Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
170.637.625 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1196 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Być ateistą nie jest zresztą łatwo - autentycznym ateistą, a nie ot takim sobie gnuśnym "bezbożnikiem". Być ateistą to wielki wysiłek, zwłaszcza w Polsce, jak zwykł mawiać Kotarbiński."
 Kościół i Katolicyzm » Sprawy finansowe i majątkowe » Uposażenie Kościoła w XX-leciu

Zarząd majątkiem Kościoła w XX-leciu międzywojennym [2]
Autor tekstu:

Prawo kanoniczne określając kompetencje ordynariusza stanowiło, że jakkolwiek nie jest on bezpośrednim zarządcą majątku kościelnych osób prawnych, to jednak zachowuje władzę pośrednią, wynikającą z jego uprawnień do nadzorowania zarządu majątkiem wszystkich kościelnych osób prawnych, które nie zostały wyjęte spod jego jurysdykcji [ 8 ]. Wielokrotnie podkreślana w kodeksie prawa kanonicznego rozdzielność majątku „fabrycznego" kościołów i beneficjalnego oraz ograniczenie kompetencji ordynariusza tylko do funkcji kontrolnych, były w XX wieku już anachroniczne. Przepisy te wynikały z tradycji, gdy obawiano się nadmiernego gromadzenia dóbr materialnych przez biskupów, natomiast w XIX wieku, w dobie powszechnej sekularyzacji majątków kościelnych, przepisy te nie odpowiadały zmienionej sytuacji. Ordynariusze pozbawieni dóbr stołowych musieli znaleźć inne źródła dochodów, które pozwoliłyby im zaspokajać materialne potrzeby diecezji. Jednym z takich źródeł były dotacje państwowe. W celu realizacji ogólnodiecezjalnych zadań ordynariusze nakładali na parafie obowiązek rozmaitych świadczeń pieniężnych; zbierano „podatki": na kościół katedralny (cathedraticum), na seminarium duchowne (seminaristicum) na budowę nowych kościołów w ubogich parafiach i na inne różne cele, ustanawiając obowiązek przekazywania datków, zebranych wśród wiernych w niektóre niedziele (kolekty nakazane), do dyspozycji ordynariusza. Wprawdzie wszystkie sumy były w zasadzie kierowane do odpowiednich funduszów, ale ordynariusz nie był skrępowany w zmianie ich przeznaczenia żadnymi przepisami.

Można chyba stwierdzić, że stopniowo kształtowało się pojęcie majątku ogólnodiecezjalnego, w skład którego wchodziły dobra stołowe (beneficja) naczelnych osób prawnych diecezji, majątek kościoła katedralnego oraz świadczenia kościołów i beneficjów parafialnych [ 9 ].

Pewne cechy rządcy majątku całego polskiego kościoła partykularnego posiadała Konferencja Episkopatu (zwana w pierwszych latach odrodzonej Polski Komitetem Biskupów). Konferencja powoływała różne komisje, które opracowywały wzory jednolitych zasad postępowania wszystkich ordynariuszy [ 10 ], podejmowała decyzje o wysokości świadczeń diecezji na Katolicki Uniwersytet Lubelski, na Katolicką Agencję Prasową, na kapelana harcerstwa, seminaria kształcące misjonarzy itp., a przed wszystkim dokonywała podziału dotacji państwowej między diecezje. Mimo że prawo kanoniczne w ogóle nie znało tego rodzaju organu kościelnego, działał on bez przeszkód i coraz sprawniej. W ten sposób luki w przepisach prawa kanonicznego były wypełniane przez praktykę, co zresztą jest charakterystyczną cechą struktury organizacyjnej Kościoła katolickiego.

Sprawy majątkowe Kościoła katolickiego zajęły w polskim konkordacie wyjątkowo dużo miejsca. W tym zakresie miał zastosowanie przede wszystkim art. 1 konkordatu, który zapewniał Kościołowi swobodny zarząd jego majątkiem, zgodnie z prawem kanonicznym i nieokreślonymi bliżej prawami boskimi [ 11 ]. Ogólna gwarancja dana całemu Kościołowi została potwierdzona w art. 16 w stosunku do wszystkich kościelnych osób prawnych w zakresie ich pełnej kompetencji w nabywaniu, posiadaniu, administrowaniu i odstępowaniu własnego majątku ruchomego i nieruchomego, kapitałów, dochodów i innych praw majątkowych. Swobodny zarząd majątku został częściowo ograniczony w zakresie administracji cmentarzy, kościołów i kaplic (art. 6 i 17) oraz budowy i renowacji obiektów zabytkowych (art. 14).

W żadnym innym konkordacie nie zawarto tylu gwarancji swobody Kościoła i jego jednostek organizacyjnych w zarządzaniu majątkiem. Konkordat z Niemcami z 1933 r. w zakresie własności i wszelkich uprawnień majątkowych odsyłał do ustawodawstwa państwowego, w pozostałych ograniczono się do ogólnych sformułowań gwarantujących Kościołowi autonomię. Przedmiotem regulacji były tylko kwestie szczegółowe, jak np. sprawy dotacji (Austria art. 10, Jugosławia art. 18, Włochy art. 30) i różnych funduszy (Austria art. 15 § 9, Rumunia art. 13, Jugosławia art. 20), w zarządzaniu którymi Kościół był poddany kontroli państwa. W polskim konkordacie nie przewidziano żadnych form udziału państwa w zarządzaniu majątkiem Kościoła.

Zarząd majątkiem naczelnych osób prawnych w diecezjach oraz finansami diecezji

Do naczelnych osób prawnych w diecezji należy zaliczyć ordynariuszy, kapituły i seminaria. Majątek tych osób prawnych składał się z dóbr ruchomych, kapitałów i wierzytelności, z tym, że trudno dokonać podziału na majątek kościelny i beneficjalny. Ordynariusz zarządzał samodzielnie swoimi dobrami beneficjalnymi (mensa episcopalis), jak również beneficjami inkorporowanymi do stolicy biskupiej. Majątek kapituł składał się z dóbr i funduszy kościoła katedralnego (lub kapitulnego) oraz dóbr beneficjalnych i różnych funduszy. Całym majątkiem zarządzała kapituła, na czele której stał ordynariusz. Seminaria posiadały beneficja ziemskie lub fundusze, którymi zarządzał ordynariusz przy pomocy rady deputatów.

Ordynariusz zlecał zazwyczaj kierowanie sprawami administracyjnymi i gospodarczymi wikariuszowi generalnemu, którego zakres kompetencji był różnie określany. Ordynariusze diecezji powoływali do pomocy w zarządzie rady administracyjne, złożone z kanoników, księży zatrudnionych w kuriach i niektórych dziekanów. Rada administracyjna posiadała charakter organu doradczego i była zwoływana nieperiodycznie.

W niektórych sprawach ordynariusze prowadzili rozwiniętą akcję konsultacji. Np. w zakresie podejmowanych prób ujednolicania opłat za posługi religijne lub za wydawane akta stanu cywilnego wysłuchiwano zdania wszystkich proboszczów diecezji. Dziekani wysłuchiwali opinii proboszczów w swoich dekanatach i przedstawiali ordynariuszom wnioski. Wnioski te były zazwyczaj dyskutowane jeszcze przez komisje powołane przez ordynariuszy, którzy następnie podejmowali określone decyzje. Decyzje te z reguły uwzględniały postulaty proboszczów. Wiele w tych przypadkach zależało od cech osobowych ordynariuszy. Ordynariusz przemyski bp J. S. Pelczar zarządził np. w 1922 r., że proboszczowie są zobowiązani do oddawania swoim wikariuszom 1/3 lub 1/2 opłat stuły. Mimo protestów proboszczów zarządzenie zostało przypomniane w 1924 r., z tym, że ordynariusz zapowiedział przekazanie tej sprawy do dyskusji na przyszłym synodzie. Następny ordynariusz, bp A. Nowak, zarządzenie to uchylił w wyniku obrad księży dziekanów na kongregacji 19.11.1925 r. [ 12 ]

W diecezjach działały także różne związki samopomocowe kapłanów, kasy emerytalne, pośmiertne itd. Ordynariusze nadawali zazwyczaj tym związkom osobowość prawną i prowadziły one samodzielny zarząd majątkiem. Tak jednak, jak i w przypadku naczelnych osób prawnych diecezji, działalność tych związków kontrolował ordynariusz i pośrednio lub bezpośrednio podejmował decyzje majątkowe. Ordynariusz określał na jaki cel należy przeznaczyć nadwyżki finansowe, ale wskazywał także na źródła pokrycia niedoborów kasowych.

Szczególna pozycja ordynariusza w zarządzie majątkiem kościelnym w diecezji wynikała z prawa kanonicznego, które utrwaliło dawny zwyczaj. Ordynariusze dysponując niekiedy ogromnymi dobrami stołowymi mogli swobodnie przeznaczać dochody z nich na różne cele kościelne. Na ziemiach polskich już w XIX wieku dobra stołu biskupiego zostały w większości diecezji sekularyzowane i ordynariusze musieli znaleźć inne źródła finansowania ogólnodiecezjalnych celów. Dotkliwym ciężarem finansowym były seminaria duchowne, szczególnie te, które nie posiadały dóbr beneficjalnych. Dużym obciążeniem finansowym diecezji były także kościoły katedralne. Utrzymanie tych kościołów, zazwyczaj zabytków historycznych wysokiej, a czasem najwyższej klasy, przekraczało nieraz możliwości finansowe kapituł. Dlatego ordynariusze musieli koncentrować w swoich rękach wszelkie, dostępne im źródła dochodów oraz uzupełniać je składkami wiernych.

Do najważniejszych źródeł dochodów diecezji należały dotacje państwowe. Dotacje te, przeznaczone na utrzymanie księży i instytutów diecezjalnych, odbierał z upoważnienia ordynariusza wikariusz generalny. Podziału dotacji dokonywano zgodnie z potrzebami diecezji, natomiast nie zawsze zgodnie z jej oficjalnym przeznaczeniem. Podobnie rzecz się przedstawia ze składkami wiernych, które wprawdzie były zbierane na określone cele, ale ordynariusz mógł je doraźnie przeznaczyć na opłacenie pilniejszych potrzeb.

Kompetencje ordynariuszy w zakresie zarządu majątkiem były uregulowane w prawie kanonicznym w bardzo ogólnym zakresie, podobnie zresztą nie krępowano szczegółowymi przepisami również i innych rządców majątku. Obowiązywała generalna zasada, że zarząd majątku powinien być staranny i efektywny, a każda zmiana przeznaczenia określonych dochodów mogła być usprawiedliwiona koniecznością działania, które zapobiegało „większemu złu".

Wykonywaniem zarządzeń i poleceń ordynariusza zajmowała się kuria diecezjalna, w skład której wchodziło kilkunastu urzędników duchownych i świeckich. Obowiązki były wśród tych pracowników tak rozdzielone, iż każdy prowadził ściśle wydzielony zakres spraw, nad całością spraw majątkowych diecezji panował wikariusz generalny albo wyłącznie ordynariusz.

Konferencja Episkopatu przestrzegała ordynariuszy przed udostępnianiem władzom świeckim informacji na tematy m.in. majątkowe, ordynariusze wymagali podobnej postawy od duchowieństwa diecezjalnego. Podstawowym motywem takiego postępowania była obawa naruszenia autonomii Kościoła, ale także niechęć do ujawniania niektórych funduszów. Nie tylko zresztą władze państwowe były pozbawione informacji o finansach Kościoła, również duchowieństwo nie zawiadamiano o rozdziale dochodów w diecezji.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Uposażenie Kościoła w Polsce 1918–1939. Majątek nieruchomy
Uposażenie Kościoła i duchowieństwa katolickiego w Polsce 1918–1939

 Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 8 ] Kanon 1519 § 1; zob. także F. Pasternak, Urzędy i beneficja, s. 276.
[ 9 ] Seminaristicum płaciły np. kasy kościołów z zebranych składek (seminaristicum parafialne) i beneficjariusze ze swoich dochodów (seminaristicum beneficjalne).
[ 10 ] Np. na Konferencji Episkopatu w 1931 r. postanowiono, aby ordynariusze zwracali się do Komisji Prawnej z pytaniami w sprawie udzielania odpowiedzi władzom państwowym na przesyłane im różne statystyki. Zalecono, aby ordynariusze nie odpowiadali na pytania dotyczące warunków higienicznych w seminariach, na temat historii kościołów i beneficjów, gospodarstw rolnych oraz w sprawach budżetów seminariów wyższych i niższych (AAPoznań, KA 15112 — prot. z konferencji z dnia 6-8.10.1931, s. 7-8).
[ 11 ] Uwagi na temat tego artykułu zob. J. Wisłocki, Konkordat, s. 143-152.
[ 12 ] Kronika Diecezji Przemyskiej, R. XXIV (1924), s. 20; R. XXVI (1926), s. 154-155.

« Uposażenie Kościoła w XX-leciu   (Publikacja: 01-05-2008 Ostatnia zmiana: 21-10-2008)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Wisłocki
Ur. 1928, zm. 2008. W latach 1944-1945 działał w Armii Krajowej. W czerwcu 1956 aresztowany i przetrzymywany w Urzędzie Bezpieczeństwa. W 1948 ukończył szkołę średnią w Przemyślu. W 1952 ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Poznańskiego. W 1963 - doktorat nauk prawnych na podstawie rozprawy o rzemieślniczych cechach poznańskich w okresie przed wojnami szwedzkimi. Od 1978 jest doktorem habilitowanym, od 1983 profesorem nauk humanistycznych, a od 1995 - profesorem zwyczajnym. Od 1953 pracował w Archiwum Państwowym w Poznaniu na stanowisku kierownika pracowni mikrofilmowej. Później - od roku 1956 aż do 1988 - był pracownikiem naukowym Wydziału Prawa Uniwersytetu Poznańskiego, gdzie wypromował 250 magistrów i 12 doktorów. W 1982 został dyrektorem Biblioteki Kórnickiej PAN. Od 1987 kierował Zakładem Badań Narodowościowych PAN, w którym utworzył czasopismo "Sprawy Narodowościowe. Seria Nowa". W latach 1955-1992 był członkiem władz poznańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, a od 1972 do 1985 - głównym redaktorem wydawnictw Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

 Liczba tekstów na portalu: 10  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Konkordat polski z 1925 roku. Zagadnienia prawno-polityczne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5858 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365