Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przemyślenia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-08-2012 20:19michu (73 punktów)Przemyślenia.
Dzisiaj w kościele odczytuje się z Biblii o cudzie w Kanie Galilejskiej. Od dziecka zastanawiałem się, co w tym takiego ważnego. Spotkałem się z argumentacją, że to pokazuje jak Matka Boska kocha ludzi, otwarta jest na ich potrzeby i za pośrednictwem Jezusa wspomogą. Hmm, nie przekonuje mnie to. Analogicznie, pomagając bezinteresownie innym, robiąc im prezenty, czy coś w tym stylu zasługuję na wpis do Księgi Życia?

Kolejna sprawa, dziewictwo NMP. Nawet jeśli zapłodnienie Jej, odbyło się od tak sobie, magiczną różdżką (uznajmy, że Jezus to dziecko Pana Boga) to czy kopulowanie z Józefem,a właściwie nie kopulowanie zasługuje na rozpamiętywanie? Szczerze, z punktu widzenia medycznego można uznać, że było coś nie tak może z psychiką. Nie widzę sensu gadania i wychwalania dziewictwa i niedziewictwa.

Interesuje mnie sens formułki " nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie,ale powiedz tylko słowo a będzie uzdrowiona dusza moja"
-dlaczego ja jako człowiek stworzony przez Boga mam nie być godny? a kto jest godny?
-co znaczy uzdrowienie duszy?
-przed Komunią się wygłasza tą formułę, ludzie przystępują potem do niej,a wcześniej mówią,że nie są godni

Proszę o wypowiedzi osób znających się na rzeczy, może teologów.Interesują mnie też wypowiedzi osób wierzących
Chciałbym poznać ten "naukowo-katolicki" punkt widzenia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 Dalej..
#436
06-11-2012 16:43
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
Żaden z linkowanych przez Pana postów formalnie nie spełnia warunków o których była mowa w skierowanym do Pana Bieleckiego pytaniu. Przede wszystkim z powodu daty, bo przecież nie można było w październiku odnieść się do oświadczenia z listopada.

Sam mam w tej sprawie mieszane uczucia, zarazem dziwiąc się i ciesząc, że mimo częstych, przez Pana teraz po części udokumentowanych ataków, nikt nie skorzystał z okazji by wskazać Panu Bieleckiemu "drzwi portalu".

Wzajemnie pozdrawiam.

#437
06-11-2012 20:31
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Adaś MiaŁczyński
.
>Żaden z linkowanych przez Pana postów formalnie nie spełnia warunków o których była mowa w skierowanym do Pana Bieleckiego pytaniu:
To ciekawe. Bo czy gdyby owi ludzie, powołując się na tę Pańską deklarację poprosili o niepisanie tutaj, to zaprzestałby Pan? Czy może wtedy okazałoby się, że lubi ich Pan, ale NA SWÓJ sposób?
>Przede wszystkim z powodu daty, bo przecież nie można było w październiku odnieść się do oświadczenia z listopada.
Nie tylko z powodu daty, ale wcale nie chodziło mi o skierowanie apelu do Pana Marka.
Skoro ktoś się tu tak znakomicie czuje, że aż innych poucza, a nie łamie regulaminu , to wszelkie apele do niego nie mają sensu.

>Sam mam w tej sprawie mieszane uczucia, zarazem dziwiąc się i ciesząc, że mimo częstych, przez Pana teraz po części udokumentowanych ataków, nikt nie skorzystał z okazji by wskazać Panu Bieleckiemu "drzwi portalu".
A po co, gdy spora część jego wypowiedzi służy nam za inspirację do racjonalnych wypowiedzi na ciekawe tematy? Swoimi linkami chciałem tylko pokazać jak silny jest nakaz ewangelizacji, u niektórych fundamentalistów i jak niewiele znaczą ich deklaracje.
Na przykład: Pan Marek jest racjonalistą, a ja ortodoksyjnym katolikiem. Pan Marek lubi ludzi, a ja ich nienawidzę. Pan Marek jest człowiekiem kulturalnym, a mnie brak kultury. Pan Marek szanuje ludzi, a mnie tego szacunku brak.

Pozdrawiam.

@@@
.

#438
06-11-2012 22:03
 Ocena 8 na 8
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi 876543
Wytłuszczonym wiekopomne strofy szanownego 876etc.
Może zacznę od tego:
Co my tu mamy? Przykład tego, że nie rozumiesz co czytasz. Chrześcijanie tamtych czasów do rozsądzania spraw szli przed pogan, gdy tymczasem powinni poszukać między sobą rozjemcy. Paweł twierdzi, ze chrześcijanie są uczciwsi niż poganie, więc nadają się lepiej do rozsądzania sporów.

Twoja teza, że tam jest " Za to mamy urocze... ZAKŁAMANIE i nawoływanie do zakłamania, nawet, gdy brat jest psubratem. " Cie kompromituje.I tyle. Już wiesz czemu czasami milczę? Bo nie chce mi się komentować absurdu.

Nie p*****l. Nie milczysz. Jeszcze się tobie nie zdarzyło nie odpowiedzieć, choć najczęściej zajmuje tobie odpowiedzenie trochę czasu. Może jesteś zajęty, a może obgryzasz pazury energicznie skrobiąc literkę do literki. W sumie nie interesuje mnie to.
Przypomnę, że to ów 876 etc. naskrobał o akapicie z Listu do Koryntian.
Owszem to jasne, że Paweł postulował hermetyczność sekty. Natomiast zdaje się, że całkowicie ty nie pojmujesz, że ta uczciwość jest tylko myśleniem intencjonalnym Pawła. Wczesniej już tłumaczyłam, ale chyba zapomniałeś, iż zakładanie pełnej uczciwości u chrześcijan i ich doskonałości to niczym nieuprawniony idealizm. Idee fix. A Paweł to robi i to z rozdęciem, gdy duka, że im nawet anioły sądzić. Jednak jasnym pozostaje z tego ustępu, że aniołami to członkowie zborów nie byli i jakieś niesnaski były. Pozostaje w sferze domysłu, czy li tylko to "do kogo należą jabłka na miedzy przez jabłonkę zrzucane?", czy też kaliber był nieco większy, mianowicie: "który z Szawłów zagarnął kury z kurnika Piotrowego"?
Jakby nie patrzeć ten wers potwierdza mniemanie Pawła (nieuzasadnione), że chrześcijanom wolno więcej i wpisuje się doskonale w kontekst jaki poruszamy, czyli, że na chwałę pana wolno nawet kłamać, a i tak jest to w pełni usprawiedliwione i rozgrzeszone.
Teraz to:
Skąd czerpie wiedzę? Czytam to co pisze. Wystarczy. Nie powiesz mi chyba, że Ty wiedzę na temat słów Twojej rodziny czerpiesz z jakiejś maszyny do czytania w myślach. Po prostu słuchasz co mówią, tak jak ja przeczytałem, co Paweł napisał.

Masz tupet mały rozumku.
Zacznijmy od początku, ale już bez cytowania newralgicznego tekstu, gdyż czytelnikom ustęp z Listu do Rzymian bez wątpienia wrył się już w pamięć.
To ty słuchasz, co ci mówią księża. Ale przypisujesz własne zachowanie innym. Ach... Czytasz, co pisze? To może nam powiedz, gdzież to pisze, że Paweł o jakiejś gnostyckiej sekcie prawi? No słuchamy z zapartym tchem...
Prawda, smutna dla ciebie jest taka, że sobie dodałeś.
I o ile my bazujemy na prostym zwrocie, w którym Paweł jasno mówi o usprawiedliwianiu kłamstwa i nie rozliczaniu za takie pierdoły byleby byli orędownikami Jezusa to ty sobie zwyczajnie wyssałeś z palucha tą gnostycką sekstę. Zatem przeczytałeś co pisze ów z nadkładem, który sam stworzyłeś. Brawo.
Piszesz:
A frakcji Jakuba czy Piotra, jak to nazwałaś, w tym momencie mieć na myśli nie może, bo nic o tym nie świadczy
Ach. O tej frakcji nic nie świadczy? Ale o frakcji gnostyckiej już tak?
Doskonałe...
No to coś tobie biedny mały rozumku przytoczę:
ponizej przytocze
Jak widzisz, jeśli chcesz się trzymać w kontekście obrzezania, co sam postulowałeś to tu masz odpowiedź, że już Paweł prędzej do obiekcji Jakuba się odnosi, a nie do obiekcji jakiejś gnostyckiej sekty. I prędzej można przyjąć, że to o takim Jakubie myśli prawiąc, iż ów mu zarzuca, że "czynimy zło, by dobro mogło wyniknąć".
Nie sprawdzacie. Nikt nie potrafi łatwo odeprzeć moich zarzutów. Nikt dotychczas nie podał mi przykładu, gdzie to niby Paweł kłamie. Tobie też ten problem zadałem i ...cisza

Ja tobie cały czas odpowiadam.. tylko to jak grochem o ścianę.
Twoje zarzuty? Daruj sobie. Nazywasz Deschnera manipulatorem, gdy tym czasem to sam manipulujesz. Jak choćby teraz. Paweł jedynie i AŻ TYLE stwierdził, że usprawiedliwia kłamstwo na chwałę pana i DESCHNER TO!!! WYŁUSKAŁ. To proste dosyć sformułowanie. A ty nawet takiego niuansu nie jesteś w stanie pojąć i dalej usiłujesz w swej nadgorliwości pierdrolić:
Powtarzam raz jeszcze - gdzie Paweł kłamie zmieniając prawdy wiary jak to sugeruje ten manipulant?
Natomiast z całokształtu wynika niezbicie, że dla Pawła jedną z prawd wiary było rozgrzeszanie chrześcijan ze wszystkich podłości i podłostek, byle na chwałę pana to czynili. Zaprawdę budujące.
Wiesz mały rozumku, choć ty cały czas deklarujesz, jak to niby przemilczasz i jak to się tobie nie chce odpowiadać, a jednocześnie cały czas napierdalasz w klawisze to prawda jest taka, że to ja straciłam ochotę do dyskusji z kimś na poziomie ameby.

A co do twej wiarygodności i stanu twej psychiki i pojmowania przez ową świata zewnętrznego to może to zacytuję:
Opanuj emocje. Irytuje mnie odpowiadanie na takie zarzuty, które nie maja w niczym oparcia. Widzisz w tekście coś czego tam nie ma i chcesz, żebym Ci odpowiadał.

Ty się dobrze czujesz? Do mnie piszesz o opanowywaniu emocji? Ja się nie irytuję. Za to ty z tego co piszesz najwyraźniej tak.
Ach. Na koniec taka dygresja.
p*****lisz nam tu jak my to Deschnera bezkrytycznie przyjmujemy, etc.
Drogi mały rozumku. Nic, niczego i nikogo racjonaliści nie przyjmują bezkrytycznie.
Dlatego możesz dalej tu brylować, choć pisałeś pod adresem Deschnera niewybredne inwektywy. Ot choćby z ostatnich twych fraz: "manipulant".
Odwrotnie rzecz biorąc, czyli gdyby jakiś racjonalista na katoliku.pl pisał tak, jak ty tutaj o katolickich idolach dostał by bana, a jego wpisy zostałyby usunięte. Wiem coś o tym...

Jako się rzekło.
Na razie bardzo znudziła mnie dyskusja z oszołomionym i nawiedzonym.
Zatem może kto inny dotrzyma tobie kroku, by zabić twą nudę, a przy okazji pozwolić tobie, byś się poczuł jak ten, kto spełnia chrześcijańską powinność niesienia płomienia pana, czyli ewangelizacji (naturalnie bez względu na skutek, licza się przed panem chęci małego rozumku...hehehe).

#439
06-11-2012 22:18
 Ocena 8 na 8
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi 876543
Mialam cos przytoczyc apropos Jakuba i domniemanej seksty gnostyckiej:

Przypomnij sobie z Dziejów Apostolskich, na jakie trudności ze strony kościołów judejskich napotykał Paweł w początkowym okresie swej działalności wśród pogan. Przypomnij sobie, że przywódcy tych kościołów domagali się od pogan - przed ich wstąpieniem do ruchu Jezusowego - dołączenia do wspólnoty judejskiej (Dz 10-11), co musiało skutkować obowiązkowym przestrzeganiem przez pogan Prawa, z obrzezaniem włącznie (Dz 15, 5). Przypomnij sobie, że Jakub, brat Pański, wyraził w końcu zgodę na prowadzenie przez Pawła ewangelizacji wśród pogan, jednakże pod warunkiem absolutnego przestrzegania tzw. przykazań noachickich (Dz 15, 20.29).

(Andrzej51 "28.10.2012 godz.10:40 watek: "Autorytet")


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#440
06-11-2012 22:28
 Ocena 6 na 6
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi 876543
>>To własnie robi Deschner. I Kueng. Z takim skutkiem, że (choć teraz uderzę się w piersi bo już nie pomnę o którego z nich chodziło) kilka lat temu (ze dwa, albo trzy) miała się odbyć w publicznej telewizji niemieckiej debata z udziałem któregoś z Panów i niemieckiego purpurata. Efekt był taki, iż wbrew zapowiedziom strona kościelna wycofała się i to z tego, co pamiętam w dosyć niski sposób. Zdaje się decyzję "umotywowano" niedostatecznym prestiżem i merytorycznością oponenta do udziału w panelu dyskusyjnym.
>Skoro Deschner manipuluje wyrywając zdania z kontekstu, to nie można się dziwić, że nikt o zdrowych zmysłach z nim nie będzie dyskutował. Podobnie jak nie wchodzi się w dyskusje czy wolno kraść ze złodziejem.

Tak sie sklada, ze wlasnie podsumowales jako tych o"niezdrowych zmyslach" ogromna mase Niemcow,ktorzy poczuli sie oburzeni i zniesmaczeni postawa hierarchow Krk, ktora najczesciej podsumowywali jako: "chowanie ogona pod siebie".



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#441
06-11-2012 23:44
 Ocena 4 na 4
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi 876543
>W oskarżeniu nie chodzi o to, ze Paweł zmienia założenia Prawa Mojżeszowego, ale tego co głosił Chrystus.<
Paweł nie miał pojęcia o naukach Chrystusa z ewangelii. On głosił swojego Chrystusa.

#442
06-11-2012 23:51
 Ocena 1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
>Źródło Wikipedia<
Autor hasła pofantazjował sobie, a ty to wziąłeś za dobrą monetę. Cały ten wywód to totalne bzdury.

#443
07-11-2012 06:56
 Ocena 1 na 1
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Nietsche
W uzupełnieniu: po tych wcześniejszych "luźnych" deklaracjach doszło później do konkretów, na Synodzie Laterańskim w Rzymie w 649 r. uchwalony dogmat II był "O Maryi zawsze Dziewicy", ogłosił go papież Marcin I. Czytamy w nim .m.in. "Ona poczęła bez nasienia, przez Ducha świętego i bez naruszenia porodziła Go i po Jego urodzeniu zachowała swe nienaruszone dziewictwo."
Teraz czekam na Twoją wersję i pozdrawiam.

#444
07-11-2012 08:04
 Ocena 5 na 5
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
> Pan Marek jest racjonalistą, a ja ortodoksyjnym katolikiem.
> Pan Marek lubi ludzi, a ja ich nienawidzę. Pan Marek jest
> człowiekiem kulturalnym, a mnie brak kultury. Pan Marek
> szanuje ludzi, a mnie tego szacunku brak
Proszę pozwolić na włączenie się do rozmowy w temacie pana Marka. Mam trochę podobnego kolegę w pracy, z resztą o tym samym imieniu. Co ich łączy: totalny brak zdolności do realnej wymiany myśli. Pisząc o wymianie rozumiem przez to przede wszystkim partnerstwo, satysfakcję z obopólnego poszerzania światopoglądu, wzajemną inspirację, brak lęku przed wyciąganiem wniosków z owoców nawet ostrych dyskusji itp.
Kiedyś Markowi (temu ode mnie z pracy) po jakiejś długiej dyskusji dałem pewną książkę do przeczytania. To była bodajże książka o Jezusie pióra Geza Vermess. Nie kiwnął palcem. Zrobiłem jednostronicowy skrót: nie przeczytał.
Wcześniej wiedziałem, że szerzenie prawdy objawionej ma w sobie na tyle silny imperatyw, że z reguły prowadzi do jednostronności (choć na poziomie deklaratywnym jest oczywiście inaczej). Ale jedno to coś wiedzeć, drugie doświadczyć - niestety dotarło do mnie wtedy, że z kolegą Markiem T kontakt powoli się zamyka i nie warto sobie nim zaprzątać głowy.. ze smutkiem to zrozumiałem, bo z natury jestem osobą towarzyską i lubię - podobnie jak pan, panie Andrzeju - być czymś zainspirowanym, a i odwdzięczyć się też potrafię Położyłem na nim krzyżyk, bo głową muru nie przebijesz..
O dziwo, sprawa się na tym jednak nie skończyła. Z fascynacją obserwowałem później jego (Marka T) aktywność w szerzeniu ewangelii, różnych nowinek ze świata religii katolickiej itp.
Ta aktywność dotyczyła również i mnie. Ale co tu robić, skoro ja cenię sobie wzajemność a tu jej tu z jakichś dziwnych przyczyn, których nie rozumiem być nie może?
I to jest chyba prawdziwe clou problemu też z p. Markiem Bieleckim, którego niektórzy z nas chcą nieraz - jak to się ładnie mówi - wykolegować. Może i nawet jest to symptomatyczne dla całego Katolicyzmu, dlatego m.in. religia katolicka dziś ma się kiepsko, a jej wyznawcy muszą się na każdym nieomal kroku zmagać z poczuciem bycia ofiarą, choć oczywiście oficjalnie jest inaczej.

Mój kolega Marek zawsze wzbudza we mnie sympatię, a na jego twarzy za każdym razem na początku naszej rozmowy jaśnieje słońce (więc i na mojej jaśnieje). Później jest już gorzej, moja chęć przeczytania tego i owego od niego łączę z pewnym warunkiem, który owo słońce z niego ściąga: chętnie przeczytam, jeśli i Ty przeczytasz (..) Mój kolega szybko odwraca się wtedy na pięcie i odchodzi smutny , co najwyżej z pewną siebie miną Antoniego Macierewicza.
Show must go on..
łącząc pozdrowienia

#445
07-11-2012 11:58
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
>To co pan napisał b. mi się podoba (zwłaszcza o racjonalnej mniejszości ) ale dla mnie jest nieco ze sobą sprzeczne:
>Jak można coś cenić, jednocześnie nie szukać z tym bliskości, doświadczania?

Można. To znaczy, że to nie jest cel, tylko okoliczność towarzysząca. Jeśli ta okoliczność jest, to dobrze, ale jeśli jej nie ma, to i tak nie zmienia to celu działania.

#446
07-11-2012 13:02
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
.
>Proszę pozwolić na włączenie się do rozmowy w temacie pana Marka.
Taki, stan powoduje wiara. Im jest głębszą tym bardziej ogranicza nas i intelektualnie i moralnie. Dzieje się tak niezależnie od przedmiotu/podmiotu wiary i wszystko jedno czy bóg ma na imię Jahwe, Jezus, Adolf czy Józef, a organizacja ideologiczna to Święty Kościół Katoliki, czy Matuszka Partia.

Religia jest obrazą ludzkiej godności. W każdym społeczeństwie, religijnym czy też nie, będą ludzie postępujący dobrze, bo są z natury dobrzy, i ludzie postępujący źle, bo są z natury źli. Ale żeby dobrzy ludzie czynili zło, do tego potrzebna jest religia. Steven Weinberg.

Dotyczy to ludzi nawet inteligentnych i wykształconych. Polecam tu wspaniałą książkę Stanisława Witwickiego "Wiara oświeconych": A tu anegdota z tej książki:
"Pełna wiara to przecież specjalna cnota. Nie ma grzechu w tym, że się w to lub w owo wątpi, że się krytycznie zapatruje na niejedno. Tak mi powiedział jeden bardzo poważny spowiednik. To jest tak jak u mnie, jak u człowieka zakochanego, który wie, że jego ukochana jest idiotką, ale wierzy najgłębiej, że ona jest mądra, bo jest mu z tym dobrze". www.racjon(*)q,O.Templetona.dla.Witwickiego

Gdy Pan jest zainteresowany, to w tych zalinkowanych niżej wypowiedziach znajdzie Pan moje stanowisko do postaw reprezentowanych tu przez pana Marka i spółkę.
www.racjon(*).php/s,478028/z,0/d,12#w482745
www.racjon(*).php/s,478028/z,0/d,14#w484139
www.racjon(*).php/s,478028/z,0/d,14#w485916
www.racjon(*).php/s,478028/z,0/d,14#w486007
www.racjon(*).php/s,478028/z,0/d,15#w486897

>Mój kolega Marek zawsze wzbudza we mnie sympatię, a na jego twarzy za każdym razem na początku naszej rozmowy jaśnieje słońce (więc i na mojej jaśnieje). Później jest już gorzej, moja chęć przeczytania tego i owego od niego łączę z pewnym warunkiem, który owo słońce z niego ściąga: chętnie przeczytam, jeśli i Ty przeczytasz (..) Mój kolega szybko odwraca się wtedy na pięcie i odchodzi smutny , co najwyżej z pewną siebie miną Antoniego Macierewicza.
Proszę chwilę pomyśleć. Za racjonalistę uważa się człowiek, który uważa, że Wszechmocny Bóg do ludzi słoneczkiem mruga i ludziom cudownie nogi odrastają i ze smutkiem stwierdza, że na naszym forum trudno mu racjonalistów spotkać. Myślę, że taka postawa już dawno przekroczyła fundamentalizm religijny. Wydaje mi się, że ten stan wymaga już innego opisu.

Pozdrawiam.

@@@
.

#447
07-11-2012 14:07
 Ocena 3 na 3
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Marek Bielecki
Co jest celem pańskiego działania tutaj?

#448
07-11-2012 14:33
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przemyślenia.
>spora część jego wypowiedzi służy nam za inspirację
Tego nie sposób nie docenić.

>chciałem tylko pokazać [...] jak niewiele znaczą ich deklaracje.
No i właśnie myślę, że nie aż tak wiele, by z ich powodu zaryzykować odejście dyżurnego spiritus movens d/s spraw wiary jakim dla forum jest Pan Bielecki.

Bo bez teistów ateizm nie ma adresata, a ewentualne zażalenie na ten stan rzeczy możemy składać co najwyżej (!) do pana boga.

Pozdrawiam.

#449
07-11-2012 14:40
 Ocena 1 na 1
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Przemyślenia.
Dziękuję za linki - będę sobie pomału czytał
Ze zdaniem pana Stevena Weinberga raczej się nie zgadzam.
Uzasadnienie: nie ma ludzi kompletnie złych i kompletnie dobrych. Granica dobra i zła przebiega często na wskroś człowieka (cytat za George'm Lucasem, twórcą "Gwiezdnych Wojen")
Inna sprawa, ze przychodzimy na ten świat zupełnie nadzy, bezbronni - jako biała i prawie niezapisana księga.
Uważam, że nie ma kogoś "z natury złego" ani "z natury dobrego". Gdybym trafił np. do rodziny patologicznej, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mógłbym zostać prymitywem, mordercą, złodziejem albo obsesyjnym fundamentalnym katolikiem który za wszelką cenę chce z siebie zmyć "grzech" - swój i innych, aż do ~10 pokolenia wstecz.
Czy do tego potrzeba aż religii, aby dobrzy ludzie czynili zło?
Kiedyś w TV pokazywali matkę, która utopiła dwójkę swoich dzieci a później chowała się w krzakach, w których ją po kilku dniach, wyziębioną odnaleziono. Wg jej ograniczonej logiki.. zrobiła to dla ich dobra, bo nie była ich w stanie wyżywić (!)
Wg moich obserwacji najczęściej źródłem zła czynionego przez prostych ludzi którzy dotąd nie byli źli, jest brak wiedzy, brak doświadczenia, brak oparcia w mądrych życiowo, najbliższych osobach. Wtedy człowiek łatwo popada w lęk, degeneruje się i sam już nie wie, kiedy przechodzi na "ciemną stronę mocy". To samo dotyczy czasem (w innych sytuacjach) i ludzi zaradnych życiowo, sprytnych, nawet profesorów i doktorów. Myślę że regułą dobra jest umiejętność dystansowania do spraw, doświadczenie z przeszłości z podobnymi zdarzeniami które nas dotykają, a już na pewno wianuszek życzliwych i mądrych przyjaciół, oraz szczęśliwa i spełniona rodzina pochodzenia.
Jak tego wszystkiego nie ma - może być trudno..

> Za racjonalistę uważa się człowiek, który uważa, że Wszechmocny
> Bóg do ludzi słoneczkiem mruga i ludziom cudownie nogi odrastają
> i ze smutkiem stwierdza, że na naszym forum trudno mu racjonalistów
> spotkać. Myślę, że taka postawa już dawno przekroczyła fundamentalizm
> religijny. Wydaje mi się, że ten stan wymaga już innego opisu.

Heheh!! Chyba się domyślam o co panu chodzi
serdecznie pozdrawiam

#450
07-11-2012 14:49
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Przemyślenia.
W odpowiedzi Jacek_G
.
>Dziękuję za linki - będę sobie pomału czytał
>Ze zdaniem pana Stevena Weinberga raczej się nie zgadzam.
Proponuję najpierw przynajmniej podesłane linki przeczytać (choć lepiej poznać więcej moich argumentów), a dopiero później się nie zgadzać.

Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365