Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
188.693.008 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29036 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 5698 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Mówi się, że Bóg zła nie stworzył, ale je dopuścił. Więc jeśli dopuścił, to jest za to zło odpowiedzialny. (..) z czystej przyzwoitości, nie można zwalniać Pana Boga z odpowiedzialności za zło.
 Religie i sekty » Religioznawstwo

Bogini,władza i zmiana znaczeń [2]
Autor tekstu:

Oprócz byka zwierzęciem-symbolem wyrażającym siły dzikiej Natury był lew czy pantera. I właśnie dlatego częste są ikonografie (reliefy, rzeźby, freski) przedstawiające postać kobiecą stojącą na takim właśnie zwierzęciu. Często w rękach trzyma rośliny, co w sposób oczywisty potwierdza związki z kultami płodności; czasem węża lub inny symbol. Czasem na ramieniu siedzi jej ptak, orzeł, sowa, sęp. Jak nietrudno zgadnąć postać kobieca to Wielka Bogini (w różnych przebraniach). Bo poskromić tę Bestię mógł tylko ktoś, kto władał nad dzikimi mocami świata — Bogini. W myśl tej eksplikacji tzw. tauromachie, swoiste corridy na Krecie mogły być uprawiane (może zresztą tylko symbolicznie?) na pamiątkę pojedynku Bogini i Dzikości.


Bogini z wężami. Figurka z fajansu, pałac Knossos. XVII-XVI w. p.n.e.

Innym zwierzęciem bogiń i ich namiestniczek był wąż. Zwierzę to otaczano czcią ze względu na jego bliski, fizyczny kontakt z ziemią-Matką, uważano, że zna wszystkie sekrety Nieba i Ziemi, wybierano na znak kultów płodności. I znowu nieprzypadkowo m.in. na Krecie wykonywano statuetki kapłanek (lub bogiń) trzymających we wzniesionych dłoniach węże.

Gdy przypatrzeć się co stało się z pradawnymi symbolami bogini-kapłanki-kobiety, takimi jak np. święte jabłko, tron, znak węża — to mniej dziwią konstatacje feministek o deprecjacji kobiety. I w końcu stało się tak, że wszystkie atrybuty Wielkiej Bogini zmieniły swe znaczenia na odwrotne albo zostały wpisane w nowy „męski", dominujący światopogląd. Któż dziś domyśli się w królewskim jabłku archaicznego znaku Bogini… My raczej pamiętamy, że jabłkiem Ewa kusi Adama do grzechu… A że Ewa powstała z żebra Adama? Wolne żarty! Wielu już badaczy w tym słynny Kramer, znawca starożytnego Sumeru, zwróciło uwagę na tę sprawę — otóż słowo „Ewa" po hebrajsku znaczyć miało „matka wszystkich żyjących". W mitologii sumeryjskiej tymczasem (skąd Hebrajczycy brali wiele motywów ze słynnym potopem na czele): „jednym z chorych organów Enki (bóg wody) jest jego żebro, a bogini lecząca je nosi imię Ninti, co znaczy "pani żebra". Jednakże ti po sumeryjsku oznacza również „życie", „żyć", „obdarzać życiem", tak więc imię bogini może być również odczytane jako „pani życia", „pani dająca życie". Gdyby nie scena w micie dotycząca chorego żebra, imię bogini zawsze tłumaczono by tylko jako „pani dająca życie", gdyż był to popularny w Sumerze typ imienia (jak znane imię Enlil-ti itp.). Dzięki grze słów w języku sumeryjskim „pani żebra" została zidentyfikowana z „panią dającą życie" i ten kalambur literacki wszedł zapewne do opowieści biblijnej, która przejęła historię stworzenia kobiety w powiązaniu z żebrem mężczyzny, oczywiście w zmienionym już kontekście". (Cyt. za: Łyczkowska, Szarzyńska, 1981, s. 108) . A propos zmienionego kontekstu, sam obraz kobiety w połączeniu z drzewem (por. Ewa) to motyw obecny w Egipcie, Sumerze, na Krecie (późnej), w Indiach, itd; często towarzyszy mu obraz dzbana z wodą, czy owocu. To były boginie „karmiące", obdarzające np. wodą życia. Na malowidłach egipskich zobaczymy np. takie przedstawienie: z drzewa wyłania się kobieca postać, dająca duszy ba wodę życia. Wielka bogini Hathor była zwana m.in. Panią Sykomory. Przykłady można by mnożyć.

Drzewo życia, woda życia, owoc życia — i Kobieta — były w tamtych mitologiach obrazem powszechnym.

Czasami rozprawa z Boginią szła tak daleko, że lokalnym boginiom zmieniano płeć — i tak staromezopotamska bogini płodności i świata podziemnego Belili stała się Belialem, który w późniejszej tradycji hebrajskiej uważany był za symbol wszelkiej wszeteczności. Baal zaś (Baal znaczy po prostu „Pan"; jego partnerką była bogini podobna do Isztar, Baalat), na palestyńskim i syryjskim wybrzeżu czczony jako bóstwo związane z płodnością, oddał swe imię księciu piekieł...

Jak się zdaje, wiele wcześniejszych bogiń, wcieleń Wielkiej Bogini spadło do rangi patronek miast. Co prawda tej właśnie roli nie wybrano przypadkiem — kobiety bardzo przyczyniły się do powstania pierwszych miast; nic przeto dziwnego, że swym boginiom nadawały przydomek „budowniczej miast". Zdarzało się, że były przedstawiane z blankami murów miejskich na głowach. Może zresztą ta ikona przyczyniła się do ukształtowania się formy królewskiej korony? Coś z mistyki związanej z ideą Miasta przetrwało nawet do czasów karolińskich — w koronę królewską Karola Wielkiego wpisany był symboliczny obraz Nowego Jeruzalem...

W połowie drugiego tysiąclecia, gdy wyroiły się indoeuropejskie ludy pasterskie o patriarchalnej strukturze społecznej, mieszkające w szałasach, a nie w domach i miastach, jeden z ich bogów, Indra, otrzymał przydomek o znaczeniu odwrotnym do przydomku Bogini: „burzyciel miast".

Ponieważ Grecja jest najbliższa naszemu sercu, przytoczmy jedną choćby opowieść — o Kadmosie, założycielu Teb. Otóż, po pierwsze — władzę królewską odebrał on z rąk bogini Ateny. Po drugie — niewątpliwie nie jest przypadkiem, że Kadmos szukając miejsca na założenie miasta, by wybrać właściwie, szedł trop w trop za… krową i tam, gdzie ona się położyła, tam wyznaczył miejsce. Krowa zaś była jednym z kluczowych przedstawień Bogini (czyż nie mówi się o Herze „krowiooka"? por. też Hathor czy Izyda w Egipcie). A po trzecie — nieprzypadkowo, tam gdzie Kadmos chciał wznieść miasto, mieszkał wielki smok-wąż, strzegący wody. A to znowu — symbol Bogini. Kadmos pokonał węża. Jak i Apollo w Delfach. Prastary wątek walki z „potworem" niegdyś obrazujący raczej równowagę przeciwieństw (egipski Re pokonuje węża Apopisa co dnia, wciąż i wciąż) teraz stał się obrazem zwycięstwa herosa czy boga — męskich postaci zabijających święte zwierzęta dawnych bogiń...

A motywy: Parysa i jabłka bogini, Kadmosa i Ateny ukazują, może nawet mimochodem, że wymienieni bohaterowie władzę otrzymali z rąk Wielkiej Bogini. To tak, jakby powiedzieć: owszem, teraz mężczyźni władają, ale dzieje się tak na mocy pozwolenia Bogini. W Sumerze zwracano się do Inanny: „Ty objęłaś pieczą pastorał, buławę i berło pasterstwa". Pastorał, buława, berło — to wszystko insygnia królestwa („pasterstwa"), które znamy i kojarzymy wyłącznie z kontekstu „męskich" królów. Ale okazuje się, że nad królewskimi insygniami pieczę miała Bogini. Do czasu… (patrz też: Baudler, 1995)


Wejście do grobowca tolosowego w Mykenach, tzw. grób Klitajmestry

Z innego powodu warto przypomnieć jeszcze opowieść o Agamemnonie, którego pozbawiła życia wiarołomna (?) żona Klitajmestra. Mało kto przy tym skłonny jest do interpretacji takiej, że w istocie nie było to „zwykłe zabójstwo", lecz… ofiara ze Świętego Króla! Takiej ofiary dokonywano rytualnym narzędziem, jakim był np. labrys — podwójny topór albo nóż z obsydianowym ostrzem. A przecież Agamemnon był królem, władał Mykenami, kultura mykeńska zaś sporo odziedziczyła po kulturze minojskiej (i anatolijskiej czy bliskowschodniej), gdzie takie ofiary były dokonywane (zastępcze z byka). Na miejscu zbrodni odkopano obsydianowe ostrze, takie właśnie, jakim zadawano śmierć rytualnym ofiarom (por. też fabularyzowaną opowieść J. Żylińskiej, 1986, s. 206) . Nawiasem mówiąc, rzadko wspomina się, że Agamemnon nie cofnął się przed zabiciem w ofierze własnej (i Klitajmestry!) córki — Ifigenii. I że z Troi wrócił do domu i do żony z branką, słynną wieszczką Kasandrą. Klitajmestrę łatwiej potępić — była kobietą...


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Czarownica - czy naprawdę zła?
Bóg, bogowie, bóstwa

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (5)..   


« Religioznawstwo   (Publikacja: 05-06-2002 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 398 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365