Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.593.967 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7299 tekstów. Zajęłyby one 28800 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2945 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nagminną słabością przekonań pozanaukowych jest jawna dysproporcja między stopniem ich uzasadnienia a stopniem pewności, z jaką są żywione.
 Kościół i Katolicyzm » Doktryna, wierzenia, nauczanie

Męska decyzja: Pstryk! i limbus puerorum znikł! [4]
Autor tekstu:

Rozmarzyłam się? I to jak:

Gdybyż Jezus była kobietą...

na pewno by sobie tak z życiem nie poczynała!
W starożytnym świecie nawet ciężarne suki
objęte były ochroną, jak słyszałam.
Ideałem mężczyzny
nie byłby bezpłodny zdechlak
rozpięty po wsze czasy na marach.
Ideałem kobiety — bezpłciowa cierpiąca istota.
Symbolem byłoby nie skatowane chude martwe ciało,

a piękna i zmysłowa Wenus-Afrodyta
o twarzy i kształtach
wprost spod pędzla Sandra,
gdy malując z zachwytu oniemiał,
panna Scarlett Johansson, taka jak ona,
rozkoszna Muza Woody Allena,
tak mi się dziś maluje ideał-kobieta,
wesoła, żywa, roześmiana,
tańcząca na muszli po falach.

Jej towarzyszki,
wdzięczne Charyty, boskie Gracje:
Aglaja, Eufrozyna i Taleja,
Promienna, Rozumna i Kwitnąca,
zupełnie coś innego, niż „gratia" naszego Boga,
łaska poniżająca,
i ta jego zbolała fleja,
chorym cierpiętnikom droga,
miłość bez miłości znosząca.

*

Poezja... ? Nie twierdzę, że nie byłoby prozy życia, ale tak sobie myślę, że byłaby afirmacja życia a nie śmierci… zostawmy jednak rozważania typu „gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem" i wróćmy do rzeczywistości. Hipoteza to, jak wiadomo, ale chętnie przypomnę: założenie oparte na prawdopodobieństwie a wymagające sprawdzenia lub przypuszczenie mające ułatwić (naukowe) wyjaśnienie zjawiska (wg Kopalińskiego). Zachodzi więc pytanie, jak uczeni Kościoła poradzili sobie z „naukowym wyjaśnieniem zjawiska" pod tytułem "likwidacja limbusu puerorum"?

A, to i to może jeszcze przypomnę, nie jesteśmy już w IV czy V wieku naszej ery, w późniejszych wiekach średnich też nie, żyjemy w czasach Internetu, rzeczywistości wirtualnej, noosfery i rakiet dolatujących do Tytana w celu zbadania jego atmosfery, nie, nie z tych tytanów, nie mitologicznych dzieci Uranosa, ale księżyca Saturna, planety krążącej wokół Słońca dziewięć i pół raza dalej niż Ziemia, co przekłada się na średnio 1.426.725.413 kilometrów, tam dolatujemy, jesteśmy dziećmi trzeciego tysiąclecia.

A zatem jak? Mam i ja swoją hipotezę: delegacja najsolidniej utytułowanych teologów Watykanu [ 21 ] dolatuje do skraju piekła. Tam właśnie, na limes infernalis, ulokowany jest limbus infantium vel puerorum, cel wyprawy Ich Eminencji (stąd tyle łaciny na pokładzie [ 22 ]). Jest to w zasadzie obszar jałowy i mało wydajny, zupełnie jak piaski i skały w rezerwatach dla Indian, śmiertelność noworodków bardzo spadła w naszych czasach. I nagle cóż widzą szanowni delegaci? Że tryska tam źródło ropy naftowej, bogactwo, jakiego nie przewidywali, istne El Dorado godne imienia jego zdetronizowanego władcy. Bo oto mamy 50 do 60 milionów przerywania ciąż w ciągu roku w skali globalnej. Niezłe żniwo jak na pomniejszego wodza rezerwatu. Delegacja wraca czem prędzej i radzi nerwowo, jak tu odebrać obszar, który raz dała? Nakazem? Zakazem? Rozkazem? Ukazem?

Pokazem! Pokażemy światu, jacy nowocześni goście z nas są, jakie tęgie głowy! Limbus puerorum? Eee, takie tam, to taka tradycja była. Machniemy ręką na tradycję, dmuchniemy w powietrze, pstrykniemy palcami i nie ma. I teren znowu należy do nas. Na 41 stronach spiszemy umowę o zawłaszczeniu i wychodzimy na swoje. I już świat obiega news: „Nieochrzczone dzieci zaczną trafiać do raju. Z ujawnionych fragmentów dokumentu w tej sprawie wynika jasno, że teolodzy uznali, iż dusze dzieci, które umarły bez chrztu, idą do raju. Ponadto zwraca się uwagę na to, że zajęcie stanowiska w tej sprawie było dla Kościoła nie tylko kwestią czysto teoretyczną, ale też pilną potrzebą ze względu na poważny problem duszpasterski. Rośnie bowiem liczba dzieci, które umierają bez chrztu, i to, jak się zauważa, zarówno dlatego, że ich rodzice nie są katolikami, jak i dlatego, że 'dzieci padają ofiarami aborcji'." (PAP, 20.4.2007)

Tak oto eleganckim sposobem Kościół katolicki usmażył przy jednym ogniu dwie pieczenie, bo przy okazji porwał do swojego raju wszystkie dzieci świata, i te ochrzczone, i te nieochrzczone, choć te ostatnie mogą po prostu przynależeć do innego jedynego Boga, odżegnującego się od chrztu, ale to już jest materiał na zupełnie inną bajkę. Hipoteza udowodniona? A jakże, śladami naszej naukowej ekspedycji przeleciałam się w zaświaty na miotle, żeby na własne oczy zobaczyć i zaświadczyć, Pluton wnerwiony jak wszyscy diabli, cbdu.

*

(tłumaczenia cytatów i tytułów w nawiasach moje)

Czytaj także:


1 2 3 4 

 Zobacz także te strony:
Chrzest wśródmaciczny
Nauka - wiara
Matka Boska vel Bozia
Św. Augustyn - pogromca herezji
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Papieskie mumie
Matka Boska vel Bozia

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (23)..   


 Przypisy:
[ 21 ] Po raz pierwszy w historii zaproszono do transkosmicznego lotu panie teolożki, jak podały nieliczne media.
[ 22 ] Opinia Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski o losie dzieci zmarłych bez chrztu z 20 marca 2002 roku — czytaj...

« Doktryna, wierzenia, nauczanie   (Publikacja: 03-06-2007 Ostatnia zmiana: 05-06-2007)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Elżbieta Binswanger-Stefańska
Dziennikarka i tłumaczka. W Polsce publikowała m.in. w Przekroju, Gazecie Wyborczej, Dzienniku Polskim, National Geographic i Odrze. Przez ok. 30 lat mieszkała w Zurichu, następnie w Sztokholmie, obecnie w Krakowie.

 Liczba tekstów na portalu: 56  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 5  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Odyseja nadziei i smutku
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5400 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365