Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.015.479 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7350 tekstów. Zajęłyby one 29000 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3529 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Najmocniej wierzy się w to, o czym wie się najmniej".
 Kultura » Sztuka

Skandale artystyczne [4]
Autor tekstu:

Jeszcze przed premierą lalkowej adaptacji przygód Jacka i Placka w słupskim Państwowym Teatrze Lalki „Tęcza" (listopad 2005 r.) radni miejscy domagają się odwołania spektaklu w okresie kształtowania się nowego rządu i zaprzysiężenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pokazy przedpremierowe O dwóch takich, co ukradli księżyc Kornela Makuszyńskiego w reżyserii Ireny Dragan rozpoczęły się 12 listopada, dwa dni po wygłoszeniu exposé premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Radny Mirosław Pająk z LPR stwierdza, że wystawianie tego przedstawienia, gdy bracia Kaczyńscy wygrali wybory, jest podlizywaniem się nowej władzy. Dwaj radni PiS-u uznali natomiast, że premiera to próba ośmieszenia Kaczyńskich i należy do niej nie dopuścić [ 37 ].

W listopadzie 2005 r. alternatywny Teatr Suka Off z Katowic, uprawiający twórczość w nurcie body art, pokazał w klubie M25 na warszawskiej Pradze spektakle Flesh Forms i Clone Factory. 22 listopada dziennikarka „Faktu", nie obejrzawszy przedstawień, opublikowała artykuł Tę potworną ohydę nazwali sztuką, zarzucając artystom i klubowi szerzenie pornografii (dowodem miały być zdjęcia nagich aktorów). Burmistrz Pragi Południe Tomasz Koziński (PiS) wysłał do prokuratury doniesienie, że spektakl narzucał treści pornograficzne. Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Południe nie stwierdziła, by doszło do przestępstwa narzucania treści pornograficznych bądź prezentowania ich dzieciom. Reakcja burmistrza Pragi zbiegła się w czasie z decyzją organizatora Łódzkich Spotkań Teatralnych, który odrzucił zgłoszenie Suki Off do tegorocznego przeglądu rozpoczynającego się 9 grudnia — oficjalnie z braku pieniędzy. Suka Off była wielokrotnie gościem łódzkiego przeglądu, w 2002 r. otrzymała tu wyróżnienie. Jednak prasa donosi, że Tomasz Bieszczad, kierownik Akademickiego Ośrodka Inicjatyw Artystycznych, odmówił udostępnienia mu sali: „To nie jest rodzaj teatru, który chciałbym propagować. To przegięcie, którego nie akceptuję". Dyrektor AOIA przyznał, że spektaklu nie widział, ale słyszał „od osób, których smakowi ufa", że jest to przedstawienie „półpornograficzne". „Ośrodek jest placówką, która ma powierzone zadanie dbać o kondycję artystyczną i moralną młodego pokolenia. Publiczność od studentów po gimnazjalistów nie może być narażona na nieobyczajne doznania" [ 38 ].

Teatr Wierszalin z Supraśla, odnoszący wcześniej sukcesy w m.in. Nowym Jorku i Brukseli, wywołał oburzenie radnych podlaskiego sejmiku samorządowego Krzysztofa Kozickiego i Zbigniewa Pukszy (LPR). Otwarcie przyznając się do nieobejrzenia ani jednego spektaklu Wierszalina, oskarżyli na sesji sejmiku wojewódzkiego zespół Piotra Tomaszka o bluźnierstwo i obrazę uczuć religijnych. Chodziło o wydrukowane z Internetu zdjęcia z autorskiego spektaklu Tomaszka Ofiara Wilgefortis (koniec listopada 2005 r.), przedstawiającego drewnianą rzeźbę ukrzyżowanej brodatej kobiety z obnażonym biustem. Oburzony Kozicki oświadczył: „Poinformujemy Ministerstwo Kultury, co tu się wyprawia. A Zarząd Województwa powinien zawiadomić prokuraturę". „Niech ich sobie nagradzają w Nowym Jorku i Brukseli. My doskonale wiemy, o co tutaj chodzi". Puksza określił Wierszalin jako „robaczywy rodzynek, który trzeba wykreślić z budżetu" i dodał „jeśli obecna koalicja zatwierdzi subwencję dla Wierszalina, to deklaruję, że w kolejnej kadencji ten teatr zostanie z Podlasia przegoniony kijami". W reakcji na tę deklarację działacze Socjaldemokracji Polskiej złożyli do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie gróźb karalnych. Minister Kultury Michał Ujazdowski (PiS) oznajmił, że widział Ofiarę Wilgefortis, nie podziela krytyki i popiera plany utworzenia na bazie Wierszalina instytucji kultury współfinansowanej przez ministerstwo i samorząd wojewódzki. 15 grudnia senator LPR Jan Szafraniec wysyła do ministra kultury i marszałka województwa podlaskiego Janusz Krzyżewskiego (SLD) list otwarty krytykujący działalność Wierszalina. 22 grudnia oświadczenie popierające wcześniejszy list Szafrańca podpisuje 16 senatorów różnych partii: LPR-u, Samoobrony, PiS-u oraz PSL-u (w tym sam Szafraniec) [ 39 ].

Wystawę, która wywołała awanturę, a nawet przepychanki w Parlamencie Europejskim, ściągnął w grudniu 2005 r. do Opola poseł LPR Marek Kawa. Wystawa to kilka dużych plansz na sztalugach, głównie zdjęć dzieci, również nienarodzonych. Na jednym z nich, przedstawiającym nazistowski obóz zagłady, widnieje podpis-cytat Matki Teresy Kalkuty mówiący, że największym zagrożeniem pokoju na świecie jest aborcja i że jeśli matce pozwoli się na usunięcie dziecka, to nie powstrzyma się ludzi od zabijania się nawzajem. Gdy polscy eurodeputowani LPR ustawili zdjęcia w gmachu parlamentu europejskiego, część europosłów ostro protestowała. „Sama dokonałam aborcji i nie zgadzam się, by porównywano mnie z nazistami!" — oburzała się Portugalka Ana Gomez. Niemiecka socjaldemokratka Lissy Groener nazwała zdjęcia obraźliwymi: „To czysta ideologia, obraza dla kobiet, obraza dla praw człowieka. Oni chcieli dać do zrozumienia, że naziści i obozy koncentracyjne są tym samym co aborcja".

Przy wystawie doszło do przepychanek między deputowanymi. Interweniowała ochrona, która zabrała kontrowersyjne zdjęcie do depozytu. LPR uznał, że doszło do użycia cenzury.

W Polsce na początku zainstalowano ją w katedrze, potem pojawiła się w innych kościołach na Opolszczyźnie, a także we Wrocławiu, gdzie ustawiona została w korytarzu Biblioteki Pedagogicznej na wrocławskim Rynku [ 40 ].

Rok 2006

W lutym dziennik „Rzeczpospolita" opublikował przedruk z duńskiego dziennika „Jyllands-Posten" karykatur proroka Mahometa. Rysunki, które za duńską gazetą (w akcie solidarności z nią i jako manifestację poparcia dla wolności słowa i prawa do informacji) przedrukowała prasa w kilku krajach europejskich, wywołały ostre protesty muzułmanów na całym świecie. Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami zapowiedział złożenie do prokuratury doniesienia przeciwko dziennikowi, argumentując, że swoją publikacją obraził on uczucia religijne wyznawców islamu, zachęcił też do nienawiści religijnej i wpisał Polskę w konflikt z islamem. Przewodniczący Komitetu twierdził, że stwarza to zagrożenie dla Polski, i polskich ambasad, żołnierzy pełniących służbę za granicą i turystów przebywających w krajach arabskich.

O przedrukowaniu przez „Rzeczpospolitą" karykatur Mahometa dyskutowała Sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych, badając możliwe inspiracje i możliwe konsekwencje publikacji. W posiedzeniu uczestniczyli szefowie WSI, ABW oraz minister koordynator ds. służb specjalnych. Przewodniczący Komisji ds. Służb Specjalnych Roman Giertych (LPR) zapowiedział, że brakiem interwencji rządu w sprawie publikacji „Rzeczpospolitej" (jego przedstawiciele przyznali, iż wiedzieli, że „Rzeczpospolita" opublikuje karykatury) zajmą się liderzy partii, które podpisały tzw. pakt stabilizacyjny. „Wiadomości" TVP1 podały za wicepremierem Ludwikiem Dornem, że ze strony rządu były sugestie, aby redakcja nie publikowała karykatur. Redaktor naczelny „Rzeczpospolitej" odciął się od tych spekulacji.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz uznał, że „Rzeczpospolita" przekroczyła granice wolności słowa i obraziła uczucia religijne muzułmanów. On oraz szef MSZ Stefan Meller oficjalnie przeprosili za publikację. Przewodniczący Rady Centralnej Związku Tatarów RP Selim Chazbijewicz, który wcześniej zapowiedział złożenie wniosku do prokuratury, jeśli „Rzeczpospolita" nie przeprosi za publikacje, powiedział, że polscy muzułmanie są „bardzo zbudowani" reakcją polskiego rządu. „Świadczy to o tym, że rząd dba o swoich obywateli".

Dziennik potępiła też Rada Etyki Mediów, oświadczając, że „nie wolno wyszydzać wizerunków i symboli żadnej religii, niezależnie od okoliczności".

Poseł LPR Andrzej Fedorowicz i senator tej partii Jan Szafraniec zwołują konferencję prasową, którą tytułują „Granice wolności, a szacunek dla wiary i religii". Odnieśli się na niej też do publikacji karykatur proroka Mahometa i do Teatru Wierszalin Piotra Tomaszuka, który ostatnio zyskał status placówki samorządowej. „Publikacja karykatur jakiejkolwiek religii czy też symboli religijnych jest świętokradztwem i nie może mieć miejsca — oświadczył na wstępie Fedorowicz. "Rzeczpospolita" zrobiła to w tym przypadku na koszt wszystkich Polaków" [ 41 ].

Reaktywowany na początku lutego 2006 r. miesięcznik popkulturalny „Machina" na okładce dostępnego przez Internet numeru zerowego, przedstawił Madonnę z Lourdes — graficzne przekształcenie przez Piotra Leśniaka obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej, w który wkomponowano wizerunki piosenkarki Madonny i jej córeczki Lourdes. Rada Etyki Mediów była „oburzona i zgorszona". Protestowali także Paulini z Jasnej Góry. Redaktor naczelny Piotr Metz zapewnił, że pismo nie chciało obrazić niczyich uczuć i przeprosił zakon paulinów. Poseł Marek Polak (PiS) chciał się dowiedzieć, jakie kroki zamierza podjąć rząd, „by pod osłoną wypaczonej wolności i solidarności nie dochodziło do bezkarnego ranienia uczuć ludzi wierzących". Okładką „Machiny" zajęła się prokuratura, otrzymująca doniesienia dotyczących obrazy uczuć religijnych. Rzecznik prokuratury twierdzi, że w tej sprawie (jak i w sprawie karykatur Mahometa) będzie zapewne konieczne powołanie biegłego [ 42 ].

Czynna od 17.1.2006 r. ekspozycja fotografii Bogny Becker w myślenickiej galerii Wspólnota Myślenice, zatytułowana Portrety z miasta. Fotografie graffiti przedstawiała uwiecznione przez artystkę rysunki i malowidła na murach z różnych części Europy. Na jednym ze spornych zdjęć widniała postać Matki Boskiej z rogami i aureolą z unijnych gwiazdek, na drugim — Chrystus trzymający w jednej ręce telefon komórkowy, a drugiej papierową torbę z hasłem „Konsumpcja to opium dla mas". Trzy osoby, wedle których doszło do „znieważenia uczuć religijnych" i „naruszenia dobrego wizerunku Matki Boskiej i Jezusa", złożyły doniesienie do prokuratury. Policja zareagowała jeszcze tego samego dnia, konfiskując oba eksponaty. Prokurator Jerzy Posner stwierdził, że jeśli ma ocenić, czy doszło do obrazy uczuć religijnych, to musi zobaczyć graffiti na własne oczy. Na pytanie dziennikarza „Gazety Wyborczej", czy nie prościej — zamiast posyłać Policję — pójść do galerii i zobaczyć całą ekspozycję, a nie tylko wyrwane z kontekstu fotografie, odpowiedział: „Nie widzę powodu, by chodzić na tego typu wystawy" [ 43 ].


1 2 3 4 5 6 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Sztuka kontrowersyjna?
Sztuka skandalizująca w dyskursach filozoficzno-prawnych

 Zobacz komentarze (6)..   


 Przypisy:
[ 37 ] Tamże.
[ 38 ] Prokuratura o Suce Off: to sztuka, a nie pornografia; R. Pawłowski, Gdzie jest granica wolności w sztuce, „Gazeta Wyborcza" 11.12.2005; L. Karczewski, Debata przeciw cenzurze, „Gazeta Wyborcza" 6.12.2005; R. Pawłowski, L. Karczewski, Łódź też nie chce Suki Off, „Gazeta Wyborcza" 30.11.2005.
[ 39 ] J. Minałto, op. cit., s. 18.
[ 40 ] Kontrowersyjna wystawa w katedrze, „Gazeta Wyborcza" 18.12.2005.
[ 41 ] Na ten temat por.: Karykatury Mahometa.
[ 42 ] J. Minałto, op. cit., s. 19.
[ 43 ] Tamże.

« Sztuka   (Publikacja: 14-08-2007 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Paweł Jankiewicz
Absolwent prawa Uniwersytetu Łódzkiego.

 Liczba tekstów na portalu: 6  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Sztuka skandalizująca jako trudny przypadek
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5510 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365