Racjonalista - Strona głównaDo treści
boga na pewno nie ma - przypadki umysłu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-06-2015 21:57Brzostowski (7067 punktów)boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
Ocena 5 na 5
Jak wiecie ostatnio wdałem się, i nie tylko ja, ponownie, w dyskusje z Panem Bogusławskim. Dyskusje wg mnie o niczym. Aby poprawić zatem swoje samopoczucie i nie pisać już tylko o niczym postanowiłem powołać do życia ten wątek.

Dotyczy on poglądu racjonalnego i istnienia lub nie boga. Inspiracją do wątku był ten oto post, który napisał Pan Bogusławski:
to ja:
>>Pańskie liczne na tym forum wypowiedzi, zwłaszcza, gdy zostanie Pan przyciśnięty do muru konkretnymi pytaniami, wskazują, iż pański światopogląd zbudowany jest w oparciu o ideologiczny antyklerykalizm, którego dogmatami są:
>>1. Boga na pewno nie ma.
>>2. Religie to samo zło.
>>3. Teiści są ograniczeni intelektualnie.
tu Bogusławski
>Za każdym razem Pan albo wykazał się pełną niemożliwością zrozumienia tego co piszę, albo - co bardziej prawdopodobne - ordynarnie Pan skłamał aby po zmanipulowaniu czyiś wypowiedzi wykazać swoje pseudoracje. Nigdy i nigdzie powyższych zdań nie wypowiedziałem i nie wypowiedziałbym, gdyż nie zgadzam się z ich treścią. Spokojnie może Pan, wraz ze swoimi ideowymi przyjaciółmi wierzyć, iż kiedykolwiek i w czymkolwiek przyparł mnie Pan do muru. Z wiarą nie ma dyskusji.

W poście Pan Bogusławski napisał, że nie zgadza się z treścią tych zdań. Chciałbym ograniczyć się w dyskusji tylko do sprawy boga. Uważam, że jest to dość kontrowersyjne zdanie w ustach racjonalisty i naturalisty ontologicznego.

Proszę zatem o merytoryczną dyskusję. A kontrowersję opisuję poniżej.

Dla racjonalisty i naturalisty ontologicznego istnieje przecież tylko to co zostało udowodnione. Nie ma żadnych racjonalnych dowodów na istnienie boga. Zatem dla racjonalisty fakty są takie: boga nie ma.

Naturalista ontologiczny, który nie zgadza się ze zdaniem: "boga na pewno nie ma", pozostaje sam w sprzeczności ze sobą.

Mam nadzieję, że podejmiecie dyskusję i zrobi to także Pan Bogusławski, i będziemy mieć szansę na merytoryczną dyskusję.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 Dalej..
#91
16-06-2015 17:59
 Ocena-2 na 4
dzentelmen (2000 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi KORUND
taki bóg nie istnieje na 100%. Bo to k... totalny idiotyzm. Idź więc mądralo innych nauczać na temat racjonalnego myślenia.

Ty się tak nie gorączkuj mlody człowieku....A racjonalnie myślący człowiek ma świadomość nie możliwości w postawieniu tezy na temat istnienia bądź nieistnienia Boga.
A ty jesteś na tyle próżny i butny by stawiać coś na stówę.Nie jesteś wstanie wykazać że Boga nie ma,ani ja nie mam zadowalających takich jak ty dowodów jego istnienia,na tym polega WIARA,albo wierzysz albo nie,i daj sobie spokój.Z wiekiem nabierzesz ogłady i zrozumiesz,że są pewne rzeczy co do których,podchodzić należy z pokorą,jak choćby szacunek dla drugiego człowieka,nawet jeśli ten wyznaję Wiarę w Boga,jak ty to określiłeś dla idiotów.

#92
16-06-2015 18:45
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi oportunista
.
>a nawet do dania sobie z panem Bogusławskim po razie.
No to dajmy sobie z Panem Oportunistą po razie.

>Raczysz sobie żartować, jaką racjonalną dyskusję chcesz sprokurować na temat istnienia. lub nie istnienia Boga.
Tak, ma Pan zdecydowanie rację, że trudno sprokurować racjonalną dyskusję wychodząc od irracjonalnych argumentów.

> Aby w ogóle na ten temat dyskutować musielibyśmy dokładnie sprecyzować o jakiego Boga będziemy się spierać i w oparciu o jakie jego atrybuty.
Powiedzmy, że dałoby się dokładnie sprecyzować i opis i atrybuty. Nie rozumiem w jaki sposób mogłoby to umożliwić dyskusję o istnieniu bądź nie istnieniu Boga.

>Nie wiem czy znalazł się już śmiałek, który ich policzył i skatalogował. Taki katalog jednak odnosić się może do tych uznawanych, spersonalizowanych, obecnych w przekazach, a więc w jakikolwiek sposób określonych.
Paru bardzo ciekawie próbowało tego dokonać: Wielość i zmienność idei pojmowania bogów ma długą historię i wykreśla długi łańcuch wyobrażeń religijnych i sił nadprzyrodzonych. Toteż religioznawczej refleksji nad bogami - obejmującej ich różnorodność oraz swoistości związane z określoną kulturą, ich ewolucyjne przemiany w przebiegu rozwoju cywilizacyjnego, jak i przeprowadzenie innych analiz porównawczych, w tym filozoficznych rozważań o możliwości wypracowania uniwersalistycznej teorii Boga - nie da się wyprowadzić ze znajomości, nawet bardzo dobrej, jednej religii. Dla przeprowadzenia porównań koniecznym jest poznanie różnorodnych koncepcji. Rozpoczynając rozeznanie w przedmiocie naszych zainteresowań można zajrzeć do wielu kompendiów religioznawczych. Z łatwiejszych mogę polecić Zarys dziejów religii, zbiorową pracę polskich religioznawców, kilkakrotnie wydawaną przez Iskry, Mity z pięciu stron świata T. Margula, Bogów czterech stron świata W. Tylocha czy też Religie Wschodu i Zachodu pod red. K. Banka, a z trudniejszych, klasyczną już Złotą gałąź J. G. Frazera, Fenomenologię religii G. van der Leeuwa czy Historię wierzeń i idei religijnych M. Eliadego.

Choć najlepiej chyba rozpocząć od skonspektowania kilku tematycznych encyklopedii, tak aby w miarę szybko wyrobić sobie pogląd na bogactwo ludzkich przemyśleń i fantazji. Aktualnie najbardziej znaczącą encyklopedią religioznawczą - szkoda, że nie przetłumaczoną na polski - jest wydana w 1987 roku, z inicjatywy i pod redakcją Mircea Eliadego (choć jego metodologia badań "mitu i świętości" jest dosyć kontrowersyjna, to był on prawdopodobnie wśród religioznawców największym erudytą), 16 tomowa The Encyclopaedia of Religion. To wielkie dzieło zawiera wielostronicowe artykuły przeglądowe napisane przez wybitnych specjalistów z różnych krajów, poświęcone religiom świata wraz z ich różnymi aspektami. W Polsce "PWN - Wydawnictwo Naukowe" w 2003 roku zakończyło wydawanie encyklopedii Religia zawierającej 1000 haseł syntetycznych "przeglądowych" i 11300 drobnych "szczegółowych". Możemy także skorzystać z wydanych w ostatnich latach w Polsce autorskich opracowań: Popularnej encyklopedii mitów i legend Stuarta Gordona, Ilustrowanej encyklopedii mitów i legend Arthura Cotterella oraz Encyklopedii mitologii ludów indoeuropejskich Andrzeja M. Kępińskiego.


> Tymczasem każdy z nas nosi w sobie, nazwę to iskrą bożą, takiego kogoś skrojonego na nasze potrzeby i miarę, kogoś kogo obarczamy za nasze niepowodzenia, z kim dzielimy się naszymi radościami.
Każdy, a nie przesadził Pan z tym kwantyfikatorem? Wiem, że tych, którym ta "iskra boża" jest do niczego nie potrzebną jest mało, ale to nie jest powód aby swoje poglądy innym narzucać.

>A tak na marginesie, czym jest naturalista ontologiczny.
A może z odrobiną szacunku warto by zapytać kim?

>To taki ekwilibrystyczny intelektualny wybieg, tak naprawdę o niczym nie przesądzający.
I naprawdę Pan święcie wierzy, że to pojmuje, a nawet, że nad takim poglądem to Pan intelektualnie góruje?
"Naturalizm jest doktryną, że w wyjaśnianiu zjawisk nie można wykraczać poza zjawiska i prawa przyrody. Naturalizm metafizyczny głosi to, ponieważ odrzuca istnienie jakichkolwiek przedmiotów lub zdarzeń leżących poza przyrodą. "Naturalizm [metodologiczny] nie utrzymuje, że wszystkie przedmioty są materialne, ale że cokolwiek istnieje, może zadowalająco być wyjaśnione w terminologii przyrodniczej, to znaczy naukowo. Naturalizm [metodologiczny] jest faktycznie proklamacją wszechkompetencji czy najwyższej kompetencji nauki". Uczeni bardzo łatwo przechodzą od naturalizmu metodologicznego do naturalizmu metafizycznego.

>Mam znajomego, który w zanadrzu chowa kilka skomplikowanych formułek, słów mało używanych w mowie potocznej. Gdy dyskusja toczy się nie po jego myśli, szafuje nimi na prawo i lewo robiąc za intelektualistę.
Każdy ma różnych znajomych. Ja tych głupszych staram się unikać, ale nie zawsze to możliwe.

>Fakt faktem jest doktorem historii i sztuki, nie zmienia jednak to faktu, że jest też zwyczajnym burakiem, którego bardzo łatwo wywieść w pole.
Wiele rzeczy jest możliwych są nawet buraczani profesorowie, ale chwalenie się kogo to ja nie wywiodłem w pole jakoś w moim przekonaniu jest mało wiarygodne.

> Tak, jeśli jednak postrzegasz Boga jako dziadka z długą siwą brodą, majstrującego namiętnie przy ludzkich żywotach,
Tak, zdecydowanie Pański opis: "Tymczasem każdy z nas nosi w sobie, nazwę to iskrą bożą, takiego kogoś skrojonego na nasze potrzeby i miarę, kogoś kogo obarczamy za nasze niepowodzenia, z kim dzielimy się naszymi radościami".
Stoi o całe niebo wyżej od "dziadka z siwą brodą".

> to zachęcam do dyskusji, a nawet do dania sobie z panem Bogusławskim po razie.
A to tak ładnie, gdy samemu nie ma się dostatecznych argumentów innych napuszczać na siebie?

@@@
.

#93
16-06-2015 20:01
 0 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi dzentelmen
>>Na początku nauki i życia, nie znając rozmiaru wiedzy i niewiedzy szybko dochodzi się do wniosku, że wie się wszystko i wtedy zdarzają się niektórym próby racjonalnego dyskutowania o bogach, o których nie da się logicznie rozmawiać.
>>Człowiek racjonalny nie ma wyboru - musi ignorować temat bogów bo nikt nie wie o co chodzi czyli każdy myśli, że wie mając coś innego na myśli.
>Więc oto chodzi koleżko,nie ma tu nad czym dyskutować,bo wszystko sprowadza się do poziomu,Moje - Twoje.albo Ja - Ty.Dlatego mówię czy piszę że akurat to sprawa osobista,jak to czy i kogo kochasz a kogo nienawidzisz.
>
Tocząc dyskusje o bogach, ludzie religijni w swoim braku racjonalności są przynajmniej spójni - wszak nie stosują logicznego rozumowania więc któż i jak może ich rozumowanie podważać?
Nawet jeśli dochodzą do swoich wierzeń losując boga, w którego wierzą to jest to nadal spójne.
Ci zaś, którzy próbują "ugryźć temat" systematycznie, logicznie przy całym swym przekonaniu o naukowości udowadniają jedynie swój brak "naukowości". Bo jak ocenić kunszt fizyka, który chce zważyć miłość?

Wszelkie więc kłótnie, wojny religijne mają z pewnością "religijny sens" ale w ujęciu naukowym to są nieopisywalnym nonsensem i stratą czasu.
Ludzie racjonalni, niewierzący w żadną religię zostawiają wszelkie religie w spokoju, podobnie jak ich wyznawców. Wyznawcy od zarania dziejów się między sobą wykłócają, który bóg, która postać, czy która opowieść jest "prawdziwa".

#94
16-06-2015 20:13
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi dzentelmen
> taki bóg nie istnieje na 100%. Bo to k... totalny idiotyzm. Idź więc mądralo innych nauczać na temat racjonalnego myślenia.
>Ty się tak nie gorączkuj mlody człowieku....A racjonalnie myślący człowiek ma świadomość nie możliwości w postawieniu tezy na temat istnienia bądź nieistnienia Boga.
-Co dziadku bredzicie? Demencja? Alzheimer?
> A ty jesteś na tyle próżny i butny by stawiać coś na stówę.
-Stawiam na stówę i mam prawo dopóki, żaden zmysł żywego stworzenia, ani ludzki wynalazek nie potwierdzi istnienia biblijnego boga. Udowodnisz, że istnieje, Ty masz rację na 100%. Nie ma możliwości jego półistnienie, ani żadnej prawdy pośrodku.
-Pytanie specjalne. Dlaczego każdy idiota zarzuca próżność ludziom niewierzacym w idiotyzmy?

>Nie jesteś wstanie wykazać że Boga nie ma,ani ja nie mam zadowalających takich jak ty dowodów jego istnienia,na tym polega WIARA,albo wierzysz albo nie,
-Jeżeli chcesz wchodzić w temat racjonalizmu, to jeszcze raz przypominam, można wierzyć w kompletne idiotyzmy, niczym nieusasadnione, jak i w rzeczy wysoce, czy choćby odrobinę prawdopodobne.
>i daj sobie spokój.Z wiekiem nabierzesz ogłady
-Mylisz się, w młodości byłem milszy, a mój wiek jest podany w profilu i prawdziwy. Jestem dość wiekowy jak na ten portal, więc daj sobie spokój z tym pouczaniem. Masz argumenty, albo nie masz.

>i zrozumiesz,że są pewne rzeczy co do których,podchodzić należy z pokorą,
-Pokora, słowo wytrych, gdy brak argumentów. Jakie to rzeczy, tak z urzędu wymagają pokory? Wiara w idiotyzmy? Będą zamykać za brak pokory? Jeśli nie, to nie licz na nią z mojej strony.

>jak choćby szacunek dla drugiego człowieka,
-A o jakim człowieku mówimy? Tylko o wymymyślonym biblijnym psychpacie, ostatnim obiekcie wartym szacunku, podobnie jak durnie skaładający mu hołdy.

Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi dzentelmen
>>>Człowiek racjonalny nie ma wyboru - musi ignorować temat bogów bo nikt nie wie o co chodzi czyli każdy myśli, że wie mając coś innego na myśli.
>Nawiązując do tego akurat twojego stwierdzenia,można wywnioskować że w takim razie Racjonaliści.pl to hipokryci,w kwestii podniesionej tutaj,a patrząc na esencję tego portalu czyli Ateizm,wątpliwości dotyczące hipokryzji znikają same.
>
Tu chyba nie ma jakiegoś "wspólnego sposobu myślenia" by można wszystkich zaszufladkować jako hipokrytów?
Nie znam wszystkich forumowiczów ale pewnie znajdzie się tutaj wiele różnych punktów widzenia. Pewnie jakiś ateistów, takich co w ogóle nie myślą o religiach, czy wyznawców różnych religii też się tutaj znajdzie a może i jakiegoś księdza. Kogo konkretnie masz na myśli?

Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi dzentelmen
>>>Człowiek racjonalny nie ma wyboru - musi ignorować temat bogów bo nikt nie wie o co chodzi czyli każdy myśli, że wie mając coś innego na myśli.
>Nawiązując do tego akurat twojego stwierdzenia,można wywnioskować że w takim razie Racjonaliści.pl to hipokryci,w kwestii podniesionej tutaj,a patrząc na esencję tego portalu czyli Ateizm,wątpliwości dotyczące hipokryzji znikają same.
>
Jedyny aspekt w dyskusjach religijnych, który ma znaczenie dla ludzi racjonalnych to obrona przed ludźmi religijnymi. Bo o ile historia nie zna przypadków, żeby jakiś racjonalny człowiek przekonywał czy prześladował religinych ludzi, to sytuacja
odwrotna ma miejsce od zarania dziejów. Wyeliminować problemu całkowicie się nie da, tak jak nie da się zakazać wiatrowi wiać, naturą religii jest irracjonalność, wysoka nieprzewidywalność a więc i brak kontroli ale warto żyć w państwie, które na przykład zamiast modlić się o zdrowie czy o deszcz jak w polskim sejmie, buduje służbę zdrowia i system nawadniania dla swoich racjonalnych obywateli.
W Polsce racjonalni ludzie lub choćby niewierzący w religię państwową są nadal prześladowani. Nikt już ich nie zabija, nie bije, mają swoje prawa choć nie zawsze respektowane. Ale jednak mamy komisje ds walki z ateizacją, ingerencje wierzeń religijnych w medycynę, wszędzie symbole religijne i propagandę finansowaną również z podatków tych niewierzących. To wszystko przy ignorowaniu ich głosu, że trzeba budować służbę zdrowia, racjonalną długofalową strategię rozwoju państwa i przestać opierać sukcesu państwa na wierzeniach religijnych takich czy innych.

Nie chodzi racjonalnym ludziom o walkę z żadną religią - jak w sejmie założą komisję ds walki z katolicyzacją też racjonalni ludzie zaprotestują. Nie tylko dlatego, że mają dystans i nikogo by nie prześladowali z powodów jakiś wierzeń ale też i dlatego, że wiedzą, że w państwie religijnym będzie się wszystkim żyło ciężej!

#97
16-06-2015 21:52
 Ocena-1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi KORUND
szacunek dla drugiego człowieka,
>-A o jakim człowieku mówimy? Tylko o wymymyślonym biblijnym psychpacie, ostatnim obiekcie wartym szacunku, podobnie jak durnie skaładający mu hołdy.

Jestem w takim razie 15 lat młodszy,a odniosłem zupełnie odwrotne wrażenie,masakra....

#98
16-06-2015 22:01
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi Paolo Monstro
>>>Na początku nauki i życia, nie znając rozmiaru wiedzy i niewiedzy szybko dochodzi się do wniosku, że wie się wszystko i wtedy zdarzają się niektórym próby racjonalnego dyskutowania o bogach, o których nie da się logicznie rozmawiać.
>>>Człowiek racjonalny nie ma wyboru - musi ignorować temat bogów bo nikt nie wie o co chodzi czyli każdy myśli, że wie mając coś innego na myśli.
>>Więc oto chodzi koleżko,nie ma tu nad czym dyskutować,bo wszystko sprowadza się do poziomu,Moje - Twoje.albo Ja - Ty.Dlatego mówię czy piszę że akurat to sprawa osobista,jak to czy i kogo kochasz a kogo nienawidzisz.
>>
>Tocząc dyskusje o bogach, ludzie religijni w swoim braku racjonalności są przynajmniej spójni - wszak nie stosują logicznego rozumowania więc któż i jak może ich rozumowanie podważać?
>Nawet jeśli dochodzą do swoich wierzeń losując boga, w którego wierzą to jest to nadal spójne.
>Ci zaś, którzy próbują "ugryźć temat" systematycznie, logicznie przy całym swym przekonaniu o naukowości udowadniają jedynie swój brak "naukowości". Bo jak ocenić kunszt fizyka, który chce zważyć miłość?
>Wszelkie więc kłótnie, wojny religijne mają z pewnością "religijny sens" ale w ujęciu naukowym to są nieopisywalnym nonsensem i stratą czasu.
>Ludzie racjonalni, niewierzący w żadną religię zostawiają wszelkie religie w spokoju, podobnie jak ich wyznawców. Wyznawcy od zarania dziejów się między sobą wykłócają, który bóg, która postać, czy która opowieść jest "prawdziwa".

Wiesz w mojej opinii,kłóci się z logiką każda próba podboju tego tematu.... Natomiast jeśli był bym człowiekiem nie wierzącym w Boga,zapewne zrozumienia duchowej natury,szukał bym w racjach materii

Rupson (1793 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Tocząc dyskusje o bogach, ludzie religijni w swoim braku racjonalności są przynajmniej spójni
-Spójni w pieprzeniu głupot? Jakże wartościowa spójność.
>wszak nie stosują logicznego rozumowania więc któż i jak może ich rozumowanie podważać?
-Każdy kto się uważa za istotę rozumną. I wielkiego wysiłku do tego nie potrzeba.

>Nawet jeśli dochodzą do swoich wierzeń losując boga, w którego wierzą to jest to nadal spójne.
-No comments
>Ci zaś, którzy próbują "ugryźć temat" systematycznie, logicznie przy całym swym przekonaniu o naukowości udowadniają jedynie swój brak "naukowości". Bo jak ocenić kunszt fizyka, który chce zważyć miłość?
-Co ma fizyka do miłości? Czy fizyk, albo biolog jej nie odczuwa? A może to, że wie skąd się bierze, czyni ją gorszą lub lepszą? Wystarczy uraz mózgu, wylew i zapomnisz kim byłeś, kogo kochasz i to wszystko "nie do zważenia" szlag trafi. Straszne? Prawdziwe!

dzentelmen (2000 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi Paolo Monstro
>>>>Człowiek racjonalny nie ma wyboru - musi ignorować temat bogów bo nikt nie wie o co chodzi czyli każdy myśli, że wie mając coś innego na myśli.
>>Nawiązując do tego akurat twojego stwierdzenia,można wywnioskować że w takim razie Racjonaliści.pl to hipokryci,w kwestii podniesionej tutaj,a patrząc na esencję tego portalu czyli Ateizm,wątpliwości dotyczące hipokryzji znikają same.
>>
>Tu chyba nie ma jakiegoś "wspólnego sposobu myślenia" by można wszystkich zaszufladkować jako hipokrytów?
>Nie znam wszystkich forumowiczów ale pewnie znajdzie się tutaj wiele różnych punktów widzenia. Pewnie jakiś ateistów, takich co w ogóle nie myślą o religiach, czy wyznawców różnych religii też się tutaj znajdzie a może i jakiegoś księdza. Kogo konkretnie masz na myśli?

Tych wszystkich,którzy nie argumentują a przekonują na siłę do własnych racji.Ci zawsze działają mi na wkur..ienie,jakby jeden z drugim rozumy pozjadali,i zmysły potracili,zacietrzewieni aroganci,co niosą cudze myśli bez przemyślenia,ale ich wszędzie pełno więc dam im spokój.

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi dzentelmen
> Dojrzały człowiek myślę sam powinien sobie rozstrzygać taki dylemat,bo to sprawa z tych które są absolutnie OSOBISTE

Nie zawsze. W przypadku wiary w pakiet oferowany przez jedną z wpływowych organizacji takich jak KK, ludzie niezainteresowani płacą za cudze mrzonki. W zależności od czasu i miejsca, zdrowiem lub życiem, a u nas obecnie głównie pieniędzmi. Każdy podatnik, czy chce tego czy nie, funduje katolikom imprezę, oraz finansuje akcję ogłupiania własnych dzieci w przedszkolach i szkołach.

Wierzący rzadko wierzą na własny koszt, więc zazwyczaj nie jest to sprawa osobista.

dzentelmen (2000 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi Paolo Monstro
>>>>Człowiek racjonalny nie ma wyboru - musi ignorować temat bogów bo nikt nie wie o co chodzi czyli każdy myśli, że wie mając coś innego na myśli.
>>Nawiązując do tego akurat twojego stwierdzenia,można wywnioskować że w takim razie Racjonaliści.pl to hipokryci,w kwestii podniesionej tutaj,a patrząc na esencję tego portalu czyli Ateizm,wątpliwości dotyczące hipokryzji znikają same.
>>
>Jedyny aspekt w dyskusjach religijnych, który ma znaczenie dla ludzi racjonalnych to obrona przed ludźmi religijnymi. Bo o ile historia nie zna przypadków, żeby jakiś racjonalny człowiek przekonywał czy prześladował religinych ludzi, to sytuacja
>odwrotna ma miejsce od zarania dziejów. Wyeliminować problemu całkowicie się nie da, tak jak nie da się zakazać wiatrowi wiać, naturą religii jest irracjonalność, wysoka nieprzewidywalność a więc i brak kontroli ale warto żyć w państwie, które na przykład zamiast modlić się o zdrowie czy o deszcz jak w polskim sejmie, buduje służbę zdrowia i system nawadniania dla swoich racjonalnych obywateli.
>W Polsce racjonalni ludzie lub choćby niewierzący w religię państwową są nadal prześladowani. Nikt już ich nie zabija, nie bije, mają swoje prawa choć nie zawsze respektowane. Ale jednak mamy komisje ds walki z ateizacją, ingerencje wierzeń religijnych w medycynę, wszędzie symbole religijne i propagandę finansowaną również z podatków tych niewierzących. To wszystko przy ignorowaniu ich głosu, że trzeba budować służbę zdrowia, racjonalną długofalową strategię rozwoju państwa i przestać opierać sukcesu państwa na wierzeniach religijnych takich czy innych.
>Nie chodzi racjonalnym ludziom o walkę z żadną religią - jak w sejmie założą komisję ds walki z katolicyzacją też racjonalni ludzie zaprotestują. Nie tylko dlatego, że mają dystans i nikogo by nie prześladowali z powodów jakiś wierzeń ale też i dlatego, że wiedzą, że w państwie religijnym będzie się wszystkim żyło ciężej!
>

Jeśli naprawdę chodzi o te kwestie,to osobiście uważam że pierwszym krokiem do rozpoczęcia dyskusji,jest wyłączenie z niej Religii.Bo widzisz ja w Boga wierze,natomiast na temat Religii mogę napisać że nie jest ona dla mnie czymś przed czym jako człowiek Wiary muszę się ustosunkować.Dla mnie Wiara w moim pojęciu nie jest = Religii - w rozumieniu powszechnym,czy też racjonalnym bądź ateistycznym.Religia bowiem w mojej opinii,jest pewną formą organizacji wspólnotowej,powołaną przez ludzi przeważnie jednego wyznania,jednych przekonań,czy nawet jednego interesu,w celu ich usankcjonowania i zorganizowania,w prawa i obowiązki.Pułapka jaka pojawia się w przypadku jakichkolwiek form zrzeszania się ludzi,dotyczy nieuchronnej ich instytucjonalizacji,co prowadzi na drodze naturalnych konsekwencji do hierachizacji,a w dalszej drodze nawet do Ideologizacji,to wypacza przekaz niesiony ze Starego Testamentu,czy kłóci się z naukami Chrystusa.Wspólnota o której mówił Jezus,a pisali apostołowie,nie dotyczyła wznoszenia budowli,i wypełniania ich ludźmi.Często dochodzi do przeszczalu w interpretacji Pisma.Najpowszechniej jego intepretacje na potrzeby,instytucjonalnej polityki ,czynił Watykański Kościół katolicki,w myśl trzymania wiernych na smycz.Kościół mozna powiedzieć ze stolicą w Rzymie,w myśl rzymskich tradycji politycznych,upolitycznil wspólnotę wiary,czyniąc z niej Instytucje polityczną pod znakiem Chrześcijaństwa.... historię każdy zna,wszyscy wiemy czego wymaga Polityka.... Nie mnie natomiast oceniać historyczną ewolucję drogi jaką podąża kościół,czy Religia i jej wyznawcy,nie zależnie od formy,czy to Judaizm,Chrześcijaństwo,Zarachrystianizm,czy Islam.... Wiara natomiast jest dla mnie w pewnym sensie,postawą w której człowiek szuka dialektyki, miedzy materią a duchową naturą człowieka.Myślę że umiejscowienie kręgosłupa moralnego,i "jądra" naszych wartości,przekonań nie jest sprawą publiczną tylko osobistą.A mimo wszystko większość z nas w zgodzie z naturalnym porządkiem dochodzi do podobnych wniosków,mimo różnic,w sposobie myślenia i postrzegania,wypracowujemy kompromis,czy nawet konsensus....Tak na prawdę chodzi o to by nie być k***a,a być człowiek dla ludzi,nie ważne w co wierzysz.

dzentelmen (2000 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi lumbago
>> Dojrzały człowiek myślę sam powinien sobie rozstrzygać taki dylemat,bo to sprawa z tych które są absolutnie OSOBISTE
>Nie zawsze. W przypadku wiary w pakiet oferowany przez jedną z wpływowych organizacji takich jak KK, ludzie niezainteresowani płacą za cudze mrzonki. W zależności od czasu i miejsca, zdrowiem lub życiem, a u nas obecnie głównie pieniędzmi. Każdy podatnik, czy chce tego czy nie, funduje katolikom imprezę, oraz finansuje akcję ogłupiania własnych dzieci w przedszkolach i szkołach.
>Wierzący rzadko wierzą na własny koszt, więc zazwyczaj nie jest to sprawa osobista.

Dla mnie widzisz jest.Bo nie stawiam znaku = miedzy Wiarą a religią

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi dzentelmen
> Dla mnie widzisz jest.Bo nie stawiam znaku = miedzy Wiarą a religią

Cóż, jakoś trzeba sobie radzić z dysonansem poznawczym.
Dla podatnika to niczego nie zmienia, może mieć wpływ tylko na twoje dobre samopoczucie.

dzentelmen (2000 punktów)Odp: boga na pewno nie ma - przypadki umysłu
W odpowiedzi lumbago
>> Dla mnie widzisz jest.Bo nie stawiam znaku = miedzy Wiarą a religią
>Cóż, jakoś trzeba sobie radzić z dysonansem poznawczym.
>Dla podatnika to niczego nie zmienia, może mieć wpływ tylko na twoje dobre samopoczucie.


Widzę długo by ci wyjaśniać,na czym różnica polega....Ale co tam trza równać wszystkich swoją miarą,jedna miarą nie ?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365