Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przemyślenia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-08-2012 20:19michu (73 punktów)Przemyślenia.
Dzisiaj w kościele odczytuje się z Biblii o cudzie w Kanie Galilejskiej. Od dziecka zastanawiałem się, co w tym takiego ważnego. Spotkałem się z argumentacją, że to pokazuje jak Matka Boska kocha ludzi, otwarta jest na ich potrzeby i za pośrednictwem Jezusa wspomogą. Hmm, nie przekonuje mnie to. Analogicznie, pomagając bezinteresownie innym, robiąc im prezenty, czy coś w tym stylu zasługuję na wpis do Księgi Życia?

Kolejna sprawa, dziewictwo NMP. Nawet jeśli zapłodnienie Jej, odbyło się od tak sobie, magiczną różdżką (uznajmy, że Jezus to dziecko Pana Boga) to czy kopulowanie z Józefem,a właściwie nie kopulowanie zasługuje na rozpamiętywanie? Szczerze, z punktu widzenia medycznego można uznać, że było coś nie tak może z psychiką. Nie widzę sensu gadania i wychwalania dziewictwa i niedziewictwa.

Interesuje mnie sens formułki " nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie,ale powiedz tylko słowo a będzie uzdrowiona dusza moja"
-dlaczego ja jako człowiek stworzony przez Boga mam nie być godny? a kto jest godny?
-co znaczy uzdrowienie duszy?
-przed Komunią się wygłasza tą formułę, ludzie przystępują potem do niej,a wcześniej mówią,że nie są godni

Proszę o wypowiedzi osób znających się na rzeczy, może teologów.Interesują mnie też wypowiedzi osób wierzących
Chciałbym poznać ten "naukowo-katolicki" punkt widzenia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 Dalej..
#406
04-11-2012 15:13
 Ocena 7 na 7
wojtek. (1061 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi 876543
>Moje podejście do księży pedofilii od Twojego różni się bardzo prostą rzeczą.

   Nasze podejście do księży w ogóle, różni się bardzo prostą rzeczą. Ja nie traktuję księży tak, jak oni sami sobie tego życzą, to znaczy z jednej strony jako autorytet mówiący o Bogu i moralności, pouczający innych w każdej możliwej dziedzinie życia, wyjaśniający słowo boże, a z drugiej strony jako zwykłego człowieka. Według mnie albo jedno, albo drugie. Jeśli jakaś organizacja mieni się ostoją moralności, to ze wszystkimi tego konsekwencjami, bez ewentualnych wykrętów i opowiadania, że ksiądz to też tylko zwykły człowiek.

>Ja uważam że mają prawo do sprawiedliwego procesu. Do powiedzenia prawdy, zacytowania liczb. Ty zaś odbierasz im prawo do tego "bo to katolicka mafia i tereferekuku"

   Niestety, jest to kolejne miejsce, w którym mogę zarzucić Ci próbę manipulacji. Nigdzie nie twierdziłem bowiem, że jakakolwiek osoba (obojętne czy duchowna czy nie) nie ma prawa do sprawiedliwego procesu. Wbrew temu co piszesz, nikomu prawa do sprawiedliwego osądzenia nie odbieram, a jeśli uważasz inaczej wskaż mi to, na konkretnym przykładzie. Oprzyj swój zarzut na moich konkretnych słowach. Nie napisałem również nic o katolickiej mafii, choć przyznaję, że poczynania hierarchów kościelnych mogą takie skojarzenia nasuwać.

>Skoro uważasz, ze manipuluję to po prostu mi to pokaż.

   Pokazałem.

> Oszczędź sobie tych racjonalistycznych kazań, już mnie męczą.

   Jeśli odebrałeś to co napisałem jako racjonalistyczne kazanie, to również przepraszam. Ja kazań nie prawię, a przynajmniej staram się tego nie robić.

>Poniosło mnie, wiem. Przepraszam za złośliwość.

   Nie ma sprawy, w rozmowie na drażliwe tematy złośliwości czasem się zdarzają.

#407
04-11-2012 15:25
 Ocena 2 na 2
876543 (243 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi wojtek.
Chodząc do szkoły wiele razy byleś pouczany przez nauczycieli, tylko nie pamiętasz.
-powiedz dzień dobry, przywitaj się, zdejmij czapkę, nie chodzi się po szkole bez pantofli, bądź grzeczny, słuchaj starszych, ucz się pilnie, nie wolno przeklinać, nie pij alkoholu, nie pal papierosów nie bierz narkotyków, nie chodź na labę, wyrażaj się, wstań jak nauczyciel wchodzi do klasy, i tak dalej.

Serio nie pamiętasz np godziny wychowawczej gdzie regularnie Ci kontrolowali frekwencje? Nie dostawałeś ocen z zachowania?

Statystki co do pedofilii w szkole są bardzo ważne, spójrz tylko tutaj

www.statys(*)tstatystyczny_portretquot.html

Cytat:
Do tych przestępstw najczęściej dochodziło w domu i mieszkaniu - 2.727, ale były też inne miejsca np.
- szkoła podstawowa, gimnazjum - 135


Masz tam resztę liczb, rzuć okiem.

Reszta to sprawa podejścia. Skoro chcesz kogoś osadzać, to podaj liczby sprawiedliwie. Nie wystarczy że stwierdzisz, ze księża pouczają innych więc... i tu mam do Ciebie zarzut, bo uważasz, że z tego powodu muszą być traktowani inaczej(czyli ostrzej) niż inni(np. nauczyciele). Nie mogę się z tym zgodzić, każdy ma prawo do sprawiedliwego osądu, czy to ksiądz, czy nauczyciel czy ktokolwiek inny,

#408
04-11-2012 16:01
 Ocena 2 na 4
876543 (243 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
Zacznę od tego, że powiedział Pan, ze nie ma Pan ochoty odpisać komuś ostrzej w przeciwieństwie do mnie. Ale Pana nikt tu nie obraża regularnie i nie prowokuje, A jak mnie się zdarzyło i Pana sprowokowałem, to mi Pan dosolił, za co zresztą nie mam urazy, bo się źle zrozumieliśmy. Niech Pan spróbuje podyskutować z pozycji osoby wierzącej. To może być ciekawe doświadczenie, zwłaszcza jak zaczną Pana tu wyzywać.

Buddyzm proponuje zostawić, za mało czasu. Zgodzimy się chyba że święci też nie są? Pan przecież widział Indie, ja o nich tylko czytam.

Z tym wyrznięciem i odbiciem Jerozolimy naprawdę było tak jak piszę. Sprawa marginalna więc też proponuje zostawić. Zgadzam się z Panem że to było podłe ze strony krzyżowców, ale chodziło mi o podkreślenie, że robi się z czegoś powszechnego w tamtych latach "nie wiadomo co". Czarna legenda i tyle.

Nie znam Jakuba z Compostelii, mogę przyjąć że świętym nie był i też proponuje to odłożyć. Za dużo wątków pobocznych.

Co do sugestii o tamtych kulturach(pedofilia wśród dzikich), to sugeruję, że facet złapany na czymś takim zostałby zlinczowany.

Co do moich osobistych doświadczeń - spowiedź, modlitwa i komunia bardzo mi pomogły. Mama sobie dużo do zarzucenia w związku z moją przeszłością( z czasów ateistyczno-newageowskich), więc jeśli chce Pan się odwołać do moich osobistych doświadczeń to potwierdzam raz jeszcze. Spowiedź i komunia pomaga w ograniczaniu grzechów. Całkowite wyeliminowanie to chyba po sądzie dopiero.

>Czy to znika? niestety nie znika, to tylko iluzja zniknięcia, bo jest jeszcze coś takiego jak podświadomość. Z pewnością chodzi pan później apatyczny, może nawet gani swoje dzieci za jakieś zwykłe drobnostki itp. Tak to działa, proszę mi wierzyć bo coś o tym wiem.

Jak już pisałem, u mnie modlitwa działa zupełnie inaczej. Dzieci nie mam, nierozdrażniony nie jestem. Nie przenoszę złości na jakiegoś rozmówce z forum na kogoś innego, Zapominam i się uspakajam po jakimś czasie.

Ale jedna rzecz mnie dziwi. Niech się Pan nad tym zastanowi. Kiedyś KK miał władze w postaci Inkwizycji, mógł za pedofilie kogoś skazać na więzienie lub nawet na stos. Krytykuje Pan KK za to. Dziś nie ma tej władzy, kara kończy się na maksymalnym wyroku wydalenia ze stanu duchownego. I tez Pan za to krytykuje kościół. Przecież na wyrok więzienia nie mogą skazać.

Poza tym napisał Pan że te przepisy(ja ich nie czytałem) już nie działają. Czy więc to nie jest tak, że KK został zaskoczony faktem, ze pedofilia wśród księży także występuje? Skoro zareagował na ten problem, gdy to się stało głośne, to skąd niby możemy wiedzieć, że wcześniej o tym zjawisku nie mówiono i że w związku z tym nikt nad tym prawem nie pracował? Dlaczego więc mamy zarzucać KK że nie pracował nad tym problemem. Obecnie to zrobił, bo sam Pan podał że teraz przepisy są inne. Tylko czy znowu KK ma uruchomić Święte Oficjum?

I kolejna sprawa. KK traktuje każdego grzesznika jak niewolnika grzechu. Nawet pedofiliom współczuje ich upadku. Takie podejście w stylu "kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień"

Może za chwile, może później, podam pod tym postem trochę statystyk dot. pedofilii.

PS
>Niestety nigdzie nie ma słowa choćby o najmniejszym zadośćuczynieniu dla ofiar, rekompensacie za straty moralne/duchowe czy choćby przeproszeniu (!!)
Zadośćuczynienie w formie pieniężnej miało miejsce, przeprosiny też. Ma to być zapisane w prawie? Przecież to oczywiste, że tak należy zrobić. Nie ma powodu by to gdziekolwiek zapisywać

I druga sprawa. Próbował Pan kiedyś porównać miecz do miecza a nie do karabinu jak się to dziś robi. Czy Inkwizycja na tle ówczesnego wymiaru sprawiedliwości, była czymś strasznym czy łagodnym? Postępowym czy wstecznym?

#409
04-11-2012 16:43
 Ocena 1 na 1
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi 876543
> Ale Pana nikt tu nie obraża regularnie i
> nie prowokuje
Właśnie. Bo ja dbam o formę, czasem koryguję moje wpisy po trzykroć.. i przeważnie nikt mnie nie atakuje. Ale kiedyś tak nie było (nie mówię o tym forum, w ogóle o żadnym forum teraz nie mówię). Żeby pan wiedział jak mnie atakowano! Stare czasy
> A jak mnie się zdarzyło i Pana sprowokowałem,
> to mi Pan dosolił, za co zresztą nie mam urazy,
> bo się źle zrozumieliśmy.
Aj tam, zaraz dosolił. Dałem troszkę upust swoim emocjom, mam nadzieję że nie byłem agresywny
> Niech Pan spróbuje podyskutować z pozycji osoby
> wierzącej. To może być ciekawe doświadczenie,
> zwłaszcza jak zaczną Pana tu wyzywać.
Rozumiem. A może tak zacząć być trochę bardziej otwartym tolerancyjnym, chę? Spróbował by pan coś przyjąć od drugiego człowieka i nie stawiać się tak zawsze na sztorc, bo Deschner to, Deschner sramto. Jesteśmy kowalami własnego losu panie Henku, nikt nie każe się tu panu stawiać w takiej lub innej pozycji. Może pan zawsze iść np. do wspólnoty Odnowy Duchu Świętych, kółek czytających Biblię lub innej wspólnoty - pan tam po prostu pasuje jak ulał. Znam takich ludzi którzy tam się spełniają. Ale pan woli tu - ok, ale trzeba znosić konsekwencję własnych wyborów. Albo siebie trochę mienić.
> Buddyzm proponuje zostawić, za mało czasu. Zgodzimy
> się chyba że święci też nie są?
Zgodzimy się
> Pan przecież widział Indie, ja o nich tylko czytam.
To fakt. Czasem z Hindusem wypijesz litr wódki a i tak cię podesra. Albo uzgodnisz coś, a on zrobi swoje. Ci ludzie też mają wady, jestem daleki od wybielania ich.
> chodziło mi o podkreślenie, że robi się z czegoś
> powszechnego w tamtych latach (krzyżowców)
> "nie wiadomo co". Czarna legenda i tyle.
Legenda to może nie, po prostu historia. To również proponuję zostawić.
> Nie znam Jakuba z Compostelii, mogę przyjąć
> że świętym nie był i też proponuje to odłożyć.
Właśnie był świętym! Orzeczonym oficjalnie przez Kościół kanonizowanym
Ok, zostawiamy
> Co do sugestii o tamtych kulturach(pedofilia wśród
> dzikich), to sugeruję, że facet złapany na czymś
> takim zostałby zlinczowany.
Cejrowski nie odczuł, że tam się robi coś pod groźbą (albo nie robi). Po prostu nie ma ciągotek.
> Spowiedź i komunia pomaga w ograniczaniu grzechów.
> Całkowite wyeliminowanie to chyba po sądzie dopiero.
Ja mam odwrotnie niż pan. Mnie modlitwa i komunia nie potrafiły pomóc (długie lata próbowałem), raczej prozaicznie nie dlatego że jest w nich jakiś feler, po prostu nie sięgnęły mechanizmu, który mógłby uleczyć to i tamto we mnie. Tą pomoc otrzymałem z innej strony, ale to już mój b. osobisty wątek i proponuję go zostawić. Dość że kiedyś ks. Tischner powiedział "poza chrześcijaństwem jest dobro" i to jest chyba b. cenna nauka dla nas obu. Zgodzi się pan?
> Kiedyś KK miał władze w postaci Inkwizycji, mógł za
> pedofilie kogoś skazać na więzienie lub nawet na
> stos. (..) Dziś nie ma tej
> władzy, kara kończy się na maksymalnym wyroku
> wydalenia ze stanu duchownego. (..)
> Przecież na wyrok więzienia nie mogą skazać.
Nie do końca w tym rzecz. Oczywiście że KK nie ma swoich więzień. Mój zarzut wobec KK leży gdzie indziej. Transparentność tego typu spraw w KK jest nijaka a właściwie jej nie ma, co wydatnie pokazała sprawa bp. Paetza i zaangażowanego w nią ks. Węcławskiego (dziś już ex księdza Polaka) który kontaktował się m.in. w tej sprawie nawet z kardynałem Ratzingerem (mowa o roku 2000). Chodzi o ukrywanie, zamiatanie pod dywan, unikanie mówienia otwarcie o swoich grzechach co było jeszcze w średniowieczu spowiedniczą praktyką (niestety dziś zarzuconą). W tym procederze Kościoła ofiara jest na ostatnim miejscu, w ogóle się o nią nie dba, nawet za wszelka cenę chce się o niej zapomnieć. O to właśnie mam do KK żal, choć może nie osobisty. Po prostu tak jest i za to KK nie cenię.
> Poza tym napisał Pan że te przepisy(ja ich
> nie czytałem) już nie działają.
Tak, już nie działają.
> Czy więc to nie jest tak, że KK został
> zaskoczony faktem, ze pedofilia wśród
> księży także występuje?
Zaskoczony? A może został również zaskoczony tym, że ludzie chcą się miedzy sobą kochać, mieć dzieci i to nie jest nic złego tak jak sugeruje średniowieczna retoryka KK? (o wyższości stanu duchownego nad małżeńskim) Może KK też jest zaskoczony że z homoseksualizmem człowiek się rodzi? (sprawa ustalona hormonalnie w łonie matki) i bez serca jest skazywać go na cierpienie za życia? A po śmierci potępienie tylko dlatego, że idzie tam gdzie go ciągnie natura, nikomu nie robiąc przy tym krzywdy? Panie Henku, jeśli ktoś dorosły jest czymś takim zaskoczony to ja dziękuję, po co mi taki KK?
> Dlaczego więc mamy zarzucać KK że nie
> pracował nad tym problemem.
Problem był zawsze. Ale hierarchowie kościelni jakoś widzą go ostatni. Dziwne, prawda?
Cdn.

#410
04-11-2012 17:00
 Ocena 2 na 2
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi 876543
> Obecnie to zrobił, bo sam Pan podał że
> teraz przepisy są inne
Dokładnie rzecz biorąc aktualnie poszczególne episkopaty są w trakcie ich ustalania na nowo. Dziecko się musiało wylać 10 tys razy z kąpielą, żeby się tak stało. Panie Henku, za dużo już tego, miarka się przebrała. Każdy to widzi poza samym KK, tylko nie on
> KK traktuje każdego grzesznika jak niewolnika
> grzechu. Nawet pedofiliom współczuje ich upadku
Współczucie jest słabe. To niezmiernie i niewstarczjąco mało. Co pomoże pedofilowi czyjeś nawet najgorętsze współczucie?
> zadośćuczynienie formie pieniężnej miało miejsce,
> przeprosiny też
Mówiłem o instrukcji "Crimen" a teraz mój przykład: jest jeden człowiek z Niemiec, który dziś stara się o zadośćuczynienie ze strony KK za pedofilię zaznana jakieś 40 lat temu od kilku proboszczów oraz kościelnego. Procesuje się z KK od wielu lat. KK chce mu "zadośćuczynić" w okolicach 20 tys Euro, a wie pan ile wyniosły same wydatki na psychoterapię, nie licząc strat moralnych, depresji w rodzinie itp? To pan nazywa zadośćuczynieniem ze strony KK? Właśnie na tym portalu jest m.in. akcja wparcia go w jego petycji.
Inny przypadek: Tylawa. Zna pan tą sprawę? Tam proboszcz któremu górale od 30 lat podsyłali małe dziewczynki palcem nie kiwnął. Podobnie KK.
Dzieci i alumni molestowani przez ks. Marcial Maciela z Meksyku. Gdyby te przypadki były tylko jednostkowe.. ale to jest ZASADĄ.
Strasznie pan naiwny widzę panie Henku. Odkrywamy Amerykę, co?
> Ma to być zapisane w prawie? Przecież to
> oczywiste, że tak należy zrobić. Nie ma powodu
> by to gdziekolwiek zapisywać
JASNE że jest oczywiste! Ale KK tego nie robi!! Bo lęk, bo wstyd, bo kompleksy, bo utrata autorytetu, bo hipokryzja, bo zadufanie w sobie. Bo czkawka, zimno bez czapki, bo muszę iść na nieszpory itede itepe.
Może z czasem zaczyna robić, ale tylko i wyłącznie pod naciskiem opinii publicznej, m.in. takich ludzi tak tu na portalu Racjonalista.pl Dlatego trzeba głośno o tym mówić, piętnować i oskarżać.
> Czy Inkwizycja na tle ówczesnego wymiaru
> sprawiedliwości, była czymś strasznym czy łagodnym?
> Postępowym czy wstecznym?
Nie wiem dokładnie o co panu chodzi. Proszę sprecyzować pytanie.
łącząc pozdrowienia

#411
04-11-2012 17:06
 Ocena 2 na 2
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
>Lubi pan ludzi? Jakoś mało daje się to zauważyć w pana pisaniu..

Na czym Pan opiera swoją opinię? Może jakieś przykłady?...

#412
04-11-2012 17:08
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Adaś MiaŁczyński
>>>czemu pan tu wciąż pisze, skoro tak tu jest agresywnie ?
>>Kiedyś pytał mnie już o to maceox - odpowiedziałem wtedy: "Bo lubię ludzi."
>To ciekawe. Bo czy gdyby owi ludzie, powołując się na tę Pańską deklarację poprosili o niepisanie tutaj, to zaprzestałby Pan?

Oczywiście!

Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Na czym Pan opiera swoją opinię? Może jakieś przykłady?...
Przejrzałem kilkanaście wypowiedzi na tym i innych wątkach. Poza tym przyznam, że troszku dopowiadam sobie pana charakter. Nie zauważyłem żadnej oznaki otwartej sympatii. Tolerancja ok, kulturalny język ok. Zdystansowanie jak najbardziej. Nawet ostrożnej życzliwości można się dopatrzeć. Ale niestety nie wiem czy ich pan lubi, poza tą ogólną deklaracją wyżej (oczywiście nie czytałem WSZYSTKICH pana wypowiedzi, więc może coś przeoczyłem).
Miło mi będzie przeczytać jakiś bezinteresowny wpis, w którym daje pan komuś jasno i emocjonalnie znać, że go pan w czymś lubi - najlepiej w stylu Cytat:
"Kocham pana, panie Sułku!!"
+ jego aprobującą reakcję "kupuję to".
Tylko bez podtekstów panie Marku, najlepiej wobec pani Ani Salman, czy któś
łącząc pozdrowienia

#414
04-11-2012 18:16
 Ocena 1 na 1
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Adaś MiaŁczyński
> poprosili o niepisanie tutaj, to
> zaprzestałby Pan? Czy może wtedy okazałoby się,
> że lubi ich Pan, ale NA SWÓJ sposób?
Pan Marek raczej lubi ludzi na chrześcijański sposób, na swój chyba nie umie (bez urazy)
łącząc pozdrowienia

Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Marek Bielecki
Hm.. jakoś zapadło mi to w pamięci, nie wiem czemu - do tej pory czułem, że nie wyraziłem siebie do końca.
A może panie Marku to jest tak, że szuka pan odwzajemnienia? (piszę zupełnie poważnie)
łącząc pozdrowienia

#416
04-11-2012 22:55
 Ocena 2 na 2
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
>>Na czym Pan opiera swoją opinię? Może jakieś przykłady?...
>Przejrzałem kilkanaście wypowiedzi na tym i innych wątkach. Poza tym przyznam, że troszku dopowiadam sobie pana charakter. Nie zauważyłem żadnej oznaki otwartej sympatii. Tolerancja ok, kulturalny język ok. Zdystansowanie jak najbardziej. Nawet ostrożnej życzliwości można się dopatrzeć. Ale niestety nie wiem czy ich pan lubi, poza tą ogólną deklaracją wyżej (oczywiście nie czytałem WSZYSTKICH pana wypowiedzi, więc może coś przeoczyłem).
>Miło mi będzie przeczytać jakiś bezinteresowny wpis, w którym daje pan komuś jasno i emocjonalnie znać, że go pan w czymś lubi - najlepiej w stylu Cytat:
"Kocham pana, panie Sułku!!"
+ jego aprobującą reakcję "kupuję to".


Zszokuję Pana - poniżej moja wymiana zdań z big_zydem:

Cytat:

25-09-2012 11:52
maceox (2132 punktów)
Mam pytanie do Ciebie.
Po co chcesz rozmawiać z racjonalistami?

25-09-2012 13:08
Marek Bielecki (1686 punktów)
>Mam pytanie do Ciebie.
>Po co chcesz rozmawiać z racjonalistami?
Bo lubię ludzi.

25-09-2012 20:43
Chlodwig (10925 punktów)
Ale my ciebie nie lubimy

26-09-2012 09:21
Marek Bielecki (1686 punktów)
>Ale my ciebie nie lubimy
"My" - to kto?...

26-09-2012 18:18
big_zyd (30805 punktów)
>Bo lubię ludzi.
Niektórych zapewne...

27-09-2012 00:13
Marek Bielecki (1686 punktów)
>>Bo lubię ludzi.
>Niektórych zapewne...
Pewnie nie uwierzysz, ale nawet Ciebie chwilami zaczynam lubić, Adamie.

30-09-2012 12:06
big_zyd (30805 punktów)
>>>Bo lubię ludzi.
>>Niektórych zapewne...
>Pewnie nie uwierzysz, ale nawet Ciebie chwilami zaczynam lubić, Adamie.
Ja Cię ani lubię, ani nie lubię.
Skoro jednak wypada teraz napisać coś miłego - pozwolę sobie stwierdzić, że mam wrażenie, że się nieco wyrabiasz, Bielecki i piszesz na ogół mniej głupio niż za wcześniejszych Twych nawiedzeń Foruma.
Nie w tym rzecz.
Wyraziłem się o wiele zbyt zwięźle - zatem doprecyzuję.
Nie szło mi o Twe życie emocjonalne, ani nawet nie o to, że niektórzy ludzie żadnym sposobem się polubić nie dają.
Sprawa jest bardziej fudamentalna.
Tak już jesteśmy (my - ludzie) skonstruowani, że innych ludzi dzielimy na kolejne kręgi bliskości i wedle zakwalifikowania do określonego kręgu ich traktujemy. Co bez trudu wybaczamy osobie bliskiej, w przypadku osoby dalekiej będziemy uznawać za powód do prześladowania jej do końca świata.
Taka to nasza, panie dzieju, "moralność" - i nigdy nie będzie inaczej.
Tedy prostoduszne i - nie wątpię - pełne dobrej woli stwierdzenie typu lubię ludzi jawi mi się jako co najmniej nieprzemyślane.

01-10-2012 10:22
Marek Bielecki (1686 punktów)
>Nie szło mi o Twe życie emocjonalne, ani nawet nie o to, że niektórzy ludzie żadnym sposobem się polubić nie dają.
>Sprawa jest bardziej fudamentalna.
>Tak już jesteśmy (my - ludzie) skonstruowani, że innych ludzi dzielimy na kolejne kręgi bliskości i wedle zakwalifikowania do określonego kręgu ich traktujemy. Co bez trudu wybaczamy osobie bliskiej, w przypadku osoby dalekiej będziemy uznawać za powód do prześladowania jej do końca świata.
>Taka to nasza, panie dzieju, "moralność" - i nigdy nie będzie inaczej.
>Tedy prostoduszne i - nie wątpię - pełne dobrej woli stwierdzenie typu lubię ludzi jawi mi się jako co najmniej nieprzemyślane.
Chyba Tomasz z Akwinu w odniesieniu do tych "kręgów bliskości" mówił o ordo caritatis. Chodzi o to, żeby ta caritas obejmowała nawet ludzi z "ostatniego kręgu". Nie twierdzę z całkowitą pewnością, że mi się to udaje.


#417
04-11-2012 22:57
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
>Hm.. jakoś zapadło mi to w pamięci, nie wiem czemu - do tej pory czułem, że nie wyraziłem siebie do końca.
>A może panie Marku to jest tak, że szuka pan odwzajemnienia? (piszę zupełnie poważnie)



Nie.

#418
04-11-2012 23:16
 Ocena 3 na 3
876543 (243 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
Uciekł mi post ze statystykami pedofilii, wydawało mi się że dodałem. Może po postu dam link, bo ktoś to za mnie przeliczył. studnicki.(*)1,kosciol-pedofilia-statystyka

Ciekawe, czy gdyby Pan z innego profilu starał się tym samym stylem pisania bronić KK to też by się Pan spotykał z łagodnymi odpowiedziami. Mnie się zdaje, że jednak nie. Po prostu na tym forum jest dużo osób, które żywi do chrześcijaństwa duża nienawiść(z różnych pewnie powodów) i w dyskusjach z nimi forma nie odgrywa roli. Takie jest moje zdanie.

> Dość że kiedyś ks. Tischner powiedział "poza chrześcijaństwem jest dobro" i to jest chyba b. cenna nauka dla nas obu. Zgodzi się pan?

Powiem więcej, za to samo katolik zostanie skazany na piekło, a ateista nie, bo korzystamy z komunii i spowiedzi. Natomiast moim zdaniem to jest trudniejsze poza chrześcijaństwem. No już taka mam opinie na podstawie obserwacji.

>Transparentność tego typu spraw w KK jest nijaka a właściwie jej nie ma, co wydatnie pokazała sprawa bp. Paetza i zaangażowanego w nią ks. Węcławskiego (dziś już ex księdza Polaka) który kontaktował się m.in. w tej sprawie nawet z kardynałem Ratzingerem (mowa o roku 2000). Chodzi o ukrywanie, zamiatanie pod dywan, unikanie mówienia otwarcie o swoich grzechach

A może to nie wynika z instytucji tylko z tego, że tworzą ją ludzie. Skoro dotychczas o takich sprawach się nie mówiło, to jak miał zareagować człowiek, bo biskup to nie instytucja tylko człowiek. Proszę się w czuć na chwilę w biskupa. Zajmuje się Pan różnymi sprawami. A to msza, a to wizyta, a przeciąć wstęgę. Zależy Panu na tym jak Pana widzą bo biskup "to przedstawiciel Chrystusa na ziemi". I nagle przychodzi ktoś do Pana i mówi - Ksiądz X to pedofil. Co Pan robi, tak trochę żartując.
a)zwołuje Pan synod żeby poprawić podejście KK do pedofilii bo widzi Pan że prawo się nie nadaje
b)jest Pan w szoku, nie wie co robić, boi się całej sytuacji i chce Pan aby tego nie było, więc stara się zamieść sprawę pod dywan (nie myśląc przecież o ofiarach)
Ludzie to tchórze. Wolą ciszę i spokój od prawdy. Księża też pewnie tak reagowali. Tutaj bym widział winę. Po prostu człowiek nie dorósł do tego problemu, i gdy się on pojawił, jeden z drugim wolał udawać, że nie widzi. Ot typowa ludzka znieczulica. Ale na plus musi Pan zapisać, że jednak kościół zaczął działania w tej sprawie.

Proszę też zobaczyć, że pisze Pan tak
>Problem był zawsze. Ale hierarchowie kościelni jakoś widzą go ostatni.
Ale nie wiemy czy naprawdę tak było. Ma Pan jakieś przesłanki, by twierdzić że pedofilia w kościele istniała zawsze? Sam Pan przytoczył, ze ta choroba w środowiskach pierwotnych nie występuje. Więc gdzie w naszych środowiskach się zaczyna? Może to choroba wieku XX i kolejnych? Nie jestem w stanie na to odpowiedzieć wiec formułuje to pytanie.

Nie znam szczegółów tej sprawy z Niemiec, wiec nie wiem czemu w takiej kwocie ma być to zadośćuczynienie. KK jakoś się przyczynił do jego cierpień?

>Gdyby te przypadki były tylko jednostkowe.. ale to jest ZASADĄ.

To proszę spojrzeć na statystyki

>> Czy Inkwizycja na tle ówczesnego wymiaru
>> sprawiedliwości, była czymś strasznym czy łagodnym?
>> Postępowym czy wstecznym?
>Nie wiem dokładnie o co panu chodzi. Proszę sprecyzować pytanie.

A co Pan czytał o Inkwizycji?? Wpadła mi kiedyś w rękę książka o Inkwizycji, gdzie autor był nastawiony bardzo, ale to bardzo na NIE. Grzmiał a nie pokazywał zjawisko. Pewnie bym jej nie czytał, ale przechodząc w bibliotece obok regału po prostu zobaczyłem słowo Inkwizycja i sięgnąłem. A w środku było kilka razy takie fajne zdanie. (cytat z pamięci)
"Dziwić więc się należy, dlaczego ludzie tamtych czasów woleli być sądzeni przez Inkwizycje i czasami przed sadem celowo przyznawali się do bluźnierstwa, choć nigdy tego nie robili"
Bo zjawiska trzeba oceniać jako coś występującego w danym miejscu i czasie. Jeśli przyrównany Inkwizycję do naszego wymiaru sprawiedliwości to nie ma szans. Ale tak naprawdę trzeba ją porównać ze świeckim wymiarem sprawiedliwości tamtych czasów. I wtedy widać, czy w stosunku do tego, co wtedy występowało, jest czymś dobrym czy złym.

Prosty przykład. Jeśli w kraju A stosuje się na 100 wyroków 20 razy karę śmierci i nagle pojawia się sąd, który stosuje karę śmierci 10 razy. To czy jest on postępowy i łagodny w porównaniu z tym co było w tym kraju? Czy trzeba go potępić bo mimo wszystko to jest 10 wyroków? Odpowiedź jest trudna prawda? Ale zgodzi się Pan ze mną, że porównywanie tego sądu z 10 wyrokami z sądem który będzie za 400 lat i bedzie miał zero wyroków śmierci jest głupie?

To samo jest z Inkwizycją. Jeśli porównamy miecz z mieczem, Inkwizycje z ówczesnym wymiarem sprawiedliwości, to jest bardzo łagodna i postępowa. Natomiast w zestawieniu miecza z karabinem, Inkwizycji z naszym współczesnym wymiarem sprawiedliwości już nie. I jak ją oceniać?

Inkwizycja wymyśliła sobie np, że każdy oskarżony musi mieć obrońce. Pamięta Pan obronę Sokratesa? Czemu ją sam wygłosił? Dopiero Inkwizycja to wprowadziła, że każdy musiał mieć obrońce. Więźniów traktowano w więzieniach Inkwizycji dobrze, wyroki były niższe. Inkwizycja wymyśliła sobie, że powinny być osobne cele dla kobiet i mężczyzn. Zdaje Pan sobie sprawę co to znaczy, prawda? Było tez dużo innych dziwnych rzeczy. A słyszał Pan, że badali oskarżonych na choroby psychiczne? No wiec ja się pytam, jak trzeba ją oceniać?

A z innej beczki, skoro już tak bronie tego KK, słyszał Pan o Treuga Dei? To był dopiero odjechany pomysł.

#419
05-11-2012 07:31
 Ocena 2 na 2
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Marek Bielecki
Zgadzam się w 110% z big_zyd.
Wg moich odczuć pan "lubi" (niech już będzie) prostodusznie oraz w sposób całkowicie nieprzemyślany, a ja dodałbym że chwiliami bardzo naiwny.
"Pewnie nie uwierzysz, ale nawet Ciebie chwilami zaczynam lubić, Adamie" - no pan to jest prawdziwym altruistą panie Marku. Wie pan teraz, skąd się biora w 90% te kontrowersje wokół pana osoby?
łącząc pozdrowienia

#420
05-11-2012 09:17
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G

> Wie pan teraz, skąd się biora w 90% te kontrowersje wokół pana osoby?

Na tym forum? Tak, wiem. Bo jestem katolikiem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365