Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
142.333.510 wizyt
Ponad 1057 autorów napisało dla nas 7253 tekstów. Zajęłyby one 28610 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1147 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Boga może usprawiedliwić tylko to, że nie istnieje.
 Kultura » Sztuka » Filmy i filmoznawstwo » Filmy

Czego „nauczyły” mnie Django i Lincoln?
Autor tekstu:

Ile to już razy słyszałem, iż Polacy nie powinni rezygnować ze słowa Murzyn, gdyż w Polsce to słowo nie ma negatywnych konotacji i w żaden sposób nie może być uważane za obraźliwe dla kogokolwiek. Tym większa była moja „radość" gdy obejrzałem Django oraz Lincolna i z coraz większym zaskoczeniem zerkałem na polskie napisy na dole ekranu.

Zbigniew Marcin Kowalewski prawie 20 lat temu zwrócił uwagę na to, jak w Polsce zignorowano zmiany, które zaszły w Stanach Zjednoczonych od lat 60. XX wieku. Otóż, gdy w USA zniknęło z użycia słowo Negro, ze względu na to, iż zostało uznane za posiadające negatywne konotacje i będące obraźliwe dla Afroamerykanów. W książce: „Rap. Między Malcolmem X, a subkulturą gangową" pisze:

W książce tej piszemy Czarny (Black) a nie Murzyn (Negro), gdyż ten ostatni termin, uznany przez czarną społeczność, za obraźliwy i rasistowski, pod jej presją wyszedł z użycia w USA w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, czego polskie mass-media uparcie nie chcą przyjąć, do wiadomości.

To jedno zdanie powinno być powtarzane kto, który zaczyna pisać (czy też mówić) o Afroamerykanach, a tym bardziej tłumaczyć COKOLWIEK z języka angielskiego. Kowalewski idzie jeszcze dalej sugerując, że powinniśmy pisać Czarny z dużej litery:

W przeciwieństwie do biały piszemy Czarny z dużej litery, gdy oznacza to przynależność, do czarnego narodu, żyjącego w USA, a nazywanego również afroamerykańskim (Afro-American) afrykańsko-amerykańskim (African American) i nowoafrykańskim (New African).

W tej kwestii zdania są podzielone, szczególnie, że słowo Black przestało odnosić się tylko do Afroamerykanów i także w języku angielski coraz częściej jest pisane małą literą. Jednak to już sprawa mniej istotna. W moim artykule będę pisał czarny małą literą, ale nie znaczy to, iż nie zgadzam się z argumentacją redaktora Kowalewskiego. Znacznie jednak ważniejsze jest pierwsze zacytowane przeze mnie zdanie i ta prosta zasada. Tak prosta, że wydawać by się mogło, iż nie potrzeba kilkudziesięciu lat, by w Polsce zostało to zrozumiane. A jednak...

Zanim jednak zajrzymy do kina, przyjmijmy na chwilę, że jest tak, jak twierdzi wielu „znawców" tematu — słowo Murzyn nie ma negatywnych konotacji i powinno być konsekwentnie używane.

Nie jest to marginalne przekonanie. Przykładowo w wydanym po polsku w roku 2009 podręczniku „Współczesna filozofia polityczna" Willa Kymlicky, w całym rozdziale poświęconym Afroamerykanom czytamy o Murzynach, nie Afroamerykanach itd. W oryginale Kymlicka używa słowa Black. Dla tłumacza jednak jest to nieistotne, gdyż prawdopodobnie wychodzi on z założenia, iż Murzyn jest odpowiednim tłumaczeniem. Oczywiście nie zastanowiło go to, że gdyby obrócić sytuację, to osoba tłumacząca jego tekst na język angielski przetłumaczy Negro. A przecież to nic trudnego dobrze przetłumaczyć te słowa, co pokazała pani Małgorzata Stolarska tłumacząc książkę Jennifer Jackson Preece „Prawa mniejszości". We fragmencie poświęconym rasie i wielokulturowości praktycznie zdanie po zdaniu potrafiła raz użyć słowa Murzyn, gdy pojawił się cytat z lat 60. XX wieku, a zaraz potem słowa czarny, gdy oddawała głos autorce książki. Da się? Da.

Dlaczego jednak akurat Django i Lincoln stały się inspiracją do poruszenia przeze mnie tego tematu? Otóż wydaje mi się, że sposób używania słów Nigger, Negro, Black (lub też ich brak) w tych filmach oraz to, jak przetłumaczyli te terminy tłumacze (w przypadku Django pani Agata Deka, tłumacza Lincolna nie zapamiętałem po projekcji) stanowi gwóźdź do trumny Murzyna (tak, zdaję sobie sprawy, iż to moje naiwne marzenie) [ 1 ].

Zacznijmy od Lincolna Stevena Spielberga. Jak wiadomo, film opowiada o wydarzeniach z drugiej połowy XIX wieku i zarówno scenarzysta filmu jak i reżyser zadbali, by było to nie tylko widać, ale i słychać. Dlatego w filmie nie usłyszymy, by Lincoln, ani jakikolwiek inny polityk nazywał czarnoskórych niewolników Afro-Americans, ani tym bardziej Blacks. Używane jest słowo Negro i czasem zdarzy się też Nigger, jeżeli ma zostać podkreślony negatywny charakter wypowiedzi. Jednak nie znając języka angielskiego i opierając się tylko na tłumaczeniu dowiemy się, że w warstwie semantycznej w USA nic nie uległo zmianie od połowy XIX wieku! Już Lincoln używał słowa czarny by opisać osobę czarnoskórą. To żadne osiągnięcie lat 70. XX wieku i zasługa Ruchu na Rzecz Praw Obywatelskich. Nie. To słowo było znane i używane ponad sto lat wcześniej i nie istniała żadna dyskryminacja czarnych w warstwie semantycznej. Próbując zrozumieć postępowanie tłumacza, jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt, iż chciał być aż nazbyt poprawny politycznie i uznał słowo czarny za najbezpieczniejsze. Albo po prostu pogubił się całkowicie. To jednak jeszcze nic.

Pani Agata Deka tłumacząc Django dokonuje prawdziwych cudów. Z Django można dowiedzieć się, że Nigger znaczy Murzyn, następnie, że Negro znaczy Murzyn, potem, że Negro znaczy Czarnuch, a jeszcze później, iż Nigger także znaczy Czarnuch. To mniej więcej tak, jakby tłumaczyć na język angielski zarówno chińczyk, żółtek i skośnooki jako Chinese. Gratulacje. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że nie ma różnicy pomiędzy nazwaniem kogoś Polakiem, Polaczkiem lub Zafajdanym Polonusem. I ma do tego prawo. Ale jednocześnie warto podkreślić, że jest w błędzie.

Lincoln i Django to dwa filmy o niewolnictwie i tłumaczenie terminów używanych wobec niewolników oraz wolnych czarnych jest niezwykle istotne dla zrozumienia filmu i epoki, którą starają się dobrze sportretować. Widać to po wersji oryginalnej, dialogach, a nawet scenografii (w Django pojawia się sklep z wielkim napisem House Nigger Clothes, co oczywiście przetłumaczone jest jako sklep z odzieżą dla Murzynów. A Malcolm X przewraca się w grobie...). Celowo używane jest słowo Nigger [ 2 ], celowo mówi się Blackie, czy Jimmie (terminy równie obraźliwe, stanowiące jakby „zmiękczenie" słowa Nigger). Wszystkie te dystynkcje gubią się jednak w języku polskim ze względu na złe tłumaczenie (uwarunkowane częściowo kurczowym „trzymaniem się" Murzyna). Nie będziemy rozumieć, kiedy biały obraża czarnego, kiedy okazuje do niego szacunek, nie zrozumiemy, co motywuje bohaterów do konkretnych zachowań.


Samuel L. Jackson jako Stephen w Django Unchained.

Szczególnie Django traci na uroku, gdy jest tak beznadziejnie tłumaczony. Wystarczy spojrzeć na kilka przykładów. Dr. King Schultz brzydzi się słowem Nigger i stara się go nie używać (chyba, że wchodzi w jakąś „rolę"), ale nie zauważymy tego, ani nie zrozumiemy jego reakcji, gdy będziemy słyszeć, że w rozmowie pada „zaledwie" słowo Murzyn. Za to Calvin Candie używa Nigger nieustannie, potwierdzając na każdym kroku obraźliwość tego terminu. Nawet, gdy komplementuje Django nazywając go Exceptional Nigger, to tak naprawdę go obraża. Nie widać tego jednak w tłumaczeniu, gdyż wyjątkowy Murzyn to przecież komplement. Gorzej z wyjątkowym czarnuchem. Podobnie nieznający angielskiego widz nie zrozumie motywacji Django, gdy zrzuca jednego z pracowników Calvina Candie z konia (przy okazji łamiąc mu obojczyk), po tym, jak ten nazywa go Nigger, gdyż przeczyta, że nazwał go „po prostu" Murzynem. Cóż powinien w takim razie począć polski odbiorca nieznający języka angielskiego? Ma skoncentrować się na ekspresji i minach bohaterów by móc zrozumieć film? A co, jeżeli bohaterowie mówią Nigger z uśmiechem na twarzy, jak robi to Calvin Candie chociażby? Co wtedy? Wtedy odbiorca się gubi. Albo — gorzej — zaczyna wyciągać wnioski. Jakie wnioski? Otóż skoro wykrzykiwanie get that Nigger out of here!, jest tłumaczone jako zabierz stąd tego Murzyna, a jednocześnie gdy Will Kymlicka pisze o Afroamerykanach, a polski tłumacz używa słowa Murzyn, to znaczy, że Nigger znaczy to samo co Black… Czarnuch, Murzyn, czarny — nie ma żadnej różnicy!

Mam wielką nadzieję, że jeżeli te — kolejne — dowody i argumenty za zrezygnowaniem ze słowa Negro/Murzyn na rzecz Black/Czarny nie przyniosą rezultatów (w końcu nie lubimy być poprawiani, a na dodatek znajdzie się rzesza czarnoskórych Polaków, którym Murzyn nie przeszkadza, niezależnie od tego, że to żaden argument), to chociaż dystrybutorzy filmów Lincoln i Django poprawią tłumaczenia zanim wypuszczą filmy na DVD i Blu-Ray.

A może będzie na odwrót i najpierw ktoś przetłumaczy Barack Obama -the first black president jako Barack Obama — pierwszy murzyński prezydent? Potem to zacne zdanie trafi za ocean i zostanie poprawnie przetłumaczone na Barack Obama — the first Negro president. A wszystko przez „upartość polskich mass-mediów".

Źródłó zdjęcia: http://eclectic-society.com/ eclectics-best-films-of-2012/ django-unchained-samuel-l- jackson/


[1] Jeżeli pomylę się cytując któreś zdanie z filmu, to proszę to zwalić na słabość mojej pamięci. Lincolna widziałem w kinie zaledwie raz, a Djangozaledwi trzykrotnie.

[2] W Stanach Zjednoczonychrozgorzała nawet dyskusja po premierze filmu, czy Tarantino nie nadużywa słowa Nigger w filmie. Tarantino odniósł się do tych zarzutów podkreślając, że Django obrazuje czas, gdy Niggerpadało znacznie częściej i oburzenie powinno dotyczyć epoki i rasizmu, jaki w niej panował, a nie filmu o tej epoce.

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (43)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Jeżeli pomylę się cytując któreś zdanie z filmu, to proszę to zwalić na słabość mojej pamięci. Lincolna widziałem w kinie zaledwie raz, a Djangozaledwi trzykrotnie.
[ 2 ] W Stanach Zjednoczonych rozgorzała nawet dyskusja po premierze filmu, czy Tarantino nie nadużywa słowa Nigger w filmie. Tarantino odniósł się do tych zarzutów podkreślając, że Django obrazuje czas, gdy Nigger padało znacznie częściej i oburzenie powinno dotyczyć epoki i rasizmu, jaki w niej panował, a nie filmu o tej epoce.

« Filmy   (Publikacja: 22-03-2013 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Julian Jeliński
Absol­went filo­zo­fii i komu­ni­ka­cji spo­łecz­nej na Uni­wer­sy­te­cie Wro­cław­skim. Współpracuje m.in. z Insty­tutem Stu­diów Nad Isla­mem we Wrocławiu. Inte­re­suje się zagad­nie­niami filo­zo­fii społeczno-politycznej, toż­sa­mo­ści Afro­ame­ry­ka­nów, wie­lo­kul­tu­ro­wo­ści w ame­ry­kań­skiej filo­zo­fii poli­tycz­nej, filozofii Cornela Westa oraz kwe­stią spo­łecz­nego wymiaru reli­gii na świe­cie. Tłu­macz arty­ku­łów Sama Har­risa.

 Liczba tekstów na portalu: 18  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 32  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: O przygodach Jezusa i Mo
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8846 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365