 |
Czym, lub kim jest trafione jajo? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-06-2010 20:05 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Czym, lub kim jest trafione jajo?
10 na 10 | . Prof. Grabowska zepsuła mi wątek o teologii swoimi obsesjami o aborcji. Postanowiłem jej dać satysfakcję i założyć wątek, w którym będzie mogła się swoją wiedzą wykazać.
Wielce Szanowni Państwo, co czyni nas człowiekiem i od kiedy nim się stajemy? Kształty, ciało, czy mózg pracujący? Osobno jajo i plemnik jeszcze człowiekiem nie jest. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko.
"Dla chrześcijaństwa człowiek jest bytem. Bytem przejętym, w odróżnieniu od Boga, który jest bytem absolutnym. Został stworzony z natury, zdolny jest dzięki łasce poznać i umiłować Boga. Jest bytem jednostkowym (substantia), w którym można wyróżnić "istotę" (essentia) i "istnienie" (existentia). Ale choć jest bytem złożonym, to żywe ciało człowieka wraz z duszą stanowi psychofizyczną jedność. Nieśmiertelna dusza stwarzana dla każdego ludzkiego bytu w chwili poczęcia stanowi za życia samą istotę ciała. Jest jego przyczyną i organizacją, a więc to dusza stanowi o mózgu, a nie mózg o duszy. Po śmierci oddziela się od materii przechodząc w istnienie wieczne. (...) Magisterium Kościoła katolickiego mówi, że każdą poszczególną duszę Bóg stwarza z niczego, jednocząc ją z komórkami rodzicielskimi łączącymi się w akcie prokreacji. Chrystianizm zapłodnione jajo utożsamia z człowiekiem. W całym życiu doczesnym dusza wraz z ciałem stanowi jedność stanowiąc wyraz duchowej osobowości człowieka. Prowadząc go do wypełnienia losu życia w drodze do zmartwychwstania. Duszy nie można wyprowadzać z materii, gdyż jest ona substancją - tzn. bytem który "opiera się na samym sobie" - materię organizującym. Bóg jest substancją w stopniu najwyższym, substancja duszy ludzkiej jest zależna od Boga. Dusza raz stworzona uzyskuje nieśmiertelność. Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką. Nie jest nią jajo i nie jest plemnik. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Jedna komórka o średnicy jednej setnej milimetra zawierająca chromosomy ojca i matki. 46 chromosomów stanowiących 23 pary z zawartym w nich szyfrem, według którego, kroczek po kroczku, zostaniemy zbudowani. Dopiero po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce. W toku umiejscowienia następuje ich specjalizacja. Ale choć struktura charakterystyczna dla człowieka, jaką jest kora mózgowa, od początku zostaje utworzona z sześciu warstw komórek nerwowych, to początkowo neurony nie są wyposażone w aksony i dendryty z synapsami, czyli brakuje między nimi połączeń. Proces tworzenia komunikacyjnej sieci rozpoczyna się około 24 tygodnia od poczęcia i trwa jeszcze długo po urodzeniu. Tak jak zbiór mikrochipów bez połączeń nigdy nie będzie komputerem, tak do czasu rozwinięcia dostatecznej ilości synaptycznych połączeń między neuronami (co następuje około siódmego miesiąca ciąży) nie możemy z punktu nauk biologicznych mówić o ludzkim dziecku. Wiele przyczyn może spowodować, że prenatalny proces może zostać w sposób naturalny przerwany. Wiele też przyczyn może ten przebieg zakłócić. Biologiczny rozwój od pojedynczej komórki do dojrzałego osobnika jest jednym z cudownych procesów jakie permanentnie przebiegają w naturze, ale rozwój mózgu doprowadził nas do granicy, za którą sama biologia nie jest w stanie wyjaśnić w pełni złożonej ludzkiej natury. Nasze instynkty, a nawet wygląd jest pewną genetyczną predyspozycją, na którą wpływają warunki środowiskowe, ingerując w ludzki los już we wczesnych etapach życia płodowego. Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji, w którym środowisko wyzwala inklinowane genetycznie osobnicze cechy psychosomatyczne. Obserwując rozwój dziecka można najłatwiej prześledzić ewolucję procesów umysłowych." Ciąg dalszy niżej.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..#166 -1 na 1 | thinkreddd (100 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > >>Niekiedy te komórki w kierunku człowieka nie rozwiną się wcale- pozostaną tylko te rozwijające się w kierunku błon płodowych albo ich patologii.> >Więc skoro się nie rozwiną, oznacza, że nie miały możności zostania istotą ludzką, gdyż już we wczesnym stadium nastąpił błąd.> Czy potrzebujesz jakiegoś podręcznika do embriologii lub biologii komórki? Obawiam się, że zanim się zacznie opisywać świat metodami filozofów niezbędne są podstawowe informacje biologiczne, chemiczne, etc. na temat tegoż świata, żeby nie pisać bzdur  Nie piszę, na którym etapie ten błąd występuje, to jest zupełnie bez znaczenia, wychodzimy od źródła: każdy człowiek powstaje poprzez połączenie się komórek rozrodczych mężczyzny oraz kobiety, bez tego więc żaden człowiek by nie powstał. Każda zapłodniona komórka jajowa ma potencjalnie stać się człowiekiem! Ale człowiek jest bardzo skomplikowaną istotą, potrzeba wielu korzystnych warunków, aby zapłodnienie skończyło się na terminowym porodzie zdrowego dziecka. Więc błędy we weczesnych stadiach rozwoju zarodków są czymś naturalnym oraz służą narodzinom zdrowych osobników. Gdyby nie występowały, rodziłoby się dużo więcej chorych dzieci. Tobie z kolei przydałoby się nieco logiki, obok wiedzy dotyczącej procesów będących następstwami zapłodnienia  > Twierdzisz, koleżanko filozofko, że zygota jest człowiekiem, a że skoro człowiekiem nie została, musiała być wadliwa od początku.Błąd, jak już wcześniej napisałam, mógł wystąpić na jakimkolwiek etapie, zarówno przy podziale komórek, jak i w 3-cim miesiącu ciąży, przy rozwoju układu nerwowego. To nieistotne, na którym etapie pojawia się ten błąd, zygota ma możność stania się człowiekiem, równie dobrze błąd może wystąpić w oranizmie matki, nieprawidłowa ilość hormonów, czy też budowa macicy, rzeczy, na które nikt nie ma wpływu nie mając świadomości ich zaistnienia. Jednak czym innym jest bład występujący na etapie podziału komórek, a czym innym świadome usuwanie płodu, który ma możliwość bycia zdrowym dzieckiem ! > >> To co z tym niezmiennym bytem? Może się nagle przemienić w dwa osobne byty?> >To od początku są dwa osobne byty, kiedy założenie jest takie, iż to ciąża bliźniacza, oba z nich mają możność zostania dwiema odrębnymi osobami.> >Też mogę wyjaśnić łopatologicznie, jeżeli tego nie rozumiesz.> Czyli jednak łopatologia na poziomie liceum jest niezbędna. Ciąża bliźniacza jednojajowa nie jest zdeterminowana na etapie zygoty, koleżanko. Założenie, że ciąża będzie bliźniacza na jej wczesnym etapie nie istnieje; nie ma ku niemu żadnych przesłanek. Jeśli podział nastąpi na etapie 13-dniowej blastocysty, to iloma bytami na raz była wcześniej nasza morula?> W takim razie dlaczego istnieje coś takiego jak ciąża bliźniacza? Coś powoduje, że ta blastocysta się dzieli, prawda?Zatem najwyraźniej w którejś z komórek rozrodczych rodziców musiał istnieć gen odpowiedzialny za ciążę bliźniaczą ( bo zjawisko to jest dziedziczne, w rodzinach ludzi, gdzie występują ciąże bliźniacze, swierdzono występowanie tych ciąż częściej niż w rodzinach, gdzie wcześniej nie rodziły się bliźniaki). Od początku więc na poziomie DNA istniało założenie, że taki podział nastąpi i od samego początku dwoje dzieci ma możność zaistnienia. Dlaczego komórki się dzielą? Dlaczego przemieniają się w komórki różnych narządów? One właśnie SĄ zdeterminowane od samego początku, w co się przemienią, gdzie będą potem, jaki dziecko będzie miało kolor skóry..Wszytsko zależy od materiału genetycznego rodziców, tak samo ciąża bliźniacza jest od samego początku zdeterminowana, jest zdeterminowana materiałem genetycznym zawartym w komórkach rozrodczych rodziców.
- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie. |
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > rozwój ludzkiego mózgu wcale nie kończy się w 20 roku życia - on się kończy tylko wraz z życiem.Rozwój anatomiczny kończy się ok.20 roku życia. Masz na myśli rozwój osobowości, nabywanie doświadczenia, przybywanie wspomnień itp. ale to nie rozwój mózgu, nie ilościowy, tylko jakościowy. To chyba tak jak z komputerem. Do komputera możesz wrzucać różne informacje, ale jego parametry pozostają już niezmienne dopóki nie wymienisz jego części. > zapłodnienie ludzkiego jaja nie jest procesem momentalnym -No nie jest, ale co z tego, skoro efekt jest jeden. Powstanie człowieka. Tak już to ewolucja urządziła, że jest to proces w czasie, ale z tego i tak człowiek powstaje a nie małpa. > czy zarodek jest czy nie jest człowiekiem? Odpowiedź "tak" i odpowiedź "nie" będzie jednako arbitralna.Nie będzie arbitralna bo nie ma alternatywy. Jeśli powiemy, że nie jest, to tym samym musimy powiedzieć czym jest. A nie umiemy odpowiedzieć czym jest bez popadnięcia w absurd.
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni. |
#168 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > Zygota psa nie jest psem.W takim razie czym jest wg.Pani pies? Czy też musi mieć rozwinięty mózg i myśleć abstrakcyjnie? A czym jest zygota psa? Skoro nie psem w postaci zalążkowej? A szczeniak to nie pies? A kiedy mamy do czynienia z psem? Od jakiego momentu? Czy potrafi Pani wyznaczyć granicę psowości?
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni. |
#169 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > Tak się po prostu mówi.Tak ci powiedział twój promotor? |
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> pv~p> ~ ~p> ------> pZawsze miałam kłopoty z tymi p i nie p, ale podstawy logicznego myślenia mi zostały w głowie. Pani zapewne jest młodą studentką i ma to wszystko na świeżo. Zresztą zauważyłam , że nawet ludzie formalnie nie wykształceni, a kierujący się tak zwanym zdrowym rozsądkiem są często bardziej logiczni i mądrzy życiowo niż ci co przeczytali tony książek.
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni. |
#171 7 na 9 | liliac (147340 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > Nie piszę, na którym etapie ten błąd występuje, to jest zupełnie bez znaczenia, wychodzimy od źródła: każdy człowiek powstaje poprzez połączenie się komórek rozrodczych mężczyzny oraz kobiety, bez tego więc żaden człowiek by nie powstał.Nie, dziewczynko- zaczynasz się gubić nie tylko w zakresie wiedzy biologicznej, której nie masz, ale też w "swojej" filozofii. Skoro byt jest niezmienny w czasie swojego trwania, to nie możesz mieć bytu, który najpierw jest człowiekiem, ale potem wskutek błędnego podziału komórek zamienia się w coś innego. W każdym razie ty tak twierdziłaś  > Każda zapłodniona komórka jajowa ma potencjalnie stać się człowiekiem!Może stać się człowiekiem. A może stać się czymś innym albo dwojgiem ludzi. A jakie fajne są potencjalne kłopoty związane z chimeryzmem  Zadałam proste pytanie "z twojej bajki", a ty nie potrafisz odpowiedzieć. > Ale człowiek jest bardzo skomplikowaną istotą, potrzeba wielu korzystnych warunków, aby zapłodnienie skończyło się na terminowym porodzie zdrowego dziecka. Więc błędy we weczesnych stadiach rozwoju zarodków są czymś naturalnym oraz służą narodzinom zdrowych osobników. Gdyby nie występowały, rodziłoby się dużo więcej chorych dzieci.Nie o to pytałam, prawda? Czym był ten byt fachowo nazywany zygotą/morulą, skoro ewidentnie zamienił się w coś, co nie jest człowiekiem. To ty twierdziłaś, że byt jest niezmienny i nie może się zmienić w inny byt. > >Twierdzisz, koleżanko filozofko, że zygota jest człowiekiem, a że skoro człowiekiem nie została, musiała być wadliwa od początku.> Błąd, jak już wcześniej napisałam, mógł wystąpić na jakimkolwiek etapie, zarówno przy podziale komórek, jak i w 3-cim miesiącu ciąży, przy rozwoju układu nerwowego.> To nieistotne, na którym etapie pojawia się ten błąd, zygota ma możność stania się człowiekiem,Komórki zygoty czy moruli mają taki sam potencjał stania się człowiekiem, jak i elementami łożyska. Ustosunkuj się w końcu do tego. Którym z tych bytów jest zygota? Człowiekiem czy łożyskiem? > równie dobrze błąd może wystąpić w oranizmie matki, nieprawidłowa ilość hormonów, czy też budowa macicy, rzeczy, na które nikt nie ma wpływu nie mając świadomości ich zaistnienia. Jednak czym innym jest bład występujący na etapie podziału komórek, a czym innym świadome usuwanie płodu, który ma możliwość bycia zdrowym dzieckiem !Nie o tym w tej chwili rozmawiamy, koleżanko filozofko, a o naturze poszczególnych komórek zygoty. Nie wykręcaj się. > >W takim razie dlaczego istnieje coś takiego jak ciąża bliźniacza? Coś powoduje, że ta blastocysta się dzieli, prawda?Przypadek. Pomyłka w trakcie podziału. > Zatem najwyraźniej w którejś z komórek rozrodczych rodziców musiał istnieć gen odpowiedzialny za ciążę bliźniaczą ( bo zjawisko to jest dziedziczne, w rodzinach ludzi, gdzie występują ciąże bliźniacze, swierdzono występowanie tych ciąż częściej niż w rodzinach, gdzie wcześniej nie rodziły się bliźniaki).Jest różnica pomiędzy większym prawdopodobieństwem wystąpienia faktu, a możliwością jego przewidzenia. Jeśli rozkroisz macicę ciężarnej w momencie, gdy zagnieżdża się tam pojedyncza blastocysta, nie masz możliwości oceny czy za dwa dni będzie tam wciąż jeden zarodek czy już dwa. NIE MASZ FIZYCZNEJ MOŻLIWOŚCI przewidzenia tego. To co z tą niezmiennością bytu? > Od początku więc na poziomie DNA istniało założenie, że taki podział nastąpi i od samego początku dwoje dzieci ma możność zaistnienia. Dlaczego komórki się dzielą? Dlaczego przemieniają się w komórki różnych narządów? One właśnie SĄ zdeterminowane od samego początku, w co się przemienią, gdzie będą potem, jaki dziecko będzie miało kolor skóry...Jak ja bym się cieszyła, gdyby ludzie bez wiedzy i kompetencji nie zabierali się do rozmów na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia... Mogliby sobie chociaż trochę poczytać zanim się wypowiedzą.... Pojedyncze komórki na tym etapie charakteryzują się właśnie tym, że nie są zdeterminowane. Czy słyszałaś kiedyś o komórkach macierzystych? O komórkach multi- lub toti- potencjalnych? Jeśli podzielisz "skalpelem" taką morulę odpowiednio wcześnie, nie uzyskasz pokrojonego zarodka- uzyskasz dwa zarodki. Jeśli postymulujesz je odpowiednimi substancjami, uzyskasz niesamowite możliwości dalszego wielokierunkowego rozwoju. Jak myślisz, po co toczą się boje o możliwości badań nad komórkami embrionalnymi? Poczytaj trochę. Wiedza biologiczna z liceum nie wystarczy. |
#172 1 na 1 | thinkreddd (100 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > I między innymi w dopatrywaniu się "damskiej logiki" widzę powód tego, że mężczyźni zazwyczaj uważają, że lepiej wiedzą od kobiety co jest dla niej dobre.  Niczym JKM, który do pożygu powtarza swoje złote argumenty "potwierdzające" wyższość mężczyzn, że tampony OB wymyślił facet i że kobieta nie jest predestynowana do podnoszenia ciężarów.. 
- To się nazywa obłęd. - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie. |
#173 3 na 3 | placownik (17853 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> Poczytaj trochę. Wiedza biologiczna z liceum nie wystarczy. Nie masz litości! Nie dasz człowiekowi pofilozofować.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
#174 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > I między innymi w dopatrywaniu się "damskiej logiki" widzę powód tego, że mężczyźni zazwyczaj uważają, że lepiej wiedzą od kobiety co jest dla niej dobre.  Całe życie się starałem i dalej nie wiem - co dla kobiety jest dobre? Już się mniej staram i lepiej na tym wychodzę. Zauważyłem też, że często zależy od dnia, czy godziny, a najbardziej od starającego się. Zresztą uderz w stół. Kogo to dotyczy, to poczuł się urażonym. Znam i podziwiam kobiety, do których intelektualnie nigdy nie dorosnę. Na tym wątku wypowiadają się też Panie godne najwyższego intelektualnego podziwu. Podziwiam je i dużo się od nich nauczyłem, ale istnieje też niezaprzeczalnie swoista "babska logika" chyba ukształtowana kulturowo, która mnie poraża. W tym wątku też znajdziemy jej ewidentne przykłady, z których jeden pokazałem. @@@ . |
#175 2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > > rozwój ludzkiego mózgu wcale nie kończy się w 20 roku życia - on się kończy tylko wraz z życiem.> Rozwój anatomiczny kończy się ok.20 roku życia. Masz na myśli rozwój osobowości, nabywanie doświadczenia, przybywanie wspomnień itp. ale to nie rozwój mózgu, nie ilościowy, tylko jakościowy. To chyba tak jak z komputerem. Do komputera możesz wrzucać różne informacje, ale jego parametry pozostają już niezmienne dopóki nie wymienisz jego części.Nie, przebudowa mózgu trwa przez całe jego życie - dlatego sposób myślenia człowieka dojrzałego jest inny niż młodzieńca, a także inny niż staruszka, choćby wszyscy spędzili całe życie w niezmiennym srodowisku. > > zapłodnienie ludzkiego jaja nie jest procesem momentalnym -> No nie jest, ale co z tego, skoro efekt jest jeden. Powstanie człowieka. Tak już to ewolucja urządziła, że jest to proces w czasie, ale z tego i tak człowiek powstaje a nie małpa.Powstaje zapłodnione jajo, nie człowiek. Różnic jest przecież mnóstwo. Np. z przynajmniej z częścią ludzi możesz pogadać o tym lub owym, napić się wódki czy urządzić bijatykę, a z żadnym jajem ta rzecz się nie uda. > > czy zarodek jest czy nie jest człowiekiem? Odpowiedź "tak" i odpowiedź "nie" będzie jednako arbitralna.> Nie będzie arbitralna bo nie ma alternatywy. Jeśli powiemy, że nie jest, to tym samym musimy powiedzieć czym jest. A nie umiemy odpowiedzieć czym jest bez popadnięcia w absurd.Jest zapłodnionym ludzkim jajem - to niezbity, biologiczny fakt. Zaś zaliczenia owego jaja do zbioru ludzi można dokonać na podstawie tylko jednego kryterium - genomu. Jeśli ktoś uważa je za wystarczające, to sobie jajo człowiekiem nazwie, ale nie wszyscy tak uważają. Na przykład jeśli z zarodka wyrośnie zbrodniarz, to niektórzy powiedzą, że to bestia, nie człowiek. Zresztą przecież jest to twój pogląd, wyrażony w cytowanym przeze mnie twoim poście.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów |
#176 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > "I co z tego, że zygota zawiera materiał genetyczny niepowtarzalnego człowieka?"To z tego, że nie ma usprawiedliwienia , absolutnie żadnego usprawiedliwienia, aby go zniszczyć. Jeśli takie usprawiedliwienie znajdziesz to znajdziesz też usprawiedliwienie żeby wyrzucać psy z samochodów, bo w czasie wakacji będą przeszkadzały, żeby mordować foki w Kanadzie, wieloryby itp.
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni. |
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> Na tym forum też można bez trudu spotkać młodych ludzi bardzo racjonalnie myślących.Na przykład thinkreddd, ale ona myśli nie po Pańskiej myśli, więc źle myśli.
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni. |
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> Np. z przynajmniej z częścią ludzi możesz pogadać o tym lub owym, napić się wódki czy urządzić bijatykę, a z żadnym jajem ta rzecz się nie uda.Szczególnie z niemowlakiem możesz się napić wódki i pogadać. No tak ale to nie jest wg. Twoich kryteriów człowiek.
Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni. |
#179 4 na 4 | Piotrek_84 (631 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? | > Powstaje zapłodnione jajo, nie człowiek. Różnic jest przecież mnóstwo.Zamiast się spierać, lepiej rozjaśnić to, o czym ktoś już kiedyś pisał na tym forum (niestety nie pamiętam kto, ani gdzie). Osoba ta zauważyła bardzo istotną rzecz: że słowo "człowiek" można definiować na dwa sposoby: 1. genetyczny 2. rozwojowy I właśnie między tymi dwoma sposobami toczy się wszędzie cała dyskusja nt. aborcji. Jednak NIE MOŻNA stwierdzić, że któraś z tych definicji słowa "człowiek" (genetyczna czy rozwojowa) jest bardziej poprawna, bo poprawne są OBIE jednocześnie, tylko że każda z nich jest używana do innych zastosowań. Nie warto się kłócić o definicję słowa "człowiek", bo to nie ma sensu. Zamiast słowa "człowiek" w dyskusji nt. aborcji lepiej używać zwrotów "człowiek w sensie genetycznym" oraz "człowiek w sensie rozwojowym". Dopiero tak wyrażone zwroty można próbować definiować i nimi się posługiwać. I za każdym razem, gdy ktoś powie, że "człowiek ma prawo do życia", należy tę osobę zapytać: "A w jakim znaczeniu używasz słowa 'człowiek'? Genetycznym czy rozwojowym?". Podobnie w rozmowach na inne tematy, na przykład o "byciu uczciwym człowiekiem", użycie słowa człowiek powinno się zdefiniować jako ROZWOJOWE. No bo chyba nikt nie powie, że w tym wyrażeniu słowo "człowiek" jest użyte w sensie genetycznym... Podsumowując: Samo słowo "człowiek" bez podania kontekstu (genetycznego lub rozwojowego) NIE NIESIE ze sobą JAKIEGOKOLWIEK znaczenia. Bez kontekstu jest to słowo puste i nic nie znaczy. Tak samo jakby mówić o "pojeździe" i pytać kogoś czy ma uprawnienia do prowadzenia "pojazdu", bez podania, czy chodzi o samochód osobowy, ciężarowy, czy zwykły rowerek? A może o uprawnienia pilota do prowadzenia "pojazdu powietrznego"?... Ze słowem "człowiek" jest podobne zamieszanie jak ze słowem "małpa". Zgodnie z biologiczną systematyką człowiek też jest małpą, jednak w potocznej mowie, za małpę uznawane są tylko szympansy, goryle, pawiany, itd. Więc gdy się mówi o "małpach" też należy podkreślić, o jakie znaczenie tego słowa nam chodzi. Rozpatrując ścisłe użycie genetyczne słowa "małpa" możemy zauważyć, że nie wszystkie małpy mają takie same prawa. Człowiek ma inne prawa niż szympans i nikogo to nie dziwi. Tak samo, rozpatrując ścisłe genetyczne użycie słowa "człowiek", nie powinniśmy mieć problemu z akceptacją tego, że nie wszyscy "ludzie w sensie genetycznym" mają takie same prawa. Płód nie będzie miał takich samych praw jak 10-latek. |
#180 2 na 2 | placownik (17853 punktów) | Odp: Czym, lub kim jest trafione jajo? |
> aby go zniszczyć. To już nie mordować i nie zabijać? Plus. Na zachętę. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|