Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.008.857 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7298 tekstów. Zajęłyby one 28799 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2709 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Mówić dobrze może tylko ten, kto myśli rozumnie."
 Filozofia » Etyka

Zło jako zjawa [5]
Autor tekstu:

12. Racjonalność i uzasadnienie

Struktura zła w aspekcie dialogicznym nie sprowadza się do ram istnienia lub nieistnienia bytu. Klasycznie, zło prezentuje się jako niebyt, gdyż jest brakiem w strukturze bytu, lecz w nim się nie wyczerpuje. "Przede wszystkim wydaje się, że ontologiczna interpretacja zła nie przekracza ani przekroczyć nie może intencjonalno-przedmiotowej świadomości świata" [ 57 ]. Wydaje się, iż zło jako przeciwieństwo dobra, będzie zawsze jakąś stratą. Stratą, która zagrabia z bytu jego istotowe przymioty. Jednak to nie wszystko. Zło posiada jakiś niedookreślony wymiar, jasno dostrzegalny w doświadczeniu codziennego życia, ale trudny do intersubiektywnego opisu. Na płaszczyźnie spotkania urealnia się w doświadczeniu groźby, która to odmawia prawa do istnienia oraz w doświadczeniu pokusy, która iluzorycznie maskuje zło, prezentując je jako dobro i prawdę. Spostrzegamy tu dwie różne sytuacje, w których zło, nie jako byt lub niebyt, lecz jako fenomen, tworzy pole uczestnictwa, by dzięki niemu wprowadzić się w istnienie. Uzmysławia to nam, iż fenomen zła immanentnie posiada jakąś strategię. Zjawa prowadzi do konkretnego celu [ 58 ], ale nie dzieje się to przypadkowo, lecz z zastanawiającym rozmysłem.

Pojawia się kwestia racjonalności zła. "Zło nie chce przedstawić się jako absurd. Z samej istoty zła wynika dążenie do racjonalności. Zło chce być racjonalne, usprawiedliwione, uzasadnione" [ 59 ]. Kiedy zło zaczyna straszyć, daje bardzo ścisłe racje strachu. Kiedy natomiast kusi, uzasadnia racje fałszywej obietnicy. Zawsze prezentuje się jako prawdziwe i jako takie uzasadnia własne istnienie i działanie. O złu, które usprawiedliwia, argumentuje siebie, nie możemy z pewnością powiedzieć, że jest iluzją. Ono jest zjawą. Tak dobiera warunki uczestnictwa, aby całość była zgodna z rzeczywistością niezdeterminowaną. Osoba ma być nieświadoma wejścia w strukturę zła. Natomiast, gdy już tam będzie, zło modyfikuje aksjologię jednostki i wprowadza ją w logikę odwetu.

Zostałem zdradzony, mam prawo do odwetu. Moje działanie samo się usprawiedliwia. To egzystencja w złu zmienia moją aksjologię. Jestem zdradzony, sam zdradzam. Uwewnętrzniam to, co początkowo jest wobec mnie zewnętrzne. Niepostrzeżenie wchodzę w świat zjawy, w którym zemsta i odwet stają się nie tyle alternatywą, co prawem. Mamy tu do czynienia z samonapędzającą się spiralą zła. Osoba czyniąca zło, jest pod tak ogromnym wpływem, iż to, co czyni, nie wydaje się jej subiektywną wolą, ale prawem. Jej odwet wynika z konsekwencji, z logiki, którą przyjęła. Zdaniem Tischnera, ze złem nie jest tak jak z farbą, którą pokrywa się tylko na zewnątrz. Ono staje się człowiekiem, a człowiek nim. Ma nastąpić zjednanie między zjawą a człowiekiem. Logika ma prowadzić do ujednolicenia systemu wartości. Wartości nie mają być takie same, lecz mają opierać się na braku granicy między dobrem a złem. Jednostka, początkowo traktowana przez zło jak podmiot, przechodzi do wymiaru przedmiotowego, który ma tylko służyć. Człowiek staje się posłańcem, to z niego wyłania się zło, które posługuje się nim, by tworzyć własną egzystencję. Wszelkie działanie zła, obdarzone racjonalnością oraz uzasadnieniem, wskazuje na istnienie bardzo skutecznej logiki. Nie jest to logika bezwzględna, gdyż opiera się nie na prawdzie, lecz na fałszu. Tworzy warunki prawdy i zgodności, lecz w istocie przeczy im i stoi wobec nich w sprzeczności.

13. Zło a dobro

"Odwołanie się do prawdy, do logiki, do jakiegoś rozumu oznacza zarazem granice zła. Klasyczna teoria zła wiązała zło z brakiem w bycie. Nie podzielam tej teorii, — twierdzi Tischner - niemniej nie jest ona całkiem bez sensu. Oznacza ona, że aby mógł pojawić się sens negatywny, musi pojawić się sens pozytywny" [ 60 ]. Zło nie pojawia się na pustkowiu aksjologicznym. Gdyby tak było, nie miałoby żadnej sposobności do własnej realizacji [ 61 ]. Do realizacji, która nie jest bezwarunkowa, ale zawsze uwarunkowana szczególnymi sytuacjami. Sytuacją spotkania, dialogu, gdzie tworzona jest nowa rzeczywistość rozumienia, rzeczywistość aksjologiczna. Tu zło urzeczywistnia się jako strach przed utratą jakiegoś dobra albo w perspektywie uzyskania nowego dobra, najczęściej za wszelką cenę. Dzieje się tak, gdyż zło w momencie kuszenia zakłada maskę, prezentuje się jako dobro. Dopiero w jego perspektywie, odnajduje drogę do świata, w którym jeszcze nie istnieje, ale już tworzy strukturę swojego działania, pole uczestnictwa. "Nie wiemy dokładnie, czym jest zło ani czym jest dobro — wiemy jedno: zło sprawia, że człowiek staje się istnieniem nieusprawiedliwionym, a dobro sprawia, że istnieje istnieniem usprawiedliwionym" [ 62 ]. Być nieusprawiedliwionym to żyć życiem, które nie tworzy wartości pozytywnych, nie współdziała z dobrem, nie znajduje żadnych racji swojej egzystencji.

Zdaniem autora, nawet w takiej sytuacji, może pojawić się chęć spotkania, np. w szukaniu wzajemności. Im większa alienacja, spowodowana pokusą lub cierpieniem, tym większe pragnienie dialogu. Zjawa prezentuje się jako dobro, jednocześnie jest świadoma, że sama dobrem nie jest. Tym mocniej motywuje się do działania. Ten paradoks jest miejscem, w którym zło wciąga do swojej gry. Do gry, która nie ma jednak rozwiązywać, tłumaczyć czy uświadamiać fałszywość sytuacji. Przeciwnie, wykorzystując pozór, zmienia świat, aby się realizować. Zawsze działa w opozycji, w sprzeciwie. Tą opozycją jest wartość pozytywna, mianowicie dobro. "Tak więc zło ukazuje się jako cień, dobro jako światło" [ 63 ]. Dzieje się tak nieprzypadkowo. Zjawa, wykorzystując otwartość człowieka na prawdę, fałszuje sytuacje i zajmuje miejsce prawdy. Tworzy możliwość spotkania, porozumienia nie dla rozwoju i dobra uczestników, ale dla ich destrukcji.

Istnieje jeszcze jeden element związany z relacyjnością zła wobec dobra. Zjawa wiedząc, iż dobrem nie jest, w pewien sposób imituje dobro. Czyni to, wchodząc w przejawy dobra, czyli jego pozytywne efekty. Jednocześnie pozostaje we własnej logice, logice zła. Nie opiera się wyłącznie na czystej racjonalności. Opiera się jednak na podejściu przedmiotowym do podmiotu. Człowiek, jako pewne dobro, podmiot relacji, dla zjawy staje się przedmiotem, na który zło bezpośrednio oddziałuje. Oznacza to, iż pierwotna struktura relacyjna obecna w człowieku, jaką jest ukierunkowanie ku dobru, zostaje zastąpiona relacyjnością wtórną. Zło, stając w miejscu dobra, w miejscu jego efektu, wytwarza wewnętrzną strukturę w człowieku. Pierwotnie, struktura ta spełniała funkcję integracyjno-budującą, konstytucyjną. Po pojawieniu się zła, struktura ta staje w opozycji, w alienacji do istoty człowieka. Staje w opozycji do obecnego dobra, chcąc je usunąć i zająć jego miejsce. Zło podkreśla i uzmysławia nam istnienie obiektywnej sfery dobra, bez której samo nie może się urzeczywistniać. Natomiast proces urzeczywistniania się zła rozpoczyna walkę, której sceną jest człowiek. W obrębie jego esencji, jak i egzystencji, zaczynają działać siły, które z jednej strony wzmacniają go, a z drugiej powodują wewnętrzne zaprzeczenie. Wyłania się pewien ruch, dynamizm w byciu człowieka, który obarczony jest dwoistością aksjologiczną. Zło i dobro, istniejąc na krańcach jednej struktury, wzajemnie wyznaczają tej strukturze rozumienie, czyli wyznaczają rozumienie dla osoby i wobec osoby.

14. Podsumowanie

J. Tischner, poprzez metodę powrotu do przedmiotu doświadczenia, staje na stanowisku skrajnego realizmu poznawczego. Nie jest to oczywiście czysty intuicjonizm poznawczy w takim sensie, iż rzeczy mają się dokładnie tak, jak je doświadczamy, jak je bezpośrednio poznajemy. Posługuje się on, zasadą epoche oraz metodą ejdetyczną, które poprzez poznanie przedmiotu, takim, jakim jest w rzeczywistości, chcą poznać jego istotę. Skrajny realizm poznawczy charakteryzuje się tym, iż nadrzędnym źródłem i weryfikatorem poznania prawdziwego, jest bezpośredni i źródłowy kontakt z przedmiotem. To jednak wiąże się z pewnym niebezpieczeństwem. Jeżeli spojrzymy na strukturę prostego poznania bezpośredniego, okaże się, iż podmiot w akcie poznania może wejść w analizę bytu, którego realnie nie ma, ale który jest możliwy do opisu (np. nicość). Nie oznacza to z pewnością, iż w poznaniu ejdetycznym mamy do czynienia tylko z prostym poznaniem bezpośrednim. Oznacza to, że niekiedy przedmiotem naszego poznania może stać się byt, który jest tylko bytem mentalnym, pewną aprioryczną kategorią umysłu.

Pojawiają się problemy z opisem, językiem i kategoriami subiektywności. Jestem daleki od twierdzenia, że fenomenologia zajmuje się przede wszystkim przedmiotem mentalnym, gdyż tak nie jest. Chcę tylko zwrócić uwagę, iż niekiedy w opisie fenomenologicznym, z jednej strony znajdują się kategorie, pojęcia i statusy rzeczy, które pochodzą z prostego poznania bezpośredniego, a ich status ontologiczny jest dość problemowy. Z drugiej strony, wszelki opis dokonywany jest wyłącznie z perspektywy konkretnego podmiotu i może być obciążony pewną subiektywnością, czy nawet subiektywizmem. Jeżeli tak jest, to pierwotnie wpływa to na język, kształtując jego formę, wtórnie zaś owa forma kształtuje rodzaj i strukturę interpretacji faktów. Płynność fenomenalna będzie więc pewnego rodzaju nadinterpretacją lub bardziej - nadopisem stanu rzeczywistego, który wynika z subiektywizmu opartego na kategorii świadomości podmiotu albo z przecenienia poznania bezpośredniego. To, czego bezpośrednio doświadczamy, także dzięki poznaniu ejdetycznemu, już w samym opisie przez dany podmiot, np. danego człowieka, nie musi być z tym doświadczeniem zupełnie zgodne. Takim przykładem może być opis racjonalności zła [ 64 ]. Tischner z jednej strony, dzięki doświadczeniu, argumentuje, iż zło jako zjawa posiada konkretny, racjonalny plan działania. Z drugiej natomiast strony, opis owej racjonalności odbywa się z perspektywy aktowego doświadczenia konkretnego człowieka i to on zupełnie dowolnie określa istnienie i stopień nasilenia danego stanu. On właśnie, przez opis tego doświadcza, wyznacza, kategoryzuje, iż dane zjawisko jest takie, a nie inne. Z częściowego i wielowymiarowego doświadczenia tworzy się kategorię ogólną i jednoznaczną. Zło ogólnie jest racjonalne, gdyż człowiek widzi racjonalność w tym, a nie w innym działaniu zła, które jednak może przybrać i przybiera inną formę. Tomiści podobne wnioski oskarżają o subiektywizm i nadinterpretację podmiotową. Jednak nie jest moim celem krytyka samego przebiegu wnioskowania filozofa. Chcę podkreślić niejednoznaczną rolę i funkcję opisu podmiotowego, który opiera się na języku wieloznacznym i nie do końca weryfikowalnym.


1 2 3 4 5 6 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Problem Zła
Zło jako brak

 Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 57 ] J. Tischner, Filozofia Dramatu, ..., s. 186.
[ 58 ] Zob. Celowość.
[ 59 ] J. Tischner, Filozofia Dramatu, ..., s. 264.
[ 60 ] J. Tischner, Filozofia dramatu, ..., s.266.
[ 61 ] Uwidacznia się tu jawna relacyjność zła wobec dobra. Wprost koresponduje to ze stanowiskiem tomistycznym. Spostrzegamy, iż tak różne koncepcje ontologii zła, w perspektywie aksjologicznej niespodziewanie się uzupełniają. Pewnego rodzaju uzasadnienie istnienia dobra, które pochodzi z logiki opisującej zło, obiektywizuje całą pozytywną przestrzeń aksjologiczną.
[ 62 ] J. Tischner, Filozofia dramatu, ..., s. 193.
[ 63 ] Tamże, s. 266.
[ 64 ] Zob. Tischner, Filozofia Dramatu, ..., s. 186, zob. Racjonalność i uzasadnienie.

« Etyka   (Publikacja: 02-02-2005 Ostatnia zmiana: 07-02-2005)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Szymon Dąbrowski
Ukończył filozofię na Uniwersytecie Gdańskim, kończy zaocznie teologię na KULu oraz studiuje socjologię na UG. Pracuje w Liceum i Gimnazjum jako nauczyciel. Mieszka w Gdańsku.

 Liczba tekstów na portalu: 4  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Zło jako brak
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3913 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365