Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
173.524.706 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1743 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Wojciech Giełżyński - Wschód Wielkiego Wschodu
Ludwik Bazylow - Obalenie caratu

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Mam nadzieję, że po roku 2000 będziemy wychowywać nasze dzieci w wierze w ludzkie możliwości, a nie w Boga".
« Społeczeństwo  
Podkarpacie, ciemnogród i lemingi [2]
Autor tekstu:

Kolejne naj Podkarpacia to średnia długość życia. Jest to kryterium, które bardzo wyraźnie oddziela nas od Europy Zachodniej, która ma średnią długość życia ponad 4 lata większą niż Polska. Pod tym względem Podkarpacie jest najbliżej Europy Zachodniej: między podkarpacką długością życia (79,3 lat) jest mniejsza różnica wobec zachodnioeuropejskiej (81,9) niż wobec łódzkiej (76,3). Już dziś kobiety na Podkarpaciu żyją dłużej niż w większości landów niemieckich (Bawaria: 83,5, Podkarpacie: 83,1). Więcej: Zagadka małopolskiej długowieczności

Próbując wytłumaczyć rekordową długość życia na Podkarpaciu, gazeta.pl pisze: „Na długowieczność mieszkańców regionu decydujący wpływ mają: czyste środowisko, zdrowy styl życia oraz niski poziom stresu". Jest to taki sam faktoid medialny, jak powtarzana do znudzenia teza, że główną przyczyną wypadków na drodze są pijani kierowcy oraz nadmierna prędkość. Według Clean Air For Europe Podkarpacie jest bardziej zanieczyszczone cząstkami PM aniżeli Polska zachodnia czy północna.



Według ClientEarth 75% podkarpackich uzdrowisk nie spełnia norm czystości powietrza. Najlepiej pod tym względem wypada warmińsko-mazurskie, a więc region w którym długość życia należy do najniższych w kraju! Jeśli chodzi o rzekomo niski poziom stresu, to według raportu „Polska Wschodnia — konkurencyjność i rozwój" (2016), podkarpackie jest trzecim województwem w kraju z najwyższym wskaźnikiem stresu życiowego (po dolnośląskim oraz zachodniopomorskim). Jest też na trzecim miejscu w kraju z najwyższym wskaźnikiem samobójstw (po lubelskim i lubuskim). Na drugim biegunie — najmniej zestresowanych wojewójdztw znajdują się małopolskie, kujawsko-pomorskie oraz warmińsko-mazurskie, co pozwala stwierdzić, że ani stres ani czyste środowisko nie wpływają zauważalnie na średnią długość życia w poszczególnych regionach kraju.

Podkarpacie najmniej ulega różnorakim modom zdrowotno-żywieniowym, przykładowo na Podkarpaciu jest najmniejszy opór wobec szczepionek. Największa popularność ruchu antyszczepionkowego jest w pomorskim, wielkopolskim i śląskim.



Podkarpacie to najmniej zadłużony region kraju. Liczba osób z zaległymi zobowiązaniami na 1000 dorosłych miejszkańców jest tutaj najmniejsza w całym kraju. Jeśli idzie o zadłużenie województw to podkarpackie pod względem najmniejszego zadłużenia jest na trzecim miejscu w kraju (za podlaskim i wielkopolskim).



Z siłą społeczną wiąże się także siła kulturowa, choć znacznie trudniej jest znaleźć jej sensowne wskaźniki. Można wskazać, że Podkarpacie ma najbardziej różnorodną kuchnię regionalną i największą liczbą certyfikowanych produktów tradycyjnych, zarejestrowanych przez Ministerstwo Rolnictwa. W listopadzie 2018 było ich 229 (dla porównania znacznie ludniejsze dolnośląskie ma ich zaledwie 49, a najludniejsze mazowieckie — 132).

Podkarpacie — „polska Bawaria"?

Jarosław Kaczyński powiedział niedawno, że Podkarpacie może się stać „polską Bawarią", że po uwolnieniu jego wielkiego potencjału może się stać motorem dla całego kraju. Spotkało się to z lawiną kpin. Wyborcza wypuściła cały zestaw memów kpiących z Podkarpacia jako „polskiej Bawarii", typu:



Kpiny te wynikają z kompletnej nieznajomości tak Podkarpacia, jak i jego potencjału. Ingorancja jest powszechna, bo któż wie, że to właśnie na Podkarpaciu jest największa liczba abstynentów: 29% (GUS 2009), średnia ogólnopolska: 16% (TNS 2012), średnia UE: 24% (2012). Okazuje się zatem, że Podkarpacie bardziej stroni od alkoholu niż Europa Zachodnia. Polskie zagłębia wódczane lokują się w mazowieckim, podlaskim oraz pomorskim. Najmniej wódki pije się w Wielkopolsce oraz na Podkarpaciu.

Polskim napojem narodowym, podobnie jak w Niemczech, jest piwo.

Bawaria jak wiadomo jest niemieckim centrum piwa. Czy Podkarpacie mogłoby nim zostać? Przed wejściem do Unii, w gminie Laszki na Podkarpaciu, nieopodal Leżajska, gdzie występują czarnoziemy, miała powstać jedna z największych plantacji i przetwórni chmielu (plantacja 200 ha oraz wytwórnia granulatu chmielowego). W ten sposób spółka Chmiel Polski zamierzała odpowiedzieć na prognozy unijne o rosnącym zapotrzebowaniu na chmiel. Nasze ministerstwo rolnictwa zablokowało jednak te plany. W przeszłości chmiel uprawiano w całej Polsce o czym świadczą 83 miejscowości (tudzież góry, rzeki i jeziora) z chmielem w nazwie, jakie wymienia Słownik geograficzny Królestwa Polskiego (1880). Obecnie to minister decyduje o tym, gdzie można uprawiać chmiel. Zadecydowano, że można to robić jedynie w województwie lubelskim, dolnośląskim oraz wielkopolskim. W województwie podkarpackim, gdzie jest największa wydajność z takiej uprawy, chmielu uprawiać nie można. SLD-owski minister rolnictwa, Wojciech Olejniczak, stwierdził najpierw, że na Podkarpaciu nie można uprawiać chmielu, bo nie ma tam takich tradycji. Gdy doszkolono go w historii, dowodząc, że tradycje jak najbardziej są, podniósł z kolei, że na Podkarpaciu nie może być chmielu, bo stanowiłby on konkurencję dla chmielu lubelskiego. Chmiel Polski zagwarantował jednak na piśmie, że nie zamierza mniej skupować od plantatorów lubelskich, lecz rozszerzyć skalę działalności. Nic to nie dało. Według nieoficjalnych informacji, prawdziwy powód blokady był inny: w Polsce praktycznie nie przetwarza się chmielu. Jest on eksportowany do Niemiec, gdzie jest wstępnie przerabiany i jako półprodukt wraca do polskich browarów. Na operacji zbija zyski pięć dużych firm międzynarodowych i to one miały stać za blokadą. Nie chciano, by na Podkarpaciu nie tylko uprawiano, ale i przetwarzano chmiel (zob. Ministrze, pozwól uprawiać chmiel).

Nie mogąc zostać centrum piwa, Podkarpacie wyróżnia się w kwestii wina. Otóż najwięcej winnic jest właśnie na Podkarpaciu, które wyprzedza tutaj małopolskie i lubuskie. Największa impreza winiarska w Polsce (Międzynarodowe Dni Wina w Jaśle) odbywa się właśnie na Podkarpaciu.

W istocie Podkarpacie dzieli z Bawarią wiele charakterystycznych podobieństw. Jak czytamy w National Geographic: „Przemierzając nowoczesną i zadbaną Bawarię, trudno uwierzyć, że jeszcze do 1950 roku był to jeden z najbiedniejszych i zacofanych rolniczo regionów Niemiec. Choć dla pogórza alpejskiego rolnictwo i leśnictwo nadal stanowi główne źródło dochodów, a resztę kraju udało się przekształcić w nowoczesny region przemysłu i usług. Jednocześnie Bawarczycy zachowali tożsamość i nieskalaną cywilizacją przyrodę. (...) W ludowej tradycji przedstawia się Bawarczyków jako poczciwców o niezbyt tęgim rozumie. (...) Bawarczycy są znani nie tylko ze smykałki do interesów, ale także gościnności i kultywowania tradycji przodków. Tutaj nosi się stroje ludowe nie tylko od święta, jak podczas festynu piwnego Oktoberfest, ale stanowią one część codziennej garderoby."

A zatem do całkiem niedawna Bawaria też była najbiedniejsza i do dziś utrzymuje się sterotyp kpin z Bawarczyków. Podkarpacie i Bawarię łączy także znaczenie katolicyzmu w życiu społecznym a przede wszystkim bardzo mocne przywiązanie do tradycji ludowej. Rozwój Bawarii w ostatnich dekadach wzorcowo sfalsyfikował pseudonaukową tezę Maxa Webera o tym jakoby kraje protestanckie lepiej prosperują gospodarczo. Bawaria jest najbardziej religijna, najbardziej katolicka oraz niemal najbogatsza w Niemczech. Podobnie zresztą jak i Szwajcaria.

Mariusz Janik w InnPoland przekonuje, że powojenny sukces Bawarii nie ma szansy być powtórzony na Podkarpaciu. Argumenty jakie przytacza mówią jednak coś zupełnie innego. Pierwszą sprężyną rozwoju Bawarii była decyzja polityczna: otóż reżyserem powojennego rozwoju Niemiec został polityk pochodzący z Bawarii — Ludwig Erhard. To samo mamy w przypadku Podkarpacia: pierwszą realną (tj. niekoalicyjną) władzę po obaleniu komuny zdobyło PiS w roku 2015. Partia ta de facto wywodzi się z Podkarpacia, co pokazują wyniki wyborów w kolejnych latach: poparcie PiS ekspanduje od Podkarpacia. Jeszcze w 2014 jedyny sejmik wojewódzki w którym mieli władzę to sejmik podkarpacki.



Łatwo to wyjaśnić największą potrzebą zmian na Podkarpaciu. PiS jest partią protestu, negującą pookrągłostołowy porządek Polski. Podkarpacie było najbardziej zaniedbanym przez komunistów regionem kraju. W roku 1989 to właśnie na Podkarpaciu a nie w tzw. Polsce A było największe oczekiwanie zmian, to tam właśnie komuniści dostali najmniej głosów. Okazało się jednak, że Okrągły Stół nie przyniósł tutaj żadnej zmiany. Wszystkie koalicje rządzące kontynuowały wschodni model rozwoju. Ów wschodni model PO określiło elegancko jako polaryzacyjno-dyfuzyjny model rozwoju. Według tego modelu rozwijać trzeba metropolie a reszta rozwija się sama na zasadzie „skapywania". Wzorcowym przykładem realizacji takiego modelu jest Rosja, gdzie mamy Moskwę — największe miasto Europy, otoczone przez „pustynię" na którą czasami coś skapnie. Na czym w istocie ów model polega w Polsce wyjaśnił na taśmach od Sowy minister skarbu PO Włodzimierz Karpiński, który tłumacząc Jackowi Krawcowi istotę tego modelu powiedział: "Ta teoria sprowadza się, że na koniec wiesz, chuj tam z tą Polską wschodnią". Zamiast realizować zachodni model tzw. zrównoważonego rozwoju, III RP bez wyjątków przyjęła model wschodni. Podkarpacie uznało więc, że Polska pookrągłostołowa to w istocie PRL-bis. I opowiedziało się za partią protestu. Dla PiSu Podkarpacie jest matecznikiem poparcia i koncepcja „polskiej Bawarii" nie jest mrzonką lecz deklaracją polityczną. Jest to deklaracja polityczna odejścia od modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego na rzecz preferowanego w UE modelu zrównoważonego.


1 2 3 Dalej..
 Zobacz komentarze (50)..   


« Społeczeństwo   (Publikacja: 31-12-2018 Ostatnia zmiana: 01-01-2019)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 949  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Kultura narzekania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10239 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365