 |
Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-07-2014 19:34 | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk
-10 na 12 | Panie Andrzeju Bogusławski. Mam nadzieję że Pan nie stchórzy. Wzywam Pana na dyskusję przy świadkach na temat człowieczeństwa, bądź nie płodu ludzkiego. Wątek obserwowany jest przez część dzieci z gimnazjum w którym uczę i część starszych dzieci z podstawówki.
Żadnych linków do innych dyskusji na tym portalu proszę, swoimi słowami chciałabym poznać pogląd racjonalisty. Oczywiście to nie jest watek prywatny więc pozostałych użytkowników również zachęcam do dyskusji. Przedstawiam stanowisko istotne dla mnie: Człowiek i fazy jego rozwoju
Wiemy, że przez zespolenie się obu gamet: męskiej i żeńskiej coś poczyna się pod sercem ludzkiej matki. Inaczej nonsensem byłyby dyskusje o ochronie życia poczętego. Nie jest więc dla nas problemem to, że się coś poczęło, lecz - czym jest to coś? - bo czymś jest na pewno i na pewno jest czymś określonym. Krytycy tezy, że to coś, co poczyna się pod sercem ludzkiej matki, jest człowiekiem od momentu poczęcia, twierdzą:
że jest to co prawda życie, lecz nie człowiek, że jest to zarodek, embrion czy płód. Przypatrzmy się tym stanowiskom. Ad 1. Twierdząc, że pod sercem ludzkiej matki poczyna się życie, a nie człowiek, sugerujemy: albo - że istnieje realnie coś takiego, jak samo życie, życie jako takie, nie będące czyimś życiem, życiem tej oto pszczoły, tego konkretnego człowieka, moim życiem; albo - że jest to co prawda czyjeś życie, lecz nie jest to życie ludzkie, życie jakiegoś człowieka. Sugestia 1a) jest błędna, gdyż w świecie realnym nie istnieje czyste życie nie będące życiem jakiegoś żywego organizmu (życie jako takie jest albo ideą, albo abstraktem, albo konstruktem, albo pojęciem uniwersalnym na oznaczenie zbioru wszystkich istot żywych, którego podzbiorami są poszczególne ich typy: gromady, rzędy, gatunki - jeśli chcemy się trzymać terminologii biologicznej. Nas zaś interesuje to coś, co się poczyna pod sercem realnej ludzkiej matki, a co ze względu na poznane podobieństwa i różnice zaliczamy do określonego gatunku. Sugestia 1b) jest odmianą twierdzenia 2, w którym utrzymuje się, że to żywe coś nie jest człowiekiem lecz czymś innym. A zatem czym?
Zauważmy, iż utrzymując tu, że to coś, co poczyna się pod sercem ludzkiej matki, jest człowiekiem, nie zakładamy żadnej antropologii: ani filozoficznej, ani tym bardziej teologicznej. Nie odwołujemy się do żadnej teorii człowieka. Twierdzimy jedynie, że jest ono osobnikiem gatunku człowiek. Przecząc temu, też coś twierdzimy, a mianowicie - że nie jest ono osobnikiem gatunku człowiek, co znaczy, że jest ono osobnikiem innego gatunku. Które z tej pary twierdzeń jest prawdziwe?
Rozstrzygnięcie mogą przynieść jedynie nauki przyrodnicze: biologia, genetyka, embriologia... Filozofia może jedynie dopomóc wskazując, iż prawdziwości drugiego z pary twierdzeń można by dochodzić jedynie stwierdzając zachodzenie przemiany gatunkowej osobnika żyjącego w łonie matki. Jest to konsekwencją twierdzenia, że osobnik gatunku człowiek, którym jest ad jakiegoś momentu (np. urodzenia czy od określonego czasu przed urodzeniem), nie jest nim od momentu zespolenia komórek płciowych czyli gamet. Innymi słowy coś, co poczyna się przez zespolenie gamet i nie jest osobnikiem gatunku człowiek, musiałoby w łonie matki przechodzić przemianę gatunkową i w określonym czasie, późniejszym od czasu zespolenia się gamet, stać się osobnikiem tego gatunku, stać się człowiekiem. Trzeba by zatem dowieść, że nie istnieje tożsamość między organizmem, który się poczyna, a tym, który się rodzi. Filozof nie ma narzędzi poznawczych, które pozwoliłyby mu ten problem rozwiązać. On może jedynie pytać i poddać krytyce odpowiedzi dawane przez przyrodników. A zatem co na ten temat mówią nauki przyrodnicze?
Genetyka i embriologia wskazują, że w momencie połączenia się w jedną komórkę (zygotę) gamety męskiej (plemnika) i żeńskiej (jajeczka), czyli w momencie zapłodnienia, istnieje już nowy organizm, różny jakościowo od tkanek organizmu matki i ojca. Dzięki strukturze genotypowej, zawartej w chromosomach, których połowa pochodzi z organizmu ojca, połowa zaś z organizmu matki, zygota stanowi organizację biotyczną zintegrowaną w rozwijającą się całość. Genotyp, czyli skład genetyczny organizmu, zawierający pełną informację genetyczną, stanowi swoistą zaszyfrowaną "dokumentację" rozwoju, kształtowania się i przystosowania danego organizmu do środowiska. Badania genetyczne wskazują, że w momencie zapłodnienia pod sercem ludzkiej matki nie poczyna się jakieś nieokreślone coś, a nawet nie jakiś nieokreślony człowiek, lecz że poczyna się ten oto człowiek (osobnik gatunku człowiek), któremu rodzice nadadzą imię Anna lub Robert, który będzie miał określony kolor oczu i włosów oraz określoną budowę ciała. A zatem od chwili poczęcia aż do chwili śmierci mamy do czynienia z tym samym organizmem, pomimo dokonujących się zmian, z organizmem określonego gatunku biologicznego." Co Pan na to Panie Andrzeju Bogusławski? I wy racjonaliści,ateiści,agnostycy i inni bywalcy tego forum? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej..| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | . > Mnie chodzi o to, czy twierdzenie "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu" znajduje się w jakiejś pracy naukowej.A dlaczego takie twierdzenie in extenso musiałoby się znaleźć w jakiejś pracy naukowej? > Bogusławski jak na razie nie podał ani jednej takiej pracy.To zrozumiałe, gdyż tak oczywiste twierdzenie - wprost wyjściowe założenie - znajduje się we wszystkich współczesnych naukowych pracach dotykających tego zagadnienia. Proszę podać choć jedną naukową pozycję, która od tego założenia nie wychodzi? Oczywiście nie myślę tu o filozofach i teologach chrześcijańskich, gdyż dla mnie nie zaliczam ich od uczonych, ale może Pan coś znajdzie w tym wykazach: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385/z,0www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,620444#w627123www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,620444#w626189To Wasze zestawy autorytetów, ale na mnie żadne autorytety, a szczególnie te pseudo, nie robią żadnego wrażenia. Tak, że o konkrety proszę, który "Wacek" jakim tekstem zaprzecza, iż wszelkimi procesami zwierząt - nie mówiąc już o ludzkiej świadomości - zawiaduje mózg? Który z nich twierdzi, że fizyczne niedostatki mózgowe nie odbijają się na sprawności naszych organizmów oraz na naszej sprawności intelektualnej? Przestań Pan pieprzyć tu żenujące głupoty. Napisz Pan nareszcie coś mądrego. Coś co zmusi do jakiś przemyśleń, poszukania poważnych odpowiedzi. Jakie Pan ma tu argumenty, takie, iż według Pana należę do SLD, że słabo lub wcale znam języki obce, iż nie potrafię syntetyzować. Panie Elasp, to nie epitetowanie innych nas tu broni, to merytoryczne teksty na przyzwoitym poziomie, a za Panem oprócz głębokiej wiary, to tylko bezdenna pustka intelektualna stoi i tego nikt Panu nie musi zarzucać, to sam Pan tu udowadnia, gdyż nikt nas nie skompromituje bardziej, niż uczynimy to sami. @@@ . |
#182 1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > .> > Twierdzi Pan: "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu".> www.racjonalista.pl/forum.php/s,76090> >Tam znajduje się obszerna wypowiedź, ale bez podania źródła. Proszę o podanie źródła.> Źródła czego? Mojej wiedzy? Jezus, Maria, słów zawartych w > www.racjonalista.pl/forum.php/s,76090! Jeżeli znajdująca się tam wypowiedź to Pańska wypowiedź, a nie cytat z jakiejś pracy naukowej, należało to powiedzieć. Prosiłem wszak Pana o podanie pracy naukowej, a nie innej Pana wypowiedzi, więc po co podaje Pan kolejny cytat z samego siebie, jeżeli nie o to chodzi? > ą nimi po części wysłuchane wykłady, ale podstawą są książki. Setki, a chyba i tysiące książek. Zadeklarować można wszystko. > Takim elementarnym wykazem książek wartych przeczytania w problematyce umysł-ciało może być ten. Znowu nie chodzi o elementarz problematyki ciało-umysł, ale o uzasadnienie tezy "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu". Nie rozumie Pan, co się do Pana mówi? > A. G. Cains-Smith, Ewolucja umysłu. O naturze i pochodzeniu świadomości, Warszawa 1998. itd.Znam te książki i nie ma tam ani słowa o tym, że "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu". > Oczywiście przedstawionych tu tak na szybko tych kilku pozycji jeszcze dalece nie wyczerpuje sprawy. Prowadziłem na forum rozmowy na te tematy, gdzie można znaleźć i wyczerpujące argumenty i dalsze książki. Oto kilka linków: Albo Pan nie rozumie, albo udaje, że nie rozumie - nie chodzi mi o linki do Pana przemyśleń, ale o naukowe uzasadnienie tezy "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu". Czy potrafi Pan wskazać autora - z imienia i nazwiska, oraz stronę jakiejś jego pracy, gdzie pojawia się takie twierdzenie? Bo to, że Pan takie twierdzenie wysnuł z własnych lektur nie ma żadnej wartości dowodowej. Ta teza jest ważna, gdyż wynika z niej, że istota, w której mózg nie zaczął się kształtować, nie jest jeszcze człowiekiem. Żaden z podanych przez Pana autorów czegoś takiego nie twierdzi. Podanie argumentu naukowego nie polega na podaniu linku do kolejnych dyskusji, ale na podaniu pracy i autora (i strony, jeżeli to możliwe). Ponoć jest Pan ogromnie odpowiedzialny za słowo - proszę więc postępować odpowiedzialnie (i słownie). > >Jest tam twierdzenie: "Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg."> >Mówi ono, że posiadanie mózgu jest najważniejszym kryterium człowieczeństwa, a nie że jedynym.> (A gdzie ono tak mówi? Konkretny cytat proszę, gdyż mnie się wydaje, że Pan nie rozumie tego co czyta?) Jest w przecież podanej przez Pana wypowiedzi www.racjonalista.pl/forum.php/s,76090 - najwyraźniej traci Pan orientację w własnych (?) twierdzeniach. "Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką. Nie jest nią jajo i nie jest plemnik. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Jedna komórka o średnicy jednej setnej milimetra zawierająca chromosomy ojca i matki. 46 chromosomów stanowiących 23 pary z zawartym w nich szyfrem, według którego, kroczek po kroczku, zostaniemy zbudowani. Dopiero po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce." |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | . Z poprzedniego posta:> Twierdzi Pan: "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu". www.racjonalista.pl/forum.php/s,76090> Tam znajduje się obszerna wypowiedź, ale bez podania źródła. Proszę o podanie źródła. Źródła czego? Mojej wiedzy? Są nimi po części wysłuchane wykłady, ale podstawą są książki. Setki, a chyba i tysiące książek. Takim elementarnym wykazem książek wartych przeczytania w problematyce umysł-ciało może być ten.> Jezus, Maria, słów zawartych w >www.racjonalista.pl/forum.php/s,76090!W "Działach naszego forum"? > Jeżeli znajdująca się tam wypowiedź to Pańska wypowiedź, a nie cytat z jakiejś pracy naukowej, należało to powiedzieć.Bzdury Pan pisze - to cytaty się zaznacza i podaje źródła, a nie własne wypowiedzi. Jeszcze nie miał Pan lekcji na ten temat? > Prosiłem wszak Pana o podanie pracy naukowej, a nie innej Pana wypowiedzi, więc po co podaje Pan kolejny cytat z samego siebie, jeżeli nie o to chodzi?Zupełnie nie wiem o co Panu chodzi: Twierdzi Pan: "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu". www.racjonalista.pl/forum.php/s,76090 Tam znajduje się obszerna wypowiedź, ale bez podania źródła. Proszę o podanie źródła. Tak, twierdzę! Czy muszę podawać inne źródło swoich twierdzeń niż podałem wyżej: są nimi po części wysłuchane wykłady, ale podstawą są książki. Setki, a chyba i tysiące książek.> Zadeklarować można wszystko.Można, ale prawda bardzo szybko wyłazi na wierzch. Inteligentny i krytyczny czytelnik szybko dostrzega puste deklaracje. Takim elementarnym wykazem książek wartych przeczytania w problematyce umysł-ciało może być ten. (...) > Znowu nie chodzi o elementarz problematyki ciało-umysł, ale o uzasadnienie tezy "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu". Nie rozumie Pan, co się do Pana mówi?Jest to prawdopodobne, iż nie bardzo rozumiem o co Panu chodzi, ale jest to całkowicie pewnym, iż Pan nie potrafi zrozumieć tego co piszę, pomimo iż dla większości czytelników jestem całkowicie komunikatywnym. Tak, z tych wszystkich publikacji wynika taka teza i dlatego tu je podałem. > Znam te książki i nie ma tam ani słowa o tym, że "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu".Możliwe! Wierzę bo muszę, ale wtedy zachodzi właśnie tu ten przypadek, o którym powtarzam tu wielokrotnie - fideiści mają nadzwyczajną zdolność przyswajania tekstów wybiórczo. Dla mnie jednoznacznie wynika. Nie istnieje człowiek bez funkcjonującego - choćby i bardzo ograniczonym zakresie - mózgu. W okresie prenatalnym mózg się rozwija i wraz z jego rozwojem stajemy się coraz bardziej ludźmi. To jest proces. > Albo Pan nie rozumie, albo udaje, że nie rozumie - nie chodzi mi o linki do Pana przemyśleń, ale o naukowe uzasadnienie tezy "Człowiekiem stajemy się wraz z kształtowaniem się naszego mózgu".Podałem kilka pozycji, z lektury których to twierdzenie wynika, choć wynika ono z podstawowej wiedzy na temat budowy i funkcji mózgu, a takich pozycji można znaleźć setki. > Czy potrafi Pan wskazać autora - z imienia i nazwiska, oraz stronę jakiejś jego pracy, gdzie pojawia się takie twierdzenie? Bo to, że Pan takie twierdzenie wysnuł z własnych lektur nie ma żadnej wartości dowodowej.Ja nie potrzebuję żadnych autorytetów, a argumenty za swoimi twierdzeniami zwykłem przedstawiać, tu też przedstawiłem. Nie przeczytał Pan czy nie zrozumiał? Który chce Pan podważyć lub obalić? Konkretnie proszę. > Ta teza jest ważna, gdyż wynika z niej, że istota, w której mózg nie zaczął się kształtować, nie jest jeszcze człowiekiem. Żaden z podanych przez Pana autorów czegoś takiego nie twierdzi.Dokładnie tu Pana boli, a jeżeli tak to trzeba jednak inaczej zacząć od definicji człowieka, którą też przedstawiłem. Ale nie tylko o człowieka tu chodzi - nie ma trochę bardziej skomplikowanego zwierzęcia (tak ponad robaki), które mogłoby jakiś dłuższy czas bez mózgu funkcjonować. Nie przeczytał Pan czy nie zrozumiał? Chce Pan udowodnić, że człowiekiem jest się od poczęcia, tylko boi się Pan napisać to otwartym tekstem. Nie proszę Pana, nasza człowiekowatość rozwija się i gaśnie wraz z naszym mózgiem. Opis tego znajduje się we wszystkich książkach o mózgu, ale Pan może to nazwać i "twierdzeniem Bogusławskiego". > Podanie argumentu naukowego nie polega na podaniu linku do kolejnych dyskusji, ale na podaniu pracy i autora (i strony, jeżeli to możliwe).To tylko przy Pańskim bardzo specyficznym rozumieniu argumentu jako odwołania się do autorytetu. Ja do wszystkich autorytetów podchodzę krytycznie, zgodnie z racjonalną postawą poznawczą, ale może taka lektura się komuś przyda: sklep.smak(*)-co-czyni-nas-wyjatkowymi.html> Ponoć jest Pan ogromnie odpowiedzialny za słowo - proszę więc postępować odpowiedzialnie (i słownie).Jestem, gdy Pan przeczy, to proszę o dowody. > Jest tam twierdzenie: " Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg."> Mówi ono, że posiadanie mózgu jest najważniejszym kryterium człowieczeństwa, a nie że jedynym.Nie, wcale tego nie mówi, to tylko Pańska projekcja. (A gdzie ono tak mówi? Konkretny cytat proszę, gdyż mnie się wydaje, że Pan nie rozumie tego co czyta?)> Jest w przecież podanej przez Pana wypowiedzi www.racjonalista.pl/forum.php/s,76090 - najwyraźniej traci Pan orientację w własnych (?) twierdzeniach.Może i tracę, ale Pan tego nie wykazał. Jeszcze raz pytam gdzie? Natomiast ewidentnie Pan tu wykazał, jak manipuluje czyimś tekstem.@@@ . |
#184 1 na 3 maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk |
> Nie wszyscy uzywaja wyobrazni aby wytlumaczyc sobie funkcjonowanie swiata.To jest moje zdanie; To są wtedy ludzie bez wyobraźni. Wyobraźnia to jest bogactwo człowieka. Pani od religii napisała: Rozum jest ograniczony i ufanie mu to jak ufanie swojemu wzrokowi. Skoro widzimy tylko rzeczy materialne do horyzontu to wiemy że wzrok jest ograniczony. Tak jak rozum który z posługiwania się nim wysnuwa wnioski o ograniczeniu świata. > niewidzialnych gosci, ktorzy wszystko stworzyli i wszystkim kierujaPani od religi napisała: Niektórzy mówią że widzieli Pana Boga i Matkę Boską. Niektórzy mówią że doświadczali Ducha Św. kłamią? > bo chyba wiecie, ze bogow bylo miliony i aktualnie zostalo jeszcze pare tysiecy).Pani od religi napisała: Kiedyś tak było. Najpierw był ateizm, potem politeizm (wiara w wielu bogów,każdy miał różne kompetencje) teraz jest monoteizm, jeden Bóg. To jest sprawa ewolucji umysłu. |
#185 -1 na 1 maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > To kobiety stojace przed dylematem aborcji decyduja kiedy ich zarodek jest zarodkiem a >kiedy juz czlowiekiem.Pani od religii napisała: Kobiety stojące przed dylematem: wyrzucić dziecko na śmietnik czy je wychowywać też decydują czy dziecko to śmieć czy człowiek. |
maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Do pewnego bardzo długiego czasu ciąży ŻYCIE matki ma podlegać wyraźnie większej i >mocniejszej ochronie od rozwijającego się powoli ŻYCIA płodu - przyszłego dziecka.Pani od religi napisała: To jest decyzja matki. Jeśli chce umrzeć kosztem życia dziecka należy postąpić zgodnie z tą decyzją. Jeśli nie. Poinformować ją o tym że dziecko zostanie zabite, zaś jej życie uratowane. > W macicy kobiety jest płód, który w wyniku rozwoju stanie się człowiekiem, o ile >rozwinie się w organizm zdolny do samodzielnego życia poza macicą.Pani od religi napisała: I tu jest właśnie błąd w myśleniu. Płód w macicy kobiety jest płodem człowieka. Z punktu widzenia genetyki konkretnego człowieka, z konkretnym wyglądem,kolorem włosów,oczu itd. To jest człowiek. Osobnik gatunku: CZŁOWIEK Genetyka: Filozofia: 1:0 > 1+1=2Pani od religi napisała: Pan tu o matematyce, napisałam sensie biologicznym. Człowiek z człowiekiem tworzy człowieka. > Nazywa sie to poronienie we wszesnym etapie rozwoju płodu. Co więcej - w bardzo >wczesnym etapie wskutek poronienia wylatują po prostu zakrwawione gluty.Pani od religi napisała: Pan to nazywa glutami. Ludzie cywilizowani i wykształceni ludźmi. Dlatego istnienie medycyna in utero która NIESPODZIANKA dla Pana, leczy płody w macicy matki. Bardzo chciałabym z dziećmi które czytają ten wątek zobaczyć badania genetyczne owych "glutów" z wnioskiem: nie wiadomo do jakiego gatunku należy. Wówczas będziemy wiedzieć że w macicy mamy noszą "gluty". > A Ty słuchasz komentarzyPani od religi napisała: Nie słucham. Czytam. Są to przemyślenia wbrew nauce, genetyce i biologii. |
maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Chyba, że to jakaś alegoria, przenośnia ?Pani od religi napisała: To jest alegoria. Zaś wiemy że każda matka kocha swoje dzieci. Prędzej czy później. > gwałcona przez swoich piętnastoletnich kuzynów - 11 letnia dziewczynka  To tak było???? To znaczy że mogę zajść teraz w ciąże? LOL > niech opowiedzą własnymi słowami o co w tym chodzi ! Ja bym nie potrafiłJa zrozumiałam  To znaczy że życie należy zawsze do kogoś albo czegoś. Jak nam wytłumaczyła na spotkaniu podczas KoŻ pani od religi płód jest życiem człowieka, nie gluta czy robala jak pisał jeden Pan na tym forum. |
#188 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Rozum jest ograniczony i ufanie mu to jak ufanie swojemu wzrokowi.A jak widzisz przed sobą przepaść, to ufasz swoim oczom, czy wyobraźni, która podsuwa Ci niewidzialny most?  Wyobraźnia to bardzo dobra rzecz, pod warunkiem, że nie mylisz rzeczy wyobrażonych z rzeczywistymi. PS. Fajnie, że jesteś, bo Twoja katechetka nie zdążyła mi odpowiedzieć na 2 pytania, które mnie nurtują. Może teraz? www.racjonalista.pl/forum.php/s,620444#w629087Pozdrawiam |
maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > A czy kobieta z 2-dniowym zarodkiem moze ubiegac sie o alimenty od faceta, ktory ja >po poczeciu opusciPani od religi napisała: To nie zostało uregulowane prawnie. Ale prawo mówi wyraźnie. "Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje możliwość uznania ojcostwa dziecka poczętego, lecz nieurodzonego. Jeżeli ojciec dziecka umrze przed jego narodzeniem i nie uzna dziecka przed swoją śmiercią matka dziecka, aby ustalić ojcostwo powinna wytoczyć powództwo o sądowe ustalenie ojcostwa. Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd. Z roszczeniem matka dziecka pozamałżeńskiego może wystąpić nie wcześniej niż po ustaleniu ojcostwa mężczyzny nie będącego jej mężem, czyli od chwili uznania przez niego ojcostwa lub też ustalenia ojcostwa w drodze wyrokowania. Nie ma przeszkód, aby roszczenie to łączyć z powództwem o ustalenie ojcostwa. Jeżeli ojcostwo mężczyzny, który nie jest mężem matki, nie zostało ustalone, zarówno dziecko, jak i matka mogą dochodzić roszczeń majątkowych związanych z ojcostwem tylko jednocześnie z dochodzeniem ustalenia ojcostwa. Nie dotyczy to roszczeń matki, gdy dziecko urodziło się nieżywe. Kurator dla dziecka poczętego Dla dziecka poczętego, lecz jeszcze nie urodzonego ustanawia się kuratora (curator ventris), jeżeli jest to potrzebne do strzeżenia przyszłych praw dziecka. Kuratela ustaje z chwilą urodzenia się dziecka". Żaneta Urawska, radca prawny, http:www.infor.pl Tak jak Pan widzi. Ludzie mądrzy i wykształceni nie mają wątpliwości. > po kiego grzyba chcesz "dyskutowac" z panem Boguslawskim?Pani od religi napisała: Żeby poznać jego opinię. Bez zbywania linkami. |
#190 -1 na 1 maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Problem z katofanatykami jest takiPani od religi napisała: Jest taki sam jak z aborcjofanatykami. Ślepi na to z kim rozmawiają wrzucając przeciwników zabijania dzieci nienarodzonych do wygodnego dla siebie worka. Proszę podać choć RAZ jeden mój argument oparty na KATOLICYZMIE. > formę zdolną do samodzielnego istnienia.Pani od religi napisała: Niektórzy niepełnosprawni. Śmiało proszę och poinformować że nie są godni żyć. |
maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Jak mozna obrazic kogos, kto wierzy w aniolki, cherubiny i goscia w niebie??Pani od religi napisała: Ci ludzie przynajmniej wiedzą po co żyją. W przeciwieństwie do tych których czeka po śmierci emanacja ich rozwoju umysłowego. Pustka.............. |
maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Żyjemy już w XXI wieku i warto wiedzieć, co sądzi na ten temat nauka.Pani do religi napisała: Dlatego przytaczam argumenty naukowe. Na przykład z dziedziny genetyki. Tezy że płód posiada DNA człowieka Pan nie obalił. > płódPani od religi napisała; Nauki przyrodnicze mówią że jest FAZA ROZWOJU KOGO? CZŁOWIEKA. > wiara w bzdury wszelakie mąci ludziom w głowach.Wiara w to że płód to "glut", "robal" to bzdura mącąca w głowach. ---------------------------------------- Piszę to co Pani od religi wysłała mi na e-maila |
maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Po 14 dniach istnieje może kilkumilimetrowa blastocysta, czyli kulisty/jajowaty zlepek >komórekPani od religi napisała: Bardzo proszę o napisanie nam: DNA jakiego gatunku posiada owy "zlepek komórek"? |
maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | > Prześladowali inaczej myślących , palili książki razem z autorami , kobiety oskarżali >o czary jeszcze w 18 wiekuPani od religi napisała: Do są nic nie znaczące epizody w historii Kościoła Katolickiego. Dzięki katolicyzmowi umie Pan pisać i czytać. Pierwsze szkoły i uniwersytety w Europie były katolickie. Z nich czerpano wzór dla innych szkół. Dzięki czemu powstała nauka i różne osoby które uznały ograniczenia rozumu ludzkiego za obowiązujące mogą sobie różne pierdółki pisać. > Natomiast w państwach wyznaniowych życie człowieka nie ma żadnej wartości ani >podmiotowości !Pani od religi napisała: W islamskich owszem. W katolickich obowiązuje zasada: NIE ZABIJAJ. |
#195 3 na 3 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie człowiek to kto/co?dyskusja z Panem Andrzejem Bogusławsk | hej, Pozdrawiam wszystkie dzieciaki !!! Ja kocham dzieci , mam ich trójke - też was pozdrawiają Mój najstarszy twierdzi , że wykorzystywanie dzieci jest bardzo niemoralne i prosi żebyście przekazały to swojej nauczycielce - może ona tego nie wie . Polecam wam 2 książki do przeczytania : Boga przecież nie ma - Patrik Lindenfors i Dlaczego wierzymy w boga J.Anderson Thomson Bóg o którym wam opowiada to bardzo niedobry i wredny osobnik - wymordował niezliczoną ilość niewinnych dzieci tylko dla swojej chorej satysfakcji . Nie zapominajcie proszę , że to tylko opowieści ! Boga nie ma . Ale jak się taki opowieści dzieciom opowiada - Wstyd po prostu , zabłąkana i kłamiąca owieczko ( to było do pani nauczycielki Pozdrawiam was dzieciaki makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|