Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.440.196 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7307 tekstów. Zajęłyby one 28830 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1252 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"To co się bez dowodu podaje, to bez dowodu można odrzucić"
« Społeczeństwo  
Niewolnictwo naszych czasów [6]
Autor tekstu:

Trzy przyczyny, jak wyjaśniają sami robotnicy, składają się na niewolnictwo, w którym żyją, i historia oraz ich sytuacja potwierdzają prawdziwość tego wyjaśnienia.

Wszyscy robotnicy zostali umieszczeni w obecnej sytuacji i są w niej utrzymywani z tych trzech przyczyn. Osaczeni tymi przyczynami ze wszystkich stron ludzie nie mogą uciec od zniewolenia. Chłop, który nie ma ziemi lub posiada jej niewiele, zawsze będzie zmuszony do stałego bądź okresowego niewolnictwa, aby w ogóle móc się wyżywić z ziemi. Jeśli w jakiś sposób zdobędzie dosyć ziemi, aby wyżywić się z pracy na roli, żąda się od niego takich podatków (pośrednich lub bezpośrednich), że aby je spłacić, znów musi zostać niewolnikiem.

Jeżeli chce uniknąć niewolnictwa, przestaje uprawiać rolę i żyjąc na czyjejś ziemi zaczyna zajmować się rzemiosłem i wymieniać wytwory swojej pracy na rzeczy, które potrzebuje, a wtedy z jednej strony podatki, a z drugiej współzawodnictwo kapitalistów produkujących podobne artykuły, ale z wyższym poziomem produkcji, zmuszają go do tymczasowego bądź trwałego oddania się w niewolę kapitaliście. Pracując dla kapitalisty może ustanowić z nim swobodną relację i nie musi być zobowiązany do sprzedania swojej wolności, jednakże nowe potrzeby, które przyswoił, pozbawiają go takiej możliwości. Więc w ten czy inny sposób robotnik jest zawsze niewolnikiem — tych, co kontrolują podatki, ziemię i produkty konieczne do zaspokojenia jego potrzeb.

10. Prawa dotyczące podatków, ziemi i własności

Niemieccy socjaliści nazwali połączenie warunków zmuszających robotników do podporządkowania się kapitalistów, żelaznym prawem płacy, sugerując słowem „żelazne", iż prawo to jest niezmienne. Ale w sytuacji tej nie ma nic niezmiennego; warunki te są jedynie rezultatem ludzkich praw dotyczących podatków, ziemi i przede wszystkim rzeczy zaspakajających nasze potrzeby, czyli głównie praw dotyczących własności. Prawa są ustanawiane i uchylane przez ludzkie istoty. Tak więc to nie jakieś „żelazne" prawo, lecz prawo stworzone przez człowieka jest przyczyną niewolnictwa. Niewolnictwo naszych czasów jest w oczywisty i definitywny sposób rezultatem ludzkich ustaw dotyczących ziemi, podatków i własności. Istnieje zestaw praw, według których prywatne osoby mogą mieć w posiadaniu jakąkolwiek ilość ziemi i mogą przekazywać ją jako spadek bądź sprzedawać. Według innego zestawu praw każdy musi płacić podatki i wymaga się tego od niego bezdyskusyjnie. Trzeci zestaw praw głosi, iż jakakolwiek ilość artykułów, zdobyta jakimkolwiek sposobem, może stać się absolutną własnością osób, w których posiadaniu się znajdują. Jako konsekwencja tych praw istnieje niewolnictwo.

Jesteśmy tak przyzwyczajeni do tych praw, że wydają nam się równie konieczne i naturalne dla ludzkiego życia, jak w dawniejszych czasach prawa dotyczące niewolnictwa i poddaństwa. Wydaje się, iż niemożliwa jest jakakolwiek wątpliwość co do ich potrzeby i sprawiedliwości, nie widzimy w nich nic niewłaściwego. Jednakże, tak jak przyszedł czas, że ludzie dostrzegłszy zgubne efekty poddaństwa, zakwestionowali sprawiedliwość i potrzebę praw, które je utrzymywały, tak i teraz, kiedy szkodliwe konsekwencje obecnego systemu ekonomicznego stają się oczywiste, ludzie mimowolnie kwestionują sprawiedliwość i nieuniknioność ustawodawstwa dotyczącego ziemi, podatków i własności.

Ludzie pytali kiedyś: czy właściwe jest, aby jedni ludzie należeli do innych, nie posiadając nic i oddając wszystkie owoce pracy swemu panu? Więc teraz musimy zadać sobie pytanie: czy właściwe jest, iż ludziom nie wolno używać ziemi uznawanej za własność innych ludzi? Czy właściwe jest, żeby ludzie oddawali pod postacią podatków część owoców swojej pracy? Czy właściwe jest, że ludziom nie wolno używać artykułów uznawanych za własność innych ludzi?

Czy właściwe jest, że ludziom nie wolno używać ziemi należącej do innych, którzy jej nie uprawiają?

Mówi się, iż prawo to zostało ustanowione, ponieważ prawo własności ziemi jest podstawowym warunkiem rozkwitu rolnictwa i jeśli nie istniałaby przekazywana przez pokolenia prywatna własność, ludzie wyrzucaliby się nawzajem z zajmowanej ziemi i nikt nie uprawiałby zajmowanej przez siebie ziemi. Czy to prawda? Odpowiedź znajdziemy w historii i w czasach dzisiejszych. Historia pokazuje, że prawo własności ziemi nie wyrosło z pragnienia zabezpieczenia tytułu własności ziemi, lecz było rezultatem zagarnięcia wspólnej ziemi przez zdobywców i rozdzielenia jej pomiędzy tych, którzy zdobywcom służyli. Więc prawa własności ziemi nie zostały ustanowione dla inspiracji chłopów. Fakty dnia dzisiejszego pokazują błędność założenia, iż prawo własności ziemi chroni ludzi pracujących na roli przed utratą ziemi, którą uprawiają. W rzeczywistości ma miejsce coś przeciwnego. Prawo własności ziemi, z którego najbardziej skorzystali wielcy właściciele ziemscy, sprawiło, iż ogromna większość chłopów musi uprawiać czyjąś ziemię, z której mogą zostać wyrzuceni zgodnie z kaprysem człowieka, który jej nie uprawia. Obecne prawo własności ziemi z pewnością nie chroni prawa chłopów do cieszenia się owocami ich pracy, a wręcz przeciwnie, jest sposobem pozbawiania chłopów ziemi, na której pracują i przekazywania jej tym, którzy nie pracują. Dlatego prawo to z pewnością nie jest środkiem polepszenia rolnictwa, ale przeciwnie — pogarsza je.

Mówi się o podatkach, że ludzie muszą je płacić, ponieważ ustanowione zostały za powszechnym, choć milczącym przyzwoleniem wszystkich, a ponadto używa się ich na projekty publiczne, dla korzyści wszystkich. Czy to prawda?

Odpowiedź na to pytanie można znaleźć zarówno w historii jak i w faktach dnia dzisiejszego. Historia pokazuje, że podatki nigdy nie były wprowadzane za powszechną zgodą, ale wręcz przeciwnie — pojawiały się w konsekwencji faktu, iż pewni ludzie, doszedłszy do władzy nad innymi ludźmi za pomocą podbojów lub innych środków, zmusili ich do płacenia daniny, przeznaczonej nie na potrzeby publiczne, lecz na ich własne. I to samo ma miejsce dzisiaj. Podatki pobierane są przez ludzi, którzy mają władzę. Jeżeli nawet w czasach dzisiejszych część tej daniny, nazywanej podatkami, używana jest dla celów publicznych, najczęściej te publiczne cele są raczej szkodliwe dla większości ludzi.

Na przykład w Rosji jedna trzecia całego dochodu chłopa zabierana jest na podatki, lecz tylko jedna piąta dochodu państwowego przeznaczona jest na pewien rodzaj edukacji, która ogłupiając ludzi, szkodzi im więcej niż przynosi korzyści. Pozostałe pieniądze z podatków przeznaczane są na niepotrzebne, szkodliwe ludziom rzeczy, jak zbrojenie wojska, budowanie kolei strategicznych, fortów, więzień, bądź wspieranie duchowieństwa i sądownictwa oraz na wypłaty dla osób zajmujących się ściąganiem podatków.

To samo ma miejsce nie tylko w Persji, Turcji i Indiach, ale we wszystkich chrześcijańskich i konstytucyjnych państwach i republikach demokratycznych: zabiera się pieniądze większości ludzi, bez względu na to, czy tego chcą, czy nie, i zbiera się nie tyle, ile jest potrzebne, ale ile tylko można wyciągnąć od ludzi (wiemy jak działają Parlamenty i jak mało dbają o wolę ludzi), po czym nie używa się tych pieniędzy dla wspólnej korzyści, ale na rzeczy uważane przez klasy rządzące za konieczne dla nich: na wojny na Kubie i na Filipinach, na grabież bogactw Transwaalu, itd. Tak więc wyjaśnienie, iż ludzie muszą płacić podatki, ponieważ są one wprowadzone za ogólną zgodą i używa się ich dla powszechnej korzyści, jest równie nieprawdziwe, jak inne wyjaśnienie — że prawo prywatnej własności ziemi zostało ustanowione dla wspierania rolnictwa.

Czy to prawda, że ludzie nie powinni używać rzeczy koniecznych dla zaspokojenia ich potrzeb, jeżeli rzeczy te należą do innych ludzi?

Przyjęte jest, iż prawo własności zostało ustanowione, aby upewnić się, że nikt nie zabierze robotnikowi produktów jego pracy. Czy to prawda?

Wystarczy popatrzeć, jak to wygląda w naszym świecie i w którym miejscu własność chronione jest ze szczególną surowością, aby przekonać się jak fakty całkowicie stoją w sprzeczności z tym wyjaśnieniem.

W naszym społeczeństwie, w konsekwencji prawa własności zdobytych artykułów, ma miejsce to właśnie, czemu to prawo miało zapobiec: wszystkie artykuły wytwarzane przez ludzi pracujących, są zabierane i przejęte w posiadanie przez ludzi, którzy ich nie wytwarzają.

Tak więc założenie, że prawo własności zapewnia robotnikom możliwość cieszenia się owocami ich pracy jest w oczywisty sposób jeszcze bardziej nieprawdziwe, niż założenie dotyczące prawa własności ziemi, i oparte jest na tej samej sofistyce. Sytuacja wygląda tak, iż najpierw owoc pracy robotników jest im zabierany niesprawiedliwie i brutalnie, a następnie wchodzi prawo ogłaszające, iż rzeczy te są absolutną własnością tych, którzy je ukradli.

Własność, na przykład w fabryce, zdobyta poprzez serię oszustw i za pomocą wykorzystywania robotników, jest uważana za rezultat pracy i uznaje się ją za świętość. Jednakże życia robotników zniszczone przy pracy w tej fabryce oraz sama ich praca nie są uważane za własność właściciela fabryki, jeżeli korzystając z faktu, że są w potrzebie, związał ich kontraktem uznawanym za legalny. Setki tysięcy buszli kukurydzy zabranym chłopom za pomocą lichwy i serii wymuszeń są uznawane za własność kupca. Kukurydza hodowana przez chłopa jest uznawana za własność kogoś innego, kto odziedziczył ziemię od dziadka albo pradziadka, który z kolei zabrał tę ziemię chłopom. Mówi się, iż prawo na równi chroni własność przemysłowca, kapitalisty, właściciela ziemskiego, robotnika oraz chłopa. Równość kapitalisty i robotnika jest jak równość dwóch żołnierzy, z których jeden ma związane ręce, a drugi ma broń, ale wobec których bezstronnie stosuje się w czasie walki te same zasady.

Tak więc wszystkie wyjaśnienia dotyczące tych trzech rodzajów praw, będących powodem niewolnictwa, są równie nieprawdziwe, jak wyjaśnienia potwierdzające poprzednio konieczność poddaństwa. Te trzy zestawy praw są niczym więcej jak ustanowieniem nowej formy niewolnictwa, która zastąpiła starą formę. Poprzednio ludzie ustanowili prawa pozwalające jednym ludziom kupować i sprzedawać innych ludzi, posiadać ich i zmuszać do pracy. To było niewolnictwo. Obecnie ustanowiono prawa zabraniające ludziom używania ziemi, którą uważa się za własność kogoś innego, zmuszające ich do płacenia podatków, oraz nie pozwalające na używanie rzeczy uznawanych za własność innych — i to jest niewolnictwo naszych czasów.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
 Zobacz komentarze (3)..   


« Społeczeństwo   (Publikacja: 01-08-2014 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Lew Tołstoj
Hrabia żyjący w latach 1828-1910. Rosyjski powieściopisarz, dramaturg, krytyk literacki, myśliciel, pedagog. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli realizmu w literaturze europejskiej. Klasyk literatury rosyjskiej i światowej. Uchodził za najwyższy autorytet moralny w Rosji na przełomie XIX-XX w. Jego idee „nieprzeciwstawiania się złu przemocą” miały znaczący wpływ na poglądy Mahatmy Gandhiego i Martina Luthera Kinga. Ponadto twórca koncepcji samodoskonalenia moralnego jednostki oraz programowego antyestetyzmu i postulowania sztuki moralistycznej. Pod wpływem jego religijnych i moralnych idei powstała nowa doktryna społeczno-religijna tołstoizm.

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Spowiedź
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9708 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365