Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.057.607 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4013 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nawet najbogatsi mogą cierpieć z powodu nędzy umysłowej."
 Religie i sekty » Religie azjatyckie » Hinduizm

Konflikty religijne w Indiach [2]
Autor tekstu:

Ostatnie dziesięciolecie przyniosło wiele ataków nacjonalistów hinduskich na chrześcijan. Donoszą o tym zarówno portale chrześcijańskie jak i media. Spektakularnym wydarzeniem było bestialskie zabójstwo Grahama Stainesa (Orisa 1999), baptystycznego misjonarza i lekarza przez bojówkę fundamentalistów hinduskich. Od tego czasu ofiary liczy się w tysiące. W ostatnich kilku latach ataki te przybierają na sile — zwłaszcza w stanach Orisa, Jharkhand czy Karnataka (w lipcu 2009 r. zamordowano tu księdza katolickiego J.Mukalela, a w sierpniu tego roku zaatakowano obóz dla nauczycieli z chrześcijańskich organizacji charytatywnych). W tym samym czasie w wyniku ataku tłumu muzułmanów na wioskę Korian (w pakistańskim Pendżabie) kilkadziesiąt osób zostało poszkodowanych — zniszczono domy chrześcijan, spalono dwie świątynie. Pojedyncze pogromy, zwłaszcza w tych regionach gdzie chrześcijaństwo zdobywa nowych wyznawców, nasilają się mimo wprowadzania przez władze centralne lokalnie stanów wyjątkowych.

Można rzec, iż z jednej strony te prześladowania są w jakiejś mierze egzemplifikacją sukcesów chrześcijaństwa w przedmiocie zdobywania nowych wyznawców [ 8 ]. Dotyczy to zwłaszcza warstw najniżej umiejscowionych na hinduskiej drabinie hierarchii społecznej, najbiedniejszych, odrzuconych. Chrześcijaństwo ze swoją filozofią współczucia i empatii oraz silnie dotowanymi spoza granicy Indii akcjami charytatywnymi trafia do ludzi przynależnych do najniższych kast i poza kastowych. Jednak fanatyczni hinduiści widzą w tym fakcie zaprzeczenie tradycji hinduizmu, niszczenie odwiecznych obyczajów i kultury, sprzeniewierzenie się hindutvie. Czyli zagrożenie dla miejscowej tożsamości. A także utratę zwolenników i wiernych.

Ale istnieje też druga strona medalu — nie tylko bowiem mamy tu podział na pokornych, dobrych i prześladowanych chrześcijan oraz złych, obłąkanych fundamentalizmem, szowinistyczno-pobożnych Hindusów (taki obraz rysują przeważnie europejskie media, zwłaszcza chrześcijańskiej proweniencji). W rejonach gdzie zwolennicy Mistrza z Nazaretu zdobyli przewagę liczebną nad hinduistami — często zdecydowaną — mamy do czynienia z autentycznym, chrześcijańskim dżihadem przeciwko pradawnym, autochtonicznym zwyczajom, obrzędom i wierzeniom [ 9 ]. Działa to więc na zasadzie sprzężenia zwrotnego i dodaje „paliwa" pod argumentację fundamentalistom hinduistycznym. W rejonach wschodnich — np. w stanie Tripura dot. to m.in. Narodowego Frontu Wyzwolenia Tripury — szkoły prowadzone przez Towarzystwo Salezjańskie(tzw. „szkoły Don Bosco") udzielają czynnego wsparcia rebeliantom dążącym do oderwania poszczególnych terytoriów od Indii jako samodzielnych bytów państwowych (różnice wyznaniowe w tych regionach nakładają się na rasowe i społeczne). Podobnie ma się rzecz w Mizoramie, Nagalandzie i „Bodolandzie" (część Assamu zamieszkała przez lud Bodo) gdzie terrorystyczno-narodowowyzwoleńcze i religijnie ukierunkowane organizacje przy wsparciu Światowej Rady Kościołów (głównie ze strony baptystów — z Nowej Zelandii i Australii — i zielonoświątkowców) — siłą i terrorem nawracają hinduistów na chrześcijaństwo, walcząc przy tym z rządem centralnym. Ofiarą padają głównie prości wieśniacy i mieszkańcy interioru.

Trzeba tu dodać, że na tych terenach (wschodnie, południowo-wschodnie, a także centralne Indie) działa również intensywnie ruch tzw. naksalitów [ 10 ] dodatkowo komplikujący sytuację społeczno-polityczno-wyznaniową w dużej części subkontynentu. Przykładem na to jest zamordowanie latem 2008 roku znanego guru i propagatora hindutvy ze stanu Orisa S.L.Saraśwatiego oraz zniszczenie znaczącego (w skali lokalnej) aśramu [ 11 ]tego mędrca. Choć czyn ten przypisano ostatecznie naksalitom przez miniony rok fanatyczni i purytańsko nastawieni hinduiści (oni z kolei obwiniają za śmierć swego guru chrześcijan) zabili w Orisie ponad 500 osób wyznań chrześcijańskich.

Ostatnie trzy lata (od 2006 r.) to według danych ponad 200 większych ataków (z ofiarami) na wspólnoty chrześcijańskie w Indiach. Ze względu na powszechną przemoc immanentną hinduskiej rzeczywistości (np. w roku 2008 w różnego rodzaju zamieszkach, starciach czy zamachach zginęło około 2500 osób) te informacje robią na miejscowej opinii publicznej niewielkie wrażenie.

Konflikt między hinduistami, a muzułmanami sprowadzić można do problemu Kaszmiru (i Dżammu) z jednej strony oraz świątyni boga Ramy (mającej powstać na miejscu zburzonego XVI wiecznego meczetu Babri Majsid) w Ajodhja z drugiej. Konflikt wokół Kaszmiru (i Dżammu) trwa nieprzerwanie od chwili powstania Indii i Pakistanu (czyli ponad 60 lat). Rzeczywistość tej najdalej na północny-zachód wysuniętej prowincji Indii to zamachy bombowe, stan wyjątkowy, represje armii i służb specjalnych dotykające większość islamskiej społeczności stanu. Na dodatek ingerencja Pakistanu (i jego „wszechwładnego" wywiadu wojskowego -ISI), pomoc logistyczna, materialna i werbalna dla organizacji separatystycznych w Kaszmirze (np. takich jak Jaisz-i-Muhammad czy Hizb-i-Mujahideen) podsycała i podsyca ten krwawy konflikt. Ocenia się, że ponad 60 lat jego trwania pochłonęło w prowincji od 80 do 100 tys. osób.

W 2009 roku kaszmirscy muzułmanie, obywatele Indii, świętowali hucznie 62 lecie powstania Pakistanu. Palono flagi Indii, portrety hinduskich przywódców, atakowano kamieniami policję, palono opony. Zamieszki na ulicach tej prowincji trwały kilka dni. Interweniowała brutalnie (jak zawsze zresztą w takich razach) indyjska policja.

W tym miejscu należy wymienić także terrorystyczną organizację islamskich ekstremistów Lashkar-i-Taiba działającą oprócz Kaszmiru na terenie całych Indii. Specjalizuje się ona od lat w atakach na wojskowych, policjantów, urzędników, a także ludność cywilną nie-muzułmańskich wyznań (głównie hinduistów). Jest podejrzana o dokonanie m.in. zamachów na pociągi — to popularna w Indiach forma terroru -pod Bombajem w lipcu 2006 r. (gdzie zginęło ponad 160 osób) oraz koło Delhi w lutym 2007 (gdzie zabito 66 osób), a także krwawy atak terrorystyczny w listopadzie 2008 roku na bombajskie hotele, restauracje i obiekty publiczne (efekt to 195 zabitych i ponad 300 rannych). Organizacja ta, podobnie jak Student Islamic Movement, została wcześniej zdelegalizowana.

W międzyczasie mieliśmy do czynienia z całą serią drobnych ataków terrorystycznych islamskich ekstremistów, z których najbardziej spektakularną akcją był atak na parlament Indii w New Delhi (13.01.2007) w wyniku którego śmierć poniosło 10 osób.

Terrorystyczne zamachy, jakich seria (i walki z fanatykami) wstrząsnęła Bombajem w listopadzie 2008 nie wywołały — co było pozytywnym zaskoczeniem - szczególnej fali nienawiści i prześladowań Hindusów wyznających islam. Taki rozwój sytuacji był raczej typowym dla sytuacji w Indiach w minionych okresach, gdzie po tak drastycznym ataku ze strony mniejszości religijnych następowały masowe pogromy, dokonywano aktów przemocy itd. (np. po śmierci Indiry Gandhi represje ze strony sfanatyzowanych tłumów dotknęły mniejszość sikhijską).

Innym zapalnym punktem konfliktu hinduistów i muzułmanów w Indiach jest spór o meczet Babri Majsid — a w zasadzie o to, co z niego zostało [ 12 ] w mieście Ajodhja (Uttar Pradeś) . Konflikt ten jest w zawieszeniu — decyzją sądu budowa świątyni Ramy nie może się zacząć, jednak przywrócenie stanu poprzedniego (czyli odbudowa meczetu) też nie jest zadekretowana. Zniszczony zabytkowy meczet symbolizuje z jednej strony wspaniałość kultury i architektury hinduskiej z okresu Dynastii Wielkiego Mogoła (z tego też okresu pochodzą m.innymi takie zabytki jak Taj Mahal czy Fort Czerwony), a z drugiej — niewolę muzułmańską, upokorzenie oraz zależność hinduizmu od islamu (co bardzo boli religijnie gorliwych Hindusów). Nacjonaliści hinduscy (będący zarazem fundamentalistami religijnymi) swoją ideologię czerpią aktualnie zarówno z europejskich tradycji XIX-wiecznych (kiedy to narodził się i zdobył popularność na bazie romantyzmu nowoczesny nacjonalizm) jak i z doświadczeń innych religijnych fanatyzmów. Jest to o tyle symptomatyczne, że hinduizm w przeszłości nie kierował się przemocą, agresją, nie był opresyjny wobec innych wyznań. Adoptował, wchłaniał, przystosowywał do swoich kanonów i zasad wszystko to co pojawiało się na subkontynencie. Przykładem tego może być wspomniany wcześniej judaizm czy dżinizm. Buddyzm, który zbyt daleko odbiegał od tradycji i zwyczajów kultury hinduskiej i hinduizmu po prostu został odrzucony w sposób naturalny - dziś pozostaje (mimo, iż Indie są jego ojczyzną) na obrzeżach subkontynentu. Podobnie ma się rzecz z islamem. O chrześcijaństwie trudno cokolwiek powiedzieć — zbyt krótki okres czasu trwa jego intensywny wzrost ilościowy w Indiach. Jak na razie oba wspomniane tu wyznania są zaliczane przez pobożnych i żarliwych hinduistów za "wrogów głównych"tradycji indyjskich.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Zapomniane stulecie
Kult świętej krowy


 Przypisy:
[ 8 ] Konstytucja Republiki Indii ma charakter świecki i gwarantuje obywatelom podstawowe (w mniemaniu europejskim) prawa w przedmiocie wyznania i sumienia, ale już ustawodawstwo poszczególnych stanów utrudnia lub wręcz uniemożliwia konwersje z hinduizmu na inne wyznania (inną sprawą jest egzekucja tych przepisów). Taka sytuacja ma miejsce m.in. w stanach: Orisa, Madhya Pradeś, Chhattisgargh, Arunchal Pradeś, Gudjarat czy Tamilnadu.
[ 9 ] patrz: "Chrześcijańscy separatyści w Indiach": Google.pl "Terroryzm chrześcijański w Indiach": R.S.Czarnecki, "Euroslamofobia" — www.racjonalista.pl , J.Żak-Bocholc, "O chrześcijaństwie w Indiach" - www.racjonalsita.pl
[ 10 ] Naksalici — to ugrupowania skrajnej lewicy, odwołującej się do idei agraryzmu Mao Tse-tunga, działające na terenach wiejskich w Indiach. Eksperci podają, że około 1/5 ludności Indii jest w większym lub mniejszym stopniu poddana władzy czy jurysdykcji naksalitów. Dysponują siłą mierzoną 15 000 żołnierzy, kilkudziesięcioma tysiącami jawnych, i setkami tysięcy — nie-jawnych, zwolenników i adherentów. Dotyczy to głównie stanów Orisa, Bihar, Uttar Pradeś, Andra Pradeś, Chhattisgargh czy Jharkhand. W skali całego kraju ich obecność i wpływy dotyczą 160 z ponad 600 istniejących dystryktów
[ 11 ] Aśram (w j.hindi) to pustelnia, świątynia, miejsce pobytu mistrza duchowego, a więc — święte.
[ 12 ] 6.12.1992 roku z inspiracji czołowych polityków nacjonalistycznej BJP — m.in. Lal K.Advaniego — fanatyczny tłum wyznawców boga Ramy zniszczył do fundamentów XVI-wieczny meczet Babri Majsid. Zgodnie z przekazami ustnymi wcześniej w tym miejscu — uważanym przez pobożnych Hindusów za miejsce urodzin boga Ramy (jedno z wcieleń Wisznu) -stała świątynia Ram Janmabhoomi, stanowiąca jedno ze świętych miejsc hinduistów. W wyniku zamieszek między wyznawcami obu religii jakie przetoczyły się przez cały kraj (od grudnia 1992 do końca stycznia 1993) śmierć poniosło ponad 2 000 osób.

« Hinduizm   (Publikacja: 15-09-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław S. Czarnecki
Doktor religioznawstwa. Publikował m.in. w "Przeglądzie Religioznawczym", "Res Humanie", "Dziś", ma na koncie ponad 130 publikacji. Wykształcenie - przyroda/geografia, filozofia/religioznawstwo, studium podyplomowe z etyki i religioznawstwa. Wieloletni członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Mieszka we Wrocławiu.

 Liczba tekstów na portalu: 129  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Return Pana Boga
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6790 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365