Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
175.529.224 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 707 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Jan Wójcik, Adam A. Myszka, Grzegorz Lindenberg (red.) - Euroislam – Bractwo Muzułmańskie

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"
Friedrich Nietzsche - Antychryst
Mariusz Agnosiewicz - Zapomniane dzieje Polski

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie umiemy się odnaleźć, nie umiemy współdziałać. Dlaczego ci, co chcą ukraść samochód dogadują się w minutę, a ci co chcą założyć trawnik, nie mogą dogadać się przez lata?"
 Kultura » Sztuka » Filmy i filmoznawstwo

Winden: Sic Mundus Creatus Est [2]
Autor tekstu:

Wszystkie elementy tego opisu to pierwotne cechy Słowian. W staropolskim muzyka to gędźba, co wywodzi się od słowiańskich gęśli. Najstarsza wzmianka o gęślach związana jest właśnie ze Słowianami. Chodzi o słynny fragment bizantyńskiego historyka Teofilakta Symokatty dotyczący 591 roku, kiedy trzech słowiańskich bajarzy udało się na emigrację do Bizancjum: „Następnego dnia zostało przez straż królewską schwytanych trzech mężów rodem Słowian (Sklawenów). Nie mieli oni przy sobie żadnego żelaza ani żadnej broni, ale nieśli w rękach gęśle, zresztą zaś niczego przy sobie nie mieli. Zatem król (cesarz Maurycjusz) rozpytywał ich o narodzie i gdzie sobie obrał siedziby, i dlaczego uwijają się około rzymskich granic. Oni zaś odpowiedzieli, że są rodem Słowianie, że zamieszkali na krańcu Oceanu Zachodniego i że Chagan aż do owych to stron wyprawił posły celem pozyskania posiłków wojennych, zasyłając władcom narodu liczne dary. Ci tedy władcy dary przyjęli, ale przymierza zawrzeć nie chcieli twierdząc, iż uciążliwa im jest dalekość pochodu; i posłali tych właśnie teraz pojmanych do Chagana, żeby się przed nim uniewinnić. Jakoż w 15 miesiącach dokonali tej podróży. Ale Chagan, niepomny na prawo posłów, postanowił przeszkodzić ich pochodowi do kraju. Oni zaś, nasłuchawszy się o narodu rzymskiego — tak z bogactw, jak z ludzkości - największej sławie (jak to śmiało rzec się godzi), skorzystali z dogodnej chwili i uszli do Tracji. Mówili dalej, że chodzą z gęślami, gdyż nie przywykli przypasywać mieczów, ponieważ kraj ich nie zna żelaza i dozwala im przeto żyć w pokoju i zgodzie, grają tedy na gęślach, nie umiejąc uderzać w trąby. Bo komu obca jest wojna, słuszna, mówili, ażeby taki podobał sobie w ćwiczeniach muzycznych. Słysząc to samowładca polubił naród i gościnnym przyjęciem zaszczycił ich, samych jednych spomiędzy wszystkich barbarów, którzy się z nim zetknęli, a podziwiając ich wzrost i dorodność ciała, odesłał ich do Heraklei."

Wyśpiewywanie historii przez często ślepego gęślarza czy innego wajdelotę jest fundamentalną cechą kultury ludowej Słowian, bynajmniej niezwiązaną z Bałkanami. W wydanych w Paryżu gawędach szlacheckich Henryka Rzewuskiego (Pamiątki Soplicy 1840) mamy opis wizyty pod Kijowem, gdzie Słowianie wespół z Tatarami i Kozakami słuchali ślepego bajarza: „wszyscy tedy słuchali z największą uwagą ślepego bajarza, co grając na lirze śpiewał im różne wypadki, bądź z Pisma Świętego, bądź z dziejów ukraińskich. Jedna pieśń jego opowiadała dokładnie najdrobniejsze okoliczności porwania księżniczki Ostrogskiej przez kniazia Dymitra Sanguszkę".

Polski badacz Bałkanów, Alexander Sapieha w swoich Podróżach w krajach słowiańskich pisze, że Morlacy i Polacy wywodzą się z tego samego pnia: Lachowie, którzy osiedlili się na północnej nizinie (pole) zostali nazwani Polakami, zaś ci, którzy osiedlili się nad Morzem Adriatyckim — Morlakami (Morlachy znaczy więc dosłownie „Morscy Słowianie").

W okresie romantyzmu rozwinęła się morlachomania, czyli fascynacja Morlachami w weneckim ich rozumieniu jako pierwotni Słowianie, lud niezepsuty przez cywilizację. Równocześnie utrzymywał się wolteriański obraz Morlaków jako dzikich barbarzyńców. Morlokowie Wellsa łączą w sobie zarówno tę demonizację, jak i fascynację.

Dark zaś ożywia dziś prozę Wellsa i spina ją z Windami. Przed zniewoleniem Windowie byli demonizowani w identyczny sposób, jak w okresie Oświecenia demonizowano Morlachów. W 746 r. arcybiskup Moguncji, św. Bonifacy-Winfryd, Sakson, w liście do króla Mercji, Ethelbalda, potępia jego prowadzenie jako gorsze niż u Wendów, którzy są „najszkaradniejszą i najniższą rasą ludzką" [ 6 ]. Pochodzący z Dialogów Cezarego z Nazjanzu (IV-VI w.) tekst przeciwstawia łagodnych Fizjonitów, którzy są wegetarianami i dają się prowadzić każdemu przywódcy, dzikim Słowianom, którzy piją mleko z kobiecych piersi, „rozbijają niemowlęta na skałach niczym szczury", zajadają się lisami, dzikimi kotami i świniami, porozumiewają się „wyjąc jak wilki", a przy tym są odważni i niezależni i nie dają się prowadzić żadnemu rządowi. Niemal jak Eloje i Morlokowie.

Na Zachodzie Słowianie od wieków robią za „czarnego luda", mrocznego niczym Dark. Nasi zachodni sąsiedzi mogli przez wieki palić czarownice, torturować heretyków, podbijać Indian, handlować niewolnikami, wymyślić nazizm, komunizm i ostateczne rozwiązanie — a finalnie i tak okaże się, że Holocaust to wina Polaków. Bo przecież, gdyby nie byli demonami, to enigmatyczni naziści nie wybudowaliby na ich akurat ziemiach obozów zagłady.

Niemiecki Dark, rozsnuwający na pozór prostą historię, nie daje nam prostych morałów i puent, lecz poprzez liczne metafory i symbole odsyła nas do bardzo głębokich warstw kultury europejskiej. Nawiązania słowiańskie są formą sygnatury autorskiej, ale jednocześnie, przez związek Morlachów z Windami, mamy tutaj odesłanie znacznie głębsze i intrygujące.


1 2 
 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (25)..   


 Przypisy:
[ 6 ] The Letters of Saint Boniface, Ephraim Emerton, New York: Columbia UP, 1940, s. 124-130.

« Filmy i filmoznawstwo   (Publikacja: 06-07-2020 Ostatnia zmiana: 06-01-2021)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 949  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Kultura narzekania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10291 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365