Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy kierownik to pracownik?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
29-01-2019 14:04chętnie racjonalistka (29094 punktów)Czy kierownik to pracownik?
Ocena 2 na 2
.
Mając do wykonania jakąś robotę, np. wykopanie rowu, możemy postąpić na dwa sposoby: zakasać rękawy i rów wykopać, lub - jeśli nam się kopać np. nie chce - wynająć kogoś, kto zrobi to ZA NAS.

Oczywiście nie chcący kopać osobiście nygus we własnym interesie dopilnowuje wykonawstwa, ale przecież ów dozór to czynność którą wykonuje by roboty UNIKNĄĆ, więc nie jest to robota.

Czyli NAPRAWDĘ pracuje tylko bezpośrednio kopiący.

Da się udowodnić coś przeciwnego?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Dalej..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi szarley

>Dzisiejszego robotnika w Berlinie nikt nie zmusza do pracy od świtu do nocy
Pytanie czy czasem nie dzięki temu, że ktoś w Azji pracuje od świtu do nocy.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#137
06-02-2019 00:46
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi mancziz

>Czyli jakbyśmy tak sobie nawzajem ciągle tę stówę pożyczali to by nam wciąż rosło?
No to masz odpowiedź na pytanie "skąd zlecający ma forsę na opłacenie kopiącego?"


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi mancziz

>Chodziło mi o to, że ten kto ma forsę też skądś ją wziął. Powiedzmy, że zarobił pracując dla kogoś innego. Wtedy w pewnym sensie mamy tu do czynienia z wymianą pracy
Tu chodzi o wzięcie pod lupę jednej konkretnej relacji zainicjowanej czyimś "nie chce mi się kopać".

>skąd wiadomo, że ten zlecający też nie potrzebuje forsy a kopiący jej nie ma?
To wynika z decyzji: zlecającego by zlecić robotę i kopacza by robotę przyjąć.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Gdzie zatem Twoim zdaniem zaczyna się praca?
Np. nasz kopacz rowu musi zacząć kopać rów.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi mancziz

>>Tak jest dziś, kiedy kreacja pieniądza poprzez dług jest w rękach prywatnych banksterów
>Racja, tyle że tutaj mamy efekt mnożnika spowodowany rezerwą cząstkową. Sprytny system.
Najsprytniejszy nawet system nie stworzy dóbr; te papierki czy dane na serwerach zwane pieniędzmi mają wartość dzięki pracy sprawiającej, że jest cegła, chleb, ropa czy wykopany rów.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

mancziz (1830 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>te papierki czy dane na serwerach zwane pieniędzmi mają wartość dzięki pracy sprawiającej, że jest cegła, chleb, ropa czy wykopany rów.

Obecnie tylko częściowo tak jest. Rzecz w tym, że efekt mnożnika powoduje niewspółmierny przyrost pieniądza w stosunku do realnej wartości wytworzonych dóbr i usług (tzw. pieniądz fiducjarny nie mający pokrycia w tych dobrach). Nie byłoby tego zjawiska, gdyby każdy kredyt miał pełne pokrycie w rezerwie (np. złocie), a nie cząstkowe.

mancziz (1830 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>No powiedzmy, że robole się dokształciły i tym od kwitów odebrały pracę, wskutek czego kwitowi poszli do robolskiego tyrania - dalej uważasz, że masz dobrą radę dla tyrających?

W sumie całkiem prawdopodobne. Wtedy ci eks-kwitowcy, gdyby widmo pustej lodówki zajrzało im w oczy, dokształciliby się jeszcze bardziej, odbierając swoją byłą pracę eks-robolom. Eks-robole musieliby zrobić znów to samo i dokształcić się jeszcze jeszcze bardziej. Itd., dzięki czemu poziom wykształcenia w społeczeństwie wciąż by rósł. To chyba dobrze?

mancziz (1830 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>>skąd wiadomo, że ten zlecający też nie potrzebuje forsy a kopiący jej nie ma?
>To wynika z decyzji: zlecającego by zlecić robotę i kopacza by robotę przyjąć.

Ok, rozumiem. Czyli w twoim przykładzie, zlecający nie potrzebuje tej konkretnej sumy pieniędzy (woli mieć wykopany dół) a kopiący potrzebuje tej konkretnej sumy pieniędzy (woli wykopać). Nie chodzi o przynależność do jakiejś ogólnej klasy mających lub potrzebujących. W takim razie odpowiadam: tak, naprawdę pracuje tylko kopiący i nie da się udowodnić że jest odwrotnie. Skoro zlecający nie chce kopać (pracować) to i nie kopie (nie pracuje). Zgadłem?

#144
06-02-2019 05:15
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>>skąd wiadomo, że ten zlecający też nie potrzebuje forsy a kopiący jej nie ma?
>To wynika z decyzji: zlecającego by zlecić robotę i kopacza by robotę przyjąć.
To dlaczego milioner Forrest Gump przyjął robotę koszenia trawnika?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi Duch Prawdy

>To dlaczego milioner Forrest Gump przyjął robotę koszenia trawnika?
Gump kosił dla przyjemności, więc nie przyjął roboty.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi mancziz

>Czyli w twoim przykładzie, zlecający nie potrzebuje tej konkretnej sumy pieniędzy (woli mieć wykopany dół) a kopiący potrzebuje tej konkretnej sumy pieniędzy (woli wykopać). Nie chodzi o przynależność do jakiejś ogólnej klasy mających lub potrzebujących. W takim razie odpowiadam: tak, naprawdę pracuje tylko kopiący i nie da się udowodnić że jest odwrotnie. Skoro zlecający nie chce kopać (pracować) to i nie kopie (nie pracuje). Zgadłem?
Nie wiem na pewno, bo może jeszcze ktoś przewalczy inne ustalenie, ale na razie i ja zgadłam właśnie to, że nie wystarczy być zatrudnionym, by mienić się człowiekiem pracy. A nie jest człowiekiem pracy nawet i etatowiec, jeśli jego działania sprowadzają się do doprecyzowywania oczekiwań zleceniodawcy, czyli nie jest nim kierownik.

Z czego przy okazji wynika, że podział na klasy nie tylko w tym zagadnieniu występuje, ale jest istotą rozwiązania tej - niech Ci będzie - zagadki.

Istotność takiego rozróżnienia wynikła mi przy okazji czytania z tego wątku, w którym "ludzi, którzy pracują" wyodrębniono jako zasługujących na szacunek, ale nie sprecyzowano gdzie owa szacowna praca się kończy, a zaczyna się jej zlecanie.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>Np. nasz kopacz rowu musi zacząć kopać rów.

A np. zarządzający kopaczem zarządzać


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi mancziz

>>No powiedzmy, że robole się dokształciły i tym od kwitów odebrały pracę, wskutek czego kwitowi poszli do robolskiego tyrania - dalej uważasz, że masz dobrą radę dla tyrających?
>W sumie całkiem prawdopodobne. Wtedy ci eks-kwitowcy, gdyby widmo pustej lodówki zajrzało im w oczy, dokształciliby się jeszcze bardziej, odbierając swoją byłą pracę eks-robolom. Eks-robole musieliby zrobić znów to samo i dokształcić się jeszcze jeszcze bardziej. Itd., dzięki czemu poziom wykształcenia w społeczeństwie wciąż by rósł. To chyba dobrze?
To JEST dobrze, z naciskiem na JEST: TO JUŻ JEST. Czyli Twój złoty środek pt. "uczcie się, a będzie wam lepiej" nie działa, bo zawsze ktoś jest na dole i na swoje dolne położenie narzeka. Kiedy istotą funkcjonowania społeczeństwa jest wyścig po marchewkę, zawsze ktoś go wygra, ale i ktoś będzie ostatni.

I zdaje się, że Krystkon próbuje ten defekt naprawić.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi mancziz

>>te papierki czy dane na serwerach zwane pieniędzmi mają wartość dzięki pracy sprawiającej, że jest cegła, chleb, ropa czy wykopany rów.
>Obecnie tylko częściowo tak jest. Rzecz w tym, że efekt mnożnika...
Że niby x*0>0 ?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>>Np. nasz kopacz rowu musi zacząć kopać rów.
>A np. zarządzający kopaczem zarządzać
Gdyby zarządzanie było pracą, co w tym wątku zostało skutecznie podważone.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365