Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.186.213 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7351 tekstów. Zajęłyby one 29006 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3616 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"- Zapomina pan o Bogu. - On mnie nie interesuje. Bóg toleruje rzeczy, których nie sposób tolerować. Jest nieodpowiedzialny i niekonsekwentny. Nie jest dżentelmenem."
 Społeczeństwo » Eutanazja

Eutanazja i samobójstwo [5]
Autor tekstu:

Wydaje się, że nie będzie fałszywą teza, iż w historii prawa da się zauważyć pewną tendencję w zakresie regulacji samobójstwa, pomocnictwa do niego oraz eutanazji, polegającą na przejściu od modelu penalizacji samobójstwa (i pomocnictwa) poprzez model depenalizacji samobójstwa (ewentualnie z penalizacją pomocnictwa), do modelu depenalizacji eutanazji (wraz z depenalizacją wspomaganego samobójstwa). Tezę tę potwierdza analiza współczesnego prawodawstwa odnoszącego się do eutanazji. Idea rozszerzającej się wolności człowieka jest widoczna w rozwoju prawa eutanazyjnego, zwłaszcza w orzecznictwie.

W Niemczech kodeks karny nie przewiduje karalności za pomocnictwo do samobójstwa. Istotną rolę odgrywa w tym względzie orzecznictwo. Bundesgerichtshof orzekł 31 lipca 1987 r. w słynnej „sprawie Hackethal”, że należy rozróżniać niezabronione pomocnictwo w popełnieniu samobójstwa od popełnienia zabójstwa na życzenie. Aktywna pomoc w samobójstwie jest niekarana (np. podanie komuś pistoletu; zapisanie przez lekarza śmiertelnej dawki leków). Zaniechanie udzielenia pomocy samobójcy (osobie znajdującej się w niebezpieczeństwie utraty zdrowia lub życia) jest karalne (np. samobójca tracący po zażyciu leków przytomność musi być ratowany przez lekarza, który pełni funkcje gwaranta jego zdrowia; w przeciwnym razie, lekarz popełni zabójstwo przez zaniechanie). [ 40 ] Takie stanowisko Federalnego Sądu Najwyższego ma też oparcie w wyroku z 1984 r. w sprawie doktora Wittiga. [ 41 ] Tę linię orzeczniczą potwierdza wyrok z 7 lutego 2001 r. Sąd nie zgodził się z tezą, że osoba dostarczająca i podająca bezpośrednio śmiertelny środek osobie nieuleczalnie chorej odpowiada za nieudzielanie pomocy w niebezpieczeństwie. W tej sprawie emerytowana lekarka cierpiąca na stwardnienie rozsiane i przykuta do łóżka wypełniła nawet „deklarację o dobrowolnej śmierci”. Formalnie oskarżonego teologa protestanckiego ze szwajcarskiego stowarzyszenia propagującego prawo do samostanowienia w zakresie zdrowia i życia ostatecznie skazano za wwiezienie do Niemiec zakazanego tam środka narkotycznego w niedopuszczalnej dawce (symbolicznie – na karę grzywny). [ 42 ] Niemiecki porządek prawny można uznać za liberalny w odniesieniu do asystowania osobie nieuleczalnie chorej w samobójczej śmierci.

We Francji pomocnictwo w samobójstwie nie jest karalne. Projekty postulujące wprowadzenia karalności pomocnictwa nie weszły nawet pod obrady parlamentu. Podobnie stało się propozycją senatora Dailly’ego (karalność podżegania i pomocnictwa przy samobójstwie). Sytuacja zmieniła się w związku z wydaniem podręcznika nauczającego bezbolesnego popełnienia samobójstwa. Uchwalono 31 grudnia 1987 r. ustawę penalizującą prowokację do samobójstwa i propagowanie samobójstwa. Samo jednak pomocnictwo przy samobójstwie pozostało bezkarne. Jedyną możliwością pociągnięcia do odpowiedzialności jest skorzystanie z przepisów o nieudzielaniu pomocy osobie znajdującej się w niebezpieczeństwie (art. 223-13 do 223-15 kodeksu karnego). Sądy rzadko uznają, że osobą taką jest także osoba własnoręcznie dokonująca próby samobójczej. [ 43 ] Porządek prawny we Francji jest zbliżony pod względem stosunku do eutanazji i wspomaganego samobójstwa do niemieckiego modelu.

Art. 115 kodeksu karnego w Szwajcarii formalnie przewiduje karalność pomocnictwa do samobójstwa, gdy doszło do co najmniej próby samobójczej, a sprawca działał kierowany motywacją egoistyczną (aus selbstsuechtigen Beweggruenden ). [ 44 ] W innych przypadkach, gdy motywem wspomaganego samobójstwa są racje humanitarne, litość, współczucie, szacunek dla czyjejś woli i autonomii, nie ma mowy o popełnieniu przestępstwa, gdyż sprawca nie wypełnia znamion przestępstwa (brak „motywacji egoistycznej”). Stowarzyszenie Exit , o którym była mowa przy omawianiu wyroku Federalnego Sądu Najwyższego z 2001 r. w Niemczech, może zatem działać bez ograniczeń karnoprawnych. Stowarzyszenie otwarcie i w sposób powszechny pomaga w samobójstwie osobom nieuleczalnie chorym. Art. 128 kodeksu karnego przewiduje jednak karalność nieudzielania pomocy osobie w niebezpieczeństwie (surowsza jest sankcja dla osoby obowiązanej do opieki, np. dla lekarza). Zdaniem doktryny szwajcarskiej racjonalne samobójstwo osób nieuleczalnie chorych wyklucza odpowiedzialność osoby aktywnie pomagającej w samobójstwie (np. lekarz) za nieudzielanie pomocy w niebezpieczeństwie. Odpowiedzialność jest wtedy, gdy są wątpliwości co do woli samobójcy, który może nie chce umrzeć, a jego czyn jest „wołaniem o pomoc”. Podobne jak w Szwajcarii są przepisy peruwiańskiego kodeksu karnego z 1924 r. Osoba pomagająca komuś w samobójstwie z przyczyn altruistycznych nie ponosi odpowiedzialności karnej. [ 45 ] Ustawodawstwa szwajcarskie i peruwiańskie uznać należy za liberalne i cechujące się w wysokim stopniu humanitaryzmem. Taka ocena nie zmienia faktu, że możliwe są określone nadużycia na gruncie tych prawodawstw.

Jak zauważa M. Nesterowicz, orzeczenie In re Quinlan (1976 r.) [ 46 ] było przełomowym w orzecznictwie amerykańskich sądów rozpatrujących kwestie związane z „prawem do godnej śmierci”. Sądy uzasadniały prawo do nieprzedłużania życia konstytucyjnym right to privacy (prawo do prywatności). Orzecznictwo amerykańskie miało wpływ na uchwalenie ustaw stanowych dopuszczających living will . [ 47 ]


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Eutanazja – za czy przeciw?
O eutanazji


 Przypisy:
[ 40 ] M. Szeroczyńska, op. cit., s. 354-355. W „sprawie Hackethal” sytuacja wyglądała następująco: pani E. cierpiała na złośliwego guza na twarzy. Nie pomogło kilkanaście operacji. Nie wiedziała sensu życia. Stan zdrowia pogarszał się. Chora uzyskała przyrzeczenie od swego stałego konsultanta profesora Hackethala, że pomoże jej w eutanazji. Nowotwór powodował, że nie mogła jeść, pić, ledwo przełykała. Cierpiała ogromne bóle. Profesor, umieszczając pacjentkę na oddziale, pouczył ją, jak działają poszczególne leki. Pani E. wybrała chlorek potasu. Profesor Hackethal dostarczył ten środek. Na taśmie video nagrał rozmowę, w której pacjentka wyraziła pragnienie własnej śmierci. Pacjentka zmarła po zażyciu śmiertelnej dawki chlorku potasu w obecności profesora i jego współpracowników. Prokuratura oskarżyła profesora i jego współpracowników o popełnienie zabójstwa na życzenie. Sąd stwierdził, że ich czyn stanowi tylko niekaralne pomocnictwo w popełnieniu przestępstwa.
[ 41 ] Ibidem, s. 355-356. Dr Wittig jako wieloletni lekarz 76-letniej wdowy był wielokrotnie przez nią proszony o pomoc w popełnieniu śmierci (miało to miejsce po śmierci jej męża). Jej dolegliwościami były zwapnienie naczyń sercowych oraz zapalenie stawów biodrowych i kolanowych. Doktor znał jej oświadczenie na piśmie z 1980 r., że w razie ciężkiego stanu zdrowia nie chce być poddana intensywnej terapii. Rok później doktor Wittig pewnego dnia w trakcie wizyty znalazł swą pacjentkę nieprzytomną w jej domu, po przedawkowaniu morfiny i środków nasennych. W ręku miała oświadczenie, że „nie chce dalej żyć”. Nie udzielił jej żadnej pomocy. Na drugi dzień stwierdził zgon. W wyjaśnieniach tłumaczył, że pacjentki nie można było uratować. W najlepszym przypadku miałaby trwałe uszkodzenie mózgu. Ekspertyzy nie mogły tego dowieść. Lekarz i sąsiadka zostali oskarżeni o zabójstwo na żądanie przez zaniechanie. Sąd I instancji uniewinnił ich. Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok, ale stwierdził, że lekarz powinien był udzielić pomocy, w zgodzie z dyrektywami Izby Lekarskiej, gdyż prawo do samostanowienia – konstytutywny element świadczeń medycznych — przysługuje tylko osobom świadomie podejmującym decyzje. Przeważyło jednak przekonanie lekarza, że pomoc nie przyniosłaby rezultatu. Sąd Federalny uznał, że w tym przypadku nie istniał obowiązek ratowania życia. Samobójstwo było dobrze przygotowane. Jest nieprawdopodobne, by po utracie przytomności pacjentka chciała zmienić swą decyzję. Poza tym zgodnie z wiedzą lekarza, po utracie przytomności nie było szans na uratowanie jej życia. Osoby obecne przy jej akcie samobójczym nie wiązała – pod względem prawnym — jej decyzja i wola o skończeniu ze swym życiem. Wola pacjentki nie znosiła prawnego obowiązku ratowania życia. Sąd Najwyższy zatem nie uznał „testamentu” życia pacjentki, mimo że uniewinnił lekarza w tej konkretnej sprawie. Nie stworzono jednak precedensu. Orzeczenie Wittig podtrzymało bowiem uznane zasady postępowania lekarza. Po próbie samobójstwa pacjenta, lekarz, nawet w przypadku pomocy do samobójstwa, jest zobowiązany do ratowania życia pacjenta. Lekarz jest odpowiedzialny za pacjenta i musi działać. Jest to idea tzw. Garantenstellung . Niewykonanie obowiązku czyni lekarza przestępcą (Weltseltaeterschaft ). Obowiązek ratowania życia jest ważniejszy niż obowiązek ulżenia w cierpieniu. Zob. H. Weyers, Report on the international symposium on Physician-assisted suicide held in Giessen, Germany , Newsletter Regulation of Socially Problematic Medical Behavior , January 2005, nr 9., s. 8, za: Rechtssociologie Nw9 . Zob. też Ł. Kmin, Przedłużanie życia czy umierania , Prawo i Życie 2000, nr 6, s. 26 -31 i cyt. tam literatura niemiecka.
[ 42 ] M. Szeroczyńska, op. cit., s. 357-358.
[ 43 ] Ibidem, s. 358-359.
[ 44 ] Zob. także F. Clerc, Cours elementaire sur le Code penal suisse. Partie speciale. Tome I. Art. 111-186 , Lausanne 1943, s. 27-31.
[ 45 ] M. Szeroczyńska, op. cit., s. 360.
[ 46 ] 355 A.2d 647 (1976).
[ 47 ] M. Nesterowicz, Prawo cywilne USA , op. cit., s. 202. Zwróćmy uwagę na podobne orzeczenia sądów, o których będzie jeszcze mowa. W 1986 r. sprawie Bouvia v. Superior Court , 225 Cal. Rptr 297 (1986), Sąd Apelacyjny Kalifornii stwierdził, że w pełni świadomy pacjent ma prawo absolutne żądać wykonania jego decyzji o śmierci. Warunkiem jest podjęcie decyzji świadomie i oparcie jej na koniecznych informacjach od lekarza. W takim przypadku pacjent może żądać odłączenia aparatury medycznej. W sprawie Cruzan v. Director, Missouri Department of Heath z 1990 r., 497 U. S. 261 (1990), Sąd Najwyższy USA podkreślił konstytucyjne prawo jednostki do wolności. Prawo do wolności obejmuje decydowanie o sprawach medycznych i zdrowotnych. Było to jedno z najważniejszych orzeczeń dotyczących eutanazji w ostatnich latach w USA. Zob. bardzo szczegółowo o orzeczeniach na temat eutanazji w USA: R. S Edge., J. L. Krieger, Legal and Ethical Perspectives in Health Care: In Integrated Approach , London 1998, s. 155-183. Por. też: Dickinson oraz Cruzan

« Eutanazja   (Publikacja: 09-02-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Dawid Bunikowski
Ur. 1980 r. Doktorant w zakresie nauk prawnych (Katedra Teorii Prawa i Państwa, UMK Toruń). Wyróżniony szeregiem nagród i stypendiów (Prezesa Rady Ministrów; Wydziału Prawa; władz lokalnych i edukacyjnych). Podinspektor w Zespole Radców Prawnych w Starostwie Powiatowym w Starogardzie Gdańskim (2005 r.), a także pracownik Biura Powiatowego Rzecznika Konsumentów (tamże). Członek zarządu Fundacji „Pomagamy Zdrowiu” w Starogardzie Gdańskim – Sekretarz Fundacji (2005). Zainteresowania: prawo, filozofia, sztuka, literatura, kultura, poezja, sport, football, ekonomia, psychologia. Zaangażowany w działalność i aktywność kulturalną (poetyka, dramat, dziennikarstwo), bierze czynny udział w akcjach organizacji pozarządowych i budowaniu lokalnego i obywatelskiego społeczeństwa.

 Liczba tekstów na portalu: 16  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Prawo hegemona w Polsce piłsudczykowskiej po 1935
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6344 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365