Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
132.036.386 wizyt
Ponad 1047 autorów napisało dla nas 7175 tekstów. Zajęłyby one 28214 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 1957 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Zawsze przebaczaj swoim wrogom : nic nie zdoła bardziej ich rozzłościć.
 Nauka » Biologia » Ewolucjonizm

Maciej Giertych, Ewolucja, dewolucja, nauka – uwagi krytyczne [8]
Autor tekstu:

Uff. Nasz genom zawiera geny neandertalskie, więc...na pewno gdzieś tam żyje neandertalczyk i zapładnia nasze kobiety. Jest w tym jakaś intelektualna głębia.

„Gołąb wędrowny — wyginął w 1914 r. — bardzo znana sprawa." (s.160)

Tak znana, że każdy czytelnik z pewnością z marszu ogarnia temat nie wymagając wyjaśnień. Uwzględniając poziom edukacji w Polsce nie wątpię, że tak właśnie jest.

Mógłbym jeszcze nawiązać do wielu fragmentów tej książki, lecz...pora kończyć. Dziękuję czytelnikom, którzy dotrwali do tego miejsca.

Jako spinającej całość klamry użyję spostrzeżenia Jacquesa Monoda: „Jeszcze jednym zadziwiającym aspektem teorii ewolucji jest to, iż każdy uważa, że ją rozumie!" ( [w:] Samolubny gen). Ano racja.

Źródła grafik:


[2] Pokuszę się tu o przytoczenie cytatu: „O życiu można mówić od momentu, kiedy RNA nauczyło się kodować białka, a te ułatwiać namnażanie i syntezę białek na bazie RNA." (B. Korzeniewski, Trzy ewolucje).

[3] W 1986 r. K. von Kiedrowski zsyntetyzował pierwszą cząstkę zdolną do powielania się bez udziału enzymów. Była to cząstka DNA złożona z 6 nukleotydów, a „jednostkami" z których tworzyły się nowe egzemplarze, były dwie jednoniciowe cząsteczki, każda złożona z 3 nukleotydów, połączone ze sobą końcami. Uzyskano więc tym samym system dziedziczności ograniczonej.

[4] Zresztą wkład Mendla w tworzenie podstaw genetyki jest nieco dyskusyjny, świat natomiast usłyszał o nim dopiero po latach.

„Większość prac Mendla stanowiła (...) próbę zrozumienia nie tyle mechanizmu dziedziczenia, ile reguł krzyżowania. Chodziło mu o doświadczalne zweryfikowanie przeważającego w tamtym czasie poglądu, że nowe gatunki tworzą się w wyniku krzyżowania, gdy powstają "stabilne mieszańce". Z wielką pasją dążył do stworzenia nowych gatunków poprzez krzyżowanie i właśnie tego celu najwyraźniej nie udało mu się dopiąć (pogrubienie K.P.). Mendel przedstawił wyniki swych badań — a właściwie ponure sprawozdanie ze swojej porażki — na spotkaniach Towarzystwa Historii Naturalnej w Brünn 8 lutego i 8 marca 1865 roku, a rok później opublikował je w artykule pt. Badania nad hybrydami roślin (Versuche über Pflanzenhybriden) zamieszczonym w wydawanym przez to towarzystwo piśmie. Publikacja ta przeszła kompletnie nie zauważona, jeśli nie liczyć mylnego jej zacytowania w pracy W. O. Fockego Die Pflanzen Mischlinge (1881), a przypomniano sobie o niej dopiero w 1900 roku. Zignorowano ją pewnie dlatego, że nie dawała racjonalnego wyjaśnienia mechanizmu krzyżowania. Rozczarowany tą porażką Mendel postanowił porzucić pracę badawczą i poświęcić się obowiązkom administracyjnym. Ponownie jego prace odkryło trzech botaników — Hugo de Vries z Holandii, Cari Erich Correns z Niemiec i Erich Tschermak von Seysenigg z Austrii — którzy utrzymywali, że przeprowadzili podobne doświadczenia, nie mając pojęcia o badaniach Mendla, a dowiedzieli się o niech dopiero później. Cała ta historia zapachniała szwindlem, gdy odkryto, że jeden z owej trójki (de Vries) ociągał się z przyznaniem pierwszeństwa Mendlowi, póki się nie dowiedział, że drugi z nich (Correns) zamierza opublikować podobną pracę. Doszedł wtedy do wniosku, że skoro nie ma być pierwszy, to woli przypomnieć o badaniach Mendla, niż dopuścić, by Correns chodził w glorii odkrywcy. Różnie tłumaczono trzydzieści pięć lat zapomnienia, w jakie popadły dokonania Mendla: tym, że morawski mnich był tylko amatorem parającym się nauką, że był zbyt blisko związany z Kościołem bądź że posłużył się matematyką, by opisać wyniki swoich badań (choć była to tylko prosta arytmetyka), co nie znalazło uznania w oczach ówczesnych biologów. Prawda może być dużo prostsza: dopóki de Vries, Correns i von Seysenigg nie omówili jego pracy i nie spojrzeli na nią świeżym okiem, nikt nie pomyślał, że może ona dotyczyć mechanizmu dziedziczenia." [w:] Atkins P., Palec Galileusza, Poznań 2005, s.60-62.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
 Zobacz komentarze (7)..   


« Ewolucjonizm   (Publikacja: 12-04-2016 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Krzysztof Pochwicki
Nauczyciel, publikował w piśmie "Gameranking", współpracuje z miesięcznikiem "21. Wiek" (członek zespołu redakcyjnego). Autor książki "Cywilizacja traw". Pióro do wynajęcia.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 14  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Jak człowiek dźwiga własne ciało…
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9992 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365