Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzieci za wszelką cenę

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-10-2012 13:16Hodża (11172 punktów)Dzieci za wszelką cenę
Ocena 3 na 13
Na marginesie wywiadu w RMF z rzecznikiem Konferencji Episkopatu Polski, ks. J. Klochem
fakty.inte(*)iec-posiadac-dzieci-za,1855829

Sprawa in vitro wałkuje się w naszym kraju od dwudziestu lat i Polska ponoć jest jedynym krajem europejskim, w którym ta technologia nie jest uregulowana prawnie. To skandal, ale nie o tym chcę tu powiedzieć. Również nie chcę się skupiać na kwestii aborcji, którą Kościół wykorzystuje jako najważniejszy powód swojego sprzeciwu dla tej metody leczenia niepłodności (czy też, jak to przedstawia Kościół, "obchodzenia" problemu).

Chcę mianowicie zwrócić tu uwagę na jedno zdanie księdza, z którym muszę się zgodzić, jakkolwiek w całym tym wywiadzie nie znalazłem dla niego tych uzasadnień, które ja dostrzegam w kontekście rozwoju technologii: "Nie jest etyczne chcieć posiadać dzieci za wszelką cenę" .

Otóż, moim zdaniem, rozwijanie technologii pozaustrojowego zapłodnienia jest drogą, która prędzej czy później zaprowadzi ludzkość w ślepy zaułek. Uważam, że posiłkowanie się technologią, aby zrekompensować niepłodność, która być może również ma jakiś związek z genetycznymi uwarunkowaniami osób, które nie posiadają dzieci, stanowić będzie jeszcze jeden sposób na utrwalanie w populacji materiału genetycznego, który nie został poddany selekcji naturalnej. Kiedyś rolę takiego selektora stanowiły choroby wieku dziecięcego; dziś, wraz z postępem medycyny, z masowymi szczepieniami, nie spełniają one tej roli. Jakkolwiek nikt nie robił chyba badań tego procesu (byłoby to chyba "niepoprawne politycznie") można domniemywać, że przynajmniej część z nieuleczalnych genetycznych chorób, które pojawiają się ostatnio wśród dzieci częściej, niż np. 100 lat temu może mieć związek z osłabieniem przez postęp cywilizacyjny (nie tylko medyczny) procesów naturalnej selekcji. Wiem, że to brzmi dość brutalnie, ale biologia jest brutalna.

Kiedy uzna się za normę pośrednictwo pozaustrojowych technik zapłodnienia, nie będzie już w przyszłości żadnych oporów przed tym, by np. leczyć genetycznie niektóre choroby, wtedy, kiedy takie techniki zostaną opracowane. Pojawi się kwestia granicy - kiedy dopuszczalne etycznie będzie ingerowanie w genom zarodka? Czy usunięcie genu odpowiedzialnego za zwiększone ryzyko nowotworu jest etyczne, ale genu odpowiedzialnego np. za ryzyko wystąpienia wad wzroku już nie? Nawet powiem, że dziwi mnie, iż Kościół nie dostrzega tego zagrożenia ukrytego w zaakceptowaniu pośrednictwa technologii w procesie prokreacji człowieka. Jakkolwiek nie polega on na obecnym etapie ludzkiej wiedzy na bezpośrednim ingerowaniu w genom, to pośrednio już jest (poprzez powoływanie do życia dzieci, spośród których część będzie obdarzona genami, które z jakichś powodów wywołują niepłodność, zatem "powinny" ulec usunięciu z puli genowej) a co więcej - stanowi precedens i otwarcie drogi, na której horyzoncie rysuje się tworzenie hybrydy człowieka i urządzeń technologii medycznej, o eugenice nie wspominając.

Chyba mogę mieć rację, że taka perspektywa jest niepokojąca.

Kościół natomiast, nie dopuszczając aborcji w żadnym przypadku, sprowadza postulat ochrony życia do absurdu. Wiadomo bowiem, że są przypadki tak uszkodzonych płodów o praktycznie nie rozwiniętym mózgu (może tu medycy powinni raczej zabrać głos, jak bardzo zdegenerowany może być płód), żądanie urodzenia których jest, moim zdaniem, aktem nieludzkim wobec kobiety, która by chciała poddać się aborcji w takim przypadku. (Tutaj zamieszczam link do strony, której wiarygodności nie potrafię ocenić, jednak podejrzewam, że są to zdjęcia prawdziwe: www.wykop.(*)rzadkich-wad-wrodzonych-plodu/ UWAGA, tylko dla osób o bardzo silnych nerwach).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>... Pal licho plotki.. skołowanych dzieci Ci nie szkoda?
Analizujesz to w kategoriach współczesnych. Wtedy w najwyższych sferach nie było szczególnych więzi między dziećmi, a rodzicami, poza kwestią dziedziczenia tytułu i majątku. To nie były rodziny, jak w telenowelach.
>Tu raczej nie o przekonanie chodzi. Tylko o wypierany, wewnętrzny ból. Wierz mi lub nie, w tym nie ma grama indoktrynacji. ...
Wierzę raczej, że są kobiety, które zrobią wiele dla pozyskania czyjegoś zainteresowania / współczucia. Mogą nawet opowiadać o aborcji, której ... nigdy nie dokonały. Nie takie rzeczy już widziałam.
>... Małe dziecko, właściwie nie dzieco - płód, usunąć łatwo. Później jednak żyć z tym już trudniej.
Jak napisałam - istotę, która funkcjonuje samodzielnie, czyli poza organizmem matki.
>> Wmawianie komuś, że aborcja jest tożsama z zabójstwem prowadzi do takich sytuacji, jak ta na Podlasiu.
>Nie bardzo kojarzę. Chętnie coś o tym przeczytam.
Kilkoro noworodków zabijanych przez matkę zaraz po urodzeniu. Chociaż podobno niektóre zostały zakopane żywcem. Ja jakoś nie chcę pogłębiać wiedzy nt. tego przypadku.
>A to, o czym tu mówimy - jesteś do tego zdolna, czy nie? Tylko pytam, nie mnie oceniać Twoje motwyacje/zdolnosci/poglądy ni karać, ani nagradzać.
Nawet bym twoich ocen nie wzięła pod uwagę (bez urazy). Nigdy nie chciałam mieć dziecka. Podstawowa zasada - unikać zajścia w ciążę. Ale gdybym zaszła, widziałam zawsze jedno wyjście dla siebie - na torach kolejowych. Samobójstwo traktuję w tych samych kategoriach - wolna wola do dysponowania własnym życiem.
>A czy tejemnica spowiedzi Cię też obowiązuje?
Nie poznałam tych "niewyspowiadanych" grzechów. Wiem jedynie, że nie zostały wyliczone. I, oczywiście, standard - stosowanie antykoncepcji, aborcje pewnie też.
>Myślałem bardziej o typie spowiedzi. W katolicyzmie, to dopiero można się deprechy nabawić przy księdzu w konfesjonale..
Bo księża są często chamscy i nietaktowni (a niektórzy chyba zboczeni). Jednak katolik wychodzi z poczuciem odpuszczenia grzechów, a protestant ma wciąż poczucie winy. Pewnie dlatego żyją uczciwiej.
>Z mojego świata: są różne wspólnoty katolickie, nie tylko takie jak opisujesz. ...
Też słyszałam, że polski katolicyzm to szczególna odmiana. Np. we Włoszech wygląda to nieco inaczej. Natomiast w Portugalii i w Irlandii chyba bardzo podobnie.
Też ci życzę ... miłej nocy.

#92
30-11-2012 21:30
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi liliac
Przede wszystkim dzięki za poświęcony mi czas Bardzo profesjonalnie to wszystko komentujesz.
Od czego jesteś specjalistką?
Co do autorki opracowania: stanowiska jednoznacznie ona nie zajmuje, i to z resztą jest dość zrozumiałe jako socjolog.

> Nie krępuj się Ale ryzyko nie jest duże - nie uznaję aborcji
> za metodę antykoncepcji. Są lepsze środki (nawet jeśli nie są 100%-owo
> niezawodne).

Oczywiście. Klasyczna aborcja to ostateczność.
Życzę zatem szczęścia w miłości bez aborcji, za to z czystą esencją przyjemosci

>> Zdaje się, w wątku obok pytałeś o Bieleckiego. Właśnie dał
>> "głos". Jak to Bielecki
> Przy okazji zajrzę.
> Ach nie - "dał głos" w sensie minusa.

Acha. Cieszmy się, że nie ma w ręku prawnie obowiązujacej bulli Benedykta XVI a propos nominacji Głównego Inkwizytora Polski

> W sprawie aborcji też już próbował nas na forum ewangelizować
> (nie jestem pewna czy od tego nie zaczął - można sprawdzić, jeśli
> komuś się chce). Popełnił kiedyś piękny post na tym polu pełen
> rozczulających "argumentów z autorytetu".

Niestety tak właśnie jest i z moich nikłych doświadczeń, choć trzeba przyznać że Marek Bielecki głębiej wnika w materiały źródłowe (oczywiscie wybrane, pasujące tylko do jego a priori postawionych tez)
Energię ma niespożytą, tylko szkoda że całość poświęca li tylko na dmuchanie w gwizdek.

> Na temat aborcji dużo
> lepiej rozmawiało się z Konowałem. Wydawał się być bardziej
> zainteresowany argumentami niż Bielecki.

Konował nie ma w sobie tyle narcyzmu, a to zdecydowany plus.

>>Musiał was tu przez ostanie lata nieźle przegimnastykować..
> Myślisz, że to dla niego jakaś forma pokuty?

Raczej dla nas
A na serio: jest kilka pozytywnych aspektów, choć np. p. Andrzej Bogusławski widzi też negatywy (zaśmiecanie forum, głupotę która razi) Z pozytywów to możliwość wyciągania i sprawdzania racjonalnych argumentów. Oczywiście głównie dla Was, ja się tu raczej uczę.

> Nie sądzę, by mógł się na tym forum czuć komfortowo.

To jest właśnie zagadka, której dotąd w 100% nie rozgryzłem (choć próbowałem)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,525127#w533276
Zastanawiam się jak wielka musi być w nim nadzieja (twarda głowa) skoro np. użył dziś kilku zdań jednoznacznie go tu przekreślających - zapewne czytałaś, widzę odpowiedziałaś na jeden mój wątek tam.
Śmieszne zarazem, i smutne.
U mnie już sporo pod 12 w nocy, pozdrawiam i dobranoc

#93
30-11-2012 23:05
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Jacek Głodzik
.
>Może podsyłałbyś jakies ładne kobitki, a nie stary staniszkisowski klonkier
Gdyby Pan poznał piękną biografię tej pięknej staruszki, to może nie dziwiło by Pana Big_zydowskie poczucie humoru. Już Panu wspomniałem, że i papieże i prezydenci i profesorowie byli kiedyś mniej poważnymi, a często i inne poglądy miewali.

Pozdrawiam.

@@@
.

#94
30-11-2012 23:27
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi liliac
.
>Zdaje się, w wątku obok pytałeś o Bieleckiego. Właśnie dał "głos". Jak to Bielecki
>>>>Przy okazji zajrzę.
>Ach nie - "dał głos" w sensie minusa. W sprawie aborcji też już próbował nas na forum ewangelizować (nie jestem pewna czy od tego nie zaczął - można sprawdzić, jeśli komuś się chce).
Tu po raz pierwszy (10-08-2011) Pan Bielecki włączył się w dyskusję: www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,439821#w440998 ale dwa tygodnie później (23-08-2011) już we własnym wątku rozpoczął nas ewangelizować właśnie od aborcji.
Służę linkiem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,443385/z,0

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#95
01-12-2012 10:54
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Anna Salman
> Wtedy w najwyższych sferach nie było szczególnych więzi między
> dziećmi, a rodzicami, poza kwestią dziedziczenia tytułu i majątku.

Z pewnością nie były to rodziny, jak w telenowelach (na szczeście ). Troszku wątpię aby "brak więzi" działał jakoś szczególnie terapeutycznie na dzieci, poza tym zadowolenie pana i pani Czartoryskich z zastanego stanu rzeczy to jest raczej argument za ewidentną hipokryzją tamtej epoki albo brakiem zdolności do głębszych związków/uczuć, ale faktycznie, można to też uznać za stan specyficznego samo-zadowolenia.

> Wierzę raczej, że są kobiety, które zrobią wiele dla pozyskania
> czyjegoś zainteresowania / współczucia. Mogą nawet opowiadać
> o aborcji, której ... nigdy nie dokonały. Nie takie rzeczy już widziałam.

Temat trudny, a ja nie jestem fachowcem aby to oceniać. Z resztą przyznam że po poniższej rozmowie z liliac muszę się solidnie zastanowić nad moim sposobem widzenia tego.

>> nie mnie oceniać Twoje motwyacje/zdolnosci/poglądy ni karać, ani nagradzać.
> Nawet bym twoich ocen nie wzięła pod uwagę (bez urazy)

W porządku. O to przecież chodzi.

> Nigdy nie chciałam mieć dziecka. Podstawowa zasada - unikać zajścia w ciążę.

Hm.. ok

> Ale gdybym zaszła, widziałam zawsze jedno wyjście dla siebie -
> na torach kolejowych. Samobójstwo traktuję w tych samych
> kategoriach - wolna wola do dysponowania własnym życiem.

Przyznam, że samobójstwo to dość daleko idąca konsekwencja tego zdarzenia.

> Wiem jedynie, że nie zostały wyliczone. I, oczywiście,
> standard - stosowanie antykoncepcji, aborcje pewnie też.

Niestety kolejny przykład hipokryzji, też smutny przykład człowieka złapanego w katolicką pułapkę. Założę się, że dobrze dobrana i mało dewocyjna para na rok-dwa przed ślubem również nie spowiada sie ze swojego udanego życia erotycznego.
Są jednak wyjątki, które czasem.. trafiają do prof. Lwa Starowicza.
Przykład któy samo opisuje: skrzętnie zachowywali wszystkie reguły reguły, więc spowiadać nie mieli się z czego, a poczatkowy ogień w kilka lat wygasł . A tu paradoksalnie trzebaby już podejmowac jakąś decyzję..
Smutne.

> Jednak katolik wychodzi z poczuciem odpuszczenia grzechów,
> a protestant ma wciąż poczucie winy. Pewnie dlatego żyją uczciwiej.

Z tym poczuciem odpuszczenia grzechów nie przesadzajmy
Ja nic takiego nie czułem. Raczej ulgę, że już mam to za sobą (mówienie własnych grzechów człowiekowi którego właściwie nie znam bywa stresujące)
miłego dnia!
PS Właśnie czytam "Nieprzystojne obnażenie" Nieźle się zaczyna

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
Hehe, mnie nie trzeba tego uczyć p. Andrzeju!
Rzeczywiscie, nie bardzo wiem "co autor miał na mysli" załączając zdjecie p. Jadwigi Staniszkis.
Swojego działania nie objaśnił - trudno, pewnie jakoś obaj to przeżyjemy.
łącząc pozdrowienia
PS gdyby pan wiedział ile pięknych Rosjanek na wysokich obcasach, z nogami do samego nieba chodzi tutaj po ulicach - myślę że natychmiast zabył.. yy.. zapomniałby o biografii tej znanej, pięknej staruszki

#97
01-12-2012 17:31
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Jacek Głodzik
.
>Hehe, mnie nie trzeba tego uczyć p. Andrzeju!
Ale jednak już z innego pokolenia jesteśmy. W moim ludzie szybko "łapali" podteksty.

>Rzeczywiscie, nie bardzo wiem "co autor miał na mysli" załączając zdjecie p. Jadwigi Staniszkis.
>Swojego działania nie objaśnił - trudno, pewnie jakoś obaj to przeżyjemy.
W moim pokoleniu np. uważano, iż dowcip wyłożony, to dowcip "wyłożony".
Dla Pana Staniszkis, to tylko staruszka, zaś Iredyński to już tylko trup.
Dla takiego jak ja starca takie postacie mają jednak swoje kulturowe znaczenie.

PS. W latach 1903 - 1977 żyła sobie pani Anais Nin, z zawodu artystka życia.
Jak widać już dawno nie ma się czym zachwycać, a ja nadal tkwię w zachwycie.
Ta baba wiedziała czym jest życie.

Pozdrawiam

@@@
.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
> Ale jednak już z innego pokolenia jesteśmy. W moim ludzie szybko "łapali" podteksty.

Skąd aluzja, że nie złapałem? Chcę, aby pan napisał to wprost.

> W moim pokoleniu np. uważano, iż dowcip wyłożony, to dowcip "wyłożony".

Nie zamierzam się domyślać "co autor miałna myśli". Albo pan napisze wprost, albo kończymy wątek.

>Dla Pana Staniszkis, to tylko staruszka, zaś Iredyńsk to już tylko trup.

Przeczytałem w Wiki, choć nie słyszałem. Widzę, że to niepokrony duch, będę wdzięczny za wyjaśnienie, dlaczego pan go wspomina. Znał go pan? To ciekawe.

>Dla takiego jak ja starca takie postacie mają jednak swoje kulturowe znaczenie.

Rozumiem i szanuję.

>PS. W latach 1903 - 1977 żyła sobie pani Anais Nin, z zawodu artystka życia.
Piękna kobieta, ma pan świetny gust

łącząc pozdrowienia

#99
01-12-2012 22:54
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Jacek Głodzik
.
>Skąd aluzja, że nie złapałem?
Zupełnie nie wiem skąd mi to przyszło do głowy.

>Chcę, aby pan napisał to wprost.
Ja też mam różne zachcianki, ale dopóki nie mam sankcji, to muszę liczyć się ze zdaniem innych.
Ja wiem co chcę napisać i właśnie to napisałem.

>>>>W moim pokoleniu np. uważano, iż dowcip wyłożony, to dowcip "wyłożony".
>Nie zamierzam się domyślać "co autor miałna myśli".
Żadnego przymusu nie ma.
Widziałem filmy, gdzie i oklaski i śmiech były w odpowiednich momentach odtwarzane. Mnie akurat takie filmy się nie podobają.
Natomiast ceniłem sobie np. "Kabaret starszych panów".

Opowiem dowcip, ale tłumaczyć też go nie mam zamiaru.
Ciotka trzy razy śmieje się z dowcipu.
Pierwszy raz, jak jej opowiedzą.
Drugi raz, jak wytłumaczą o co chodziło.
Trzeci raz, jak sama zrozumie.

Z katolicką ciotką jest trochę inaczej, gdyż za trzecim razem, to się oburza.

>Albo pan napisze wprost, albo kończymy wątek.
Na naszym forum, każdy może włączyć się w rozmowę, lub ją zakończyć nie odpowiadając. Ja piszę nie tylko do tych, do których dany post jest kierowany, ale do wszystkich inteligentnych ludzi, którzy potrafią mnie zrozumieć. Dlatego też odpowiadam na posty np. pana Konowala, który przecież mnie nie czyta, a jak by czytał, to też by nie zrozumiał.
Nie wszyscy wszystko i wszystkich potrafią zrozumieć, nawet gdy mówią w tym samym języku.

>Znał go pan? To ciekawe.
Podobnie jak Anais.

>Piękna kobieta, ma pan świetny gust
Tyle, iż fizycznie to ona średnio mi się podobała - nawet gdy była młodą.
Natomiast jestem zafascynowany pięknem jej osobowości. Umiała swoje życie przeżyć ciekawie, a to wielka sztuka.

Pozdrawiam.

@@@
.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
> Zupełnie nie wiem skąd mi to przyszło do głowy.

Tak myślałem

>>Chcę, aby pan napisał to wprost.
>Ja też mam różne zachcianki, ale dopóki nie mam sankcji,
> to muszę liczyć się ze zdaniem innych.
>Ja wiem co chcę napisać i właśnie to napisałem.

Już kiedyś panu napisałem (zgodnie z prawdą) że upierdliwych profesorów po prostu dotkliwie fizycznie biję, jednak tutaj zrobię dla pana wyjątek

>> Nie zamierzam się domyślać "co autor miałna myśli".
> Żadnego przymusu nie ma.

Nigdy nie twierdziłem, że moze być inaczej

> Widziałem filmy, gdzie i oklaski i śmiech były w odpowiednich momentach
> odtwarzane. Mnie akurat takie filmy się nie podobają.

Mnie też. Tu pana w 100% rozumiem.

>Natomiast ceniłem sobie np. "Kabaret starszych panów".
>Opowiem dowcip, ale tłumaczyć też go nie mam zamiaru.

O to nie poproszę, nie potrzeba.

>Ciotka trzy razy śmieje się z dowcipu.
>Pierwszy raz, jak jej opowiedzą.
>Drugi raz, jak wytłumaczą o co chodziło.
>Trzeci raz, jak sama zrozumie.

>Z katolicką ciotką jest trochę inaczej, gdyż za trzecim razem, to się oburza.

Słyszałem - potwierdzam - dowcip b. dobry

>>Albo pan napisze wprost, albo kończymy wątek.
> (..) Ja piszę nie tylko do tych, do których dany post jest
> kierowany, ale do wszystkich inteligentnych ludzi, którzy
> potrafią mnie zrozumieć. Dlatego też odpowiadam na posty np.
> pana Konowala, który przecież mnie nie czyta, a jak by czytał,
> to też by nie zrozumiał.

Rozumiem. Życzę zatem dydatktycznego powodzenia.

>> Piękna kobieta, ma pan świetny gust
> Tyle, iż fizycznie to ona średnio mi się podobał
> - nawet gdy była młodą.
> Natomiast jestem zafascynowany pięknem jej osobowości. Umiała
> swoje życie przeżyć ciekawie, a to wielka sztuka.

Ma pan rację, to wielka sztuka wykorzystać ten dar. Fajnie, że ta osoba pana do dziś kręci
Słyszał pan może o Krystynie Skarbek?

łącząc pozdrowienia

#101
01-12-2012 23:44
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Skąd aluzja, że nie złapałem? Chcę, aby pan napisał to wprost.
Pan Andrzej:
Cytat:
>> W moim pokoleniu np. uważano, iż dowcip wyłożony, to dowcip "wyłożony".

>Nie zamierzam się domyślać "co autor miał na myśli". Albo pan napisze wprost, albo kończymy wątek.
Pan Andrzej:
Cytat:
>>Dla Pana Staniszkis, to tylko staruszka, zaś Iredyński to już tylko trup.

> Przeczytałem w Wiki, choć nie słyszałem. Widzę, że to niepokrony duch, będę wdzięczny za wyjaśnienie, dlaczego pan go wspomina. Znał go pan? To ciekawe.
Już Ci Pan Andrzej tak podpowiada, a Ty nawet nie przeczytasz wystarczająco dokładnie wpisu w wikipedii.
Poza tym mamy jeszcze googla. Sorry więc, że zarżnę ten dowcip:
merlin.pl/HTML/978-83-7700-000-7.html
I prawdę mówiąc ja już teraz sam nie wiem, co w zasadzie było śmieszne we wpisie big_zyda. Poza uśmiechem na tym zdjęciu dużo śmieszniejsze jest chyba to, że Staniszkis sympatyzuje z PIS-em.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi maceox
Dziękuję, czytać i łapać jeszcze umiem. Mnie chodziło o coś innego:
Cytat:
Chcę, aby pan napisał to wprost.

Aluzje pisać umie więszosc. Wprost niewielu.

> Poza tym mamy jeszcze googla. Sorry więc, że zarżnę ten dowcip:
> merlin.pl/HTML/978-83-7700-000-7.html

U mnie jest prawie 3 w nocy i trochę już nie kontaktuję (dużo poszło na odpowiedzi p. Andrzejowi)

> I prawdę mówiąc ja już teraz sam nie wiem, co w zasadzie było
> śmieszne we wpisie big_zyda. Poza uśmiechem na tym zdjęciu dużo
> śmieszniejsze jest chyba to, że taka osoba, jak Staniszkis sympatyzuje z PIS-em.

Ano niestety. Cóż.. nie śmiałem tego przypomianć, ale słowo się rzekło.
Z resztą, może to jest odpowiedź..
Cytat:
Kiedy próbowano zdiagnozować przyczyny moich zaników wzroku, zrobiono mi kompletną tomografię komputerową mózgu. Okazało się, że mam poważnie uszkodzony płat czołowy, gdzie znajdują się tak zwane neurony lustrzane, odpowiedzialne za empatię, zdolność naśladowania i rozumienia innych, szczególnie ich emocji(..) Nieraz organizm poddany bardzo długo bardzo silnym stresom wyzwala enzymy, które także doprowadzają do zwapnienia całych obszarów neuronów lustrzanych. Efekt jest taki sam, jak po mechanicznym uszkodzeniu mózgu. (..) nie zawsze można sobie wyobrazić, co kto inny naprawdę odczuwa. Często popełnia się błędy

łacząc pozdrowienia, dobranoc

#103
01-12-2012 23:59
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Anna Salman
>> Np. "stare" wyznania protestanckie akcentują indywidualną odpowiedzialność przed bogiem.
>

... hmmm, ciekawe zdanie. I popieram je. Prawo nie powinno zajmować się "grzechami wobec Boga", inna sprawa jeżeli chodzi o skutki, wobec innych, tych "grzechów"...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...

#104
02-12-2012 00:23
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cenę
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Dziękuję, czytać i łapać jeszcze umiem.
>Mnie chodziło o coś innego:
To ja już nie wiem - to znaczy, że to ja nie załapałem prawdziwego sensu Twojego dopytywania? Nie wynikało ono z nieznajomości biografii Pani Profesor, tylko z chęci, aby Pan Andrzej napisał o tym wprost?
Jeśli tak, to dałem się nabrać, choć w takim razie i tak nie do końca rozumiem Twoich motywów. Po co miałby Pan Andrzej pisać o tym wprost, skoro zdjęcie zamieszczone przez big_zyda mówi samo za siebie?

> Cytat:
Chcę, aby pan napisał to wprost.

>Aluzje pisać umie więszosc. Wprost niewielu.

Czyli gdyby big_zyd napisał:
"A Staniszkis dokonała trzech aborcji, a mimo to się dzisiaj uśmiecha" - to by było wprost, nie?
I co? Uważasz, że to by było lepsze od tego, co big_zyd rzeczywiście wkleił i napisał?

>Aluzje pisać umie więszosc. Wprost niewielu.
Obawiam się, że jest raczej dokładnie odwrotnie.
Pozdrawiam

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dzieci za wszelką cgoś innegoenę
W odpowiedzi maceox
> Nie wynikało ono z nieznajomości biografii Pani Profesor,
> tylko z chęci, aby Pan Andrzej napisał o tym wprost?

Chodziło dokładniej o to zdanie z p. Andrzeja:
"Już Panu wspomniałem, że i papieże i prezydenci i profesorowie byli kiedyś mniej poważnymi, a często i inne poglądy miewali". Może p. Andrzej moją reakcję "mnie nie trzeba tego tłumaczyć" odniósł do czegoś innego, nieważne.
Druga sprawa: wpis big_zyda "Pierniczysz" nad zdjęciem JS pod wątkiem, w którym piszę jak widzę aborcję.
Panu Andrzejowi w związku z tym odpisałem "Nie zamierzam się domyślać "co autor miałna myśli".
JS zwierzeń o własnej aborcji rzeczywiście nie znałem, choć teraz doczytałem. Natomiast po wpisie zaczynającym się od "pierniczysz" motywację do uzupełnienia wiedzy miałem średnią.
Czy teraz wszystko już jasne?

> Czyli gdyby big_zyd napisał:
> "A Staniszkis dokonała trzech aborcji, a mimo
> to się dzisiaj uśmiecha" - to by było wprost, nie?

Mniej-więcej

> I co? Uważasz, że to by było lepsze od tego, co
> big_zyd rzeczywiście wkleił i napisał?

Lepsze-gorsze, a jakie to ma teraz znaczenie? Niech już pisze, jak chce.

>> Aluzje pisać umie więszosc. Wprost niewielu.
> Obawiam się, że jest raczej dokładnie odwrotnie.

Być może, nie bierz moich słów o statystyce zbyt dosłownie.
Ja taki jakiś dziwny jestem, że wolę się nie domyślać w wątpliwych kwestiach.
Taka natura
A jak jest z Tobą, uważasz że najlepszym sposobem dobrej komunikacji jest indukcja domysłów?
łącząc pozdrowienia

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365