Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piekło logicznie bez sensu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-05-2016 21:06Max Golonko (1811 punktów)Piekło logicznie bez sensu
Ocena 2 na 2
Piekło jest bez sensu gdyż:

1. Kara wiekuista jest na pewno za wielka, cokolwiek by ktoś nie nabroił - jako taka "psychopatycznie" niesprawiedliwa.

2. Grzechy każdego człowieka Bóg musiał znać już jak stwarzał świat więc jest ich rzeczywistym kreatorem czyli winowajcą.

3. Człowiek grzeszy bo nie wierzy boga, a nie na złość bogu, więc zawsze ma dobre intencje wobec nakazów boga (fikcyjnych w jego mniemaniu).

4. Skoro Biblia nie wspomina o wielkim wybuchu, dinozaurach i australopitekach (mimo, że były i grały ważną rolę jako nasi przodkowie) to bez sensu jest wnioskowanie z niej o rzekomym piekle i diable.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 Dalej..
#151
04-06-2016 22:41
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
>Czyli u Ciebie skutek poprzedza przyczynę. )
Każdy może sobie przeczytać i ocenić wedle własnego rozumu.

>No ale gdzie masz te swoje argumenty? Głównie idziesz w ad personam, a Twoje linki prowadzą nie do argumentów, a do tematyki.
Przykro mi, ale nie specjalizowałem się z biologii lub medycyny. Akceptuję konsensus nauki i denerwuje mnie wpychanie do niej ideologii np. religijnej lub przekonań spod budki z piwem - takich co to wiedzą jak ma być, bo to jasne.
Jednocześnie, z etycznego punktu widzenia uważam, że homoseksualiści są mniejszością, której prawa należy respektować, podobnie jak w przypadku innych mniejszości (etnicznych, religijnych, narodowych itp.). W ostatnich 50 latach zmieniło się w cywilizowanych krajach podejście do różnych odmienności i również określający je język. Mi to nie tylko zupełnie nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie brzydzi mnie konserwatyzm (choć może nie we wszystkich aspektach).
Taki już jestem i całkiem możliwe, że moje argumenty są dla Ciebie niewystarczające, ale najważniejsze że wystarczają Ci Twoje argumenty.

>Może się tu nieprecyzyjnie wyraziłam, otóż nie istnieją badania nad ustaleniem przyczyn heteroseksualizmu osobniczego, jak to ma miejsce w przypadku homoseksualizmu; heteroseksualizm osobniczy jest przez naukę traktowany jako oczywistość. Dlatego naukowcy twierdzący, że to równoprawne opcje seksualizmu są hipokrytami.
Znów muszę powtórzyć, że nie jestem tu specjalistą, ale z tego co wiem wynika, że hetereseksualizm jest przez naukę traktowany jako oczywistość w tym zakresie, w jakim ogólnie rzecz biorąc homoseksualizm można pominąć w rozważaniach, gdyż dla tych rozwań nie jest on istotny. Przykładem jest chociażby rozmanżanie, przy którym orientacja heteroseksualna jest właśnie oczywistością i nie trzeba jej dodatkowo podkreślać. Nie znaczy to, że nauka nie bada pociągu kobiet do mężczyzn i że tak powiem - wicewersa, z czego doskonale zdajesz sobie chyba sprawę.
Natomiast kwestia orientacji seksualnej - homo lub hetero - wchodzi w grę w tych rozważaniach i badaniach, w których ma to jakieś znaczenie i dopiero wtedy ta orientacja jest podkreślana.
I jednocześnie jeśli nauka odkryje dokładne przyczyny danej orientacji seksualnej, to wówczas będzie można stwierdzić zarówno jakie czynniki powodują osobniczy homoseksualizm, jak i jakie czynniki powodują osobniczy heteroseksualizm. Nie widzę tu żadnej hipokryzji.
Przy okazji skąd wiesz jakie są prowadzone badania? Z googla?

>>Homoseksualizm jest na tym tle odmiennością, ale występującą bardzo regularnie i dlatego jak wiele odmienności w przyrodzie jest również normą.
>Regularność to słabe kryterium, pomyśl np. ile ludzi używa okularów korygujących.
Tak, zdaję sobie z tego sprawę! Dlatego ja mam wątpliwości co do naukowości tego argumentu, ale nie znam się na biologii i medycynie, by móc jednoznacznie stwierdzić, czy przypadkiem regularność występowania homoseksualizmu nie jest jakaś szczególna w porównaniu do innych odmienności. Na przykład stały procent w różnych populacjach to coś innego niż rozsianie na zasadzie prawdopodobieństwa znacznie wahające się między różnymi wartościami.

>>>> Ty uważasz, że jak będziesz się bawić w łapanie za słówka, to nie wyjdzie na wierzch Twoja ignorancja?>>Nie. Uważam natomiast, że w rozmowie ze mną na wierzch wyjdzie ignorancja moich rozmówców.
>>Uważać sobie możesz.
>Pewnie, tylko jakoś na to nie wpadłeś pisząc podkreślone powyżej pytanie.
Dokładnie uważam, że możesz sobie uważać co chcesz, nawet jeśli te same słowa mogą mieć różne znaczenia w różnych zdaniach.

>Rozmowa z maceoxem:
> -Co o tym myślisz?
>-To i to.
>-Myśleć to sobie możesz.

>No - beka.
Każdy sobie może przeczytać i ocenić wedle własnego rozsądku.

>Ale łapię za nie po to, by wygrywać, lecz by mi się niedbały rozmówca później nie wykpił twierdzeniem "ja tego nie mówiłem". Czego kilka razy doświadczyłam, także z Tobą.
Konkrety proszę. Gdzie i kiedy. Manipulować sobie oczywiście możesz, jak na przykład powyżej.

>I dodam, że nie należy mylić łapania za słówka z wytknięciem logicznej niekonsekwencji, co robię znacznie częściej (pomyśl pod tym kątem nad ostatnią moją kwestią z tego posta).
Ja to nazywam łapaniem za słówka, nic więcej z tego nie wynika.

>>Wystarczy mi, że wolisz "naukowców" z Frondy od tych z WHO.
>No proszę, a dopiero co podkreślałeś, że w odróżnieniu ode mnie "nie pozwalasz sobie na epitetowanie naukowców". A jak przebiegały podziały wśród naukowców odpowiedzialnych za ostateczny kształt listy WHO można szukać np. pod hasłem "homoseksualizm" i pokrewnymi w Wikipedii. I nie przypominam sobie, by pisano tam o Frondzie.
To napisz o tym normalnie. Załóż wątek, opisz jak przebiegały podziały, chętnie się czegoś dowiem. Ja już napiałem, że mam wątpliwości co do ściśle naukowego charakteru tej decyzji, ale nie znając się na nauce mogę sobie tylko w sumie pogdybać. Ale akceptuję ich werdykt i popieram go ze względów etycznych. Natomiast homofobia rodem z Frondy mnie dość poważnie razi.

>>Nie, właśnie Ty jak moherowy beret. Ja mam wątpliwości, których Tobie brak.
>Jesteś tego pewien? (Że pozwolę sobie tu wyrazić wątpliwość...)
Weź żesz zacznij coś normalnie pisać, jak i zresztą nawet coś tu powoli czasami Ci wychodzi. Tak to jest z niektórymi chętnie racjonalistami. Jak się Elaspa przycisnęło do muru, to i on coś zaczynał jakby sensowniej pisać. U Olsona jest jakby trochę podobnie, choć inaczej i w sumie jednak zbyt wiele od niego nie oczekuję. Ty natomiast mogłabyś być racjonalistką, gdybyś tylko chciała, ale z jakichś powodów wolisz sobie robić jaja.

Nie musimy się zgadzać. Ale jak byś tak przedstawiła na przykład problem od strony fachowej, albo jak przebiegają podziały wśrod naukowców w tej kwestii itd... to sądzę nawet, że byłoby Cię stać na zrobienie tego przynajmniej bez religijnej ideologii. Wyjaśnij, dlaczego WHO się myli, a homoseksualizm powinien być w dalszym ciągu uznany za chorobę.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piekło logicznie bez sensu
>Czyli pozostaje odnieść się do meritum.

No właśnie nie pozostaje, bo takie osoby jak Andrzej Bogusławski i maceox specjalizują się w unikaniu odpowiedzi na meritum i ocenianiu treści z góry, bez argumentu.

>Pytanie po co, bo przecież świadomemu nie ma co tłumaczyć...

Chodzi o zapędzenie w kozi róg, żeby rozmówca nie mógł używać obalonych już pozamerytorycznych argumentów. Niektórzy jednak wolą brnąć dalej i się kompromitować, niż przyznać się do błędu. Bo dla mnie to jest jasne, że gdyby oni wiedzieli co piszą i byliby przekonani o swojej racji, to by to napisali i jednocześnie ich posty byłyby tu mniej emocjonalne.

Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi olson
.
Czyli pozostaje odnieść się do meritum.
>No właśnie nie pozostaje, bo takie osoby jak Andrzej Bogusławski i maceox specjalizują się w unikaniu odpowiedzi na meritum i ocenianiu treści z góry, bez argumentu.
Każdy może sobie przeczytać i ocenić wedle własnego rozumu.

Pytanie po co, bo przecież świadomemu nie ma co tłumaczyć...
>Chodzi o zapędzenie w kozi róg, żeby rozmówca nie mógł używać obalonych już pozamerytorycznych argumentów. Niektórzy jednak wolą brnąć dalej i się kompromitować, niż przyznać się do błędu. Bo dla mnie to jest jasne, że gdyby oni wiedzieli co piszą i byliby przekonani o swojej racji, to by to napisali i jednocześnie ich posty byłyby tu mniej emocjonalne.
Weź żesz zacznij coś normalnie pisać, jak i zresztą nawet coś tu powoli czasami Ci wychodzi. Tak to jest z niektórymi chętnie racjonalistami. Jak się Elaspa przycisnęło do muru, to i on coś zaczynał jakby sensowniej pisać. U Olsona jest jakby trochę podobnie, choć inaczej i w sumie jednak zbyt wiele od niego nie oczekuję.

@@@
.

#154
05-06-2016 14:00
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi maceox

>Każdy może sobie przeczytać i ocenić wedle własnego rozumu.
To leitmotiv Twoich wypowiedzi, chyba i ja zacznę to wykorzystywać.

>jeśli nauka odkryje dokładne przyczyny danej orientacji seksualnej, to wówczas będzie można stwierdzić zarówno jakie czynniki powodują osobniczy homoseksualizm, jak i jakie czynniki powodują osobniczy heteroseksualizm. Nie widzę tu żadnej hipokryzji.
Hipokryzja w tym, że to homoseksualizm skłania do badania owych orientacji. I nawet jeśli szuka się przyczyn osobniczego heteroseksualizmu, to porównawczo.

>Przy okazji skąd wiesz jakie są prowadzone badania?
Od Ciebie wiem jakich nie prowadzono i o tym pisałam.

>>Ale łapię za nie po to, by wygrywać, lecz by mi się niedbały rozmówca później nie wykpił twierdzeniem "ja tego nie mówiłem". Czego kilka razy doświadczyłam, także z Tobą.
>Konkrety proszę. Gdzie i kiedy.
O, to tutaj przyda się nasze motto: "Każdy może sobie przeczytać i ocenić wedle własnego rozumu."

>Załóż wątek, opisz jak przebiegały podziały, chętnie się czegoś dowiem.
A Ty mi wyglancuj buty, bo chętnie się dowiem jak one obecnie wyglądają.

("Załóż wątek" - Twój tupet zdumiewa.)

>mam wątpliwości co do ściśle naukowego charakteru tej decyzji, ale nie znając się na nauce mogę sobie tylko w sumie pogdybać. Ale akceptuję ich werdykt i popieram go ze względów etycznych.
Osobliwa to etyka, która dopuszcza popieranie fałszerzy.

>Weź żesz zacznij coś normalnie pisać
Biorąc Ciebie za wzorzec normalności powinnam od mohera Cię zwyzywać.

>Wyjaśnij, dlaczego [...] homoseksualizm powinien być w dalszym ciągu uznany za chorobę.
Homoseksualizm to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#155
05-06-2016 15:31
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi olson

>Chodzi o zapędzenie w kozi róg, żeby rozmówca nie mógł używać obalonych już pozamerytorycznych argumentów.
Nie ma się wpływu na postępowanie rozmówcy, ale jeśli się w swojej wypowiedzi sami ograniczymy do niezbędnego meritum, to przynajmniej rozmówca nie będzie miał do skomentowania innego tekstu niż merytoryczny. Choć wobec Andrzeja Bogusławskiego to żaden sposób, bo stosuje on ściąganie cytatów spoza posta, na który odpowiada, w takim przypadku pozostaje nie dać się sprowokować.

>Niektórzy jednak wolą brnąć dalej i się kompromitować, niż przyznać się do błędu.
Większość nawet. Czemu nie można się dziwić, bo jeśli wśród racji przeciwnika były obelgi, to uznanie jego racji jest uznaniem i tych obelg. Z czego wynika, że nie da się bez uszczerbku na honorze przyznać racji komuś, kto nas lżył.

Dlatego obrażającymi rozmówców są zwykle ci, którym uznanie ich racji mogłoby zaszkodzić... Ale to już szerszy temat.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piekło logicznie bez sensu
>Nie ma się wpływu na postępowanie rozmówcy, ale jeśli się w swojej wypowiedzi sami ograniczymy do niezbędnego meritum, to przynajmniej rozmówca nie będzie miał do skomentowania innego tekstu niż merytoryczny. Choć wobec Andrzeja Bogusławskiego to żaden sposób, bo stosuje on ściąganie cytatów spoza posta, na który odpowiada, w takim przypadku pozostaje nie dać się sprowokować.

Otóż to W dyskusji z Andrzejem Bogusławskim razi mnie to skakanie po tematach, cytaty z postów innych użytkowników użyte w innym kontekście, powoływanie się na swój rzekomy autorytet, pisanie o sobie w superlatywach, autorytarne negatywne oceny czyjegoś intelektu itd. A wystarczyłoby gdyby napisał "nie jest X, tylko Z, ponieważ...". Czy trudno o lepsze wykazanie, że ktoś bredzi niż zapędzenie go do pisania dziesiątek postów o tego typu treści?

>>Niektórzy jednak wolą brnąć dalej i się kompromitować, niż przyznać się do błędu.
>Większość nawet. Czemu nie można się dziwić, bo jeśli wśród racji przeciwnika były obelgi, to uznanie jego racji jest uznaniem i tych obelg. Z czego wynika, że nie da się bez uszczerbku na honorze przyznać racji komuś, kto nas lżył.
>Dlatego obrażającymi rozmówców są zwykle ci, którym uznanie ich racji mogłoby zaszkodzić... Ale to już szerszy temat.

Tu chyba chodzi o podobny mechanizm polegający na tym, że Andrzej Bogusławski pierwszy wyjechał do mnie z atakiem personalnym i nie chce tego odszczekać.

#157
05-06-2016 17:11
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi olson

>Bogusławski pierwszy wyjechał do mnie z atakiem personalnym
Atakując "obcych" podbudowuje się pozycję w swojej grupie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#158
05-06-2016 17:48
 Ocena 1 na 1
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piekło logicznie bez sensu

>Atakując "obcych" podbudowuje się pozycję w swojej grupie. .

Ple, ple, ple. ple ......

#159
05-06-2016 18:15
 Ocena 6 na 6
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi polepszacz

>>Atakując "obcych" podbudowuje się pozycję w swojej grupie. .
>Ple, ple, ple. ple ......
Dzięki, z dodatkiem polepszacza wypowiedź prezentuje się korzystniej.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#160
06-06-2016 00:37
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
>>Każdy może sobie przeczytać i ocenić wedle własnego rozumu.
>To leitmotiv Twoich wypowiedzi.
Tyle z moich wypowiedzi zrozumiałaś, że aż taki leitmotiv w nich dostrzegasz. Ja w sumie nie mam nic przeciwko temu, gdyż dokładnie uważam, że każdy sobie nasze wypowiedzi może jeszcze raz przeczytać, zobaczyć, kto co napisał i sam sobie z nich różne wnioski wyciągnąć.

>Hipokryzja w tym, że to homoseksualizm skłania do badania owych orientacji.
Już Ci wspominałem delikatnie, że stać Cię na lepsze wyrażenie tej wątpliwości, ale Ty jak widzę zupełnie nie masz zamiaru korzystać z moich bardzo życzliwych porad i powtarzasz te same bzdury do kwadratu raz jeszcze.

To nie homoseksualizm skłania do badania czegokolwiek (poza ewentualnie badaniem ciała partnera tej samej płci). To tylko tak się składa, że człowiek jest ciekawy świata i w związku z tym w długoletniej historii rozwoju kultury opracował metodologię naukową, w ramach której bada całą poznawalną rzeczywistość, a homoseksualizm jest zjawiskiem mieszczącym się w tej rzeczywistości, podobnie zresztą jak i heteroseksualizm, i nie ma żadnej hipokryzji w badaniu jego przyczyn.

Natomiast fakt, że heteroseksualizm jest w różnych kontekstach traktowany jako oczywistość wynika z tego, że są to konteksty, w których orientacja seksualna nie gra roli, bądź jest pomijalna, co już zresztą tłumaczę po raz kolejny.

Ponadto zupełnie nie tylko bada się przyczyny homoseksualizmu, ale bada się przyczyny wszystkich orientacji i w ogóle zachowań seksualnych.

I wreszcie - tak, homoseksualizm jest z ewolucyjnego punktu widzenia znacznie większą zagadką od heteroseksualizmu i jest również pewną odmiennością i mniejszością, w związku z czym jest zjawiskiem szczególnym, wymagającym szczególnego wyjaśnienia i szczególnego poszukiwania przyczyn. To żadna hipokryzja! To norma w biologii i w ogóle w nauce, że szczególne odmienności wymagają szczególnych wyjaśnień.

Ale to jeszcze zupełnie nie powód, by nazywać homoseksulaistów "zboczonymi". Czasy się zmieniają i warto nie zostawać w tyle, gdy świat idzie do przodu.

>I nawet jeśli szuka się przyczyn osobniczego heteroseksualizmu, to porównawczo.
Oczywiście, że porównawczo, gdyż wyróżnienie heteroseksualizmu jest właśnie wyróżnieniem w ramach określania orientacji seksualnej, i to porównanie właśnie go definiuje.
I nie żadne "nawet", tylko oczywiście, że nauka to bada bez żadnej hipokryzji.

>>Przy okazji skąd wiesz jakie są prowadzone badania?
> Od Ciebie wiem jakich nie prowadzono i o tym pisałam.
Każdy sam odpowiada za swoje źródła informacji. Ja się wychowywałem już w epoce pierwszych prostych komputerów domowych, więc pewnie dlatego mam zwyczaj najpierw zaglądać do internetu. Ale istnieją również biblioteki i księgarnie, które moim zdaniem ciągle jeszcze oferują bardzo poważne możliwości zgłębienia wiedzy, w tematach, w których szukamy odpowiedzi. W pierwszej kolejności staram się więc poszukać jakichś opracowań, w dalszej dopytuję, gdy mam możliwość, a dopiero na końcu polegam na tym, co mi się zdaje.
Tymaczasem Ty - jak rozumiem - zawierzyłaś mi, a ja w związku z powyższym z ubolewaniem sądzę, że to niekoniecznie najpewniejsza podstawa dla Twojej wiedzy.

>>>by mi się niedbały rozmówca później nie wykpił twierdzeniem "ja tego nie mówiłem". Czego kilka razy doświadczyłam, także z Tobą.
>>Konkrety proszę. Gdzie i kiedy.
>O, to tutaj przyda się nasze motto: "Każdy może sobie przeczytać i ocenić wedle własnego rozumu."
Dokładnie się z tym zgadzam, tyle tylko, że jak ktoś podnosi jakiś zarzut, to powinien go umieć wykazać, a Ty na razie wykazałaś tylko to, że potrafisz przepisać ode mnie jedno zdanie. Ja na przykład potrafiłbym wykazać, że manipulujesz moimi wypowiedziami, a Ty zwyczajnie boisz się cokolwiek mi wykazywać, gdyż wówczas Twoje manipulacje same wyszłyby na jaw. Ale nic nie szkodzi, gdyż każdy może sobie przecież naszą rozmowę przeczytać w całości i ocenić wedle własnego rozumu.

>>Załóż wątek, opisz jak przebiegały podziały, chętnie się czegoś dowiem.
>A Ty mi wyglancuj buty, bo chętnie się dowiem jak one obecnie wyglądają.
>("Załóż wątek" - Twój tupet zdumiewa.)
Zarówno z powyższego stwierdzenia rozpatrywanego osobno, jak i z całego Twojego i mojego dorobku na tym forum wynika niezbicie, że ja to mam co najwyżej tupet, a Ty jesteś ostoją kultury i szacunku dla rozmówcy.

>>[...]akceptuję ich werdykt i popieram go ze względów etycznych.
>Osobliwa to etyka, która dopuszcza popieranie fałszerzy.
Osobliwy to racjonalizm, który ma w dupie naukę.

>>Weź żesz zacznij coś normalnie pisać
>Biorąc Ciebie za wzorzec normalności powinnam od mohera Cię zwyzywać.
Tyle tylko, że ja tu nie kryje się z moimi poglądami i postawą poznawczą, która z postawą moherową nie ma nic wspólnego. Oczywiście, gdyby kogoś to bardzo podniecało, to dla zabawy nawet i moherowy berecik dałbym sobie założyć. Ty natomiast prezentujesz tu poglądy, które są zwyczajnie poglądami moherowymi, a więc żadne wyzywanie nie miało miejsca, a jedynie stwierdzenie faktu.

>>Wyjaśnij, dlaczego [...] homoseksualizm powinien być w dalszym ciągu uznany za chorobę.
>Homoseksualizm to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie.

Przypraszam, czy mi się nie pomyliło, że żyjemy w Europie w XXI wieku naszej ery?

Albo się zdrowo nabijasz, albo piszesz poważnie. Jeśli piszesz poważnie to mi tylko pozostaje modlitwa:

Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
[...]
Boże najświętszy, od którego woli
istnienie świata całego zależy,
wyrwij lud Polski z tyranów niewoli,
wspieraj zamiary wytrwałej młodzieży.

pl.wikipedia.org/wiki/Norma_seksualna
portal.abczdrowie.pl/granice-normy-seksualnej
portalzdro(*)osiemnascie/norma-i-zboczenie/
urodaizdro(*)acje-seksualne-a-normy-klinicz

#161
06-06-2016 00:58
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi maceox
>I wreszcie - tak, homoseksualizm jest z ewolucyjnego punktu widzenia znacznie większą zagadką od heteroseksualizmu i jest również pewną odmiennością i mniejszością, w związku z czym jest zjawiskiem szczególnym, wymagającym szczególnego wyjaśnienia i szczególnego poszukiwania przyczyn. To żadna hipokryzja! To norma w biologii i w ogóle w nauce, że szczególne odmienności wymagają szczególnych wyjaśnień.
>Ale to jeszcze zupełnie nie powód, by nazywać homoseksulaistów "zboczonymi". Czasy się zmieniają i warto nie zostawać w tyle, gdy świat idzie do przodu.

Argument typu "czasy się zmieniają" to erystyka. Poza tym może lepiej nie mówić w tym przypadku o nazywaniu homoseksualistów zboczonymi, tylko o nazywaniu homoseksualizmu zboczeniem. Niby mówimy o tym samym, ale w inny sposób, bez takiego łzawego zabarwienia emocjonalnego.

Fakt, że homoseksualizm jest zagadką nie oznacza, że nie jest zboczeniem. Powołujesz się na jakąś tam normę, to może podaj argumenty jakie stoją za uznaniem tego za normę. Przy czym gdyby normą było np złodziejstwo, to czy stałoby się ono wtedy usprawiedliwione, bo ewolucja tłumaczy jego powstanie? Otóż nie. W takim razie do homoseksualizmu nie można stosować tego argumentu, gdyż jest on zwyczajnie nietrafny.

W tego typu dyskusji wypadałoby może podać jakieś argumenty na tezę, którą się popiera.

>>I nawet jeśli szuka się przyczyn osobniczego heteroseksualizmu, to porównawczo.
>Oczywiście, że porównawczo, gdyż wyróżnienie heteroseksualizmu jest właśnie wyróżnieniem w ramach określania orientacji seksualnej, i to porównanie właśnie go definiuje.

Przykro mi, ale to zdanie jest nielogiczne. Przecież pojęcie orientacji seksualnej powstało dlatego, że istnieje homoseksualizm i z tego powodu heteroseksualizm ma też taką nazwę. Z punktu widzenia ewolucji heteroseksualizm jest naturalnym składnikiem algorytmu prokreacyjnego.

>Osobliwy to racjonalizm, który ma w dupie naukę.

A co jeśli nauka ma w dupie naukę? Tak jest choćby w przypadku nieuznania upodobania go kobiet z 20 kg nadwagi jako zboczenia.

>Ty natomiast prezentujesz tu poglądy, które są zwyczajnie poglądami moherowymi, a więc żadne wyzywanie nie miało miejsca, a jedynie stwierdzenie faktu.

>Przypraszam, czy mi się nie pomyliło, że żyjemy w Europie w XXI wieku naszej ery?

Uśmiałem się z tego, że ktoś jeszcze używa takich argumentów, a ponoć mamy XXI wiek

#162
06-06-2016 10:57
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi maceox

>fakt, że heteroseksualizm jest w różnych kontekstach traktowany jako oczywistość wynika z tego, że są to konteksty, w których orientacja seksualna nie gra roli, bądź jest pomijalna
Jedyny kontekst, w którym przyczyny osobniczego heteroseksualizmu mogłyby być niepomijalne, to namysł nad przyczynami osobniczego homoseksualizmu. W przeciwnym razie nauka musiałaby też rozważać np. czemu uszy służą do słuchania czy oczy do patrzenia.

>Ale to jeszcze zupełnie nie powód, by nazywać homoseksulaistów "zboczonymi". Czasy się zmieniają i warto nie zostawać w tyle, gdy świat idzie do przodu.
Przypominam, bo już o tym pisałam, że nie warto przywiązywać się do terminu "homoseksualista", gdyż jest on obecnie zwalczany przez gejów i lesbijki z GLAAD jako piętnujący. Natomiast termin "zboczenie" (którym w imieniu homoseksualistów tak się brzydzisz) całkiem niedawno był oficjalnym terminem w polskiej seksuologii.

>Ty - jak rozumiem - zawierzyłaś mi, a ja w związku z powyższym z ubolewaniem sądzę, że to niekoniecznie najpewniejsza podstawa dla Twojej wiedzy.
Pomyśl, że przecież Twoja wiedza na dyskusję z Tobą jest nie tylko wystarczająca, ale wręcz przykrojona na Twoją miarę! Po co Ci kontrargumenty, którym nie sprostasz?

>>>>by mi się niedbały rozmówca później nie wykpił twierdzeniem "ja tego nie mówiłem". Czego kilka razy doświadczyłam, także z Tobą.
>>>Konkrety proszę. Gdzie i kiedy.
>>O, to tutaj przyda się nasze motto: "Każdy może sobie przeczytać i ocenić wedle własnego rozumu."
>Dokładnie się z tym zgadzam, tyle tylko, że jak ktoś podnosi jakiś zarzut, to powinien go umieć wykazać, a Ty na razie...
Czyli skoro Ty mi zarzucasz, że nie umiem wykazać prawdziwości stawianych Ci zarzutów, to powinieneś wykazać zasadność tego zarzutu.

>>Osobliwa to etyka, która dopuszcza popieranie fałszerzy.
>Osobliwy to racjonalizm, który ma w dupie naukę.
Tu powtórzę za olsonem (brawo olson!): a co, jeśli nauka ma w dupie naukę?

>>>Wyjaśnij, dlaczego [...] homoseksualizm powinien być w dalszym ciągu uznany za chorobę.
>>Homoseksualizm to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie.
>Przypraszam, czy mi się nie pomyliło, że żyjemy w Europie w XXI wieku naszej ery?
Nie, pomyliło Ci się co innego: że kabotyństwem zastąpisz argumenty.

>mi tylko pozostaje modlitwa:
>Boże, coś Polskę [...]
>http://...
>http://...
>http://...
>http://...
Kiepskie to linki, skoro wywołały modły, a nie merytoryczne odniesienie się do przedstawionej Ci definicji.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#163
06-06-2016 11:26
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi olson
>>I wreszcie - tak, homoseksualizm jest z ewolucyjnego punktu widzenia znacznie większą zagadką od heteroseksualizmu i jest również pewną odmiennością i mniejszością, w związku z czym jest zjawiskiem szczególnym, wymagającym szczególnego wyjaśnienia i szczególnego poszukiwania przyczyn. To żadna hipokryzja! To norma w biologii i w ogóle w nauce, że szczególne odmienności wymagają szczególnych wyjaśnień.
>>Ale to jeszcze zupełnie nie powód, by nazywać homoseksulaistów "zboczonymi". Czasy się zmieniają i warto nie zostawać w tyle, gdy świat idzie do przodu.
>Argument typu "czasy się zmieniają" to erystyka.
Nie erystyka, tylko fakt. Zmieniają się czasy, a wraz z nimi moralność i w tym zakresie ocena różnych odmienności w zachowaniu. Miłość bliźniego i nieczynienie drugiemu (w tym i innemu) co nie miłe to koncepcje stare, jak ludzka kultura, ale ich powszechną realizację w praktyce zapewniła dopiero recepcja idei humanistycznego oświecenia.
Oczywiście do dzisiaj niektórzy wiedzą lepiej od nauki, jakie są właściwe normy np. właściwej polskości, właściwej religii lub właściwego seksu, ale dla mnie większość z nich to ludzie o bardzo ograniczonych horyzontach, którzy te ograniczenia próbują sobie odegrać na ustanawianiu zakazów wobec innych.

>Poza tym może lepiej nie mówić w tym przypadku o nazywaniu homoseksualistów zboczonymi, tylko o nazywaniu homoseksualizmu zboczeniem. Niby mówimy o tym samym, ale w inny sposób, bez takiego łzawego zabarwienia emocjonalnego.
Tyle, tylko, że ja w tym konkretnym zdaniu chciałem właśnie napisać dokładnie o homoseksulistach i ich etykietowaniu, a nie o homoseksuliźmie "bez takiego łzawego zabarwienia emocjonalnego". Rozumiem, że mi zabraniasz.

>Fakt, że homoseksualizm jest zagadką nie oznacza, że nie jest zboczeniem. Powołujesz się na jakąś tam normę, to może podaj argumenty jakie stoją za uznaniem tego za normę.
www.google(*)yA&sig2=MYSCbJOvUxjbQxEoaHmMAQ

argument Olsona:
Przy czym gdyby normą było np złodziejstwo, to czy stałoby się ono wtedy usprawiedliwione, bo ewolucja tłumaczy jego powstanie? Otóż nie.

Zlituję się nad Tobą i coś Ci podpowiem, bo zwyczajnie nie mogę patrzeć na te Twoje męczarnie. Złodziejstwo ma się do homoseksulaizmu jak ogórek do drogi mlecznej.
Weź lepiej - zamiast złodziejstwa - te swoje parafilie, o których już coś wspominałeś i tu może porównuj na przykład? Dlaczego parafilie pozostają na liście chorób, a homoseksualizm został z tej listy wykreślony? Tu masz pytanie, które sobie wytnij i wklej na forum, a nie się do złodziejstwa odwołuj jak troll do jeża.

>W tego typu dyskusji wypadałoby może podać jakieś argumenty na tezę, którą się popiera.
To podaj. Dlaczego WHO i przeważająca część naukowcow się mylą?

>>>I nawet jeśli szuka się przyczyn osobniczego heteroseksualizmu, to porównawczo.
>>Oczywiście, że porównawczo, gdyż wyróżnienie heteroseksualizmu jest właśnie wyróżnieniem w ramach określania orientacji seksualnej, i to porównanie właśnie go definiuje.
>Przykro mi, ale to zdanie jest nielogiczne.
Dlaczego?

>Przecież pojęcie orientacji seksualnej powstało dlatego, że istnieje homoseksualizm i z tego powodu heteroseksualizm ma też taką nazwę.
Możnaby było to znacznie lepiej ująć, ale powiedzmy, że tak. I w jaki sposób ma to przeczyć zdaniu, które ja napisałem? Tak z grubsza napisałem w nim to samo.

>Z punktu widzenia ewolucji heteroseksualizm jest naturalnym składnikiem algorytmu prokreacyjnego.
Ładnie napisane, muszę przyznać - tak informatycznie bez zarzutu. Tak zresztą jest rzeczywiście, i co z tego?

z cyklu mądrości Olsona:
A co jeśli nauka ma w dupie naukę? Tak jest choćby w przypadku nieuznania upodobania go kobiet z 20 kg nadwagi jako zboczenia.


Słuchaj, to jest Nędza.

>>Ty natomiast prezentujesz tu poglądy, które są zwyczajnie poglądami moherowymi, a więc żadne wyzywanie nie miało miejsca, a jedynie stwierdzenie faktu.
>>Przypraszam, czy mi się nie pomyliło, że żyjemy w Europie w XXI wieku naszej ery?
>Uśmiałem się z tego, że ktoś jeszcze używa takich argumentów, a ponoć mamy XXI wiek
No cóż, różne rzeczy śmieszą różnych ludzi i zależy to od wielu czynników, a ja przyznaję się, że skoro takich ludzi, których śmieszy to, co śmieszy Ciebie jest sporo, to mnie to optymistycznie nie nastraja.

Rozumiem, że Ty zgadzasz się oczywiście z tym:
chętnie racjonalistka:
Homoseksualizm to zaburzenie, ponieważ skłonność ta jest dążeniem do zaspokajania popędu seksualnego w sposób wykluczający zapłodnienie

?

Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
.
>>>>Chodzi o zapędzenie w kozi róg, żeby rozmówca nie mógł używać obalonych już pozamerytorycznych argumentów.
>Nie ma się wpływu na postępowanie rozmówcy, ale jeśli się w swojej wypowiedzi sami ograniczymy do niezbędnego meritum, to przynajmniej rozmówca nie będzie miał do skomentowania innego tekstu niż merytoryczny. Choć wobec Andrzeja Bogusławskiego to żaden sposób, bo stosuje on ściąganie cytatów spoza posta, na który odpowiada, w takim przypadku pozostaje nie dać się sprowokować.
>>>>Niektórzy jednak wolą brnąć dalej i się kompromitować, niż przyznać się do błędu.
>Większość nawet. Czemu nie można się dziwić, bo jeśli wśród racji przeciwnika były obelgi, to uznanie jego racji jest uznaniem i tych obelg. Z czego wynika, że nie da się bez uszczerbku na honorze przyznać racji komuś, kto nas lżył.
>Dlatego obrażającymi rozmówców są zwykle ci, którym uznanie ich racji mogłoby zaszkodzić... Ale to już szerszy temat.
www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,711018#w712259

@@@
.

#165
06-06-2016 11:33
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi olson
.
>Otóż to W dyskusji z Andrzejem Bogusławskim razi mnie
Najbardziej Pana razi ewidentne wykazywanie Panu nieznajomości tematu i wypisywanie bzdur tam gdzie Pan sobie uzurpuje prawo jakiegoś do autorytetu. Nie mam zwyczaju pieprzyć bzdury w tematach, o których nie mam pojęcia i znakomita większość moich wypowiedzi - nawet kpiny i złośliwości - jest merytoryczna. Nigdy Panu nie udała się wykazać, iż skrytykowałem jakąś Pańską wypowiedź niesłusznie. Pomyłki czy jakieś luki w wiedzy są rzeczą ludzką i mnie też, w ponad dziesięcioletnim uczestnictwie w dyskursie na naszym forum, kilkukrotnie zdarzyło mi się zagalopować i napisać coś tam bez dostatecznej weryfikacji, ale zawsze wtedy przeprosiłem i wycofałem się, a nie tkwiłem w kompromitującym mnie uporze, tak jak czyni to Pan i wielu podobnych do Pana tu trolli.

> Czemu nie można się dziwić, bo jeśli wśród racji przeciwnika były obelgi, to uznanie jego racji jest uznaniem i tych obelg. Z czego wynika, że nie da się bez uszczerbku na honorze przyznać racji komuś, kto nas lżył.
Tak, wystarczy poczytać tu wypowiedzi na przykład pana Olsona, który braki w wiedzy i niedostatku argumentów merytorycznych łata przekształcaniem rozmowy w personalne pyskówki i stosuje złośliwą dyskredytacje oponenta. Przy tym podobnie do innych zadufanych trolli wszystkie tu czynione przez siebie niegodziwości przypisuje interlokutorom, z którymi poradzić sobie nie może.

>>>>Dlatego obrażającymi rozmówców są zwykle ci, którym uznanie ich racji mogłoby zaszkodzić... Ale to już szerszy temat.
Najczęściej obrażającymi rozmówców są przeróżne zadufki święcie wierzące w soją mądrość i sprawność intelektualną próbujące tu się swoją "erudycją" popisywać i forumowiczów "ewangelizować". Forumowicze ci próbują wszelkimi dostępnymi im siłami obniżyć merytoryczny poziom naszego forum do swojego poziomu, w którym mogliby spokojnie tu brylować. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,711506#w711647

>Tu chyba chodzi o podobny mechanizm polegający na tym, że Andrzej Bogusławski pierwszy wyjechał do mnie z atakiem personalnym i nie chce tego odszczekać.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,711506/z,0#w711625 Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365