Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
158.380.339 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7305 tekstów. Zajęłyby one 28821 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 895 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Tomasz Hildebrandt - Druga Polska
Marcin Kruk - Człowiek zajęty niesłychanie
Stanisław Lem - Solaris

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"
Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom II
Mariusz Agnosiewicz - Zapomniane dzieje Polski

Złota myśl Racjonalisty:
"Jest u nas [w Walii?] takie powiedzenie: 'Jeśli muszę pójść do dżungli, to najlepiej, gdy będę miał za towarzysza Polaka'. Jesteście wierni, trzymacie się do końca razem. Starsze pokolenie Anglików zaświadczy też, jakimi świetnymi jesteście żołnierzami."
 Kościół i Katolicyzm » Historia Kościoła » Historia powszechna

Markiz de Pombal i ojciec Malagrida - rozsądek w walce z ignorancją i fanatyzmem [1]
Autor tekstu:

W XVIII wieku lata potęgi portugalska stolica miała już za sobą, jednak w żadnym razie nie była miastem biednym. Na początku XVIII wieku transporty brazylijskiego złota zalały kraj, umożliwiając królowi Janowi V pobudowanie kilku barokowych teatrów i kościołów. Już w XVI wieku Portugalia przestawiała się na import zboża, ponieważ chłopi masowo porzucali ziemię, gdyż zamiast zaharowywać się na polu, woleli zaokrętować się do Indii i przywieźć skrzynię pieprzu. Jan V starał się przeciwstawić temu niekontrolowanemu odpływowi ludności [ 1 ].

Panujący w latach 1648-1706 roku Piotr II, zw. „spokojnym" (Pedro o Pacífico) próbował bezskutecznie wprowadzić do kraju absolutyzm [ 2 ], merkantylną ekonomię i przemysł tekstylny (bazując na teoriach merkantylisty Duarte Ribeiro de Macedo, wyłożonych w rozprawie z 1675 roku) [ 3 ], jednak wobec oporu konserwatywnej szlachty nie uczynił na tym polu znaczących postępów, musiał bowiem manewrować miedzy różnymi stronnictwami na dworze. W 1700 przyzwolił na akcję inkwizycji przeciw właścicielom młynów tkackich, zaaresztowano ich wówczas aż 18. Problemy władcy rozwiązało odkrycie złota w Brazylii w 1697 roku. Złoto dało jemu i jego następcom niezależność finansową od kortezów i szlachty, tak że parlament zwołano dopiero w 1822 roku (Jan V wspominał o zamiarze zwołania kortezów, ale w końcu ustanowił nowe podatki bez zgody stanów [ 4 ], a ministrowie portugalscy mieli, według niektórych historyków, większą władzę, niż ci w służbie Fryderyka II Wielkiego, króla Prus [ 5 ]. Złoto i podpisany w 1703 roku traktat ekonomiczno-sojuszniczy z Anglią miały jednak także jeden negatywny skutek. Dwór pewny dostaw kruszcu i możności wyrównania bilansu eksportem wina, zrezygnował z jakiejkolwiek innowacyjności technologicznej na pół wieku [ 6 ]. Nawet flotę handlową zaniedbano, opierając się coraz bardziej na ochronie statków płynących z brazylijskim złotem. Do owej ochrony zatrudniano cudzoziemców jako oficerów i marynarzy, zamiast szkolić rodaków [ 7 ].

Jan V Wielkoduszny, - Joāo V o Magnânimo, panujący od 1706 roku do 1750 roku, całymi garściami czerpał zyski z brazylijskich kopalni. Przy okazji nie miał, jak się zdaje, zbyt wysokiego mniemania o pracowitości swych poddanych, skoro mawiał: „bóg dał jednym pracowitość, a innym metale szlachetne", co nie przeszkadzało Portugalczykom uważać się m. in. za doskonałych rzemieślników [ 8 ]. W 1709 Jan V, chcąc powstrzymać wyludniającą metropolię emigrację do Brazylii, wprowadził zakaz wyjazdów. Złoto pozwoliło na stworzenie nowej wąskiej wykształconej kosmopolitycznej elity, której przedstawiciele jeździli po Europie i zakładali biblioteki,. Niestety elita ta była początkowo odcięta od problemów własnego kraju, podobnie zresztą jak wzbogacony kler i otoczony pysznym i skomplikowanym ceremoniałem król i arystokraci. Szlachta głównie jadała u siebie nawzajem, i spotykała się wspólnie na ploteczkach [ 9 ]. Arystokraci lubili chadzać do miejsc gdzie tańczyły piękne murzynki, w nadziei na rozkosze cielesne, własne żony jednak zazdrośnie zamykali w domach, niczym renesansowi florentyńczycy. Bogaci szlachcice często mieli kochanki, którym czasem nawet wypłacali pensje, gdy ich wdzięki przywiędły. Król Jan V, który ponoć miał więcej ubrań w swej garderobie niż wszystkie modne sklepy Lizbony dawał przykład elegantom szlacheckim, którzy nosili to, co było najmodniejsze w Paryżu [ 10 ]. Na ulicy eleganci, z biskupami włącznie i elegantki kazali się wozić w lektykach z zasłoniętymi oknami [ 11 ]. Rodzina królewska zastanawiała się nad przeprowadzką do bogatej, dzięki uprawom tytoni i złotu, Brazylii, by stamtąd rządzić zbiedniałą Portugalią, pomysł ten doczeka się realizacji w wieku XIX [ 12 ].

W latach trzydziestych XVIII wieku najłatwiej dostępne złoża zaczynały się wyczerpywać i trzeba było inwestować w dotarcie do tych bardziej wymagających, jednocześnie jednak znaleziono w Brazylii diamenty, ale i te zyski trafiły szybko do obcych rąk — tym razem holenderskiego konsula w Lizbonie [ 13 ]. Portugalii wyraźnie brakowało własnej prężnej i zasobnej klasy kupieckiej, o jej powstanie będzie zabiegał markiz de Pombal w drugiej połowie stulecia.

Jan V nie wykorzystał niestety dostaw brazylijskiego złota dla unowocześnienia zacofanej infrastruktury i gospodarki kraju. Wiele terenów na południe od Tagu zajmowały nieużytki. Kiepsko też działała administracja [ 14 ]. Król zdołał jednak stworzyć sobie (dzięki pensjom wypłacanym z brazylijskiego złota), nową niezależną od arystokratów elitę intelektualistów [ 15 ], na której bazował później w swych reformach Pombal. Jan V kazał też zbudować w pałacu królewskim obserwatorium astronomiczne [ 16 ].

Lizbona początku wieku XVIII zalewana była cudzoziemskimi wyrobami. Miasto skupowało nawet zagraniczną używaną odzież, co budziło protesty, gdyż przecież część z niej mogła należeć do gruźlików lub trędowatych. Próby implantacja przemysłu w Portugalii w początkach wieku zwykle się nie udawały. W roku 1718 ambasador portugalski we Francji skłonił znanego producenta luster by otworzył w Portugalii fabrykę szkła. Przedsiębiorstwo szybko jednak splajtowało. Za to sukces odnotowała założona w roku 1732 w Lizbonie na Campo de Santa Clara odlewnia złota kierowana przez Nicolau Lavanche metalurga z Liege, którego sprowadzono do Portugalii ze względu na zamówienie dzwonów do kościoła kompleksu w Mafrze. W roku 1734 powstała w Lizbonie fabryka jedwabiu Francuza Roberta Godin [ 17 ].

Król Jan V założył w 1720 roku Akademię Historii wzorowaną na Akademii Francuskiej Richeuliego. Jej członkowie wypracowywali „Verdadeiro Metodo de Estudar" (właściwą metodę badawczą). Właściwym jej twórcą był filozof Luís António Verney (1713-1792), autor dzieła właśnie o tytule: O Verdadeiro Método de Estudar (1746) [ 18 ]. Nauka jednak dalej grzęzła w średniowiecznej scholastyce i abstrakcyjnych, nic nie wnoszących rozważaniach czy komentarzach do Arystotelesa. Dyplomata Jose de Cunha Brochado, stwierdzał, że np. Francuzi widzieli Portugalię jako kraj ludzi ignoranckich i obojętnych na wszystko, nie znających nauki, ani nawet własnej historii czy interesów, w którym to kraju szlachta uważała się za bogów i unikała handlowania, jako zajęcia rzekomo zbyt poniżającego, jeśli ktoś zdradzał pasję naukową , to powszechnie uważany był za „człowieka studiującego, co oznaczało niewiele lepiej niż "wariat" [ 19 ]. Intelektualiści w każdej chwili mogli być oskarżeni przez inkwizycję za sprzyjanie Żydom, jak Jacub de Castro Sarmento czy Ribeiro Sanchez. Intelektualistów nazywano często pogardliwie zcudzoziemszczonymi — estrangeirados. Byli to zwykle wrogowie jezuitów, uciekinierzy i dyplomaci, którzy proponowali Bacona i Newtona i eksperyment w miejsce dogmatów i Arystotelesa. W roku 1725 pewien angielski popularyzator wiedzy głosił, że ma laboratorium wyposażone w mikroskop, teleskop, barometr itd. Każdy głodny wiedzy lizbończyk mógł się więc czegoś nauczyć, ale nauka oficjalna pozostawała skostniała i nieadekwatna do wymagań rzeczywistości. Do nielicznych geniuszy portugalskich tych czasów należał urodzony w Brazylii Bartolomeu de Gusmão, (1685-1724), duchowny i wynalazca, między innymi pierwszego w dziejach działającego pojazdu powietrznego. Gusmao otrzymał miejsce w założonej w 1720 Academia Real da Historia jako jeden z jej 50 członków.

Generalnie technika była w cenie. Gdy w roku 1776 odsłonięto w Lizbonie ogromny pomnik Józefa I, chwalono metalurga o wiele bardziej niż artystę [ 20 ].

W 1742 roku Jan V podczas posiedzenia rady doznał paraliżu, który do śmierci uniemożliwiał mu realne sprawowanie rządów. Władca wydany był na pastwę medyków i szarlatanów. Zmarł w 1750 roku, przekazując tron najstarszemu synowi, Józefowi. Józef I rządzić nie lubił, wolał polować i oglądać opery. Za radą spowiednika, matki i ministra Luisa da Cunha wyznaczył Sebastião José de Carvalho e Melo (późniejszego markiza de Pombal) na ministra spraw zagranicznych i wojny.


Sebastião José de Carvalho e Melo,
markiz de Pombal (1699-1782)

Jeżeli względem polityczno-społecznym pierwsza połowa XVIII stulecia w Portugalii była zdominowana przez wpływy Kościoła Katolickiego (W 1748 papież Benedykt XIV nadał Janowi V i jego następcom tytuł Najwierniejszego Króla), to druga związana jest z quasi-dyktaturą markiza de Pombal (niedługo po 1750 roku Carvalho e Melo wydalił jezuickiego „wizjonera" o. Malagridę — do którego jeszcze wrócimy — z dworu). Przed trzęsieniem ziemi (1755) Lizbona znajdowała się w niemal karykaturalnie silnych objęciach Kościoła. W 1750 roku było w Lizbonie 40 klasztorów, z tego 30 nie wykonujących żadnych usług edukacyjnych czy szpitalnych. Za brazylijskie srebro zbudowano wiele nowych obiektów sakralnych takich jak klasztor Mafra ukończony w 1730 roku i budowany przez ponad 50.000 ludzi, a nigdy właściwie nie używany, czy kościół Santa Engracia, obok takich budowli jak np. akwedukt wód źródlanych. Zespół pałacowo-klasztorny w Mafrze miał być portugalskim odpowiednikiem pałacu Escorial pod Madrytem. Mafra zdecydowanie kontrastowała swa wspaniałością ze zbiedniałą okolica, w której stanęła [ 21 ]. Voltaire szydził, że król Jan V chce chyba mieć siostry zakonne jako metresy, skoro wybudował im tak wspaniały „harem" [ 22 ]. Budowę zakończono dopiero w roku 1750, ale już w 1730 król zażądał, by bazylikę poświecono dokładnie w dniu jego urodzin. By zdążyć na czas z jej wykończeniem trzeba było chwytać wszystkich zdolnych do pracy mężczyzn w całym kraju i powiązanych sznurami przysłać do Mafry. Zebrano 45000 mężczyzn, co wymagało 7000 żołnierzy do nadzoru, z wyjątkiem kamienia wszystkie materiały pochodziły z zagranicy [ 23 ].Mimo wielkiej pobożności Jan V nie ustrzegł się konfliktów z Watykanem żądając ze strony tego ostatniego zbyt wielu przywilejów i przejawiając tendencje gallikańskie (tj. dążenia do stworzenia kościoła narodowego) [ 24 ].


1 2 3 4 5 6 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Religia jest chorym i okrutnym żartem
Co jest dla mnie cudowne

 Zobacz komentarze (7)..   


 Przypisy:
[ 1 ] J. Pałęcka, O. Sobański, Libońskie ABC,s. 103.
[ 2 ] Niektórzy historycy wiążą portugalski absolutyzm wyłącznie z okresem rządów Pombala, vide: J. Hermano Saraiva, Krótka historia Portugalii, s. 234.
[ 3 ] A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., s. 8. Hrabia de Ericeira wskutek niepowodzeń we wdrażaniu rozwiązań merkantylistycznych popełnił samobójstwo, vide: A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., s. 9.
[ 4 ] A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., 17.
[ 5 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 62.Niektórzy historycy portugalscy podkreślają jednak wyjątkowość siły rządów Pombala, który panował nie tylko nad rządem, ale i nad cały krajem, vide: A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w.
[ 6 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 64.
[ 7 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s.68.
[ 8 ] S. Chantal, La vie quotidienne au Portugal après le tremblement de terre de Lisbonne de 1755, s. 26.
[ 9 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 65.
[ 10 ] Jednak w 1731 roku Brytyjczycy sprzedali Portugalczykom 4 razy więcej odzieży niż Francuzi, vide: A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., s. 11.
[ 11 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 66.
[ 12 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 68.
[ 13 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 73.
[ 14 ] Od reformy 1736 roku wzrosła rola sekretarzy stanu; ds. królestwa, spraw zagranicznych/wojny i marynarki i terytoriów zamorskich. Ten pierwszy pełnił funkcję szefa rządu, vide: A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., s. 17.
[ 15 ] A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., s. 20.
[ 16 ] A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., s. 33.
[ 17 ] J. Hermano Saraiva, Krótka historia Portugalii, s. 248.
[ 18 ] J. Hermano Saraiva, Krótka historia Portugalii, s. 252.
[ 19 ] J. Hermano Saraiva, Krótka historia Portugalii, s. 246.
[ 20 ] J. Hermano Saraiva, Krótka historia Portugalii, s. 252.
[ 21 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 69.
[ 22 ] D. Birmingham, A concise history of Portugal, s. 70.
[ 23 ] J. Hermano Saraiva, Krótka historia Portugalii, s. 249.
[ 24 ] W latach 1728-1732 Watykan odmawiał nawet utrzymywania stosunków dyplomatycznych z Portugalią, vide: A. H. Oliveira Marques, Historia Portugalii t. II XVII-XX w., s. 42.

« Historia powszechna   (Publikacja: 19-10-2011 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Piotr Napierała
Urodzony w 1982r. w Poznaniu - historyk; zajmuje się myślą polityczną oświecenia i jego przeciwników i dyplomacją Francji i Anglii XVIII wieku, a także kwestiami związanymi z ustrojem państw (Niemcy, Szwecja, W. Brytania, Francja) w tej epoce.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 74  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Bernard-Henri Lévy American Vertigo
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7470 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365