Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.407.895 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 540 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Agnieszka Zakrzewicz - Papież i kobieta
Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom II

Złota myśl Racjonalisty:
"Dlaczego tak często wracamy do męczeństwa tego jednego, przemienionego w abstrakcję cierpienia na krzyżu, a tak rzadko do cierpienia ludzi zabijanych za szukanie prawdy?"
 Prawo » Prawo karne i nauki penalne

Materialno-formalne ujęcie przestępstwa i wykroczenia skarbowego [2]
Autor tekstu:

Nie upatruję braku elementu materialnego w definicji przestępstwa jako luki czy wady takiej definicji, w związku z tym, że istnieje art. 1 § 2 KK oraz że wydaje mi się dopuszczalne przyjęcie realizacji każdego typu czynu przynajmniej z subminimalnym ładunkiem społecznej szkodliwości. Uważam jednak, że można równie dobrze przyjąć taką koncepcję relacji realizacji typu czynu i społecznej szkodliwości, dla której to definicja materialno-formalna jest doskonalsza (dodajmy, że doskonalsza logicznie; natomiast uważam, że ontologicznie zawsze definicja materialno-formalna będzie doskonalsza). I to bez żadnego osłabiania funkcji gwarancyjnych czy relatywizowania formalizmu. Jeśli bowiem przyjmiemy, że realizacja typu czynu czasami może się wiązać z zupełną nieszkodliwością społeczną lub nawet z korzyścią społeczną, to zastosowanie do tego klauzuli znikomości szkodliwości można oprzeć na argumentum a maiori ad minus. Ale po co, skoro lepiej byłoby to oprzeć na braku jednego z elementów przestępstwa i art. 1 § 1 KK? Konkretnym braku przestępstwa (a nie odnoszonym jakoby do jego abstrakcyjnego opisu). Jeśli dodatkowo taka definicja wydaje się nam być doskonalsza ontologicznie, i co się z tym wiąże — jeśli dzięki niej możemy na podstawie ustawy karnej mówić o przestępstwie bez tautologii, to w drugiej koncepcji relacji między realizacją typu czynu a społeczną szkodliwością wyższość materialno-formalnego ujęcia przestępstwa wydaje mi się zauważalna.

Ponieważ jednak konsekwencje wyboru między jedną a drugą koncepcją dla praktyki stosowania prawa (przy założeniu, że sąd uniknie nadinterpretacji dodania zasady nullum crimen sine periculo sociali do art. 1) wydają się de facto i de iure znikome, zatem kontrowersję tę uznaję za mało doniosłą, niewartą kruszenia argumentacyjnych kopii tudzież postulatów de lege ferenda.

Przejdźmy jednak na grunt KKS.

Skoro w KKS, uchwalonym później, społeczna szkodliwość uchowała się [ 11 ] jako warunek przestępności czynu, czy oznacza to, że ustawodawca postanowił się podzielić z sądami kompetencją ustalania społecznej szkodliwości typu czynu zabronionego? Oczywiście nie. Czy oznacza to, że definicja przestępstwa i wykroczenia skarbowego zawiera „ideologiczne deklaracje"? Być może, ale w rozważaniach dogmatycznych nie ma to żadnego znaczenia, tak samo jak rozważanie o tym, czy usuwanie materialnego elementu przestępstwa z KK było podyktowane precyzacją definicji przestępstwa, czy też „odreagowaniem dawniejszych związków z tzw. socjalistycznym prawem karnym". Na gruncie rozważań dogmatyczno-prawnych powinniśmy przyjąć, że ustawodawca, w swej kompetencji językowej, doszedł do wniosku, iż materialny element w definicji przestępstwa (jaki został pomieszczony w kodeksie późniejszym) lepiej ujmuje ontologię przestępstwa.

Warto też odwołać się do uzasadnienia projektodawców kodyfikacji karnoskarbowej. Otóż zgodnie z uzasadnieniem, pozostawienie elementu materialnego w art. 1 § 1 KKS jest uzasadnione tym, że poza przestępstwami odnosi się ona do wykroczeń, czyli dopiero uwzględnienie elementu materialnego miałoby pozwolić objąć karalnością także wykroczenia karnoskarbowe [ 12 ]. Istotnie, w KW także pozostawiony jest element materialny w definicji ogólnej wykroczenia. Nie zmienia to jednak wniosku, że zasada nullum crimen sine periculo sociali w KKS odnosi się także i do przestępstw.

Jeśli skłanialibyśmy się do wyłowienia różnic merytorycznych na tle różnic językowych w definicji przestępstw w KK i KKS, należałoby przychylić się do tezy, że byłyby to różnice nie ontologiczne, a aksjologiczne: Ustawodawca po to zawarł element materialny zarówno w § 2 jak i w § 1 art. 1. KKS, aby podkreślić znaczenie społecznej szkodliwości w ustalaniu bytu przestępstwa (oczywiście konkretnego) na gruncie prawa karnoskarbowego.

Następnie rodzi się kolejne pytanie: jakież to „podkreślenie" miałoby być, skoro klauzula znikomej szkodliwości obowiązuje zarówno na gruncie KK, jak i KKS, w obu kodeksach społeczna szkodliwość jest także dyrektywą wymiaru kary? Można zaproponować następującą tezę: Skoro określoność przestępstw i wykroczeń skarbowych w związku z dużym zakresem ich blankietowości i odesłaniach do przepisów o dużym stopniu zawiłości [ 13 ], niepewności i niestabilności, pozostaje dużo mniej doskonałe niż określoność przestępstw KK, zatem organ stosujący prawo powinien baczniejszą uwagę zwrócić na ładunek społecznej szkodliwości czynu, gdyż jej ocena na gruncie KKS jest nie tyle ważniejsza co bardziej skomplikowana i bardziej podatna na uproszczenia. Podobną tezę wysuwa A. Zoll w odniesieniu do zasady nullum crimen sine culpa, która została dodana do kodeksu karnego z 1997 r.: „Wyodrębnienie w art. 1 warunku zawinienia powinno skłaniać sądy do poświęcenia większej uwagi badaniu zawinienia i jego uzasadnieniu w wyroku skazującym" [ 14 ]. Można przecież powiedzieć: skoro bez pomieszczenia owej zasady w art. 1 i tak jest ona oczywista i niekwestionowana (raz, że jest podstawową zasadą prawa karnego, dwa, że wynika z innych przepisów), więc można się bez niej obejść. Podobnie obejść, jak sądzę, można by się bez nullum crimen sine periculo sociali w art. 1 KKS. A skoro jest tam owa zasada, powinna wskazywać na znaczenie społecznej szkodliwości.

O tym, że na gruncie prawa karnego skarbowego ocena społecznej szkodliwości jest bardziej problematyczna niż na gruncie kodeksu karnego świadczy moim zdaniem także okoliczność, iż czyny zabronione stypizowane w prawie karnym skarbowym w społecznej percepcji nie są tak często postrzegane jako etycznie negatywne tak często i z takim nasileniem jak czyny typizowane przez kodeks karny, które nie tylko są potępiane, bo zabronione, ale także jako moralnie naganne i destrukcyjne. Z podatkami i innymi daninami publicznymi oceny są mniej jednolite i skłonność do potępiania przestępstw skarbowych jest skorelowana ze stopniem akceptacji i aprobaty dla norm prawa finansowego. Z tym natomiast, zwłaszcza w ostatnich latach, za dobrze nie jest. Jak pisze L. Wilk: "Stąd dość charakterystyczna postawa społeczeństwa wobec zjawiska przestępczości skarbowej: domagamy się surowego karania wielkich afer, np. podatkowych czy celnych, sami będąc nader skłonni do umyślnego łamania lub przynajmniej obchodzenia [ 15 ], a niekiedy wręcz odrzucania, norm prawa finansowego, np. w zakresie podatków" [ 16 ]. Dlatego też można przyjąć, że czyny stypizowane w KKS zasadniczo mają charakter czynów mala prohibita („złe, bo zakazane"), w odróżnieniu od kodeksu karnego, który na ogół statuuje typy odnoszące się do czynów mala per se. Rozpatrywanie szkodliwości społecznej typów czynów jest przez to głównie trudniejsze, iż są bardziej podatne na upraszczanie swej materialnej ujemności do przedmiotu ochrony czy do uszczuplenia lub narażenia na uszczuplenie należności publicznoprawnej.

Jeśli rozluźnilibyśmy założenie racjonalności ustawodawcy, moglibyśmy oszczędzić sobie dogmatycznych rozważań nad problemami generowanymi sporami doktrynalnymi. Niemniej, jeśli już jest ta niekoherencja definicyjna w prawie karnym można próbować wyłuskać z niej coś konstruktywnego.


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Społeczna szkodliwość czynu a prawo karne skarbowe
Bitypy karnoskarbowe

 Dodaj komentarz do strony..   


 Przypisy:
[ 11 ] Precyzyjniej rzecz ujmując: uchowała się zasada nullum crimen sine periculo sociali, choć już pod szyldem „społecznej szkodliwości", a nie „niebezpieczeństwa".
[ 12 ] Z. Siwik, Projekt kodeksu karnego skarbowego — o kierunkach zmian w materialnoprawnych przepisach części ogólnej, CzPKiNP, nr 1-2/1998, s. 13.
[ 13 ] Obrazować to może choćby fakt, iż aktualnie samych formularzy PIT jest 41 rodzajów.
[ 14 ] Buchała, Zoll, op.cit., s. 14.
[ 15 ] Obchodzenie i łamanie norm prawa finansowego mają podobne jedynie skutki i wymiar materialny, natomiast formalnie są diametralnie różne, przy czym obchodzenie na ogół nie będzie kwalifikowane karnoprawnie czy nawet w ogóle może nie pociągać odpowiedzialności prawnej, zwłaszcza w związku zakwestionowaniu przez TK art. 24b §1 Ordynacji podatkowej, który pozwalał kwestionować urzędom skarbowym czyny mające na celu unikanie podatku — w świetle zasady zaufania do państwa i tworzonego prawa, wynikającej z art. 2 konstytucji oraz art. 217 określającego standardy, jakie muszą spełniać przepisy podatkowe (Prawo do legalnego unikania podatku, „Rzeczpospolita", 12.5.2004.). Natomiast uchylanie się od opodatkowania na ogół będzie kwalifikowane karnoprawnie, gdyż jest bezpośrednim łamaniem prawa podatkowego. Istotą uchylania się od opodatkowania jest, jak pisze V. Uckmar, „unikanie zapłaty podatku bez unikania zobowiązania podatkowego" (P. Karwat, Obejście prawa podatkowego, Warszawa 2002, s. 22-23).
[ 16 ] Wilk, [w:] O. Górniok (red.), Prawo..., s. 533.

« Prawo karne i nauki penalne   (Publikacja: 06-04-2007 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 946  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Polskie geny
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5333 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365