Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.045.112 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7298 tekstów. Zajęłyby one 28799 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2727 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Zło ukrywane rośnie."
 Prawo » Prawo karne i nauki penalne

O karze śmierci [3]
Autor tekstu:

Papież Leon XIII (1878-1903) pisał: „Kościół uważa, że kara śmierci jest szybkim i skutecznym środkiem do osiągnięcia celu kiedy występują przeciw niemu buntownicy lub siewcy niezgody, zwłaszcza niepoprawni heretycy, których nie da się powstrzymać groźbą jakiejkolwiek kary przed mąceniem porządku kościelnego i podżegania innych do wszelkiego rodzaju przestępstw" [ 15 ]. Podobnie sądy wygłaszali Pius XI i Pius XII. W roku 1985 kardynał Kolonii Joseph Hoeffner mówił: "Potęga i świętość porządku Bożego przejawia się w karze śmierci także w naszych czasach"

Warto przytoczyć kilka wypowiedzi jednego z pasterzy zorientowanych w temacie (autora książki Kara śmierci z teologicznego i filozoficznego punktu widzenia) — ks. prof. Tadeusza Ślipko SJ. Dla jasności zaznaczę, iż pasterz ten jest zagorzałym retencjonistą, określającym abolicjonizm jako "ideologiczne uprzedzenie":

„Przyznaję, że stwierdzenie — a raczej slogan - "Kościół jest przeciwny karze śmierci" — pojawia się dosyć często w ustach abolicjonistycznie nastawionych katolików, ale ocenę tego zjawiska trzeba zróżnicować odpowiednio do stopnia kompetencji wypowiadających się osób. Jeśli opinię tę wygłasza starsza pani, której subtelność subiektywnych odczuć nie pozwala spojrzeć w oczy surowej prawdzie, to nie pozostaje nic innego, jak tylko kierować się spirezjańską zasadą: „Nie dziwić się, nie oburzać się, ale zrozumieć". Gdy zaś tę samą opinię podtrzymuje publicysta-dziennikarz — sprawa się komplikuje. Jego obowiązkiem jest bowiem troska o rzetelność informacji. Tego typu wypowiedzi świadczą więc bądź o braku odpowiedzialności za wygłaszane słowo lub też o tym, że jest to wystąpienie kierowane ideologicznymi uprzedzeniami, nieuwzględniające obiektywnego stanu rzeczy. Najgorzej wyglądałaby sprawa, gdyby takie stwierdzenie padło z ust teologa. Świadczyłoby to o braku rozumienia autentycznego sensu tej frazy („Kościół jest przeciwny karze śmierci"), po prostu byłby to błąd teologiczny."

Ksiądz utrzymuje, iż wypowiedź papieża jest jego prywatnym stanowiskiem, a nie nauczeniem całego Kościoła, dodając: "...nie ulega wątpliwości, że odnośnie do moralnej godziwości, a tym samym dopuszczalności, kary śmierci Kościół głosił i nadal aprobuje tę zasadę — czyli uznaje moralną godziwość i dopuszczalność kary śmierci. W tym założeniu stwierdzenie — „Kościół jest przeciw karze śmierci" — na pewno jest zdaniem błędnym. Bronić się przed tą konsekwencją w imię abolicjonistycznych uprzedzeń można tylko w ten sposób, że przytaczane świadectwa ciągłości i autentyczności tego nauczania poddaje się manipulacyjnym zabiegom, jak w artykule pana Sporniaka w „Tygodniku Powszechnym", który został tak skonstruowany, aby to, czego Kościół naucza, zredukować do rzędu teologicznych hipotez. A wiadomo, że z hipotezą można sobie zawsze łatwo poradzić."

Wytropił również podłoże kościelnego abolicjonizmu: „abolicjonizm pojawił się na gruncie katolickiej myśli teologicznej i filozoficznej dopiero po Soborze Watykańskim II. Przyczyn tej zmiany frontu doszukiwać się należy chyba w złym wykorzystaniu przez katolickich intelektualistów wolności badań teologicznych".

Tak zdecydowane postawienie sprawy bardzo niepokoi abolicjonistów, którzy zarzucają księdzu Ślipko, iż jest nazbyt „apodyktyczny" [ 16 ]

Katoliccy abolicjoniści

Jak już wspomniałem Jan Paweł II opowiedział się po stronie abolicjonizmu. Skoro głowa Kościoła poszła w tym kierunku, tedy i członki postrzegły się, że zapanowała nowa polityczna poprawność na katolicki abolicjonizm. Z tego zrodziła się konieczność uzasadnienia tych postaw w świetle Objawienia. Generalnie nie stanowi to problemu — wszak postawa Jezusa dobrze się nadaje do uzasadnienia tego stanowiska, a poza tym jest jeszcze przykazanie Nie zabijaj, [ 17 ] poniechano przy tym dawnych inspiracji dla porządku państwowego w Starym Testamencie oraz w listach Pawła.

Trzeba jednak przyznać, że retencjoniści mają również atrakcyjny oręż teologiczny dla uzasadnienia swoich racji. Stary Testament i bóg Jahwe do cna przeniknięte są retencjonizmem. Np. w Księdze Rodzaju (9,6) mówi Jahwe do Noego: "Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga". Jezus wprawdzie nieszczególnie do retencjonizmu pasuje, ale to nie zraża katolickich zwolenników kary śmierci. Przyznam, że z wielką przyjemnością czytam teologiczne zmagania retencjonistów doszukujących się w Jezusie uzasadnienia swoich postaw. Na szczęście jednak przychodzi Paweł i nieco poprawia Jezusowe przesłanie: "Rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga (prowadzącym) ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz [ 18 ]" — czytamy w liście do Rzymian. Oczywiście zasób argumentów jest znacznie szerszy, by wspomnieć choćby jeszcze o budującym skutku kary śmierci, na jaki wskazał Robert Nogacki: "Wielu duchownych, którzy pracowali z więźniami, podkreślało, że kara śmierci czyniła z dusz skazanych i ich współwięźniów glebę na której Słowo Boże dawało wspaniałe plony (...), podczas gdy dożywocie doszczętnie ich demoralizowało" (Kara śmierci w tradycji katolickiej) [ 34 ]

Inne argumenty abolicjonistów

Niektórzy jako czołowy argument przeciwko wymierzaniu kary śmierci wskazują na możliwość sądowej pomyłki, której nie można już naprawić. Podstawą tego jest fakt, że wykryto kilka takich błędów. Przede wszystkim jednak gdybyśmy kierowali się tą logiką, to (abstrahując jednocześnie od kwestii słuszności wymierzania tej kary prawdziwemu przestępcy) musielibyśmy dojść do wniosku, że wiele naszych czynności, które podejmujemy w jakimś celu może zakończyć się naszą śmiercią. Po cóż zachodzić w ciążę, skoro można jej nie przeżyć; po co decydować się na użyteczną, ale niekonieczną operację, skoro można się nie obudzić, etc. Ponadto przypadki pomyłek, które wykryto dotyczyły nieco starszych wyroków. Dzisiejsza technika kryminalistyczna stoi na tak wysokim poziomie, że praktycznie pomyłka w tak ważkiej sprawie jest wykluczona. Tym bardziej przecież, że wyrok śmierci nie jest wydawany poszlakowo, ani w jednej tylko instancji.

Spotyka się też argument mówiący, iż stosowanie kary śmierci wpływa negatywnie na kulturę społeczną. Sądzę jednak, iż sądy takie opierają się głównie na modelu kary śmierci stosowanej w zamierzchłych czasach, kiedy jej okrucieństwo zatwardziało serca, rodziło obojętność i gasiło zdolność współczucia w masach. Kara śmierci jako ultima ratio, stosowana powściągliwie, wyłącznie za najcięższe przestępstwa, nie wpływa negatywnie na kulturę społeczną. Przeciwnie — powoduje poczucie zaspokojenia pogwałconej sprawiedliwości oraz świadomość, że przestępstwo spotyka się z zasłużoną odpłatą. Nikt chyba nie wierzy w to, że lud karmi się ideami o godności bestii, która porywa młodego studenta, po to tylko, aby przez wiele godzin zadawać mu śmierć, w celu zaspokojenia swej patologicznej żądzy. Z badań wynika, iż co najmniej ponad dwie trzecie społeczeństwa czuje się źle, lub nawet cierpi z tego powodu, że osoba ta będzie nadal żyła, choć pozbawiła życia osobę o wiele cenniejszą dla społeczeństwa niż on sam. Odpłata nie przywraca życia — słusznie, ale koi tą część ludzkiej natury, która nam każe za zło odpłacać złem. Ta kara śmieci nie deprawuje — to nonsens.

Argumenty retencjonistów

1. Opinia publiczna

Podaje się wyniki badań opinii publicznej, które ukazują, że ok. 70-80% społeczeństwa opowiada się za przywróceniem kary śmierci. Trudno zlekceważyć ten argument, jeśliby mieć wzgląd na wartości demokratyczne. 80% poparcia dla jakiegoś postulatu wyraźnie odbiega od innych kwestii, gdzie trudno jest uzyskać tak znakomitą przewagę. Poparcie dla Unii Europejskiej oscyluje niebezpiecznie w okolicach pięćdziesięciu kilku procent. Kwestia wyboru naszych włodarzy jest obojętna dla ponad połowy uprawnionych do głosowania. Uczestnictwo w nabożeństwach cieszy się jeszcze mniejszym odsetkiem. O ile wiele innych spraw jest obywatelom obojętna lub kontrowersyjna, o tyle wszyscy są zgodni, że nie czują się bezpiecznie, że domagają się odpłaty za zbrodnie, powstrzymania eskalacji pustego okrucieństwa. To są ci, którzy muszą wracać wieczorem z pracy publicznymi środkami transportu. Poczucie bezpośredniego zagrożenia przestępczością wśród elit jest znacznie mniejsze, raczej odległe. Mogą się więc oddać ideom.

Głos autorytetów

Trzeba przyznać, że zdecydowana większość czołowych intelektualistów i środowiska prawniczego opowiada się przeciwko karze śmierci. Również tego nie można pomijać, zwłaszcza zaś prawników. Spośród abolicjonistów wymienię tylko kilka najważniejszych nazwisk.

Albert Camus (pisarz) ułożył taką oto myśl: "Kara śmierci to zabójstwo, którego premedytacja jest rekordowa". Nota bene jego Réflexions sur la guillotine wpłynęła ponoć znacznie na Herlinga-Grudzińskiego

Tadeusz Kotarbiński (filozof, logik, prakseolog) zasługuje na szczególne uznanie, gdyż podnosił swój sprzeciw w czasach kiedy kara ta była jednym ze środków wymierzania sprawiedliwości, często zbliżonym do polityki. Pisał w 1966 m.in.: "Jeśli już ułomne prawo danego kraju dopuszcza podobną postać represji, niechajże egzekucja dochodzi do skutku pod narkozą, jak każda nieuchronna operacja chirurgiczna, dla oszczędzenia zbędnych cierpień" [ 19 ]

W 1975 Umberto Eco (semiotyk, estetyk, pisarz i publicysta) napisał nieco demagogiczny Dialog o karze śmierci, w którym nie odmówił sobie również wsparcia swoich argumentów wywodami Immanuela Kanta, który akurat był zwolennikiem kary śmierci. [ 20 ]


1 2 3 4 5 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Kara śmierci i funkcja sprawiedliwościowa kary
Przeciwko karze głównej

 Zobacz komentarze (7)..   


 Przypisy:
[ 15 ] Institutiones Iuris Ecclesiastici Publici
[ 16 ] Zob. Dwie moralności karania, K. Poklewski-Koziełł, Państwo i Prawo, nr 11/91, s.94-95
[ 17 ] Służące za instrument, nie opierające się na faktycznej istocie tego przykazania. Jego istnienie nigdy nie było dla żydów problemem przy hojnym szafowaniu karą śmierci, gdyż nie ma tam o niej mowy. Przykazanie znaczy: nie morduj (rasah), a to różnica. Inne słowo w hebrajskim określa zabójstwo wojenne (harag), a jeszcze inne karę śmierci (hemit) ! Tak więc mówić, iż piąte przykazanie mówi, aby nie można było uśmiercić drugiego człowieka to tylko pobożna nadinterpretacja — nic więcej.
[ 18 ] Wprawdzie abolicjoniści dowodzą, iż chodzi tam po prostu o prawo karne, nie o ius gladii, jednak lichy ten argument
[ 34 ] Zob. też: dr L.K. Paprzycki, R. Paprzycki, „Kara śmierci — chrześcijański punkt widzenia", Palestra 2001/3-4 str. 7.
[ 19 ] Tadeusz Kotarbiński, Medytacje o życiu godziwym, Wiedza Powszechna, Warszawa 1966, s.87
[ 20 ] Zob. Umberto Eco, Semiologia życia codziennego, Czytelnik, Warszawa 1999

« Prawo karne i nauki penalne   (Publikacja: 30-06-2002 Ostatnia zmiana: 17-07-2004)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 932  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: 50 ciekawostek o Europie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 886 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365