Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
142.331.420 wizyt
Ponad 1057 autorów napisało dla nas 7253 tekstów. Zajęłyby one 28610 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1142 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Emerich Coreth, Peter Ehlen, Josef Schmidt - Filozofia XIX wieku
Platon - Fajdros
Dante - Biesiada

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Napatrzył się i wciąż nie mógł zrozumieć - co za fatum wisi nad tym nieszczęsnym krajem, co za przekleństwo, że jeśli nawet pojawiał się tu ktoś porządny, to albo zaraz znikał nie wiedzieć gdzie, albo po fakcie okazywał się zupełnie inny i tak czy owak do wyboru zostawali tylko kretyni i złodzieje, świnie i dupy wołowe, cynicy i nieudacznicy - i proszę, wybieraj, chciałeś wolności, chciałeś demokracji..
 Kościół i Katolicyzm » Organizacja i władza » Zakony

Czy Franciszek był katolikiem? [1]
Autor tekstu:

Ruch franciszkański

Spis treści:
I. Czy św. Franciszek był katolikiem?
Wtłoczony w rzymski system
Św. Franciszek na stosie
Niechciany zakon
Św. Franciszek nie był franciszkaninem
II. Poskromienie prawdziwego franciszkanizmu
Potępienie św. Franciszka
Antypapiescy spirytuałowie
Franciszkański joachimizm
Czy Jezus posiadał własność?
Upadek franciszkanizmu św. Franciszka

I. Czy św. Franciszek był katolikiem?

Św. Franciszek z Asyżu [ 1 ] (1182-1226), ‘ojciec seraficki’, patron ekologów, który ewangelię głosił ptaszkom i motylkom, jest uznawany za założyciela pierwszego katolickiego zakonu żebrzącego; uznaje się go za pierwszego stygmatyka, czyli osobę, która pod wpływem silnych uczuć religijnych posiada na ciele rany, które mają być ranami Chrystusa. Jest jednym z najpopularniejszych katolickich świętych. Wskazuje się dziś na niego, jako na przykład pozytywnej strony Kościoła, wśród powszechnego zepsucia ówczesnego kleru. Na ile jednak uzasadnione jest twierdzenie, że św. Franciszek był katolikiem?

Urodził się w rodzinie bogatego kupca z Asyżu [ 2 ], początkowo żył jak utracjusz, „obwołany królem biesiad i królem młodzieży asyskiej, rozrzutnie gospodarował bogactwami ojca, ubierał się w sposób osobliwy i jaskrawy, brał udział w zabawach i śpiewach na wieczornych spotkaniach z przyjaciółmi”. W roku 1202 wziął udział w wojnie Asyżu z Perugią. Jednak w 1207 r. uległ metamorfozie. Zaczął posty i modlitwy. Swój majątek rozdawał ubogim, przez co ojciec zaprowadził go przed oblicze biskupa Gwidona II i wydziedziczył. Początkowo zgromadził, podobnie jak Jezus, 12 uczniów. Głosili oni konieczność powrotu do ewangelicznych zasad całkowitego ubóstwa i wyrzeczenia się wszystkich dóbr (nie tylko osobistych, ale i zbiorowych!). Do końca życia głosił to w sposób rygorystyczny, zakazując nawet fizycznego kontaktu z pieniędzmi. Podobnie jak Jezus, który „nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć." (Mt 8:20) – nie mieli stałej siedziby, żyli wędrując z miejsca w miejsce. Jego uczniowie, przede wszystkim ludzie młodzi, jednoczyli się z przyrodą [ 3 ], żyli radośnie i beztrosko. Wówczas Franciszek odrzucał nawet księgi święte zakazując ich czytania swoim towarzyszom; uznawał bowiem prymat życia w ubóstwie i kontemplacji, zalecając aby do Boga docierać sercem, a nie rozumem. Franciszek zalecał ponadto wszystkim chcącym iść w ślady Chrystusa ‘czystość’ cielesną, gdyż kto obcuje z kobietami narażony jest na „skalanie swego ducha, tak samo jak ten, kto idzie przez ogień, naraża się na poparzenie stóp”

Wtłoczony w rzymski system

Ówczesna sytuacja w Europie była dla papiestwa niepokojąca. Upadek obyczajów kleru był powszechny, rozrost bogactw gorszący, a mnisi postrzegani byli jako „stworzenia światowe, chciwe i zmysłowe” [ 4 ]. W obliczu tego zaczęły się mnożyć ruchy heretyckie o wydźwięku antyklerykalnym i mistycznym, w większości akcentujące potrzebę powrotu do ewangelicznego ubóstwa. Na Wschodzie — bogomili, na Zachodzie — katarowie, tzw. ruch ubogich, humiliaci (pokorni), waldensi, czyli ‘ubodzy liończycy’ i in. – stanowili dla papiestwa coraz większe zagrożenie, a ich oddziaływanie zaczęło nabierać społecznych rozmiarów.

Trudno było z nimi konkurować na polu retoryki, jednak największą siłę przyciągającą nowe dusze miał ich nieskazitelny styl życia, co stale przysparzało im nowych sympatyków. Papieże połapali się w niebezpieczeństwie. Katarowie paleni byli okazjonalnie od roku 1143, zduszeni wielką krucjatą z lat 1209-1229, dobici mackami inkwizycji. Zdawano sobie jednak w Rzymie sprawę, że środki siłowe nie wystarczą, aby zażegnać niebezpieczeństwo. Rok po rozpoczęciu pogromu katarów na południu Francji papież rozpoczął adaptowanie ruchu franciszkańskiego dla katolicyzmu.

Św. Franciszek na stosie

Warto podkreślić, że Franciszek wychował się w Umbrii, gdzie roiło się od katarów, to oni wywarli największy wpływ na jego postawę, był dzieckiem kataryzmu – „rakowatej narośli” na ciele Kościoła, „uczniów szatana”, „lisów w winnicy pana” – jak określali katarów ludzie Kościoła. Św. Franciszek był o tyle katolikiem, że nie wypowiedział posłuszeństwa papieżowi. Jeśli chodzi o jego przekonania religijne, to z całą pewnością były one na tyle heretyckie, że wielu za ich wyznawanie płonęło na stosie, zarówno przed nim, jak i dziesiątki lat po nim. Ten pogodny i wesoły mistyk nie miał jednak rewolucyjnego charakteru, tedy dawał sobą manipulować, co skrzętnie wykorzystał papież. Z oporami, ale w końcu jednak zdecydował się skorzystać z ruchu ubogich, w celu pokonania bardziej antyklerykalnych ruchów ubogich. Kościelny ruch ubogich miał być alternatywą dla podobnych ruchów, ale heretyckich. Gdyby tego nie zrobił być może ruch franciszkański byłby dziś wymieniany wraz z innymi herezjami, jak waldensi czy katarowie, a Franciszek podobnie jak Hus, mógłby na dobrą sprawę spłonąć na stosie za swoje przekonania. „Zbliżony w swym początkowym stadium do ruchu waldensów, tylko dzięki zręcznym manewrom papieża Innocentego III oraz jego następcównie przekształcił się w herezję, ale ujęty został w ramy ortodoksyjnej organizacji zakonnej.” [ 5 ]

Niechciany zakon

Franciszek nie miał zamiaru zakładać żadnego zakonu, ani organizacji (nigdy też nie przyjął święceń kapłańskich). Inne plany miał papież. W roku 1217 rozpoczęło się formowanie zakonu franciszkańskiego. Założono wówczas ‘prowincje’ z ‘ministrami’, ustanowiono centralistyczny system zarządzania, jednak Franciszek sprzeciwił się dalszej formalizacji ruchu. Nie chciał brać udziału w przemienianiu stowarzyszenia, które założył w zakon i w roku 1218 wyrusza do Egiptu. Zakon franciszkański został stworzony pod nieobecność Franciszka, bez jego udziału. Bracia, którzy przejęli pieczę nad całym ruchem otrzymali od papieża Honoriusza bullę, która wprowadzała roczny nowicjat, formalną profesję oraz kontrolę nad głoszonymi kazaniami. Zdecydowano się też złagodzić dawny rygor. Franciszek zrezygnował z dalszego kierowania braćmi i sprzeciwiał się papieskim legislacjom. Było to bowiem sprzeczne z duchem ewangelicznym. Po powrocie ze Wschodu, ulega jednak naciskom i w roku 1221 układa regułę zakonną (tzw. Regula Prima) – niezwykle prostą, złożoną z wersów Ewangelii. Pierwsza reguła spotkała się z oporem, papież nie zechciał jej zatwierdzić, przez co naciskano na Franciszka, aby ją ‘poluzował’. W roku 1223 pisze kolejną regułę (Regula Secunda, albo Bullata). Pominął w niej nieco fragmentów nieprzystających do katolicyzmu, co do których było najwięcej zastrzeżeń. Dopiero druga reguła została przez papieża zatwierdzona. Kapituła generalna zakonu franciszkanów liczyła już ok. 5000 braci.

Wówczas zaczęły się kreować trzy grupy w łonie franciszkanów: 1) grupa najbliższych, pierwszych towarzyszy, którzy opowiadali się za wiernością Ewangelii; 2) grupa ‘ministrów’, którzy odrzucali pierwotną prostotę; 3) grupa uczonych, którzy chcieli praktykować ubóstwo, ale bez rezygnacji z aktywności intelektualnej i duszpasterskiej.

Św. Franciszek nie był franciszkaninem

W konsekwencji tego Franciszek odłączył się od zakonu i wraz z grupą pierwszych towarzyszy kontynuował swój pierwotny styl życia. Napisał wówczas Testament, w którym powtarza w sposób zdecydowany swe dawne nauki dotyczące zakazu posiadania jakichkolwiek dóbr oraz przywilejów – gdyż Chrystus też niczego nie posiadał. Podkreśla również swą niechęć do nauki. Z całą pewnością jego postawa była coraz bardziej niewygodna dla papieża i być może wkrótce doczekałby się jakiejś bulli potępiającej za heretyckie odchylenie. Na szczęście — "umarł w porę i został kanonizowany czemprędzej w dwa lata potem.” [ 6 ]

Niezwykła osobowość Biedaczyny z Asyżu wywarła znaczny wpływ w średniowiecznej religijności i jego wykorzystanie okazało się właściwym posunięciem ze strony papieża. Franciszek urósł do rangi drugiego Chrystusa, kolejnej jego inkarnacji, lub nawet jeszcze kogoś większego. Jak pisze Wolter: "Nigdy obłąkania umysłu nie były posunięte dalej, niż w ‘Księdze podobieństw św. Franciszka z Chrystusem’, napisanej za jego czasów, powiększonej odtąd. Patrzy się w tej książce na Chrystusa, jak na poprzednika Franciszka. Tam to znajdujemy historię kobiety ze śniegu, którą Franciszek uczynił swymi rękoma; historię wściekłego wilka, którego uzdrowił cudownie i skłonił do obietnicy niezjadania nadal baranów; historię lekarza, którego uśmiercił swymi modlitwami, żeby mieć przyjemność wskrzeszenia go nowymi modlitwami. Przypisywano Franciszkowi zadziwiające mnóstwo cudów"

Religioznawca Reinach podsumowując jego wpływ pisał: „Krótkie istnienie św. Franciszka pozostawiło na duchu średniowiecza głębokie piętno; rzecz można, iż chrystianizm zawdzięczał mu nowe życie, ponieważ wierni znaleźli pośród siebie, a nie we mgłach historii, człowieka, którego mogli podziwiać, a nawet uwielbiać; (...) to było dla chrystianizmu jak objawienie, (...) ale zapomina się, że źródło tego nowego chrystianizmu winno być szukane w atmosferze kataryzmu, a nie katolicyzmie".

II. Poskromienie prawdziwego franciszkanizmu

Zakon franciszkański, który niedługo po śmierci św. Franciszka wraz z dominikanami stał się częścią machiny inkwizycyjnej, niewiele albo zgoła nic nie miał wspólnego z pierwotnymi ideałami. Uformowanie się nowego oblicza nie przebiegło jednak bez trudności, gdyż w jego łonie istniała spora grupa uczniów oddanych zasadom franciszkańskim. Zwali się oni spirytuałami albo fraticelli. „Wkrótce Inkwizycja zabrała się do braci, zwanych franciszkanami duchowymi lub fraticelli, którzy się powoływali zbyt wiernie na doktrynę swego mistrza, krwawy wyrzut dla chciwości Kościoła rzymskiego.” (Reinach)


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Jezuici
Wrogowie rodzaju ludzkiego

 Zobacz komentarze (12)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Właśc. Giovanni Bernardone
[ 2 ] Miasto w środkowych Włoszech w regionie Umbrii, od 1367 w posiadaniu Państwa Kościelnego
[ 3 ] On pierwszy rozpoczął zwyczaj urządzania szopek betlejemskich, przez co wzbogacił katolickie wierzenia o wątek zwierzęcy
[ 4 ] Lea, Historia inkwizycji, t.1, s.302; amerykański historyk XIX-wieczny
[ 5 ] Religie Świata, Tom 1. Chrześcijaństwo, Wydawnictwo Pass, Bielsko-Biała 1998, s.46
[ 6 ] Salomon Reinach, Orpheus — Historja Powszechna Religij, Księgarnia F. Hoesicka, Warszawa 1929, s.314

« Zakony   (Publikacja: 04-07-2002 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 907  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Korpokracja jako system globalnego planowania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 967 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365