 |
Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-09-2014 13:45 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
7 na 7 | Bóg jakikolwiek (dopuszczany przez niektórych agnostyków).
Bóg który nie wpływałby na wszechświat, nie mógł nas ochronić przed taką czy inną katastrofą z kosmosu i sam wyznaczyć datę końca ludzkości jest dziwny!
Jeszcze bardziej dziwny i bez sensu (jak kwiatek do kożucha) jest Bóg który nie oferuje nam życia pozagrobowego.
Życie pozagrobowe "dusz" jest dziwne po pierwsze z racji materialnej natury myślenia i decydowania wynikającej wprost z ewolucyjnego pochodzenia naszego mózgu od zwierzęcego.
A teraz najciekawsze. Znam z autopsji (to znaczy z pewnego środowiska, w którym mieszkałem) dwa podobne przypadki.
Pierwszy. Chłopca w szkole podstawowej co miał nierozpoznany w porę wylew krwi do mózgu. O mało nie umarł. Stał się osobą co prawda chodzącą oraz mówiąca od biedy ale bardzo infantylną i niesamodzielną. Sytuacja poprawiała się z latami ale bardzo powoli i nigdy nie wróci do normy.
Drugi. Jakiś wypadek, nurkowanie, czy nieudana narkoza, nie pamiętam ale duża już dziewczynka (liceum) straciła przytomność i doznała niedotlenienia. Wróciła do siebie na tyle, że wróciła do szkoły i dała rade ją skończyć.
Ale była już inna. Szczególnie głupia i ujawniająca sporą AMORALNOŚĆ gdy na imprezach poczęstowano ją alkoholem.
Obie te osoby mogą w życiu trafić w towarzystwo które wykolei je do reszty.
Mając 12 czy 17 lat te osoby były inteligentnymi, oczytanymi osobami mającymi już ciekawe poglądy. Ale przeżyją jeszcze kilkadziesiąt lat. W jakiej wersji pójdą do nieba.
Bóg gdyby był musiałby wpuścić do nieba kopie takiego człowieka z każdego tygodnia życia.
W sumie kilkanaście tysięcy różnych klonów (z różnych chwil). To samo dotyczy każdego innego człowieka. Z wiekiem można zinfantylizować się z powodu zwykłej, podstępnej choroby neurologicznej.
Dlatego dusz nie ma bo nie ma ani jednego konkretnego człowieka. Chyba ze niebo jest pełne zidiociałych (medycznie to rozumiem) staruszków, staruszek i pół-debili (w sensie medycznym - nie obrażam tych ludzi) PRZEMIESZANYCH z tymi co im się udało dotrwać do zgonu w wyśmienitej formie intelektualnej i poglądowej - to ostatnie słowo (poglądy w chwili śmierci) też ważne bo kształtują tożsamość człowieka. Ktoś powie, a może one wszystkie nagle zmądrzeją? Nielogiczne! Uczynić mądrymi takich ludzi to dać im ogrom nowej wiedzy, nowych poglądów, nowego sposoby rozumowania. To będzie stwór całkowicie sztuczny. Równe dobrze Bóg mógłby sobie od razu (z pominięciem życia na Ziemi) stworzyć bilion takich dusz i z nimi gadać i gadać i gadać! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | Wychodzę z założenia, że dzieciom trzeba mówić to, co na ich poziomie jest mniej-wiecej zrozumiałe. A to niekoniecznie Leibnitz czy Wittgenstein  hej, Jasne Podobnie jest z religią - ani przekazujący ani dziecko-odbiorca nie mają bladego pojęcia o co chodzi - jedyne z czego zdają sobie sprawe to strach przed karą boską lub nagroda w postaci raju ... Racjonalnie rezygnujemy z Leibnitza w przedszkolu i postawówce - tym bardziej powinniśmy chronić dzieci przed wmawianiem im istnienia diabłów , demonów , ogni piekielnych i boskich planów makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | > Dobrze by było gdybyśmy jako ludzka cywilizacja objęli naszą etyką przynajmniej ssakiNo nie wiem, brzmi to czasem cokolwiek złowróżbnie  . Docent Religa kazał np. zabić świnię, żeby chwilowo wszczepić umierającemu po przeszczepie pacjentowi jej serce. Groziło to również szympansowi z ZOO Gucwińskich  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#408 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | hej, Ale nie chodzi tu o jedną świnie czy szympansa lecz o miliony zabijanych zwierząt - dzień w dzień Czy redukcja tej niewyobrażalnej rzezi nie byłaby potrzebna , właściwa ? makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | Z pewnoscią wymagałoby to wyrzeczeń. Pytanie, czy nas na to stać, skoro b. często sami ze sobą do ładu dojść nie możemy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#410 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | . > Wiara jest właściwie tym samym co wychowanie.www.racjonalista.pl/forum.php/s,534570www.racjon(*).php/s,478028/z,0/d,14#w486007> Wierzysz w to co opowiada ci babcia, mama i tatuś - i jest to wiara bezwarunkowa, bezwzględna> Czym skorupka nasiąknie ....> Każde wyjście z takiego automatyzmu jest wyjątkowe i trudne> Tym trudniejsze im mniej różnorodne jest otoczenie i środowisko> To jest powód dla , którego indoktrynacja dzieci zajmuje fundamentalne miejsce w polityce kościołów> Od najmłodszych lat realizowany jest ordynarny szantaż moralny i psychiczny ...> Na młodych umysłach wywołuje to niewyobrażalne wrażenia - trudno się z tego otrząsnąćwww.racjon(*).php/z,0/d,32/s,577720#w585173> Dlaczego nie uczymy w przedszkolach Sokratesa, Pain'a, Nietsche'go, Kołakowskiego?www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,565192#w565778> Jeżeli sądzimy , że dzieci potrafią zrozumieć śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie to zrozumieją też Leibnitza czy Wittgensteina ...www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,565192#w565816> Destrukcyjny wpływ religii widać wszędzie gdzie brakuje różnorodności, szacunku i tolerancji, empatii i życzliwości.www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,629795#w629957@@@ . |
#411 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | > Nie, nie ma mowy o kłamstwie.> 1. Dopuszczam istnienie Istoty NajwyższejNie twierdzę, że Ty kłamiesz. Napisałem niżej > >Rzecz jasna, jeśli ktoś wierzy to nie kłamie przekonując innych do wiary.Pytam, czego oczekujesz od ateistów w związku z Twoimi argumentami za religią. Załóżmy, że przekonasz ateistę, że religia jest lepsza niż brak religii. Oczekujesz, że zacznie chwalić religie? Ale religia bez wiary w kogoś, kto obserwuje ludzi chyba nie zadziała, nie spowoduje, że staną się lepsi. A zatem musiałby wmawiać ludziom, że taki ktoś istnieje. To nie byłoby kłamstwo, jeśli sam nie wierzyłby w to? Albo może oszustwo. > Są zatem dwa argumenty za teizmem. Jeden teoretyczny (możliwość istnienia Istoty Najwyższej), drugi praktyczny (korzyść wynikająca z uznawania jej istnienia)To, że coś może istnieć, nie znaczy, że istnieje. (Wierzysz we wszystko, co teoretycznie może istnieć?) Korzyść wynikająca z uznawania istnienia Istoty Najwyższej też nie jest dowodem na jej istnienie. Ani nawet argumentem za istnieniem. Czyli powtórzę się: Nie wiadomo, czy Bóg istnieje, ale lepiej w niego uwierz, bo jak nie będziesz wierzyć, to staniesz się niemoralny.Przyznaj, że mało przekonujące, bo kto się przejmuje własną niemoralnością? > Ateizm jest szarlatanerią także dlatego, że rzekomo opiera się jedynie na wynikach nauki, a zarazem oręduje za wolnością człowieka (zwłaszcza za wolnością od religijnego zabobonu). Tymczasem nauka w coraz większym stopniu przeczy wolności człowieka, odsłaniając mechanizmy stojące za indywidualnym jak i grupowym wyborem (pod warunkiem, że przez "wybór" rozumieć się będzie coś opisywalnego w języku współczesnej nauki). Jedynym sposobem na ocalenie tezy o wolności człowieka jest więc powiedzenie, że rzeczywistość badana przez naukę nie jest całą rzeczywistością, co religia ubiera w barwne podanie mówiące o istnieniu nas nie tylko jako ciała, ale i nieśmiertelnej i wolnej duszy, dokonującej własnych, suwerennych "wyborów".Ciekawe uwagi. Są podejrzenia, że wiara w wolną wolę powoduje, że ludzie są bardziej moralni. Jednak teza o wolności może być tylko iluzją wolności. Ja uważam, że wmawianie ludziom, że mają wolną wolę to pewna manipulacja. Ale może warto się nad tym wszystkim zastanowić. Nie wiem, czy dusza tu jest potrzebna. Jeśli ktoś może wierzyć w niewykrywalną przez naukę duszę, to równie dobrze może wierzyć w wykluczoną wolną wolę w materialnym mózgu. Zakładając, że jednak ludzie mają jakąś wolność wyboru: Poznając mechanizmy stojące za naszym wyborem stajemy się bardziej świadomi swoich decyzji i dzięki temu zwiększa się nasza wolność wyboru. Więc w praktyce nie ma sprzeczności między orędowaniem za wolnością a ujawnianiem mechanizmów wyboru. To raczej trzymanie ludzi w niewiedzy odbiera im możliwość świadomego decydowania, za to daje im iluzję, że sami decydują. > (pod warunkiem, że przez "wybór" rozumieć się będzie coś opisywalnego w języku współczesnej nauki)Możesz podać przykład wyboru nieopisywalnego w języku współczesnej nauki? > Ażeby nie zostawiać racjonalistów w poczuciu już całkowitej porażki...Nie sądzę, żeby racjonaliści odczuli porażkę, ale doceniam Twoje intencje. |
#412 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości |
> Pytam, czego oczekujesz od ateistów w związku z Twoimi argumentami za religią.> Załóżmy, że przekonasz ateistę, że religia jest lepsza niż brak religii.> Oczekujesz, że zacznie chwalić religie? Ale religia bez wiary w kogoś, kto obserwuje ludzi chyba nie zadziała, nie spowoduje, że staną się lepsi. A zatem musiałby wmawiać ludziom, że taki ktoś istnieje. Nie. Wystarczy, że wmówi, że taka istota może istnieć. Jeżeli powiem, że przewód może być pod napięciem, to jeżeli jesteś rozsądny, nie dotkniesz go tak samo, jak człowiek ostrzeżony, że przewód jest pod napięciem. Religii wystarcza możliwość, a ateiści chcą tę możliwość wykluczyć. > To nie byłoby kłamstwo, jeśli sam nie wierzyłby w to? Albo może oszustwo. Odpowiedź powyżej. > To, że coś może istnieć, nie znaczy, że istnieje. (Wierzysz we wszystko, co teoretycznie może istnieć?) Pomijam dla świętego spokoju ten szczegół, który mówi, że natura Boga jest taka, że jeżeli jest możliwy, to istnieje. > Korzyść wynikająca z uznawania istnienia Istoty Najwyższej też nie jest dowodem na jej istnienie. Ani nawet argumentem za istnieniem.Przecież na takiej właśnie zasadzie dowierzamy naszym zmysłom. To, co mówisz, jest więc niestety tak samo fałszem, jak to, co mówiłeś wcześniej. > Czyli powtórzę się:> Nie wiadomo, czy Bóg istnieje, ale lepiej w niego uwierz, bo jak nie będziesz wierzyć, to staniesz się niemoralny.Przyznaj, że mało przekonujące, bo kto się przejmuje własną niemoralnością? Odpowiedź wyżej, każdy powinien przejmować się własną niemoralnością. > Ciekawe uwagi. Są podejrzenia, że wiara w wolną wolę powoduje, że ludzie są bardziej moralni. Jednak teza o wolności może być tylko iluzją wolności. Ja uważam, że wmawianie ludziom, że mają wolną wolę to pewna manipulacja. Ale może warto się nad tym wszystkim zastanowić. "Ja uważam, że wmawianie ludziom, że mają wolną wolę to pewna manipulacja." Zatem karanie ludzi za popełnione przez nich czyny to także "pewna manipulacja". Albo człowiek jest wolny i odpowiada za swoje czyny, albo nie. Ateista, jeżeli opiera swój światopogląd jedynie na dorobku nauki, powinien być przeciwnikiem kar jako reliktu, związanego z zabobonem "wolnej woli". Nie ma winnych, są tylko uwikłani w niefortunne związki przyczynowo-skutkowe, sięgające wstecz daleko poza świadomość i ciało (rzekomego) sprawcy. Można powiedzieć: jeżeli znalibyśmy wszystkie związki przyczynowe, musielibyśmy przyznać, że nikt nie jest niczemu winien, a jeżeli kogoś karzemy, to tylko dlatego, że nie znamy pewnych łańcuchów przyczynowych, które sprawiły, że pewien czyn miał miejsce. Dlaczego karać człowieka za niewiedzę sędziego, za jego nieznajomość pewnych związków przyczynowo-skutkowych? Jeżeli nie ma winnych, to nie ma także i dobrych. Jeżeli pewien łańcuch przyczyn i skutków doprowadza mnie do zbrodni (i z tej zbrodni mnie tym samym usprawiedliwia), to tak samo pewien łańcuch przyczyn i skutków doprowadził do tego, że np. uratowałem tonącego człowieka. Nie powinienem więc oczekiwać pochwały, gdyż byłem tak samo zdeterminowany. Ateizm "oparty na nauce" oznacza więc nie tylko krach religii, ale i krach moralności w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Albo więc odrzucimy tradycyjne rozumienie dobra i zła, kary i nagrody, albo odrzucimy ateizm "oparty na nauce". > Nie wiem, czy dusza tu jest potrzebna. Jeśli ktoś może wierzyć w niewykrywalną przez naukę duszę, to równie dobrze może wierzyć w wykluczoną wolną wolę w materialnym mózgu. Jedna wiara chyba nie rożni się od drugiej - używasz innych słów. > Poznając mechanizmy stojące za naszym wyborem stajemy się bardziej świadomi swoich decyzji i dzięki temu zwiększa się nasza wolność wyboru. To tak jakby powiedzieć: ten, kto wie, że ma raka, jest zdrowszy od tego, kto nie wie. To, co piszesz, to taka racjonalistyczna gadka-szmatka. Nie daj się na to nabrać. |
#413 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | . > Twierdzę, że są religie, których wpływ na ludzkość jest korzystny, tzn. bardziej korzystny niż brak tych religii, czyli bardziej korzystny niż obecność pewnych innych religii lub obecność ateizmu. Cholera!Można by powiedzieć, iż w "Ośrodku Racjonalistyczno-Sceptycznym im. de Voltairea nowy voltaireanin się nam objawił: Voltaire uważał, że należy pozbyć się przesądów religii objawionej i przyjąć religię rozumową (naturalną, deizm), której wymaga moralność (Gdyby Boga nie było, należałoby Go wymyślić), odrzucał więc koncepcję "bożej opatrzności", kwestię "dobrego Boga", który pozwala na istnienie zła (zob. teodycea, problem zła), pozostawiał bez odpowiedzi.Gdyby nie część zasadnicza wolterowskich myśli: Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. (...) do panującej we Francji religii katolickiej, tak jak do wszystkich innych religii (w tym protestantyzmu, judaizmu i islamu) odnosił się wręcz wrogo. Jego najsłynniejsze zdanie: Ecrasez l'infâme! (Zdeptajcie bezecne!), które stało się mottem wrogów Kościoła, potępiało wszelki fanatyzm religijny. Voltaire jednak zawsze potępiał ateizm i deklarował wiarę w Boga (jako "pra-przyczyny" wszystkiego); był fundatorem kościoła katolickiego w Ferney. Postulował rozdział państwa i Kościoła oraz tolerancję dla wszystkich religii.> Zwłaszcza ateizm jest groźny, albowiem prowadzi albo do humanizmu, albo do hedonizmu. Ateizm?www.racjonalista.pl/forum.php/s,613298#w613439www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,620829#w621021Moim zdaniem nie same religie/ideologie są groźne, a dopiero groźną jest wiara w nie. Dlatego tu już wielokrotnie powtarzam: Każda wiara (niezależnie od jej przedmiotu) ogranicza nas intelektualnie - a także moralnie, usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Im wiara jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną tym jest groźniejszą.> Hedonizm wyniszcza jednostkę,Tak, nawet cały Kościół. (09.03.2008.) Benedykt XVI: Mentalność hedonistyczna i konsumpcyjna szkodzi życiu kościelnemu. Papież ostrzegł, że sekularyzacja, hedonizm i powierzchowność "wynaturzają" Kościół i wiarę, a "sekularyzacja jest nie tylko zewnętrzną groźbą dla wierzących, ale objawia się od dawna w łonie samego Kościoła". "Dominująca mentalność hedonistyczna i konsumpcyjna u wiernych i duszpasterzy sprzyja dryfowaniu ku powierzchowności i egocentryzmowi, które szkodzą życiu kościelnemu" - podkreślił Ojciec Święty. Wszystkie postawy ekstremalne są świadectwem ograniczeń intelektualnych, a gdy są połączone z wiarą jedynosłuszność własnych przekonań świadczą wprost o idiotyzmie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,518799#w519927Dotyczy to zarówno hedonizmu, jak i ascetyzmu. > natomiast humanizm likwiduje w krótkim czasie całe społeczeństwa i narody, jak tego dowodzi historia humanizmu komunistycznego, a zwłaszcza niewinne ofiary, liczone w setkach milionów.www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,523045#w524776www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045/z,0 Sceptycyzm i niewiara nigdy nie skłonią człowieka do dokonywania barbarzyńskich aktów. Zwalczany przez Kościół komunizm i popierany przez Kościół faszyzm były religiami politycznymi.Wszystkie masowe zbrodnie są podlane jakimś religijnym sosem. www.racjonalista.pl/forum.php/s,610192#w610555@@@ . |
#414 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | > Pomijam dla świętego spokoju ten szczegół, który mówi, że natura Boga jest taka, że jeżeli jest możliwy, to istnieje.Dla ludzi odrobinę inteligentnych, którzy choć powierzchownie kumają najbardziej podstawowe detale z matematyki i logiki jest jasne, że żaden Bóg istnieć nie może! To jest jasne dla każdego człowieka o przynajmniej średniej IQ (100) o ile nie zabrania sobie myśleć logicznie. Bóg nie może istnieć bo nie może panować nad światem bo nie może znać całej przyszłości bo ta jest nieskończona, a ponadto byłby jej niewolnikiem(sic!). Po prostu filozofować mozna o wszystkim ale odrzucając kompletnie bezsensowne głupoty (czyli wiarę w Boga). Zapytaj kolego najgłupszego matematyka jakiego znasz czy można przeanalizować i znać całą przyszłość (wszyStkie jej momenty) aż do nieskoŃczoności, której nie ma  Jestem zdruzgotany poziomem logiki w Polsce  Dramat Panie i Panowie. Elsap - naprawdę wierzę w ciebie że masz te 101 IQ i POZWOLISZ SAM SOBIE RAZ UCZCIWIE POMYŚLEĆ - RAZ!!! I zrozumiesz, że Bóg osobowy istnieć nie może! RAZ W ŻYCIU ELSAPIE BĄDŹ UCZCIWY W MYŚLENIU! Pozdrawiam |
#415 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości |
> > Pomijam dla świętego spokoju ten szczegół, który mówi, że natura Boga jest taka, że jeżeli jest możliwy, to istnieje.> Dla ludzi odrobinę inteligentnych, którzy choć powierzchownie kumają najbardziej podstawowe detale z matematyki i logiki jest jasne, że żaden Bóg istnieć nie może! Leibniz (IQ 210) najwyraźniej nie kumał, Pascal (IQ 190) także. Szkoda, że nie było wtedy niejakiego Kaganka, który by ich oświecił. > To jest jasne dla każdego człowieka o przynajmniej średniej IQ (100) o ile nie zabrania sobie myśleć logicznie.> Bóg nie może istnieć bo nie może panować nad światem bo nie może znać całej przyszłości bo ta jest nieskończona, a ponadto byłby jej niewolnikiem(sic!).Dlaczego nieskończoność świata miałaby się wykluczać się z jego całkowitym poznaniem? Tylko przy założeniu, że poznajemy świat po kawałku i że to poznanie odbywa się w czasie. W przypadku Boga można spokojnie odrzucić obydwa założenia. Bóg, jeżeli istnieje i poznaje, nie poznaje świata ani po kawałku, ani w czasie. To całkowicie obala Twój "dowód". Poza tym jakim cudem świat jest nieskończony? Wydaje mi się raczej, że jest właśnie skończony. Nie jest wcale pewne, czy alternatyw dotyczących przyszłości jest nieskończenie wiele - to też należałoby pokazać. Dlaczego niby miałby być niewolnikiem świata? Przedmiot poznawany może być wytworem poznającego, całkowicie przezeń kontrolowanym. > Zapytaj kolego najgłupszego matematyka jakiego znasz czy można przeanalizować i znać całą przyszłość (wszyStkie jej momenty) aż do nieskoŃczoności, której nie ma  > I zrozumiesz, że Bóg osobowy istnieć nie może!> RAZ W ŻYCIU ELSAPIE BĄDŹ UCZCIWY W MYŚLENIU!Gdzie pisałem, że Bóg musi być osobowy? Wskaż miejsce. |
#416 12 na 12 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości | > Dopuszczam istnienie Istoty NajwyższejCzy ma Pan na myśli żyrafę, czy sekwoję? |
#417 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości |
> >Dla ludzi odrobinę inteligentnych, którzy choć powierzchownie kumają najbardziej podstawowe detale z matematyki i logiki jest jasne, że żaden Bóg istnieć nie może!> Leibniz (IQ 210) najwyraźniej nie kumał, Pascal (IQ 190) także.Oj rety !!!!! Skąd masz informacje o poziomie inteligencji Leibniza i Pascala ?!?!?!?!?! Czy za ich życia przeprowadzana testy IQ ?!?! Kto jest źródłem tych informacji ?!?! Proszę o rzeczową i konkretną odpowiedź.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości |
c. d. poprzedniego postu: Trudności, jakie podnosisz, to obecnie już pseudo problemy, gdyż rozwiązano je mniej więcej 300 lat temu - w "Teodycei" Leibniza. Mógłbyś znać przynajmniej elementarną literaturę... |
#419 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości |
> Nie, nie ma mowy o kłamstwie.> 1. Dopuszczam istnienie Istoty Najwyższej (dlatego, że nikt nie wykluczył jej możliwości),> 2. Nie twierdzę, że I. N. ma cechy Boga z religii X, ale nie też wykluczam, że ma cechy Boga z religii X.Fajne masz marzenia. Ale ja mam więcej "danych" Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen. Tu jest konkretnie napisane co i jak. Jako wierzący nie możesz nie wierzyć. Bóg to bóg może wszystko. Dziękuje nie odpowiadaj. Przypomnę jest październik i różaniec Szach mat. |
#420 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości |
> Czy ma Pan na myśli żyrafę, czy sekwoję? Nie, głupotę. Ona jest zdecydowanie największa. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|