaczyć "demokratów" pod domem JK, którzy krzyczą:

>" spieprzaj dziadu",

Przepraszam bardzo, ale kto to powiedział?


17-12-2015 23:16 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Przepraszam bardzo, ale kto to powiedział?

à propos. Kto to napisał, czy nie ten kto tak głupie pytanie postawił w temacie wątku?

"Faszyzacja uprawiana przez PiS nikogo już nie dziwi, ale jak byście poszukali ostatnich wypowiedzi Gowina czy Niesiołowskiego to niczym nie odbiegają..."

www.racjonalista.pl/forum.php/s,450951
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Przepraszam bardzo, ale kto to powiedział?

No nie udawaj! Wiesz przecież że to L.K. a tylko "palcówkę" na klawiaturze gościu zrobił. Swoją drogą ciekawe, że stosując "palcówkę" i to na na klawiaturze kompa można zamienić sobie leżącego wygodnie na Wawelu na żyjącego jeszcze bliźniaka, już podobno bez kota i nadal bez konta bankowego..


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
18-12-2015 00:36 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Tymczasem wystarczy zobaczyć "demokratów" pod domem JK, którzy krzyczą:
>>" spieprzaj dziadu",
>Przepraszam bardzo, ale kto to powiedział?
No kto?

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
18-12-2015 16:33 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Tymczasem wystarczy zobaczyć "demokratów" pod domem JK, którzy krzyczą: "spieprzaj dziadu",
Przepraszam bardzo, ale kto to powiedział?
>No kto?
pl.wikipedia.org/wiki/Spieprzaj,_dziadu!

@@@
.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Medialne szaleństwo anty-PiS może doprowadzić do tragedii.

Niepotrzebna histeria.

>Kaczyński to już nieomal Hitler.
>Duda i Szydło to jego lewa i prawa ręka wykonawcza...

Pamiętaj, że NSDAP też było wybrane w demokratycznych wyborach...

>Niemalże każda ich wypowiedź, każda sytuacja, jest w jakiś sposób przekłamywana - przez większość mediów głównego nurtu, co wynika z moich obserwacji - i używana do niszczenia demokratycznie wybranej, nowej władzy PL.

Mnie cieszy taka gwałtowna reakcja mediów! Świadczy to o tym, że wywiązują się jeszcze jako tako ze swej niezależności od władzy oraz z przypisanej im roli, jaką jest między innymi obiektywny przekaz oraz zasłużona krytyka.

>Nie głosowałem i pewnie nigdy nie zagłosuję na tę opcję - ale ONI wygrali wybory i mają rządzić PL przez najbliższe ~4 lata!!

Nawet jak będą chcieli tu zrobić dyktaturę religijną??? Demokracja to nie tylko prawo wyboru władzy, ale także jej jawność i kontrola przez obywateli oraz niezbywalne prawo do obrony przed zmianą ustroju na niedemokratyczny! Obywatele więc nie tylko wybierają władzę, ale także mogą ją usunąć w przypadku zagrożenia!

>Obrona demokracji to dopilnowanie uczciwości wyborów, a nie nienawiść i kłamstwa przez całą dobę!!!
>Media/banki/korporacje/.. - przez te 4 lata będzie się Wam żyło gorzej, będzie się żyło gorzej wam wszystkim, ale nie nakręcajcie spirali pogardy - bo ciemny lud to kupuje, a na drugim majdanie a'la
>Ukraina przegramy wszyscy - bardziej.

Nie podoba ci się, to słuchaj TV Trwam i Radio ma Ryja- tam znajdziesz ukojenie dla zszarganych krytyką PiS-u nerwów oraz balsam na Twoją duszę- ciągłe słodzenie pisiorom i ich poplecznikom
18-12-2015 10:42 
 Ocena 1 na 1
Burnham (1149 punktów)
>>Medialne szaleństwo anty-PiS może doprowadzić do tragedii.
>Niepotrzebna histeria.
...
>Pamiętaj, że NSDAP też było wybrane w demokratycznych wyborach...

Po prostu, niektórych tutaj to wystarczy cytować ...
waldeck77 (4307 punktów)
To się uwzięli na niewinny PiS i dobrodusznego prezesa. Zawsze zdumiewała mnie ta umiejętność odwrócenia kota ogonem przez pisowatych.

Bardzo chętnie powołujecie się na demokratyczny mandat PiS. Nikt go nie kwestionuje, to pis zawsze negował wyniki demokratycznych wyborów i nie uznawał "tego pana" Komorowskiego za prezydenta, czy "tej pani" Kopacz za premiera, tylko za agentów kondominijnych. Bo sfałszowali, bo ruskie serwery, bo krzyżyki na kciukach komisji wyborczych i tym podobne banialuki, które pis taśmowo produkuje.

Mają mandat demokratyczny do sprawowania rządu, ale nie jest to mandat wystarczajacy do zmiany konstytucji, więc niech po nocach nie kombinują jak obalić ład konstutucyjny.

Ciekawe że Jóźwiaka nie niepokoi że ktoś zacznie zabijać "współpracowników gestapo" i podludzi czyli Polaków najgorszego sortu

"Głupi lud" tak prominentny działacz pisu charakteryzował wyborców swojej partii. I pewnie miał rację.
24-01-2016 11:16 
 Ocena 7 na 7
Ignorancja (4718 punktów)
>Ciekawe że Jóźwiaka nie niepokoi że ktoś zacznie zabijać "współpracowników gestapo" i podludzi czyli Polaków najgorszego sortu

Może jego i jemu podobnych nie niepokoi, bo są niedoinformowani? Albo uparcie zamykają oczy i nie chcą widzieć tego, co się dzieje.
Pozwolę sobie przytoczyć wpis z wczoraj pewnej starszej pani ze strony KOD na FB:

Jestem maksymalnie wściekła. Jechałam na manifestację (Warszawa) z
Ochoty. Przy ul. Bitwy Warszawskiej wsiadłam do tramwaju nr 9. Jakiś
sympatyczny chłopak (na oko koło 20) ustąpił mi miejsca (co w
tramwajach nie jest codziennością). No cud, wspaniała młodzież. Przy
placu Narutowicza chłopczyk z uśmiechem zerwał mi z głowy czapkę (ze
znaczkiem KOD) i ze słowami "babuniu masz swój KOD" wysiadł z tramwaju
i puścił się biegiem w kierunku pomnika Narutowicza. W tramwaju
grobowa cisza. Wysiadając z tramwaju na następnym przystanku ogłosiłam
pasażerom, że to nie był mój wnuczek, albo ja czegoś nie pamiętam.
Ludzie się roześmieli, ja wróciłam do domu. Łzy ciurkiem mi płyną.
Czuję się jak zgwałcona. Życzę Wam wszystkim wspaniałej atmosfery na
manifestacji i mam nadzieję zjawić się na następnej. A znaczka mi
szkoda jak licho. Dobrze, że mam kocicę, która siedzi mi na kolanach i
od czasu do czasu zlizuje słoną wodę lecącą mi z oczu.
Obronimy i zwyciężymy!


Do tego pejzażu malowniczo wpisują się wczorajsze wydarzenia w Brzeszczach, gdzie zwolennicy B. Szydło użyli przeciwko demonstrującym pod znakiem KOD-u "rzeczowych" argumentów ulepionych ze śniegu i przyniesionych w koszykach z kurnika.
Proszę sobie wrzucić w Google: "manifestacja KOD i kontrmanifestacja w Brzeszczach".

Nie mniej znamiennym jest notoryczne zakłócanie demonstracji KOD przez różne ugrupowania narodowców. Co ciekawe na miesięcznicach i innych pisowskich zbiórkach do takich incydentów nie dochodzi.

Przypomnę jeszcze sytuację z 19. grudnia 2015, gdzie manifestację KOD-u w Warszawie rozwiązano wcześniej z powodu informacji o podłożonej bombie.

Jak rozumiem powyższe fakty nie są niczym niepokojącym dla panów i pań typu pan Jóźwiak.

>"Głupi lud" tak prominentny działacz pisu charakteryzował wyborców swojej partii. I pewnie miał rację.

Nie wiem, czy o tym samym działaczu myślimy. Można się pogubić w tej nawale "komplementów". Jeśli jednak o tym samym to on określił lud "ciemnym".

I to jest właśnie clou zagadnienia. Do chamskiego i aroganckiego zachowania pisowców ludzie tak nawykli, że zatracili wrażliwość na ich wyskoki.
Stąd myślę, że gdyby w restauracji podsłuchano działaczy pis-u niewybrednie wyrażających się o Polakach nie byłoby takiego rażenia. Ot standard i pisowka "normalność".



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
Grzegorz (5685 punktów)
>Duda i Szydło to jego lewa i prawa ręka wykonawcza...
Tu akurat nie widzę żadnego przekłamania - wygląda na to że tradycyjnie Kaczyński chce sobie porządzić z cienia, bez żadnej odpowiedzialności. Nie jest to akurat najistotniejszy zarzut, ale trochę żenujące że (1) facet który wygrał wybory nie potrafi wziąć sprawy w swoje ręce (tak samo zresztą jak z Marcinkiewiczem) i (2) że prezydenta - który powinien stać ponad podziałami i zdystansować się od partyjnych zagrywek poniżej poziomu - również takie zadanie najwyraźniej przerasta.

>Nie głosowałem i pewnie nigdy nie zagłosuję na tę opcję - ale ONI wygrali wybory i mają rządzić PL przez najbliższe ~4 lata!!
Rządzić zgodnie z prawem, a dobrze by było gdyby również i ze zdrowym rozsądkiem. Jak na razie powątpiewam w zdolność PiS-u do obydwu.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Demokracja parlamentarna. PiS ma większość, rządy demokratyczne. Bardziej by mi pasowało hasło "zamach na republikę". Polska to demokratyczne państwo prawa jak mówi Konstytucja. Demokrację cechują zmiany, republikę bardziej trwałość (przynajmniej zamierzona). Zastanówmy się, jesteśmy demokracją, czy republiką. Demokracja gardzi prawem, republika głosem ludu.
23-12-2015 18:05 
 Ocena 2 na 2
dzentelmen (2000 punktów)
>Zastanówmy się, jesteśmy demokracją, czy republiką.

Rzeczpospolita (np. Polska) to republika. Funkcjonuje też określenie - "republika demokratyczna".

encyklopedia.pwn.pl/haslo/republika;3967233.html

Pozdrawiam.


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365