Racjonalista - Strona głównaDo treści
Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
07-06-2014 23:08Selanos (12869 punktów)Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
Ocena 20 na 20
Być może słyszeli Państwo o 11-latce które zgwałcona przez dwóch kuzynów (14 i 15 lat) zaszła w ciąże. Najprawdopodobniej w tym przypadku doszło albo dojdzie do aborcji, nie ma żadnych pewnych informacji na ten temat

Redaktor Terlikowski nie mógł oczywiście przejść obok tej sprawy obojętnie. Według redaktora Terlikowskiego nie ma powodów, żeby "zamordować niczemu winne dzieciątko".

Lekarzem nie jestem, ale ciąża 11-latki to chyba dość niebezpieczna sprawa.

Według Terlikowskiego, dziewczynkę chce się "ponownie zgwałcić aborcją".

Pan T. nie pierwszy raz pokazuje, że taki dramat jak gwałt na jedenastolatce i ciąża (oraz ewentualny poród), to dla niego drobnostka. Dla redaktora T. liczy się tylko płód który jeszcze nie jest na tyle rozwinięty, żeby myśleć czy czuć. Jest to o tyle ironiczne, że to nas, złych "morderców" którzy są za aborcją, oskarża się o brak empatii.

W świecie jakim chciałby go pan T. ta jedenastoletnia dziewczynka zapewne zmuszona byłaby urodzić. W jaki sposób? Możemy sobie wyobrazić, być może zostałaby odebrana rodzicom i "otoczona opieką" lekarzy którzy podpisali deklarację wiary i katolickich psychologów z KUL.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej..
#361
26-06-2014 23:26
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Jacek Głodzik
.
>>>>Natomiast racjonaliści mają dostatek argumentów aby wszystkie fideistyczne bzdury odrzucić, tyle tylko iż zaślepieni swoją wiarą fideiści pojąć ich nie mogą.
>Tak, kojarzy mi się tutaj pewien most w Indiana Jones:
www.youtube.com/watch?v=r_ORj8gRjzk
Józef Mirosław Życiński (1948 - 2011) - polski biskup rzymskokatolicki, profesor zwyczajny filozofii, doktor habilitowany filozofii nauki, doktor teologii, biskup diecezjalny tarnowski w latach 1990-1997, arcybiskup metropolita lubelski w latach 1997-2011: - Łatwiej skakać w ciemność, gdy wiadomo, że w mroku czekają wyciągnięte ramiona Ojca. Trzeba nam zachęcać do tej radykalnej decyzji tych, którzy przeżywają duchowe rozterki. Wielkich decyzji nie sposób w pełni zracjonalizować. Trzeba zaufać i dać Bogu szansę...

SOREN KIERKEGAARD Uważał, że zinstytucjonalizowana religia uniemożliwia jednostce nawiązanie autentycznej relacji
z Bogiem. Wiarę w Boga widział jako skok w nieznane, oparty na zawierzeniu w obliczu braku. Wiara nie jest systemem filozoficznym i powinna być inaczej rozważana Prawdziwa wiara, to żarliwe oddanie, a nie żadne wyrobione przekonanie. To nie tylko w CO, ale i JAK wierzymy Konieczne jest podjęcie decyzji - skok w nieznane.


Ale skoki wiary różnie się kończą i dopóki nie jesteśmy wiarą całkiem zaślepieni może racjonalniej nie skakać? Wieczny raj i tak poczeka jak dojdziemy tam trochę wolniej.

Pozdrawiam.

@@@
.

#362
26-06-2014 22:56
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi vifix
> w takich sytuacjach jest jeszcze możliwość, że to
> nadawca źle zredagował swoje myśli
>Generalnie, w takich sytuacjach wypadałoby wyjaśnić niezrozumiałą kwestię.

Masz rację. Wybacz vifix'ie niewinną zaczepkę
Miałem na myśli, że lekarz ginekolog, zajmujący się do tego swoją profesją (udzielający informacji na temat przypadku) jest zdecydowanie bardziej
wiarygodny od świadka ducha.

Czym się kierowałeś przy zakupie swojego samochodu / motocykla / rowera?
Czy uwierzyłbyś w informacje mające doprowadzić Cię do inwestycji ciężko zarobionego gorsza, przekazywane przez nie mającą pojęcia o motoryzacji wiedźmę, które zobaczyła w szklanej kuli? (markę i model)
Nie. Dlatego moim zdaniem mieszanie świata rzeczywistego z nadprzyrodzonym i ich zakładników to pomyłka.

> Nie podoba mi się sytuacja, że legalizuje się
> PRAWO domagania się np. ode mnie pieniędzy przez
> dziewczynę mojego kuzyna na jej dziecko.

Pozwól ze zapytam: kto jest ojcem?
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#363
26-06-2014 23:16
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Elasp
> Muzycznie coś strasznego, jak można słuchać czegoś takiego?

Ano jak Pan widzi można. Zresztą dobra zasada, że o gustach się nie dyskutuje - starta czasu.

> Czy pan zwariował?

Otoczenie mówi mi coś wręcz przeciwnego, że czasem przydałby mi się kawałek wariactwa

> Nie lepsza taka muzyka: youtu.be/8DbspjE3FZ8 Sam film jest skądinąd wielkim arcydziełem.

Filmu nie widziałem, po zajawce widzę że z pewnością ma klimat.
Słuchając muzyki przypuszczam, że lubi Pan muzykę do filmu "Misja" Enio Moricone.

> Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Ten, kto wierzy
> w Boga, wierzy także w istnienie bezwzględnego i jednoznacznego
> zła (inna rzecz, że to zło jest wręcz skłonny personifikować;
> można powiedzieć, że "Bóg" to dla odmiany spersonifikowane
> najwyższe i absolutne dobro).

Tak, znam ten pogląd. Osoby, które tak wierzą również znam.
Niestety to bardzo duże uproszczenie, które nie pozwala takim osobom działać bez większych strat własnych i czyichś. Co gorsza, zazwyczaj wiąże się to z obijaniem się o fanty w składzie porcelany, gdzie zamiast tłuczenia można by pić jakąś wyśmienitą herbatę (np. chińską Żelazną Boginię Miłosierdzia) z cieniutkiej filiżanki.

> Pytanie 1: czy ateista, odrzucający istnienie Boga, uznaje
> istnienie bezwzględnego i jednoznacznego (niekoniecznie
> spersonifikowanego) zła, czy także takie zło odrzuca?
> Jeżeli przyjmuje, że pewien czyn X jest bezwzględnie
> i jednoznacznie zły, jak może ten osąd uzasadnić?

Zadał Pan dwa pytania nie odpowiadając na moje wcześniejsze umieszczone tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,622763#w625055
Jak Pan sądzi, jaką mam teraz motywację, by prowadzić z Panem dalej merytoryczną rozmowę?

> Pytanie 2: Czy zdanie "Bóg zakazuje czynu X"
> nie jest przypadkiem pewnym sposobem powiedzenia, że
> "czyn X jest bezwarunkowo zły"?

Dobra kwestia. Chowam w pamięci.

> Czym różni się człowiek uznający pewne rzeczy za
> bezwzględnie dobre, a pewne za bezwzględnie złe
> od człowieka religijnego?

Dobre i ważkie pytanie. Odpowiedź uzależniam od Pana postawy j.w.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#364
26-06-2014 23:47
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Elasp
.
> Ateista nie wierzy w istnienie bytów nadprzyrodzonych =/= wierzy w ich nieistnienie.
ateistaa.b(*)ako-wiara-w-nieistnienie-boga/
adonai.pl/cuda/?id=35
www.fronda(*)s/o-wierze-ateistow,35300.html
www.solafi(*)ent&task=view&id=298&Itemid=88
lewandowsk(*)e-brakiem-wiary-w-boga,256.htm

Wiara w niewiarę

Czasem spotykamy się ze zdziwieniem, że ateista się nawrócił, a tak naprawdę on tylko zmienił wyznanie. Przed tym wierzył, że Boga nie ma, a teraz wierzy, że On jest. Jeszcze niedawno spotykaliśmy się z "osobistymi wrogami Pana Boga" walczącymi z wszelkimi przejawami religijności i gnębiącymi ludzi za udział obrządkach. Dzisiaj ci sami, z nie mniejszym zapałem, prześladują jednostki, indyferentne religijnie, pragnące w praktyce przestrzegać rozdziału kościołów od państwa.

Do wszelakiej działalności społeczno-politycznej oraz wszystkich idei podchodzę dosyć krytycznie, uważając, że w praktyce życia nie jest możliwe pełne osiągnięcie jakiegokolwiek ideału. Czy mając tak krytyczne podejście do rzeczywistości mogę nazwać się sceptykiem? Chyba nie, gdyż - na przykład - mocno wierzę (lub jestem głęboko przekonanym), że poprawa bytu ludzi społecznie dyskryminowanych jest możliwa. Zgodnie z tym poglądem znajomi "pragmatycy" nazywają mnie wierzącym idealistą. Znowu, z tym określeniem nie zgadzają się ci, którzy wierzą w Boga i nazywają mnie niewierzącym, I już wydawałoby się, że zostałem sklasyfikowany, ale po chwili otrzymuję od nich pytanie: - "Nie wierzysz w Boga? No to trudno, niektórzy już tak mają, ale powiedz - w co wierzysz? Bo wierzyć w "coś" koniecznie trzeba".

Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".

Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.


Takie jest wyznanie wiary niewierzącego, ale żaden wierzący i tak w nie nie uwierzy, a z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Rzucanie grochem w betonową ścianę większy ślad na niej pozostawi niż przedstawianie racjonalnych argumentów irracjonaliście. Ot trochę ruchów frykcyjnych w kierunku fideisty lecz bez żadnej przyjemności, a taka robota bez przyjemności to grzech jak .... cholera.

@@@
.

#365
26-06-2014 23:46
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
Z tych dwóch zdecydowanie sympatyczniejszy jest Soren Kierkegaard. Przynajmniej dla mnie.
Józef Mirosław Życiński mówi bardziej o pasterstwie dla owczarni, o zachęcaniu bez wchodzenia w głębsze motywacje zachęcanego. Dla mnie zdecydowanie odstręczające.
Ale jakaś myśl w obydwóch przypadkach jest.
Skoki z pewnością tak. Kwestia, czy do wiary? Żarliwość człowiek co jakiś czas przeżywa, choćby w odniesieniu do partnerki (czasowe ogłupienie).
Przypominam sobie, jak w wieku około 12 lat skoczyłem pierwszy raz na główkę z wieży na basenie. Nikt mnie nie namawiał, ale wielu kolegów już wcześniej samodzielnie skoczyło, a ja chciałem się przełamać i zobaczyć jak to jest.
Niesamowite przeżycie, pamiętam do dzisiaj. Czy mi coś dało? Na pewno tak. Wiele razy później tak skakałem w przenośni, robię to z resztą do dzisiaj. Wot żyzn

> Ale skoki wiary różnie się kończą
> i dopóki nie jesteśmy wiarą całkiem zaślepieni
> może racjonalniej nie skakać?

Zgadza się. Szczególnie lepiej nie skakać do basenu bez wody.

I dobrze byłoby nie skakać z w ł a s z c z a , gdy jesteśmy zaślepieni. Bo wtedy jest największe prawdopodobieństwo uległości i zrobienia głupot w ekstazie lub pędzie poddaństwa dla czyjejś zachcianki.
A życie mamy jedno.
Niestety mam świadomość, że to trochę tak, jak "dobrze byłoby nie być pijanym po wypiciu flaszki".

> Wieczny raj i tak poczeka jak dojdziemy tam trochę wolniej.


Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Elasp (6859 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Zadał Pan dwa pytania nie odpowiadając na moje wcześniejsze umieszczone tutaj:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,622763#w625055

Proszę ewent. powtórzyć to pytanie - nie otwiera mi się Pański post, ale początek całego wątku.


#367
27-06-2014 07:33
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Elasp
Proszę bardzo.
Pytanie wytłuszczone, niżej dodaję jeszcze kontekst

> 4. Ludzie dość powszechnie uznają istnienie:
> kont bankowych, pojęć, sposobów, praw, uprawnień,
> problemów i niezliczonej liczby innych rzeczy, które
> nie są po prostu złożeniami atomów.

Słusznie Pan zauważył. Choć nie można przecież powiedzieć, że są to byty.
To przeważnie narzędzia, nazwane sytuacje, abstrakcyjne pojęcia które mają przedstawić pewne skomplikowane emocje i stany dynamiczne.
Te wszystkie rzeczy, czy też pojęcia mają swoje przeznaczenie, są użyteczne.
A teraz pytanie do Pana: czy ludzie dość powszechnie uznają istnienie licha?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#368
27-06-2014 08:02
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Czym różni się człowiek uznający pewne rzeczy za
>> bezwzględnie dobre, a pewne za bezwzględnie złe
>> od człowieka religijnego?

Postaram sie odpisać szerzej.
Dość sensownie pisze m.in. o tym kol. naszego forumowego kolegi A. Bogusławskiego, Izdebski:
Zgadza się on z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". Idąc dalej twierdzi, że język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używa często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto".
Izdebski celnie zauważa, że człek czyni tak dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji".

W namacalnej rzeczywistości zdarzeń ludzkich nie ma rzeczy raz na zawsze i bezwzględnie dobrych czy złych.
W danej sytuacji, zjawisku czy czynie zazwyczaj można dopatrzeć się dobrych i złych stron.
Do tego nie wystarcza patrzenie na samą sytuację, trzeba również patrzeć w przód.

Jak pisze dalej Izdebski (wtyłuszczenie moje):
Cytat:
Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.


W Pana cytacie człowiek uznający pewne rzeczy za bezwzględnie dobre (a inne za bezwzględnie złe) od człowieka religijnego w istocie różni się niewiele.
Obaj bez stałej gotowości weryfikacji swoich poglądów przez nowe doświadczenie nasączeni są ideologią i praktycznie bez znaczenia jest, czy będzie to ideologia religijna, komunistyczna, konsumpcyjna, tyrania guru itp.
Ludzie Ci myślą i działają na bardzo podobnej zasadzie.

Jeszcze jedno: człowiek opierajacy w ciemno swoją wiarę na poglądach i dogmatach zinstytucjonalizowanej religii, ale pragnący być otwartym na argumenty poddające się weryfiakcji wczesniej czy później z takiej formy religijności odchodzi.
To normalny, w zasadzie dobry proces. Ale nie przeczę, że może danego osobnika martwić, może pojawiać sie czasowe poczucie winy itp. W zasadzie bardzo często tak sie dzieje.
Pozdrawiam serdecznie!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#369
27-06-2014 08:44
 Ocena 3 na 3
szarley (54906 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Jacek Głodzik
> A teraz pytanie do Pana: czy ludzie dość powszechnie uznają istnienie licha?

W kopalni takie Licho ma na imię Szarlej

#370
27-06-2014 09:19
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Nie. Dlatego moim zdaniem mieszanie świata rzeczywistego z nadprzyrodzonym i ich zakładników to pomyłka.

Ale ja nic podobnego nie robię.
Poza tym nie jestem pewien czy doczytałeś o co chodziło w wątku na który odpowiedziałeś. Szanowna Pani raczyła mi tłumaczyć, że wie iż nie da się urodzić w wieku xx lat bo wie to z relacji ginekologa na temat jednego przypadku. Ja natomiast chciałem jej zwrócić uwagę, że na podstawie czyjejś relacji dotyczącej jednego przypadku nie można wyciągać wniosków.

>Pozwól ze zapytam: kto jest ojcem?

Po pierwsze, sytuacja jest hipotetyczna.
Po drugie, kuzyn.

#371
27-06-2014 09:37
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi szarley
Takie to licho ten Szarley..


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#372
27-06-2014 09:41
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi vifix
> wie iż nie da się urodzić w wieku xx lat bo wie to z relacji ginekologa na temat
> jednego przypadku. Ja natomiast chciałem jej zwrócić uwagę, że na podstawie
> czyjejś relacji dotyczącej jednego przypadku nie można wyciągać wniosków.

Zgadza się. Po trzecie Matka Boska była przecież brzemienna wieku 12 lat. I co? I wiele

>> Pozwól ze zapytam: kto jest ojcem?
> Po pierwsze, sytuacja jest hipotetyczna.
> Po drugie, kuzyn.

To po jakiego grzyba masz płacić? Przepraszam, nie rozumiem co chcesz powiedzieć przez swoje "PRAWO domagania się np. ode mnie pieniędzy przez dziewczynę mojego kuzyna na jej dziecko".
Domaga się?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#373
27-06-2014 10:24
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Elasp
> Jeżeli przyjmę jako definicję, że Wszechświat = świat fizyczny, to możemy zapytać: dlaczego fideista ma się zgodzić na taką definicję?

Dlatego, bo jest to bardzo dobra definicja. A jest bardzo dobra, bo fideista nie jest w stanie wskazać realnie istniejącego obiektu, który nie należałby do świata fizycznego. A więc świat fizyczny to wszystko, czyli Wszechświat.

#374
27-06-2014 10:42
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Słusznie Pan zauważył. Choć nie można przecież powiedzieć, że są to byty.To przeważnie narzędzia, nazwane sytuacje, abstrakcyjne pojęcia które mają przedstawić pewne skomplikowane emocje i stany dynamiczne.

Konto bankowe nie jest pojęciem. Pojęcie konta bankowego jest pojęciem, natomiast konto bankowe - nie.

>A teraz pytanie do Pana: czy ludzie dość powszechnie uznają istnienie licha?


Nie, nie uznają istnienia licha, chociaż używają słowa "licho" w mowie potocznej. Natomiast uznają istnienie np. sposobu, w jaki rzecz działa, a nie tylko używają słowa "sposób". Sposób nie jest złożeniem atomów. Potoczna ontologia nadal jest więc nie w pełni materialistyczna.

#375
27-06-2014 10:58
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
W odpowiedzi Elasp
Owszem. Konto bankowe nie jest pojęciem, a pewnego rodzaju narzędziem do wymieniania się dobrami przez ludzi i instytucje. Składniki do samodzielnego dopasowania wymieniłem po przecinku, pewnie Pan nie zauważył.

> Nie, nie uznają istnienia licha

A istnienie aniołów uznają. Dziwne, prawda?

> chociaż używają słowa "licho" w mowie potocznej

Dokładnie.

> Natomiast uznają istnienie np. sposobu, w jaki rzecz działa, a
> nie tylko używają słowa "sposób". Sposób nie jest złożeniem atomów.
> Potoczna ontologia nadal jest więc nie w pełni materialistyczna.

Owszem nie jest w pełni materialistyczna, a to min. z tego powodu, że świat jest dynamiczny, czyli w ciągłym ruchu. Poza tym istnieją też różne interesy istot żywych, w tym człowieka.

Ale to w niczym nie dodaje esencji do ontologii boskiej, przynajmniej ja tego nie dostrzegam.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365